FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
  Toradora! [SPOILERY]
Wersja do druku
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 03-09-2010, 14:33   

Ciężko mi porównywać Toradorę i Zero no Tsukaime, bo od tego drugiego odpadłam z gwizdem, gdy tylko dotarło do mnie, że to kultywująca najbardziej sztampowe tradycje haremówka, ale nieważne. Z Shaną ciężko dostrzec mi jakieś podobieństwa poza faktem, że główna bohaterka jest tsundere. I o ile dobrze zauważyłam, to masz pretensję, że główny bohater nie próbował podrywać wszystkich dziewczyna na raz, tylko postanowił zdecydować się na jedną.

I też uważam, że zakończenie było przedramatyzowane i niepotrzebnie silili się na dramatyzm, ale pominąwszy zakończenie sądzę, że nieźle to rozplanowali.

GreenGreen napisał/a:
Prezenty od swoich najlepszych przyjaciół - Przyjęlibyście pieniądze na które ktoś tak ciężko pracował przez tyle miesięcy?

Będąc w ciężkiej sytuacji - tak. Poza tym o ile dobrze pamiętam ostatecznie ich nie wydali i zapewne zwrócili po powrocie.

GreenGreen napisał/a:
Może ktoś by mógł napisac alternatywe?

Nic nie stoi na przeszkodzie byś to zrobił.

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 03-09-2010, 18:46   

GreenGreen napisał/a:

(Shakugan no Shana) + (Zero no Tsukaima) – MAGIA = Toradora!

Zero no Tsukiyama nie oglądałem... ale od Shakugan no Shana ta seria różni się całkowicie. Chyba że tsundere + seiyuu wystarczy za podobieństwo...

GreenGreen napisał/a:

Że o planowanym ślubie nie wspomne, automatycznie pomyślałem "pedofil" jakoś tak ... Przecież to są dzieci na litośc boską! Ucieczka od rodziców nie robi z nich dorosłych, gdzie tu morał ?!

No właśnie... ta część pokazuje, na ile są jeszcze niedojrzali. Tym, co czyni ich dojrzałymi jest zmiana ich decyzji, stawienie czoła problemom, a nie ucieczka od nich, zaciśnięcie zębów i czekanie?
Wybacz, ale całkowicie nie zrozumiałeś płynącego z serii morału.

GreenGreen napisał/a:
Jeszcze powracając do Midori ... w 23 odcinku bodajże wyznała swoje uczucia do Ryuujiego, pomyślałem sobie - a więc jednak! Nieprzewidziana fabuła, nagły zwrot akcji! Ale nie ... "Idź do Taigi, bo przecież musisz się nią opiekowac, sama se nie ugotuje ..." Szkoda mi jej było, Ryuuji chyba nie zauważył ile Kushida poświęca dla swej najlepszej psiapsiółki ...

Jak dla mnie zdolność poświęcenia obydwu miłości swojego życia naraz, gdy widzi się, że będą ze sobą szczęśliwsi była akurat piękną i wzruszającą sceną...

GreenGreen napisał/a:

Zauważyłem też brak rozwinięcia związku Ryuuji x Ami ... A szkoda bo mogło byc ciekawie

Chciałbym zwrócić uwagę na rozwój relacji między Ami i Minorin.

GreenGreen napisał/a:

Opinie o tym anime jest (dla mnie) przesadnie przesłodzona, nawet, czy też raczej głównie, w recenzji na tanuki.pl
Wydaje mi sie ta recenzja niesubiektywna a jednostronna, nie dostrzegając wad chce się postawic tyle plusów ile można, nie dostrzegając podobieństwa tego anime do innych ... Może ktoś by mógł napisac alternatywe?

Jako autor recenzji zapraszam ;-)

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Shinku Płeć:Kobieta
UWAGA! TSUNDERE!!


Dołączyła: 11 Sie 2010
Skąd: z Tokyo...
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 12-09-2010, 13:22   

Mi się ta seria bardzo podobała, ale końcowa ucieczka Taigi mnie rozwaliła! Dobrze, żę przynajmniej wróciła. Nieraz chciało mi się płakać oglądając Toradorę...

Nie zgadzam się z podobieństwem Shakugan no Shany a tym, ale Louise z Zero no Tsukaimy BARDZO przypomina mi Taigę, moja ocena: 9/10

_________________
INUYASHA:OSUWARI!!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
23779501
BrasQ
Gość
PostWysłany: 09-01-2011, 15:16   

anime obejrzałem całe od początku do końca w ciągu jednego. dnia i to może dobrze, bo w taki sposób wczułem się w to anime. zacząłem żyć życiem tych boheterów. mogę powiedzieć jedno... PIĘKNE ANIME i moim jedynym cichym życzeniem co do tej serii jest żeby powstał ciąg dalszy mangi, a na jej podstawie anime ; )
Powrót do góry
ewag777 Płeć:Kobieta
=^=


Dołączyła: 11 Maj 2011
Status: offline
PostWysłany: 11-05-2011, 18:33   

A ja jestem pewnie nie liczną z tych co pamiętają, jak się czekało na kolejny odcinek. Jak wyszedł to się łapało po wszystkich wersjach językowych. W skrócie: sentyment do czekania i do Taigi nie pozwala mi zbesztać to anime. Ale nie, powiem jedno: na końcu trochę zbyt
Spoiler: pokaż / ukryj
przedramatyzowane
. I tyle. Po za tym świetna kreska, świetne postacie i świetna fabuła. Anime doczekało się nawet słuchowiska =^=. Polecam.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aleksa Płeć:Kobieta


Dołączyła: 12 Maj 2011
Status: offline
PostWysłany: 12-05-2011, 14:07   

Ooo . Toradora to jedna z moich ulubionych anime ^^ Na początku puściłam sobie z koleżanką jeden odcinek (jej nie za bardzo przypadło do gustu, więc wyłączyłyśmy) , ale w domu zabrałam sie za reszte. Serio mnie wciągnęło :D

Btw zgadzam sie że koncówka troche hmm .. dziwna ;> Ale ogólnie to nadal jedna z lepszych komedii romantycznych anime wg mnie.

_________________
Zabijanie dla pokoju jest jak pieprzenie się dla cnoty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marlow Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 18 Lip 2013
Status: offline
PostWysłany: 19-07-2013, 12:07   

Nieco już ochłonąłem po przedwczorajszym zakończeniu serii Toradora!, więc pora coś napisać.
Zacznę od tego, że jeszcze nigdy nie oglądałem anime, które potrafiło by przekazać widzowi taką dawkę uczuć i emocji. Było wiele momentów, kiedy czułem to dziwne, aczkolwiek przyjemne uczucie "motyli w brzuchu." Świetnie to współgrało ze sporymi pokładami humoru. Oglądając Toradora! można się nie tylko wzruszyć, ale i pośmiać.

Ponadto seria doskonale oddaje ten niezwykły i ulotny klimat, mieszankę smutku i radości, marzeń, oczekiwań i pomysłów, jakie towarzyszyły (jak mniemam) większości z nas w czasach licealnych, czyli tego momentu, w którym po raz pierwszy na poważnie bierzemy swoje życie i swoją przyszłość we własne ręce, momentu największych zmian.

Przyznaję, że nie raz musiałem przewijać oglądany odcinek o kilka minut wstecz bo zdarzyło mi się odpłynąć. ;]

Toradora! niesie też ze sobą nieco życiowej mądrości. Sporo dialogów pozostanie w mojej pamięci na długo, jak choćby rozmowa Taigi i Ryuuji'ego na temat jej związku z Kitamurą i porównanie go do gwiazd, które na pierwszy rzut oka znajdują się jedna przy drugiej, tworząc rozmaite wzory, ale tak naprawdę dzielą je ogromne odległości (Odcinek 15 - Stars are far). Innym przykładem jest zakończenie serii.
Spoiler: pokaż / ukryj
Taiga i Ryuuji, którzy postanowili razem uciec dochodzą do wniosku, że to nie jest rozwiązanie. Że nie powinno się uciekać od życiowych problemów. Ryuuji nie chce powielać błędu swojej matki.
Takich przykładów jest mnóstwo.
Te słowa momentami brzmiały nieco dziwnie, zważywszy na to, że wypowiadali je 17 - 18 letni licealiści. Ja w każdym razie w tym wieku nie miałem takiego talentu do refleksji. ;)

Jak dla mnie Toradora! to niekwestionowany lider swojego gatunku i punkt odniesienia, wedle którego będę oceniał inne anime. Na pewno jeszcze do niego powrócę, żeby przeżyć to wszystko raz jeszcze. Może podchodzę do tego nieco zbyt emocjonalnie, ale cóż... 4w5 tak mają. ;)

10/10 i żółta koszulka lidera.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Liwiq
Gość
PostWysłany: 29-07-2013, 16:02   

Powiem tak : Widziałam z 3 odcinki ale się pogubiłam w końcu i zaczynam od nowa. Podobają mi się strasznie AMV z tego anime a to właśnie dzięki jakiemuś mixowi anime skusiło mnie by obejrzeć. Mam zamiar obejrzeć to do końca i wyrobić się z resztą moich ulubionych anime a to Toradora na pewno zaliczę na plus i polecę znajomym. Szkoda tylko że się już skończyło.
Powrót do góry
mikan
Gość
PostWysłany: 09-10-2013, 23:14   

uwazam, że nie jestem typem osoby która łatwo sie wzrusza. Nie przepadam także za romansami, ale stwierdziłam, że po obejrzeniu znaczącej ilości "poważnych" anime, troche sie "odmóżdżę".

Po pierwszych odcinkach i przyzwyczajeniu sie do bohaterów, TORADORA! zaczęła mi sie nudzić. Ale postawiłam sobie za cel obejrzenie tego anime do końca, ze wzgledu na dobre opinie i na Ryujiego (ponieważ bardzo polubiłam tego świra). I bardzo sie cieszę że wtedy nie zrezygnowałam. Przebolałam te kilka dosć nurzących odcinków i niesamowicie zżyłam sie z bohaterami.

Scenariusz był idealnie rozplanowany! Nie zauważyłam powtarzającego sie schematu romantycznego. W każdej wypowiedzi bohaterów można było znaleźć przemyślane, pełne emocji i prawdziwości myśli płynące z serca. Bardzo spodobało mi się to, iż poruszał tematy życia nastolatków, jak i dorosłych. Nie zabrakło miejsca na śmiech, radość, miłość, nostalgie i oczywiście wzruszenie. Nie spodziewałam sie po sobie jak bardzo potrafię (dosłownie) sie poryczeć, bo płakałam przez bite 20 minut.

TORADORA! wzbudziła we mnie mnóstwo pozytywnych emocji. Za kilka lat napewno znów do niej powrócę żeby przypomnieć sobie piękne momenty, które mi dała.
Powrót do góry
MateuszOdTak
Gość
PostWysłany: 10-04-2016, 01:23   TORADORA

1dzien... 1 dzien i ciagle nie mam dosyc... moje zycie zaczelo sie zmieniac odkad ogladam anime. Robie wszystko inaczej pomimo tego ze to tylko bajki... Lecz... Taiga i Ryuu... porwali mnie w ten wspanialy swiat. Jako nowicjusz spodziewalem sie ze znajda to do czego daza. Do swoich milosci cichych milosci. jednakze... Dotarli do siebie nawzajem. Sam czulem sie jak ryuu. Ludzie tez mnie unikali poniewaz mnie nie znali. Mowili ze wygladam na groznego. Tak jak Ryuu bylem lagodny i opiekowalem sie innymi. I spotkalem dziewczyne z podobnym temperamentem. Zakonczenie... tego anime... to nie bylo zakonczenie... wedlug mnie to byl poczatek... i jest mi przykro... ze jeszcze nie powstala zadna kontynuacja... chce jeszcze raz zobaczyc tajge... bo tak samo jak Ryuu nie posiadalem ojca. I pomimo ze nienawidze gdy ktos mowi o swoich rodzicach w zly sposob staram sie zachowac spokoj. OGLADALEM TO W KOLKO I KOLKO... Bo czulem... ze to moja historia... tylko inaczej wygladalem ... Polecam... I jako ze wkrecam sie w anime to chcialbym... aby ktos podal mi najbardziej podobne anime do tego bede bardzo wdzieczny
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 12 z 12 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group