FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 15, 16, 17  Następny
  Elfen Lied - anime
Wersja do druku
IKa Płeć:Kobieta

Dołączyła: 02 Sty 2004
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 02-06-2008, 21:09   

V-chan : 28.05.2008 22:48:28

nie czaję...ale jest ok:)
Cytat:

Nie czaję, naprawdę, oburzenia niektórych ludzi. Nie na darmo na większości serwisów pisze, że jest to anime polecane od 18lat, czy też od 16. Jest nieco golizny, sadyzmu i krwi więcej. Autorzy faktycznie nieco przesadzili z ilością krwi(dziwne, że Nana nie ma anemii :P), ale tak naprawdę jest ona tłem, choć na pewno przykuwa uwagę.

Ciekawym pomysłem jest słodka, mała, sadystyczna dziewczynka, ale ukazuje to przede wszystkim, jak wychowanie potrafi wpłynąć na człowieka/nie-człowieka.

Poza tym wszystkim dużym minusem jest romans dwójki ludzi. Ona jest spłycona do granic możliwości, On i jego Tragiczna Przeszłość ciągną go do Lucy, która jest sprawcą jego Tragicznej Przeszłości, co daje Konflikt. Przerysowane i niestety, dość często używane w tego typu produkcjach.

Grafika i muzyka na wysokim poziomie, choć opening na początku przypominał mi drapanie pazurami po tablicy, lub wycie do księżyca. Ale po drugim czy trzecim razie przyzwyczaiłam się:)

Przesłanie jest naprawdę głęboko zakopane i przypuszczam, że niewiele osób je zrozumie i wyjdzie poza ramy krwi i psychozy. To głębokie, psychologiczne dzieło, ale trzeba trochę nad tym pomyśleć, a nie przyjmować wszystko, jak leci.


Pazdzioch : 29.05.2008 21:39:08
Re: nie czaję...ale jest ok:)
Cytat:
jeżeli piszesz o przesłaniu zawartym w takim anime i to o głębokim przesłaniu to zaczynam sie zastanawiać jak doświadczonym oglądaczem jesteś… na moje oko już widzące co nieco w świecie anime to w elfenie warte zapamietania są dwie rzeczy: opening ( pomysł z łacińską pieśnią był jak najbardziej trafny ) oraz to że powinno się lepiej przemyśleć fabułę takiej produkcji… zawiodłem się tą pozycją ponieważ pomysł był ciekawy i mogł być podstawą do naprawde dobrego anime… co do samego przesłania tego anime to nie wiem dokładnie w czym je upatrujesz? czy miałoby być to przebaczenie krzywd przeszłości jak wielkie one by nie były… czy też masz na mysli cos innego równie oklepanego i na dodatek przedstawionego w dość banalny i nie logiczny sposób (reakcja bohatera)pozdrawiam i zachęcam do obejrzenia zdecydowanie lepszych serii choćby ze studia Gonzo

V-chan : 1.06.2008 16:00:37

Re: nie czaję...ale jest ok:)
Cytat:
Dla twojej wiadomości, anime oglądam od ponad 14lat i widziałam chyba wszelkie możliwe rodzaje anime, te mniej i te bardziej ambitne, więc mam do czego porównywać.
Elfen Lied mówi o zepsuciu człowieka, o jego ignorancji i pewności siebie, że jest jedynym władającym ziemią mocarzem. Każda inność jest tłamszona. Nie sądzę, żeby dicloniusy zabijały ludzi z taką ochotą, gdyby nie były przez całe swoje życie trzymane pod kluczem i traktowane jak zwierzątko do badań laboratoryjnych. Choćby przykład Lucy-
Spoiler: pokaż / ukryj
dopóki nie została zaatakowana przez grupę rówieśników nie odwalało jej
. Wiele dzieci nie może pogodzić się z odrzuceniem przez rówieśników i w różnych kierunkach wyładowują swój strach.
To anime pod przykrywką dużej ilości krwi i idiotycznego, zupełnie bez sensu wprowadzonego, romansu kryje w sobie dramat psychologiczny i można to zauważyć, jeśli się chce. Ale jeśli widzisz tylko hektolitry krwi, to wątpię czy zrozumiesz moją wypowiedź.
Masz tu całą gamę postaci z Tragiczną Przeszłością i problemami. Począwszy od głównego bohatera,
Spoiler: pokaż / ukryj
który morderstwo siostry i ojca zrzucił do podświadomości(system obronny każdego człowieka)
, po małą dziewczynkę molestowaną przez swojego ojca. Masz także tych "na górze" co myślą, że Pana Boga za nogi złapali i czują się władcami. Oni rozporządzają dicloniusami, jakby były one niebezpiecznym, ale wielce interesującym zwierzątkiem. Przypomnij sobie, co robili z Naną. Tak traktowane są zwierzęta, żeby sprawdzić ich odruchy i nie jest to zwane torturami, ale "badaniami". Potrzebujesz dalszych argumentów? Proszę bardzo: nasz kochany "zabójca do wynajęcia". On pewnie też miał jakąś Tragiczną Przeszłość. Ale dla ludzi, takich jak on, wyszkolonych do zabijania, nie ma miejsca w pokojowym świecie. Więc robi co może, by robić to, w czym jest najlepszy. I nie jest pozbawiony serca, co widać na przykładzie jego postępowania z Naną. On po prostu nie umiałby żyć w spokoju.
Owszem, jest kilka naprawdę pięknych potknięć w tym anime, o niektórych wspomniałam w mojej poprzedniej wypowiedzi, ale nie rzutują one tak bardzo na całokształt.
Oczywiście, jeśli ktoś chce widzieć tylko krew, przemoc i nieścisłości, to będzie je widział. Ale jeśli ktoś się postara, to powinien zobaczyć naprawdę piękny dramat psychologiczny, bo tak zakwalifikowałabym to anime.
I rada dla ciebie- nie zarzucaj komuś, że dopiero zaczyna oglądać anime i wielu rzeczy nie widział, bo w tym momencie możesz jedynie wystawić siebie na śmieszność, oceniając kogoś po jego wypowiedzi, a nie po głębszej znajomości danej osoby, czego ja jestem przykładem.

Ysengrinn : 1.06.2008 17:30:57

Re: nie czaję...ale jest ok:)
Cytat:
V-chan napisał/a:
Dla twojej wiadomości, anime oglądam od ponad 14lat i widziałam chyba wszelkie możliwe rodzaje anime, te mniej i te bardziej ambitne, więc mam do czego porównywać.


Obawiam się, że jeśli byłaby to prawda to rozpoznałabyś, że EL składa się w 99% z nieludzko oklepanych schematów i żałosnego fanserwisu, a to co uważasz za dramat psychologiczny jest tanim chwytem mającym wzruszyć widza. Gdybyś zresztą widziała "wszelkie możliwe rodzaje anime" zdawałabyś sobie sprawę, że mamy do czynienia z haremówką, czyli romansem, gdzie jednego chłopaka-łazęgę otacza wianuszek przeróżnych uroczych dziewcząt , np. różowych upośledzonych catgirli, jak Nyu. I tak - chyba w większości haremówek tak chłopak, jak i członkinie haremu mają jakąś Tragiczną Przeszłość (TM).

V-chan napisał/a:
Elfen Lied mówi o zepsuciu człowieka, o jego ignorancji i pewności siebie, że jest jedynym władającym ziemią mocarzem.


Czyli opisuje problem aktualny w latach 80... Szkoda, że XIX wieku.

V-chan napisał/a:
Masz tu całą gamę postaci z Tragiczną Przeszłością i problemami.


Co Nie robi już wrażenia od czasów Evangeliona - tam traumę miał nawet pigwin. Ale tam trauma była chociaż ukazana realistycznie.

V-chan napisał/a:
nasz kochany "zabójca do wynajęcia". On pewnie też miał jakąś Tragiczną Przeszłość. Ale dla ludzi, takich jak on, wyszkolonych do zabijania, nie ma miejsca w pokojowym świecie.


Owszem, bo tacy ludzie jak on nie istnieją. Primo to nie jest tak, że jak ktoś pojedzie na wojnę to potem musi co jakiś czas kogoś zabić lub choćby skopać, bo dostanie depresji. Duo - nikt zdrowy na umyślnie nie da broni do ręki sadystycznemu świrowi, a już na pewno go nie zatrudni do śmiertelnie ważnej tajnej misji.

Owszem, to bardzo fajny i "cool" pomysł, by zawodowiec i specjalista w swym fachu był porąbany jak marcowy zając, ale z rzeczywistością nie ma wspólnego zupełnie nic.

V-chan : 2.06.2008 00:55:07

Re: nie czaję...ale jest ok:)
Cytat:

Ludzie dalej w swojej ingnorancji twierdzą, że są panami świata, a wszelkie inności odrzucają na bok. O to mi chodziło. Człowiek jedynym panem świata i cokolwiek mu zagraża musi być unicestwione(wystarczy od czasu do czasu obejrzeć wiadomości i wyciągnąć z nich pewne wnioski). To temat jak najbardziej aktualny.

Co do haremówki- nie wydawało mi się istotne o tym wspominać i ten temat rozwijać. Ograniczyłam to do stwierdzenia, że sam romans został wciśnięty niepotrzebnie i niezbyt sprawnie.

Tragiczne Przeszłości nie bez powodu napisałam z wielkiej litery:) Sarkazm, mój drogi, sarkazm. Nie ma chyba anime, w którym ktoś nie miałby Tragicznej Przeszłości(no chyba tylko Hamtaro się z tego wybija:P). A tu jest ona po to, aby określić związek przyczynowo-skutkowy niektórych działań bohaterów.

Co do broni i wariatów- naprawdę sądzisz, że ci wszyscy idioci latający z bronią ulepili ją sobie z plasteliny? Wielu ludzi dostaje broń i nie umieją żyć bez walki, adrenaliny i tym podobnych. Zwłaszcza ci, którzy są już w stanie spoczynku. Niektórzy popadają w paranoję i bez broni nie idą nawet do łazienki, ale to już skrajność.

Poza tym anime nie musi traktować o sprawach obecnych. Wystarczy, że opiera się na pewnych wzorcach, które są szeroko znane i komentuje je, każde anime na swój sposób.

Co do mojego oglądania anime, to widziałam już tyle serii, że potrafię już wyłuskać ziarno czegoś ważniejszego niż czysta rozrywka z większości anime. Zwłaszcza, jeśli jest to anime tego gatunku(patrz: post poprzedni).

Ty nie widzisz w tym sensu- spoko. Może dla ciebie jest to czysty wodospad krwi i bezsensu. Ale równie dobrze możemy odrzucić Makbeta w nauce. No bo po co nam, skoro każdy każdego zabija, a to temat nieaktualny? Czasem trzeba porzucić swój bezpieczny i hermetyczny świat i wyjrzeć na zewnątrz szukając czegoś ciekawego. Bo anime ma służyć rozrywce, ale jest pełne podtekstów, każda seria. Nie każde anime podaje wartości, które należy zauważyć, na złotej tacy pod sam nosek odbiorcy.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 03-06-2008, 15:01   

Cytat:
Człowiek jedynym panem świata i cokolwiek mu zagraża musi być unicestwione


Zacytuję wcześniejszy post Seriki, żeby nie pisać znowu tego samego:
Serika napisał/a:
ja mam z tym anime problem moralny (poza paroma innymi problemami, o których później): nie wolno pozwolić, żeby istota o instynkcie mordercy łaziła sobie po ulicy i mordowała, bo coś się sypnęło. Bo zawiódł taki a taki system. Naprawdę sądzisz, że gdyby ktoś zamordował Ci mamusię, tatusia, siostrzyczkę oraz pieska, obchodziłoby Cię to, że kiedyś najlepszy przyjaciel zawiódł zaufanie tego kogoś? Obawiam się, że jeżeli twierdzisz, że tak, to strasznie oszukujesz sam siebie. Społeczeństwo nie może sobie pozwolić na istnienie takich istot, po prostu. Przy takich założeniach moim zdaniem bierze w łeb wszelkie przesłanie o potrzebie tolerancji i zrozumienia dla odmienności innych, nie wspominając już o potrzebie przebaczenia. Takich rzeczy się NIE wybacza, a przynajmniej nie wybacza się, jeśli ich powodem jest instynkt. Nawet, jeżeli istnieje możliwość "nawrócenia" - bo co, jeżeli znowu się coś sypnie? Będą dziesiatki ofiar, bo ktoś kocha inną? Psychopatów trzyma się w zakładach zamkniętych nie dla zasady, a dla bezpieczeństwa publicznego. I nie ma usprawiedliwień, że są biedni i skrzywdzeni. Nie ma prawa być usprawiedliwienia dla bezsensownych rzezi. Ani usprawiedliwienia, ani sympatii. A ja odebrałam tę serię jako próbę usprawiedliwiania i przekonywania widza, że należało zaryzykować za wszelką cenę, bo a nuż wyrośnie miłe dziewczątko. Oczywiście, byłoby to piękne i wzruszające, ale wystarczy, żebym chwilę pomyślała, a zapala się światełko ostrzegawcze: nie za taką cenę!


Cytat:
Wielu ludzi dostaje broń i nie umieją żyć bez walki, adrenaliny i tym podobnych.


Przykłady? Dowody? Pytam serio, pierwszy raz słyszę o czymś takim.

Jak W Stanach roi się od przeróżnych komandosów w stanie spoczynku, tak nie słyszałem by którykolwiek z nich nagle świrował - a wszak USA to kraj z największym procentem uzbrojonych psychopatów. Zresztą podobnie w Rosji - byli specnazowcy w sporej części zasilili szeregi przestępczości zorganizowanej, ale nie z potrzeby zabijania, a jedzenia - państwo zostawiło ich na lodzie.

Cytat:
Czasem trzeba porzucić swój bezpieczny i hermetyczny świat i wyjrzeć na zewnątrz szukając czegoś ciekawego. Bo anime ma służyć rozrywce, ale jest pełne podtekstów, każda seria.


Oj, tu się zgodzę. Niestety często są to podteksty złe i głupie, jak choćby "pedofilia to nic zdrożnego" (Kodomo no Jikan). W EL także - "ona jest taka słodka i biedna, i pieska jej zabili, musimy jej wybaczyć, że zabiła miliard ludzi"...

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
fazoo Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 04 Sie 2008
Status: offline
PostWysłany: 25-08-2008, 01:13   

Witam:
na stronie: http://pl.wikipedia.org/wiki/Elfen_Lied
znalazłem wpis: Sipelity (nazwa pochodzi od postaci z opery "Eduard auf dem Seil", twórcy poematu Elfia Pieśń, z którego pochodzi nazwa Mangi oraz Anime)
na stronie: http://en.wikipedia.org/wiki/Silpelit
znalazłem wpis: Silpelit might be: * A figure from Eduard Friedrich Mörike's opera "Eduard auf dem Seil", also mentioned in the poem "Elfenlied" wherein an elf believes to be called by it
ale nie znalazłem nigdzie żadnej wzmianki w necie o operze "Eduard auf dem Seil"?
Jak to możliwe, że nie ma nigdzie informacji o tej operze, o jakimkolwiek jej odegraniu na żywo lub sprzedaży na CD?
Otóż jedynym wnioskiem jest, że Eduard Friedrich Mörike nigdy nie napisał opery "Eduard auf dem Seil" i całe tłumaczenie anime i mangi jest nieprawdziwe. Czy mógłby mnie ktoś poprawić, jeśli się mylę i wskazać jakikolwiek wiarygodny link prowadzący do informacji, że opera "Eduard auf dem Seil" została kiedykolwiek odegrana?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 25-08-2008, 17:02   

fazoo napisał/a:
[...]znalazłem wpis: Silpelit might be: * A figure from Eduard Friedrich Mörike's opera "Eduard auf dem Seil", also mentioned in the poem "Elfenlied" wherein an elf believes to be called by it
ale nie znalazłem nigdzie żadnej wzmianki w necie o operze "Eduard auf dem Seil"?
Jak to możliwe, że nie ma nigdzie informacji o tej operze, o jakimkolwiek jej odegraniu na żywo lub sprzedaży na CD?
Dlatego, że opera jest autorstwa Wilfrieda Hillera, i tylko bazuje na twórczości Mörikego.

zobacz np. http://de.wikipedia.org/wiki/Wilfried_Hiller - w szczególności linijka :
Cytat:
# Eduard auf dem Seil (1998), Libretto: Rudolf Herfurtner – Oper über Eduard Mörike

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
fazoo Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 04 Sie 2008
Status: offline
PostWysłany: 25-08-2008, 21:46   

Bezimienny napisał/a:
Dlatego, że opera jest autorstwa Wilfrieda Hillera, i tylko bazuje na twórczości Mörikego.

Otóż udało mi się to także ustalić. Autorami opery "Eduard auf dem Seil" są Wilfried Hiller (muzyka) oraz Rudolf Herfurtner (libretto - czyli tekst), natomiast Eduard Mörike jest jedynie autorem poematu stanowiącego kanwę opery (http://en.wikipedia.org/wiki/Elfenlied).
W związku z powyższym ,czy ma może ktoś pożyczyć na chwilkę libretto do opery "Eduard auf dem Seil"? CD z operą byłoby również miło widziane :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
IKa Płeć:Kobieta

Dołączyła: 02 Sty 2004
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 01-09-2008, 18:01   

Apokalips : 1.09.2008 18:24:41
RE: Beznadzieja
Cytat:
Możecie mówić co chciecie ale:
1. mam 21 lat

2. spojrz na ocene czytelników… na początku ocena recenzenta była bardzo kiepska.

I co musieli ją zmienić na „alternatywna” bo przy ocenie 8,84 osob ktorzy ja oglądali ocena recenzenta była nie adekwatna do seri. Bo jak mozna ogladac/wypowiadac sie o seri typu ktorego sie nie lubi?!

3. przesłanie seri tak rzeczywiście jest przejedzone ale bardzo ładnie pokazane: nie mówie tu o przelanej krwi.

A najlepiej mozna tą serie okreslic pytaniem ktore zadaje kazdy student medycyny:

jak wielki szok traumatyczny jest w stanie zniesc pacjent?

I odpowiedz sprowadzajaca sie do pytania:

„Jak bardzo pacjentowi zalezy na tym zeby przezyc?”

Tu mozna by sie rozwodzic nad tym jeszcze dlugo ale chodzi mi o czesc psychologiczna seri.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ELment_pl
Gość
PostWysłany: 14-09-2008, 08:23   

Ludzie ..... zejdźcie z EL .... bo to jest bez sensu tyle żalu za i przeciw, bo znajdą sie zawsze przeciwnicy i fanatycy serii, więc dla jednych moze to byc krwawa durna wyzynanka i wątkiem miłosnym, dla drugich zarazem jest to przepiekny obraz który zapada głeboko i na długo w sercu. Elfen Lied jest cudowny jako całość. ja uwielbiam ten tytół, za historie, muzyke, postacie i wogle, a jeśli wersja anime nie przemawai do Was, zapreaszam do przeczytania mangi, byś może wtedy wasze zdanie sie zmienia jak nie trudno :)
Powrót do góry
Lain Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Maj 2003
Status: offline
PostWysłany: 14-09-2008, 11:41   

Gość napisał/a:
a jeśli wersja anime nie przemawai do Was, zapreaszam do przeczytania mangi, byś może wtedy wasze zdanie sie zmienia jak nie trudno :)
Powrót do góry


O tak niewątpliwe, widziałam trochę mangi i jak anime mnie wynudziło tak paskudna kreska mangi sprawiła że nieźle się uśmiałam bo nie śmiać się po prostu nie mogłam.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 18-09-2008, 17:12   

Gość napisał/a:
dla drugich zarazem jest to przepiekny obraz który zapada głeboko i na długo w sercu

O tak, te przepiękne sceny śmierci, których nawet sam Khorne i jego krwiopuszcze i berzerkerzy by się nie powstydzili, zachowam w pamięci jako wyśmienity obraz doskonale przeprowadzonej jatki w wykonaniu przesłotkich lolitek. Niepowtarzalne, niepowstrzymane, jedyne takie.

Gość napisał/a:
Elfen Lied jest cudowny jako całość.

Oj tak, oj tak.


ja już raz tutaj napisałem, czym dla mnie jest EL i to chyba najbardziej trafna ocena serii. Nie ukrywam, byłem tym anime zachwycony i długo żyłem tylko nim, ale nic poza tym, co napisałem powyżej mnie w nim nie urzekło. KREWKREWKREWKREW&gołe panienki stylowane na nekogirls (a to jest +20 do słodkości) to wizytówka serii.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Frozenfox Płeć:Kobieta
anime lover


Dołączyła: 27 Paź 2008
Status: offline
PostWysłany: 27-10-2008, 12:18   

Cytat:
Cytat:
a jeśli wersja anime nie przemawai do Was, zapreaszam do przeczytania mangi, byś może wtedy wasze zdanie sie zmienia jak nie trudno :)


O tak niewątpliwe, widziałam trochę mangi i jak anime mnie wynudziło tak paskudna kreska mangi sprawiła że nieźle się uśmiałam bo nie śmiać się po prostu nie mogłam.


Są tytuły z piękną kreską i cienką fabuły, a i są odwrotne. (Nie)stety często dzieje sie tak ze skille w rysowaniu nie idą w parze z zdolnościami pisarskimi. Zreszta nie nalezy oceniac ksiązki po okładce - Naoki Urasawa rysuje jak rysuje a jego mangi sa sprzedawane w tysiecznych nakłądach - min.Monster, 20th Century Boys, Pluto. Co z tego że rysunki są proste, troche dziecinne i niedokładne, mimo tego ze pracuje z nim sztab grafików x'D.

Elfen Lied swietnie obrazuje progres jaki Lynn Okamoto poczynił jako mangaka. Pierwsze tomy sa jakby rysowane przez nowicjusza, niedynamiczne sztuczne pozy, skromne tła, proste wyrazy twarzy. Póżniej jest juz tylko lepiej, naprawde podziwiam jego styl w ostatnich tomach EL.

Co do anime, jest przejaskrawione, pominiente sa wazne kwestie przez co zachowanie niektórych postaci wydaje sie irracjonalne, a cała historia smieszna. Manga ma spojna fabułe, no i kończ sie całkiem inaczej.

Co do Nany. To sipelit, inaczej bezpłodny diclonii który ma na celu zarazac ludzi virusem przez vektory. Taka pszczoła w roju. Wszystkie sipelity maja wieksze zdolnosci regeneracyjne, dlatego nie wykrwawiaja sie na śmierc. W zamian jednak, gdy odczuwaja bol nie sa w stanie uzywac swoich ramion. Oczywiscie anime nic o tym nie wspomina, wogole nie ma mowy o podrasie. Rezyser wolał skupic sie na obrazie krwawej sieczki robionej przez Lucy. Łatwej ukazac mordobicie (co zreszta przyciąga teraz widzów :/ ), niz wytłumaczyc zamysł autora .

_________________
=FrozenFox
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Harun Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Paź 2008
Skąd: Jak ktoś wie gdzie to jest to Brenna
Status: offline
PostWysłany: 28-10-2008, 22:48   

A ja oglądałem to anime dość dawno (chyba jeszcze w liceum) i moje odczucia po zgłębieniu tego obrazu są do dziś pozytywne. Co prawda może a nawet na pewno są osoby uczulone na krwawą jatkę ale fabularnie nie bardzo miałbym temu anime co zarzucić (zaznaczam że mangi nie miałem w rękach i nie wiem jak to tam wygląda). Co prawda obecnie oglądam inne serie ale chętnie zobaczę jeszcze raz EL i podzielę się odczuciami po odkurzeniu tytułu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
9597599
Achmed Płeć:Mężczyzna
Hurry Starfish ^.^


Dołączył: 11 Paź 2008
Skąd: Lublin
Status: offline
PostWysłany: 08-11-2008, 23:01   

Elfen Lied... jestem świeżo po zakończeniu serii i muszę powiedzieć, że to anime wywarło na mnie ogromne wrażenie(i to wcale nie z powodu masy krwi, czy golizn).

Krew, sadyzm, czy "mordobicie" jak to wyżej ktoś napisał są dla mnie tylko tłem do ukazania bardzo trudnych problemów. Historia ogółem jest bardzo smutna i oglądając EL wcale nie skupiałem się na rozczłonkowanych ciałach.

Postacie IMO są skonstruowane dobrze, zachodzą w nich zmiany, są poniekąd prawdziwe(oczywiście nie chodzi mi o niewidzialne ręce wyrastające z pleców).

Odosobnienie, nienawiść, samotność, odrzucenie - to wszystko jest tutaj ukazane, to te uczucia są przyczynami wszystkich krwawych scen, które możemy obserwować.

Do tego cały świat jest zły, ale prawdziwy(oczywiście przeważają tutaj negatywne sytuacje, chociaż "budowanie domowego ogniska" bardzo mi się podobało - z jednego mieszkańca zrobiła się ciekawa rodzinka). Ukazane są tutaj poważne problemy, o których nie raz się słyszało min. molestowanie(no, to co tutaj spotkaliśmy można było raczej nazwać gwałtem), znęcanie się(przy czym katowanie niewinnego pieska).

Lucy... prawda, zabijanie szło jej gładko. Jednak nie zabijała od urodzenia, ta żądza narodziła się w niej z powodu ludzi. Tutaj ludzie są tymi złymi, to oni są sprawcami wszystkiego, to przez nich cierpią zarówno Dicloni jak i oni sami.

Polecam to anime, ale nie wszystkim. Oczywiście od razu można wykluczyć osoby o słabych nerwach, lub takie które razi widok krwi. Jednak przede wszystkim jest to anime dla tych którzy doszukują się w całości głębszego sensu, a nie krwawej masakry(same latające członki raczej by na mnie takiego wrażenia nie wywarły).

Pozdrawiam

@Down

Widać, jak opinie skrajne potrafią być opinie o tym samym tytule.


Ostatnio zmieniony przez Achmed dnia 09-11-2008, 20:26, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
406070
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 09-11-2008, 18:55   

Frozenfox napisał/a:
Monster, 20th Century Boys,

A drugi tytuł został zekranizowany w wersji Live. Oba to fenomeny, nie należy ich porównywać to wypluwki subkultury, jaką jest Elfen Lied, a nawet przytaczać ich podczas rozmowy o owym anime. Po dłuższym czasie, jaki minął od momentu, kiedy obejrzałem Pieśń mogę to anime zobrazować jedynie jako jakiś niezbyt wymagający od odbiorcy, aczkolwiek udany w swoim zamierzeniu zlepek tego, co by odpadło i było uznane za karygodne w innych produkcjach. Na tym tle EL można porównać do jakiegoś eksperymentu, który się udał dając inne wyniki, niż zamierzone. Tu, gdzie miała być zaskakująca i ciekawa fabuła, mamy ledwo trzymający się kupy kicz, natomiast dodatki w postaci krwawej jatki, dantejskich scen i lolitek z różowymi włosami, rogami przypominającymi kocie uszy (nadal mam wątpliwości, czy można to nazwać rogami. Róg to wytwór naskórka, poroże skóry, a w Elfenie mieliśmy do czynienia z tkanką kostną) stały się elementem głównym anime. Jeżeli więc chcemy jakoś delektować się Elfią pieśnią należy porzucić nadzieję na spójną fabułę i sensowny jej rozwój, nastawiając się na odprężające pochłanianie wzrokiem wyniesionych na wyżyny najbardziej skrywanych ludzkich pragnień, pierwotnych i dzikich instynktów oraz beznadziejności sytuacji, w jakiej znaleźli się bohaterowie. Szukanie w tym wszystkim głębi to krok do auto potępienia, cały tytuł to nic więcej, jak wywrócenie szklanki na lewą stronę, przez co dno mamy podane jak na talerzu.
Dziękuję za przeczytanie tego bełkotu. Nie, nie byłem pijany, jak to pisałem. Nuda robi doprawdy dziwne rzeczy z człowiekiem.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ryuzaki Płeć:Mężczyzna
Smok Samurai


Dołączył: 12 Lis 2008
Skąd: nie wiem
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 12-11-2008, 20:48   

Ciekawie sie tu państwo kłócą. Od razu mówię, że należę do osób, ktorym Elfen Lied sie bardzo podobał. Pamiętam jak kilka eonów temu jak zaczynałem dopiero oglądać anime i po obejrzeniu EL chciałem zerknąć co o nim na Tanuki piszą to po prostu padłem. Przez chwile nawet myślałem, ze albo ja albo Mecenas pomieszaliśmy tytuly anime. Przyznaję mu oczywiście rację, że krew i bezmyslna brutalność same w sobie nie wnoszą nic dobrego i o wiele łatwiej zaszkodzą niż pomogą anime. No OK, ale w EL nie ma bezmyślnej brutalności! Autorzy po prostu przyjęli taką, a nie inną konwencję. Nie rozumiem dlaczego ludzie nie zarzucają Higurashi No Naku Koro Ni tego, ze cukierkowe postaci masakrują się na potęgę rozlewając przy tym beczki ketchupu skoro w EL wam to tak przeszkadza?

Przepraszam, że może tak trochę bez konkretów, ale ja jestem lepszy w odpowiadaniu na pytania niż w tworzeniu recenzji. Jeżeli ktos ma ochotę znowu zawiesić jakiegoś psa na tym tytule to niech to robi, a ja z chęcią będę polemizował.

_________________
10 razy upaść, 11 razy wstać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
7793866
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 12-11-2008, 21:51   

Ryuzaki napisał/a:
Od razu mówię, że należę do osób, ktorym Elfen Lied sie bardzo podobał.

Ja także.
Ryuzaki napisał/a:
No OK, ale w EL nie ma bezmyślnej brutalności!

Abstrachując od tego, czy brutalność ma sens, w EL jakoś nie widziałem brutalnosci typu "wybór między większym, a mniejszym złem". Nie zaliczam tutaj obrony życia i bliskich.
Ryuzaki napisał/a:
Nie rozumiem dlaczego ludzie nie zarzucają Higurashi No Naku Koro Ni tego, ze cukierkowe postaci masakrują się na potęgę

Zarzucają. Na potęgę.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 6 z 17 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 15, 16, 17  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group