FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 73, 74, 75 ... 266, 267, 268  Następny
  Bardzo kulturalna rozmowa o polityce - Kraj

Masowe manifestacje polityczne to:
Zły znak (Dowód politycznego kryzysu i eskalacji konfliktu)
7%
 7%  [ 1 ]
Dobry znak (świadczą o obywatelskim przebudzeniu)
15%
 15%  [ 2 ]
Obie odpowiedzi są prawidłowe
76%
 76%  [ 10 ]
Głosowań: 13
Wszystkich Głosów: 13

Wersja do druku
NiBl Płeć:Mężczyzna
Seeker of Truth


Dołączył: 23 Lut 2010
Skąd: Equestria
Status: offline
PostWysłany: 02-12-2011, 20:54   

Czepiasz się słów...
Ok nie manifest -> możesz zamienić "manifest" na "zmuszanie dziecka do wychwalania polityka" i nadal uważam, że jest to OHYDNE. Jak zmuszasz / nakłaniasz swoje dziecko do publicznego wychwalania polityków to uważam, że zachowujesz się nieetycznie.

I nadal uważam, że szkoły powinny być APOLITYCZNE. I politycy powinni się trzymać od szkół podstawowych jak najdalej. I nadal uważam, że za wszelkie takie rzeczy szkoły powinny być ścigane przez kuratorium.

Właśnie powiedziałeś coś innego, nie moje dziecko to nie powinienem mówić jak powinno być wychowywane.
Ja wystawiam MOJĄ ocenę I rodzice nie mieli by okazji na takie coś, bez przyzwolenia szkoły, więc rodziców wyłączam z brania bezpośredniej odpowiedzialności.
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 02-12-2011, 21:13   

NiBl napisał/a:
Ok nie manifest -> możesz zamienić "manifest" na "zmuszanie dziecka do wychwalania polityka" i nadal uważam, że jest to OHYDNE. Jak zmuszasz / nakłaniasz swoje dziecko do publicznego wychwalania polityków to uważam, że zachowujesz się nieetycznie.

... Bo? Czym różni się polityk od innej osoby? A jeśli do szkoły przyjeżdża jakiś znany sportowiec, to też nieetycznym jest, jeśli dziecko przeczyta wierszyk na jego cześć? Gdzie tkwi różnica?

NiBl napisał/a:
I nadal uważam, że szkoły powinny być APOLITYCZNE.

Ale przecież są. Tam nie było żadnej agitacji partyjnej. Apolityczność to nie jest antypolityczność i nie oznacza, że politycy mają trzymać się na kilometr od wejścia do szkoły.

NiBl napisał/a:
I politycy powinni się trzymać od szkół podstawowych jak najdalej. I nadal uważam, że za wszelkie takie rzeczy szkoły powinny być ścigane przez kuratorium.

Bo? Co w tym złego, jak szkoła zaprosi polityka? Zaznaczam, że nie mówimy o partyjnej agitacji (która zresztą nie miała przy odsłanianiu tablicy miejsca). Jak szkoła w Krakowie zaprosi do siebie ministra Gowina (który przy okazji jest też posłem z Krakowa), żeby wyjaśnił dzieciom na czym polega praca w rządzie i w parlamencie, to też będzie to nieetyczne?

NiBl napisał/a:
Właśnie powiedziałeś coś innego, nie moje dziecko to nie powinienem mówić jak powinno być wychowywane.

Obawiam się, że nie rozumiem o co Ci chodzi.

NiBl napisał/a:
Ja wystawiam MOJĄ ocenę I rodzice nie mieli by okazji na takie coś, bez przyzwolenia szkoły, więc rodziców wyłączam z brania bezpośredniej odpowiedzialności.

Ale dlaczego uważasz, że wiesz lepiej od rodziców co jest dobre dla ich dzieci? Nie żyjemy w systemie totalitarnym i póki dziecku nie dzieje się krzywda, to wara państwu od tego jak rodzic wychowuje swoje dziecko.

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 02-12-2011, 21:58   

Morg napisał/a:
Bo aborcja, wbrew temu co twierdzi pewna część zwolenników jej legalizacji, to nie jest taki sam zabieg medyczny jak operacja usunięcia wyrostka robaczkowego.


Zagrajmy w przerywanie ciąży!

Nibl napisał/a:
I nadal uważam, że szkoły powinny być APOLITYCZNE.


Easier said than done. Przypominam podstawowy fakt - polityce lubią sprawować funkcje publiczne. A funkcjonariusz państwowy już jak najbardziej powinien mieć wstęp do szkół, w końcu jest częścią tego samego co ona systemu i niedopuszczanie do szkoły np. starosty, który ją finansuje/załatwiał jej nowy sprzęt komputerowy, byłoby cokolwiek dziwne. Oszywiście możnaby ograniczyć dostęp do szkół tylko do polityków sprawujących funkcje publiczne, ale wtedy opozycja pewnie poczułaby się pokrzywdzona.

... A poza tym ja naprawdę nie widzę problemu. Dzieci nie są głupie (ok, nie są głupsze niż politycy), nie lubią wciskania kitu i są bardzo odporne na prymitywną agitację. Promujący się polityk, jeśli nie jest z opcji popularnej w domu lub wśród kolegów, może ich co najwyżej rozwścieczyć. Można powiedzieć, że mamy to przećwiczone.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
NiBl Płeć:Mężczyzna
Seeker of Truth


Dołączył: 23 Lut 2010
Skąd: Equestria
Status: offline
PostWysłany: 02-12-2011, 22:03   

Wydaje mi się, że temat powinniśmy skończyć, bo niektórzy mogą uznać to za flamewar.


Cytat:
... Bo? Czym różni się polityk od innej osoby? A jeśli do szkoły przyjeżdża jakiś znany sportowiec, to też nieetycznym jest, jeśli dziecko przeczyta wierszyk na jego cześć? Gdzie tkwi różnica?

Polityk buduje swoją pozycję bezpośrednio na poparciu innych ludzi. Polityk zdobywa władzę na poparciu innych ludzi. Kiedy polityk wychwalany jest przez dziecko podbudowuje (lub wolałbym w tym momencie użyć słowa mitologizuje) swój wizerunek. Wiesz siedzi taki, wokół dzieci i wydaje się dobry wujek. Używa swojego wizerunku do walki z wrogami politycznymi,
Sportowiec to jednak zupełnie co innego. Sportowiec jak odwiedza szkołę nie musi na tym budować swojego wizerunku. Sportowiec swój wizerunek buduje głównie na swoich osiągnięciach. Sportowiec nie używa swojego wizerunku do tryumfu nad innymi sportowcami.
Nie będę mówił, że jest to zupełnie bezinteresowne, w końcu w każdym statucie Związków sportowych jest by zachęcać młodzież do sportu, "odświeżyć krew" w dyscyplinie i prawdopodobnie nic innego lepiej nie podziała niż odwiedzenie osób młodych.


Morg napisał/a:
Ale przecież są. Tam nie było żadnej agitacji partyjnej. Apolityczność to nie jest antypolityczność i nie oznacza, że politycy mają trzymać się na kilometr od wejścia do szkoły.

Pozwalanie na budowanie swojego image-u w szkole uważam właśnie za wykazanie braku apolityczności.


Cytat:
Bo? Co w tym złego, jak szkoła zaprosi polityka? Zaznaczam, że nie mówimy o partyjnej agitacji (która zresztą nie miała przy odsłanianiu tablicy miejsca). Jak szkoła w Krakowie zaprosi do siebie ministra Gowina (który przy okazji jest też posłem z Krakowa), żeby wyjaśnił dzieciom na czym polega praca w rządzie i w parlamencie, to też będzie to nieetyczne?

Tu jest właśnie stąpanie po bardzo cienkim lodzie. O tyle sytuacja z Gowinem jest lepsza o tyle że nie była to rzecz publiczna. Żadne dziecko CHYBA nie wyczytywało, żadnych wierszyków pochwalających polityka.
Nie zmienia to mojego zdania, że lepiej by było by politycy wstrzymali się z uczęszczaniem przynajmniej do szkół podstawowych.


Morg napisał/a:
Ale dlaczego uważasz, że wiesz lepiej od rodziców co jest dobre dla ich dzieci? Nie żyjemy w systemie totalitarnym i póki dziecku nie dzieje się krzywda, to wara państwu od tego jak rodzic wychowuje swoje dziecko.

Nie wmówisz mi, że nakłanianie dziecka, które pewnie jeszcze nie rozumie co to jest polityka i jak to się je do wygłoszenia nie jego zdania w sprawie politycznej jest etyczne.
Dziecko może okazać nieposłuszeństwo, za co spotka je kara, Ewentualnie za posłuszeństwo spotka je nagroda. Jest to wywieranie nieuzasadnionej presji, ponieważ polityka nie dotyczy dziecka w danym wieku i może się zupełnie inaczej ukształtować w przyszłości, a w tym wypadku dziecko "używane jest jak narzędzie" do poprawy wizerunku polityka.
Jeżeli coś jest nieetyczne "MOIM ZDANIEM" to niestety Oceniam "JA" w tym wypadku zachowanie rodziców negatywnie. Rodzice tego dziecka mogą mieć moją ocenę gdzieś, bo ocena jest moja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 02-12-2011, 22:35   

Morg napisał/a:
... gdzie Ty w tym wierszyku widzisz manifest polityczny? A może poniższy wierszyk to też „manifest”?

Zależy od tego, czy Dziadek służył w Wermachcie...

Osobiście wolałbym, by politycy dali spokój z agitacją tego typu
NiBl napisał/a:

Akurat Palikot za edukacją seksualną wydaje mi się dziwne... ... ...
Ponieważ, po co edukować seksualnie, jak to nie ma, żadnego celu, ot co by powiedzieli "że w społeczeństwie gdzie "średnia ilość partnerów seksualnych" jest mała jest społeczeństwem ze zmniejszoną szansą zarażenia się wirusem HIV.
Czy wyobrażacie sobie Palikota z kalendarzykiem, albo mówiącego, że trzeba używać prezerwatyw podczas "tego" okresu... Po co to mówić skoro chcemy zalegalizować aborcję, która jest sposobem "naprawy" swojego błędu...

Właśnie to jest dziwaczne. Z jednej strony nie chcemy by niechciane ciąże były usuwane, bo człowiek powinien brać odpowiedzialność za swoje działanie. Z drugiej strony nie chcemy by człowiek uczył się zapobiegać niechcianym ciążom, bo a nuż nastolatki zaczną uprawiać seks na lewo i prawo, tylko kiedy już osoby są dorosłe to już jest zazwyczaj za późno na naukę (jestem dorosły więc wiem co i jak).

Niedawno zacząłem sobie zdawać sprawę z potrzeby edukacji seksualnej. Jako, ze pracuję w mieszkaniówce, to zachodzą tam nierzadko samotne matki wychowujące dzieci.
Problemy są takie:
Zapewnienie środków i miejsca do życia (i nie mówię tu o własnym mieszkaniu, ale raczej o tym, by rodzice nie wywalili młodej matki na bruk).
Zapewnienie odpowiedzialnego partnera.
I w to wpisuje się właśnie kwestia antykoncepcji.

Morg napisał/a:
Palikot chce zalegalizować sutenerstwo i stręczycielstwo. Wiem, że to czysty populizm i nie ma szansy przejść, ale jak widzę takie pomysły, to krew się we mnie gotuje...

A we mnie nie. Obecne przepisy to furtka dla oszustów i zakłamywanie rzeczywistości (jak i w bardzo wielu innych kwestiach).

Odnośnie wiersza:
Poszli zbyt daleko. Z jednej strony plus, że nie w czasie kampanii. Z drugiej zbyt daleko idące upolitycznienie wstąpienia. Ale z tym chyba nie da się wiele zrobić jak długo nauczyciele mają poglądy i ochotę dzielenia się nimi z uczniami (a raczej nie powinni).
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 02-12-2011, 22:56   

vries napisał/a:
A we mnie nie. Obecne przepisy to furtka dla oszustów i zakłamywanie rzeczywistości (jak i w bardzo wielu innych kwestiach).

Prostytucja jest u nas legalna. Trudno tego zabraniać, zresztą uderzyłoby to tylko w te kobiety. Niemniej, legalizowanie sutenerstwa, czyli zarabiania na tym, że ktoś inny się prostytuuje, a zwłaszcza stręczycielstwa, czyli nakłaniania do prostytucji to dla mnie coś niepojętego. Czyli co, zlewamy na to, że kobiety traktuje się de facto jak towar? A gdzie ludzka godność?

@NiBl

Polityk buduje swój wizerunek po to, żeby coś zmienić. Sportowiec buduje swój wizerunek po to, żeby zarobić na reklamach. Jak rozumiem, cel sportowca jest szczytniejszy?

Poza tym ja wiem, że u nas zawód polityka się źle kojarzy. Ale polityk to z definicji jest ktoś, kto aktywnie działa na forum publicznym, rozmawia o różnych rzeczach z różnymi obywatelami (także dziećmi) oraz promuje pewne wartości (dzisiaj już niekoniecznie, ale to insza inszość). I póki te wartości za którymi się wstawia nie są nagannymi, to nie widzę powodu, żeby nie mógł ich przekazywać dzieciakom.

Tl;dr – nie ma różnicy czy w szkole pojawia się polityk, czy niepolityk. Ważne co w tej szkole robi.

Poza tym, jak słusznie zauważył Ysen, dzieciaki nie są głupie. A osobiście uświadamianie ich w kwestii polityki i debaty publicznej uważam za jak najbardziej wskazane. Obecny, dennie niski, poziom dyskursu społecznego mamy między innymi dlatego, że nigdzie się go nie uczy – wręcz przeciwnie: traktuje się go jako coś brudnego, wstydliwego, co należy chować i czym trzeba się brzydzić. To nie jest dobra droga, bo udział w dyskusji o państwie to powinno być coś naturalnego dla każdego obywatela. Chowając dzieci przed jakąkolwiek formą polityki nie zbudujemy społeczeństwa obywatelskiego.

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
NiBl Płeć:Mężczyzna
Seeker of Truth


Dołączył: 23 Lut 2010
Skąd: Equestria
Status: offline
PostWysłany: 02-12-2011, 23:15   

Morg napisał/a:
Sportowiec buduje swój wizerunek po to, żeby zarobić na reklamach.

Nie tak do końca. O ile sportowiec nie jest skończonym gburem, albo nie wykaże się tak jak Tiger Woods, to na reklamach zarobi nawet bez podbudowywania swojego wizerunku, żerując na dzieciach. Już prędzej Polski Związek "Jakiś tam" podbuduje swoją pozycję medialną, bo wysłała znanego sportowca.

Schodząc na temat sportowy.
Czy wydaje ci się, że gdyby Polacy mieliby co pokazać w Piłce Nożnej, to nie podbudowałoby to Pozycji PZPNu, później wysłanie takich Piłkarzy by się jeszcze pochwalili w szkole też odrobinę by podbudowało wizerunek medialny, albo inaczej społeczny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tabris Płeć:Mężczyzna
Snowflake


Dołączył: 19 Lut 2011
Status: offline
PostWysłany: 03-12-2011, 02:45   

NiBl napisał/a:
Czy wydaje ci się, że gdyby Polacy mieliby co pokazać w Piłce Nożnej, to nie podbudowałoby to Pozycji PZPNu, później wysłanie takich Piłkarzy by się jeszcze pochwalili w szkole też odrobinę by podbudowało wizerunek medialny, albo inaczej społeczny.

Nie podbudowałby. Za Listkiewicza nasza kadra awansowała dwa razy na mundial i raz na Euro. Mimo takich sukcesów wszyscy i tak jeździli po Listkiewiczu jak po łysej kobyle.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 03-12-2011, 08:36   

Cytat:
Nie wmówisz mi, że nakłanianie dziecka, które pewnie jeszcze nie rozumie co to jest polityka i jak to się je do wygłoszenia nie jego zdania w sprawie politycznej jest etyczne.


Nie widzę tu szczerze mówiąc problemów z etyką - dziecku potrzebne są autorytety, więc w okresie dorastania stawianie mu za wzór polityka (zwłaszcza jeśli nie wie o tym polityku za dużo) nie powinno mieć jakichś strasznych konsekwencji. No chyba, że jest to antysemita, fanatyczny pasjonat skrobanki czy inny psychol, ale umówmy się, że takiego należy trzymać z dala od szkół z innego powodu niż totalna apolityczność tychże.

Dzieciak praw wyborczych i tak nie ma, zanim je nabędzie zdąży przejść okres buntu i pięć razy się zastanowić nad sensownością poglądów rodziców. Przy takim uwielbieniu ma szanse wyrosnąć na totalnego antykacz... Wróć, kiedy będzie dorosły nikt o Kaczyńskich nie będzie już pamiętał. Ale i tak zapewne będzie miał żal do rodziców, że kazali mu przed szeregiem cytować taki szajs.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Tabris Płeć:Mężczyzna
Snowflake


Dołączył: 19 Lut 2011
Status: offline
PostWysłany: 03-12-2011, 13:27   

Z Lipińskiego robią Kreta.

Cytat:
W dwumiesięczniku "Acana" dr Fedyszak-Radziejowska opublikowała tekst będący analizą sytuacji Prawa i Sprawiedliwości. Kończy sie on następującym post scriptum: "Po bardzo wnikliwym i wielokrotnym obejrzeniu filmu »Dramat w trzech aktach« (z 2001 roku) jestem przekonana, że nie pozostawiono J. Kaczyńskiego samemu sobie. Sądzę, że miał i nadal ma w swoim otoczeniu dobrze schowanego »kreta«, do którego ma pełne zaufanie".

Po co oni takie tezy tworzą?

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Urawa Płeć:Mężczyzna
Keszysta


Dołączył: 16 Paź 2010
Status: offline
PostWysłany: 03-12-2011, 14:29   

Tabris napisał/a:
Z Lipińskiego robią Kreta.

Cytat:
W dwumiesięczniku "Acana" dr Fedyszak-Radziejowska opublikowała tekst będący analizą sytuacji Prawa i Sprawiedliwości. Kończy sie on następującym post scriptum: "Po bardzo wnikliwym i wielokrotnym obejrzeniu filmu »Dramat w trzech aktach« (z 2001 roku) jestem przekonana, że nie pozostawiono J. Kaczyńskiego samemu sobie. Sądzę, że miał i nadal ma w swoim otoczeniu dobrze schowanego »kreta«, do którego ma pełne zaufanie".

Po co oni takie tezy tworzą?

Bo to dobry sposób, żeby zdyskredytować kogoś w oczach jego potencjalnych sympatyków. To środowisko dość łatwo (zwłaszcza po Smoleńsku) łapie tezy o szpiegach, spiskach itd, więc tego typu argument relatywnie łatwo do niego trafi - analogicznie jak brednie Palikota o członkach diabolistycznego Opus Dei w rządzie. Jego wyborcy też wierzą w spisek kościelnych masonów, tak jak druga strona wierzy z kondominium Putin-Merkel, z Tuskiem jaki kukiełką w rękach obydwu.

_________________
http://www.nationstates.net/nation=leslau
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora
Urawa Płeć:Mężczyzna
Keszysta


Dołączył: 16 Paź 2010
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2011, 18:35   

Czyżby magia Putina przestawała działać?

_________________
http://www.nationstates.net/nation=leslau
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora
Tabris Płeć:Mężczyzna
Snowflake


Dołączył: 19 Lut 2011
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2011, 18:38   

Urawa napisał/a:
Czyżby magia Putina przestawała działać?

Raczej te roszady na linii Premier, Prezydent mogły kogoś rozdrażnić. Ale mimo wszystko wynik dla Putina dobry.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Urawa Płeć:Mężczyzna
Keszysta


Dołączył: 16 Paź 2010
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2011, 18:41   

Tabris napisał/a:
Urawa napisał/a:
Czyżby magia Putina przestawała działać?

Raczej te roszady na linii Premier, Prezydent mogły kogoś rozdrażnić. Ale mimo wszystko wynik dla Putina dobry.

Dobry? Kilkanaście procent poparcia spadku i rząd, mimo wszystko, mniejszościowy. Niedawno Putin zachęcał do wyborów, mówiąc, że każdy wynik poniżej 55% dla Jednej Rosji to będzie klęska dla Rosji.
To byłby dobry wynik w Polsce. W Rosji, gdzie demokracja jest taka jaka jest, to jest wynik słabiutki.

_________________
http://www.nationstates.net/nation=leslau
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora
Tabris Płeć:Mężczyzna
Snowflake


Dołączył: 19 Lut 2011
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2011, 18:49   

Urawa napisał/a:
Niedawno Putin zachęcał do wyborów, mówiąc, że każdy wynik poniżej 55% dla Jednej Rosji to będzie klęska dla Rosji.

Nie wiem o czym mówił, bo nie śledziłem tego. Mimo wszystko ja bym tego wyniku słabiutkim nie nazwał.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 74 z 268 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 73, 74, 75 ... 266, 267, 268  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group