FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 17, 18, 19 ... 86, 87, 88  Następny
  O książkach... Czyli o wszystkim
Wersja do druku
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 07-06-2006, 08:19   

Udai napisał/a:
Znacie jakieś książki-reportarze które moglibyście mi polecić nie koniecznie o Afryce :)


"Cesarz", też Kapuścińskiego, o Etiopi.
"Imperium" o ZSRR.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 07-06-2006, 18:17   

Cytat:
Lektura tej książki obudziała we mnie zrozuminie dla Afryki i jej problemów (wiem że brzmi to banalnie ale to fakt)


Podobnie jak we mnie "Cesarz" tegoż autora. "Szachinszach" zaś poszerzył wiedzę o Iranie, choć o nim akurat już coś czytałem. Właśnie na tej ostatniej książce (między innymi) opieram takie a nie inne wnioski na temat problemów islamu. Jeśli nie czytałeś to polecam.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Udai Płeć:Mężczyzna
[N]atural [B]orn [E]goist


Dołączył: 26 Mar 2006
Skąd: Częstochowa
Status: offline
PostWysłany: 08-06-2006, 17:32   

Zapomniałem wspomnieć że "Heban" nie był pierwszą książką autorstwa Ryszarda Kapuścińskiego jaką miałem okazje przeczytać. Pomimo wszystko dzięki. Te propozycje które mi podaliście czyli "Cesarz", "Imperium", "Szachinszach" już dawno mam za sobą to właśnie od tej pierwszej zaczęła się moja fascynacja stylem i sposobem myślenia ich autora.

Co do Cesarza to opisuje fenomem zjawiska władzy i tego co potrafią zrobic ludzie by ją utrzymać do jakich absurdów posuwają się w imię jej posiadania i tak np opisany w niej cesarz Etiopii Hajle Sellasje musiał potwierdzić każdy wydatek powyżej 10 dolarów jaki został wydany przez administarcję państwową, sam wprowadzał reformy bo chciał być jedynym "słońcem" dla swego ludu. Świetnie jest też opisane zjawisko "cesarskeigo ucha" i dworskich frakcji. Zaskakujący jest też finał tej opowieści czyli powolnej rewolucji z którą cesarz nie może walczyć i jak bezbronnym może stać się despota.

Imperium dla mnie osobiście to klasa sama dla siebie - podróż po Republikach ZSRR - ukazanie ich różnorodności kulturowej i historycznej - będącej w opozycji w stosunku do bezmyślnych decyzji władz, chociażby te które z Uzbekistanu tworzą jedną wielką plantacje bawełny co osuszyło 2/3 morza aralskiego, analiza potycząca tego że przez komunizm i związane z nim konflikty Rosja ma 2x mniej mieszkańców niż mieć powinna. I opis świątyni Chrystusa Zbawiciela.

Ysengrinn napisał/a:
"Szachinszach" zaś poszerzył wiedzę o Iranie, choć o nim akurat już coś czytałem. Właśnie na tej ostatniej książce (między innymi) opieram takie a nie inne wnioski na temat problemów islamu. Jeśli nie czytałeś to polecam.


To pewnie takie malutkie nawiązanie do naszej wymiany opini w temacie "Islam i pochodne" ;) - książkę pamiętam i muszę powiedzieć że też podzielam twoje stanowisko oczywiście zdaje sobie sprawę z problemów tego regionu - o ile dobrze pamiętam autor tej książki pokusił się o stwierdzenie że świat arabski od zawsze czuł się gorszym (przynajmniej jego przywódcy) od świata zachodu a ropa dała im okazje nadgonienia tych strat. Od siebie moge dodać że ich mentalność nie przybliża ich do upragnionego "dorównania" nic dziwnego tam każdy przywódca polityczny i religijny ciągnie w swoja stronę - nie ma kopromisu tylko ciągła destabilizacja. Wracając do książki to pamiętam dość dobrze opisy ton sprzętu wojkowego którą zakupily przywódcy Iranu zachłyśnieci pieniędzmi - zapominając o tym ze w chwili zakupu nikt nie potrafił go obsłużyć - i to chyba najlepiej opisuje chraktreystyke tego regionu że rozwój nie jest zależny tylko od pieniędzy na to potrzeba czasu, warto też pamiętać że nie można go kupić, co najwyżej można nabyć technologie, naukowców ale do póki nie jest sie w żaden sposób konstruktywny to tak naprawdę nic się nie zmienia. Wg. mnie wielką próbą dla krajów arabskich będzie moment spopularyzowania alternatyw dla ropy. Ja szczerze mówiąc nie wiem co w wtedy z sobą zrobią.

Jeśli moglibyście coś mi polecić z polskich reporatarzystów byłbym wdzieczny, niestety lektura książek Melchiora Wańkowicza nie przypadała mi do gustu.

Jeszcze raz dzięki za odpowiedzi.

_________________
"It is a good viewpoint to see the world as a dream. When you have something like a nightmare, you will wake up and tell yourself that it was only a dream. It is said that the world we live in is not a bit different from this."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
6346233
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 08-06-2006, 18:41   

Udai Iran nie jest krajem arabskim. Autor wyraźnie zaznaczył, że Irańczycy są szyitami, czyli, że stoją w opozycji do większości Arabów. Sporo też napisał o specyfice szyizmu, odwiecznej walce z wszelkimi uciskającymi władzami i miejscu męczeństwa w ich kulturze. U sunnitów to tak nie wygląda. JAK wygląda stwierdzę, jak przeczytam jakąś książkę o Arabach, póki co interesuję się jednak głównie Persami.

Ciekawostka, dość absurdalna, z "Mitologii Iranu" Marii SKładankowej (przedmuzułmańskiej, która jednak miała spory wpływ na szyizm) - jako, że Hitler za rasę panów uznał Aryjczyków, czyli jakby nie patrzeć - Irańczyków, część mieszkańców Iranu uznała go za swego rodzaju mesjasza/mahdiego/saoszjanta. Gdy rozeszły się wieści, że nie żyje, twierdzono, że to nieprawda, że ukrył się na dnie oceanu i kiedyś powróci.

Cytat:
Co do Cesarza to opisuje fenomem zjawiska władzy i tego co potrafią zrobic ludzie by ją utrzymać do jakich absurdów posuwają się w imię jej posiadania


Jak dla mnie to jest o czym innym - o starożytnym, totalnie anachronicznym w XX w. sposobie rządzenia, który dla Europejczyka może się wydać wypaczeniem i absurdem. Dla mnie jest zaś takim samym zabytkiem jak zamek w moim mieście, choć zamek nikomu krzywdy nie robi;). Po prostu relikt przeszłości. Jeśli się zna trochę na stylu rządzenia w starożytności i średniowieczu na Bliskim Wschodzie, to nie sposób nie zauważyć, iż w Etiopii zachował się on w formie niezmienionej.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 09-06-2006, 09:24   

Ysengrinn napisał/a:
Po prostu relikt przeszłości. Jeśli się zna trochę na stylu rządzenia w starożytności i średniowieczu na Bliskim Wschodzie, to nie sposób nie zauważyć, iż w Etiopii zachował się on w formie niezmienionej.


Mi to wyglądało natomiast na zwyczajny absolutyzm, który pojawił się w XVII i odszedł w XIX wieku. Nie mniej jednak Udai ma rację - absolutyzmy miały to do siebie, że władza musiał kontrolować całość państwa, nie oddając władzy w ręce nikogo... Stąd takie absurdy, jak konieczność zatwierdzenia przez króla każdego wydatku powyżej 10 dolarów, czy też walka o przywilej usługiwania władcy podczas wydalania (o który walczono na dworze w Wersalu za Ludwika XIV).

Ja w tej chwili czytam takie coś, co nazywa się Róża Selerbergu. To zbiór opowiadań fantasy, utrzymanych w dość absurdalnej konwencji. Są nieco chaotyczne (choć to wada plemienna komedii fantasy), ale mają to, co najważniejsze. Czyta się je bardzoe lekko i przyjemnie, pośmiać się można... Sporo w nich nawiązań do kultury popularnej (piękny był krasnoludzki zespół Terry Boys śpiewający piosenki Złoto, Złoto, Złoto... Po prostu śliczne:D). Ogólnie fajna książka, choć z ostatecznym werdyktem wstrzymam się, aż skończe czytać. Autorka: Ewa Białołęcka.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Irian Płeć:Kobieta


Dołączyła: 30 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 09-06-2006, 10:32   

Zeg, podstawowym problemem większości opowiadań z tego zbioru jest to, że są to przerobione fiki potterowskie XD Kiedy na bodajże pięć opowiadań o Selerbergu trzy czytałam wcześniej, tylko z Malfoyem czy Bulstrode w rolach głównych, to jakoś tracą świeżość... Natomiast to z diablicą jest bezbłędne. Dobrze, że zakończenie jest otwarte, zapowiada się dalszy ciąg, oby oryginalny, a nie kolejne przeróbki.

Tak co by nie być gołosłowną: linki do wersji pierwotnych:

Róża
Erotyk kulturystyczny
trick or treat i zemsta

Trzy teksty o Ourze też już daaawno były publikowane (w Clicku Fantasy, o ile pamiętam), teraz tylko lekko przetarte z kurzu ściereczką. Kiedy je czytałam pierwszy raz, bardzo mi się podobały, teraz jakoś nie zachwyca, chociaż w dalszym ciągu są porząnym kawałem smoczej fantasy.

A dwa ostatnie opowiadania (smoki lengorchiańskie w przyszłości?) są zwyczajnie marne. Dobry pomysł i właściwie niewiele ponad to.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 09-06-2006, 13:32   

Fakt, pewne podobieństwa da się zauważyć, ale niemniej uważam, że Ewa odwaliła kawał niezłej roboty, bo takie fantasy z przymrużeniem oka u nas mało. Mi w kazdym razie razie "Róża..." bardzo przypadła do gustu i coś mi mówi, że obecnie Ewa coraz bardziej umacnia się na pozycji najlepszej polskiej pisarki fantasy.
Zaznaczam jednak, że obiektywny nie jestem bo moja przyjaciólka ilutrowała tą książkę.
Powrót do góry
Irian Płeć:Kobieta


Dołączyła: 30 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 09-06-2006, 13:49   

Bah, toteż ja tą książkę kupiłam, a gdybym ją wcześniej przeczytała w Empiku, to też bym kupiła, bo Białołęcką bardzo lubię... Po prostu boję się, że to się zmieni w 'Slytheriniadę' - revisited.

_________________
Every little girl flies.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Keii Płeć:Mężczyzna
Hasemo


Dołączył: 16 Kwi 2003
Skąd: Tokio
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 09-06-2006, 15:03   

Hm, jeśli faktycznie jest dobre, to może nabędę. Dziś kupiłem za to "Wody głębokie jak niebo" Brzezińskiej, ale muszą poczekać, aż przeczytam "Thief of Time" Pratchetta i "Elegia na gwiazdę" Elizabeth H. No i może pożyczonego Eragorna, ale w sumie zastanawiam się, czy mi się chce...

_________________
FFXIV: Vern Dae - Durandal
PSO2: ハセモ - Ship 01
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Bianca
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 09-06-2006, 15:27   

Keii, Eragorna? nie chce ci sie, chyba ze w charakterze eksperymentu socjalnego ;)

a ja polecam zapiski samobojcy na czytelni - moze literacko one i srednio, ale na poprawe humoru w sam raz
Powrót do góry
Mai_chan Płeć:Kobieta
Spirit of joy


Dołączyła: 18 Maj 2004
Skąd: Bóg jeden raczy wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 09-06-2006, 15:30   

Oj tak, na poprawę humoru jak znalazł...

Keii - nie chcesz. Odpadłam w połowie pierwszego rozdziału, a i tak wykazałam sporo samozaparcia... To chyba o czymś świadczy?

_________________
Na Wielką Encyklopedię Larousse’a w dwudziestu trzech tomach!!!
Jestem Zramolałą Biurokratką i dobrze mi z tym!

O męcę twórczej:
[23] <Mai_chan> Siedzenie poki co skończyło się na tym, że trzy razy napisałam "W ciemności" i skreśliłam i narysowałam kuleczkę XD

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 09-06-2006, 15:59   

Majeczko, aż tak źle ?
Kupiłem wreszcie "Jak wyjść z Terroru" S. Baczko, dotyczącą przewrotu Termidoriańskiego. Trochę mnie to kosztowało, ale rewolucja francuska to mój konik. Po pierwszym rozdziale jest nieźle, autor analizuje źródła plotek o tym jakoby Robespierre chciał ożenić się z córką Ludwika XVI i mianować królem w Lyonie.
Powrót do góry
Mai_chan Płeć:Kobieta
Spirit of joy


Dołączyła: 18 Maj 2004
Skąd: Bóg jeden raczy wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 09-06-2006, 16:11   

Grisz - najłatwiej określić to mianem fanfika. Styl toporny, fabuła szalenie klasyczna... A poza tym - nie mam pojęcia, ale "coś" w tym mnie odrzuciło. Z wielkim świstem.

_________________
Na Wielką Encyklopedię Larousse’a w dwudziestu trzech tomach!!!
Jestem Zramolałą Biurokratką i dobrze mi z tym!

O męcę twórczej:
[23] <Mai_chan> Siedzenie poki co skończyło się na tym, że trzy razy napisałam "W ciemności" i skreśliłam i narysowałam kuleczkę XD

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Bianca
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 09-06-2006, 16:21   

Mai_chan, wiesz.... warto wziac pod uwage ze to bylo pisane przez nastolatka - i zgadza sie, istnieja geniusze ktorzy juz w tym wieku sa w stanie napisac cos oryginalnego..... naprawde nie jest ich az tak duzo.

poza tym, ja nie jestem pewna czy kiepski styl tego akurat konkretnego utworu nie jest spowodowany dzialaniami tlumacza. chociaz moze byc tez tak, ze ww. nastolatek nie ma zadnego warsztatu literackiego....

natomiast moj problem z ta ksiazka polegal nie na tym ze cos mnie odtracilo tylko na tym ze kompletnie nic mnie nie zaciekawilo, no i plus jezyk...
Powrót do góry
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 09-06-2006, 18:19   

Cytat:
Mi to wyglądało natomiast na zwyczajny absolutyzm, który pojawił się w XVII i odszedł w XIX wieku.


W Europie owszem. Zwracam jednak uwagę, że takie Bizancjum było dużo, dużo starsze, a spełniało wszystkie cechy.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 18 z 88 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 17, 18, 19 ... 86, 87, 88  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group