| Bo Zupa Była Za Słona!!! - wszystko co złe... |
| Wersja do druku |
Agon 
Seizon Senryaku!

Dołączyła: 05 Maj 2008 Status: offline
|
Wysłany: 17-03-2010, 23:30
|
|
|
Bo po nałożeniu na siga kolejnej warstwy tekstury okazuje się, że waży za dużo, aby go wrzucić na forum - a po zapisaniu go w PNG-8 przezroczystość diabli biorą. Prych.
Poza tym cały dzień boli mnie głowa. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Hisayo 
Koci łypacz

Dołączyła: 11 Kwi 2009 Skąd: Warszawa Status: offline
|
Wysłany: 18-03-2010, 22:01
|
|
|
NIENAWIDZĘ BLOGSPOTA. NIENAWIDZĘ.
Cholernie długi post mi skasowało! Musiało, no! PRYCH!!! |
_________________ Hisa: Jamnikiem jestem i nic, co długie, nie jest mi obce!
Hisa: ...łożeż, jak to zabrzmiało
 |
|
|
|
 |
Easnadh 
Ijasu-san

Dołączyła: 27 Cze 2008 Status: offline
Grupy: Alijenoty
|
Wysłany: 18-03-2010, 23:35
|
|
|
Bo fakt nieobecności na jednych zajęciach równał się temu, że nikomu z mojej grupy (z którą jestem razem już 3 rok, haha) nie wpadło do głowy, żeby mnie wpisać do jakiejkolwiek mniejszej grupki do podziału tekstu do tłumaczenia, co miało taki skutek, że dzisiaj prawie 4 godziny spędziłam tłumacząc cały cholerny tekst o drzewkach bonsai. Od dzisiaj nienawidzę drzewek bonsai. Jeśli dodamy do tego jedne, jedyne zajęcia, seminarkę na 13, która rozwala mi caaaluuutki dzień i zmusza do zostawania w środę na noc w Wałbrzychu (co mi niezmiennie i niezmiernie podnosi ciśnienie), to fakt, że przetłumaczyłam to cholerstwo bez rozwalenia czegokolwiek można nazwać małym Easiowym cudem.
A jutro muszę znowu iść się mordować z tym bachorem (a najpierw przygotować materiał na korki). Jeśli DALEJ i ZNOWU nie będzie mi umiał mebli i pomieszczeń w domu, to mnie na pewno szlag jasny trafi i nie wiem, co mu zrobię. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Agon 
Seizon Senryaku!

Dołączyła: 05 Maj 2008 Status: offline
|
Wysłany: 19-03-2010, 17:03
|
|
|
| !@3#$5%^&*, bo facet ZNOWU przełożył jutrzejsze korki z historii na niedzielę (oczywiście nie podał powodu, dla którego musiał to zrobić, bo po co), a jutro mam jeszcze zajęcia z matmy, i tym sposobem zamiast zwalonego jednego dnia przez jeżdżenie po całym mieście autobusami, które w weekendy jeżdżą co godzinę, mam zwalony cały weekend. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Asthariel 
Turiański nerd

Dołączył: 10 Kwi 2008 Skąd: Lubartów Status: offline
Grupy: Tajna Loża Knujów
|
Wysłany: 19-03-2010, 19:14
|
|
|
| Bo dowiedziałem się, że niektórzy nie znają słowa sarkazm, przez co gdy gadam jakieś głupoty ze śmiertelnie poważną miną, oni biorą to na poważnie. Szlag, muszę sobie wyhodować jakieś normalniejsze poczucie humoru. |
_________________ Can't it wait for a bit? i'm in a middle of some calibrations. |
|
|
|
 |
Majo-san 

Dołączyła: 31 Sie 2009 Status: offline
|
Wysłany: 19-03-2010, 19:26
|
|
|
Asthariel, ubolewam razem z Tobą, zdarza mi się to coraz częściej.
A ja po raz pierwszy w temacie: Bo *piiii* sprawdzian z fizyki.. jeszcze nie zdarzyło mi się na fizyce być taką zdenerwowaną. |
|
|
|
|
 |
Nanami 
Nya~

Dołączyła: 18 Mar 2006 Skąd: Kraków Status: offline
Grupy: Alijenoty Fanklub Lacus Clyne House of Joy
|
Wysłany: 19-03-2010, 21:54
|
|
|
| Bo prrryyych. Przerzucam się na moją nową życiową filozofię "miej wszystko gdzieś", wyjdzie mi to na zdrowie. I zostanę lotosem, o. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Vodh 
Masked Serpent.

Dołączył: 27 Sie 2006 Skąd: Edinburgh. Status: offline
Grupy: Alijenoty Fanklub Lacus Clyne
|
Wysłany: 20-03-2010, 03:10
|
|
|
| Głupie zmarnowanie potencjału jednej postaci i jednej organizacji zepsuło mi wszystkie wrażenia z najbardziej epickiego odcinka najbardziej epickiej serii ever. Szlag. |
_________________ Sephiroth: You think you could beat me, Cloud!? You could never beat me!
Cloud: Hey! Look!! It's Jenova!!
Sephiroth: <turns around> MOTHER?!?!
Cloud: <cross slash from behind> Hah. Works every time.
 |
|
|
|
 |
pestis 
żuk w mrowisku

Dołączyła: 26 Kwi 2007 Status: offline
|
Wysłany: 20-03-2010, 12:15
|
|
|
Bo wierrrrtara (w tym miejscu pozdrawiam sąsiada, który psuje mi piękną sobotę). Pff.
Do tego kojący dźwięk wiercenia, przypomniał mi, że w najbliższym czasie muszę iść do dentysty. |
_________________ SteamwillriseEsteemwillrise. |
|
|
|
 |
Mirror 
Santa Echoś.

Dołączyła: 16 Gru 2009 Skąd: Bo... ja... Nie pamiętam. Status: offline
|
Wysłany: 21-03-2010, 10:19
|
|
|
Bo jadę dziś na tą cholerną wycieczkę. Jak ja przeżyję bez komputera... Jak ja przeżyję bez komputera... A co ważniejsze, jak ja do cholery przeżyję bez Gilberta?!
5 dni to za długo. Nigdy więcej na nic takiego się nie zgłoszę. |
_________________
 |
|
|
|
 |
krew_na_scianie 
kościsty seksapil

Dołączyła: 23 Gru 2007 Skąd: Bełchatów/Łódź Status: offline
Grupy: House of Joy
|
Wysłany: 21-03-2010, 12:44
|
|
|
| Bo dzisiaj zabieram się za pisanie ostatniego rozdziału magisterki. Jak mi się nie chce.. I ten ból braku wizji dobija mnie jeszcze bardziej! |
_________________ "Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie." |
|
|
|
 |
Bezimienny 
Najmniejszy pomiot chaosu

Dołączył: 05 Sty 2005 Skąd: Gdzieś pomiędzy dniem wczorajszym i jutrzejszym Status: offline
|
Wysłany: 21-03-2010, 14:02
|
|
|
| Bo wspaniale jest być obudzonym po to by wysłuchać radosnych wiadomości == |
_________________ Nie straszne nam lata płynące,
Nie groźne nam mowy wylewne,
Nie skuszą nas prawdy mylące,
Nasze peleryny są pewne.
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense. |
|
|
|
 |
Morg 

Dołączył: 15 Wrz 2008 Skąd: Warszawa Status: offline
Grupy: AntyWiP Fanklub Lacus Clyne Tajna Loża Knujów
|
Wysłany: 21-03-2010, 17:09
|
|
|
| Niech to szlag i wszyscy diabli. Jest źle. |
_________________ Polacy! My - Słowianie! Wszak wspólny mamy pień!
I dla was słońce wstanie! I do was przyjdzie dzień!
Zawiśnie drań i łobuz; Tchórzliwy czmychnie szpieg
I wkroczy nasz wspólny obóz w dwudziesty pierwszy wiek. |
|
|
|
 |
Momoko 
Natural Number

Dołączyła: 04 Sty 2007 Skąd: z Cudzysłowa Status: offline
Grupy: House of Joy Lisia Federacja WIP
|
Wysłany: 22-03-2010, 00:42
|
|
|
| ... Studentka T. z relacji międzyludzkich dostaje ndst. bez możliwości poprawy. Tak to jest - chociaż wiem, że charakter mam taki a nie inny, to jakoś mnie to nie drażni, bo mogę nad nim pracować. Ale w pewnym momencie, gdy na scenę wkracza osobowość, trafiam na ścianę nie do przebicia. I się, kurczę, rozsypuję. Z fajerwerkiem. |
_________________ I mean well, I'm well well I mean I'm in hell well
I still have my health at least that's what they tell me.
If wellness is this what in hells name is sickness?
But business is business and business runs in the family
|
|
|
|
 |
Enevi 
「ハリフグ」

Dołączyła: 20 Lut 2006 Skąd: 薑菓子市 Status: offline
Grupy: Alijenoty Fanklub Lacus Clyne
|
|
|
|
 |
|
|