FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
  The Avengers i tytuły pokrewne
Wersja do druku
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 14-05-2012, 01:28   

Vodh napisał/a:
Cały film był dobry, a główny bohater jako mięczak był okazjonalnie kjutnym szczeniaczkiem, ale ogólnie przede wszystkim był nudnawy.

Dlatego, że był... dobrym chłopakiem z sąsiedztwa? A nie kolejnym aroganckim bucem do kompletu z Thorem i Tonym? Jego backstory ratowało ten film (i w ogóle jego postać), zwłaszcza choćby scena z granatem, a od tego patosu w drugiej części robiło mi się niedobrze, ale co kto lubi.


Vodh napisał/a:
ale Weaving wykręcił z niego co się dało

... a postać nadal badziewna! To chyba jakiś cud.


Vodh napisał/a:
Przemiana Thora była całkiem spoko, biorąc pod uwagę po pierwsze to, że dostał porządnego kopniaka

Przespał się z tym i już zmienił swoje życie na lepsze. Nie na tym polega charakteryzacja i rozwój postaci. Właśnie dlatego Kapitan Ameryka podobał mi się bardziej.


Vodh napisał/a:
Co kto lubi, ja akurat nie oczekiwałem nic więcej, toteż się nie zawiodłem - i nie mam nic przeciwko zlepkom scen jeżeli zlepione sceny są spoko, a tych w Thorze było kilka.

... i nie na tym polega tworzenie filmów. Zresztą te sceny akcji nie były nawet szczególnie zachwycające.

Vodh napisał/a:
najsłabsze ogniwo filmu...

dlaczego? Czy piszesz tak dla zasady, bo tak ni z gruchy ni z marchewki to wyciągnąłeś?

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 14-05-2012, 02:10   

Cytat:
Dlatego, że był... dobrym chłopakiem z sąsiedztwa? A nie kolejnym aroganckim bucem do kompletu z Thorem i Tonym?


Yep.


Crofesima napisał/a:
Przespał się z tym i już zmienił swoje życie na lepsze. Nie na tym polega charakteryzacja i rozwój postaci. Właśnie dlatego Kapitan Ameryka podobał mi się bardziej.


Dobra, mi też Kapitan Ameryka podobał się bardziej, ale srsly przemiana Thora nie była aż tak drastyczna jak ją niektórzy malują.


Crofesima napisał/a:
... i nie na tym polega tworzenie filmów. Zresztą te sceny akcji nie były nawet szczególnie zachwycające.


No nie były, ale co do tworzenia filmów, to już nie do końca się zgodzę. Są różne filmy i niektóre sobie świetnie radzą nawet skupiając się właśnie na konkretnych scenach zdecydowanie bardziej niż na ogólnej fabule. I tu w sumie piję bardziej do Piratów (którzy mają swoje wzloty i upadki, ale np. ostatnia część jest jedną z lepszych) (i przez wzloty i upadki mam na myśli 'obijają się między 8+/10 - 10/10, poniżej ósemki nie zdarza im się spaść w moim rankingu) niż Thora, bo Thora ratowało kilka rzeczy, ale ogólnie jest imho gorszy od Avengersów, Iron Mana 1 i Kapitana Ameryki - Hulka nie pamiętam aż tak dobrze, ale wydaje mi się że Thor podobał mi się bardziej od Hulka i na pewno bardziej od Iron Mana 2. A jako oderwany od kontekstu film komiksowy radził sobie całkiem spoko - nie było to dzieło sztuki, zawierało Portman, ale Loki i Thor byli świetni przez cały film.


Crofesima napisał/a:
dlaczego? Czy piszesz tak dla zasady, bo tak ni z gruchy ni z marchewki to wyciągnąłeś?


Co do tego dlaczego był najsłabszym ogniwem - bo moim zdaniem zagrał dość słabo, a jako postać też nie był jakiś zachwycający. Ot, drugoplanowiec, miałem wrażenie że wcisnęli go na siłę. A co do tego, dlaczego w ogóle o nim wspomniałem, to po prostu po kolei odpisywałem na Twój post i tego Toma musiałem zguglać, a Hawkeye mi przyszedł na myśl zanim dowiedziałem się że chodzi o Lokiego.

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Smk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 28 Sie 2011
Status: offline

Grupy:
Syndykat
PostWysłany: 14-05-2012, 08:20   

Asthariel napisał/a:
Ysengrinn napisał/a:



Spoiler: pokaż / ukryj
po napisach kolejny hint - i nawet kojarzę co to za Evil Overlord.

Darkseid. W skrócie - blergh. Podziękuję, po tak jedwabistym i niestandardowym Evil Overlordzie jak Loki mamy dostać dennego brzydkiego uberprzepaka z kosmosu. Pft po prostu.




E-e. On jest z DC Comics. Z tego co mówią fani Marvela, owym
Spoiler: pokaż / ukryj
Evil Overlordem jest niejaki Thanos
.


Niestety, z niewiadomych powodów nie otrzymaliśmy tru endingu filmu więc nie dowiemy się kto tak naprawdę


Spoiler: pokaż / ukryj
poszedł ze Starkiem na kebab.

Ot, tajemnice marketingu zapewne. Ale za to jaki suspens.

_________________
There is no "good" or "bad". There is only "fun" and "boring".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Koranona Płeć:Kobieta
Morning Glory


Dołączyła: 03 Sty 2010
Skąd: Z północy
Status: offline

Grupy:
Syndykat
WOM
PostWysłany: 14-05-2012, 10:09   

Strasznie mnie nastraszyliście tą Portman :/
A tu jej nie ma właściwie i chwała reżyserowi za to. Nie to żebym nie lubiła tej aktorki, ale oa prawie w każdym filmie gra taką samą postać. ze wszystkich filmów jakie z nią oglądałam Czarny Bałędź chyba był najbardziej do strawienia. Ona po prostu nie trafiła w mój gust i niesamowicie wkurzała mnie w Thorze.
A co do Thora - well, nie miał chyba bardzo dużo roboty do wykonania. W sensie on po prostu pasuje do tej roli. I trudno mi powiedzieć czy zważyły na tym umiejętności aktorskie czy nie, bo widziałam z nim dwa filmy i w obu grał Thora _^_
Bardzo się nim nie zachwyciłam, w każdym bądź razie.
Loki jak to Loki. Strasznie lubię tę postać, nawet jeśli wydaje się być emo-wymoczkiem, któremu każdy z Avegersów by na kopał. Bo to jest wierne oryginałowi. W Asgardzie też wszyscy po nim jechali i dla tego stał się zły. Właśnie!
Spoiler: pokaż / ukryj
Upragniona ostatnia scena z Lokim z zakneblowanymi ustami była niedoczekanym oddaniem tej części mitologii, gdzie Thor zaszył Lokiemu usta za kłamanie :DDD (szkoda, że nie było jak razem latają w kieckach, ale kij >_>)
Natomiast Tom się jak najbardziej nadaje do tej roli i dobrze ją zagrał. Aż dziwne, ze na casting przyszedł bo chciał role Thora.
Reszta była całkiem spoko. Chwała Robertowi Downeyowi, bo jego granie strasznie mi się podobało.Tu dla porównania widziałam jego 3 role i to nie jest schematyczny aktor. Albo to ja jestem fungirlem. Albo właściwie wszystko na raz. Rola Hulka... wow. WOW. (tyle drogą komentarza)
Od strony technicznej ubolewam ze nie było 3D. Skoro część najnowszych nawet filmów nagrywa się na tradycyjne taśmy to nie wierze, ze ekonomicznie wprowadzanie zwykłych wersji się nie opłaca. I dla mnie, osoby z niezbyt zdrowymi oczkami pod wieloma względami ileśtam godzin filmu było meczące. Doh.
Inna sprawa napisy. Miałyśmy z koleżanką duży ubaw, bo tłumaczenie w niektórych momentach było... egzotyczne, że tak to ujmę.
Udźwiękowienie i efekty wydają mi się o kropę wyżej niż w Thorze, acz dalej mocno jarmarczne. Plus nie wiem co robili dźwiękowcy podczas tworzenia tego filmu, ale chyba poszli na wakacje. Albo to kwestia mojego kina. Dobrze, że nie zaciągnęłam ojca na film, bo on się niestety zna i by tylko marudził. Dla mnie to było lekkie zabrudzenie.
I tak, film dla fanów. Moja koleżanka nudziłaby się, gdyby nie to, ze omawiałyśmy film na bieżąco. Trudno żebyśmy się wojgle razem nudziły, ale ona nie będąca w temacie miała mniejszy ubaw z filmu niż ja. Oczywistości.

_________________
"I like my men like I like my tea - weak and green."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
408121
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 14-05-2012, 12:18   

Vodh napisał/a:
Są różne filmy i niektóre sobie świetnie radzą nawet skupiając się właśnie na konkretnych scenach zdecydowanie bardziej niż na ogólnej fabule.

Sztuką jest robienie tego z klasą, jak na przykład... nie wiem, w Kill Billu powiedzmy, gdzie sceny akcji były wykonane z pomysłem i pamięta się je na dłużej. W Piratach, chyba w drugiej, może trzeciej części (bo czwórka była całkiem znośna) twórcy po prostu desperacko próbowali podtrzymać uwagę widza. A przynajmniej ja miałam takie wrażenie. Cięcie za cięciem za cięciem za cięciem.


Vodh napisał/a:
bo Thora ratowało kilka rzeczy, ale ogólnie jest imho gorszy od Avengersów, Iron Mana 1 i Kapitana Ameryki

No, i właśnie dlatego ma ode mnie ocenę 4/10 ;p Aż tak źle, żeby wystawić mu jedynkę nie było, nie przesadzamy. Po zastanowieniu za Hiddlestona mogłabym dać punkcik więcej.


Vodh napisał/a:
Co do tego dlaczego był najsłabszym ogniwem - bo moim zdaniem zagrał dość słabo, a jako postać też nie był jakiś zachwycający. Ot, drugoplanowiec, miałem wrażenie że wcisnęli go na siłę.

Nikt nawet nie twierdzi, że to była szczególnie zachwycająca postać, bo Hawkeye sam w sobie się nie broni, ALE jako uzupełnienie Black Widow jest świetny. Roli skomplikowanej nie miał, zagrał poprawnie i tyle. Trudno mi nawet powiedzieć, czy Jeremy Renner jest dobrym aktorem, bo żadnych wymagających scen nie miał (ot raczej małomówny asasyn czyhający w ciemnościach), a Hurt Lockera jeszcze nie widziałam. Natomiast gdyby nie on, postać Black Widow po raz kolejny po Iron Manie byłaby dziwnym, niepotrzebnym dodatkiem na cele fanserwisu. Ich wątek był dość... można powiedzieć 'subtelny', a mimo wszystko mówił wiele o tych postaciach i sprawił, że były bardziej realne i dające się polubić. Ba, zainteresował mnie on na tyle, że wiele dałabym, żeby poznać szczegóły ich przeszłości. To jest właśnie dobry sposób na podtrzymanie uwagi widza! Za pomocą nielicznych scen twórcom udało się zainwestować mnie emocjonalnie w tych bohaterów, co w przypadku innych Marvelowych adaptacji udaje się naprawdę rzadko. Zresztą podoba mi się idea szpiegów na co dzień wykonujących zlecenia samotnie i po swojemu, którzy zostali zmuszeni do wzięcia udziału w tej "wojnie", a mimo braku supermocy i tak kopią tyłki. Chociaż rozumiem czemu mogą wydawać się 'nudni'.


Cytat:
Niestety, z niewiadomych powodów nie otrzymaliśmy tru endingu filmu

A my czekaliśmy... czekaliśmy... a tu klops. Jestem taka rozczarowana :(


Koranona napisał/a:
Inna sprawa napisy. Miałyśmy z koleżanką duży ubaw, bo tłumaczenie w niektórych momentach było... egzotyczne, że tak to ujmę.

To tłumaczenie zamieniło Avengersów w zupełnie inny film.

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 14-05-2012, 18:13   

Vodh napisał/a:
Przemiana Thora była całkiem spoko, biorąc pod uwagę po pierwsze to, że dostał porządnego kopniaka, a po drugie to, że od początku był jedwabisty, wcale nie był takim strasznym bucem ;P


Amen. Jego arogancja wynikała z przesadnej pewności siebie, nie wrodzonej bucowatości. Od samego początku był poczciwym wariatem, czego najlepszym przykładem była scena w knajpie - kiedy pani powiedziała, że na Ziemi nie tłuczemy kubków, grzecznie się dostosował i nie tłukł kubków. Zazwyczaj w hollywoodzkich filmach następuje to nie wcześniej niż po zdewastowaniu gospodarzowi mieszkania, podpaleniu samochodu i zburzeniu połowy miasta.

Vodh napisał/a:
Abwbw... Akrdefs... Shit. Dobra, kicz był zły, plastikowy Asgard był koszmarny i scenografia w Asgardzie ssała.


Ale murzyński Heimdal w złotej zbroi rządził i wymiatał.

OK, tak na serio - o ile Loki, Thor i czworo asgardkieterów wyglądali tylko kiczowato, tak reszta faktycznie była dość żenująca. Zwłaszcza Odyn i jego żonka mieli kretyńską charakteryzację.

But still - spodziewałem się czegoś gorszego. O wiele gorszego. Niskie oczekiwania kluczem do sukcesu...

Crofe napisał/a:
[...] twórcom udało się zainwestować mnie emocjonalnie [...]


O___o

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
NieCheMiSieLogować
Gość
PostWysłany: 14-05-2012, 18:34   

Ysengrinn napisał/a:
O___o

A jak to się po polsku mówi, bo polska język trudna język ;d
Powrót do góry
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 14-05-2012, 18:37   

Zaangażować.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NadalJestemLeniwa
Gość
PostWysłany: 14-05-2012, 18:48   

W sumie fakt, aż pójdę zmienić... a nie, bo musiałabym się zalogować, to potem.

Ysengrinn napisał/a:
Niskie oczekiwania kluczem do sukcesu...

Hmm, coś w tym chyba jest, bo Thor był po dwójce IronMana, a to nie była co prawda najlepsza kontynuacja pod słońcem, ale nadal całkiem niezły fil---...
... właśnie weszłam na filmweba i wygląda na to, że jedynkę IM oceniłam na 6, a dwójkę na 5 O_o
Wszystko teraz ma większy sens. Tak czy siak, przed Thorem miałam większe oczekiwania i się najzwyczajniej w świecie rozczarowałam.

A jak już przy filmwebie jesteśmy, to właśnie wpadłam na to. Ej, to ja chcę filmy "Maria Hill" i, oczywiście, "Agent Coulson"...
Powrót do góry
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 14-05-2012, 19:21   

Well, Nick Fury jest znaną postacią z komiksów. Co prawda też nie widzę w tym za bardzo sensu...

Ale generalnie jestem sceptyczny wobec przyszłych sequeli, które niewątpliwie powstaną. The Avengers był kulminacją, ukoronowaniem pewnego cyklu i obawiam się, że osiągnęło szczyt tego, co można było w tym temacie osiągnąć. Dalej jest tylko otchłań absurdu.

Cytat:
Wszystko teraz ma większy sens. Tak czy siak, przed Thorem miałam większe oczekiwania i się najzwyczajniej w świecie rozczarowałam.


... To pogratulować, jeśli zdołałaś mieć zawyżone oczekiwania po filmie w którym Tony Stark gołymi rękami rozbija atomy, podczas gdy jego przeciwnicy nie potrafią się nawet dobrze podetrzeć. Nie wspominając o urzeczywistnieniu swego marzenia, jakim jest zepsucie Starkowi jakiejś zabawki.

Also,
Dyskusja rozrosła się już na tyle, że w pełni zasługiwała na osobny temat.

Enjoy.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 14-05-2012, 21:37   

Ysengrinn napisał/a:

Ale generalnie jestem sceptyczny wobec przyszłych sequeli, które niewątpliwie powstaną. The Avengers był kulminacją, ukoronowaniem pewnego cyklu i obawiam się, że osiągnęło szczyt tego, co można było w tym temacie osiągnąć. Dalej jest tylko otchłań absurdu.

Nie mam nic przeciwko kontynuacji Avengersów, o ile rzeczywiście ten film będzie dalej reżyserowany przez Whedona, bo jego plany co do sequela brzmią naprawdę spoko. Pragnę więcej interakcji między postaciami, choćby mieli przez cały film siedzieć na kanapie w Stark Tower jedząc pizzę i bez przerwy sprzeczając się ze sobą. Zresztą pod tym względem 'The Avengers' trochę sprawiało wrażenie wstępu do czegoś większego. Pytanie tylko, czy rzeczywiście uda mu się coś takiego zrealizować, bo oczekiwania będą raczej ogromne...
Natomiast kolejny Thor i Kapitan Ameryka? Uhhh, to nienajlepszy pomysł. Do kina i tak pewnie pójdę, ale ze znacznie mniejszymi oczekiwaniami.


Ysengrinn napisał/a:
... To pogratulować, jeśli zdołałaś mieć zawyżone oczekiwania po filmie w którym Tony Stark gołymi rękami rozbija atomy, podczas gdy jego przeciwnicy nie potrafią się nawet dobrze podetrzeć. Nie wspominając o urzeczywistnieniu swego marzenia, jakim jest zepsucie Starkowi jakiejś zabawki.

Jeżeli "zawyżone oczekiwania" w tych czasach oznacza "mam nadzieję, że film będzie niezły/średni (przypominam, jedynkę IM oceniłam na 6. chociaż trochę przesadziłam, na siódemkę zasłużył), ale przynajmniej będę się dobrze bawić, biorąc przy okazji pod uwagę fakt, że sequele są niemal zawsze gorsze, a Thor żadną kontynuacją nie jest", to tak, masz rację. Natomiast na samym filmie głównie facepalmowałam czekając na więcej scen z Lokim, a zaśmiałam się chyba raz (przy "this drink, I like it, another!").

... i czy my teraz doszukujemy się realizmu/logiki w filmach Marvela? Naprawdę? Gdybym w ogóle brała to pod uwagę, to sami Avengersi dostaliby z 2 punkty mniej.

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 14-05-2012, 22:52   

Cytat:
... i czy my teraz doszukujemy się realizmu/logiki w filmach Marvela? Naprawdę?


Nienaprawdę.

Iron Man 2 nie jest złym filmem z powodu braku realizmu. Jest złym filmem, ponieważ wynosi głównego bohatera do statusu praktycznie boga stwórcy, po czym konfrontuje z dwoma żałosnymi patałachami, którzy nie dość, że w każdej kolejnej scenie coraz mocniej podkreślają swoją nędzę, to ich plan zaszkodzenia Starkowi... ma szansę w ogóle go nie obejść.


Spoiler: pokaż / ukryj
Pomijając możliwe ofiary w przypadkowych cywilach, co nijak nie miało się do zemsty na Starku, to nic nie wskazywało by rozwalenie Toniemu parku rozrywki wywołało większy efekt niż zniszczenie jakiejkolwiek innej jego zabawki - wzruszenie ramion i budowa kolejnej, lepszej. Tymczasem twórcy rozpaczliwie starają się zrobić z tego wielką och ach aferę i wywołać napięcie w oczekiwaniu na finał.


Jednocześnie przez większość czasu filmu Stark sobie, a bad guye sobie, nie ma zupełnie rywalizacji czy konfrontacji, dopiero pod koniec ten Ruski czy tam Serb wyskakuje z tą swoją Genialną Ideą, która jest tak ni przypiął ni wypiął, że w zasadzie ma się wrażenie jakby urwał się z choinki. O Hammerze nawet nie wspomnę.

Fabuła Thora jest, owszem, dziurawa jak sito, ale zawiera jasno zdefiniowany konflikt, dwóch skontrastowanych bohaterów i działania, które faktycznie są przemyślane tak, by sprawić drugiej stronie ból.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
GoNik Płeć:Kobieta
歌姫 of the universe


Dołączyła: 04 Sie 2005
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 14-05-2012, 23:31   

Ysengrinn napisał/a:
ich plan zaszkodzenia Starkowi... ma szansę w ogóle go nie obejść.

Dopóki przypadkiem nie zahaczają o Pepper. Then shit got real.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
shugohakke Płeć:Mężczyzna
Najstarszy Grzyb

Dołączył: 15 Gru 2011
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 14-05-2012, 23:59   

Ysengrinn napisał/a:
Tymczasem twórcy rozpaczliwie starają się zrobić z tego wielką och ach aferę i wywołać napięcie w oczekiwaniu na finał.


Bez urazy, że cytuję spoiler ^^

Ale właśnie nie budują napięcia. A fakt, że bohaterowie nie rzucają sobie butnych wyzwań czy też nie odbywają pełnych napięcia spotkań czy potyczek słownych jest w tym filmie jak najbardziej na plus. Nie każdemu musi podobać się klasyczny konflikt podkreślany na każdym kroku.

Chociaż Hammer to faktycznie porażka, momentami aż nazbyt groteskowa (trzeba jednak przyznać, że jest źródłem najlepszego/mojego ulubionego gagu w filmie).

_________________
I crossed the mountain and I climbed the river...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 15-05-2012, 00:46   

... Ale ja się z tym Ysen zgadzam, przecież od początku mówiłam, że zły bohater w postaci Lokiego jest właśnie dobrą stroną Thora...?... ale to nie wystarczy, żebym uznała ten film za lepszy od IM2, proste.

Między innymi ten filmik na YT tłumaczy co jest nie tak w Thorze (chociaż nie ze wszystkim się zgadzam).

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 3 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group