FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 52, 53, 54, 55  Następny
  Refleksje po filmach
Wersja do druku
shugohakke Płeć:Mężczyzna
Najstarszy Grzyb

Dołączył: 15 Gru 2011
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 05-04-2016, 09:21   

Dziękuję za odpowiedzi. Przysiadłem do NTT i początek ma bardzo przyjemny. Trochę rozczarowujący są Young Flash i Wonder Girl (jak już się klonuje bohaterów to można by im przynajmniej trochę imiona i aparycję zmodyfikować), ale rozumiem, że taka była marketingowa potrzeba chwili. Jak skończę to coś podsumuję w komiksowym dziale.

Daerian napisał/a:
oryginalna Raven była zupełnie inna niż kreskówkowa...

Powiedziałbym, że jest lokalnym Gandalfem ^^

Edit.
Przypadłość komiksów - więcej znaczy lepiej, tylko jak się korzysta z fizycznych jednostek to warto mieć jakie takie pojęcie, co ona znaczą (marudziłem już na to przy Torau Majutsu No Index i miliardach voltów, a i trafiłem gdzieś w internetach na wycinek z Flashem i jego attosekundowymi reakcjami). I tu jest podobnie. Szpanując chromowanym super działem Cyborga autorzy zapomnieli (albo nikt im nie powiedział ^^), że Bell jest jednostką logarytmiczną i kilka milionów decybeli dźwięku to moc która w sekundę przekracza szacowaną energię wszechświata, więc po pierwszym wystrzale z tej zabawki można by śmiało wystawić czarną planszę w napisem "The End".

Znalazłem nawet fajny wpis na ten temat.

_________________
I crossed the mountain and I climbed the river...
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Juggernaut
Gość
PostWysłany: 23-05-2016, 20:01   

Widział ktoś z was nowego Kapitana Amerykę i X-Menów?
Powrót do góry
Sasayaki Płeć:Kobieta
Dżabbersmok


Dołączyła: 22 Maj 2009
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
WOM
PostWysłany: 26-05-2016, 22:17   

Oglądnęłam dziś w kinie Civil War

Wymagało ode mnie powrotu do domu, przyśnięcia nad książką, umycia naczyń i telefonu do mamy z życzeniami by ogarnąć, że film sugerował, że Kapitan Ameryka może mieć rację pomimo zerowych argumentów przemawiających za jego stanowiskiem, ponieważ to był jego film! Ghasp!

Ogólnie, jeżeli zignorować to, że film sugeruje co sugeruje oraz fakt, że problem dałoby się rozwiązać, gdyby Avengersi ze sobą rozmawiali (ale ale, już ze trzy filmy mamy o tym że powinni sobie siąść i pogadać rozsądnie to by kłopotu nie było) to film jest całkiem spoko. Absolutnie wszystko co akurat nie jest Kapitanem Ameryką albo emo antagonistą, jest absolutnie cudowne i kwikogenne, od Spider-mana za młodego na golenie, po Martina Freemana jako rządowego dupka. Nawet Ant-man dawał radę. Zabawa przednia.

_________________
Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,
Płomiennooki Dżabbersmok
Zagrzmudnił pośród srożnych skał,
Sapgulcząc poprzez mrok!

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9349483
Mai_chan Płeć:Kobieta
Spirit of joy


Dołączyła: 18 Maj 2004
Skąd: Bóg jeden raczy wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 27-05-2016, 00:55   

Mnie nieodmiennie bawi bardzo wyraźny rozdźwięk na moim tumblerowym dashu - równo wszyscy Amerykanie są Team Cap, cała reszta świata jest w mniejszym lub większym stopniu Team Iron Man. No kto by się spodziewał.

_________________
Na Wielką Encyklopedię Larousse’a w dwudziestu trzech tomach!!!
Jestem Zramolałą Biurokratką i dobrze mi z tym!

O męcę twórczej:
[23] <Mai_chan> Siedzenie poki co skończyło się na tym, że trzy razy napisałam "W ciemności" i skreśliłam i narysowałam kuleczkę XD

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Ichi-chan Płeć:Kobieta
Ićsprite!


Dołączyła: 29 Wrz 2009
Skąd: nie chcesz wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 27-05-2016, 09:19   

Excuse You Sas! A co powiesz o naszym wspaniałym Panie i władcy King of Wakanda ? :3

_________________
Caw Caw Modrafokas
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sasayaki Płeć:Kobieta
Dżabbersmok


Dołączyła: 22 Maj 2009
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
WOM
PostWysłany: 27-05-2016, 09:29   

Cytat:
Excuse You Sas! A co powiesz o naszym wspaniałym Panie i władcy King of Wakanda ? :3

Że się dziwię, że jeszcze fanarta nie strzeliłaś. Bo rozmawiasz do mnie o Królu Wakandy od wyjścia z kina. Ale nie przeczę, to zacny król jest.

_________________
Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,
Płomiennooki Dżabbersmok
Zagrzmudnił pośród srożnych skał,
Sapgulcząc poprzez mrok!

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9349483
Irian Płeć:Kobieta


Dołączyła: 30 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 27-05-2016, 12:21   

Wtóruję fanartowi, T'Challa rzondzi. :3

_________________
Every little girl flies.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
123Nowy! Płeć:Mężczyzna
Ołowiany żołnierzyk


Dołączył: 27 Lis 2010
Skąd: Therabiti
Status: offline
PostWysłany: 19-06-2016, 12:42   

Ostatnie kuszenie Chrystusa

Tak wiem, że z 1988 roku i że większość z nas go widziała. Ale ja obejrzałem dopiero wczoraj. Cóż.
Willem Dafoe, czyli filmowy mesjasz, robi piorunujące wrażenie. Wielki aktor o wielkiej wrażliwości, niesamowicie wykreował Chrystusa, który nie jest, jak w większości filmów, nieskazitelnym zbawicielem. To jest człowiek, który ma słabości, wady, który wątpi, który się buntuje. Tak, buntuje, do tego stopnia, że...


Spoiler: pokaż / ukryj
...jako jedyny cieśla w Nazarecie wykonuje krzyże dla Rzymian.


Zwróćcie uwagę, że w większości podobnych historii występuje bohater i czarny charakter, taka jest osnowa każdego podania. Ale nie tu. Mesjasz nieustannie zbacza ze ścieżki, a Judasz bynajmniej nie jest zbrodniarzem. Kim? Sami się przekonajcie.
Końcówka wbija w fotel. Jezus staje przed szansą by uniknąć śmierci i prowadzić normalne życie i...


Spoiler: pokaż / ukryj
...korzysta z niej.


Nie wiem jak wy, ale ja widzę w tym filmie podstawową mądrość. Nie ma nieba i piekła w zaświatach, jedno i drugie możemy mieć tutaj. A najwspanialszą nagrodą jest możliwość prowadzenia spokojnego życia.
Nie każdy dostępuje takiej radości. Nie każdy.

10/10, bo słabych punktów brak.

PS. Ortodoksyjni katolicy tym bardziej powinni obejrzeć. Żeby wiedzieć przeciw czemu się oburzać.

Cheers

_________________
Nieoficjalny fan Zabuzy Momochi i Mitarashi Anko.
Oficjalny fan Ohtsuki Akio.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
31522071
Ichi-chan Płeć:Kobieta
Ićsprite!


Dołączyła: 29 Wrz 2009
Skąd: nie chcesz wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 02-07-2016, 23:21   

Krampus - bo lipiec to najlepszy czas na świąteczny film o wkurzających amerykanach :3
Zaczyna się uroczo nie ma to jak porządnie dysfunkcyjna rodzina! Po czym ją poznać? Nie ma ducha świąt *GHASP!* Ze zwiastuna pewnie wiecie: smutek, płacz, chcę by było jak dawniej, dramatycznie drę list do świętego Mikołaja i wyrzucam go za okno *snif*
Film wbrew pozorom jest ... oldschool'owy.
Spoiler: pokaż / ukryj
Krwiożerczy misiek przypominał mi Gremlina. Haniebnie mnie zawiódł pajac z pudełka - przypominał trochę to :najedzona gąsienica or stuff A jednym z nielicznych (możliwie że jedynym nie licząc rąk) efektów komputerowych był język Krampusa :P Zarazem fajnie bo design Krampusa był super (elfy też były spoko) ale reszta to same maski i lalki więc śmierdziało oldschool'em czułam się jakbym oglądała dużo starszy film :/). A i zakończenie było uroczę choć trochę się nie kleiło, dzieciak powinien zostać sam i być milutkim staruszkiem z kolejną dysfunkcyjną rodziną, robić gorącą czekoladę i szprechać po niemiecku. To było trochę jakby nie mogli się zdecydować czy Krampus miał zostawić dzieciaka i dać mu żyć ze swoim błędem czy sorta spełnić jego życzenie? Niemniej wybaczam mu wszystko, był uroczy <3 Ponad dwumetrowy potwór popylający sobie po zaśnieżonym ogródku. Musze też przyznać że animacja wspomnień babci była super (może wciągnęła większość budżetu).

Było zabawnie i głupio ale mogło być lepiej.

_________________
Caw Caw Modrafokas
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
shugohakke Płeć:Mężczyzna
Najstarszy Grzyb

Dołączył: 15 Gru 2011
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 12-07-2016, 21:48   

X-Men: Apocalypse
Ponad 2 godziny wyrzucone do śmietnika. Naprawdę, nie znalazłem w tym filmie nic dobrego. Poczynając historii w której właściwie nic się nie dzieje, a i tak nic nie ma sensu, na szczegółach takich jak żenujący język... polski? Po jakiemu mówią Ci Polacy w PRL-u? Podobała mi się całkiem Pierwsza Klasa i jakoś pominąłem Days of Future Past (aż się boję tego nadrabiać po tym festiwalu porażki jakim był Apocalypse) i nagle trafiłem w środek największej superhero chały jaką moje oczy widziały. Fakt - nie widziały tego dużo i pewnie seans musicali z TMNT nauczyłby mnie szanować wartości w najnowszych x-menach, ale po co? Liczę na litością amnezję.
Tfu! Co za niesmak.

_________________
I crossed the mountain and I climbed the river...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 08-09-2016, 19:40   

Usunięto spam. Jak film obejrzysz to o nim pisz, a nie triggeruj ludzi, którzy się boją na tym etapie do lodówki zajrzeć.

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 08-09-2016, 21:28   

Nowy Star Trek część trzecia :]
Zobaczono cały film. ..... Overhyped? Underrated? meh?
W zasadzie nie wiem co powiedzieć, nie przypomina to mojego dzieciństwa ale kilka razy się zaśmiałem. Zniszczenie łajby... zbyt łato poszło. Jeśli takie kartonowe pudła latają po kosmosie startreka to ja bym się bał takiej przyszłości. To przecież miały być łodzie podwodne kosmosu.
Restartowanie silników w biegu? jak?
Warp 4? Franklin powinien być warp 3 lub warp 5 jeśli nie to jj verse idzie własną ścieżką jeszcze głębiej w przeszłość.
Poza tym akcja filmu była krótka. Z overhypa startrekowców , którym się podobało spodziewałem się dłuższego rozplanowania akcji. Niestety muszę się zgodzić, że to jest dłuższy epizod serialu. Liczba trupów? ile osób wystartowało w nieznane , ile wróciło staruszkiem? Coś ok 25%? Mniej? Krall najpierw zabijał jak popadnie, potem nagle wyłapywał kapsuły ratunkowe i wszyscy magicznie się uratowali? Gdzie trupy w spodku? co z trupami dryfującymi w kosmosie?
Mimo wszystko film podobał się znacznie bardziej niż dwa poprzednie. Nie było głupich lens flarów, nie było głupiej destrukcji i oversizingu statków (stacja kosmiczna na granicy nieznanego jest za duża i zbyt cywilna) Nie było tego paskudnego ścielenia kosmosu zwłokami statków kosmicznych federacji z pierwszej części :] zrozumiałe , bo po pierwszym filmie został im jeden statek we flocie :] Interakcje między postaciami były zacne. ukłoniki w stronę kontinuum też ładne. niemniej jest to worek mieszanych uczuć.
Nie wiem, jestem zagrzebany chyba zbyt głęboko w tng aby w pełni polubić nowe treki, ale pomijając to, film mi się podobał.

_________________
kokodin pisze się zawsze z małej litery
Jeżeli mówił bym normalnie , nie było by sensu ze mną rozmawiać.
Miłośnik wszystkiego co czarne, zielone, żółte lub okrągłe.
Jeżeli to czytasz to się nudzisz.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Sasayaki Płeć:Kobieta
Dżabbersmok


Dołączyła: 22 Maj 2009
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
WOM
PostWysłany: 27-09-2016, 11:49   

W sumie trochę się zastanawiałam, czy to ostatecznie napisać, czy też szkoda mi czasu na coś tak słabego...

Legion Samobójców (będą spoilery)
Czyli weźmy pięciu Stitchów, pomińmy Lilo, wsadźmy im smutnego żołnierza i w jakiś sposób osiągnijmy efekt "ohana znaczy rodzina".
Twórcy nawet nie udają, że obchodzą ich inni bohaterowie poza Willem Smithem, Halrey Quinn i smutnym żołnierzem. Cała reszta drużyny pałęta się z tyłu od czasu do czasu rzucając komentarzem. Zwłaszcza Katana, która chyba się tylko pojawiła, by pohanashimasować po japońsku, by uspokoić zbłąkanych otaku nieprzywykłych do amerykańskich mediów komiksowych. Will Smith zaś jest tak mdły i sztampowy, jako postać i jako aktor, że czułam się jak wróżbita, przewidując każdy jego następny krok.

Jedyną interesującą częścią była Harley, a zwłaszcza jej retrospekcje. Trzeba przyznać dobrego Jokera dobrali, bo naprawdę patrzą na niego nie wiedziało się, czy za chwilę poklepie cię po policzku, czy poderżnie gardło. Wszystkie sceny z przeszłości Harley były nie dość, że fajnie zagrane, to jeszcze śliczne wizualnie.

Tyle że... to nie jest film dla dziewczynek. Supermocą Harley jest najwyraźniej to, że jest ładna, bo zostało to podkreślone niemal w każdej wypowiedzi jej dotyczącej. Drogie DC ja mam oczy, nie potrzebuję by mi to powtarzać co dziesięć minut. Co więcej, biedactwo, musiała biegać w majtkach i podartej koszulce przez pół filmu, bo wytwórni nie stać na spodnie, więc nagie pół jej zgrabnego tyłka owiewały zręcznie wykadrowane ujęcia kamery. Ale nie ma tego złego, przynajmniej miała przez pewien czas kurtałkę, nie tak jak Enchantress, biegająca w pancernym bikini. Swoją drogą wiedzieliście, że czary robi się kołysząc zalotnie bioderkami i machając rączkami na tle magii, prześwitującej między waszymi nogami? To teraz już wiecie.

A teraz objadę zakończenie, które też zgrabnie pokazuje, że DC nie lubi dziewczynek:
Spoiler: pokaż / ukryj
Ok, czyli by pokonać przedwieczne zło, trzeba wyrwać serce wiedźmy. Harley to robi jednym ruchem. No ale nie możemy pozwolić, by kobieta rozwiązała problem, bo to nierealistyczne, nie? Dlatego musimy jeszcze z jakiegoś powodu wysadzić magiczność w powietrze, co zrobi Will Smith w czasie baaardzo natchnionej sceny w zwolnionym tempie, a zła czarownica będzie chciała go zmanipulować. A potem jeszcze smutny żołnierz dramatycznie rozgniecie serce wiedźmy, w scenie odpowiednio dłuższej niż zajęło Harley odwalenie brudnej roboty. A tak, jest jeszcze płonący gość, niech wygłosi jakiś wzniosły tekst o tym, że "ohana znaczy rodzina".


Poza tym, kudos dla twórców napisów, za to że pod koniec filmu zorientowali się, że mogą nazywać Batmana w skrócie "Gackiem" a nie "Batkiem".

_________________
Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,
Płomiennooki Dżabbersmok
Zagrzmudnił pośród srożnych skał,
Sapgulcząc poprzez mrok!

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9349483
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 13-10-2016, 20:49   

Superman vs Batman, wersja rozszerzona - powiem tak, w dobrym towarzystwie (Vodh, piwo, miód pitny, whisky...) ogląda się całkiem przyjemnie. Sceny z Batmanem są całkiem niezłe, a Gal Gadot jako WW jest śliczna i wymiata. Supermana nic nie uratuje, nawet genetycznie zaprojektowany do tej roli Cavill, a Luthor... jego mogło uratować jakby zrobili go na Marka Zuckerberga. Aktor się zgadza...

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Smk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 28 Sie 2011
Status: offline

Grupy:
Syndykat
PostWysłany: 22-10-2016, 05:13   

Independence day 2.0

Disclaimer: złe filmy lubię. Złe filmy sci-fi uwielbiam. Rolanda Emmericha jako reżysera lubię, a że przed seansem jego najnowszego dzieła obejrzałem sobie kilka wcześniejszych jego tworów (w tym świetny Moon 44), podszedłem do ID2 z nastawieniem właściwym. Pomijam więc we wrażeniach ogólne poczucie głupoty całej fabuły - klosz lampy w tym wypadku opatuliłby planety od słońca tak do Jowisza


Proszę państwa, live action Macross. Mamy tu wszystko co w oryginalnej serii Kawamoriego, ino w nieco innej kolejności i z nieco innymi powiązaniami, skolidowane z pierwszym Dniem Niepodległości. Efekty, dźwięk, muzyka, wszystko co nie związane z grą aktorską wywołuje radosny wyszczerz i radość na twarzy, nie nadwyrężając przy tym szczególnie mózgu. Gdy jednak ktokolwiek z aktorów przemawia, cóż.. należy się cieszyć iż poza ekspozycją dialogów w zasadzie nie ma. Jest rozwałka. Miodna.
4/10, traktując to cuda poważnie. 8/10, jako pomoc audiowizualna do najbliższej sesji.

_________________
There is no "good" or "bad". There is only "fun" and "boring".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 53 z 55 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 52, 53, 54, 55  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group