FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 52, 53, 54 ... 86, 87, 88  Następny
  O książkach... Czyli o wszystkim
Wersja do druku
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 13-10-2008, 16:04   

Halina Popławska "Szkaplerz Wandejski" - Wandea to jeden z najtrudniejszych tematów w historii. O ile w przypadku takich spraw jak holocaust czy gułag sprawa jest jasna i nikt, poza jakimiś wykolejeńcami, nie podważa ich faktu czy też win, tak tu sprawa przedstawia się diametralnie inaczej. Mimo, że wydarzenia jakie rozegrały się w Wandei były pierwszym nowożytnym ludobójstwem na skalę masową, prowadzonym planowo i metodycznie na polecenie władz państwowych, nadal nie ma mowy o obiektywnym podejściu do tego tematu. Każdy kto pisze o Wandei jest albo rojalistą albo republikaninem. Nawet najlepsze prace na ten temat, jak "Rozważania o Wojnie Domowej" Jasienicy czy "Ludobójstwo Francusko Francuskie" Sechera są wyraźnie ukierunkowane, o pracach innych historyków (jak Baszkiewicz) czy literatów (jak Hugo) nawet nie wspominam.

Popławska nie kryje, że stoi po stronie wandejczyków. Trudno jej się dziwić, bo męstwo i szaleńcza odwaga takich ludzi jak de la Rochejaquelin czy Cathelineau albo d'Ebee, którzy w młodym wieku dokonywali na polu bitwy cudów walcząc z wojskami republiki za "Boga i Króla", niewątpliwie przemawia do wyobraźni. Tym bardziej jest to wyraźne, gdy zestawi się ich z przeciwnikami pokroju Westermana czy Barere. Mamy tu romans arystokratki z cieślą, żołnierza armii królewskiej, którzy przeżył desant na półwysep Quiberon, trochę batalistyki a przede wszystkim sporo informacji o samej Wandei (autorkę ewidentnie inspirował wspomniany wyżej Jasienica).

Wychodzi rzecz sprawnie napisana, dobra w lekturze i nie nudząca (mimo, że wydało to związane z ojcem Rydzykiem Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne). W sam raz na jeden - dwa wieczory. Rzecz ciekawa, choć jednostronna, ale jak pisałem wyżej, w przypadku Wandei nie ma mowy o bezstronności i pewnie jeszcze długo nie będzie.

Książka jest drugim tomem Tryptyku Rewolucyjnego tejże autorki. Każda z powieści tworzy przy tym odrębną całość. "Kwiat Lilli we Krwi" miałem już od dawna, teraz muszę znaleźć gdzieś "Spisek w Piemoncie".
Przejdź na dół
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 13-10-2008, 18:19   

Fuengirola 1810 - kolejny "HaBek". Tym razem opisujący jedną z rzadkich okazji, gdy nasze wojska miały okazję powojować z Anglikami. Podobnie jak przy innych okazjach herbaciarze dostali kompromitujący łomot.

W opisywanym okresie armie Polaków i czerwonych kurtek miały wspólnego tylko jedno - jedni i drudzy generowali niewyobrażalny burdel. O zgrozo książka pokazuje, że Angole robili większy, co pozwoliło mniej więcej 500 naszym (200 oblężonych i 300 odsieczy) pobić na głowę 2500 desantujących herbaciarzy. Opisu bitwy nie będę spoilerował, bo warto zapoznać się samemu - nadawałoby się do ekranizacji, gdyby nie to, że bitwa taka trochę mało istotna.

Oprócz samej bitwy autor przybliża dzieje kilku polskich formacji które los i Napoleon zagnali do Hiszpanii - Szwoleżerów Gwardii, Legię Nadwiślańską oraz Dywizję Księstwa Warszawskiego, z której to dywizji pochodzili zresztą obrońcy Fuengiroli. Styl bardzo dobry, kilka potknięć merytorycznych i godna pochwały obiektywność w opisywaniu wydarzeń i sposobu myślenia. Sporo cytowania żołnierskich pamiętników, ale to trudno uznać za wadę, skoro sam o większości z nich nawet nie słyszałem (inaczej niż przy takim "Koronowie 1410" , gdzie 2/3 książki to bezwstydne cytaty z trzech powszechnie znanych książek).

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
IKa Płeć:Kobieta

Dołączyła: 02 Sty 2004
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 19-10-2008, 15:34   

Usunięto plagiat.

Na przyszłość proszę opisywać dany tytuł własnymi słowami, a nie bezmyślnie kopiować opisy z innych stron, bez zgody i wiedzy autora. To, że coś znajduje się na ogólnodostępnej stronie internetowej nie oznacza, że jest bezpańskie i można z tym zrobić co się chce.

Dopóki nie udowodnisz, że opis "Imienia róży" należy do ciebie, proszę go ponownie nie wklejać tu.

IKa
Zua Biurokratka
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 21-10-2008, 09:57   

Moskwa 1941 - fajna książka. Porządnie poszerza wiedzę o ZSRR, zwłaszcza, że spogląda na kraj inaczej niż np. "Imperium" Kapuścińskiego - tam były subiektywne odczucia autora, tu mamy wywiady z żywymi ludźmi. Wizja wojny na pewno bardziej realistyczna niż w "Lodołamaczu" Suworowa, który naciągał co tylko mógł (choć czytało się bardzo fajnie, nie powiem).

No i wychodzi na to, że Rosjanie jednak zawsze mieli strasznie długie i rozlatane języki, nieważne ilu sobie takim językiem poderżnęło gardło...

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 21-10-2008, 10:46   

Charles de Gaulle "Wspomnienia", czyli opowieść o tym, jak to Francja niemal sama jedna nie wygrała drugiej wojny światowej. Fakt, ironizuję, ale De Gaulle, przy naprawdę świetnym stylu literackim (umiał facet pisać, przyznaję, mając porównanie z kilkoma innymi pamiętnikarzami tego kalibru historycznego) i dozie krytycyzmu względem niektórych polityków Francji, pisze o swoim kraju w taki sposób, że można co najwyżej zazdrościć. Nawet o dowódcach wojskowych, którzy nie przystąpili do Wolnej Francji wspomina jako o patriotach czy zdolnych (albo nawet wybitnych) żołnierzach. Wszyscy Francuzi, którzy walczą, awansują u niego na bohaterów i herosów. Choć na początku wojny Wolna Francja był bardziej manifestacją niż realną siłą zbrojną, De Gaulle miał w sobie naprawdę masę energii, budując z tego trwałą organizację, z własnym terytorium i siłami zbrojnymi. Co więcej, interesujące są jego relacja z areny dyplomatycznej - z ostrożną sympatią do Anglików, ledwie skrywaną niechęcią do USA i wyraźną sympatią do ZSRR.
Summa summarum, pisania o swoim kraju mogłoby się od pana De Gualle kilku naszych nauczyć, bo niestety zbyt często w naszej literaturze panuje zasada źle pojętego krytycyzmu. De Gaulle zaś, domyślając się zapewne, że jego pamiętniki będą źródłem historycznym dla kolejnych pokoleń, nie miał skrupułów, aby wykorzystać ów fakt dla propagowania nieco innego obrazu Francji niż ten, który znamy.
Powrót do góry
Serika Płeć:Kobieta


Dołączyła: 22 Sie 2002
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 03-11-2008, 09:34   

O mruuuuu!
Magdalena Kozak, "Nikt".

Trzeci tom "Nocarza", na który czekałam prawie rok - nie dlatego, że cykl jest wybitny, ale dlatego, że autorka ewidentnie celowała we mnie. Osobiście. Serio, serio. Lubię wampiry, lubię tragiczne przeszłości, lubię dylematy moralne i lubię całe stado postaci, które mam ochotę pogłaskać po główkach. Tak, wiem, zboczenie, tak już mam.

Spodziewałam się na koniec straszliwej rzezi i takiego stężenia emo, że depresja powinna z kartek wyciekać. A tu niespodzianka...


Spoiler: pokaż / ukryj
Poza jedną postacią (ale tutaj pewnie autorka korzystała z rankingów popularności... No jak ona mogła właśnie jego?!) nie ginie praktycznie nikt istotny. Natomiast z całą pewnością ta pani ma dokładnie takie same ciągaty pocieszycielskie jak ja, bo całej reszcie zafundowała tak bezwstydny happy end, że aż mi się nie chce wierzyć. Owszem, trauma traumą pogania i w ogóle, ale koniec końców chyba wszyscy dostają ładnie zapakowany prezent od losu. Z kokardką. Coś czuję, że po poprzednich tomach zapowiadających, że bohaterowie teraz to będą mieli naprawdę przerąbane, nie spodoba się publiczności. Bo co to niby jest, brak wielkiej tragedii na deser, kochajmy się wszyscy i w ogóle... No dobra, to nie była chyba obiektywnie rzecz biorąc dobra książka. Ale...


...ale Serikowi jest dobrze, o.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
1051667
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 06-11-2008, 17:10   

Margaret Crosland "Madame de Pompadour" - biografia najsłynniejszej kochanki Ludwika XV, jednej z najbardziej wpływowych kobiet w dziejach Francji. Napisana żywym i barwnym językiem, raczej popularna niż naukowa, jednak wypełniona sporą ilością ciekawych informacji. Jedynym drobnym minusem jest konstrukcja, gdyż w treść powrzucano dodatki, w efekcie czego czytając rozdział możemy ze zdziwieniem stwierdzić, że kolejne dwie strony poświęcono jakiemuś zagadnieniu a dopiero po nich wraca zasadnicza treść.
Powrót do góry
Mao Płeć:Kobieta
Your Kitty :*


Dołączyła: 22 Sty 2006
Skąd: Garwolin/Wrocław
Status: offline
PostWysłany: 16-11-2008, 17:06   

Tańcz, tańcz, tańcz Haruki Murakami - książka conajmniej dziwna xD Nigdy jeszcze takiej nie czytałam, ale muszę przyznać, że bardzo mnie zaintrygowała. Daje do myślenia, skłania do refleksji nad wieloma rzeczami. Erotyzm zawarty w tej książce może trochę już momentami zniesmaczać, ale Murakami chyba już tak ma ^^" Jak dla mnie, to warto sięgnąć po tą pozycję.

Norwegian Wood Haruki Murakami - tak jak i poprzednia książka ta także jest specyficzna. Trochę tak jakby niektóre schematy się powtarzają, można dostrzec podobieństwa, ale warto przeczytać ;)

Opowieści rodu Otori Lian Hearn:
1. Po słowiczej podłodze
2. Na posłaniu z trawy
3. W blasku księżyca
Nie będę opisywać każdej po kolei. Wszystkich części jest łącznie pięć (4. Krzyk czapli oraz nowa, która mogłaby być początkiem sagi 5. Sieć niebios). Bardzo wciągająca, przyjemnie i ciekawie napisana opowieść o losach japońskiego rodu Otori ;]

Spoiler: pokaż / ukryj
Młody Otori Takeo walczy o pokój w Trzech Krainach i o bycie z ukochaną Shirakawa Kaede. Jego życie nie należy do niego, a los został określony przez wyrocznię.
Polecam!

_________________
Tomedonai negai kara hitotsu dake kanau no nara
Dare ni mo yuzuritaku wa nai yume wo tsukamitai to omou yo...



Ostatnio zmieniony przez Mao dnia 16-11-2008, 20:05, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
4462798
Costly
Gość
PostWysłany: 16-11-2008, 19:12   

Czytam głównie książki związane mniej lub bardziej z fantastyką. Choć jak powszechnie wiadomo przypisanie wielu autorów do tego gatunku jest dość krzywdzące. Tak czy inaczej ostatnio miałem dość solidny maraton i w efekcie z ostatnich wrażeń polecić mogę:

Jarosław Grzędowicz - Pan Lodowego Ogrodu
. W zasadzie cała twórczość tego autora godna jest polecenia. Ale dopiero ostatnio spotkałem się z tą serią. Do tej pory wyszły 2 tomy, konstrukcja wskazuje na to, że zamknie się całość w 3, choć nie zostało to jasno powiedziane. Największym plusem cyklu (i cechą charakterystyczną autora) jest świetny język i fabuła. Mimo pokaźnych rozmiarów można być pewnym, że ciężko będzie przerwać lekturę przed końcem. Język może przypominać trochę konstrukcje tworzone przez Sapkowskiego, co dla mnie jest niewątpliwym plusem.

Aleksander Grin - Biegnąca po falach. Autor niezbyt znany i niezbyt doceniany. A szkoda, bo swoją klasą na pewno zasługujący na więcej. Jest to moim zdaniem najlepsza z jego powieści i warto od niej zacząć zapoznawanie się z tym autorem.

Philip Dick - Człowiek z Wysokiego Zamku. Obok "Ubika" chyba najlepsza książka tego autora. Zestawienie wielu odmiennych, ale też bardzo realistycznych postaci w dość niezwykłych warunkach kulturowych (akcja rozgrywa się w świecie, gdzie to państwa osi wygrały drugą wojnę światową, a furorę w podziemnych światku robi opowieść opisująca historię przeciwną do tej).

Kurt Vonnegut - Kocia Kołyska. Autor znany głównie z swojego charakterystycznego stylu narracji. Z "Rzeźnią numer pięć" zapewne każdy kontakt miał, więc też nie trzeba tego opisywać. Książka dość ciekawe odnosząca się do tematu religii - opisuje fikcyjną religie, której jedną z podstawowych zasad jest fakt, że wszystkie religie kłamią. Całość skonstruowana jest po mistrzowsku, ciężko po przeczytaniu książki nie zostać wyznawcą ;p
Powrót do góry
Altruista
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 18-11-2008, 12:47   

Aleksander Grin - Biegnąca po falach - Costly mógłbyś coś więcej o tym napisać, bo akurat tego nie znam, a zaciekawiłeś mnie.
Powrót do góry
Costly
Gość
PostWysłany: 18-11-2008, 21:12   

Całość książki można tak naprawdę dość banalnie i okrutnie opisać - dylemat człowieka, który wybiera między dwoma kobietami. Natomiast żeby napisać czym faktycznie jest ta książka, to już trzeba kogoś lepiej operującego słowami niż ja. Ja się tego nie podejmuje.
Powrót do góry
Asthariel Płeć:Mężczyzna
Lis


Dołączył: 10 Kwi 2008
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 30-11-2008, 16:44   

Czytam Drużynę Pierscienia, z tym, że pierwszy raz wydanie z własnej kolekcji. A w najblizszych dniach kupię:
Kłamcę 2&3 Ćwieka
Pana Lodowego Ogrodu 1&2 Grzędowicza
Księgę Cmentarną Gaimana
Bajki Robotów Lema
Łowców Dusz Piekary
Zastanawiam się tylko, czy ostatniej pozycji nie wymienić na jakąs inną... co polecacie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Asthariel Płeć:Mężczyzna
Lis


Dołączył: 10 Kwi 2008
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 12-12-2008, 18:06   

Miałem nosa przy zakupach. Najpierw kupiłem Amerykańskich Bogów Gaimana, których czytałem już 3 lata temu, ale wtedy wydali mi się dobrzy, ale nic ponadto. teraz widzę, ze do tej książki trzeba dojrzeć, podoba mi się o wiele bardziej niż kiedyś. krótko - starożytni bogowie żyją wśród nas, a do byłego skazańca, świeżego wdowca zgłasza się tajemniczy pan Wednesday z propozycją pracy... Książka naprawdę świetna, i ładnie wydana. Zajęła 3 miejsce w rankingu moich ulubionych powieści...

Na niedługo...

Bo oto dostałem od ciotki na mikołajki wcześniej upatrzony Hyperion Dana Simmonsa, i po prostu brak mi słów nad tym dziełem. Zdobywca nagrody Hugo w kategorii SF powalił mnie na glebę.
Na planecie Hyperion, w tajemniczych labiryntach pełnych anomalii rezyduje sobie starożytne, śmiertelne bóstwo, Chyżwar. Według legendy może spełniać życzenia, jeśli wybierze się do niego siedmiu, uprzednio wybranych , spośród milionów chętnych pielgrzymów. Jeden z nich zostanie wysłuchany, reszta zginie... Tak więc mamy Konsula, Żołnierza, Kapłana, Detektywa, Kapitana, Poetę i Uczonego, którzy aby zabić czas podczas podróży, i odgadnąć, dlaczego to oni zostali wybrani, opowiadają historie swego życia, tłumaczące, czemu gotowi są iść na niemal pewną śmierć. Jeśli do tego dodam, że pośród nich znajduje się zdrajca, dookoła trwa wojna z obcą rasą, sztuczne inteligencje coś knują, a każde z bohaterów coś ukrywa otrzymujemy mieszankę wybuchową. Juz zaczynam drugi tom, a powieść dostaje 6/6. już ma trzecie miejsce w moim rankingu, a jesli drugi tom będzie równie genialny, na pewno jeszcze awansuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Miya-chan Płeć:Kobieta
Aoi Tabibito


Dołączyła: 08 Lip 2002
Skąd: ze światów
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 12-12-2008, 18:56   

Asthariel - BĘDZIE :>
A jak już przeczytasz, polecam Endymiona, czyli sequel Hyperiona. Jako wyjątek od reguły, że sequele sa do kitu.

A ja w pogoni za fazą złapałam się za "Lucyfera Jonesa" autorstwa Mike'a Resnicka. Złapałam się z miłą chęcią, jako że z książkami tego pana miałam już trochę do czynienia i jest jednym z niewielu autorów, których twórczość s-f lubię... To co prawda s-f nie jest, ale przekręty, hazard, przygody i jeszcze więcej przekrętów :> Tytułowy bohater to samozwańczy duchowny, uroczy kombinator, który przemierza Afrykę w początkach ubiegłego wieku w poszukiwaniu łatwego i niekoniecznie uczciwego (ale oczywiście zawsze na zbożny cel) zarobku. Podczas swych podróży odnajduje białą boginię, poluje na słonie w towarzystwie wampira, udziela ślubów komu tylko popadnie i zbyt często sam daje się okpić, ale przynajmniej wychodzi z tego cało. W dodatku jest narratorem, więc często widzimy jego refleksje, jaki to jest przystojny i jak to Bozia mu sprzyja... Ani to dzieło objętością nie poraża, ani tym bardziej ambicją, ale przekwikałam nad nim cały wieczór i jeszcze kawałek poranka.

Poza tym odświeżam sobie "Koło Czasu" Jordana i powoli zbliża się dzień, w którym będę znała całe na pamięć. Szczegół, że tego jest kilkanaście takich cegiełek... XD
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 17-12-2008, 17:48   

C.J. Cherryh "Region Węża" - dość stare sf raczej znanej w polsce pisarki. Co my tu mamy? Obcą, mrówkoidalną cywilizację, typowe dla lat 80 lęki - przeludnienie, finanse, do tego kilka nawet niezłych pomysłów i marną, naprawdę marną intrygę. Książeczka krótka, ale i tak czytało się dość długo.

O co biega? Mamy więc rejon wszechświata, w którym egzystuje cywilizacja Majat, podobna naszym mrówkom, mająca zbiorową świadomość ale i podział etniczny. Ludzkość nawiązała z nią kontakt i handluje, jednak z obawy, aby ekspansywne mrówy nie rozlazły się za bardzo, sam obszar zamieszkały przez nie został poddany kwarantannie. Niektórzy zamieszkali tam ludzie, dzięki kontaktom z Majat, uzyskali nieśmiertelność i tworzą swoistą elitę owego regionu. Jedną z nich jest bohaterka - Raen. Jej ród zostaje wymordowany gdy ona ma 15 lat w wyniku walk frakcyjnych. Nie wiadomo na dobrą sprawę czemu ją oszczędzono. Teraz włóczy się po regionie i knuje zemstę.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 53 z 88 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 52, 53, 54 ... 86, 87, 88  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group