FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 109, 110, 111 ... 157, 158, 159  Następny
  Code Geass [SPOILERY!]
Wersja do druku
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 22-09-2008, 12:48   

Virgil napisał/a:
Po pierwsze, sama nazwa Zero Requiem zdaje się sugerować albo śmierć, albo całkowite zejście ze sceny światowej.

Raczej to drugie. Gdyby Lulu planował własną śmierć, jego posunięcia w 24 epizodzie nie miałyby sensu, zwłaszcza zgeassowanie Sznycla. Równie dobrze mógłby przecież go zabić, albo po prostu powstrzymać przed odlotem i zaczekać na wielkie bum FLEYI. Bardziej prawdopodobne byłoby upozorowanie własnej śmierci, co niestety wiązałoby się zapewne z happy endem takiego pokroju: napis "pół roku później" i sceny z Luluszem, C.C. , Nunnaly, Suzakiem, Kallen, Sznyclem, Pokojówką Ninja i bóg wie kim jeszcze, żyjącymi szczęśliwie w jakiejś kwiecistej, wiejskiej scenerii.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Keii Płeć:Mężczyzna
Hasemo


Dołączył: 16 Kwi 2003
Skąd: Tokio
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 22-09-2008, 12:56   

Oj zostawcie już Guilforda, przecież biedaczysko chodzi o kulach i prawdopodobnie oślepł. Chociaż fakt, że jego comeback był co najmniej przegięty.

_________________
FFXIV: Vern Dae - Durandal
PSO2: ハセモ - Ship 01
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Sola Płeć:Kobieta
ryba

Dołączyła: 28 Lis 2007
Skąd: Gdańsk
Status: offline
PostWysłany: 22-09-2008, 14:27   

Ogólnie podobało mi się. Trochę walki, trochę pitolenia i cudowny koniec Sznycla. Swoją drogą po raz pierwszy i raczej ostatni trochę się zapomniał i pokazał swoją wredną gębę. Właśnie taki zawsze był tyle, że świetnie się tajniaczył. W sumie ta taśma z rozmową Lulu/Schnaizel mogła by być dowodem na to, że Lulu nie jest taki zuy i nie zniszczy świata bo chce "jutra".
Na Nane szkoda śliny. Żałość wylewała się z ekranu. Ehh marne są szanse, że zginie....ale może....? <robi oczy spaniela>
O dziwo Nina nie denerwowała mnie ostatnio. Cały CG- nigdy nie mów nigdy.
Najfajniejsza z tego wszystkiego była scena LL/CC i walka Kallen z CC. Ja chce już wiedzieć jak CC ma na imię, a nie żeby do końca serii przeleżała na dnie oceanu. Mam nadzieję, że twórcom się o tym nie zapomniało. Tak samo jak z wyjaśnieniem skąd w ogóle cały geass. Jeszcze komuś wpadnie do łba robić 3 sezon.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
2804327
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 22-09-2008, 14:43   

Odcinek zawiera dwa i pół faila.

Todou i XinKe żyją – Ja wiem że idziemy w Heppy End ale to jest wojna ja chcę trupów, no!
Guliford żyje – Lubię go i co prawda teoretycznie mogło być tak, że dolną połowę Fleja mu rozwaliła ale cudem jak go wciągnęło jedynie uczyniło go kaleką bla bla bla... Ale po co to komu?
Cornelia nie umarła – To tylko pół. Schneizel jednak nie zabija, bo go nic nie obchodzi. Zrozumieć mogę ale niepotrzebne to jest.

Co do reszty – Everything is Fabulous!

- XinKe pokazuje że nie można zapominać jaki jest zdolny.
- Todou mówi Suzakowi co o nim myśli a ten odpowiada "chcę jutra!"
- Karen vs C.C. Zielona wiedźma przegrała, ale dzielnie walczyła. Lepiej se radziła niż Suzak ;p
- Anty-FLEJA w akcji, razem dokonamy niemożliwego!
- Gino zaliczył niezłe wejście.
- Scena w której Lelouch mówi że Schneizel jako arystokrata nie widział tego co on widział mi się podobała.
- Lelouch rozgryzł braciszka i jego tok myślenia i wykorzystał to, że ten myślał że chce go zabić. Może lekka przesadza z możliwością nagrywania taśmy, wszak Schneizel to nie Mao ale w końcu nie mógł się tego spodziewać.
- Diethard kaput. Od początku był świnia ("Zero wywołał masakrę? Super!"; "Bohaterski Zero ginie walcząc nim osiągnął swój cel (...) chciałem to nakręcić dopiero po tym jak pokonałbyś Brytanię") która bywała czasem fajna.
- Nunnaly powstrzymała Geass. No, skoro różowej się udało to czemu nie jej? Pomysł, że ona ma być finałowym bossem jest nawet ciekawy i można dobrze go wykorzystać. Ale Nun jednak powinna dostać manto.

Co do następnego odcinka – 60% że połowa będzie o tym jak Lelouch opowiada Nun swoją historię przez pół godziny i 40%, że jednak potrwa to krócej :P
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
cesarz vedry Płeć:Mężczyzna
Geeasowany


Dołączył: 27 Gru 2005
Skąd: na pewno nie z tego świata
Status: offline
PostWysłany: 22-09-2008, 15:30   

Nie bardzo wiem, co tak wam się wzięło na krytyke CG. Dla mnie to tak samo dobre anime jak kiedyś. Wasze argumenty, o tym, że są totalne absurdy... jakby wcześniej nie były... ale teraz zaczęły wam przeszkadzać. Dla mnie geass jest tak świetny jak był, fakt faktem, miałem pewien kryzys, ale stwierdziłem, że wcale tak źle to nie wyszło.


Co do śmierci cornelli, miała zbyt brzydką śmierć, Gulford to samo, chociaż ja bym ich zabił, pieprzeni rasiści. Co anime robi z człowiekiem, nawet Polacy, zaczynają lubieć rasistów !!!

Longinus mi się nie skojarzył, ano dlatego, że służył do zupełnie innej rzeczy w evangelionie. Jak tak bardzo próbojecie wszystko do wszystkiego upodobnić, to znalezienie podobieństwa do LOVE HINA, czy ELFEN LIED, też nie będzie trudnością.

Ludzie, wymgacie bóg wie czego od anime, które i tak uważąm, że już dawno wykrzesało z siebie to co mogło. Przekroczyło ten punkt, że każdy odcinek jest genialny .... Teraz czas, na śledzenie losów bohaterów. Kibicuje luluszowi, choćby nie wiem co.


ALL HAIL CODE GEASS ...

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Asthariel Płeć:Mężczyzna
Lis


Dołączył: 10 Kwi 2008
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 22-09-2008, 16:41   

Nie wiem czy ktoś poza mną to zauważył, ale cała końcówka serii sprawia wrażenie, jakby scenarzyści zamierzali zrobić 3 serię, ale producent na nich nawrzeszczał, i zmusił do skompilowania tego w 5 epów. Oto mamy:
- Zero (nomen omen) wyjaśnienia jak Ougi i Viletta przezyli upadek na skały
- Zero wyjaśnienia na temat bandazy na twarzy Dietharda w jednym z epów
- Zero wyjaśnienia JAK DO CHOLERY NUNNALY SAYOKO I GUILLFORD PRZEŻYLI!!!
- BEZCZELNA zrzynka fabuły z Evangeliona.
Wystarczy słówko, że FLEIA to teleport do innego wymiaru, do którego dostęp ma Schneiznel i wyciąga kogo chce. Albo cokolwiek innego, cokolwiek głupszego, byleby było. A tu? nic. Zmartwychwstali bez żadnego racjonalnego wytłumaczenia.
-zerowa rola w całej serii Gino, zerowa rodziny królewskiej, zerowa rola Kornelii, znikoma Anyi.
W ogóle, jak dla mnie akcja pędząca na łeb na szyję stała się wadą. Gino i Anya trafiają do Ashford? Spoko, materiał na ćwierć epa. Większość postaci szlaja sie bezużytecznie, nie mając na nic wpływu (Grossmeyer, Canon, Kornelia, Gino, Kaguya... no chociaz ona odegrała jakąś polityczną rolę).

Anime wciąż lbię, ale mogli się bardziej postarać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 22-09-2008, 17:08   

Asthariel napisał/a:
- Zero wyjaśnienia JAK DO CHOLERY NUNNALY SAYOKO I GUILLFORD PRZEŻYLI!!!


O Nanie było wyraźnie powiedziane, że Sznycel wcześniej ją wyewakułował, a drugi prom był podstawiony i to jest jasne, proste i logiczne wyjaśnienie. Z Sayoko wystarczy mi, że zaczęła zwiewać, jak się zorientowała, że Nany już nie ma i prom numer dwa jest fałszywy. Z Guilfordem faktycznie, ale tu dałbym jeszcze twórcom szansę ^^


Asthariel napisał/a:
- Zero (nomen omen) wyjaśnienia jak Ougi i Viletta przezyli upadek na skały


Do wody? A bo to rzadko bohaterowie anime przeżywają upadek do wody z dużej wysokości? Bez przesady z czepialstwem :D

Asthariel napisał/a:
- BEZCZELNA zrzynka fabuły z Evangeliona.


Ach, te wszędobylskie anioły, prawda? Bohaterowie też podobni kubek w kubek, zwłaszcza Luluś do Shinjiego... A ta lanca to stuprocentowo lanca Longinusa... mtaaa...

Asthariel napisał/a:
-zerowa rola w całej serii Gino, zerowa rodziny królewskiej, zerowa rola Kornelii, znikoma Anyi.

Gino?! Ja rozumiem czepianie się, że np ta Knightka, która pojawiła się po to, żeby zginąć chwilę później z ręki Suzaka, ale Gino?! Kornelii?! Anyi?! Przepraszam, ale nie rozumiem narzekania na fakt, że postaci drugoplanowe są drugoplanowe... Gdyby każdy miał dostać tyle czasu, co Luluś, to musieliby zrobić dla każdej postaci osobną serię...


A odcinek 24 był świetny, w iście Geassowy sposób wywoływał opad szczęki, a przez resztę czasu sprawiał, że uśmiech mi z twarzy nie schodził :D

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Shizuku Płeć:Kobieta
Trochę poza sobą


Dołączyła: 15 Lis 2006
Skąd: Z pogranicza światów
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 22-09-2008, 17:28   

Grossmeyer to ten synek rycerza Corneli z pierwszej serii? Taki rudzielec? Też żałowałam, że w ogóle nie rozwineli tej postaci i tak szybko zgineła. Właśnie zapomnieliśmy o Diethardzie i jego pobiciu. Twórcom naprawdę coś umkneło, czy może nam? Co do zmartwychwstania Nunnaly i Sayoko. Było coś o jakimś wabiku, że niby były dwa i inne tam cuda. Ale mnie to w ogóle nie przekonuje, nie trzyma się kupy, a może po prostu nie rozumiem.

Hmmm, z odsunieciem Corneli łatwo się pogodziłam, lubiłam ją, ale w zamian za nią mamy Schneizela. To, że przeżyła to jeszcze mnie tak nie zdziwiło, ale Guilford to naciągany jak mało co. Miał porządną scene śmierci, ratuje Zero (o ironio!) myśląc, że to Cornelia, mówiąc, że musi żyć dla niego. Ale tekst Corneli "Nadal mnie tak nazywasz (Hime)?" Nie mam nic przeciwko temu paringowi, ale kurde, oni powinni nie żyć. Teraz to już nawet powrót Euphie mnie nie zdziwi. Przesadzają z tą nekromancją.

C.C i Lulu. Piękna scenka, chyba jedna z lepszych w ich wykonianiu. Głupia Karen musiała przerwać. Oni będą razem, nie może być inaczej. Myślałam, że nic nie będzie jako, że mówimy tu o Lelouchu, ale jednak tak. Ach i rozmowa Karen i C.C. Faajna. Wiadome była, że Gurren wygra, ale to zmieszanie C.C, gdy różowa spytała się ją, czy kocha Leloucha, a ta "może"^_^

Muzyka. Fajna melodia przy rozmowie Niny z Leouchem. Nina, dobra zrobiła się normalna, ale nie przepuszczę jej. Ma zginąć i już! Wiem jestem niedobra, ale nie po to tyle się wkurzałam na tą postać, żeby teraz miała se przeżyć do końca.

Śmiech Schneizela, nie przypadł mi do gustu, ale krótki przejaw flustracji na jego twarzy - bezcenne. Kurde mogłabym wiecznie to oglądać. Nie lubię Schneizela i dobrze mu tak;D Cieszyłam się, że Lulu go jednak pokonał, mimo takiego rozkładu sił. Rzeczywiście, to że przewidział odpowiedzi Schneizela, trochę dziwne, choć głównie Lelouch gadał, więc... Puszczę sobie jeszcze raz i przeanalizuję.

Diedhard. Ech szkoda, że skończył w tak żałosny sposób po stronie blondaska. Łudziłam się, że może ma jeszcze jednak jakiś ukryty plan i tak naprawdę stoi po stronie Zero, ale... Ech. Żal no. Ale zdradził go i teraz ma za swoje.

Eva powraca po raz kolejny. Błyskawiczne skojarzenie. Wyglądała identycznie, rzucona przez białego mecha i jeszcze to światło. Ale nie przeszkadza mi to.

Mózg - Lelouch i mięsień - Suzak. To połączenie jest świetne, fajna wspólna akcja. Ale teraz Suzak może już zginąć z ręki Gurrena. Zupełnie mi zoobojętniał. Niech zdycha, mam gdzieś jego plan, czy cokolwiek innego.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
636349
Sola Płeć:Kobieta
ryba

Dołączyła: 28 Lis 2007
Skąd: Gdańsk
Status: offline
PostWysłany: 22-09-2008, 18:11   

Asthariel napisał/a:
Nie wiem czy ktoś poza mną to zauważył, ale cała końcówka serii sprawia wrażenie, jakby scenarzyści zamierzali zrobić 3 serię, ale producent na nich nawrzeszczał, i zmusił do skompilowania tego w 5 epów.


Zauważył. Tyle, że ja sobie myślałam, że im się po prostu zapomniało ^^

Asthariel napisał/a:
- Zero (nomen omen) wyjaśnienia jak Ougi i Viletta przezyli upadek na skały

Już wcześniej pisałam, o tym. Za duży przeskok. Tyle.

Asthariel napisał/a:
- Zero wyjaśnienia na temat bandazy na twarzy Dietharda w jednym z epów

Możemy się domyślać, że to Ougi, ale ja chcę żeby mi to wyjaśnili jak tępakowi najlepiej za pomocą retrospekcji.

Asthariel napisał/a:
- Zero wyjaśnienia JAK DO CHOLERY NUNNALY SAYOKO I GUILLFORD PRZEŻYLI!!!


Tu akurat wyjaśnienie co do Nanaly Sayoko przyjęłam, zrozumiałam i mi wystarcza. natomiast na Gilforda mamy czas.

Asthariel napisał/a:
- BEZCZELNA zrzynka fabuły z Evangeliona.


Nie przeszkadza mi to.
Natomiast mogę dodać do tych punktów jeszcze coś od siebie.
- nie wiadomo co z Miss Romeyer
- co z dziewiątym rycerzem. Co? Znowu pojawi się by zaraz zginąć?
- skąd cały ten geass? kosmici?
- skąd u CC blizna na piersi? Dwuliterowi znakują się w ten sposób czy jak?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
2804327
Shizuku Płeć:Kobieta
Trochę poza sobą


Dołączyła: 15 Lis 2006
Skąd: Z pogranicza światów
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 22-09-2008, 18:21   

Kto to jest Miss Romeyer? C.C. ma chyba bliznę po tym jak ją z Orderu wywalili, albo po tym jak okrzykneli ją czarownicą i na stosie chcieli spalić. Jestem raczej za Orderem, tak jakoś mi to pasuje.

Przanalizowałam rozmowę, możliwe z inteligencją Lulu. A i jeszcze się nie podzieliłam, że nie podobają mi się oczy Nunnaly. Jakieś takie dziwne są. Fajnie, że niebieskie, ale...
A i co do preview. Chciałabym wierzyć, że to taka podpucha i zaserwują nam taką jazde, że pospadamy z krzeseł i już nigdy nie siądziemy z powrotem;D Teraz będzie ten ostatni godzinny odcinek tak?

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
636349
Asthariel Płeć:Mężczyzna
Lis


Dołączył: 10 Kwi 2008
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 22-09-2008, 18:44   

Hm, nie jestem do końca przekonany z Nunnaly i Sayoko. Z tego co pamiętam z 18 epa była scena, gdy Sayoko wparowuje do pokoju, w którym była Nunnaly. były obydwie na tej samej klatce filmu. Czyli:
a) Sayoko była na prawdziwym transportowcu jakimś instynktem, a skąd miała o nim wiedzieć
b) obie były na fałszywym, a to przecież niemożliwe, bo by zginęły

Postacie drugoplanowe mogą być, byleby odegrały jakąś rolę, usprawiedliwiająco ich pobyt na antenie. Tymczasem taki Gino i Anya robili głównie za żołnierzy podczas bitew. nie wpływali n przebieg akcji. A Grossmeyer to ta kobieta krzątająca sie dookoła Gubernator Nunnaly. Miała scenkę w 8 epie i głównie tyle, nic , co usprawiedliwiałoby pokazywanie jej w openingu, który powinien być zarezerwowany dla głównych postaci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 22-09-2008, 19:15   

Cytat:
a) Sayoko była na prawdziwym transportowcu jakimś instynktem, a skąd miała o nim wiedzieć
b) obie były na fałszywym, a to przecież niemożliwe, bo by zginęły

O ile pamiętam chyba Nun się wtedy nie ruszała, więc mogła to być kukła :P

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
metamind Płeć:Mężczyzna
Umysł Pięciowymiarowy


Dołączył: 24 Cze 2008
Skąd: Inne miejsce, inny czas...
Status: offline
PostWysłany: 22-09-2008, 19:23   

a teraz czas na mały spoiler z rozmowy Nunnaly vs. Lelouch:

Cytat:
Nunally i Lelouch wpatrują się w siebie przez kilka minut, po czym siostrzyczka w końcu odzywa się:

Nunally (głosem Keanu Reeves'a): Dlaczego bolą mnie oczy?

Lelouch (głosem Lawrenca Fishburne'a): Bo nigdy dotąd ich nie używałaś.


i tu następuje koniec scenki, widownia pozostaje zdezorientowana. :P

_________________
"Ci, którzy potrafią postępować niekonwencjonalnie, są nieskończeni niczym niebo i ziemia, niewyczerpani niczym wielkie rzeki."

Sun Tzu, "Sztuka prowadzenia wojny"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
CainSerafin
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 22-09-2008, 19:53   

Shizuku napisał/a:
C.C. ma chyba bliznę po tym jak ją z Orderu wywalili, albo po tym jak okrzyknęli ją czarownicą i na stosie chcieli spalić. Jestem raczej za Orderem, tak jakoś mi to pasuje.

Mi się wydawało, że ma ją po "rytuale" tej stukniętej zakonnicy. Była scena w której widzimy leżącą martwą zakonnicę, a obok niej całą zakrwawioną C.C.

Ponarzekałem, a teraz o tym co dobre w odcinku:
- Walka Suzaku z XingKe i Todou. O dziwo podobało mi się, choć zazwyczaj ten element słabo wychodzi twórcom CG.
- Rozmowa Imperatora z Niną. To było naprawdę ciekawe - Nina jednak wiedziała o tym, że Lulu to Zero. Poza tym awansowała na najrozsądniejszą postać serii O_o
- Rozmowa C.C. z Lulu - świetna. Szkoda tylko, że Karen wszystko popsuła. W zamian za to Guren dostał trochę bęcków od ruszofego Lancelota. Ale tylko trochę.
- Scena w której Nunnally upada z krzesełka i szuka demoklesowej różdżki. Biedactwo. A potem zOOnk - Nunny odwraca główkę w kierunku różdżki, jakby ją widziała. Niech ktoś dobrze wyjaśni w kolejnym epizodzie to niezwykle uzdrowienie. I wiem, że Euphie tez udało się przezwyciężyć geass siłą woli, ale zrobiła to dzięki miłości do Suzaku. A Nunny co? Siłą bezradności, po spadnięciu z krzesełka? No chyba, że wyzdrowiała już dawno temu i tylko udawała...
- Sposób w jaki Lelouch... wyrolował Schneizela. Pomysł z nagraniem mi się nie spodobał, ale to w jaki sposób go zaszachował i zgeass'ował był świetny. No i te miny Kanona (100% moe), oraz Schneizela gdy strzela do Dietharda - 100% bizona . Aha, Diethard ma to na co sobie zasłużył.

Ale i tak dobrze, że to się kończy. Osobie która pisała scenariusz r2 od końcówki odcinka 15 do finału, to bym...

Edit: Ten paskudny avek jest tylko tymczasowy, wiec się nie martwcie! Kto chce Nunnally-Charlesa?
Powrót do góry
Okis Płeć:Mężczyzna
AAA yo self


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Tychy
Status: offline
PostWysłany: 22-09-2008, 21:58   lolki dwa

Możliwe że autorzy ożywili wszystkie te postacie z jednego względu. Mianowicie kiedy świat będzie tuż przed eksplozja wtedy pojawia się doskonały moment by przestawić wszystkich bohaterów spoglądających na siebie ewentualnie w niebo mówiących od rzeczy. Jeszcze jedna sprawa czy Suzaku nie miał tego jednego życzenia co mógł wypowiedzieć za przystąpienie do rycerzy okrągłego stołu? ( chyba umknęło autorom ewentualnie nie zauważyłem ). Odnośnie przyszłego docinka to życzę sobie i wam żeby z tych wszystkich niezręcznych sytuacji jakimi nas uraczona autorzy wyszli zwycięsko! By nas zaskoczyli geniuszem (nadal mam nadzieje).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 110 z 159 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 109, 110, 111 ... 157, 158, 159  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group