FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 68, 69, 70  Następny
  Friguoris Cordis
Wersja do druku
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 04-12-2008, 23:43   

Ja? Zartowac? Kwestia wiary jest dyskusyjna - lis upacie wpatrywal sie w czerwien - jako taka podlega dyskusji i negocjacjom. To gdzie mam skladac datki?


Ostatnio zmieniony przez dnia 04-12-2008, 23:45, w całości zmieniany 1 raz
Przejdź na dół
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 23:44   

- Szkoda. - chrupnęła korna i spojrzała dekolt koleżanki. -Przepraszam za zuchwałość, ale... -szybkim ruchem pociągnęła pasek dekoltu i zajrzała jej za bluzkę. - Hmmm, mam większe. - uśmiechnęła się złośliwie i odsłoniła jej dekolt ukazując niebieski, koronkowy stanik.

Zadowolona z siebie popchnęła niewinnie stojącą najbliżej kolumnę i spowodowała, że ta spadła. Niestety na nieprzytomnego Altruistę. Idealnie w krocze i biodra.


Ostatnio zmieniony przez Chimeria dnia 04-12-2008, 23:45, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Satsuki Płeć:Kobieta
Fioletowy Płomyczek


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Aaxen, zamek Elieth ves Aeriei nad Morzem Płaczu
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 04-12-2008, 23:45   

Satsuki zgodnie z prawem fizyki poleciała do góry. Niestety w przeciwienstwie do kazdego ciała - nie została przyciągnięta do ziemii dzięki prawu grawitacji. Uniosła się wyżej i zaczęła ze smutkiem chlipac

- Buuuuu, nikt mnie nie lubi, wszyscy mnie olewaja i ignorują i mają mnie w powazaaaaaaaaaaaniuuuuuuu - rozpłakała się już zupełnie. - Czemu nikt się nie chce ze mną bawiiiiić T__________________________T

T____________________________________T
T_________________________________________________________T



emo.


- I skuliła się na jakiejś kolumnie.

_________________
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust twych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 23:45   

Aria uwolniła sie z objęć Sat i odwróciła sie w strone Kitki
- Nie ciesz sie tak bardzo, Cai jest najłatwiejszą pupą w całym Multiworldzie!

* zgadnijcie co mi zmienili na "odwłok?"

_________________
http://niziolek.deviantart.com/


Ostatnio zmieniony przez Aria dnia 04-12-2008, 23:49, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Noire Płeć:Kobieta
Pomniejszy Inżynier


Dołączyła: 14 Maj 2003
Skąd: From down below
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 23:46   

Noire nie zawahała się dlatego, iż było jej żal Altruisty. Noire poprostu usłyszała coś kątem ucha. Coś o monogami, że niby nudna. I coś o żonie,że też się znudziła. W momencie gdy Altruista-san przeteleportował sie Nu równiez zniknęła.

A Rude dostało dotkliwy cios żelazkiem w łeb

_________________


Ostatnio zmieniony przez Noire dnia 04-12-2008, 23:47, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2120255
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 23:47   

- Trochę prawdy w tym co mówi Aria jest. - przytaknęła Chimeria - Spróbuj kiedyś przebrać hydrant w stringi, stanik i perukę, a zobaczysz że na to poleci. ./gg
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 04-12-2008, 23:48   

Kic pojawił się na środku sali i spojrzał na zamieszanie.
- No ładnie się bawicie na mojej ziemi. - Wycedził Patriarcha. Po czym uniósł dłoń w której trzymał magiczną kulę, która wessała wszelkie zanieczyszczenie pola walki. Następnie spojrzał na Chimerię i powiedział.
- Jak tak bardzo chcesz, to możemy i Cię nawrócić.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 04-12-2008, 23:48   

Zgodnie z zasadami gry Noire wyprowadzila cios z zaskoczenia. kostka poturlala sie po stole, w pelnej napiecia ciszy turkot plastiku o blat byl bardzo donosny.

-20. Krytyk. Rzut na obrazenia....

W innej rzeczywistosci Cai zrobil jedno oczko bardziej, jeknal "czerwone..." i padl twarza w kisiel.


Ostatnio zmieniony przez kic dnia 04-12-2008, 23:49, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Fei Wang Reed Płeć:Mężczyzna
Łaydak


Dołączył: 23 Lis 2008
Skąd: Polska
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 04-12-2008, 23:48   

Fei spojrzał z cieniem smutku w oczach na coraz ciekawszą sytuację.
- Życie... - pomyślał. - Człowieku-protonie, mam nadzieję, że się jeszcze kiedyś spotkamy, bo i porozmawiać nie było czasu i, co gorsza, nawet się nie przedstawiłeś do porządku...
Niestety, sprawy wyższej wagi wzywają...

Chwilkę się zastanowił po czym szepnął kilka słów do ucha kica, który przytaknął skinieniem głowy. Jednak że dość tłoczno zaczęło się wokół Patriarchy robić odszedł w bardziej ustronne miejsce. Łazienka? Tak, to pewnie kiedyś była łazienka, choć po ciężkich dla Świątyni chwilach wyglądała jak miejsce na drugim końcu 'rur łazienkowych'. Zresztą, niewielkie pomieszczenie przestało już przypominać jakiekolwiek inne miejsce.

Fei obmył spoconą i ubrudzoną twarz w strumieniu zimnej, lecz świeżej, wody obficie wylewającej się z kolanka. Razem z chłodem spłynęło nań orzeźwienie i nowe chęci do działania. Już z figlarnym uśmiechem na twarzy wyciągnął z jednej z wewnętrznych kieszeni długiego, czarnego i dość podartego płaszcza dwucalowy flakonik z odrobiną czegoś dziwnie ciemnego w środku. Odchylił delikatnie wieczko, spojrzał do środka przez monokl, mrużąc niezdarnie drugie oko i, wyraźnie zadowolony z obserwacji, starannie odmierzył 1/3 objętości wody (w tym dziwnym świecie widać nawet wodociągi działają na odwrót - z kolanka leje się woda, a z kranu co dwa mrugnięcia okiem skapywało siedem kropel), z powrotem nałożył wieczko i delikatnie zamieszał w prawo i w lewo po trzy razy na przemian. Zawartość stała się szarobrunatna i raczej nieprzyjemna z widoku, ale przecież w tych zabieganych czasach niełatwo jest go trochę wygospodarować na miłe dla oka efekty wizualne - w końcu i tak najważniejszy jest efekt. No, oczywiście, jeśli takowy ma w ogóle być.

Czuł, że jak zwykle zapomina zabrać czegoś istotnego, ale ponieważ mimo wytężania umysłu jak na złość nic tak trywialnego jak zapomniana rzecz nie chciało mu wrócić do głowy, machnął ręką z rezygnacją i przeszedł do kolejnego etapu swego rozkładu działań.
Wskazującym palcem prawej ręki przeszył powietrze z dołu do góry i, ku zdziwieniu lokalnych karaluchów, w powietrzu pojawiła się rysa, która zaczęła się rozszerzać. Jednak nie działo się to w sposób równomierny - im bliżej środka tym szczelina stawała się większa, dając w efekcie wysoki na dwa metry otwór wymiarowy o kształcie dwóch połączonych ramionami hiperbol. Dalsze wydarzenia rozegrały się już szybko - dwa kroki w przód, poziomy ruch kciuka (od prawa do lewa), szczelina się zamyka... i znika.
Tak oto jedno z prywatnych jednoosobowych przejść międzywymiarowych zostało ujawnione tutejszym karaluchom (choć kto wie... w dzisiejszych czasach karaluchy mają wiele twarzy, a i wiele twarzy mają czasem wygląd karaluchów).
Ostatnie rozpraszające się w powietrzu myśli Fei'a wskazywały na to, że jego niezamierzona nieobecność może potrwać nawet dwa dni standardowe. Pociągając nosem wyczuć by można było cienie... cienie ciekawości i rozczarowania, choć były one tylko ciemnoszarym tłem dla czerni dobrego humor Fei'a.

_________________

Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
Imiona miłych ludowi lud pozapomina.
Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.

A. Mickiewicz


Ostatnio zmieniony przez Fei Wang Reed dnia 04-12-2008, 23:49, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kitkara666 Płeć:Kobieta
Ave Demonius!


Dołączyła: 17 Lis 2008
Skąd: From Hell
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Syndykat
PostWysłany: 04-12-2008, 23:49   

Kitkara pojawiła sie przed dziewczyną i spoliczkowała ją. Zanim kolumna spadła zdążyła zabrać kapłana i wraz z nim zniknąć. Zanim znikła rzuciła lisowi pytające spojrzenie mówiące " idziesz?"

_________________
Don't let them ever tell you that you're too small
'Cause your fate comes from within
You are strong forever, you heard the call
In the night the crimson light is bleeding
A new life shall start with a freedom heart
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
28180514+-+jak+coś+dać+znać+jeśli+ktoś+chce+pisać+zemną+na+gg+najpierw+mailem+albo+na+pw
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 23:50   

-Etto... Mnie? Nie dziękuję, ja wierzę tylko w siebie, a nie w człowieka, który mi się nawet nie podoba. ^^ Miło tu posiedzieć w ciekawym towarzystwie, które ma cycki.
Spoiler: pokaż / ukryj
Kitka, to wyzej to do mnie, bo kontekstu za bardzo nie ma ;x A w sumie... whatever <3


-Ej, nie uciekajcie... ;<
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 04-12-2008, 23:53   

-bul bul bul..
Powrót do góry
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 23:53   

-EEEEEh- Aria Wyciągnęła Caiego z kiślu i wzieła go pod pachę- On nigdzie nie idzie, na co ci wierny który idzie tylko za twoim stanikiem? Choc Choc Cai, zaprowadze cie do żony i wyleczymy ci ogonek <3
- O______________O! CHCE IŚC Z KITKĄ! NIE TY NIE TY
- Hahaha, ależ my sie kochamy <333

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 04-12-2008, 23:55   

-Codziennie - dodal lis - Znaczy, trojkacik?


Ostatnio zmieniony przez Aria dnia 04-12-2008, 23:55, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Kitkara666 Płeć:Kobieta
Ave Demonius!


Dołączyła: 17 Lis 2008
Skąd: From Hell
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Syndykat
PostWysłany: 04-12-2008, 23:55   

Kitkara i kapłan znikli zostawiając wszystko w rękach kica. Wysłała mu telepatyczną wiadomość, że musi uleczyć towarzyszą.

_________________
Don't let them ever tell you that you're too small
'Cause your fate comes from within
You are strong forever, you heard the call
In the night the crimson light is bleeding
A new life shall start with a freedom heart
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
28180514+-+jak+coś+dać+znać+jeśli+ktoś+chce+pisać+zemną+na+gg+najpierw+mailem+albo+na+pw
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 13 z 70 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 68, 69, 70  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group