FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 53, 54, 55 ... 86, 87, 88  Następny
  O książkach... Czyli o wszystkim
Wersja do druku
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 23-12-2008, 18:22   

Andre Norton - "Kryształowy Gryf", czyli bajka o emo księciuniu, który jest smutny, bo jego mama - wiedźma wyczarowała mu przy porodzie racice zamiast nóżek i teraz chodzą plotki, że jest potworem. Czyta się nawet znośnie, ale tylko do pewnego fragmentu. Dalej jest ostra jazda w dół. Plusem tej książki jest podzielona między dwójkę bohaterów narracja.

Pamiętam, że gdy jeszcze byłem pacholęciem i łapałem w ręce wszystko, co wyglądało mi na fantastykę, przewinęło mi się przez ręce kilka książek Norton, z których tylko "Brama Kota" utkwiła mi w pamięci, reszta już wtedy nie porywała. Mógłbym to zrzucić na karb niedojrzałości literackiej i mojego ówczesnego braku wyrobienia, gdyby nie fakt, że dziś, po kilkunastu latach, proza tej pani nadal jest dla mnie nudna, naiwna i męcząca. Może dziewczynkom, które chciałyby przeczytać Harlequina w realiach fantasy, to się spodoba.
Przejdź na dół
Asthariel Płeć:Mężczyzna
Lis


Dołączył: 10 Kwi 2008
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 27-12-2008, 12:21   

Kończę Cień Wiatru Zafona i krótko mówiąc - dooobre! Nie dziwię się, że to bestseller.
Historia o młodym księgarzu, który stara się poznać przeszłość pewnego pisarza, który miał zycie, delikatnie mówiąc, ciekawe. Intryga miejscami zbyt przewidywalna, ale i tak polecam z całego serca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BOReK Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Lip 2005
Status: offline
PostWysłany: 02-01-2009, 11:51   

W ramach prezentu urodzinowo-gwiazdkowego dostałem Malowanego Człowieka autorstwa Petera Bretta. Nie wiem czy faktycznie to takie nowatorstwo w świecie fantasy, ale mamy tu świat, gdzie za dnia ludzie są bezpieczni, natomiast w nocy materializują się demony z Otchłani w ilościach hurtowych i można się przed nimi jedynie chronić za osłonami runicznymi (zwykle w domach, bo poza Posłańcami mało kto ma dość odwagi, by polegać na runach przenośnych). Tak więc zwykle nie daje sie odejść od domostw dalej niż na taką odległość, by móc wrócić przed zmrokiem. Gdzieś tam ludzie walczą za pomocą zapomnianej magii, ale ponoszą większe straty niż są w stanie zadać. Innymi słowy - mrok, angst, lament i zgrzytanie zębów na każdym kroku. Ale czyta się nawet szybko i fajnie, szczególnie gdy w okolicy kręci się jakiś Posłaniec.

EDIT: Jedno z Wolnych Miast to Fort Rizon (niech żyje IRC?). >D

_________________
You ask me if I've known love and what it's like to sing songs in the rain
Well, I've seen love come and I've seen it shot down, I've seen it die in vain



Ostatnio zmieniony przez BOReK dnia 02-01-2009, 14:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
CainSerafin
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 02-01-2009, 13:12   

Opowieści o pilocie Pirxie, Dzienniki gwiazdowe i Bajki robotów Stanisława Lema.

Wszystkie czytałem dawno temu i okazało się, że teraz mam zupełnie inne odczucia po ich przeczytaniu. Opowieści o Pirxie opierają się przede wszystkim na ulubionym schemacie autora: średnio ciekawe dwie trzecie opowiadania po którym następuje wyjaśnienie całej historii, które wgniata w fotel. Sprawdza się to nadzwyczaj dobrze, choć autor czasem przynudza...
Najbardziej mnie poruszyło opowiadanie o spotkaniu z obcą cywilizacją

Spoiler: pokaż / ukryj
... A raczej jej resztkami - dryfującym w kosmosie gigantycznym i starym statku widmo.


Co do dzienników - dopiero teraz doceniłem humor tkwiący w takich sytuacjach jak suszenie kombinezonu astronauty za włazem rakiety (w próżni!) i atakach macek zmutowanych kosmicznych ziemniaków na rakiety. W opowiadaniach aż roi się od takiego absurdalnego humoru, co jest miłą odmianą po napisanych na serio opowiadaniach o Pirxie.

Bajki robotów. Też są o wiele ciekawsze niż kiedyś mi się wydawało. Nagle dostrzegłem oryginalność i baśniowość tkwiącą w opowiadaniach. Sam pomysł połączenia konwencji bajek i s-f był genialny i w dodatku został wykonany bezbłędnie. I świetny patent z nazwami własnymi takimi jak: elektrycerze, Erg Samowzbudnik, Automateusz. Aż współczuję osobom które tłumaczyły je na inne języki.
I tylko jakim prawem to jest lektura dla podstawówki? Przecież dla dzieci są tylko bajkami z robotami, odgrywającymi rolę księżniczek, rycerzy i mędrców.

ps. Pytanie na pół serio. Czy twórcy hentajów czytają Lema?
Powrót do góry
Fei Wang Reed Płeć:Mężczyzna
Łaydak


Dołączył: 23 Lis 2008
Skąd: Polska
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 02-01-2009, 16:36   

Nie mogłem nie napisać, kiedy już ktoś 'poruszył Lema ', który jest moim bodaj ulubionym pisarzem.

Mało kto tak jak on potrafił tak prześmiewać ludzi i to, co stworzyli.
Do wspomnianych "Bajek robotów" (które najlepiej traktować razem z "Cyberiadą") wracam ciągle, i dalej będę wracał. O dziwo, tak się złożyło, że mimo iż moje zainteresowania Lemem zaczęło się już w podstawówce, po tą pozycję sięgnąłem raptem 1,5 roku wstecz (przyznam szczerze: tytuł "Bajki robotów" nie przypadał mi do gustu... heh, młody i głupi), co może nawet wyszło z korzyścią dla mnie. Totalna radość czytania, wsparta o ciekawą pozycję wyjściową do przemyśleń. Jako że kształcę się w naukach elektrycznych, to te wymyślane przez Lema nazwy czy w ogóle sam opis pewnego urządzenia, sytuacji czy zdarzenia nie raz wywoływały u mnie spazmy szczerego śmiechu (co czasem prowadziło do łez radości) - tak świetnie potrafił dobrać słowa i ich szyk...

- A powiedz mi Myamlaku-bladawcze, jak budujecie potomstwo? – spytala Królewna.
- Nie budujemy go wcale – odparł Ferrycy – lecz programujemy metodą statystyczną, na zasadzie procesu Markowskiego, czyli scholastycznie, ślicznie, choć probabilistycznie; a robimy to niechcący i okolicznościowo, myśląc przy tym o różnościach oprócz programowania statystycznego, nieliniowego i algorytmicznego, wszelako programowanie właśnie podówczas zachodzi samochcący, od-siebnie i najzupełniej automatycznie, gdyż właśnie tak, a nie inaczej jesteśmy urządzeni, że każdy bladawiec stara się programować potomstwo, gdyż to mu jest rozkoszne, lecz programuje, nie programując, i wielu robi, co może, aby z tego programowania nic nie wynikło.

(fragment "O królewiczu Ferrycym i Królewnie Krystali" S. Lem, "Bajki robotów")

A co ważne, każda z 'bajek' ma swoje drugie dno (które w obecnych czasach można odbierać w sposób inny niż intencje Lema, który pisał to ponad 40 lat temu). Satyra, dowcip, baśniowość przy zabawie językiem - prawdziwa uczta.

Osobiście mógłbym polecić każde dzieło Lema (tych bardziej poważnych też nie brakuje... od najbardziej znanego "Solaris", po "Głos Pana", "Szpital Przemienienia", "Katar", itd.).
Jedynym dziełem Lema, które nie przetrawiłem jest "Filozofia Przypadku", aczkolwiek powodem tego jest ogromny napór pojęć rodem z samych otchłani nauk humanistycznych. Mimo wszystko planuję jeszcze jedno podejście, tym razem bardziej 'na spokojnie'.

EDIT (18:28):

Zapomniałem o czymś...

CainSerafin napisał/a:

I tylko jakim prawem to jest lektura dla podstawówki? Przecież dla dzieci są tylko bajkami z robotami, odgrywającymi rolę księżniczek, rycerzy i mędrców.


Szczerze mnie zdziwiłeś - nie sądziłem, że "Bajki robotów" są lekturą (i to w szkole podstawowej). W szóstej klasie to ile ma się lat? Dwanaście? Trzynaście? Nie wiem jak teraz, ale w mojej szkole podejście do lektur było takie, iż to "zło konieczne" (albo i niekonieczne). Z wielopłaszczyznowego dzieła co takie młode osoby mogą dla siebie wyciągnąć? Nawet nie wiem czy docenią ten 'niepowtarzalny' styl. Ale cóż... Jakim prawem? Trochę źle sformułowane pytanie, albo odpowiedź na nie jest banalna: polskim prawem.

No, ale chyba lepiej by lekturą był "Lem" niż... żeby go wcale nie było.

Moim zdaniem lektura dobra, ale o kilka lat za wcześnie (chyba dopiero w liceum widzę odpowiednie miejsce). Podobno spis lektur tworzą osoby kompetentne, z odpowiednią wiedzą i przygotowaniem... ale to przecież nie oznacza, że te osoby są nieomylne, czy też że ich decyzje są dobre absolutnie. Innym ciekawym tego przykładem jest reforma nauczania Historii, która już została zatwierdzona (a jakoś ta sprawa mnie szczególnie zainteresowała, więc śledzę ją na bieżąco)... Ech...

_________________

Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
Imiona miłych ludowi lud pozapomina.
Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.

A. Mickiewicz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 03-01-2009, 14:33   

Karl Bodenschtaz "Pod niebem Flandrii" - wznowienie wydanych pierwotnie w 1925 wspomnień adiutanta Manfreda von Richthofena i jednego z pilotów I Pułku Myśliwskiego, którym Czerwony Baron dowodził aż do śmierci. Rzecz napisana sprawnie, miał facet nawet nie najgorsze pióro, w dodatku, mimo jednoznacznie stronniczych relacji, w których niemieccy piloci urastają do rangi herosów walczących samotnie z przygniatającą przewagą wroga, zaś autor nie stroni od komplementów pod ich adresem. Co ciekawe, w końcowym okresie wojny pułkiem dowodził Herman Goering, który również przewija się wcale często na ostatnich stronach książki.
Powrót do góry
Krwawisz Płeć:Mężczyzna
Blood & Belief...


Dołączył: 17 Sie 2008
Skąd: Beijing
Status: offline
PostWysłany: 05-01-2009, 22:54   

U mnie ostatnio :

Michael Peinkofer - Powrót Orków - Opowieść o dwóch niezdarnych, wiecznie kłócących się orczych braciach, zaplątanych w pradawne proroctwo. Bardzo lekka, momentami naiwna lektura. Książkę czyta się jednak bardzo szybko, fabuła prosta jak drut, ale w miarę wciągająca, ciekawi charakterologicznie bohaterowie i szybka akcja. Jednym słowem - świetna lektura na dłużące się przejazdy pociągiem.

Robert Graves - Ja, Klaudiusz - Klasyka przez duże "K". Genialna książka, z rewelacyjną fabułą, doskonale oddanymi realiami starożytnego Rzymu i przejmującą narracją. Polecam gorąco! Część druga "Klaudiusz i Messalina" już nie tak dobra, ale wciąż trzyma poziom.

Co do Hyperiona to rozwaliły mnie trzy pierwsze rozdziały, później już jakby coraz gorzej. Do tego stopnia, że nie dotrwałem do końca. Ale planuje dać jej drugą szansę, jak tylko nadejdzie bardziej odpowiedni "klimat".

_________________
Our fortress is burning
Charred birds escape from the ruins and return as cascading blood
Dying bloodbirds pooling, feeding the flood
The god of man is a failure
And all of our shadows are ashes against the grain
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lokstar Płeć:Mężczyzna
Wiejski Głupek


Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Legnica
Status: offline
PostWysłany: 06-01-2009, 20:58   

Polska Fantastyka , to jest mój konik. Poczynając od Pilipiuka i przygód Jakuba Wędrowycza , poprzez Piekarę i kroniki Mordimera, na Kossakowskiej i Siewcy Wiatru kończąc. :) Gorąco polecam !

_________________
And you will know, My name is The Lord , when i lay my vengance upon them!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
2539221
Loko Płeć:Mężczyzna
Aspect of Insanity


Dołączył: 28 Gru 2008
Status: offline

Grupy:
Syndykat
WOM
PostWysłany: 06-01-2009, 21:08   

Lokstar napisał/a:
Pilipiuka i przygód Jakuba Wędrowycza


Tak tu się zgodzę, momentami można spaść z krzesła.

Ja sam jestem fanem Wiedźmina, przeczytałem pięcioksiąg, obydwa opowiadania i alternatywne zakończenie (jeszcze zanim ukazała się gra, żeby nie było)

Mam też za sobą całego Harry'ego Pottera, ale jakby się tu teraz zastanowić to jakoś tak, wydaje mi się że jeśli chciałbym się za to zabrać jeszcze raz nie dałbym rady.

Poza tym lubię horrory (w szczególności S. King) i fantastykę (Forgotten Realms itp)

_________________
That is all in your head.

I am and I are all we.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 06-01-2009, 21:30   

Loko napisał/a:

Ja sam jestem fanem Wiedźmina, przeczytałem pięcioksiąg, obydwa opowiadania i alternatywne zakończenie (jeszcze zanim ukazała się gra, żeby nie było)


To NIE jest alternatywne zakończenie. To absolutnie nie związana z historią opowieść napisana na cześć pewnej popularnej w środowisku młodej pary. AS podkreślał to setki razy.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Doktor J Płeć:Mężczyzna
The Mad Scientist


Dołączył: 02 Lip 2008
Skąd: Poznań
Status: offline
PostWysłany: 06-01-2009, 22:57   

Skończyłem czytać jakieś 2 godziny temu:

Andrzej Pilipiuk "Operacja Dzień Wskrzeszenia":
Kawałek dobrej rozrywki. Było to moje drugie zetknięcie z twórczością A. Pilipiuka (pierwszym był "Czarownik Iwanow") i muszę przyznać, że bardzo dobrze i płynnie się czytało. Cała rzecz była o podróżach w czasie i próbach zmiany historii. Tak się złożyło, że Polska miała ogarniętego mocarstwowymi ambicjami prezydenta, który nakazał naszym naukowcom zbudować broń jądrową. Zajęcie bazy rakietowej przez terrorystów i wystrzelenie rakiet na Niemcy wywołało III Wojnę Światową. Podróżnicy w czasie udawali się do końca XIX wieku (bo maszyna czasu nie robiła skoków krótszych niż około 100 lat), aby wysterylizować zmodyfikowanym genetycznie wirusem świnki przodka prezydenta. Czy im się udało, czy nie nie powiem - nie będę robił spoilera. W każdym razie wszystko było napisane bardzo naturalnie, autor dobrze wprowadzał w realia poszczególnych rodzajów epok. W przedostatnim rozdziale jeden z bohaterów świeciłtrochę sztuczną i encyklopedyczną wiedzą, ale to da się wybaczyć, szczególnie po zwrocie akcji jaki nastąpił pod koniec.

Podsumowując: Książka lekka i przyjemna, raczej młodzieżowa. Niemniej jednak gorąco polecam jeśli chcecie zobaczyć jaki los może spotkać nasz kraj po następnych wyborach prezydenckich ;)

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3731772
de99ial Płeć:Mężczyzna
Big Bad Wolf


Dołączył: 01 Lip 2008
Skąd: Lublin
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 07-01-2009, 00:14   

Ja pochłaniam Kresa Księgi Całości i powiem szczerze - wgniata. Pierwszy tom taka militarna sprawa, bitwy itp. Drugi tom - marynistyka - powala, nawet ja, który za tego typu klimatami nie przepadam, przyznaję - kawał świetnej historii.

A z innej beczki - polecam film Hamlet 2 ;)

_________________
http://www.defectivebydesign.org/
Nienawidzę politycznej poprawności.
I feminizmu.
http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
http://de99ial.polter.pl/,blog.html?8301 - co myślę o DRMach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Lokstar Płeć:Mężczyzna
Wiejski Głupek


Dołączył: 06 Sty 2009
Skąd: Legnica
Status: offline
PostWysłany: 07-01-2009, 00:23   

de99ial a czytałeś kiedyś coś Jacka Komudy ? Jeżeli nie to polecam , bardzo interesująca lektura.

_________________
And you will know, My name is The Lord , when i lay my vengance upon them!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
2539221
Doktor J Płeć:Mężczyzna
The Mad Scientist


Dołączył: 02 Lip 2008
Skąd: Poznań
Status: offline
PostWysłany: 07-01-2009, 00:24   

Wracając do mojego poprzedniego posta i "Operacji Dzień Wskrzeszenia to muszę dodać, że podziwiam autora za ilość faktów historycznych które przedstawił, jak rónież różnych najmniejszych szczególików dnia codziennego w innych czasach. Musiał na prawdę długo zbierać materiały.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3731772
de99ial Płeć:Mężczyzna
Big Bad Wolf


Dołączył: 01 Lip 2008
Skąd: Lublin
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 07-01-2009, 00:33   

Lokstar napisał/a:
de99ial a czytałeś kiedyś coś Jacka Komudy ? Jeżeli nie to polecam , bardzo interesująca lektura.


Czytałem i lubię, zwłaszcza jego Bohuna.

A Jacka miałem okazję poznać ;)

_________________
http://www.defectivebydesign.org/
Nienawidzę politycznej poprawności.
I feminizmu.
http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
http://de99ial.polter.pl/,blog.html?8301 - co myślę o DRMach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 54 z 88 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 53, 54, 55 ... 86, 87, 88  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group