FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2
  Narnia - to, co najbardziej odpycha w religii
Wersja do druku
Bianca
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 03-02-2006, 10:37   

coz..... gdzies w wielkiej brytanii uniwerek zarzadal zmian od studenckiej organizacji chrzescijanskiej zeby zmienila status uwzgledniaja prawa ateisow i transseksualistow (usunac slowa "mezczyzna" i "kobieta" itp)

..........................
ciekawe kiedy ktos w obronie transseksualistow bedzie chcial przepiywac biblie....
..............................
Przejdź na dół
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 03-02-2006, 12:16   

lewackie ścierwo napisał/a:
Parafia w Kencie przeznaczyła nawet 10 tysięcy funtów na bilety dla rodziców samotnie wychowujących swe potomstwo (jakby dzieciom osób samotnych bardziej potrzebne było słowo Boże...).
Strasznie bawi mnie to, że lewackie gnidy zawsze bez żenady dają sobie prawo do decydowania o pieniądzach które nie do nich należą. I zawsze ten sam argument: "bo biedni..." "bo w Afryce..." W dodatku zazwyczaj połączony z fizjologizmem - lekceważeniem wszelkich potrzeb poza podstawowymi... A co mnie to obchodzi? Moja forsa (Parafii forsa). Moje prawo wydać ją tak jak mi się podoba. Mam prawo mieć w d... Afrykanów którzy sami doprowadzili się do takiego stanu w jakim są. Co najlepiej widać po rządach pieszczocha lewaków - Mugabe...

Jak nie chcą iść do kina, niech spadają na drzewo...

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 03-02-2006, 12:49   

Może jednak delikatniej? Tu jednak jest kilku mniej lub bardziej lewackich lewaków (co nie zmienia faktu, że nawet najbardziej lewaccy lewacy w tej bandzie przy cytowanych są skostniałymi konserwatystami).

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 03-02-2006, 13:33   

~_~
Nie ja pierwszy użyłem w tym wątku zwrotu 'lewackie ścierwo'.

I nie byłbym taki zły, gdybym generalnie się nie zgadzał z wieloma postulatami 'oficjalnie' głoszonymi przez partie lewicy. I nie stoi to w sprzeczności z nastawieniem przedsiębiorcy/ekonomisty - zwyczajnie, ci skuteczniejsi wiedzą że lepiej rozmawiać z załogą, niż ją zwalczać i zachęcać do konfliktu. Informowanie nawet szeregowych pracowników co firma chce osiągnąć i jak jej to idzie buduje ogromne zaangażowanie które może tylko pomóc. Nawet jeśli wymaga sporo zachodu.

Problem w tym, że 'lewicowość poglądów' (i sądzę że 'nasi' lewicowcy to ludzie z 'lewicowymi poglądami') a 'zacietrzewione lewactwo' to dwie, zupełnie różne sprawy. Autorce tego artykułu z Guardiana, prawdziwy reprezentant lewicy powie, że jeśli jej się forma pomocy Parafii nie podoba - to niech sama pomoże lepiej, tak jak uważa że trzeba. A pomocobiorcy sami zdecydują.

Bo na przykład jak, jeśli nie właśnie 'zacietrzewieniem lewackich gnid' wyjaśniać fakt, że w naszym państwie gdzie od wielu lat rządzące partie mają na sztandarach lewicowe hasła, jednocześnie praktykuje się na przykład system ubezpieczeń społecznych według modelu Bismarcka, oparty o założenia typu 'kto nie pracuje, niech zdycha'?
To nawet najbardziej liberalna, 'prawicowa' gospodarka w europie - brytyjska - ma bardziej lewicowy model ubezpieczeń. I nic dziwnego, w końcu Blair to lewica...

Wogóle problem mamy w tym, że w naszym kraju ani partie, ani afiliowane przy nich media tak naprawdę nie reprezentują ani lewicy (LSD i spółka), ani prawicy (PiS i spółka). Gdzie nie spojrzeć, kłamcy, oszołomy i cwaniaczki...

<gotuje się, bulgocząc cicho> =='

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 03-02-2006, 14:15   

wa-totem napisał/a:
Problem w tym, że 'lewicowość poglądów' (i sądzę że 'nasi' lewicowcy to ludzie z 'lewicowymi poglądami') a 'zacietrzewione lewactwo' to dwie, zupełnie różne sprawy.


To jak Ekolog i Ekolog. Gdzie pierwszy to facet, który przykół się do jabłonki i chroni "pomnik przyrody", który ma zostać wycięty pod budowe autostrady a drugi jest doktorem Biologii z UJ w specjalizacji z Ekologii i udaje geobotanika, bo ludzie przy nim chowają ostre przedmioty, jak pochwali się wykształceniem.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 03-02-2006, 14:19   

Zegarmistrz napisał/a:
To jak Ekolog i Ekolog.

~_~
moooou...
Nawet nazwy naszych poglądów nam ukradli!!!! >.<

<dalej bulgocze>

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Azag Płeć:Mężczyzna
Shade Reaver


Dołączył: 06 Lis 2005
Skąd: Chruszczobród
Status: offline
PostWysłany: 22-03-2006, 22:38   

Nadchodzi w temacie czas na białego fightera - wilczego fanatyka - lub jak inni wolą ultra katolika, a ja sam preferował bym : "normalny grzesznik"

Ohajo!

Może zainteresuje was co myśli na temat przytoczonego zdania część strony chrześcijańskiej tanukowego towarzystwa.

Przytoczony wycinek z artykułu (który miałem nawet okazję przeczytać w całości) jest po prostu bzdurny. Jednak nie wzbudza to we mnie żadnych emocji, nie jest mi żal, smutno, nie chce też jak Ys. atakować naszych "przyjaciół" z Zachodu. Po przeczytaniu artykułu powiedziałem: "Napewno ludzie w komentarzach go zjechali" - i nie pomyliłem się. moje uczucia katolickie nie zostały urażone - ten artykuł jest bardziej w stylu horoskopu ze środowego bravo girl - czyli napisany przez byle kogo, który pewnie nawet książki nie czytał tylko se coś tam wymyślił, albo kazali mu napisać "agresywny artykuł" bluzgający na chrześcijaństwo.

Tak jak powiedziała Avellana:
Avellana napisał/a:
Nie ma obowiązku czytać tej książki i nie ma obowiązku chodzić na ten film, jeśli to czyjeś uczucia uraża.

I taka jest prawda. Żyjemy w wolnym kraju, gdzie przynajmniej z założenia szanowane są wolność słowa, wolność wyznania itd.
Czy taki film można promować? A czemu nie? Skoro można promować Hannibala to czemu nie Narnię?

Inna sprawa co kto chciał tym osiągnąć. Sam Levis napisał Lwa, Czarownice i Starą Szafę zaraz po swoim nawróceniu. Są takie dwa podstawowe pytania w życiu ucznia Chrustusa:
1. Co w moim życiu spotkało mnie najlepszego - odpowiedź - spotkanie z Chrustusem Zmartwychwstałym
2. Co mogę zrobić najlepszego dla mojego bliźniego - odpowiedź - opowiedzieć mu o tymże Chrystusie (od siebie dodam - oczywiście jeżeli bliźni nie będzie miał nic przeciwko)
Wychodząc z tego założenia, Levis po nawróceniu był tak napełniony radością i chęcią podzielenia się z innymi, że wlał ten przekaz w swoją książkę: Lew, Czarownica i Stara Szafa. Książka z załozenia była przeznaczona dla dzieci - o czym pisze sam Levis.
Nie znaczy to, że nie mogą jej czytać dorośli.

Ponieważ książka była dla dzieci, nie dziwo, że na przykład wa - totema mierziła bo powiedzmy sobie szczerze nie wszyscy lubią "infantylne" opowiadania. Mój kolega na przykład - Warhammerowy wymiatacz powiedział po filmie: "Beznadzieja, On go powinien tego wilka walić tym mieczem, zamach i cios prosto w łeb, a nie dźgać, no kurna dźgać. Beznadzieja". Ja osobiście powiem szczerze, że gdyby nie prawdy chrześcijańskie zawarte w książkach Levisa to Opowieści z Narnii były by dla mnie beznadzieją - owszem mógłbym czytać je dzieciom, ale na przykład historia o Kopciuszku, na mój obecny styl bycia, nie sprawia mi żadnej przyjemności.

Co do filmu: wiadomo że jest tam trochę komercji, ale podobało mi się:
- że bardzo dobrze przekazał treść książki ( nie tak jak LOTR - szczególnie ROTK)
- że był utrzymany w takim samym klimacie jak książka
- że przekazał sobą pomimo komerchy treści chrześcijańskie.

Oczywiście szanuje każdą waszą opinię o książce i o filmie bo każdy może mieć swoją opinię. I.T. chyba nikt lepiej od RV zjechać by nie umiał ( tak wógle to sory I.T., ale ja po którymś poście z kolei nie mogę zakumać o co Ci chodzi). Ach i oczywiście nie mogę o tym zapomnieć:

Polecam wszystkim twórczość Levisa oraz obejrzenie filmu - tym którzy jeszcze tego nie zrobili oczywiście - bo mój post jest napisany z 1,5 miesięcznym opóźnieniem.

Taka jest moja refleksja nad przytoczonym artykułem i nad twórczością Levisa.

_________________
"Doprawdy, najpewniejszą drogą do piekła jest droga stopniowa - łagodna, miękko usłana, bez nagłych zakrętów, bez kamieni milowych, bez drogowskazów"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
6320346
Arashino Shiro Płeć:Kobieta
władająca czasem...


Dołączyła: 28 Mar 2006
Skąd: Poznań
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Lisia Federacja
PostWysłany: 09-09-2006, 17:22   

Osobiście mam awersję do narni...musiałam na to iść pod przymusem....bo tak zadecydowała góra...fakt faktem że nie lubię jak jestem zmuszana do czegoś....więc narnia i chrześcijaństwo dobrze się mi nie kojarzy...uczę się w szkole prowadzonej przez zakonnice, mieszkam w internacie na terenie zakonu...znam je od podszewki....i jeśli ktoś sądzi że są to litościwe siostry miłosierdzia to się myli...nie ma większej zarazy...(przepraszam jeśli kogoś uraziłam ale taka jest prawda...)

_________________
Żyj póki możesz, bo każdy twój dzień może być twoim ostatnim...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
następne+pytanie...
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 12-09-2006, 19:37   

Artykuł z "Guardiana" dzielnie trzyma poziom publikacji o mandze i anime w naszym polskim "Filmie". Typowy antykatolik który chrześcijaństwo z sobie tylko znanego powodu uważa za zło wcielone i zajmuje się jego tępieniem z gorliwością krzyżowców bijących się o Jerozolimę... Cóż tu komentować. Logikę? Nie da się, bo jej nie ma. Kulturę wypowiedzi? To samo. Argumenty? To samo. Wypada po prostu odwrócić się czterema literami do autora i schylić po książkę. ;-)

"Opowieści z Narni" czytałem ofkz i bardzo mi się podobało. Sympatyczna baśń dla młodych czytelników z masą pozytywnych treści. Naprawdę nie rozumiem co w tym może komukolwiek nie pasować... Niektórzy chyba po prostu za często pod ceglanymi murami przechodzą i cos im niekiedy na głowy spada...

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
Udai Płeć:Mężczyzna
[N]atural [B]orn [E]goist


Dołączył: 26 Mar 2006
Skąd: Częstochowa
Status: offline
PostWysłany: 13-09-2006, 07:24   

Jak dla mnie artykuł z Guardiana po pierwsze jest strasznie bełkotliwy po drugie jest w nim bardzo widoczna nuta rozgoryczenia autora, która tworzy z tego artykułu obrazoburczy lament pseudo-ateisty - ten fragment o Chrystusie przytoczony przez Ysena jest bardzo nie na miejscu - obraża wyznawców tej właśnie religii - Ja bym sobie osobiście na taki krok nie pozwolił z czystego szacunku dla człowieka jakim jest każdy wieżący w cokolwiek - przyczym jednocześnie mój stosunek do Kościoła jest negatywny (nawet bardzo).

Na plus w artykule należy policzyc wątek dotyczący laicyzacji bogatej Europy zachodniej - w której Kościół przegrał z konsumpcyjnym stylem życia - okazał sie mało atrakcyjny w zestwieniu np. z drogimi markowymi ubraniami, plazmowymi telewizorami, najnowszymi telefonami komórkowymi, pogonią za statusem społecznym, światem rozrywki elektroniczmej czy też narkotykami - mam dziwne wrażenie że nasz kraj czeka to i że za 30 lat u nas Kościoły będą świecić pustkami i przestaniemy być miejscem gdzie święci sie najwięcej kapłanów - a źródłem tego problemu jest niska świadomość tego co faktycznie sie wyznaje i co za tym idzie płytka wiara do symboli i obrzędu (które łatwo da sie zastąpić czymś również miałkim choćby uwielbieniem do wartości materialnych).

Mnie osobiście irytuje najbardziej następująca kwestia czy wszystkie Religie muszą obiecywać człowiekowi ucieczke przed śmiercią - czy nie poddawanie sie na ziemi pokusa i grzechowi musi być nagrodzone po śmierci czy nie może byc nagrodą samą w sobie - czy nie wypada wtedy wątpić w szczerość intencji wierzących - wkońcu czy Religie nie są wytworem nieskromności przedstwicieli gatunku ludzkiego którzy nie przyjmują do wiadomości przemijania i śmierci, czy nie są tylko wynikiem nadmiaru świadomości który towarzyszy naszemu gatunkowi od momentu gdy procesy ewolucyjne pozwoliły nam odczuwać tego typu niepokoje - jednocześnie chciałem podkreślić że nie określam samego siebie ateistą - i nie kwestionuje z zasady istnienia bytów wyższych - choćby z tego powodu że poddając się zasadą swojej Religii i wewnętrznej dyscypliny z nią związaną (choćby kwestia przestrzegania uniwersalnych przesłanek wynikających z dekalogu) prowadzi do rozwoju i czyni nas w maksymalnym skrócie bardziej wartościowymi nie wspominając już o tym że znacznie ułatwia postępowanie w relacjach międzyludzkich (np. miłość i szacunek do bliźniego).

_________________
"It is a good viewpoint to see the world as a dream. When you have something like a nightmare, you will wake up and tell yourself that it was only a dream. It is said that the world we live in is not a bit different from this."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
6346233
shell_ghost Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 01 Kwi 2006
Status: offline
PostWysłany: 13-09-2006, 09:45   

Hum hum.

Temat interesujący z paru względów.
Chociażby z tego że po raz kolejny autor artykułu w TYPOWY ale to NADTYPOWY sposób robi pseudo recenzję czegos tam w świetle swoich przekonań ideologicznych. Faktycznie jak to mówi jest to dobra okazja aby zaopatrzyć się w torebki papierowe i przygotować na burzliwy recenzyjny ultra-niski przelot ^^. Ale tę kwestię pomińmy ;)

Jedno zdanie autora, w przeciwieństwie do reszty jego Milupy, zwróciło moją uwagę a wręcz wprawiło mój umysł w stan "Moralnego Niepokoju".
Cytuję : "Nie potrzebujemy żadnych świętych przewodników, wystarczy nasz ludzki kompas moralny."

Ludzki kompas moralny. Co autor miał na myśli pisząc te słowa? Czy chodziło mu o wartości czysto ateistyczno-demokratyczne będące fundamentem społeczeństwa wyzwolonego od tego co jest w artykule nazwane "feudalizmem"? No na pierwszy rzut oka faktycznie tak to wygląda. A w tym przypadku, oraz łącząc to z "Nie potrzebujemy żadnych świętych przewodników", możnaby nawet posunąć się o stwierdzenie że artykuł faktycznie podpada pod kategorię wręcz Marksistowskich apeli do społeczeństwa. No wybaczcie ale jakoś tak mi się to widzi ^^ .

No ale chciałbym powrócić de tego "kompasu moralnego". Naprawdę straaaaaasznie się dziwię jak autor żyjący w takim kraju jak UK może na coś takiego się powołać. Znamy trochę Brytaaaaniję i wiemy jakie tam obyczaje oraz moralność panują. Absolutnie nie chodzi mi o fakt że są złe (wręcz przeciwnie), lecz o fakt iż brytyjczycy mają dwojaki system moralny. Purytanizm mieszany z anarchią nadaje temu społeczeństwu fajnych barw ale żeby mówić o "kompasie moralnym"? Coś takiego u nich nie istnieje ^^ . Przynajmniej nie jednoznacznie.
Może autor powołuje się w takim razie na wartości "wyższe"? Czyli to co ludzie nazywają dobrem. To co Platon określał jako idee dostępne tylko dla gatunku ludzkiego. Ale tu też możnaby dojrzeć pewnien szwank w jego argumentacji. Dzieło zarówno literackie jak i kinowe jest żywcem podpalone przez autora i z tym się zgodzimy chyba wszyscy. Jest nawet użyte słowo "manipulacja". Zapewne chodzi o tą ideologiczną. Innymi słowy mamy tu postulat anti-propagandowy prawda? Problem w tym że cała ta dyskusja dotyczy dzieła przeznaczonego dla i też a może przedewszystkim młodych umysłów. Czyli takich, które powinny kształtować swój "kompas moralny" wedle poznanych idei. Odrzucenie przez autora na wstępie możliwości analizy dzieła przez dziecko/nastolatka raz jeszcze nasuwa na myśl czystą cenzurę znaną nam z pewnych okresów naszej historii. Jak w takim razie widz/czytelnik ma postrzec takie "wartości wyższe". Autor nam to wyjaśnia : "Nie potrzebujemy żadnych świętych przewodników". Pomińmy aluzję do pism świętych wszelkiego gatunku. Przyjmijmy iż dla autora są inne sposoby na oświecenie umysłu oraz dążenie do "właściwej drogi moralnej". Zresztą sam to określa w konkluzji.
I tutaj chyba możemy zakończyć analizę wypociń autora. Jest to tekst stronniczy, mający na celu tylko jedną i wiadomą nam rzecz. Załączenie elementów mistycznych na koniec tekstu, przedstawienie nam ich jako potrzebnych, oraz postawienie nam ich naprzeciw i kontra wizji mitu Chrystusa, jest policzkiem w twarz całemu społeczeństwu chrześcijańskiemu. Szkoda tylko że bitwa ta, odbywa się kosztem czegoś co może jeszcze nie zostało przeczytane/obejrzane przez kogoś.
Niestety po raz kolejny, tekst ten jest typowy dla medialnej walki ideologicznej. Jest to też bardzo ładny przykład jak demokratyczna wolność słowa może być pokrętnie i świadomie wykorzystywana w celach czysto propagandowych a zaryzykuję nawet stwierdzenie totalitarnych. I nie jestem zwolennikiem Teorii Wielkiegu Spisku ^^

Tak w skrócie.
Autor jakoś tam nawiązuje w swoich gorzkich wypocinach do oświecenia kulturalnego i moralnego. Niestety zdaje się posiadać tak sztywny kręgosłup, iż powinien wstrzymać się od komentowania dzieła Lewisa. To co robi to nieczysta zagrywka polityczna z użyciem dzieła sztuki jako argumentu. Tak postępowała większość dyktatorów i ich ustroje.
Najgorszą rzeczą w artykule jest brak wiary autora w społeczeństwo. A tutaj ja jako czytelnik, jestem też spoliczkowany. Pani(e) Polly Toynbee, czy naprawdę myśli Pani(e) że gatunek ludzki jest AŻ TAK TĘPY aby nie móc dostrzec w dziele sztuki tego co jest ważne? Pan(i) wybaczy ale krową nie jestem i poza przeżuwaniem mojej codziennej porcji chleba posiadam emocje oraz myśli, które pozwalają mi dostrzec pewne rzeczy.

Na zakończenie. Narnia jest fajną książką, barwną, przesłanie ideologiczne w niej jest bardzo proste wbrew pozorom. Tak proste iż aż wręcz mdłe. Barwny świat, ciesząca duszę oraz dość dynamiczna akcja są to jej atuty. Niestety jak wszystkie rzeczy posiada ona swoją niby "złą" stronę ponieważ jest ideologicznie stronnicza. A może tylko powiela pewien wzór? Jakby nie było, faktem jest, iż postrzegamy świat tak jak go opisujemy i jak też opisujemy rzeczy w nim się znajdujące. Taka jest natura ludzka i temu służy słowo oraz sztuka. Pan Lewis przedstawia nam optymistyczną wizję świata. Pan(i) Polly Toynbee wręcz przeciwną. Coż, każdy ma sobie prawo strzelić w łeb...
... go ahead, please, you have my permission. A world without you will be a better world.

Ghościk.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arashino Shiro Płeć:Kobieta
władająca czasem...


Dołączyła: 28 Mar 2006
Skąd: Poznań
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Lisia Federacja
PostWysłany: 15-09-2006, 15:37   

W sumie to Ghoście masz trochę racji...ale jak wiadomo każdy medal ma dwie strony...
to też należy wziąść pod uwagę...po części się z Tobą zgadzam...ale należy pamiętać, że nie każdy musi...

_________________
Żyj póki możesz, bo każdy twój dzień może być twoim ostatnim...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
następne+pytanie...
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 2 Idź do strony Poprzedni  1, 2
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group