FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2  Następny
  Code Geass: Braterstwo
Wersja do druku
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 08-11-2009, 18:58   Code Geass: Braterstwo

Prolog


Pociąg pancerny "Piłsudczyk" ciężko i mozolnie wtoczył się na stację dworca głównego we Lwowie. Potężny, pomalowany na biało w szare łaty skład rozpoczynał idący na przedzie wagon artyleryjskiego, pchający przed sobą szeroki, w tej chwili podniesiony pług śnieżny. Osadzona na szczycie beczkowatej konstrukcji wieża dumnie eksponowała długą lufę przeciwpancernej armaty 120mm, położoną teraz w pozycji marszowej. Frontalnie zamontowane krótkie działo o dość nietypowym kalibrze zdawało się być tylko grubą rurą, wbitą w pancerną płytę. Kilka armatek automatycznych i ciężkich karabinów maszynowych bezwładnie zwisało z lufami skierowanymi w ziemię.
Za pierwszym wagonem szła potężna lokomotywa, kształtem przypominająca położony walec z mało wystającym ponad dach rzędem kominów i kilkoma przeszklonymi, wąskimi lufcikami po bokach, z przodu i z tyłu. Uśmiechnięty maszynista spoglądał na peron przez podniesioną stalową żaluzję. Wąsaty pan pomachał zgromadzonym na dworcu pasażerom. Większość z nich entuzjastycznie wymachiwała biało-czerwonymi chorągiewkami.
Pociąg w końcu zatrzymał się i tłum podszedł bliżej, ale stojący przy krawędzi torowiska policjanci nie dopuścili ludzi bliżej, niż na pięć metrów od wagonów. W tym znajdującym się tuż za lokomotywą otwarły się potężne, pozbawione szyby drzwi i na peron wyskoczyło kilkoro odzianych polowe mundury żołnierzy. Kilku dołączyło do policjantów, reszta ruszyła w kierunku następnego wagonu, który od poprzedniego różnił się tylko powiewającymi po bokach proporczykami, ukazującymi białego orła trzymającego w szponach skrzyżowane ze sobą buławy. Kilku młodszych oficerów w pełnych wieczorowych mundurach w kolorze khaki ustawiło się przed drzwiami, z których po chwili zaczęli wychylać się ich przełożeni, w dodatku ci najstarsi szarżą.
Jako pierwszy nogę na lwowskim peronie postawił Henryk Jauner, generał brygady. Był niewysokim człowiekiem o dość wątłej sylwetce, ale błyszczące się na kołnierzu płaszcza patki dodawały mu majestatu. Żołnierze zasalutowali. W ślad za Jaunerem ruszył minister spraw zagranicznych Jakub Pracz, którego okulary momentalnie zaszły parą w kontakcie z mroźnym powietrzem. Potem powoli, stanowczym krokiem na stację wszedł marszałek Karol Wigierski, naczelny wódz sił zbrojnych Drugiej Rzeczpospolitej Polskiej. Narzucony na ramiona polowy mundur odsłaniał połyskujące na patkach buławy. Idąc tak za poprzednikami, w pewnej chwili stanął i huknął na całe gardło:
- Czołem żołnierze!
Na odpowiedź nie musiał długo czekać. Chóralny, basowy ton rozbrzmiał w hali dworca, odbijając sie pogłosem od gładkich ścian jeszcze długo po tym, jak delegacja odjechała podstawionymi przed budynek samochodami.

Dwa luksusowe, rządowe mercedesy sunęły pustymi alejami Lwowa, eskortowane przez kordon policyjnych motocykli. Z okazji wizyty notabli z ruchu publicznego wyłączone zostało prawie całe centrum miasta i większość dróg prowadzących do hotelu "Grand", w którym od wczoraj przebywała delegacja ZSRR. Polski rząd potraktował tę wizytę nad wyraz poważnie, do dyspozycji gości rezerwując cały gmach i zwiększając środki bezpieczeństwa do maksimum. Rzadko kiedy nadarzała się okazja, by oglądać w jednym miejscu tyle różnych służb, które skutecznie uprzykrzały życie normalnym mieszkańcom miasta. W obliczu zbliżających się limuzyn ubrani w czarne garnitury agenci jeszcze bardziej wzmożyli czujność i teraz przypominali rój rozjuszonych szerszeni. W całym tym zamieszaniu wnętrze hotelu wydawało się być oazą spokoju. W pustym holu panowała cisza, jedynie ze strony recepcji dało się słyszeć stukot komputerowej klawiatury. Dziennikarze nie zostali dopuszczeni nawet pod drzwi budynku, ale i tak było wiadomo, że jakiś paparazzi zawsze się prześlizgnie, by zdobyć "gorący temat", chociaż w istocie nikt nie wiedział, o czym mieli rozmawiać przedstawiciele rządów dwóch dość chłodno nastawionych względem siebie państw.
Spotkanie zostało zaaranżowane w przestronnej bankietowej sali, na środku której ustawiono w szerokim okręgu stoły. Zagraniczni goście nieoficjalnie wymieniali ze sobą ostatnie poglądy przed rozpoczęciem narady. Wszyscy jednak ucichli, kiedy przez wysokie wrota do wnętrza wkroczyli polscy notable. Zbędne osoby natychmiast, po kryjomu, wyszły z sali.
- Witam serdecznie przedstawicieli Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich - rzekł Pracz, podając rękę swojemu odpowiednikowi po stronie gości, a potem następnym delegatom.
- Cieszę się, że udało nam się spotkać - odpowiedział Dymitrij Nestupin, ambasador ZSRR.
- My też, ale w jakim celu? - zapytał marszałek Wigierski i po uściskaniu rąk gości, usiadł na miękkim, obitym skórą krześle. Pozostali uczynili tak samo. Nestupin westchnął.
- Zapewne wiedzą panowie, w jakiej sytuacji znalazł się mój kraj. Telewizyjne relacje i oficjalne informacje to tylko wierzchołek góry lodowej. - mężczyzna zawahał się i spojrzał pytająco na kolegów z delegacji. Wśród nich siedział Aleksander Hałuszkinow, dowódca radzieckiego frontu południowego na wschodzie.
- W rzeczywistości sytuacja jest jeszcze gorsza - ciągnął ambasador łamiącym się głosem - Nasze szanse na odparcie brytyjskiej inwazji są nikłe. Prawdę powiedziawszy, rozważamy ewakuację rządu z Moskwy do Leningradu. Imperium Brytyjskie już niedługo zapuka do bram naszej stolicy, wszelkie działania mogą jedynie opóźnić dopełnienie się najczarniejszego scenariusza. Tak więc my, delegacja Związku Sowieckiego, przybyliśmy prosić Rzeczpospolitą o pomoc w walce z naszym wspólnym wrogiem.
Zapadła cisza. Dla obu stron te słowa były ciężkie do zrozumienia. Sowieci nie mogli uwierzyć w zbliżającą się klęskę, a Polaków niepokoiła siła Imperium Brytyjskiego. Zmuszenie ZSRR do błagania o pomoc to nie lada wyczyn.
- Muszę pomówić z prezydentem i premierem. Poza tym taka decyzja wymaga głosowania w sejmie. To nie taka prosta sprawa...
- Przecież Polska jest w stanie wojennym, odkąd tylko Schneizel wylądował na wybrzeżach Europy - przerwał mu Hałuszkinow, nerwowo ściskając w rękach swoją czapkę z okazałym rondem.
- Tak, ale do tej pory Brytyjczycy nie wypowiedzieli nam wojny. Nawet państwa nad atlantyckie nie poprosiły nas jeszcze o pomoc. Poza tym...
- Niech pan poczeka - przerwał ministrowi marszałek - Co ma dla Polski Związek Radziecki do zaoferowania?
Sowieccy delegaci wyraźnie wzdrygnęli się, słysząc te słowa, jakby obawiali się tego właśnie pytania, jednak spokój nadal gościł na ich twarzach.
- To zależy, czego Polska oczekuje. Chociaż byliśmy pewni, że nasz sojusz zbudujemy na słowiańskim braterstwie. - odparł Hałuszkinow, ważąc każde słowo.
- Bzdura - rzucił znienacka Wigierski, skupiając tym samym na sobie uwagę Pracza, którego ten niedyplomatyczny ton wybił z rytmu i udaremnił przygotowywany w myślach plan rozmowy - Nie ofiarujemy wam czegoś, czego sami nie możemy oczekiwać. Związek Sowiecki już dawno pokazał, że wszelkie więzi się dla niego nie liczą. Ale nie mówimy nie... - urwał w pół zdania marszałek, czekając na reakcję rozmówców.
Hałuszkinow poczerwieniał na twarzy ze złości, ale nic nie powiedział. Przez moment rozważał ordynarne opuszczenie sali, ale poczucie obowiązku wzięło górę. Teraz już wiedział, że ta rozmowa będzie bitwą samą w sobie, na dyplomację zabrakło miejsca.
- Czego więc Rzeczpospolita oczekuje? - zapytał wprost ambasador.
Minister spraw zagranicznych obrzucił chłodnym spojrzeniem marszałka, ale ten zdawał się je zignorować. Mieszanie się do polityki to nie zadanie żołnierza, ale tutaj już nie było odwrotu. Pracz w myślach spisywał swoje podanie do dymisji.
- Przede wszystkim utworzenia niepodległej Republiki Ukrainy, w granicach sprzed wojny z 1920 roku. To na pewno - dodał, nie dając chwili wytchnienia rozmówcom, których wyraźnie zszokowały te słowa, jeszcze bardziej, niż poprzednie.
- Czyli to nie byłby koniec żądań? - zapytał retorycznie Nestupin, ale marszałek znowu wszedł mu w środek zdania.
- To chcielibyśmy mieć zagwarantowane jeszcze przed wysłaniem wojsk. Reszta wyjdzie w trakcie. Wiedzą panowie, to już większa polityka, nie mnie się w to mieszać - zażartował ironicznie Wigierski, ale nikomu nie było w tej chwili do śmiechu.
- Czy moglibyśmy zrobić przerwę w naradzie? Muszę zatelefonować do przełożonych. - poprosił niepewnie ambasador.
- Oczywiście - odpowiedział Pracz, wyprzedzając nieprzewidywalne słowa marszałka i wstał od stołu, nieoddalając się, zanim pozostała trójka nie podniesie się z krzeseł.

- Czy pan oszalał!? - rzucił się minister, kompletnie już wyprowadzony z równowagi - A gdzie kolejność urzędowa, a gdzie kompetencje? Ani ja, ani pan, nie możemy wystosowywać takich żądań bez porozumienia...
- Prezydenta i parlament przekonam ja. Pan zajmie się rządem. - przerwał mu Wigierski, spokojnie popijając kawę z małej filiżanki, która niemal znikała w objęciach jego palców - na razie proszę nikogo nie informować, takie informacje nie mogą wyjść na jaw przedwcześnie. Pismaki tylko czekają na ciepły ochłap.
- Ale... - zawahał się członek rządu - tak nie można. To może mieć nieprzewidywalne konsekwencje. To prawie tak, jakbyśmy już złożyli komunistom obietnicę.
Marszałek spojrzał na niego srogo. Uważał swojego rozmówcę za dobrego polityka, ale teraz zobaczył, że bardzo zależy mu na swojej posadzie. Ryzyko było dla niego zbyt wielkie, już stanął na krawędzi usunięcia z rządu i bał się iść dalej wzdłuż tej linii.
- Jeżeli sowieci proszą nas o pomoc, to oznacza, że nie mają innego wyjścia. Niełatwo wywołać wśród nich skruchę, a Imperium ich zaszachowało. A wie pan, kto będzie następny w kolejce do aneksji, zaraz po ZSRR?
- Myśli pan, że to nastąpi aż tak szybko? - odpowiedział pytaniem minister, ogłaszając tym samym swoje braki w wiedzy o wojskowości.
- Szybciej, niż mogłoby się panu wydawać. Jeżeli nie uda nam się pomóc sowietom, to chociaż damy więcej czasu samym sobie. Po ostatniej rebelii w Japonii, Brytania jeszcze przez długi czas nie będzie w stanie otworzyć kolejnego frontu w Europie. Jeżeli więc Imperium nie może wykonać następnego ruchu, my musimy go zawczasu uprzedzić. Niech pan zapamięta, ja tutaj nie pomagam bolszewikom, ale Polsce. W tej sytuacji bezczynność może nas tylko zgubić.
Pracz zastanowił się przez chwilę nad słowami marszałka, wziął tabletkę na żołądek i zapił ją wodą ze szklanej buteleczki. Czuł, że wrzody zaczynają znowu mu doskwierać. Nawet, jeżeli nie zabiją go Brytyjczycy, to dzieła dokończy polityka.
- Dobrze, ale tak, jak pan powiedział, przekonuje pan parlament i prezydenta, ja nadstawię karku przed rządem. Teraz siedzimy w tym obydwoje. Po same uszy.
Wigierski nic nie odpowiedział, jego okraszony wąsem uśmiech mówił sam za siebie.


Próba nieco innego spojrzenia na wojnę w świecie zagrożonym przez Imperium Brytyjskie. Tak, pociąg pancerny to fajny bajer. Wiem, że bez sensu, ale cóż.
Aha, rzecz dzieje się zaraz po wydarzeniach z pierwszej serii, czyli w roku 2017.
[/center][/i]

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.



Ostatnio zmieniony przez Slova dnia 25-11-2009, 15:55, w całości zmieniany 1 raz
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
RepliForce Płeć:Mężczyzna
Vongola Boss


Dołączył: 30 Sty 2009
Skąd: Z Pustyni
Status: offline

Grupy:
Omertà
PostWysłany: 14-11-2009, 19:03   

Cóż powiem tak. Pomysł dobry, styl również, ale mam jednak pewne zastrzeżenia. Wiem, że takie rzeczy, że chcemy zobaczyć swoją postać w jakimś anime, albo zobaczyć własny pomysł bolą. Ale to jest takie... dziwne. Wiem nie wspomniano o Europie, ale założę się nie mogła tam wybuchnąć wojną.
Uno :
Brytania należy do Europy jakby nie patrzeć.
Dos:
Jakby tylko zaczęły się działania wojenne nasi też by mieli Mechy
Tres:
A nawet jakby Uno i Dos by się spełniły, to Brytania zginęła by z rąk Rosji.

_________________
"Bo to właśnie niebo pozwala fruwać chmurom po swoim bezkresie"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
4841576
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 23-11-2009, 21:33   

RepliForce napisał/a:
założę się nie mogła tam wybuchnąć wojną.

Jak to nie? W samym anime było powiedziane, że Brytania zajęła siłowo Rosję.
RepliForce napisał/a:
Brytania należy do Europy jakby nie patrzeć.

W Code Geass Brytania = Ameryka.
RepliForce napisał/a:
Jakby tylko zaczęły się działania wojenne nasi też by mieli Mechy

A i owszem, przewiduje takowe, ale w zupełnie innej formie, niż brytyjskie. Zasadniczo moja wizja sił europejskich jest dość konwencjonalna, na pewno uzbrojenie będzie współczesne. Przede wszystkim RP nie będzie miała dużo mechów ze względu na brak dostępu do Sakuradaite. Dlatego ich rola będzie się sprowadzać do wsparcia broni pancernej, nie zaś odwrotnie.
RepliForce napisał/a:
A nawet jakby Uno i Dos by się spełniły, to Brytania zginęła by z rąk Rosji.

O tym też wiem, ale tutaj mimo wszystko będzie inaczej, takie moje chore wyobrażenie.

Aha, no i jeszcze... czemu ja wcześniej komentarza nie zobaczyłem?

RepliForce napisał/a:
albo zobaczyć własny pomysł bolą

Wybacz, ale tego nie rozumiem.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
RepliForce Płeć:Mężczyzna
Vongola Boss


Dołączył: 30 Sty 2009
Skąd: Z Pustyni
Status: offline

Grupy:
Omertà
PostWysłany: 24-11-2009, 10:53   

Slova napisał/a:
Wybacz, ale tego nie rozumiem.


A przeczytałeś całe zdanie? ...

_________________
"Bo to właśnie niebo pozwala fruwać chmurom po swoim bezkresie"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
4841576
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 24-11-2009, 15:59   

Cytat:
skład składał się z idącego na przedzie wagonu artyleryjskiego, pchającego przed sobą szeroki, w tej chwili podniesiony pług śnieżny

Skład składający się - sam przyznasz, nie brzmi to.
Cytat:
wyglądał na peron przez podniesioną stalową żaluzję

Może tak być, ale "spoglądał" pasowałoby lepiej.
Cytat:
Karol Waryński, naczelny wódz sił zbrojnych Drugiej Rzeczpospolitej Polskiej

Ludwik Waryński zwija się ze wstydu na stuzłotówce.
Cytat:
i do dyspozycji gości zarezerwował cały gmach i zwiększył środki bezpieczeństwa do maksimum

Dwa razy "i" w jednym zdaniu koło siebie.
Cytat:
Spotkanie zostało zaaranżowane w wszechstronnej bankietowej sali

Podejrzewam, że miało być "przestronnej"

Sympatyczne, jak na początek, trudno powiedzieć jak się rozwinie, ale daję kredyt zaufania. Jednego się tylko doczepię - granice. Polska ma granice sprzed 1939 czy po 1945? Ten Kaliningrad mi tu nieco zgrzyta. Jak już, to raczej powinni przenosić stolicę do Sankt Petersburga.
Powrót do góry
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 24-11-2009, 16:43   

Grisznak napisał/a:
1939 czy po 1945? Ten Kaliningrad mi tu nieco zgrzyta. Jak już, to raczej powinni przenosić stolicę do Sankt Petersburga.

Sprzed 39. A tu masz rację, nie zwróciłem na to uwagi, postaram się ten Kaliningrad skorygować.
Grisznak napisał/a:
Ludwik Waryński zwija się ze wstydu na stuzłotówce.

I to jeszcze jeden dowód na istnienie podświadomości. W żadnym wypadku nie było to zamierzone. Chyba jednak losowość w ludzkim umyśle nie istnieje... To także zmienię, mimo wszystko nie podobają mi się takie skojarzenia...

RepliForce napisał/a:
A przeczytałeś całe zdanie? ...

RepliForce napisał/a:
Wiem, że takie rzeczy, że chcemy zobaczyć swoją postać w jakimś anime, albo zobaczyć własny pomysł bolą

Trzy razy. Dalej nie umiem określić, czego dotyczy...

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 24-11-2009, 17:00   

Slova napisał/a:
Grisznak napisał/a:
1939 czy po 1945? Ten Kaliningrad mi tu nieco zgrzyta. Jak już, to raczej powinni przenosić stolicę do Sankt Petersburga.

Sprzed 39. A tu masz rację, nie zwróciłem na to uwagi, postaram się ten Kaliningrad skorygować.

Możesz się pocieszyć tym, że w amerykańskim horrorze, który niedawno widziałem, Królewiec był Kaliningradem i należał do Rosji już w 1915...
Slova napisał/a:
Grisznak napisał/a:
Ludwik Waryński zwija się ze wstydu na stuzłotówce.

I to jeszcze jeden dowód na istnienie podświadomości. W żadnym wypadku nie było to zamierzone. Chyba jednak losowość w ludzkim umyśle nie istnieje... To także zmienię, mimo wszystko nie podobają mi się takie skojarzenia...

Weź poprawkę, że w moim przypadku to zboczenie zadowodowe po trochu. Do większości nazwisk znajdę jakieś historyczne analogie.

Slova napisał/a:
RepliForce napisał/a:
A przeczytałeś całe zdanie? ...

RepliForce napisał/a:
Wiem, że takie rzeczy, że chcemy zobaczyć swoją postać w jakimś anime, albo zobaczyć własny pomysł bolą

Trzy razy. Dalej nie umiem określić, czego dotyczy...

Ja także. To chyba przekracza nasz poziom pojmowania. I boli.
Powrót do góry
Altruista
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 24-11-2009, 18:21   

RepliForce napisał/a:
Wiem, że takie rzeczy, że chcemy zobaczyć swoją postać w jakimś anime

Podmiot liryczny pewnie chciałby wymyślić, stworzyć jakiegoś bohatera, który miałby szanse na debiut w jakimś odlotowym anime.
RepliForce napisał/a:
albo zobaczyć własny pomysł

Podmiot byłby bardzo zadowolony, jakby w tym anime wykorzystali, stworzony przez niego scenariusz.

RepliForce napisał/a:
bolą

Podmiot odczuwa wielki ból, bo zdaje sobie sprawę, że nigdy nie zrealizuje swoich pomysłów.

To co pisze nie musi być prawdą.

Slova, z tym Karolem to dowaliłeś ;>
Powrót do góry
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 24-11-2009, 18:54   

Altruista napisał/a:
Podmiot liryczny pewnie chciałby wymyślić, stworzyć jakiegoś bohatera, który miałby szanse na debiut w jakimś odlotowym anime.

Chwilowo moje ambicje jeszcze aż tak mocno nie urosły.

Altruista napisał/a:
Podmiot byłby bardzo zadowolony, jakby w tym anime wykorzystali, stworzony przez niego scenariusz.

Byłoby miło, chyba każdy by się ucieszył.

Altruista napisał/a:
Podmiot odczuwa wielki ból, bo zdaje sobie sprawę, że nigdy nie zrealizuje swoich pomysłów.

Bynajmniej.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
RepliForce Płeć:Mężczyzna
Vongola Boss


Dołączył: 30 Sty 2009
Skąd: Z Pustyni
Status: offline

Grupy:
Omertà
PostWysłany: 26-11-2009, 18:22   

Slova

To dość proste. W swojej wyobraźni widzisz swojego bohatera tegoż FanFica. Jednak kiedy chcesz go przedstawić, boisz się, że ktoś albo nie zrozumie co chcesz mu przekazać, albo nie masz na tyle umiejętności, aby pokazać to najzwyklejszemu zjadaczowi chleba

_________________
"Bo to właśnie niebo pozwala fruwać chmurom po swoim bezkresie"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
4841576
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 26-11-2009, 20:14   

Zupełnie nie mam pojęcia, skąd takie przypuszczenia i do czego się one odnoszą...

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 27-11-2009, 01:46   

Zgaduję, że chodzi mu o to, że chcesz zobaczyć swoją wymyśloną postać/wymarzoną sytuację w swym ulubionym anime ale nie masz skilla by to dobrze napisać lub nie masz wiedzy o świecie anime by to dopasować.
Albo, że chcesz wsadzić właśnie coś własnego do świata animca że aż cie skręca i przewrócisz ten świat do góry nogami by to zrobić i w ogóle to nie będzie świat anime tylko twój własny więc zupełnie niepotrzebnie to robisz.
Albo może, że chcesz wsadzić Mary Sue.

Sam nie wiem, ale żadna opcja nie ma sensu ;p

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 27-11-2009, 11:09   

Chłopy, o czym wy mówicie, przecież to ja piszę scenariusze do nowych chapterów Naruto...

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
RepliForce Płeć:Mężczyzna
Vongola Boss


Dołączył: 30 Sty 2009
Skąd: Z Pustyni
Status: offline

Grupy:
Omertà
PostWysłany: 27-11-2009, 13:00   

Taa a ja właśnie wymyśliłem trzecią naklejkę Daichiego w Blazer Drivie i 3 sezon Code Geass to będzie :"Powstanie Nanaly". W tym sezonie Młoda będzie się chciała zemścić na Suzaku za to, że zabił jej brata.

_________________
"Bo to właśnie niebo pozwala fruwać chmurom po swoim bezkresie"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
4841576
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 27-11-2009, 13:23   

Mimo wszystko prosiłbym, aby dalsze komentarze odnosiły się do opowiadania, którego pisze pierwszy rozdział.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 2 Idź do strony 1, 2  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group