Grisz: A moje kobiety pewnie gdzieś tam na dole leżą. Moshi: CO?! Daer: Manga. Moshi: O, Meru znów w kąciku. Meru: To jest pozorny kącik. Evil: Meru, ale to z miłości! Moshi: Miłość do Meru - mała, wredna i padlinożerna. Nanami: No w końcu zjazd satanistów, do swojego guru mówimy 'ave', nie? Evil: Wiecie co znaczy "Ave, ave cum ave" - "Bądź pozdrowiony dziadku z ptakiem." Niewątpliwie różowy romans historyczny "Ryzykantka" IKa: "Zegar w holu wybijał północ..." Evil: Dniało. "Oślepiające płomienie namiętności rozpaliły mu zmysły." IKa: Seks małżeński - od tego są centra handlowe. Salva: Jadłyśmy Ave. Nanami: Ale była pusta w środku i tylko sobie o mało zębów nie połamałyśmy. Ysen: Niewątpliwie seks jest faktem historycznym. Salva: Kiedyś chodziłam z dyngsem na twarzy. Salva: Fum nam nalał w łazience! Salva: To za lejącego Fuma! Evil (o Nanami ze wstążką): Jak ty ładnie wyglądasz! Salva: Jak sprzątaczka. Salva: Ale wiecie, ja tu żadnych bizonów nie widziałam oprócz Fuma z łazienki. Evil: To było tak - Sekai do niego przyszła, ta jego dawna dziewczyna, z którą był w ciąży. Evil: Nowa produkcja braci Kaczyńskich "PiS" - Podpieprzymy i Słońce. Daer: Pomósz mi sz tym kablem (mówiąc z telewizorem na rękach i kablem w ustach). Daer: Grisz, jak nie ma cycków to to yaoi, nie yuri! IKa: Grisz pokazywał penisy w "Berserku". Grisz (o IKu w uszkach): To się nazywa cosplay kica. Grisz: Nagonka "Uwagi" na TVN. Eas: Jestem głodna! A tu Ysen z kiełbasą lata. Meru: Napiszmy coś jeszcze! Evil: Ale co? Meru: Nie wiem. Zastanowimy się jak będziemy pisać. Grupowo: Drzwi! Drzwi! Eas: Close the Fuckin' Door! Evil: Fetysze idą coraz wyżej. Meru: Vodh różne rzeczy przynosi. Eas: Obraz Polski w Hetali jest z dupy wyciągnięty. Nanami: Feliks to taki typowy Polaczek w Hentali... Tfu, może zacznę mówić po prostu "Axis Power" o_o Nanami: Musieliśmy brać krzaczki na wyczucie! Evil (o Kapitanie Jastrzębiu): Obronił bramkę twarzą. Crack: Jeden kic a tyle radości. Gonik: Kic of the day. Vodh: Christmas special edition. Eas: Evil jest przywiązana emocjonalnie do kiełbasy Ysena. Ysen: Dalej kicacie? Salva: Zeszliśmy z kica. Ysen: Czy ja wyglądam jak bizon? Fum (o Moe): Czy te oczy mogą dźgać? Salva: Ona mnie wpycha na twojego bizona. Salva: Moshi, będziesz mówić tyłem do pleców? Fum: Ale jak będę mógł niepostrzeżenie używać tego chłopca? Salva: Fum, chłopca używałeś czy użyłeś? Evil, Moshi, Eas, Meru: O, powiedziałaś o sobie moe! Nanami: Zbiorowa iluzja. Eas: Nanami! Nanaaaaami! (brak odzewu) Moe! Nanami: Czego? Eas: O patrz, dopiero na Moe zareagowała. Nanami: Prych! Fum: Moe! Nanami: Fum, grabisz sobie, nie będzie jedzenia. W pociągu. Nanami: Bu, tam jest dwóch nieprzyjemnych panów, ja się ich boję! Panowie: Bileciki do kontroli proszę! Nanami: Nie wiedziałam, że Matejko tworzył fanarty do Hetali. Eas: Loczek to strefa erogenna Włochów. Evil: Faceta można rozprawiczyć i rozdziewczyć! Eas: Mają takie szczęście. Evil: Ten ból zbliżenia (pauza) się. Nanami (bawi się Tilkowym aparatem): Co tak ciemno? Tilk: Bo masz zasłonięte. Nanami: Evil, podasz mi tu dyngsa? Eas (o Meru): Może kupimy jej odkłaczacza? Moshi: Tilk to taka kula-szpiegula. Meru (o twinceście w VKG): Mamorek leży sam na sobie! Moshi: Ej, u nas w łazience jest papier toaletowy i on nazywa się "Serwus" a ja cały czas czytałam "Severus"... Meru: Ja też! Moshi: Podcierasz się Severusem Snapem... Eas: Powiedzmy to IKowi! Moshi: Ale oni mają pewnie inny papier... taki Lepszy. Eas: Oni mają Dumbledore'a. Moshi: No tak, Severus jest dość szorski. Nanami: A te krótkie spódniczki to tak same się podwiewają, tak? Evil: Twórcy kierują wiatrem i podwiewają bieliznę. Eas: Ogonek ma tendecję do wpadania. Fum: Pieszczota dwoma Severusami naraz? Eas: Tak się ma ochotę go pogłaskać! Meru: Ale wiecie, my się naprawdę alienujemy, tam na dole życie jest! Meru (o mandze NGE): No pingwina przygarnęli, a kota nie mogli?! Nanami: Masz Meru, zaloguj się ode mnie. Meru: A myślisz, że znam ja swoje hasło na maila? Evil (o MavetConie): "zeby kazdy mogl przyjsc i sie zabawic poznac nowych ludzi i pokazac ze KAZDY takie cos moze zrobic przy odrobinie checi" Nanami: A może "chuci"? Evil: "Mavet con ma kilka rzeczy do zrobienia..." Nanami: Chyba dzieci. Evil: "Uno Zgromadzic i powiekszac liczbe fanow..." Moshi: Gwałt był jeden, później to już sama przyjemność! Salva: Bizony w "La Cordzie" powinno rozpoznawać się instrumentami. Salva: Dmuchanie było na odwrót, bo pompka była w drugą stronę. Salva: Oznaki męskości - dmuchanie i wynoszenie śmieci. Evil: Jak się uprzeć, to trochę paluszki przypomina, z tyłu ma dwa pomidorki. Evil: No, Zygfrydzie, no bardzo cię kocham, no ładuj się! Nanami: No bądź dobry, napędziku, no czytaj płytkę... Może jak pomyziam, to zadziała? Nanami: Evil, miałaś mi cycki pokazać! Eas: Internet pięknie chodzi w kiblu, naprawdę! Nic tylko siąść na klozet i tam zostać! Evil: Kastratoi - nowy rodzaj yaoi. Po przejściu do postapokaliptycznej rzeczywistości, na widok tubylczego starszego pana w okularach. Eas: O, seksmisja. Ostatni egzemplarz samca na Ziemi. Nanami: To na mnie nie liczcie. Moshi: Słupki kucające za krzaczkami, czyhające na Meru? Meru: Widmo Moe snuje się za nami i tupta. Moshi: A prawdziwe Moe umyka przed ostatnim samcem w postapokaliptycznym świecie Otwocka. Evil do Nanami celującej w nią patykiem: Wal się, Potter! Eas (podczas czytania postu Totema do kica): Ale mu dowalił języczkiem! Eas (do iPoda): Jak to nie możesz znaleźć połączenia?! Moshi: Poproś boiler, może ci pomoże. Meru (podczas oglądania AMV MACu): To jest nudne, o, a to obok jest fajne! (czyt. AMV z "pierdzącymi małpami"). Evil (do Meru): Zamaskowany koci zboczeniec. Moshi: Tego nie zapisuję, bo to było politycznie niepoprawne. Evil: Pierdzące małpy, dinozaury, muchy - regres ewolucyjny bractwa MAC. Meru: A miaukała? To daj ją do telefonu. Nie chce? No to ją złap! No, przystaw jej do uszka! Kici kici kici! Eas: Wszyscy mi podpieprzają. To nie jest śmieszne. Evil: Nie, w ogóle. Evil: Tilk posiada pewne uzbrojenie. Meru: Idę po obrazkach! Eas: Jeden iPod - tyle radości! Moshi: Jedna Meru - tyle radości. Eas: Moe-chan - to zielone z brokułem na głowie. Vodh: Gdzie tu jest wmurowany prosiak? Meru: Ale tamto gniazdko już prawie wyszło z siebie, a to jeszcze ciąży. Vodh (o Eas): Myślałem, że to tylko yaoistka, a to cięższy przypadek. Moshi: Ona ma czułki jak karaluch! Meru: Ale to by było nudne, jakby się cały czas tylko tentaklami bili! Fum (do Evil): Schwyciłem cię niewłaściwie. Moshi (do Evil): Rodzynek ci sterczy. Moshi: Evil, wiesz co, ja nie chcę ci nic mówić, ale Zygfryd jest gejem. Eas: Vanilla Ice to jest szajs! Eas (o Fumie): Wróci za kilka godzin. Evil: Czemu mi się kładziesz na piersiach? Eas: Bo mam jasne barwy. Evil: Tilk, ty widziałeś te piękne cycki? Meru: Przecinek z natury ma dyngsa. Eas: Jestem przeciwna miłości międzygatunkowej. Nanami: Zygfryd wydziela feromony. Meru: Ja nie kicam! Nanami: Ej, bo zaraz ómrę i pójdę do kącika sobie! Moshi: Boże, ona mnie obmacuje, zabierzcie ją! Salva: Ja cię nie obmacuję, ja cię wącham. Evil: "Na to kic przeciągając, spojrzał w kieliszek i powoli przenosząc wzrok ku górze, zachwycając się urodą swojej ukochanej. Doszedł do oczu..." Nanami: No to już wiadomo na co gapił się wcześniej. Moshi: Moe, ja nie chcę wiedzieć, jakich rozrywek kic dostarcza ci w nocy. Totem: Co uruchamia orzeszka? ...Broń wymierzona prosto w jaja. Meru: Co to takie czarne... A, Punyan. Wiewiór: Nie obciągaj mnie, bo mi cyc wyskoczy. Gonik: Wiewiór, zwiąż mnie! Wiewiór: Ysen, daj się ściąć! Gonik: Moe, chodź do mnie! Kupię ci różowe posłanko, będę cię karmić i myziać, i wyprowadzać na spacerki... Oczywiście na smyczy. Nanami: ... Gonik: I w kagańcu. Salva: Irin, lecisz na Fuma? Fum: To był jednorazowy wyskok. Eas: Gdzie zgubiłaś Irinka? Nanami: Tam jest, przykleił się do Salvy. Punyan: Ja nie piszczę o północy! Ysen: Zagłuszasz moje fale mózgowe. Dida: Wszyscy mają moich chłopców! Dida: Łe, tam jest mój chłopiec. Fum: Sprzedaj chłopca na organy. Irin: Cycaty! Alira: Cycaty Fum! Alira: Moja córka! Irin: Moja matka! Avellana: A gdzie jest mój pasztet? Tilk: Zaraz umrę, w razie czego proszę o reanimację. Alira: Fum, słyszałeś. Wszyscy: BoZupaByłaZaSłonaMon! Krew: Generalnie, jak już gdzieś siedzę, to muszę wszystko z siebie zdjąć. Alira: Dmuchnij sobie w nos! Zeg: To ja kicam gdzie indziej. Zeg do IKi (zdecydowanym tonem): Pokaż cyca! Krew o Zegu: Jak już pokicał to myśli, że mu wszystko wolno. Momoko: Ja preferuję cudze gwałty. IKa: Panowie, nie bierzcie różowych pigułek, tylko viagrę. Ave: Penis będzie świecić oczami. Punyan: Czemu na patelni, czemu trzeba go wyszorować, czemu świeci oczami... I czyi?... I dlaczego Ave? Ysen: Co świeci oczami? Gonik: Ari... Druga ręka! Alira: Ale ja leworęczna jestem! Gonik: ...to się przesiadamy. Xen: Przeleciałem trzy piętra. Alira: Mocy miłości, coli i tych bzdur, działaj! Eas: Ja jak widzę ogon Ysena to mam ochotę go chwycić. Gonik: Jak to sufit jest łatwy?! Moshi: O, mamę przejechałam.