FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
  Disney
Wersja do druku
Kagami_chan Płeć:Kobieta
pragnąca iśc za nim


Dołączyła: 13 Maj 2006
Skąd: Polska ;)
Status: offline
PostWysłany: 20-05-2006, 11:22   

Moim zdaniem Disney z anime ma tylko tyle wspolnego, że ma serce i duszę jak ja to mówię. Nie!! Ja nie oglądam przeciez wszystkich tych bajek ale przciez przyznacie, że niektóre są naprawde dobre i oprawa muzyczna tez dobra. Mi podobał się Tarzan :) Nowe szaty króla też lecz nie wiem czy to Disney. Co jeszcze?? Hmm... nie wiem nie pamietam oglądałam to gdy byłam młodsza teraz tylko czasem gdy jestem u mojego braciszka ciotecznego ;) Lecz trzeba przyznać, że Disney jest dobry.

_________________
Wkrada się ogień w serca, a wzniecony
już nie może być płomień utajony,
niewoli dusze, choć raz zniewolona,
panuje miłość - miłością zwabiona.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mariko Płeć:Kobieta
wanna-be seiyuu


Dołączyła: 28 Mar 2006
Status: offline
PostWysłany: 20-05-2006, 13:42   

Oczywiscie! Dla mnie na pierwszym miejscu sa The Lion King (tak, tak ten zerzniety od Japonczykow TLK XD) Beauty and the Beast, Little Mermaid. Muzyka we wszystkich filmach jest naprawde dobra. Z nowych podoba mi sie ogromnie Brother Bear. Tak naprawde Disney tworzac swoje studio pokazal, ze animacja moze byc fantastyczna sprawa i jeszcze w dodatku dochodowa. :) Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Shizuku Płeć:Kobieta
Trochę poza sobą


Dołączyła: 15 Lis 2006
Skąd: Z pogranicza światów
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 12-02-2008, 22:17   

Kocham filmy Disney'a, a bajki ogladam do dzisiaj(watpie czy kiedykolwiek z tego wyrosne). Co do bajek z wytworni D. To mam jedno zastrzerzenie. Wszystkie maja ten sam schemat. Dziecisntwo bohatera(albo cos co ma zadanie przedstawienie postaci, codznne zycie itp.)-->waznie wydarzenie, ktore wystko zmienia(np.ktos sie pojawia)-->sielanka, sielanka, sielanka ,majaca jeszcze w sobie pokonywanie trudow i takie tam-->jakas tragedia cos bohaterowi nie wyszlo i ogolnie jest bardzo smutno-->bohater zbiera sie w sobie wielki final i happy end. Wplesc w to jeszcze piosenki i taniec i mamy film;D. Mimo to lubie te filmy po prostu na nich sie wychowalam.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
636349
Dembol Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 11 Sty 2006
Skąd: Kraków
Status: offline
PostWysłany: 13-02-2008, 00:45   

Na bajkach Disneya się wychowałem. Królewna Śnieżka to było chyba moje pierwsze wyjście do kina jak miałem baaaaaardzo mało lat. Pamiętam, że w kinie był "Św. Mikołaj" i dostałem dużo cukierków. Na pożyczonym od wujka odtwarzaczu wideo oglądałem jeszcze "Pinokia" jakieś 239856 razy. To były czasy. Reszty wielkich produkcji nie pamiętam zbyt dobrze, poza "Królem Lwem", który był pierwszym filmem na jakim byłem w kinie 2 razy. Dalej jest w czołówce moich ulubionych animacji. Poza tym niezapomniane serie: Wuzle, Gumisie z niezastąpionym Toudim i księciuniem Iktornem, Kubuś Puchatek z brykającym Tygrysem. Niektórzy piszą, że to słabizna, komercja (większość anime też można pod te hasła podpiąć;), ale pewnie już zapomnieli jak co niedziele się siadało przed telewizorem i oglądało z rozdziawioną gębą.
Możliwe, że ludzie w moim wieku odbierają Disneya trochę inaczej. W końcu przedtem mieliśmy jedynie naszych rodzimych, szaro-burych "Bolka i Lolka", "Reksia", "Kolargola" czy "Uszatka" (czasami na czarno-białych odbiornikach), a serie Disneya zachwycały bogactwem kolorów i był to zazwyczaj jeden z pierwszych naszych kontaktów z kulturą zachodu, jakże odmienną od tego co widzieliśmy na co dzień. Poza tym Disney to też masa świetnych filmów dla młodzieży. No i "Piraci z Karaibów" :)

Obecnie na większość tego typu produkcji jestem już odrobinę za stary, ale pewnie kiedyś chętnie oglądnę z dziećmi bo większość filmów ma to do siebie, że jest ponadczasowa (w sumie nic dziwnego bo są oparte na bajkach).

Porównania anime z Disneyem nie mają większego sensu. Podobnie pisanie że anime są lepsze od filmów Disneya. Są po prostu inne i jednak wydaje mi się, że w kategorii filmy dla dzieci wytwórnia Walta nie ma sobie równych.

_________________
Evil Manga
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
666666
Doreen Płeć:Kobieta
Little Lotte


Dołączyła: 02 Maj 2005
Status: offline
PostWysłany: 17-02-2008, 00:16   

Dembol napisał/a:

Obecnie na większość tego typu produkcji jestem już odrobinę za stary,


Wiecie, ja sobie ostatnio zrobiłam seans kilku filmów Disneya. Konkretniej Króla Lwa, Alladyna i Dzwonnika. I powiem wam, że pomimo "sędziwego wieku" (22 lata na karku) oglądało mi się to bardzo przyjemnie. Ba, tam jest masa rzeczy, które dopiero po latach można wyłapać i docenić, a na które kilkulatki nawet nie zwrócą uwagi. W TLK można się pozachwycać nad głosem Jeremyiego Ironsa. W Alladynie można docenić dialogi z dużą dozą sarkazmu w stylu "You've heard of the golden rule, haven't you? Whoever has the gold makes the rules." W Dzwonniku można się porozpływać nad genialną ścieżką dźwiękową. No i w końcu można docenić scenę i piosenkę Hellfire, które są wręcz obłędne i które prawdopodobnie za Chiny Ludowe nie przeszłyby w wyprodukowanym dzisiaj filmie "dla dzieci".

W ogóle stary Disney miewał świetnych Villainów. Skaza, Jafar, Frollo, wszyscy obowiązkowo z brytyjskim akcentem :D Z całkiem starych staroci to pamiętam, że jak byłam mała to zachwycałam się Tą Złą ze Śpiącej Królewny. W porównaniu z pulchnymi dobrymi wróżkami w jaskrawych ciuszkach ona była taka dostojna, elegancka i miała świetne czarne ciuchy XD

_________________
"The tiny spark you give,
Also set my heart aflame...
That all the songs you hear me sing,
Are echoes of your name."

Ikonka stąd
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3149200
Mai_chan Płeć:Kobieta
Spirit of joy


Dołączyła: 18 Maj 2004
Skąd: Bóg jeden raczy wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 27-11-2009, 03:46   

Aaaaaand one more movie today.

Na bogów chaosu! Po co ja w ogóle anime zaczęłam oglądać? PO CO ja się pytam?
ŻADNE anime nie jest w stanie dać mi tylu emocji pokazanych w tak cudowny sposób, co któraś z animacji Disneya.
Planeta skarbów. Oficjalnie uwielbiam ten film. Za grafikę i za pairing. Rany boskie. Mimika. Bohaterowie mają MIMIKĘ! I to taką, która pokazuje nawet bardzo subtelne odczucia! I się szczelajom i ścigajom i ma ładną muzykę. I w ogóle wszystko. Poza tym zachwyca mnie pewien stopień dbałości o detale, który rzadko widuję w anime i którego dziecko zapewne nie zauważy. Co przez to rozumiem? Drobiazgi, tak naprawdę. Drobiazgi, które sprawiają, że jestem w stanie powiedzieć, że postać ma połamane żebra albo że matka bohatera ma angsta, bo ją mąż zostawił, a syn zachowuje się jak smarkacz. I nie, nie chodzi tu o to, że wyczytałam w scenariuszu, albo któryś z bohaterów głośno to zakomunikował. Ja to WIDZĘ.
I genialni bohaterowie, od klasycznego szczeniaka-głównego bohatera poprzez doktorka na postaciach trzecioplanowych jak matka bohatera (która wygląda jak skrzyżowanie Belli z Arielką i chyba jeszcze czymś)
I przede wszystkim.
Kapitan Amelia. She. Is. Freakin'. AWESOME.
Catgirl w niebieskim mundurze z nogami długimi do samej ziemi i takimiż butami, a także z cudowną mimiką, genialnym sposobem wysławiania się i BRYTYJSKIM AKCENTEM.
Love her.

_________________
Na Wielką Encyklopedię Larousse’a w dwudziestu trzech tomach!!!
Jestem Zramolałą Biurokratką i dobrze mi z tym!

O męcę twórczej:
[23] <Mai_chan> Siedzenie poki co skończyło się na tym, że trzy razy napisałam "W ciemności" i skreśliłam i narysowałam kuleczkę XD

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 27-11-2009, 10:07   

No proszę, a ja właśnie odświeżyłam sobie Dzwonnika z Notre Dame.
Cuda, panie, cuda.
Wersja niby "ugrzeczniona" ale jak stok chce zła, mroku i erotyzmu to niech zamawia choćby z końca świata, bo z niewiadomych powodów nie wydano jej u nas na DVD.
Tak, erotyzmu- "Hellfire" to chyba najbardziej erotyczna scena w filmie jaką oglądałam. Jako dziecko jakoś umknęły mi słowa, za które Superniania pewno posłałaby twórców na stos. Kto zna łacinę niech wsłucha się w modlitwy w tle- rany, to jest arcydzieło!
Dzwony Notre Dame, Święto Błaznów, Jaskinia Cudów, Modlitwa Esmeraldy- wszystko zasługuje na Oscara.
Ciekawe, czy dzisiaj taka bajka by przeszła.

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
Mai_chan Płeć:Kobieta
Spirit of joy


Dołączyła: 18 Maj 2004
Skąd: Bóg jeden raczy wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 27-11-2009, 13:11   

Ha, ale brak tego w Polsce na DVD boli mnie okropecznie, bo polską wersję "Modlitwy Esmeraldy" uważam za absolutne mistrzostwo świata... Genialny film, strasznie mroczny. (I nie zwalajcie na Supernianię całego zła świata, IMO to całkiem rozsądna kobieta ;P)

_________________
Na Wielką Encyklopedię Larousse’a w dwudziestu trzech tomach!!!
Jestem Zramolałą Biurokratką i dobrze mi z tym!

O męcę twórczej:
[23] <Mai_chan> Siedzenie poki co skończyło się na tym, że trzy razy napisałam "W ciemności" i skreśliłam i narysowałam kuleczkę XD

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 27-11-2009, 18:35   

Wiem, wiem- ale z drugiej strony coraz częściej słychać głosy, że niby bajki i baśnie są dla dzieci zbyt okrutne (Grimm, Baśnie z 1001 nocy Undensored- Jeżu Kolczasty!)

Obejrzałam Pocahontas II Dobrze, że sama, młode nie widziały jak z księżniczki robią ******. Ja wiem, że historia, ale zdecydujcie się państwo- albo robimy historię( była taka niskobudżetowa animacja, wcale niezła), albo baśń. Czemu dali tego R. a nie dali dziecka, ochrzczenia i cholery? Bo niefotogeniczne?
FAIL. Nawet nie epic

Na szczęście mam DVD z Pocahontas
Kolorowy Wiatr śpiewałam chyba więcej razy niż Górniak, ale że po tylu latach pamiętam Virginia Company, Cały ten skarb(majstersztyk!) i Dzicy Są to naprawdę świadczy o wielkości tych piosenek.
Pocahontas i John chwilowo zlecieli na dalszy plan.
Ratcliff- Czarny charakter tej klasy co Frollo i Skaza. Chciwy, bezwzględny i Niebezpieczny. Nie śmieszny-straszny. Istne Zło.
Powhatan- mądry, jaki ma być.
Lokaj Ratcliffa- te teksty rozwalają
Cytat:

-A jeśli spotkamy dzikusów?
-Powitamy ich w iście angielskim stylu
-A, mamy prezenty!

-A miał takie dobre rekomendacje...

-Ja, ja... zrobiłem to sam!


No i Kokoum- żal mi gościa naprawdę. Jako dziecko widziałam w nim czarny charakter- kojarzył mi sie z Gastonem z Pięknej i Bestii, ale teraz widzę, że w przeciwieństwie do tamtego
-Nie był głupi
-Chyba kochał Pocahontas
-Był dobrym, lojalnym wojownikiem
-Zginął w taki okropny sposób
Idę płakać, ale tym razem nie z powodu poziomu

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
Mai_chan Płeć:Kobieta
Spirit of joy


Dołączyła: 18 Maj 2004
Skąd: Bóg jeden raczy wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 27-11-2009, 19:03   

Wiesz, słychać to różne rzeczy. Czasem mam wrażenie, że takie twierdzenia padają z ust ludzi, którzy mają słabo rozwinięte swoje wewnętrzne dziecko. Nie potrafiąc odczuwać "po dziecięcemu" nie są w stanie zrozumieć też, że strach czy smutek nie są czymś, przed czym trzeba dziecko chronić za wszelką cenę. Ja się na Disneyu i braciach Grimm wychowałam i jakoś nie czuję się tym szczególnie skrzywiona :D
O ile nie podzielam szczególnego zachwytu Pocahontas (pomijając może naprawdę epicką muzykę), muszę się zgodzić z twoją opinią o Kokoumie - naprawdę żal faceta. Nie dość, że go laska wystawiła, to go jeszcze kropnąć musieli...

A jak chcesz prawdziwej disneyowskiej chały, to obadaj Dzwonnika z Notre Dame 2 :D Chyba nigdy nie widziałam tak dziadowskiego filmu (który tak ładnie zabijałby ducha oryginału)

_________________
Na Wielką Encyklopedię Larousse’a w dwudziestu trzech tomach!!!
Jestem Zramolałą Biurokratką i dobrze mi z tym!

O męcę twórczej:
[23] <Mai_chan> Siedzenie poki co skończyło się na tym, że trzy razy napisałam "W ciemności" i skreśliłam i narysowałam kuleczkę XD

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 27-11-2009, 20:31   

Mai_chan napisał/a:
A jak chcesz prawdziwej disneyowskiej chały, to obadaj Dzwonnika z Notre Dame 2 :D Chyba nigdy nie widziałam tak dziadowskiego filmu (który tak ładnie zabijałby ducha oryginału)

Polemizowałabym - ja miałam tą niebywałą "przyjemność" obejrzeć "Króla Lwa 2". Pomijając postać wielkich kotów, wszystkie pozostałe elementy są tragiczne do bólu. Nawet nie jestem sobie w stanie przypomnieć fabuły!

A cóż ja ostatnio widziałam...Udało mi się wybrać do kina na dwa filmy w tym miesiącu. Widziałam "Bękarty wojny" i muszę przyznać, że film bardzo mi się podobał. Przemilczę te krwawe sceny przy których notorycznie zasłaniam sobie dłońmi ekran, ale cała reszta była rewelacyjna. Fajnie poplątane scenki, zabawne momenty, i genialni aktorzy. Wszyscy zagrali piorunująco, dawno nie widziałam takiego filmu, gdzie każdy dosłownie aktor grał z taką lekkością, swobodą, wyczuciem i tak niemożliwie przekonywająco. Chylę czoła przed Christophem Waltzem i Diane Kruger! A ponad tydzień temu widziałam "Dystrykt 9". Zarzucę temu filmowi, że było w nim za dużo akcji i za mało samej fabuły czy samego wyjaśnienia, dlaczego pewne rzeczy są takie a nie inne - ale samo przesłanie filmu jest jak najbardziej mocne i dosadne. I w sumie o to chodziło. A przekaz był tym mocniej czytelny, że główną rolę nie zagrał jakiś strasznie rozpoznawalny aktor, bo nie wiem czy bym dała radę ten film obejrzeć, gdyby bohaterem ostatniej akacji był taki pan Tom Cruise..

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
GoNik Płeć:Kobieta
歌姫 of the universe


Dołączyła: 04 Sie 2005
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 27-11-2009, 20:47   

krew_na_scianie napisał/a:
Polemizowałabym - ja miałam tą niebywałą "przyjemność" obejrzeć "Króla Lwa 2". Pomijając postać wielkich kotów, wszystkie pozostałe elementy są tragiczne do bólu. Nawet nie jestem sobie w stanie przypomnieć fabuły!

A to poniekąd fascynujące, bo akurat kontynuacje (obie) Króla Lwa uważam za co najmniej niezłe. Przede wszystkim z okazji piosenek ('Kołysanka' z 'Czasu Simby', jako nawiązanie do 'Przyjdzie Czas' i jej EPICKA polska wersja), ale fabularnie też nie były tragiczne. Owszem, żadna nie miała tej siły wyrazu, co część pierwsza, ale zostały poprawnie zrobione, na poziomie więcej niż przyzwoitym.
I tak, dwójka była standardowym nastoletnim romansem, a trójka sporą część dowcipów miała na poziomie śmierdzących. I nadal twierdzę, że były niezłe. Podejrzewam, że w sporej części sposób odbioru zależy od nastawienia, z jakim się do kontynuacji podchodzi.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 27-11-2009, 21:03   

GoNik napisał/a:
A to poniekąd fascynujące, bo akurat kontynuacje (obie) Króla Lwa uważam za co najmniej niezłe. Przede wszystkim z okazji piosenek ('Kołysanka' z 'Czasu Simby', jako nawiązanie do 'Przyjdzie Czas' i jej EPICKA polska wersja), ale fabularnie też nie były tragiczne. Owszem, żadna nie miała tej siły wyrazu, co część pierwsza, ale zostały poprawnie zrobione, na poziomie więcej niż przyzwoitym.

Poważnie? Ja to wręcz nie mogłam ścierpieć tego, co widziałam na ekranie. Trójki nie miałam szansy oglądać, ale raczej nie odważyłabym się na seans..Swoją drogą - skoro kontynuacje Króla Lwa uważasz za całkiem przyzwoite, to nie wyobrażam sobie poziomu Dzwonnika z Notre Dame 2!

A i w wolnych chwilach oglądam pierwszy sezon "True blood". Tytuł całkiem niezły, ale sam serial nadal dla mnie jest zagadką. Kompletnie nie wiem do czego on zmierza - ale dzięki temu jest całkiem intrygujący.

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 27-11-2009, 22:47   Disney

Jeśli można prosiłabym o przeniesienie tych kilku postów z "refleksji po filmach".

Jestem właśnie po maratonie bajek Disneya- Król Lew, Pocahontas, Mulan, Alladyn, Tarzan, Dzwonnik z Notre Dame, Piękna i Bestia -przede mną jeszcze kasety z odcinkami nieodżałowanych sobotnich poranków.

Niby wszystko proste jak konstrukcja cepa
-Bierzemy starą baśń/legendę/historię/piszemy na podstawie
-Ugrzecznimy, bo to dla dzieci
-Ale nie za bardzo
-Jest Ona
-Jest On
-Ten Zły
-Ten śmieszny/mądry (mogą się mieszać)
-Nie żałujemy kasy na scenarzystów, grafików i muzyków
-Na dubbing tak samo
-Tworzymy dzieciństwo paru pokoleń

Każdy z tych filmów widziałam lata temu, piosenki pamiętam do dziś. Wszystko dopieszczone i wycyzelowane do ostatka- jak łacińska/"chińska"/indiańska wstawka to z sensem, jak wzruszać to do ostatka.
Nie chcę tworzyć tu bitwy WestxEast, Nowe vs Stare czy inne pixary. Chcę się zapytać- czy Wam też pewne animacje wbiły się w pamięć? Czy oglądając po latach dostzregacie nowe treści? I czy puścilibyście Disney'a dzieciom/rodzeństwu?

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
Sasayaki Płeć:Kobieta
Dżabbersmok


Dołączyła: 22 Maj 2009
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
WOM
PostWysłany: 25-12-2012, 11:14   

Gravity Falls: (w sumie to nie wiem, czy to powinno być tu, czy w "Kreskówkach...") Naprawdę, naprawdę świetny serial! W skrócie - bliźniaki Mabel i Dipper Pines spędzają lato u swojego prawujka Stana, prowadzącego przybytek znany jako tourist trap w dziwnym miasteczku Gravity Falls. Krótko mówiąc jest paranormalnie. I kwikogennie.
Postaci, choć oparte na typowych schematach, to nie do końca idące "oklepaną ścieżką" i dające się lubić. Zwłaszcza Mabel jest pozytywnym zaskoczeniem. Normalnie nie przepadam za hiperaktywnymi, hiperpozytywnymi, pinkypie-owatymi dziewuszkami, ale ani razu nie miałam ochoty powiesić jej na konopnym sznurze. W tym szaleństwie jest metoda! Dipper, z kolei podbił mnie odcinkiem o klonach (checklists!).
Przede wszystkim jednak brawa za ciąg przyczynowo-skutkowy, choć fabuła zdaje się być epizodyczna, to tylko pierwsze wrażenie. Nie da się oglądać odcinków w dowolnej kolejności. Widać także zalążki jakiejś większej tajemnicy, związanej z tajemniczą książką, znalezioną przez Dippera. Jak się okazuje, nie tylko ja mam wesołe skojarzenia z tym związane...

_________________
Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,
Płomiennooki Dżabbersmok
Zagrzmudnił pośród srożnych skał,
Sapgulcząc poprzez mrok!

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9349483
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 3 z 4 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group