FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 57, 58, 59 ... 70, 71, 72  Następny
  Ocena najnowszych rozdziałów mang [SPOILERY]
Wersja do druku
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 24-05-2013, 01:22   

Vampire Knight 93

KONIEC telenoweli, koniec, koniec! Wreszcie! Czytałam toto chyba tylko z przyzwyczajenia i niechęci do porzucania dawno rozpoczętych tytułów. Gdyby nie to, że jest godzina, która jest, to pewnie turlałabym się po podłodze ze śmiechu. To był taki spektakularny pięćdziesięciostronicowy skok na główkę na płytką wodę, co spowodowało skręcenie karku mangi. Ten ostatni rozdział to czytałam z oczami wielkimi jak spodki, bo aż nie dowierzałam tym wszystkim bzdurom, a autorce już dawno wyraźnie zaczynało brakować paliwa i końcówka to już nic niewarte opary. Nie... To było na SERIO?

Spoiler: pokaż / ukryj
- Kaname kaput --> Yuki leci do Zero --> Yuki rodzi córkę, którą to chyba spłodził braciszek --> Yuki jest z Zerem i chyba rodzi jego syna, bo ciężko mi uwierzyć, że wyszłyby Yuki bliźniaki, bo ani ona, ani brat nie mieli szarych włosów --> po tysiącu latach chyba umiera Zero --> Yuki udaje się do lodowej krypty braciszka i w końcu poświęca się, by dać mu życie ludzkie --> Kaname budzi się szczęśliwy(?) z amnezją, w towarzystwie swojej córki i syna(?) --> KOniec.
Jakby się tak zastanowić to Yuki jest skończoną wredotą: budzi brata, który ma szansę odzyskać jeszcze pamięć, ona sama przecież odzyskała i wróciła do wąpiórzenia; zostawiła swoje dzieci, z których przynajmniej jedno jest czystej krwi i ma przerąbane z nieśmiertelnością.
Jeżu, jakie to było głupie i dziurawe.

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
C.Serafin
Gość
PostWysłany: 25-05-2013, 10:08   

Naruto rozdział 631
Po całkiem sporej liczbie mniej lub bardziej nadętych rozdzialików Kishimoto postanowił narysować coś na sporej fazie. I o dziwo jest nie tylko głupio, ale też całkiem zabawnie i gdybym nie był takim sztywniakiem pewnie turlałbym się teraz po podłodze ze śmiechu. Choć o wiele bardziej niż nowe marzenie Sasuke (hahaha!), spodobała mi się reakcja pierwszego na spotkanie Madary i WTF trzecioplanowych postaci. Brakuje tylko tego, by Tsunade z żywym Nejim na plecach wyskoczyła zza krzaka informując, że na razie nie ma zamiaru oddawać tytułu smarkaczom. Ależ to jest durne!


Feng Shen Ji rozdziały 39-44, czyli początek drugiej serii
Końcówka pierwszego sezonu jednak nie była krótkotrwałą pomyłką przy pracy i poprowadzenie fabuły ponownie ogranicza się do napuszczenia na siebie bohaterów i nieprzekonywujących zwrotów akcji. Niestety, ewidentnie wprowadzono za dużo deus ex machina, a sposób ponownego pojawienia się Nieśmiertelnego Feniksa i Mrocznych mają prawo budzić śmiech. A szkoda, bo wątek podwójnej zdrady miał naprawdę świetny potencjał i można go było poprowadzić z większym wyczuciem, zamiast przechodzić od razu do bitwy.

Fabularnie jest więc najwyżej średnio z jednym jednak wyjątkiem - retrospekcja poświęcona Wielkiemu Bogowi Zniszczenia, jego nauce sztuk walki i życiu w ludzkim świecie były wprost niesamowite. Naprawdę trudno mu nie współczuć z powodu tragedii i szaleństwa, do jakich go doprowadzono. Niemal równie ciekawie rozwinięto Wielkiego Boga Wojny, choć nie sądziłem, że możliwe jest wyciągnięcie czegoś ciekawego z czerwonoskórego mięśniaka, której sensem istnienia jest obrona świata bogów i wykonywanie ich poleceń bez najmniejszego wahania. A jednak się udało i okazało się, że za tą swoją wiecznie zachmurzoną, kwadratową szczęką ukrywał zaskakująco silne uczucia, na czele z współczuciem i wspaniałomyślnością.

Poza tym bohaterowie głównie się leją po mordach. No dobra - Główna Kapłanka zajmuje się raczej knuciem niż walką. A robi to w nadzwyczaj udany sposób i wciąż jestem pod wrażeniem jej wredności i dwulicowości. Więcej czasu poświęcono też narzeczonej głównego bohatera, choć jestem zdania że z jej kontaktów z pewnymi istotami nie może wyjść nic dobrego. Z drugiej strony upadli bogowie też nie okazali się dotąd zbyt dobrym wyborem, a bohaterowie niestety potrzebują silnych sojuszników. W dodatku wreszcie nauczyła się czegoś poza gotowaniem i całkiem nieźle idzie jej trollowanie kapłanki, poprzez dziecinnie łatwe unikanie ataków i nazywanie jej "drogą ciocią". Nie daje się też zwieść ładnie brzmiącym przemowom i stara się dobrze przemyśleć sytuację, zwracając uwagę na wszystkie możliwości. Oj, para bohaterów całkiem nieźle się dobrała i Bai Cai będzie kiedyś naprawdę dobrą cesarzową, pod warunkiem że pozbędzie się na dobre swojej wkurzającej naiwności. Przy okazji ktoś wreszcie zauważył, że młodym przydałby się ślub.

Wygląda też na to, że czeka nas powrót głównego bohatera, bo najwyższa pora by ktoś zrobił porządek z tym bajzlem i ochrzanił kogo trzeba. Choć przyznaję, że pewna wyspa okazała się nadzwyczaj oryginalnym, ciekawym i pełnym potencjału miejscem, a sekrety techniki walki zwanej aurą wytopu (ang. smelting aura) są zaskakujące i najprawdopodobniej służyła ona pierwotnie czemuś o wiele szczytniejszemu niż okładanie się po łbach.

Może mi się zdaje, ale zauważalnie poprawiła się kreska, choć już wcześniej powodowała opad szczęki. Aż podlinkuję kilka stron przedstawiających spotkanie z Bogiem Wojny, kapłankę, bohatera kopiącego tyłki gigantom, Tian Kuia i tragedię pewnej pary. Niestety, pomyliłem się odnośnie zaawansowania fanowskiego przekładu i okazało się że druga seria jest prawie dwa razy dłuższa od pierwszej, więc minie cały rok zanim zostanie przetłumaczona. Zastanawia mnie tylko tryb wydawniczy, bo ta manhua powstaje od zaledwie 2010 roku, a już ukazały się trzy kolejne serie liczące po kilkadziesiąt długich rozdziałów. W dodatku nie mogę znaleźć żadnych informacji o wydaniu tomikowym. Czyżby całość ukazywała się w zeszytach jako dwutygodnik?
Powrót do góry
shugohakke Płeć:Mężczyzna
Najstarszy Grzyb

Dołączył: 15 Gru 2011
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 05-06-2013, 12:13   

Naruto 633
Yay! Festiwal popisów drugiego planu. Pchnięcia fabuły na przód nie uświadczysz, ale za to jest cała masa ładnych technik wykorzystanych to klepania zupełnie anonimowych, odradzających się potworków. Ech... gdzie te czasy, gdy w Naruto każdy bad guy miał własną historię i twarz?
Niemniej jednak shiny, shiny i w ogóle sparkle - nowe (i stare) jutsu wyglądają fajnie.

_________________
I crossed the mountain and I climbed the river...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 07-06-2013, 13:50   

Fairy Tail 334
O, zabili kogoś. Ładnie zabili.

Podejrzewam, że powinnam się przejmować, ale w tym momencie jestem zbyt zajęta zastanawianiem się jak wskrzeszą tą postać.

Bleach 540
To miało chyba być ujawnienie epickiego foreshadowingu, ale wypadło absolutnie idiotycznie. Seriously, to nie ma sensu...

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
shugohakke Płeć:Mężczyzna
Najstarszy Grzyb

Dołączył: 15 Gru 2011
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 07-06-2013, 16:06   

Tren napisał/a:

O, zabili kogoś. Ładnie zabili.

Poczekam. Jak za tydzień zobaczę podziurawione zwłoki to uwierzę, że wskrzeszanie jest potrzebne ^^

_________________
I crossed the mountain and I climbed the river...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 09-06-2013, 11:43   

Shingeki no Kyojin 46

No, Eren... ładnie cię u@#&%li. Nie masz wielkiego pola manewru po tym rozdziale:

Spoiler: pokaż / ukryj
- O, ani Bert ani Reiner nie chcą tak po prostu zabić Ymir? A może planują to potem?
- Tak czy siak, chyba przekonali ją do współpracy i teraz mamy 3:1.
- Dowiedzieliśmy się... niewiele w sumie, poza tym, że panowie szukają King Konga.
- Ciekawe, czy Eren będzie na tyle głupi, by w tych warunkach próbował uciekać...

Generalnie fajny rozdział, ale mam wrażenie, że ciut przegadany.

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
C.Serafin
Gość
PostWysłany: 09-06-2013, 13:40   

Shingeki no Kyojin rozdział 46, który można streścić do mema: being Eren is suffering.

W zasadzie nie dzieje się niemal nic, co nie dziwi, skoro całość ogranicza się do gadaniny czwórki wyczerpanych fizycznie i psychicznie bohaterów, otoczonych ze wszystkich stron przez tytanów, w tym przynajmniej dwóch nietypowych. W dodatku najważniejszy z nich jest w dość kiepskiej kondycji, a cała reszta zachowuje kluczowe informacje dla siebie. Choć z różnych półsłówek i aluzji można wyciągnąć dość niepokojące wnioski i wygląda na to że czeka nas

Spoiler: pokaż / ukryj
bitwa na dużą skalę pomiędzy włochatymi przybyszami, a "miastowymi" tytanami, zajmującymi najpewniej jedno z miast muru Marii, a utrata Reinera i Bertholdta mogłaby spowodować zagładę całego miasta. Z drugiej strony "miastowi" wcale nie są lepsi i planują stopniowe niszczenie kolejnych bram w imię przyszłości świata i ludzkości. Czyżby planowali przemianę niedobitków którzy przetrwają w inteligentnych tytanów i prowadzenie życia takiego jak krewniacy naszego King Konga? A może chodzi po prostu o przejęcie po trupach władzy z rąk dotychczasowego króla? W każdym razie odpowiedź na męczące mnie od początku pytanie "dlaczego?" nie pada i trzeba będzie na nią poczekać jeszcze długo.

Najpierw jednak trzeba się uporać z obecną sytuacją i mam wrażenie, że autor szykuje bohaterom coś wyjątkowo paskudnego i zaskakującego. A jedna z pewnych dwóch bohaterek na pewno nie wyjdzie z tego żywa.
Powrót do góry
shugohakke Płeć:Mężczyzna
Najstarszy Grzyb

Dołączył: 15 Gru 2011
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 09-06-2013, 16:34   

Shingeki no Kyojin 46
Ależ Eren głównobohaterzy... Cały rozdział tylko doprasza się o wskazanie mu jakiegoś villiana do naklepania, by zbawić ludzkość i dotrzeć do happy endu.

Podobają mi się sylwetki
Spoiler: pokaż / ukryj
Reinera i Bertholdta.
Mordercy i wrogowie ludzkości, którzy sobie zupełnie we swoim złem nie radzą są tacy.... odświeżający. Dość mam już psychopatów, którzy, poza faktem, że sieją śmierć i zniszczenie, odgrywają zupełnie zdrowe jednostki.

A Ymir zdobywa kolejne punkty za myślenie, co nie wróży jej długiego życia ^^

Ukryto spoiler. Tren

_________________
I crossed the mountain and I climbed the river...


Ostatnio zmieniony przez shugohakke dnia 09-06-2013, 22:38, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
C.Serafin
Gość
PostWysłany: 09-06-2013, 19:49   

shugohakke napisał/a:

Podobają mi się sylwetki %$#!@ i *(&*^*(^.

Spoiler alert!!! Przypominam, że aż do najnowszych rozdziałów pełnili oni rolę bohaterów pozytywnych, więc dobrze byłoby nie wspominać ich imion. Z drugiej strony faktycznie obaj całkiem nieźle się udali autorowi i ich wątek coraz mniej mi zgrzyta.
Powrót do góry
shugohakke Płeć:Mężczyzna
Najstarszy Grzyb

Dołączył: 15 Gru 2011
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 11-06-2013, 18:44   

Magi 184
Po dłuższej przerwie jest i Magi. A dzisiejszym odcinku mamy małą, uroczą dziewczynkę podżegającą do samobójstwa.
Wygląda też na to, że trochę przedłużający się Magnostadt arc zmierza ku końcowi.

_________________
I crossed the mountain and I climbed the river...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Smk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 28 Sie 2011
Status: offline

Grupy:
Syndykat
PostWysłany: 11-06-2013, 18:56   

Aoki Hagane no Arpeggio 45
Cute battleships doing cute things.
Ja rozumiem budowanie postaci i świata, ale na bogów mórz i oceanów, my chcemy hot ship on ship <or sub> action.

I więcej tsundere krążowników.

Bleach 540
KUUUUBOOOOooooooo....

_________________
There is no "good" or "bad". There is only "fun" and "boring".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
shugohakke Płeć:Mężczyzna
Najstarszy Grzyb

Dołączył: 15 Gru 2011
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 14-06-2013, 13:48   

Fairy Tail 335
Widzę, że celem zwiększenia dramatyzmu dorzucono parę innych trupów. Ale, zaraz! Okazało się, że jednak wcale nie ^^

edit.
Magi 185
Ha! L2P Kubo - tak się robi plottwisty ^^
Czuję się jakbym znów czytał Hugo - wszyscy są jakoś powiązani. Jaki ten świat mały.

_________________
I crossed the mountain and I climbed the river...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 18-06-2013, 21:48   

Gakuen Alice 180

Czyli koniec, jak się ostatecznie okazało, jednej z moich ulubionych mang. Ileż to się bohaterowie napłakali, namartwili i nacierpieli przez ostanie 11 lat... ale było też sporo zabawnych momentów. Zakończenie nieco ekspresowe i mam wrażenie odrobinę niekompletne, ale generalnie bardzo mi się podobało z tą słodko-gorzką nutą charakterystyczną dla autorki.

Pandora Hearts 85

Acha... Mocno poszatkowany rozdział ze skokami między scenami. Jakoś bez rewelacji, powiedziałabym. Napięcie opadło już miesiąc temu i jeśli autorka się nie pospieszy, to mam wrażenie, że może zrobić się nudno... To nie będzie tak jak z Gakuen Alice, że od momentu "zbliżamy się do końca" do faktycznego finału minął prawie rok, prawda? >_________<

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Smk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 28 Sie 2011
Status: offline

Grupy:
Syndykat
PostWysłany: 19-06-2013, 19:47   

And Bleach 542


KUUUUUUUUUUUUUUUUBOOOOOOOOOOOOOOO!!

_________________
There is no "good" or "bad". There is only "fun" and "boring".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
C.Serafin
Gość
PostWysłany: 20-06-2013, 17:50   

Neon Genesis Evangelion rozdział 96 i ostatni
Wreszcie! Po tylu latach, w kółko zawieszanego, wydawania tej mangi ukazał się ostatni rozdział! Szału jednak nie ma, bo bardzo luźno łączy się z poprzednimi i pojawia się w nim jedynie trójka znanych nam postaci. Niestety, zmarnowano świetną okazję na dorzucenie tylu cameo ile się da. Trudno też oprzeć się wrażeniu, że praktycznie cały finał został podporządkowany nowemu przesłaniu, ograniczającego się do krótkiego motta.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 58 z 72 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 57, 58, 59 ... 70, 71, 72  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group