FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
  Indie
Wersja do druku
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 16-07-2008, 21:09   

Cytat:
Niewiadomą jest jak na razie tylko to, czy WotC odniesie ze swoimi planami sukces.


Jak pisałem: czas pokaże.

Nie można też zapomnieć o takim zjawisku, jak Patchfinder, którego jeszcze dokładnie nie obejrzałem, ale na oko wygląda jak jakieś DeDeki 3.6. Krok w zupełnie innym kierunku.

Kurcze, strasznie odbiegliśmy od tematu. Powinienem szczerzyć zęby i warczeć, ale uczciwie mówiąc wole rozmawiać o domniemanym marketingu WotC, niż poraz 1001 tłumaczyć, że ta ognista kula na niebie nazywa się Słońce, a RPG nie jest teatrem.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Arioch Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 01 Lip 2006
Status: offline
PostWysłany: 16-07-2008, 21:27   

Relacja nowego D&D do WoW jest co najmniej ciekawa.

O Pathfinderze wiadomo mi tylko tyle, że wydawca jeszcze w czasie przed-nowo-edycyjnej paniki ("Łojej, świat się kończy, nowa edycja to bardziej WoW niż prawdziwe RPG!" i takie tam) postanowił odciąć się od tego, co zapowiadano w 4e wydając tą "wersję 3.75". Dobry krok w dobrym momencie, przypuszczam, że przemówił do portfeli panikantów.

No ale tak czy inaczej, czas pokaże. Na razie można co najwyżej rozejrzeć się po działach "szukam graczy" na różnych forach i zastanowić nad wymienianymi w tematach przyczynami braku graczy oraz liczbą takich ogłoszeń pozbawionych odpowiedzi. Również przyjrzeć rosnącej popularności PBF wśród ludzi, którzy "zagraliby normalnie, ale nie mają drużyny". Z rozmów z wyłowionymi z takich miejsc ludźmi, których zapraszałem do gry przez Skype wyniosłem na razie tyle, że RPG w klasycznym wydaniu nie są ogólnie najbardziej przystępną rozrywką. Pasjonaci coraz częściej budzą się w dołku.

A. Spotykałem się też z osobami, które RPG znały wyłącznie z rozgrywek forumowych i w ogóle nie były w stanie wyobrazić sobie, że można zagrać normalną sesję przy stole, ani nie widziały w tym zupłnie sensu. To mnie cokolwiek... zastanowiło.

Jeżeli RPG jako względnie popularne hobby ma się utrzymać, musi dostosować się do szerszych zmian kulturowych. A to wymaga kroku w pewnym kierunku. D&D 4e robi jeden zdecydowany krok w jednym, indie robią całą masę małych kroczków w setkę stron. Klasyczne gry tymczasem stoją w swojej niszy, razem ze stopniowo wykruszaną przez życie pulą graczy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 16-07-2008, 21:52   

Arioch napisał/a:
No ale tak czy inaczej, czas pokaże. Na razie można co najwyżej rozejrzeć się po działach "szukam graczy" na różnych forach i zastanowić nad wymienianymi w tematach przyczynami braku graczy oraz liczbą takich ogłoszeń pozbawionych odpowiedzi. Również przyjrzeć rosnącej popularności PBF wśród ludzi, którzy "zagraliby normalnie, ale nie mają drużyny". Z rozmów z wyłowionymi z takich miejsc ludźmi, których zapraszałem do gry przez Skype wyniosłem na razie tyle, że RPG w klasycznym wydaniu nie są ogólnie najbardziej przystępną rozrywką. Pasjonaci coraz częściej budzą się w dołku.


Pytanie brzmi: jak było kiedyś? Czy pozbawieni drużyn gracze pojawili się znikąd, czy też byli od zawsze, tylko teraz, dzięki łatwodostępnym środkom przekazu typu właśnie forów stali się lepiej widoczni? Ja stawiałbym na to drugie. W końcu zawsze istniały w gazetach kąciki ogłoszeń typu "szukam graczy z Płocka". To, że ilość graczy grających przez sieć będzie rosła jest faktem. Wynikać będzie choćby z tego, że będzie rozwijać się także sieć.

Cytat:
Jeżeli RPG jako względnie popularne hobby ma się utrzymać, musi dostosować się do szerszych zmian kulturowych. A to wymaga kroku w pewnym kierunku. D&D 4e robi jeden zdecydowany krok w jednym, indie robią całą masę małych kroczków w setkę stron. Klasyczne gry tymczasem stoją w swojej niszy, razem ze stopniowo wykruszaną przez życie pulą graczy.


Ja, jako żołnierz Ciemnej Strony Mocy widzę to trochę inaczej. Indie to klasyczny przypadek awangardy, rozwijającej się w 100 różnych kierunkach (w tym minimum 90% pozbawionych sensu). Nie jest wycelowana do młodych, dopiero wchodzących graczy, ale wręcz przeciwnie: do starych, zblazowanych wyjadaczy, krytyków i twórców. Tak naprawdę jest inkubatorem pomysłów, których nikt z Mainstremu nie ryzykowałby podjąć się (a już na pewno nie na koszt firmy). Tak naprawdę służy do tego, żeby mainstrem mógł zjeść te pomysły, które - jak się okaże - będą iść w sensownych kierunkach.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Arioch Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 01 Lip 2006
Status: offline
PostWysłany: 16-07-2008, 22:40   

Cytat:
Pytanie brzmi: jak było kiedyś?


W kraju czy na świecie? Bo w Polsce RPG nigdy nie było szczególnie popularne, a to jeszcze przy dużej hermetyczności środowisk "erpegowców". W końcu nie od dziś wiadomo, że prawdziwy erpegowiec gra przez całe życie w jednej drużynie, w jeden system, jedną postacią, jedną kampanię X_x

Co do indie, Twoja ugruntowana opinia jest nader interesująca. Ale, że tak zapytam, w ile tytułów miałeś jak dotąd okazję zagrać? A czy miałeś może z jakąś grą indie kontakt bardziej, niż przelotny? No bo wiesz, swego czasu zdarzało mi się na różnych forach bronić D&D przed atakami krytyków, którzy po obejrzeniu okładki i zapoznaniu się z opiniami równie poinformowanych znajomych znali już system od podszewki. I tak sobie myślę - może z tą krytyką indie jest podobnie?

Ale jak najbardziej zgodzę się z tym, że 90% indie to syf pozbawiony sensu. Tak samo jak 90% innych "erpegów", książek, filmów, gier komputerowych itd.

Tyle tylko, że mówimy w tej chwili o setkach, jeśli nie tysiącach mniej lub bardziej znanych tytułów. Pozostałe 10% to stos gier, w którym można przebierać godzinami. To, co jak na razie dotarło do polski to zaledwie wierzchołek góry lodowej. A wszystkiego, choćbyś chciał, nie wypróbujesz.

No i przede wszystkim nie zapominajmy, że dla różnych osób odmienne tytuły złożą się na te 10% perełek. Jest w czym wybierać i każdy znajdzie coś dla siebie.

Co do targetu, różnie z tym bywa - ale jeśli rozejrzysz się po środowiskach designerskich, poczytasz fora i blogi, posiedzisz na czatach, okazuje się, że przystępność tworzonych gier jest od jakiegoś czasu jedną ze świętych krów autorów. Faktem jest, że średnia wieku wśród zagranicznych graczy indie jest relatywnie wysoka i nasi równieśnicy stanowią mniejszość - ale za granicą średnia wieku graczy jest generalnie o wiele wyższa (kiedy ostatnio podczas krajowej rozmowy o rpg uderzyło Cię, że dyskutant mógłby być Twoim ojcem? ^_^). Nie zmienia to faktu, że powstaje sporo gier kierowanych właśnie do młodszych widowni (czytaj: również do nas). Że wymienię choćby Bliss Stage, którego targetem są głównie młodzi fani mangi i anime, czy dzielące tą samą grupę odbiorców systemy z Atarashi Games. Znajdą się też systemy tworzone z myślą o dzieciach, choćby The Princes' Kingdom, Children of the Magi, czy norweski Lærelyst.

Bardzo ciekawy jest przypadek Finlandii, gdzie gry indie szybko zdobyły sporą popularność wśród młodzieży licealnej.

Oczywiście znajdą się tytuły przeznaczone tylko dla dorosłych, tylko dla zblazowanych albo tylko dla już posiadających z indie doświadczenie. Ale nie ma reguły, jest ogromne zróżnicowanie.

A zjedzenie przez "mainstream"? Klasyczne gry RPG mają swoją niszę, odporną na nowinki. Podobnie ma swoją niszę D&D, które od klasycznych gier różni się z edycji na edycję coraz bardziej, a w tej chwili już równie radykalnie jak gry indie. Poza tymi niszami natomiast z roku na rok to właśnie "te dziwne gry" stają się powoli mainstreamem.


Ostatnio zmieniony przez Arioch dnia 17-07-2008, 00:57, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 16-07-2008, 23:11   

Arioch napisał/a:
A zjedzenie przez "mainstream"? Klasyczne gry RPG mają swoją niszę, odporną na nowinki. Podobnie ma swoją niszę D&D, które od klasycznych gier różni się z edycji na edycję coraz bardziej, a w tej chwili już równie radykalnie jak gry indie. Poza tymi niszami natomiast z roku na rok to właśnie "te dziwne gry" stają się powoli mainstreamem.


Tak, właśnie to rozumiem przez zjedzenie przez mainstrem: te systemy, które się nie przyjęły umierają. Pozostałe albo zostają wykupione przez większe podmioty, albo stają się podstawą nowo powstających, dużych podmiotów. Ewentualnie ich twórcy zostają przyjęci do dużych firm i dalej tworzą na ich rachunek. To dość typowe zjawisko obecne w większości dziedzin kultury. Przykładem może być choćby historia gigantów RPG-owego rynku. Przecież takie Dungeons and Dragons zaczęło się od półamatorsko wydanych broszurek.

A w ile Indie grałem: niewiele. Szczerze mówiąc więcej systemów czytam, niż gram. Indie natomiast często prezentują typ systemów, który mi nie odpowiada. Są za krótkie. Mimo to muszę powiedzieć, że często posiadają ciekawe pomysły, których nie da się zlekceważyć.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Darken Płeć:Mężczyzna
Mroczna Choolera


Dołączył: 19 Maj 2007
Skąd: Knurów
Status: offline
PostWysłany: 17-07-2008, 00:21   

Cytat:
A w ile Indie grałem: niewiele. Szczerze mówiąc więcej systemów czytam, niż gram. Indie natomiast często prezentują typ systemów, który mi nie odpowiada. Są za krótkie. Mimo to muszę powiedzieć, że często posiadają ciekawe pomysły, których nie da się zlekceważyć.


Ogólnie olewam zmoderowano teksty z gazety Magia i Miecz, ponieważ są z innej epoki. Jednak istnieje tam świetny artykuł. Bardzo krótki, na 1/4 strony. Autor, którego już imienia nie pamiętam skarżył się, że na zachodzie ludzie mogą podchwycić tekst napisany na pudełku od zapałek. Tylko dlatego... że jest diabelnie dobry.
Napisał o tym z uwagi na fakt, że jego poprzedni krótki art kompletnie zignorowano... oprócz jednej osoby, która w mailu czepiała się go, że czemu napisał tak krotki artykuł. Nie prosząc jednak o żadne szczegóły czy nawet nie pisząc własnego zdania.

Zegarmistrz, czy Twoim zdaniem tylko to co ma wielkie Neony jak w Las Vegas ma znaczenia? Czy poważny RPG ma mieć nset stron, bo inaczej komisja do spraw objętości poważnych rpgów odrzuci go jako grzech przeciwko Rozwojowi Pokoju na Świecie?

Ogólnie nie obchodzi mnie fakt, czy ktoś przeczytał czy nie przeczytał jakieś tam książki. Ale bądźmy poważni. Po co wypowiadać się o czymś, czego się nie zna? Przecież nie musiałeś napisać nic w odpowiedzi na post Ariocha. To by Cię nic nie bolało, prawda?

Wiesz, żyjemy w globalnej wiosce. By dotrzeć do ludzi, wystarczy Ci net i blog na którym umieścisz swoje teksty. Książki możesz wydać dzięki POD (np. lulu.com).
Witamy w XXI. Nie musisz zostać połkniętym, stracić praw do swoich twórczości. Technologia i zmiany w myśleniu ludzi dają możliwości.


Proszę nie być wulgarnym. Obowiązuje kultura wypowiedzi.

IKa
Zua Biurokratka

_________________
The Shadow of Yesterday
Zgarnij Podręcznik nadchodzącego systemu postapo-fantasy!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3286156
Arioch Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 01 Lip 2006
Status: offline
PostWysłany: 17-07-2008, 00:56   

Ale Zegarmistrz. O jakich gigantach rynkowych Ty piszesz?

Jest Hasbro. Hasbro jest komercyjnym molochem. Hasbro wydaje wiele bardzo dochodowych produktów nie związanych z RPG i kilka mniej dochodowych gier (np. M:tG). Oprócz tego gdzieś w katalogu produktów Hasbro znajduje się D&D, które ledwie utrzymuje się ponad poprzeczką opłacalności. Mówimy oczywiście o tym, co jest opłacalne dla takiego komercyjnego molocha, jak Hasbro, który raczej nie wydaje gier z sympatii do fanów.

Jest kilka wydawnictw wyrosłych na resztkach z pańskiego stołu, tzn. na wydawaniu d20. Green Ronin, Moongoose, cała reszta. Jakoś tam przędą. Możliwe, że nawet stać ich na utrzymanie jednego czy dwóch stałych pracowników.

Jest sobie Alderac, który obok różnych względnie dochodowych gier karcianych wydaje L5R. Kilka lat temu, z okazji gry w nową edycję L5R poczytałem sobie trochę stronę i forum wydawnictwa. Pamiętam coś o redukcji, po której z dwóch garści stałych pracowników została jedna garść.

Jest kilka podobnych wydawców, utrzymujących się ze sprzedaży gier różnego rodzaju, mających obok nich w swojej ofercie jakieś niszowe systemy RPG (średnie nakłady w okolicy górnych nakładów polskich, w najlepszym razie). Jest trochę małych wydawców oferujących przede wszystkim RPG, istniejących tylko dzięki bazie wiernych fanów. Po wielu latach obecności na rynku niektóre z nich są w stanie utrzymać tylko z wydawania RPG jedną osobę.

Jest White Wolf. White Wolf = Świat Mroku, White Wolf = Exalted. Dwie duże i bardzo popularne linie wydawnicze, obecnie podpora klasycznych gier RPG.

Poznaj Lulu: http://www.lulu.com

Lulu to drukarnia POD, coś, czego w Polsce jeszcze przez wiele lat nie zobaczysz. O ile zobaczysz kiedykolwiek. Pojawienie się kilka lat temu Lulu i podobnych firm otworzyło wielu autorom gier drogę do publikacji bez ryzyka finansowego i bez potrzeby oddawania swojej gry za półdarmo "dużemu" wydawcy. Obecny wysyp gier indie, obok rosnącej popularności pdf-ów, zawdzięczamy właśnie Lulu.

Oto najnowsze produkty wydawnictwa White Wolf dostępne na Lulu. White Wolf, gigant, podpora hobby, wydaje teraz swoje gry metodą "dla ubogich". Nawet w ich przypadku opłacalność wydawania błyszczących hardcoverów na kredzie spadła.

Tyle o "gigantach rynku".

Aha, jeśli jeszcze o tym nie wiesz, wyjaśnię: wydawanie gier RPG nigdy się nie opłacało, nawet w Stanach. "Profesjonalne" wydawnictwa można policzyć na palcach jednej ręki, przy czym conajmniej dwa palce przypadają na Hasbro. Reszta to pasjonaci zajmujący się tworzeniem i wydawaniem gier na pół etatu. Wydawca zarabia niewiele, autor dostaje tyle, co kot napłakał. O ile w ogóle coś dostaje.

Teraz ciekawostka. Vincent Baker, autor między innymi Dogs in the Vineyard oraz In A Wicked Age orzymał swego czasu od Moongoose propozycję wydania jego gier. Rozważył dokładnie plany wydawnictwa, przeanalizował przewidywania sprzedaży. Doszedł do wniosku, że to, co mógłby mieć dzięki Moongoose prawie nie różniło się od tego, co już miał wydając swoje gry samodzielnie. O ile mi wiadomo obok pisania gier Vincent Baker ma też normalną pracę i wcale nie planuje z niej rezygnować.

Nastały czasy, kiedy właściwie każdy może opublikować swoją "garażową" produkcję bez potrzeby zaciągania kredytu pod zastaw domu. Rola "dużych" wydawnictw zmniejszyła się drastycznie. Samodzielny wydawca może przy tym liczyć na dokładnie takie same zyski: czyli żadne do niewielkich.

Kiedy więc patrzę na stwierdzenie o "przyjmowaniu twórców do dużych firm by dalej tworzyli na ich rachunek" mogę się tylko uśmiechnąć. Mówimy tutaj głównie o twórcach w wieku powyżej 30 czy nawet 40 lat, posiadających już pracę zapewniającą dobre zarobki a często też pozycję i prestiż. "Duża firma", która zresztą ledwo przędzie, nie ma większości z nich nic do zaoferowania.

Nawet w Stanach "przemysł RPG" to termin graniczący z parodią. Nie ma czegoś takiego jak "przemysł RPG". Nie ma podmiotów, które mogłyby cokolwiek wykupywać na dużą skalę. Jest Hasbro i są hobbyści.

A jak jest w Polsce nawet szkoda mówić, żal do kwadratu.

Cytat:
Są za krótkie.


Interesujące. Mierzysz grywalność systemu liczbą ściętych drzew? ^_^

Nie rozumiem też do końca skąd wiesz, że Ci odpowiadają, skoro w nie nie grałeś. W przypadku gier indie zresztą sama lektura podręcznika bardzo rzadko daje dobry obraz rozgrywki. Widzę to za każdym razem, kiedy próbuję nowego systemu, chociaż jak mi się wydaje po kilku latach mam już z tymi grami pewne obycie. W niektóre trzeba po prostu zagrać, by kliknęło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
dareek94 Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 14 Lip 2008
Skąd: Ruda Śląska
Status: offline
PostWysłany: 17-07-2008, 08:45   

A jak w się gra w te gry? trzeba je ściągnąć z internetu czy kupić w sklepie?

_________________
Zawsze będę bardziej sobą, niż człowiekiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
6937940
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 17-07-2008, 09:22   

dareek94 napisał/a:
A jak w się gra w te gry? trzeba je ściągnąć z internetu czy kupić w sklepie?

Wikipedia prawdę ci powie
Co do dostępności:
ttp://www.rebel.pl/ - dział "gry rpg po polsku"
Jeśli chodzi o komputerowe, to wyróżniamy crpg (czyli rpg zachodnie, wydawane głównie na komputery) oraz jrpg czyli rpg japońskie, wydawane najczęściej na konsole. O tych ostatnich wszystko znajdziesz tu - www.inner-world.pl
Powrót do góry
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 17-07-2008, 09:51   

Darken napisał/a:
Zegarmistrz, czy Twoim zdaniem tylko to co ma wielkie Neony jak w Las Vegas ma znaczenia? Czy poważny RPG ma mieć nset stron, bo inaczej komisja do spraw objętości poważnych rpgów odrzuci go jako grzech przeciwko Rozwojowi Pokoju na Świecie?

Ustalmy prosty fakt: na forum Tanuki nie toleruje się ataków na użytkowników oraz wpychania w cudze usta słów, których nie wypowiedzieli. Tu obowiązują zasady kulturalnej dyskusji. Jeśli tego typu argumentacja będzie się powtarzać sprawa zostanie przekazana w ręce niezaangażowanego w dyskusję moderatora.

Nie. Zwyczajnie nie kupie RPG, które nie będzie grubym na 200+ stron fantasy.

Nawiasem mówiąc, wam polskim indianom przydałby się lepszy PR. Nie zdołacie go zrobić wykłócając się z potencjalnymi graczami zamiast pokazywać im, jakie zalety ma to, co oferujecie.

Arioch napisał/a:
Ale Zegarmistrz. O jakich gigantach rynkowych Ty piszesz?


Przepraszam, postrzegam rynek rozrywki z trochę innej perspektywy, niż Ty. Tak się dzieje w filmie, w branży IT, w sztuce, w grach komputerowych. RPG nie jest pod tym względem wyjątkiem. Jak mówiłem: jest żołnierzem Ciemnej Strony Mocy i klasycznych mediów. Mówię przez pryzmat tego, co widzę na codzień w swojej pracy.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
IKa Płeć:Kobieta

Dołączyła: 02 Sty 2004
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 17-07-2008, 10:14   

Proszę trochę ostudzić klawiaturę i przed wysłaniem przeczytać, co się napisało, oraz nie stosować argumentów ad personam - dotyczy to obu stron. Dyskusja ma być kulturalna.
Jeśli się to powtórzy, będzie cięcie.

Temat pod obserwacją.

IKa
Zua Biurokratka


Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arioch Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 01 Lip 2006
Status: offline
PostWysłany: 17-07-2008, 12:34   

Cytat:
A jak w się gra w te gry?


Fajnie się gra. Zagraj, wszystko stanie się jasne.

Tzn. nikt tego Ci tutaj nie wyjaśni, bo nikt tutaj nie ma możliwości pokazania Ci tego w praktyce. Wikipedia też nic Ci nie powie, swoją drogą - podaje suche fakty o (tylko pewnej części) gier RPG, ale nie przykład rozgrywki w konkretną grę.

Cytat:
trzeba je ściągnąć z internetu czy kupić w sklepie?


Możesz kupić w sklepie, jeśli zachęca Cię perspektywa wydania 100-200 złotych na grube podręczniki, z których wykorzystasz w praktyce kilka stron (a możliwe, że będziesz musiał włożyć trochę dodatkowej pracy zanim gra zadziała). Szczególnie odradzam Rebel, ceny tam potrafią przerazić. Raczej udaj się do najbliższego Empiku, albo rozejrzyj po antykwariatach.

Możesz też ściągnąć z internetu, dobrych darmowych gier jest cała masa. Polecam InSpectres oraz The Pool - krótkie, nieskomplikowane, grywalne, po polsku. Doskonałe na początek. A jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do ich działania, na forum DDR chętnie Ci wszystko wyjaśnią.

Zegarmistrz,

Cytat:
Przepraszam, postrzegam rynek rozrywki z trochę innej perspektywy, niż Ty.


Ale ja nie piszę o żadnym rynku rozrywki ani mediach ogólnie. Piszę o małym, niszowym hobby, które ma swoją specyfikę. Między innymi jest tą specyfiką to, że poza Hasbro nikt nie zrobił na nim prawdziwego biznesu - bo jeśli jesteś w stanie zarobić coś pisząc czy wydając gry RPG, tym bardziej jesteś w stanie zarobić więcej robiąc cokolwiek innego.

I zauważ, piszę to z perspektywy osoby, która chociaż trochę się o ten "rynek" otarła od tej drugiej strony i aktywnie śledzi jego rozwój.

Ja nie wątpię, że masz lepszy pogląd na kwestie anime. Ale RPG to nie anime.

Cytat:
Nawiasem mówiąc, wam polskim indianom przydałby się lepszy PR. Nie zdołacie go zrobić wykłócając się z potencjalnymi graczami zamiast pokazywać im, jakie zalety ma to, co oferujecie.


Zaczekaj, nie nadążam.

Na razie nie ma "polskich indian", którzy oferowaliby cokolwiek. Nikt nic nie sprzedaje, i raczej nikt nie będzie sprzedawał w kraju podręczników do indie, nikt nie zarobi na tym ani grosza. Jaki PR?

Potencjalnym graczom natomiast mogę pokazać zalety poprzez pokazanie gry w działaniu. Zapraszam na sesje.

Tyle mogę zrobić jako osoba zainteresowana graniem. Nie jestem natomiast zainteresowany pracą na drugi etat jako chodzący słup reklamowy. Bo czy fakt, że lubię w coś grać nakłada na mnie obowiązek bycia aktywistą-wolontariuszem?

W każdym razie, jeśli jesteś zainteresowany kontynuowaniem dyskusji, zapraszam na odpowiedniejsze do tego forum. Ewentualnie sugeruję, byś udał się na Story Games i zapytał zgromadzonych tam developerów i wydawców co sądzą o RPG jako biznesie. Chętnie odpowiedzą na Twoje wątpliwości, udzielając Ci informacji z pierwszej ręki. Tutaj jak widzę dalsza rozmowa zaczyna tracić sens. My możemy swoje, a Ty nie masz do czego naszych wypowiedzi odnieść.


Ostatnio zmieniony przez Arioch dnia 17-07-2008, 12:51, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
de99ial Płeć:Mężczyzna
Big Bad Wolf


Dołączył: 01 Lip 2008
Skąd: Lublin
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 21-07-2008, 10:10   

Cytat:
Możesz kupić w sklepie, jeśli zachęca Cię perspektywa wydania 100-200 złotych na grube podręczniki, z których wykorzystasz w praktyce kilka stron (a możliwe, że będziesz musiał włożyć trochę dodatkowej pracy zanim gra zadziała). Szczególnie odradzam Rebel, ceny tam potrafią przerazić. Raczej udaj się do najbliższego Empiku, albo rozejrzyj po antykwariatach.


To chyba duża przesada te 100 do 200zł nie uważasz? Do zabawy wystarczy podręcznik podstawowy jakiegokolwiek systemu - ok 50 do 90 zł góra (niektóre tytuły np Monastyr ale w tym przypadku płaci się za jakość wydania; można za 50 kupić np. Neuroshimę i posiekać bardzo przyjemnie). I gdzie te 100 do 200zł? Jak oczywiście nas dany system wciągnie i zechcemy nabywać dodatki - wtedy owszem nawet te 200zł może okazać się za mało, ale nikt do kupna dodatków nikogo nie zmusza i zmuszać nie będzie.

Indii nie znam i jakoś nie mam ochoty poznawać. Ograniczony jestem? W przeciągu tych 16 lat zabawy w RPG doszedłem do jednego wniosku - jeśli ktoś wie lepiej niż Ty jak się bawić w RPG to niech się bawi lepiej niż Ty - Ty rób to tak jak Ci sprawia frajdę i konwencja czy system znaczenia nie mają. To zabawa, rozrywka. Jedni lubią klimat, znicze i ciemność inni lubią kostki kostki i dopałki +20. A ja lubię i jedno i drugie ;) Zależnie od nastroju i ochoty ;) I każdemu polecam to samo - próbować.

_________________
http://www.defectivebydesign.org/
Nienawidzę politycznej poprawności.
I feminizmu.
http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
http://de99ial.polter.pl/,blog.html?8301 - co myślę o DRMach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Darken Płeć:Mężczyzna
Mroczna Choolera


Dołączył: 19 Maj 2007
Skąd: Knurów
Status: offline
PostWysłany: 21-07-2008, 18:25   

Cytat:
To chyba duża przesada te 100 do 200zł nie uważasz? Do zabawy wystarczy podręcznik podstawowy jakiegokolwiek systemu - ok 50 do 90 zł góra (niektóre tytuły np Monastyr ale w tym przypadku płaci się za jakość wydania; można za 50 kupić np. Neuroshimę i posiekać bardzo przyjemnie).

Masz tylko kilka gier w cenie jaką podajesz. Znaczna większość to 100 zł wzwyż.

Cytat:
W przeciągu tych 16 lat zabawy w RPG doszedłem do jednego wniosku - jeśli ktoś wie lepiej niż Ty jak się bawić w RPG to niech się bawi lepiej niż Ty

Ano. Nikt nikomu się nie wtrąca w grę, dopóki ten ktoś nie macha swoją grą przed oczami jako przykład czym dokładnie jest rpg.

Cytat:
I każdemu polecam to samo - próbować.

Do tego w sumie powinno się wszystko sprowadzać. Ktoś o czymś mówi by kogoś zainteresować. Ktoś podchwytuje lub nie.

_________________
The Shadow of Yesterday
Zgarnij Podręcznik nadchodzącego systemu postapo-fantasy!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3286156
Arioch Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 01 Lip 2006
Status: offline
PostWysłany: 21-07-2008, 18:42   

Neuroshima, za 50 złotych (plus kilka dodatków do niej, ceny nie pomnę), po dwóch sesjach powędrowała na półkę i do dziś porasta na niej kurzem. Monastyr leży sobie odłogiem tuż obok.

Widzisz, za 50 złotych mogę kupić w IPR 2-3 kompletne gry indie. W jedną z nich będę sobie bardzo przyjemnie siekał w czwartki, w drugą w soboty, zależnie od nastroju i ochoty. Przez kilka do kilkunastu sesji, z perspektywą powrotu po kilku miesiącach, jeśli będą naprawdę dobre i mocno mnie wciągną. Ewentualnie, kiedy się znudzą, za pieniądze, jakie swego czasu wydawałem na dodatki, kupię kolejne 2-3 gry na kolejne miesiące zabawy.

Ale, właściwie nie muszę wydawać tych 50 złotych. W internecie jest cała masa darmowych produktów o bardzo zadowalającej grywalności, które często znacznie lepiej trafiają w gusta fana anime (że wymienię choćby gry Ewena Cluneya). W końcu te 50 złotych płacę głównie za jakość wydania.

Ale jak już zauważyłem w poprzednim poście, jeśli chcesz kontynuować dialog, chętnie odniosę się do twoich uwag w bardziej odpowiednim do takich dyskusji miejscu. Zwłaszcza, że jak widzę:

Cytat:
I każdemu polecam to samo - próbować.


Polecasz próbować...

Cytat:
Indii nie znam i jakoś nie mam ochoty poznawać.


...samemu nie próbując ;)

Czego ocenę zostawię innym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 3 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group