FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 33, 34, 35 ... 55, 56, 57  Następny
  Bleach
Wersja do druku
moshi_moshi Płeć:Kobieta
Szara Emonencja


Dołączyła: 19 Lis 2006
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 10-05-2007, 18:29   

Właśnie skończyłam 125 odcinek i uśmiecham się na samą myśl o nim, nie było jakiejś zabójczej akcji czy fajerwerków. Ale graficznie zdecydowanie lepiej, widać że ktoś się postarał, twarze nareszcie wyglądały normalnie. Aż miło popatrzeć na Ichigo i Toushiro, od następnego odcinka cosik powinno się zacząć dziać, natomiast końcowa historyjka była cudowna,
Spoiler: pokaż / ukryj
już od wieków nie było Gina, a tu proszę zafundowano mi wykład o arrancarach właśnie z nim jako profesorem i ta urocza "czołówka", czekam na kolejny z niecierpliwością :)
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 10-05-2007, 21:27   

Fakt, Kon-owy "Shinigami Zukan GOLDEN" (dos. ilustrowany przewodnik po shinigami - GOLDEN :D) już DAWNO się przejadł. Yay! Teraz profesor Gin! Yattaze~!

Ale muszę sprawdzić w mandze czy przypadkiem to co przez "big screen tv" powiedziano, nie było początkiem kolejnego odejścia od mangi...

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
ghostface Płeć:Kobieta


Dołączyła: 06 Paź 2006
Status: offline
PostWysłany: 14-05-2007, 01:46   

Z anime jestem trochę w tyle, ale nowego rozdziału mangi (274) nie mogłabym przegapić:

Spoiler: pokaż / ukryj
Ło! Tego się nie spodziewałam. Przyznam, że aż się lekko zawstydziłam. Ta Inoue... zaskoczyła mnie. Chociaż takie zachowanie jak najbardziej do niej pasuje. Jest w tym coś bardzo prawdziwego... mimo że, jednak jest to dość nienormalne. Gdyby ktoś mi tak przemodelował facjatę, że zaczęłabym się żegnać z życiem, to raczej nie miałabym dla niego litości, myślałabym przede wszystkim o swoim ratunku. Z drugiej strony, widzieć czyjąś śmierć, w dodatku tak okropną, i mając takie zdolności jak Inoue, nic nie zrobić? Hm... myślę, że nawet nie tyle współczucie, co sam lęk i obrzydzenie skłoniłyby mnie do pomocy. Po prostu.

Cała ta część rozdziału poświęcona Inoue była mistrzowska. Raz, że psychologicznie bardzo ciekawa. Dwa, wstrząsająca. Ten moment, gdy Inoue (nie śmiać się) dokleja Loli nogę, a ona się tak broni jak zmasakrowane zwierzę... Chryste. Po trzecie, fajna zmiana perspektywy, zamiast zwykłej kontynuacji zdarzeń - retrospekcja, dzięki czemu mamy jednocześnie dwa plany: hardkorową (jak na Bleach i nie tylko) akcję i późniejszą traumę obu dziewczyn. Pośrednio dowiadujemy się też jeszcze jednej ważnej rzeczy: skoro Loli i Menoli zostały same, znaczy to, że Grimmjow zniknął gdzieś z Inoue.

Kubo Tite, jesteś moim idolem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 14-05-2007, 17:36   

^ Hm. Cóż, zgodzić się muszę, że retrospekcje były ciekawe. Sam pomysł niczym mnie nie zaskoczył, ale sceny były całkiem nieźle zaprezentowane. Szczególnie ostatni najazd na twarz 'Hime i to jej spojrzenie przysłonięte kosmykami włosów... to osobiście mogę uznać za mistrzowskie.

ALE...


Spoiler: pokaż / ukryj
Samo zachowanie Orihime mnie niczym kompletnie nie zaskoczyło. Tak samo tych dzieciaków... wszystkie 'mutanty' w Hueco Mundo przechodzą od ~30 chapterów (czy ile oni już tam siedzą) do stanu jakowego kaca moralnego po walce z naszą grupą... Może nawet nie chodzi o to, że żałują swoich czynów. Bardziej wygląda to tak, jakby od początku nie chcieli ich krzywdzić, ale _coś_ *khe khe* ich do tego zmuszało.

Jeszcze jedna uwaga: już nie mogę doczekać się momentu, w którym Hime będzie w stanie skinieniem palca przywrócić człowieka do życia mając do dyspozycji 70-letnią rzepkę.

Poza tym bardzo, bardzo zdenerwowała mnie pierwsza scena w chapterze. OH ILE RAZY MOŻNA WIDZIEĆ TO SAMO?!

Wróg dostał jakimś atakiem, który Normalnego Człowieka by z pewnością zabił.
Cisza.
Wróg się nie rusza.
Poplecznicy wroga: Oh noes!
Głowni bohaterowie: ...mamy się już cieszyć? :)

ALE NIE! Bo wróg tak naprawdę żyje i, uwaga, ten atak NIC MU NIE ZROBIŁ! (niespodzianka!)

Ci 'dobrzy': O_O *shocked*
Ten 'zły': MUAHAHAHAHAHAHAhAhAH!

Hm, gdzie ja to widziałam?... Zastanówmy się...
No i żal mi Renjiego.


EDIT: Orihime, co to za zwierzątko tam trzymasz pod koszulką?...

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
ghostface Płeć:Kobieta


Dołączyła: 06 Paź 2006
Status: offline
PostWysłany: 14-05-2007, 20:28   

Odpowiedź na post powyżej (wygląda na długą, ale to przez cytaty ^^):

Spoiler: pokaż / ukryj

Crofesima napisał/a:
wszystkie 'mutanty' w Hueco Mundo przechodzą od ~30 chapterów (czy ile oni już tam siedzą) do stanu jakowego kaca moralnego po walce z naszą grupą... Może nawet nie chodzi o to, że żałują swoich czynów. Bardziej wygląda to tak, jakby od początku nie chcieli ich krzywdzić, ale _coś_ *khe khe* ich do tego zmuszało.

To jest po prostu opowieść o uprzedzeniach rasowych i iluzji jaką stwarza wojna :p Raz po raz okazuje się, że wróg też człowiek, tylko po drugiej stronie barykady. I nie tylko mutanty łapią moralniaka, grupa Ichigo chyba też była lekko wstrząśnięta spotkaniem z Nell i jej braćmi, którzy jeśli dobrze pamiętam są Hollowami? Nieco nam to zmienia światopogląd.

Trochę mnie zmarszczył ten "potwór"... do licha, to jest Hueco Mundo! Nadprzyrodzone moce to tam chleb powszedni. Troszkę śmiesznie to wyszło.

Crofesima napisał/a:
już nie mogę doczekać się momentu, w którym Hime będzie w stanie skinieniem palca przywrócić człowieka do życia mając do dyspozycji 70-letnią rzepkę.

Dlatego Hime musi zginąć albo stracić swoją moc. Na dłuższą metę postać o boskiej mocy nie ma racji bytu. To jest zwyczajnie bez sensu.

Crofesima napisał/a:
Poza tym bardzo, bardzo zdenerwowała mnie pierwsza scena w chapterze.

Erm.... Witamy w mandze shounen. Ten motyw zobaczymy jeszcze nie raz. Kogoś to jeszcze denerwuje?

Zresztą, nie wydaje mi się, żeby Ishida jakoś szczególnie wierzył w powodzenie tego strzału, ale dzięki niemu dowiedział się czegoś o przeciwniku, co pozwoliło mu błyskawicznie opracować strategię. To też mocno siedzi w konwencji, no ale cóż :p

Crofesima napisał/a:
No i żal mi Renjiego.

Dlaczego?

Ja się cieszę, że tak szybko wkroczył do akcji i odwdzięczył się Ishidzie, myślałam, że dłużej będzie stał boku. Praca zespołowa, yeah!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Tsunami Płeć:Kobieta


Dołączyła: 18 Sty 2006
Skąd: z wybrzeża
Status: offline
PostWysłany: 15-05-2007, 21:39   

Nie mogłam sobie odmówić przyjemności dodania czegoś od siebie.

Manga:

Spoiler: pokaż / ukryj

Cóż, czekając na ten rozdział dwa tygodnie, spodziewałam się czegoś... hm, może nie tyle ciekawszego, co wyjaśniającego kilka spraw. Nie pierwszy raz się zawiodłam, takie życie.

Jeśli chodzi o zagranie Inoue, to raczej można było się go spodziewać. Jako taka Matka Teresa rodem z Bleacha, nie mogłaby sobie pozwolić na to, by bezczynnie spoglądać na czyjąś śmierć. To nie w jej stylu. Co prawda gdyby nie Grimmy, Hime mogłaby mieć niemały problem z paniami, które uzdrowiła (przywróciła do życia?), ale to już można uznać za mniej istotne.
Ciekawa jestem, gdzie pani Chodzący Cudotwórca udała się z Grimmjowem. Oby popularne teorie fanów nie stały się rzeczywistością, bo to znaczyłaoby, że Kubo stał się przewidywalny. W jeszcze większym stopniu, niż dotychczas...

A że metroseksualny naukowiec (przepraszam, takie skojarzenia) nie padł ugodzony niesamowitą strzałą Quincy w sumie nie powinno dziwić, w końcu jakby nie patrzeć, jest Espadą. Uryuu i Renji mogą sobie z nim jakoś poradzić [przynajmniej tego im życzę, Abarai powinien w końcu pokazać coś godnego uwagi w tym nieszczęsnym Hueco Mundo], ale myślę, że Kubo uraczy nas 'prawdziwą formą' pana Grantza.

Swoją drogą, niezwykle się zdziwiłam, gdy wyczytałam, że pan Grimmjow prawdopodbnie był Francuzem, co sugeruje prawidłowa romanizacja jego nazwiska - Jeagerjaques.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
7189608
Juri Płeć:Kobieta


Dołączyła: 23 Kwi 2007
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 16-05-2007, 17:42   

Nowy chapterek, a miałam wrażenie że już to wszystko gdzieś widziałam..xD


Spoiler: pokaż / ukryj
Renji i Ishida wygrają, to jest pewne, więc jedyne co mnie teraz ciekawi to plan Grimmiego w związku z Orohime. Fani już wymyślili tysiące teorii, ale wolę się na nich nie opierać i nie czytać już tego, bo zepsuję sobie całą przyjemność. Cokolwiek on zrobi, to raczej nie będzie to za zgodą Aizena. Liczę na oryginalność i dobre pomysły Tite.

ghostface napisał/a:
Na dłuższą metę postać o boskiej mocy nie ma racji bytu. To jest zwyczajnie bez sensu.

Ale problem w tym, że tej mandze brakuje sensu. Wydaje mi się, że jednak Inoue będzie miała dalej te swoje moce, i pewnie jeszcze je rozwinie..
Cofnąć czas, zrekonstruować kończynę, niemalże ożywić człowieka... Co to ma właściwie być? O_o Niepodoba mi się. Pomijając, to że właściwie w Bleachu nikt z dobrych bohaterów nie umarł, to teraz, jak jeszcze niedawno żywiłam małą nadzieję, że tak się stanie, już się tym nie łudzę.
Zresztą teraz po zachowaniu Orihime już całkowicie w nią zwątpiłam. Rozumiem, że kieruje się chęcią pomocy, ale lekką przesadą jest pomaganie komuś kto chętnie by cię zabił, bo taki akurat miał kaprys. Mam wrażenie, że Tite potraktował jej postać gorzej, niż Rukie w SS.
Ale spodobała mi się reakcja tej dziewczyny, którą uzdrowiła, kolejny raz dała jej w twarz :> Niewiem czemu, ale gdy Orihime dostaje po pyszczku, to mi wcale nie jest jej żal, wręcz przeciwnie..
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 19-05-2007, 11:27   

Powstrzymywałam się od kiedy przebrnęłam przez 17 pierwszych odcinków żeby tu napisać, do momentu w którym dojadę do aktualnych chapterów mangi i odcinków anime. No i udało się...

Daruję sobie uwagi ogólne bo pewnie i tak nikogo nie interesują, a i tak wszyscy wiedzą, że fillery były potworne... (chociaż ja widziałam tylko kilka, jedynie Nova jest fajnym nabytkiem po filerach)

Co Wy się Ishidy czepiaicie... Taki fantastyczny bohater i takie ma zabójcze ubranka i jaką on ma fantastyczną logikę (uwielbiam jego tłumaczenia, dlaczego jednak pomaga tym wstrętnym shinigami, chociaż uparcie twierdzi, że tego nie robi) i jaki on jest Dumny. Ktoś wcześniej napisał (juri ?), że potencjał komediowy tego bohatera jest ogromny. Ja się zgadzam, i za to m.in. Ishidę lubię. Do teraz pamiętam jedną scenę, pewnie nikomu w pamięć się nie wgryzła ale dla mnie pozostaje, zaraz po wyciagnięciu zapasowego wdzianka, jedną z najlepszych z nim w roli głównej. A chodzi mi konkretnie o scenę z 51 odcinka, w więzieniu, kiedy to Ishidzie siada na głowie motylek. Pamięta to ktoś ? Ishida gada do siebie, a potem wścieka się za zbyt poufałe komentarze. Mnie się bardzo podoba ta postać. Zwłaszcza że teraz w mandze znowu "wrócił". I znowu mogę go z czystym sumieniem bardzo lubić.

Co do najnowszych chapterów (jestem po 269, resztę sobie na razie zostawiłam, bo wolę sama przerwać niż być zmuszona odgórnie do przerwania w najmniej odpowiednim momencie). Ta ruda kretynka mnie doprowadza do szału. Okropna jest, ciągle tylko "Kurosaki-kun Kurosaki-kun". Kiedy oni się przepraszam zdążyli zaprzyjaźnić ? Bo już przed całym wątkiem SS zadawałam sobie pytanie, a co do cholery robi w tym wszystkim Inoue ?! Pomijam też rozdwojenie osobowości Ishidy,
Spoiler: pokaż / ukryj
bo jak się Truskawek tłukł z Byakuyą zaraz po uratowaniu Rukii, to ględził, że są jego przyjaciółmi itd. Tymczasem niedługo po tym, mówił że on shinigami nienawidzi i następnym razem moga być wrogami.
Ale logikę Ishidy lubię, więc to mi nie przeszkadza. Jak dla mnie powinni rąbnąć Chada, Inoue, Renjiego i Uraharę i życie od razu byłoby piękniejsze...

A i jeszcze jedna rzecz, kto na litość pokolorował Grimmjowa w TAKI sposób ?! Ja Bleacha znam dziwnie i pierwsze 64 odcinki obejrzałam, a potem czytałam mangę, i teraz znowu oglądam anime od 97 odcinka. Na Grimmjowa nie zwróciłam uwagi szczególnie, więc że mu zrobią TAKIE kolorki to się nie spodziewałam. Wygląda potwornie, gorzej niż zakrwawiona truskawka.

Poza tym brakuje mi pewnego wesołego Hollowa...
Spoiler: pokaż / ukryj
Byłam zachwycona jak się prał z Byakuyą albo we wnętrzu Ichigo... Nota bene scena, jak po przywróceniu Ichigo przeprasza za drobne zakłócenia (wasze tłumaczenia dlaczego wrócił były powalające... nie należy pić jak się czyta forum) Byakuya pyta "interference?", byłaby zdecydowanie jedną z najlepszych scen w Bleach gdyby pokazano twarz Byakuyi. Ale ogólnie, Hollowik bardzo mi sie podobał. W skontrastowaniu z Ichigo był świetny. Nie lubię psychopatów ale on był taki uroczy...


Przepraszam za długiego posta. Chociaż ja się i tak powstrzymywałam, bo już nawet przez skórę mi wyłazi zachwyt nad Bleachem...

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Tsunami Płeć:Kobieta


Dołączyła: 18 Sty 2006
Skąd: z wybrzeża
Status: offline
PostWysłany: 19-05-2007, 14:00   

Ja też nie mam nic przeciwko Ishidzie. Przestał mnie irytować już dawno temu, jakoś przywykłam. No i mam to szczęście, że nie kojarzy mi się za bardzo przez głos z Sasuke, którego nie znoszę. Moja przyjaciółka glównie z tego powodu już na wstępie zdecydowała, że nie polubi Uryuu.

A co do rozdziału 275

Spoiler: pokaż / ukryj
Na wstępie zazanaczę, że mam nadzieję, iż niebawem dorwę jakąś lepszą wersję tego chaptera, bo przeglądanie rawa + skryptu nie jest spełnieniem moich marzeń.

Cóż, Ishida przykozaczył. Takiej postawy się spodziewałam, w końcu to Duma Quincy i w ogóle, jak mógłby sobie odpuścić. Choć mam wrażenie, że akcja z ósmym Espadą nie jest jeszcze do końca rozwiązana, skoro Kubo przedstawił to w taki sposób.
Renji i Kidou - muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego rozwiązania. Ale to wszystko wyszło na plus i naprawdę cieszę się, że Abarai *w końcu* coś pokazał. Ile można czekać?

Poza tym, niesamowicie sposobała mi się okładka tego rozdziału. Renji i Uryuu naprawdę dobrze się na niej prezentują.

Wystąpienie 2/3 składu Wielkich Pustynnych Braci wcale nie przypadło mi do gustu, pewnie dlatego, że z ich trójki najbardziej lubię śliniące się dziecko, a ona (?) się akurat nie pojawiła.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
7189608
ghostface Płeć:Kobieta


Dołączyła: 06 Paź 2006
Status: offline
PostWysłany: 19-05-2007, 16:57   

Całkowicie się zgadzam w kwestii Ishidy.

Salva napisał/a:
kto na litość pokolorował Grimmjowa w TAKI sposób ?!

Kubo Tite. W rozdziale 255 jest kolorowa strona przedstawiająca wszystkich członków espady.

Salva napisał/a:
Jak dla mnie powinni rąbnąć Chada, Inoue, Renjiego i Uraharę i życie od razu byłoby piękniejsze...

Uraharę też??? Dla mnie to jest jedna z najoryginalniejszych i najciekawszych postaci w Bleachu <3

Chyba jedyną postacią, która naprawdę mnie irytuje, jest Tousen. Nie mogę gościa strawić.

Melduję, że odcinek 126 bardzo mi się podobał. Grafika znacznie się poprawiła, i kreska wyraźnie nawiązuje do obecnego stylu Tite (zwłaszcza kształt oczu). Poza tym wreszcie jakaś skondensowana akcja, bez przeciągania! A w następnym odcinku bishounen Ikkaku :3

Szkoda tylko, że nie było dalszego ciągu mini wykładów Gina. To było urocze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
ronin Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 17 Maj 2007
Status: offline
PostWysłany: 19-05-2007, 18:23   

Bleach 126, chyba najbardziej spodobal mi sie zart Inoue, "ryzy" (jak to mowi moj maly kuzyn) znowu nie umie sie odnalezc. Ale wiemy jak sie to skonczy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
moshi_moshi Płeć:Kobieta
Szara Emonencja


Dołączyła: 19 Lis 2006
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 19-05-2007, 19:32   

Salva napisał/a:
Jak dla mnie powinni rąbnąć Chada, Inoue, Renjiego i Uraharę i życie od razu byłoby piękniejsze...


Inoue nie ma sprawy, Chad czemu nie, ale Renji i Urahara (zwłaszcza ten drugi) za co?! Uwielbiam Kisuke, to jedna z najlepszych postaci w tym anime, jest niesamowity, poza tym tworzy piękną parę z Yorouichi,
Spoiler: pokaż / ukryj
w ostatnim odcinku zaintrygowała mnie jego odpowiedź na pytanie Renjiego o jego bankai, zaiste tajemnicza to postać...


Ghostface zgadzam się co do Tousena, dla mnie powinien zginąć głupią, przypadkową śmiercią np. cegła spadła mu na głowę, hollow go nadepnął, śmierć w pojedynku to dla niego zbyt duży zaszczyt, już widzę ten tragizm i podniosły nastrój, jeszcze przed śmiercią zdążyłby zafundować nam wykład o moralności, sprawiedliwości i takich tam.

Co do kreski, to mam wrażenie że w 125 była lepsza, ale i tak jest o niebo lepiej niż na początku łuku i mam nadzieję że profesor Gin wróci...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Juri Płeć:Kobieta


Dołączyła: 23 Kwi 2007
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 19-05-2007, 19:37   

ghostface napisał/a:
Salva napisał/a:
Jak dla mnie powinni rąbnąć Chada, Inoue, Renjiego i Uraharę i życie od razu byłoby piękniejsze...

Uraharę też??? Dla mnie to jest jedna z najoryginalniejszych i najciekawszych postaci w Bleachu <3

Urahara i ten jego wachlarzyk, obraziłabym się na Tite, gdyby postanowił, że już więcej go nie ujrzymy;P Z drugiej strony jest 99% pewność, że nie zginie, bo w Bleachu praktycznie nikt nie ginie, IMO jest to wielki minus tej mangi, drugi zaraz po tym, że brakuje tu jakiejkolwiek logiki...

Salva napisał/a:
Poza tym brakuje mi pewnego wesołego Hollowa...

On jeszcze pewnie się pokaże i to nie raz. Ichigo będzie musiał się z nim troszkę poużerać, zanim całkowicie opanuje te zdolności.
W większości to pewnie będą typowe wewnętrzne 'rozterki', ale ja nie miałabym nic przeciwko, gdyby jeszcze sobie powalczył zamiast Ichigo.


Co do Tousena, moshi_moshi, ta cegła spadająca na głowę to świetny pomysł;D Też nie trawię tej postaci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
GoNik Płeć:Kobieta
歌姫 of the universe


Dołączyła: 04 Sie 2005
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 19-05-2007, 20:02   

Salva napisał/a:
Ta ruda kretynka mnie doprowadza do szału.

Bo wiesz... z fanami Inoue jest jak z fanami Chezy(Wolf's Rain) / Kotori (X) / Różowej (nie pamiętam jak jej tam było, szczerze mówiąc mało mnie też to obchodzi, z Code Geass) - pewnie jacyś istnieją tylko dobrze się ukrywają.

A co do logiki Ishidy - on ma Dylemat Moralny. Bo Quincy z zasady Shinigamów nie lubią jak Hollowów. A on, mimo wszystkiego, co mówi - Truskawkę lubi. A jest Quincy. A jak jeszcze pojawia się Ultimate ZUY Seme Tatuś Ishida.... (chociaż w pairingu z tatusiem Kurosakim tatuś Ishida robi za mamusię, to ja i tak uważam go za seme, o! a fandom niech się schowa)


Salva napisał/a:
Jak dla mnie powinni rąbnąć Chada, Inoue, Renjiego i Uraharę i życie od razu byłoby piękniejsze...

Nienienienie!
Inoue - na 127%, w tym się zgadzają wszyscy
Chad - well... gópi jest. ale o ile za często go nie pokazują to ujdzie w tłumie (a TŁUM bohaterów mamy)
Renji - jako pairing dla Rukii: zabić. jeżeli nie parować do Rukii: niech żyje i będzie elementem komediowo-angstycznym
Urahara - ej! Kisuke z jego kapeluszem, wachlarzem i starą yukatą jest fajny! Poza tym, jak moshi powiedziała - tworzy z Yoruichi śliczną parę (tbh, jedną z najciekawszych w Bleachu)

I wiecie co? Tousena też bym ubiła >.< Niech się udławi tą swoją Sprawiedliwością, kij mu w oko! A ten biedny i naiwny śliczny bizoniasty 69 Shuuhei tak swego kapitana lubił i podziwiał, mou... I teraz biedactwu serce się kraje... Mordujmy Tousena w obronie bizonów!

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 19-05-2007, 20:10   

A mnie się Urahara nie podoba. No fajne ma te SD (zwłaszcza w mandze) i głos ma fantastycznie dobrany (to nic, że jak cholera kojarzy mi się z Weberem przez ten głos), ale nie lubię go. Renji to samo, jak się nad nim znęcali w fillerach (freeloader) nie było mi go żal. A zazwyczaj jest. Jak się znęcali nad Uraharą (sytuacja z WC i tabletkami) byłam zachwycona, szkoda że nie robili tego więcej. Już wolę Isshina... Albo Kona w ostateczności (ale on był fajny tylko na początku). Zazwyczaj taki typ jak Urahara mi się podoba, a tutaj niestety nie był w stanie wzbudzić mojej sympatii. Za to jestem ogromną fanką Ichimaru... Strasznie żałuję, że go już nie ma. Chociaż ta końcóweczka z Konem też jest całkiem znośna i zawsze mnie bawi.

To autor był/jest daltonistą... Grimmjow jest koszmarnie pokolorowany.

Tousen ni mnie grzeje ni mnie ziębi. Ja chcę Hollowa ! Ja chcę Gina ! A ciekawa rzecz, Hitsugaya też mi jest obojętny, za to bardzo lubię Matsumoto (jedyna postać co do której stosunek nie zmienił mi się od pierwszej chwili jak ją zobaczyłam), oraz lubiłam Kirę i Ukitake. Teraz, jak zapewne większość podoba mi się Shinji, chociaż zdecydowanie bardziej w mandze niż w anime.

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 34 z 57 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 33, 34, 35 ... 55, 56, 57  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group