FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
  Gry Planszowe
Wersja do druku
de99ial Płeć:Mężczyzna
Big Bad Wolf


Dołączył: 01 Lip 2008
Skąd: Lublin
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 15-01-2009, 15:00   Gry Planszowe

Tak z okazji mojej współpracy z RebelTimes'em zapytam Was - bawicie się w gry planszowe?

Wszyscy na pewno pamiętają takie hity jak Magia i Miecz, Wampir czy nawet tradycyjny Monopol. Niektórzy będą kojarzyć Gwiezdnego Kupca, Bitwę na Polach Pellenoru czy Wojnę o Pierścień. Niewielu wie, że wszystkie te gry były pirackimi wydaniami zachodnich tytułów i bardzo często były badziewnie wykonane.

Ale planszówka to miły sposób na spędzenie wolnego czasu w gronie ludzi. Daje fun, przyjemność, odprężenie i to niezależnie od wieku. A teraz w PL pełno jest oryginalnych wydań bardzo dobrych gier - na licencjach i rodzimej produkcji - wykonanych pięknie (nie wszystkie ale są prawdziwe perełki).

Lubicie? Bawicie się w to? Jeśli nie - dlaczego?

_________________
http://www.defectivebydesign.org/
Nienawidzę politycznej poprawności.
I feminizmu.
http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
http://de99ial.polter.pl/,blog.html?8301 - co myślę o DRMach
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Keii Płeć:Mężczyzna
Tsunderemo©


Dołączył: 16 Kwi 2003
Skąd: Tokio
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 15-01-2009, 15:04   

Magia i Miecz, o ile dobrze się orientuję, miała licencję, ale kiedy ta się skończyła, wydana została "gorsza wersja", czyli Magiczny Miecz.
Wiki napisał/a:
Ze względu na to, że Games Workshop w późniejszych latach stracił zainteresowanie dalszym wydawaniem gry, Sferze nie udało się odnowić licencji. Polska firma, najprawdopodobniej uznając się za współautora gry, postanowiła wydać więc grę Magiczny miecz, różniącą się szatą graficzną, nieznacznie zmienioną fabułą i celem gry (pokonanie bestii), jednak zasady i ogólny klimat, pozostały te same.

W Magiczny Miecz zagrywałem się za bajtla z kuzynami podczas wielu imprez rodzinnych, a w wakacje powtórzyliśmy to z grupą chyba 6 znajomych.

_________________
FFXIV: Vern Dae - Durandal
PSO2: ハセモ - Ship 01
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 15-01-2009, 15:12   

Grałem w: Komandosów, Batmana, Bitwę na Polach Pellenoru, Labirynt Śmierci, Gwiezdnego Kupca, W imieniu Ziemi, Ratuj swoje miasto, Odkrywców nowych światów, Wojnę o Pierścień, Wampira, wszystkie strategie z Dragona, MiMa ze wszystkimi wydanymi w kraju dodatkami. Większość mam do dziś. Z nowościami gorzej - Dunegoneer z trzema dodatkami i Carcassone z jednym.

Nie zgodzę się, co do tego, że gry z Encore miały badziewne wykonanie - takie były czasy. Bitwa na polach Pellenoru miała w pełni sztancowane i lakierowane żetony, Wojna o Piercień - takoż, do tego karty. Gorzej było z planszami, papier był kiepski i łatwo się darł. Niemniej, patrząc całościowo, tytułów z Encore gotów jestem bronić. Te dzisiejsze są może i elegancko wydawane, ale za dużo w nich karcianek. No i nie ma już gier typu "W imieniu ziemi", "Labirynt Śmierci" czy "Odkrywcy nowych światów", w które z powodzeniem można było grać samemu.
Powrót do góry
de99ial Płeć:Mężczyzna
Big Bad Wolf


Dołączył: 01 Lip 2008
Skąd: Lublin
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 15-01-2009, 15:59   

Grisznak napisał/a:


Nie zgodzę się, co do tego, że gry z Encore miały badziewne wykonanie - takie były czasy. Bitwa na polach Pellenoru miała w pełni sztancowane i lakierowane żetony, Wojna o Piercień - takoż, do tego karty. Gorzej było z planszami, papier był kiepski i łatwo się darł. Niemniej, patrząc całościowo, tytułów z Encore gotów jestem bronić. Te dzisiejsze są może i elegancko wydawane, ale za dużo w nich karcianek. No i nie ma już gier typu "W imieniu ziemi", "Labirynt Śmierci" czy "Odkrywcy nowych światów", w które z powodzeniem można było grać samemu.


Jak porównasz do oryginalnych wersji to wychodzi, że jednak badziew. Przykład - Wojna o Pierścień. W oryginale pełno figurek itp., gruba plansza i wysokiej jakości karty w kolorze. I teraz porównaj to do wersji PL...

Wtedy tak wydawano bo nikt nie wiedział, że można inaczej, ale niezależnie od tego, czy było to funkcjonalne (tzn. działało) czy nie - edytorsko i plastycznie to badziew.

_________________
http://www.defectivebydesign.org/
Nienawidzę politycznej poprawności.
I feminizmu.
http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
http://de99ial.polter.pl/,blog.html?8301 - co myślę o DRMach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 15-01-2009, 16:44   

Wiesz, po chińczykach, grzybobraniach i innych tego typu grach to było szok. Kupiłem "Bitwę..." gdzieś w okolicach 1988-89 i pamiętam, jak z wypiekami na twarzy usiłowałem (szczeniakiem będąc) zrozumieć zasady. Kupowałem wtedy "Świat Młodych", to było pierwsze pismo, które pisało o takich grach, a nawet publikowało własne (np "W Kopalni Morii" - zginęło mi gdzieś). Co nieco było też w "My", tam dali np. fragmenty "Dreszcza".

Jakieś pół roku temu zagrałem w toruńskim konie fantastów w oryginalny "Talisman" - niby fajna, sztywna plansza, ale grafiki, moim zdaniem, dużo gorsze, od tych, które były w wydanej u nas edycji ("Magicznego Miecza" nie liczę).

"Wojna o Pierścień" to w sumie średni przykład, bo sama gra była przebajerowana, zaś system, zwłaszcza w wersji niby rpgowej, kulał strasznie. Jednakże, dla mnie liczyła się zawsze grywalność, nie bajery. "Gwiezdnego Kupca" (mam tę zarazę do dziś) rozkminialiśmy z kumplami przez całe tygodnie, w końcu wymyślając jakieś własne interpretacje zasad, bo do grania oryginalnymi potrzebna jest matura z matmy, a my wtedy byliśmy chyba w 4 czy 5 klasie podstawówki. Za to w "Labirynt Śmierci" (też gdzieś zginał) grywaliśmy namiętnie.

Figurki itd - dla mnie to dodatek. Grałem jakiś czas temu w figurkowego WoWa. Ciężki, pokręcony i mało grywalny system. Taki "Wampir" ze Sfery był sto razy lepszy, bez figurek, znaczników itd.

Owszem, chętniej kupię fajną grę z żetonami niż średnią z figurkami, planszą 3D i bajerami które windują cenę do kosmicznych poziomów (WoW kosztuje bodajże ponad 200 zł, podczas gdy "Waterloo", najbardziej chyba dopracowana gra strategiczna wydana w Polsce - ok. 50 zł).
Powrót do góry
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 15-01-2009, 16:50   

Tak a propos to Magii i Miecza to niedawno wydano (albo wkrótce zostanie wydany) Talisman, który, zdaje się, jest tego remakiem.

Sam grywam od czasu do czasu w Grę o Tron, strategię w uniwersum Pieśni lodu i ognia - świetna sprawa, o ile potrafi się regularnie zbierać sześć osób chętnych do gry i w miarę zaznajomionych z zasadami. Wtedy w rozgrywce jest sporo myślenia, do tego świetnie wychodzi kwestia "dyplomacji" (w żaden sposób nieokreślona w zasadach, umowy między graczami pojawiają się same z siebie). Szkoda tylko, że jeśli nie ma stałych graczy i regularnych spotkań, to gry często kończą się tak: "O, to jest taka reguła? Zupełnie zapomniałem..." i tracą cały swój urok.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 15-01-2009, 16:58   

Cytat:
Tak a propos to Magii i Miecza to niedawno wydano (albo wkrótce zostanie wydany) Talisman, który, zdaje się, jest tego remakiem.

"Talisman" to oryginał. "MiM" był polską wersją licencyjną.
Powrót do góry
de99ial Płeć:Mężczyzna
Big Bad Wolf


Dołączył: 01 Lip 2008
Skąd: Lublin
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 15-01-2009, 20:27   

Grisznak - nie chcę być źle zrozumiany, bo sam grywałem w gierki Encore i pamiętam jaką mi dawały frajdę (od Kupca mieliśmy starszego kolegę, który zawsze wszystkiego pilnował od mechaniki - my sie tylko bawiliśmy - do dziś bardzo miło wspominam tę grę...), Labirynt to taki pseudo RPG (BTW powstał jako podróbka D&D więc co sie dziwić), ale z tymi grami jest jak ze starymi filmami. W pamięci mamy to jako coś wspaniałego, ekstra itd. a kiedy próbujemy obejrzec to teraz spotyka nas rozczarowanie - i tak też jest z planszówkami. Dlatego stare tytuły pozostawmy w pamięci bo po co niszczyć wspomnienia?

A ja mam chrapkę na współczesną - oryginalną - wersję Kupca...


BTW w Lutowym RT będzie recka mojego autorstwa. Na pierwszy ogień (i raczej rzadki bo ceki będę pisał sporadycznie) lecą Mutant Chronicles!!

;)

_________________
http://www.defectivebydesign.org/
Nienawidzę politycznej poprawności.
I feminizmu.
http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
http://de99ial.polter.pl/,blog.html?8301 - co myślę o DRMach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Azag Płeć:Mężczyzna
Shade Reaver


Dołączył: 06 Lis 2005
Skąd: Chruszczobród
Status: offline
PostWysłany: 16-01-2009, 12:54   

Już chyba gdzieś był podobny temat.

Miałem (i mam) gwiezdnego kupca - grałem trochę z siostrą, ale nie podobało się jej jak ją atakowałem, więc nigdy za dużo pograć nie można było :)

Za to w labirynt śmierci to nawet grałem z kolegami w ostatnich latach. Jak już pisałem przerobiłem instrukcje na nasz własny użytek, rozbudowałem ją o wiele nowych rzeczy. Leży do dziś gdzieś na dysku... :)
Generalnie to była naprawdę fajna sprawa, jak grałem sam to przerysowywałem sobie stworzony labirynt na kartkę i spisywałem wyniki końcowe - nawet jak przegrałem :) To było w tej grze fajne, że można było przegrać :)

A tak wogóle z innej beczki. Zrobiliśmy z kolegom grę planszową strategiczno - ekonomicznom, zrobiliśmy sobie planszę, żetony, instrukcję, karty itp. Testowaliśmy ją od 1,5 roku, mamy obecnie 12 wersję instrukcji. Czy ktoś wie gdzie można podjąć próbę jej ewentualnego wydania i czy to wogóle jest możliwe ?

_________________
"Doprawdy, najpewniejszą drogą do piekła jest droga stopniowa - łagodna, miękko usłana, bez nagłych zakrętów, bez kamieni milowych, bez drogowskazów"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
6320346
Teukros Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 09 Cze 2006
Status: offline
PostWysłany: 16-01-2009, 13:03   

Polemizowałbym z tą wyższością współczesnych gier. Inaczej niż np. w komiksie, w planszówkach jednak liczy się przede wszystkim pomysł, a nie wykonanie. Przykładem niech będą dwie współczesne, dobrze wykonane gry - "Książęta Florencji" i "Koloseum". Podobne, wykonane w zbliżony sposób, jednak pomyślunkiem "Koloseum" bije "Książąt" na głowę.

Patrząc natomiast na wydany niedawno "Talisman" i starą "Magię i Miecz" nie widzę przepaści jakościowej; w starszej edycji irytowały mnie raczej niedociągnięcia techniczne w druku.

Azag - spróbuj skontaktować się z Wydawnictwem Portal. Ostatnio wydają sporo gier planszowych, lubią eksperytmentować, może wezmą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
de99ial Płeć:Mężczyzna
Big Bad Wolf


Dołączył: 01 Lip 2008
Skąd: Lublin
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 16-01-2009, 15:31   

Możesz spróbować w każdym wydawnictwie ale po pierwsze musisz mieć egzemplarz przygotowany i najlepiej z kompletem grafik - wtedy jest największa szansa na publikację.

Co do wyższości - nigdzie nie pisałem, że współczesne gry są lepsze ;) Tak jak i kiedyś tak i teraz - są ładnie wykonane ale słabe, a są ładnie wykonane i świetne. Są też gorzej wykonane mimo wszystko świetne, itd. Wszystko zależy od samej gry ale nie można im odmówić jednego - te współczesne wyglądają lepiej niż te stare.

_________________
http://www.defectivebydesign.org/
Nienawidzę politycznej poprawności.
I feminizmu.
http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
http://de99ial.polter.pl/,blog.html?8301 - co myślę o DRMach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
darksamurai Płeć:Mężczyzna
Głupiec z wyboru

Dołączył: 13 Sty 2009
Skąd: Lubartów
Status: offline
PostWysłany: 18-01-2009, 13:29   

Oj, kiedyś się w planszówki grało... nawet tytułów nie pamiętam.
Najbardziej zapadł mi w pamięć Magiczny Miecz, którego bardzo lubiłem. Pamiętam, jak się zagrywałem z bratem i kolegami. Nie zapomnę, jak koledzy musieli iść do domów, a plansza z niedokończoną rozgrywką zajmował część pokoju. Albo tego, jak mój głupi brat podarł kartę Sobowtóra, bo przegrał z nim, będąc niedaleko mostu...
Kolega miał też Magię i Miecz na kompie. Był pomysł, żeby wydrukować, ale szybko upadł - musiał robić formata partycji, na której był Windows. Na tejże partycji była Magia i Miecz...
Chyba gdzieś do dziś mam Magiczny Miecz z dodatkami (brakuje chyba tylko Grodu). A może kumpel ma...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
1395309
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 20-01-2009, 12:14   

Ja z kolei ostatnio znalazłem u znajomego "Ryzyko". Grałem w komputerową wersję tej gry na ZX Spectrum jakieś 20 lat temu, była to chyba moja pierwsza komputerowa gra strategiczna. A planszówka? Z jednej strony świetna technicznie, prościutka i bardzo grywalna, z drugiej, niestety, niedopracowana, bo zbyt wiele (jak na grę strategiczną) zostawiająca elementowi losowemu. Sam lubię kostki, ale w np. grach strategicznych Dragona nie miały one aż takiego wpływu na wynik bitwy, tu zaś mają za duży.
Waham sie nad kupnem, bo gra, mimo wszystko bardzo grywalna, ale 130 zł to jednak ciut za dużo jak na grę planszową.
Powrót do góry
de99ial Płeć:Mężczyzna
Big Bad Wolf


Dołączył: 01 Lip 2008
Skąd: Lublin
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 20-01-2009, 16:49   

Grisznak jak chcesz kupić coś fajnego to polecam Ci Age of Empires.

Generalnie - zanim coś kupisz sprawdź recki w Rebel Times - na pewno pomogą.

_________________
http://www.defectivebydesign.org/
Nienawidzę politycznej poprawności.
I feminizmu.
http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
http://de99ial.polter.pl/,blog.html?8301 - co myślę o DRMach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 20-01-2009, 17:02   

Planszówki odkryłem na nowo stosunkowo niedawno, ze 2-3 lata temu na jednym z Planszówkonów. Na kilku Planszówkonach pograłem ile się da w co się da, z czego najbardziej zapadły mi w pamięć Puerto Rico, Ticket to Ride i Starcraft. Sam mam Bohnanzę (cóż, to wprawdzie karcianka, ale według mnie niekolekcjonerskie karcianki i planszówki stanowią jeden rodzaj rozrywki), Carcasonne i Cytadelę.

Problem w powiększaniu kolekcji i regularniejszym graniu stanowią niestety nie tylko ograniczone fundusze, ale też brak osób do pogrania (może spróbuję znaleźć tu kilka potencjalnych ofiar i w coś wciągnąć, ale z tego co widziałem, to w Szkocji Planszówki są jeszcze słabiej spopularyzowane, niż w Polsce... Dość powiedzieć, że nawet wśród członków lokalnego klubu SF&Fantasy panuje opinia, że planszówki kończą się na szachach i warcabach, a najbardziej udziwnioną karcianką jest Uno (no bo przecież wszystkie inne karcianki korzystają ze standardowej talii kart ;) ) ).

Tym niemniej jak ktoś pyta, to przeważnie nie odmawiam :D

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 3 Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group