FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 475, 476, 477 ... 521, 522, 523  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
Nanami Płeć:Kobieta
Hodor.


Dołączyła: 18 Mar 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
House of Joy
PostWysłany: 20-01-2015, 19:03   

Co my tu mamy...
Akatsuki no Yona 15
ZMIENILI MI OPENING I ENDING. Myślałam, że będą się trzymać starych, także wzięli mnie z zaskoczenia...
Przy pierwszych dźwiękach nowego openingu "Akatsuki no Hana" o mało nie spadłam z fotela. Wszakże poprzedni opening był instrumentalny, dosyć dynamiczny i niezwykle nastrojowy. A nowy... wprowadza wręcz agresywna nutę techno (czy coś w tym stylu), ostrym wokalem, na dodatek zmienionym mocno komputerowo. Po kolejnych podejściu stwierdzam, że sam w sobie nie jest zły - ale pasuje do klimatu serii jak pięść do nosa! Oraz oczywiście nie współgra z grafika w tle, co jest ostatnio chyba jakaś plaga wśród anime. Sam opening to zlepek starego openingu i kilku nowych scen. No i jest bardzo ładny, co im się chwali. Trochę mnie bawi jednak fakt, że w starym openingu wrzucili kilka postaci, które nawet nie miały okazji pojawić się jeszcze w anime.
Za to ending został dla równowagi wymieniony na ciut lepszy, niż poprzedni... poza tym AKIKO SHIKATA. Choć zasadniczo nie podejrzałabym jej utworów by specjalnie do Yony pasowały, ale właśnie ending udał się nastrojowo i klimatycznie. Grafiką nie powala, bo... skończyły się im pomysły albo budżet... ale przyjemnie się do słucha.

Co do fabuły, to jednak zgodnie z zapowiedzią przemieszali trochę wydarzeń. Soo-won trochę później odwiedza stolicę plemienia ziemi, ale nie powinno to znacząco wpłynąć na namiąchanie względem mangi. Zapewne biorąc pod uwagę, że ten sezon (albo i całe anime) skończy się na 25-tym odcinku to może i dobrym posunięciem jest małe przyśpieszenie wątku o Soo-wonie, by trochę przybliżyć jaki on jest i co knuje. Bardziej naturalnie to wypada teraz niż za 8 odcinków... W każdym razie nie mogę się doczekać turnieju walki z porcelana na głowach. No i drużyna Yony mało czasu w tym odcinku miała, ale cóż, narazie musimy poczekać.

Lain bo tutaj jest jedynie szczypta romansu... i dobrze :D

No i czując się na ogromnym głodzie po dobiciu z mangą Yony postanowiłam odkopać i jeszcze raz obejrzeć Saiunkoku Monogatari, narazie do 20 odcinka. Aż mi trudno wierzyć, że oglądałam to niemalże 7 lat temu! I przez to nic nie pamiętałam... poza tym że główna bohaterka ma łeb na karku i że było sporo intryg.
Prawdę mówiąc, pamiętałam to anime jako trochę mniej naiwne. A jednak teraz jak oglądam, to jest naiwne i ma mnóstwo naciągnięć... ale co tam. Muszę wręcz przyznać, że Yona rozwija się o wiele bardziej dynamicznie i sensownie. Ale Saiunkoku nadal ma mnóstwo uroku i można się przy nim świetnie uśmiać. I znów muszę robić sobie rozpiskę kto nazywa się jak i z kim jest spokrewniony, rany... I na własne życzenie ciągle mi się cisną porównania z Yoną teraz - Ryuuki i Soo-won mogliby być braćmi-blizniakami, prych :D

Cross Ange 15
Moja co tygodniowa porcja hentajca!... Tym razem seksmisja, a więc jedyna okazja, by prawdziwy samiec Tusk się do czegoś przydał. Chyba mu się jednak bondaż nie spodobał, zwłaszcza że musiał leżeć na golasa, podziwiany przez stadko smoko-kobiet, znosząc fochy Ange jaki to z niego casanova. A potem dla odmiany, to Ange się wywaliła wprost na... cóż.
Zaprawdę, Sunrise, dlaczego...
Żeby nie było, poza tym fabuła ma się całkiem dobrze i naprawdę ciekawie rozkręca.

_________________
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Lain Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Maj 2003
Status: offline
PostWysłany: 22-01-2015, 16:10   

Akatsuki no Yona 15
No wreszcie jest Soo-won :) łażący i doglądający co się tam w jego królestwie dzieje, ale cóż, musi się wziąć do roboty, bo poprzedni kiepsko sobie radził. Tymczasem Yona dowiaduje się brutalnej prawdy o swoim tatusiu, o którym najwyraźniej dobre zdanie ma tylko ona i Hak. Niby Hak coś tam mówi, że tatuś Yony nie był tchórzem i głupcem, ale biorąc pod uwagę, że Hak nie zauważył, że Soo-won coś planuje i ostro nawalił jako osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo – powinien był zadbać o to, żeby pałacowa straż była lojalna - to nie cenię szczególnie wysoko jego opinii.

W sumie jakby o tym pomyśleć to Yona miała szczęście, że zamach stanu przeprowadził Soo-won, który nie kwapił się, żeby jej życie skrócić. Jeśli Hak nie potrafi zapewnić lojalnej straży pałacowej, to pomijając co on w ogóle w takim razie tam robił, to taki zamach mogła przeprowadzić każda średnio rozgarnięta osoba, która niekoniecznie byłaby tak miła dla Yony jak Soo-won.
Cytat:

Lain bo tutaj jest jedynie szczypta romansu... i dobrze :D

Wiem, cieszy mnie to :)
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 22-01-2015, 17:32   

Pierwsze pół starej durarary in glorious HD. (+12,5)

Poprzednim razem oglądałem to w sd bo tak, ale po zobaczeniu pierwszego opka w hd zakochałem się na nowo i tak przesiedziałem 2 dni po pracy. W międzyczasie sporo się nie działo, więc był czas.
Niemniej na nowo odkrywając tę serię, muszę przyznać, że pamiętam znacznie mniej niż przypuszczałem i jest to w zasadzie bardzo miła przypominajka. A z racji zrozumienia znacznie większej ilości przemyconych powiązań z resztą aniplexu... No to jest lepsza rozrywka niż standardowy fanserwis. Detale DETALE DETALE! najs stuff. Poza tym nareszcie zaczynam pamiętać o co chodzi do końca z tymi postaciami i serio zobaczyć to stare małżeństwo i ich tajemne moce na nowo od początku znajomości ... mała morderczyni i fejsbukowiec byli tacy uroczy. Teraz pozostał do przypomnienia ten soczysty drugi akt, całe gangowanie i zabawy z policją drogową.
No Baccano s2 toto nie jest ale 2 odcinki z Aisakiem i Miria były :]

Edit********************************************
Całe gangowanie i zabawy z policją drogową plus Saika i ova-ep 25. No co? dzisiaj przecież za oknem była paskudna pogoda. Squeeking like a fangirl for 5 hours. Już wiem dlaczego nie chciałem oglądać pierwszej serii bezpośrednio przed drugą. Bo rzucił bym w ... przysłowiowy kąt całą tą serię po drugim epizodzie, albo nawet po pierwszym :P Poprzednia seria zwyczajnie miała zbyt dobry finał i buildup, żeby obecny początek traktować poważnie. Jednak teoria sprzęgła się sprawdza, z tym że x2 brakuje dwóch pierwszych biegów i trochę szarpie, ale jak się rozpędzi to może nawet być dobre.

edit 2*******************************************
Drrr Drrr epizod trzy
Poza tym że czołówka jest smutna a ending to zwyczajny plagiat w tym odcinku wróciło chyba to co lubiłem w pierwszej durrarze. Poza tym sięgnęli głębiej na przerywniku w czołówce, bo aź do połowy pierwszego sezonu, dobrze że art się niewiele zmienił. (muszę potwierdzić jeszcze czy panienka na drzwiach vana jest inna) Fabuła tego sezonu robi serię równoległych skoków z różnych perspektyw i ślimaczy się dalej, ale w tym odcinku przynajmniej większość była kompletnie nowym ujęciem, nie zwykłym wyjaśnieniem. No i było nieco mroczniej :]

Ale muzyka jest smutna!!1

Poza tym zupełnie przypadkowo obejrzałem Wilcze Dzieci na kulturze i tylko jeden element tłumaczenia mnie zirytował. Sensei-nauczyciel a nie Sensei-mistrz dla lisa To słowo może być użyte na tyle sposobów, dlaczego musieli wybrać najbardziej szablonowe, gdy dzieciak wyraźnie miał co innego na myśli. Ale ogólnie to ten film był cudny i nawet mama przyznała, ze to było najlepsze co było w telewizji o tej porze (i że zaskakująco było godzinę później niż myślała na koniec)
Ten film jest cudny.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 24-01-2015, 21:16   

Drrr x2 - nareszcie fabuła nabrała dynamiki. Ale to głównie dzięki koncentrowaniu się na jednym wątku i na ograniczonej grupie bohaterów.

Aldonoah Zero 15 - Proszę, proszę... tego się chyba nikt nie spodziewał. Dobra robota, Slain.

Rolling Girls 3 - nadal nie wiem o co chodzi w tym anime.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
fleischman Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 26 Gru 2006
Status: offline
PostWysłany: 25-01-2015, 10:07   

vries napisał/a:
Rolling Girls 3 - nadal nie wiem o co chodzi w tym anime.

Nie jesteś sam...

vries napisał/a:
Aldonoah Zero 15 - Proszę, proszę... tego się chyba nikt nie spodziewał. Dobra robota, Slain.

Nooo i to jego
Spoiler: pokaż / ukryj
"nie mam żadnych marzeń"
. Ta seria jest coraz bardziej absurdalna, ale dobra z tego niezamierzona komedia. Ostatni raz tak silne odczucia typu "nie wiem czemu to oglądam, ale przynajmniej jest ubaw" miałem w czasie oglądania Valvrape.

Death Parade 3 - hmmm. Miałem wrażenie, że ta gra była dziwnie delikatna, w porównaniu z tą z pierwszego odcinka. I ta para jakoś dziwnie chętnie współpracowała i w ogóle było zaskakująco kolorowo. Nie potrafię tego do końca wyjaśnić, ale w czasie tego odcinka miałem ciągle wrażenie, że coś jest nie tak i coś mi nie pasuje, tylko nie wiem gdzie do końca wskazać palcem. Przynajmniej żarcik Ginko był mocny :P

Drrr x2 - coraz bardziej przeszkadza mi to, że z pierwszego sezonu prawie nic nie pamiętam, przez co trudno mi się połapać w relacjach między bohaterami. Chyba trzeba sobie conieco przypomnieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 25-01-2015, 12:17   

vries napisał/a:
Rolling Girls 3 - nadal nie wiem o co chodzi w tym anime.

Czy nie właśnie o to chodzi?
"You've probably already realized, but this show is work of fiction. Any resemblence to real people, groups, or laws is coincidental."
Trzeba wziąć na klatę że jest to kompletnie inny świat z zestawem innych praw fizyki. Chłonąć to aż do ogłupienia się. Moim zdaniem dopiero gdzieś w granicach 5-6 odcinka główne bohaterki zdobędą jakiś trop w życiu a złe (lub dobre) zaczną coś tworzyć dopiero gdy uzbierają odpowiednia ilość powerupów . A tak w ogóle to czuje że to jest dziwny miks elementów Di-Gi Charata z czymś pokroju Kyousougiga z bardziej przejrzystą fabułą jednak.
Tak nawiasem , dziewczyny się dużo uczą po drodze. W poprzednim odcinku ta piękna scena z pierwszym odpalaniem motoru z kopa (którą kilka razy widziałem w realu a nawet raz przeżyłem) Dzisiaj było już dużo bardziej zdecydowanie.

Dog Days 3
x3 to już koniec?
Ok wojna, fanserwis, oślizgłe macki... co jeszcze można tam włożyć ... a wiem fanserwiśne sceny transformacyjne. Poza tym uberpower i zwycięstwo nad czymś , czego nikt w życiu nie widział i wracamy do spacerów. Teraz pytanie, czy ten sezon do końca będzie miał jeszcze jakieś mięsko, czy już tylko lukier.

edit***********************
Wiedźma Maria epizod 3 dalej trzyma w tym dziwnym uczuciu.
Chciało by się jakiemuś księdzu przywalić za całe średniowiecze. Ale teks o tym że kobieta z odkrytymi nogami to heretyk był śliczny. Niestety w kontekście do obecnej sytuacji świata wyraźnie widać, że skrajna religijność i podporządkowanie jej świata to koszmar.
Dodatkowo klątwa archanioła miała być chyba łatwym wyjściem a okaże się bólem głowy świata patriarchalnego. Oprócz tej całej hipokryzji i przekrętów ze strony katolików mamy ciągle sporo humoru, czasem dobrego i wielki wykręcony świat.
To jest po prostu piękna wojna kościelno heretycka, gdzie heretycy wyraźnie mają rację.

edit2************************************
Precurki finał
Kurcze , obejrzałem sobie rawa ostatniego odcinka i muszę przyznać że finał był chyba bardzo satysfakcjonujący. Pozamykali wszystkie wątki, zostawili parę furtek dla fanfików. Psychopatycznie kochająca Lovelu była bardzo fajna. Wogóle walka finałowa to był bardzo fajny pokaz fajerwerków, ale od pierwszej chwili czuło się
Spoiler: pokaż / ukryj
hug allert
i skończyło się bardzo ciepło, bez rozdzierania postaci, jak to często miało miejsce z pozamiastowymi. I chyba dawno w taki sposób wróg nie był pokonany. W zasadzie przypomina mi to trochę miłość Saiki z Durarary a raczej tą część, gdy oryginał spotkał podróbkę i się ujawnił :] Afterparty też bardzo ładne było. Namakelda, Hoshiwa i Oreski, to było takie słodkie.
Lepszych precurek już nie będzie, (jedyne co to może przebić to 5se mlp fim po konwentowych przeciekach sądząc)
A naszą ukochana Ave prosimy o recenzję. Sądzę że i będziesz miała sporo zabawy z tą seria i będziesz miała sporo do wytknięcia, ale może nawet przyznasz mi rację że to był najbardziej epicki sezon.
Happines Charche Precure, dziękuję za miło spędzony rok.

_________________
kokodin pisze się zawsze z małej litery
Jeżeli mówił bym normalnie , nie było by sensu ze mną rozmawiać.
Miłośnik wszystkiego co czarne, zielone, żółte lub okrągłe.
Jeżeli to czytasz to się nudzisz.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 28-01-2015, 20:46   

Dobrze... mam chwilkę, to czas zrobić przegląd aktualnego sezonu i podsumować wrażenia.

Z jesiennych "spadów"

Log Horizon zrobił się potwornie monotonny. Najpierw poświęcił naście odcinków na garstkę rozdziałów - za to poświęconych jednej z głównych postaci, dotąd drugoplanowych. Potem zawartość jednego tomu LN wbił w jeden odcinek, lecąc "po łebkach". W dodatku jednej z moich ulubionych postaci pozbyto się obcesowym zwrotem fabularnym, który następnie "zostawiono odłogiem" na czas bliżej nieokreślony... jednym słowem, wyłazi amatorstwo autora, którego nikt nie próbował po początkowym sukcesie w przyspieszonym trybie nauczyć pisarskiego rzemiosła, a próba ekranizacji nic nie poprawiła. Właściwie ciągnę to tylko z rozpędu i z sentymentu do settingu.

Shirobako za to dalej pozostaje urokliwym SoL z girls doing girly things, i przy okazji zaglądającym za kulisy produkcji anime. Pełno też rozmaitych odniesień do znanych tytułów i znanych studiów... a na kanałach regularnie padają żartobliwe pytania, kto z personelu P.A. Works self-insertuje jako urocza dziewczyna. No, może z wyjątkiem Zuki, bo tu padały spekulacje, że jest self-insertem swojej własnej seiyuu :)

Aldnoah.Zero to właściwie spad z lata, ale spad, to spad. Seria ma ugruntowaną pozycję jako dowód na prawdziwość tezy że "w anime ludzie nie umierają nawet, gdy zostaną zabici" - "plot armor" takiej grubości chyba już dawno nie występował. Co generalnie nie zmienia faktu, że jeśli serię ogląda się z przymróżeniem oka, jako "trainwreck", to zapewnia sporą dozę solidnej rozrywki o wysokim stopniu zmechacenia, doprawionej kroplą moe.

Zimowe debiuty

Soukyuu no Fafner: Dead Aggressor - Exodus Zainteresowanych odsyłam do mojej bardzo dawnej recenzji na Tanuku. Nowa seria podejmuje wątek dokładnie tam, gdzie go - w stylu "OreTata" (Kto nie wie co to znaczy, niech obejrzy 13. odcinek shirobako...) - zostawiła oryginalna produkcja.
Uwagę zdecydowanie zwraca fakt, że nowemu garniturowi produkcyjnemu udało się przejść na bardzo nowoczesne, intensywnie korzystające z CGI/3D techniki produkcji BEZ kompletnego zamordowania oryginalnego, bardzo charakterystycznego stylu serii sprzed 10 lat, gdzie 3D stanowiło dość łatwo zauważalny dodatek do tradycyjnej, ręcznej animacji.
Podobnie jak oryginał, seria nigdzie się nie spieszy, spokojnie buduje postaci - szkoda, mogłaby nieco agresywniej zrobić recap, bo jednak po dekadzie trudno tak sobie wziąć i siąść do kontynuacji. Tak czy siak, szykuje się solidna propozycja.

Dog Days to trzeci cour, i miało podpadać pod kategorię "guilty pleasure" za wysoki "awwwwww factor". Puszyste ogonki są puszyste! ...niestety, już pierwszy odcinek zademonstrował QUALITY dowodzące, że inwestorom brak wiary w potencjał franszyzy... a na razie im dalej tym gorzej. Tentakle i deszcze rozpuszczające odzież? Puh-lease... =__=. W dodatku, jak wszystkie serie z supermocami, walec parowy na przeciwności zamknął wątek zawiązujący fabułę definitywnym zwycięstwem już po 3 odcinkach. Meh.

Rolling Girls to chyba też miał być SoL, tyle że z purenonsensowym settingiem. Wyszło chyba za bardzo purenonsensowo... *zieeew* Niestety, tą samą reakcję wywołuje, po chwili, druga seria z kategorii purenonsensu, czyli Assasination Classroom. Pomijając fakt, że wielu "uczniów" wywołuje sporo silniejsze ciarki na plecach niż tentaklowaty Koro-sensei... jakoś brak na razie tego "czegoś".

Drrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr^2 czyli wyczekiwana od 5 lat kontynuacja jednej z lepszych serii z 2010... po namyśle stwierdziłem, że poczekam na okazję maratonową i opinię tych, co poddadzą się torturze kropla po kropli.

"śmietnik haremowy"
No i wreszcie na koniec, osobna przegródka na materiał niezwykle tym razem obfity, i jak zwykle cienki. Fabuły szczegółowo komentował nie będę, wszyscy wiedzą jaką fabułę mają haremówki i czego się po nich spodziewać.

Saenai heroine no sodatekata, czyli hybryda - nowe podejście do tematyki którą pamiętamy świetnie z Genshikena, a po części z Welcome to NHK, plus ...harem. Całość, jeżeli nie rozmieni się na drobne i będzie spójna fabularnie, zapowiada się na coś o klasę wyżej od reszty śmietnika. Zwłaszcza, jeżeli studio stanie na wysokości zadania... A poprzeczka wysoko, bo nowelki ilustrowane są przez Misaki Kurehito, a zatem giganta sceny, spokojnie porównywalnego z Kantoku czy Tonym. Jak na razie, oprawa muzyczna stoi na dobrym poziomie, a i umiejętności kadry seiyuu stoją o klasę wyżej niż w pozostałych tytułach. Z drugiej strony, seria której pierwsza scena, jeszcze przed openingiem, ukazuje wszystkie haremetki w onsenie? Yare yare...

Absolute Duo ma setting klasyczny, z supermocami, umiarkowanie spójny. W warstwie postaci jest pairing MC z traumą plus milkliwa piękność z problemami z tatusiem. Kreska jest nowoczesna, urokliwe są zwłaszcza oryginalne arty Asaby Yuu, ale animacja in-between jest niestaranna. Fanserwis, jak na dzisiejsze normy, umiarkowany. Oprawa muzyczna jest na dobrym poziomie, wyróżniają się tak opening jak endingi, aż dziw bierze ile można zdziałać dobrym pomysłem i banalnie prostymi środkami. Niestety, eksponowane w nowelkach i potencjalnie bardzo widowiskowe walki najwyraźniej przekroczyły granice możliwości studia...

Shinmai Maou no Keiyakusha - setting klasyczny, z supermocami w stylu "lokalnym-japońskim" (bogowie, demony i ludzcy herosi). Biorąc pod uwagę, że główny pairing zamieszkuje pod jednym dachem z sukubicą, nie muszę chyba nic mówić o natężeniu fanserwisu. Element bitewny jeszcze przed nami, na dwoje babka wróżyła. Kreska przyzwoita, ale oprawa muzyczna właściwie niezauważalna.

Seiken Tsukai no World Break - znów setting klasyczny, z supermocami, umiarkowanie spójny, ale z nachalnym foreshadowingiem. Kreska przyzwoita, trochę bardziej "zmiękczona". Sporo fanserwisu i kiepska animacja - walki potraktowane skrótowo, był już nawet sprite+rozbłyski na tle CGI. W dodatku całościowy efekt psuje kiepska, nienaturalnie grająca kadra seiyuu - dały się już zauważyć braki tak umiejętności, jak możliwości (...komuś zabrakło głosu...). Paradoksalnie jednak, z całej oferty śmietnika to zapewne jest najlepsza propozycja jeśli chodzi o scenariusz, jeżeli wyłączymy niezupełnie śmietnikowe SaeKano.

Fafnir to oferta od studia Diomedea, w stylu graficznym cukier-lukier-plus-wisienki. Setting w typie on-jeden-i-jego-stadko plus supermoce i epatowanie terminologią z mitologii nordyckiej. Kompozycyjnie jest bardzo słabo, z gwałtownymi skokami od fanserwiśnej codzienności do dhramatycznych walk. W połączeniu z niczym się nie wyróżniającą stroną muzyczną, zapewne najsłabszy śmieć na śmietniku...

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 28-01-2015, 23:00   

Gundam Build Fighters Try 16 - nie jesteś pełnoprawnym MC, jeśli nie masz rywala z Osaki. Takie prawidło sprawdza się doskonale od wieków. Rywale z Osaki są zawsze "przesadzeni" w wielu aspektach i paradoksalnie przez to fajniejsi niż główny protagonista. Tu przejawia się gigantycznym ego (ale jednocześnie znośnym) i totalnie odjechanym mechem, który bardziej kojarzy się SRW niż z Gundamem.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Smk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 28 Sie 2011
Status: offline

Grupy:
Syndykat
PostWysłany: 30-01-2015, 00:03   

wa-totem napisał/a:
Dobrze... mam chwilkę, to czas zrobić przegląd aktualnego sezonu i podsumować wrażenia.



Aldnoah.Zero to właściwie spad z lata, ale spad, to spad. Seria ma ugruntowaną pozycję jako dowód na prawdziwość tezy że "w anime ludzie nie umierają nawet, gdy zostaną zabici" - "plot armor" takiej grubości chyba już dawno nie występował. Co generalnie nie zmienia faktu, że jeśli serię ogląda się z przymróżeniem oka, jako "trainwreck", to zapewnia sporą dozę solidnej rozrywki o wysokim stopniu zmechacenia, doprawionej kroplą moe.





Postrzal w glowe jako mid season update? Tak gdzies od piatego odcinka widac bylo iz seria sobie z fizyki dopiera co scenarzystom akurat potrzebne bylo do danej sceny. Z drugiej strony - Hime-in-a-jar zostala postrzelona w korpus na wysokosci pluc. A Inaho przezyl postrzal w glowe gdy kula przeleciala przez oczodol i wyszla bokiem - na co akurat sa podstawy w annalach medycyny. To akurat nie boli.

Boli fizyka orbitalna. Boli termodynamika. Boli brak zaimplementowania softwaru celowniczego z oczka do szeregowych mechow i tendencja do rozwiazywania problemow poprzez aplikacje pomaranczy. Plot armor po prawdzie byl raczej przeidywalny - Mustang 00przezyc musial, bo w dzisiejszych czasach nikt nie odwazy sie podmienic glownego bohatera w srodku serii i bezczelnie robic w konia wszys....oh wait.

Ale co tam. Ponownie spotkanie Bialej Mewy i pomaranczy bylo jedna z tych scen ktore zostaja w pamieci.



GBF 16

Osaka Osaka, ten zachwyt na twarzy Sei-kuna mowi wszystko. >D

_________________
You know, I always felt this place was missing a real villain. Hence my humble contribution.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 30-01-2015, 00:23   

Z nostalgii Nanoha, Nanoha A's
Pomyliły mi sie chyba jakieś dwie serie z Nanohą bo kojarzyłem z tym serialem nieco inny początek. Wyobrażanie sobie stroju bojowego i kształtu broni, ale pewnie to było w któryś precurkach. :]
Mimo to jest to jedna z moich ulubionych serii Mahou Shoujou i może z powodu przeznaczenia już nie tylko dla dzieci lub z innego powodu idzie nieco dalej w mroczna stronę.
Generalnie w Nanohach kocha się to, ze ten kurduplasty babsztylek jest tak bezlitośnie kiutny a za razem umie myśleć samodzielnie i robi rzeczy po swojemu. szybkość nauki to dobra cecha, analityczne zdolności i duży talent magiczny,zarówno jak i taktyczny pewnie też. ale najlepsza cecha jest skłonność do ryzyka. Ruda poczwara w seledynowych skarpetkach jest chwilami nierozważna lub stawia wszystko na ataki all out. Oraz na sygnaturowe miotacze dalekiego zasięgu. Jeżeli z znienacka znikąd dostaniesz olbrzymim różowym promieniem, to znaczy że snajpnęła cie właśnie Nanoha.
Pierwsza seria jest fajna z powodu Yuno, Fate i przede wszystkim Aruf. Nanocha to totalny żółtodziób z potężnym działem magicznym w łapkach a cały świat ma przerąbane przez miłość rodzicielską. I to doskonale współgda z miejskim klimatem szkoły podstawowej :].
Druga seria, od czego zacząć? Knighty są urocze, Hayate, ... wel kiedy Vita ja woła to jak bym słyszał Hayate no gotoku. Poza tym świetny pomysł to w zasadzie brak antagonistów w tym sezonie. Wszyscy są protagonistami, tylko w innej sprawie. I nawet w zasadzie wszystkie te sprawy są dobre , ale wykonanie nie zawsze.

Zabawa była , trzeba NIE obejrzeć strajkersów i popluć trochę na nowe nanohy to może mi przejdzie niesmak
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 31-01-2015, 21:34   

DRRRR x2 4 - w tym odcinku mieliśmy rozwinięcie akcji z ostatniego. Do tego nieosiągalny chyba wcześniej widok: Karisawa bez czapki. I najważniejsze... Zaczynam rozumieć paski o Izayi. Biedny samotny troll... ;__;

Garo 16 - German jest jednak najfajniejszym z bohaterów tej historii. Podoba mi się również jak scenarzysta wplata motywy głównego wątku do typowego potwora tygodnia (aczkolwiek poprzedniotygodniowy odcinek posysał).

Log Horizon S2 17 - coś się zaczyna dziać, ale i tak umieram z nudów.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 01-02-2015, 00:34   

vries napisał/a:
Do tego nieosiągalny chyba wcześniej widok: Karisawa bez czapki.

Nah, w pierwszym sezonie pokazali ją bez czapki podczas jednej z jej wizyt w sushi barze.

I taaaaaak. Izaya dłuuuuugo będzie pamiętał o
Spoiler: pokaż / ukryj
tej imprezie na którą go nie zaproszono. Jego małostkowość jest po prostu piękna. Tym bardziej, że to była impreza u Shinry. To musiało boleć go bardziej.

I yay, Aoba pokazujący na koniec, że jest totalną szują. I rozumie Mikado znacznie lepiej pod pewnymi względami niż jego przyjaciele. Hue hue hue. Czekam niecierpliwie aż włączy się on do radosnego chaosu panującego w mieście. Serio, ta scena w której opowiada na koniec swoim znajomym o Mikado jest świetna.

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 01-02-2015, 16:04   

DRRRDRRR epizod 4
Wydaje mi się że cały ten wątek był powiązany strasznie niedbale. Chwilami stara durara chwilami szit fest. Fajne sceny były ale co z tego gdy chwilami dzieją się rzeczy kompletnie wbrew poprzednim odcinkom. Jak nabe-party.. Co najgorsze cały wątek wyjaśnili na koniec odcinka. Nie o to chodzi by złapać króliczka ale by gonić go...
I nawet nie o to chodzi że sam wątek był kiepski, tylko sposób jego pokazania jakiś taki kaleki.


Rolling Girls epizod 4
Do you want some exposition? Word building w zasadzie jest dalej opóźniony ale zaczyna być widzieć co robi co i kto jest powiązany z kim. Matka blond ropuszki zbiera kamyczki w jakimś celu, pewnie wyleczenia dziecku astmy czy czegoś tak głupiego. W każdym razie po tygodniu gdy dziecko wyszło z domu zauważyli że jej niema :] przez przypadek! Ludzie w tej serii chyba wiedza tak samo dużo jak my. A na koniec montage z wycieczki spoufalajacej. W nastepnym odcinku cale nie zdziwi mnie 2 lub 4 kamyczki zdobyte na nieprzyjacielu i jakiś cel u zgranej paczki ropuszek(ten z czołówki?) Historii i podwalin świata pewnie i tak sie nie dowiemy wiec niema sie chyba co domyślać.

Doga Days 3
episode IV New Hope
O tym odcinku w zasadzie nie należy myśleć lub pisać, był tak okrutnie fanserwiśny i bez sensu. W zasadzie odkryli nowe dno i nowe sposoby na rozebranie wszystkich postaci żeńskich w jednym miejscu wliczając macki, kisiel i pokojówki.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
123Nowy! Płeć:Mężczyzna
Ołowiany żołnierzyk


Dołączył: 27 Lis 2010
Skąd: Therabiti
Status: offline
PostWysłany: 02-02-2015, 16:25   

Akuma no Riddle

Skończyłem dwa dni temu i jest dobrze. Wbrew temu co napisali recenzenci na tanuki anime to nie jest kiepska komedia. Jedynym akcentem komediowym był odcinek specjalny. A ogólnie? Całkiem porządne yuri chociaż shoujo-ai jest tam tyle co kot napłakał.

Miałem nadzieje, ze chociaż odcinek specjalny okaże się bardziej...ekhem...uczuciowy, ale gdzie tam. To dziwne, że wątek miłosny między Tokaku i Haru jest mniej wyeksponowany niż między postaciami drugoplanowymi (Chitaru i Kirigaya). Tak. Azuma do samego końca pozostaje Królową Śniegu. Drat.

Przy okazji, naprawdę podobało mi się, że Haru nie jest bezbronną dziewczyneczką. Kilka razy to ona ratowała Tokaku przed kłopotami. No i pokażcie mi bohaterkę shoujo, która ma całe ciało pokryte bliznami. Bardzo ładnie.

No i ROMEO-SAMA. Bardzo ładnie.

Ogólnie, 7/10. Byłoby więcej gdyby dziewczyny bardziej eksponowały uczucia, ale i tak jest nieźle. Pewnie jeszcze wrócę.

_________________
Nieoficjalny fan Zabuzy Momochi i Mitarashi Anko.
Oficjalny fan Ohtsuki Akio.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
31522071
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 02-02-2015, 18:42   

123Nowy! napisał/a:
Wbrew temu co napisali recenzenci na tanuki anime to nie jest kiepska komedia. Jedynym akcentem komediowym był odcinek specjalny.

Na serio oglądaliśmy inne anime... Akuma no Riddle jest radosną komedią albo denną serią przygodową z dodatkiem dramatu. Osobiście wolę ja kwalifikować jako to pierwsze.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 476 z 523 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 475, 476, 477 ... 521, 522, 523  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group