FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
  Fallout 1 i 2
Wersja do druku
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 25-04-2006, 12:18   

Wyjątkowa gra komputerowa. Fallouty wciągały mnie niemiłosiernie (tak, znowu to tworzenie postaci dla samej radochy tworzenia..) do momentu, gdy zainstalowałem swojego pierwszego MMORPG i nie odkryłem Final Fantasy. Niemniej, F1 to jedyna gra zainstalowana na przedpotopowym PII w biurze. Nie da się ukryć, gra ma w sobie to "coś", miodność której świeżym tytułom przeważnie brakuje. i za to należy ją kochać. I czekać na trzecią część.
Przejdź na dół
Smoczek Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 17 Kwi 2006
Status: offline
PostWysłany: 25-04-2006, 15:32   

wa-totem napisał/a:
[...]bo zabicie czegoś na pustyni to zazwyczaj max 50xp[...]


Nie żebym się czepiał, ale zabicie czegoś na pustyni = 50exp jedynie w bardzo początkowej fazie rozgrywki ^_-.
Pod koniec za jedno spotkanie średnio dostaje się około 4-5k ^^.


wa-totem napisał/a:
[...]Torment zawsze był banalny gdy grałem 'osiłkiem' a do magii używałem scrolli.


Masz rację, w P:T najłatwiej się gra wojem... ale gra jest tak zrobiona, że bez problemów można każdą postacią ją przejść ^^ (bez najmniejszych problemów xP).


Cytat:
Gra toczy się zdecydowanie za długo[...]


Hmm... a IMO wręcz przeciwnie. Każde miasto jest całkiem inne, a te walki na pustyni o których mówisz... wcale nie ma ich tak dużo, no i swoboda. Nie wiele jest tytułów w których możesz sobię w ten sposób po świecie podróżować, fakt, faktem mogliby stworzyć większą mapę... ale i tak jest fajnie xD. Osobiście nei znam prawie żadnej gry w której zarówno klimat jak i fabuła była dużo lepsza.

Ale kwestia gustu.

Zegarmistrz napisał/a:
A co do oryginalnej mechaniki Fallouta. To jest - bardzo zresztą zwulgaryzowany - GURPS.


Pewnie, że to GURPS, ale odpowiednio zmodyfikowany, a ponadto wązne jest to czy mechanika pasuje, a nei czy jest oryginalna ^_-.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3256390
Kielon Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 24 Lis 2005
Skąd: Warszawa/Kielce
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 25-04-2006, 19:33   

Ok nareszcie jakiś temat w którym moge sie wypowiedzieć. Ja grałem we wszystkie części Fallout'a i moim zdaniem jest to (Fallout 2) najlepsza gra RPG na PC na równi z FF7. Wprawdzie są to dwa całkowicie różne tytuły, z odmiennym podejściem do tematu, ale zawsze wracam do nich z przyjemnością.
Udai napisał/a:
pod koniec dysponowałem Hardered Power Armor + Turbo Plasma Rifle + 12 Action Points (strzał kosztował mnie 2 AP) - w żadnej innej grze nawet prowadzonej w real time - np Diablo II nie miałem poczucia takiej nie ograniczonej mocy swojej postaci

2 AP??? Za jaki strzał? Burst czy zwykły? Bo ja o ile pamiętam to najmniejsza "cena" za serie to było 3 AP (na początku taki perk który nie pozawalał celować ale obniżał koszt strzału o 1 AP+prek Bonus Rate Of Fire). Bronią którą ja urzywałem był Bozar (zdobyty niemałym trudem w NCR)+Gauss Rifle:) Mając ze sobą jeszcze paru dobrze wyposarzonych przyjaciół byłem praktycznie niepokonany. Zna ktoś jakieś ciekawe "ukryte" questy lub miejsca? Może komuś udało sie uruchomić komputer w "kibelku" w Moodoc (po wysadzeniu WC i zejściu na dół obok drabiny jest komp). A może znacie sposób, w jaki można kogoś w grze zabić całkowicie "legalnie" (pod okiem strażników)? Ja znam :)

_________________
To co kochamy mówi nam jakimi jestesmy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
7345867
Smoczek Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 17 Kwi 2006
Status: offline
PostWysłany: 25-04-2006, 21:40   

Jak podejrzewam pojedyńczym strzałem. Turbo Plasma Rifle raczej seriami nie strzelała ^^.
A co do najlepszych cRPGów... kłóciłbym sie czy zasadnym jest przyrównywanie cRPGów do jRPGów w jednej kategorii, to dwa różne gatunki, ale trzeba przyznać że Fo nie wiele gier może dorównać lub je przewyższyć, a w tym również i FF VII (IMO najlepsza część ^_-).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3256390
Doreen Płeć:Kobieta
Little Lotte


Dołączyła: 02 Maj 2005
Status: offline
PostWysłany: 25-04-2006, 21:57   

wa-totem napisał/a:
zwłaszcza rycerze króla Artura z monty pythona... wprawdzie obejrzenie drugiej części tego spotkania, gdy znajdują granat, wymaga ręcznego patchowania błędu gry, ale i tak pomysł super...


Znaleźli ten granat?! XD
<błagalny ton mode on> Zaspoileruj tę scenkę, zaspoileruj... <błagalny ton mode off>

Fallouta 2 przechodziłam chyba 10 razy. No dobra, "przechodziłam" jest trochę na wyrost, bo zazwyczaj albo dziwnym trafem jak byłam już w okolicach San Francisco to padał komp a save'ów oczywiście nie zgrywałam wcześniej, tudzież doczłapywałam się do "bazy wroga" i za cholerę nie mogłam wykombinować, który komputerek powinnam wysadzić -_-' Tym niemniej był to zdecydowanie najlepszy rpg, w jakiego grałam - na równi z Tormentem. Obie gry miały jak dla mnie niesamowicie wciągający klimat, a w falloucie dochodziło jeszcze poczucie humoru (rozmowa z ghoulem Haroldem o jego drzewku na głowie rozbraja mnie za każdym razem). Jedynka jakoś mi mniej podeszła, pewnie dlatego, że zaczęłam od dwójki i potem jedynka wydała mi się taka jakaś krótka i mało rozbudowana.
Poza tym dołączam do grona osób, które nadal wierzą, że trzecia część kiedyś wyjdzie ^_^

_________________
"The tiny spark you give,
Also set my heart aflame...
That all the songs you hear me sing,
Are echoes of your name."

Ikonka stąd
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3149200
Dembol Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 11 Sty 2006
Skąd: Kraków
Status: offline
PostWysłany: 25-04-2006, 23:36   

Dwójka to chyba jedna z niewielu gier, które przeszedłem więcej niż raz. Seria świetna, ale nie przesadzałbym z zachwytami nad niektórymi aspektami. Wielu rzeczy jednak nie dało się zrobić w tej grze, chociaż napewno jak na tamte czasy była to rewelacja. Mechanika gry (perki i skille) bardzo dobra, tylko szkoda, że było ograniczenie cech do 10. Najfajniejsze było, że można bardzo różne postacie tworzyć. Najlepiej grało mi się bokserem, który rozwalał wszystkich powerfistem :)
Tactics było mocno średnie. Wkurzyło mnie gdy w jednej z misji żadna z moich postaci nie mogła otworzyć jakichś drzwi niezbednych do pozytywnego ukończenia i przestałem grać. Poza tym sterowanie było do kitu.
Doreen napisał/a:
Poza tym dołączam do grona osób, które nadal wierzą, że trzecia część kiedyś wyjdzie ^_^

Betsheda kupiła prawa dawno temu. Podobno ma być kolejna część na enginie Obliviona nad którą prace mająruszyć po wydaniu w/w, ale to dalej niepotwierdzone plotki.

Muszę kiedyś skończyć Arcanum. Już 2 razy podchodziłem, ale za każdym razem przestawałem grac gdzieś w połowie. Torment też leży odłogiem. :/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
666666
Kielon Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 24 Lis 2005
Skąd: Warszawa/Kielce
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 26-04-2006, 10:27   

Cytat:
Jak podejrzewam pojedyńczym strzałem. Turbo Plasma Rifle raczej seriami nie strzelała ^^.

Masz racje ale ja zawsze strzelałem z celowaniem wiec mi sie jakoś tak skojarzyło, że 2 AP to troche mało...
Ktoś zna odpowiedz na moje pytania i chciałby się nimi podzielić na forum??
Cytat:
Zna ktoś jakieś ciekawe "ukryte" questy lub miejsca? Może komuś udało sie uruchomić komputer w "kibelku" w Moodoc (po wysadzeniu WC i zejściu na dół obok drabiny jest komp). A może znacie sposób, w jaki można kogoś w grze zabić całkowicie "legalnie" (pod okiem strażników)? Ja znam :)

_________________
To co kochamy mówi nam jakimi jestesmy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
7345867
Udai Płeć:Mężczyzna
[N]atural [B]orn [E]goist


Dołączył: 26 Mar 2006
Skąd: Częstochowa
Status: offline
PostWysłany: 26-04-2006, 12:57   

Zegarmistrz powiedział:

Cytat:
Nie mniej jednak porównania do wykwintnego wina, mówienie o trudności (w sensie - trudności w odbiorze), docenieniu głębi itd. zawsze niepomiernie mnie denerwują. Głównie dlatego, że to jest gadanie o niczym! Prosiłbym o konkrety.


Śpiesze więc z konkretami i zaczynam wymieniać (w miare swoich możliwości naszkicuje dzięki temu fenomen gry).

- klimat i świat przedstawiony żadnych "lukrowanych fantasy" elfów, krasnoludów, smoków niziołków(nic do nich nie mam ale jak się korzysta z gotowych schematów, to w mojej ocenie idzie się na łatwizne -> Fallout jest inny to nie kolejne PC RPG w stylu D&D, dla mnie mega plus za oryginalość) - tutaj mamy bardzo sumienie stworzony świat z realiach postapokaliptycznych idealnie polany sosem pop kultury rodem z USA(tak mniej więcej estetystyka lat 60). Co do postaci i "ras"(właściwie form mutacji :D ) uczciwie przedstawione niektóre z nich ewolują na naszych oczach np. prymitywne mięso armatnie jakim są mutanty w pierwszej części w drugiej organizują się i tworzą praworządną społeczność.

- totalna wolność idziesz gdzie chcesz i szukasz zadań - z reguły grając nie myśli się o głównym zadaniu, tylko o zrobieniu czegokolwiek co uczyni nas mocniejszymi w starciu z brutalną rzeczywistością. To całkiem logiczne że trzeba przejść niezły kawełek pustyni by znaleść ludzi i związane z nimi zadania, nie jest to zresztą przecież trudne mamy bardzo logiczną mapę na których pojawiają się ważne lokacje, więc bez przesady z tym że trzeba przejść nie wiadomo ile pustyni i takie tam. Cała taka "błąkająca" struktura eksploatacji wynika z scenariusza, bo nasz bohater - nie zna przecież zewnętrznego świata w pierwszej częsi wiemy że ma tylko zacząć od trafienia do schronu 15, zero rozpoznania, w realiach fallouta nie ma żadnych sił wyższych w np. pomocnych bogów - jesteś zdani sami na siebie, żadnej pomocnej dłoni nie uświadczymy(oprócz naszych towarzyszy broni).

- ten kto skończył obie gry wie że niosą one poważne przesłanie dotyczące odpowiedzialności władzy (nie będe spojlerował).

- bardzo duża ilość itemów, skillów - nie ma ścieżek rozwoju to ty je sobie tworzysz - nie ma głupoty w stylu że nie możesz być dobrym złodziejem nosząc Power Armor(taki odpowiednik zbroi płytowej z D&D )

- zero kompromisów jeśli chodzi o ugrzecznianie realiów są bluzgi, przemoc, sadyzm (bonus "bloody mess" rządzi), narkotyki, mordestwa, prostytucja. Słowem ciężki autentyczny klimat, nie przerysowany dobrze wyważony.

- świetna muzyka i dzwięki, grafika dla mnie świetnie pasuje, nawet do dziś i nie wykręca twarzy z obrzydzenia, wiadomo dzisiaj nawet w PC RPG rządzi 3D - ale wg. mnie za dużo idzie w forme i efekty - ja jestem fanem starej szkoły izometrycznego przedstawienia akcji. Nie wiem czy ktoś mi uwierzy ale dla mnie oprawa graficzna jest ponadczasowa, jest dokładnie taka jaka jest potrzebna dla ukazania świata Fallout - wszystko tonie w odcieniach szarości, rdzawego brązu i barw pochododnych(dla kontrastu od czasu do czasu szpitalna "biała" sterylność co nie których kompleksów).

- dużo odwołań do dzieł literackich, filmowych i tak dalej. Wa-totem wymienił je świetnie ja dodaje od siebie jeszcze to że jeden lokal w Hub w F1 nazywał się Sokół Maltański, w drugiej występuje jeszcze pechowy pies, rozbity transporter z serii Star Trek, lokacja z wybuchającymi krowami, szczęśliwa 8 i jej dar przepowiadania przyszłości, wyrocznia zadajaca pytania z zakresu znajomości mechaniki gry, gadające robo-psy.

- dużo czarnego humoru.

- mega bonus w postaci Outra, które opowiada nam o historii konkretnych postaci, miast, frakcji z perspektywy tego jak wpłyneliśmy swoim postępowaniem na ich przyszłość. Żeby lepiej to zrozumieć przedstawie taki przykład w F1 jeśli np wymordowaliśmy wszystkich raidersów "Khanów" i ocalimy Thandy, to z outra dowiemy się ostatecznie, że załamaliśmy ich potęge w tamtym regionie i nigdy się nie podniosą. Z drugiej strony jeśli nie podejmiemy się tego zadania (w tej grze właściwie nie ma nic na siłę) to na koniec uszłyszymy że nadal się tam panoszą, a Shady Sands ma się przez to naprawdę słabo. Alternatyw może być dziesiątki, czy jest coś takiego w innych PC RPG nie sądze, historia każdego "miasta, regionu i ich mieszkańców" są w pełni autonomiczne, więc nie usłyszymy czegoś jak "no ogólnie byłeś spoko ;)".

Zegarmistrz powiedział:

Cytat:
Gra toczy się zdecydowanie za długo, zdecydowanie za wiele czasu poświęca się albo na identyczne walki na pustyni, albo na łażenie bez sensu wte i wewte (i walki na pustyni), pustego gadania etc. To może się podobać, ale nie nazwałbym tego "najlepszą rozrywką PC RPG". Raczej żmudną dłubaniną.


Może jesteś za mało skuteczny jako gracz ja nie miałem takich problemów - walki na pustyni to znowu nie taki problem jeśli jesteś silny kończysz szybciej niż oni zaczną (ja tak z reguły miałem, ale szybciej mi to wychodziło w F1), albo zawsze można uciec. Questów z reguły szuka się w miastach, więcej ludzi = więcej zadań. Dłubanina = brak skuteczności jako gracz. Znam dziesiątki osób, które w to grało i nawet jak nie dawali rady to nie mówili że to dłubanina.

Cytat:
A co do porównania z winem: cóż, doszedłem dość daleko... W Fallout 1 zabiła mnie radiacja w takiej napromieniowanej bazie z robotami, a w dwójce doszedłem do Miasta Ze Statkiem Kosmicznym. Jakoś gra nie nabierała dla mnie smaku - jeśli juz, to smaku octu. Dłubanina robiła się coraz większa...


Po pierwsze radjacja zabiła cię w "Glow" wystarczyło wziąść pare Rad-X a po opuszczeniu lokacji Rad-away, gdybyś tak zrobił jego eksploatacja była by banalnie prosta. Po tym fragmenicie gry zaczyna się już na dobre eksterminacja mutantów - dużo akcji, ale dość wymagającej - i dowiedziałbyś się o co chodzi w fabule.

Jeśli tym statkiem kosmicznym w F2 był prom kosmiczny to niewątpliwie było to San Francisco potem jest tylko wyprawa do Oil Rings (upiornie trudne walki - oczywiście dla standardowego gracza i sam pan prezydent USA jako "bonus").

Okey Zegarmistrz co teraz !? ;P

_________________
"It is a good viewpoint to see the world as a dream. When you have something like a nightmare, you will wake up and tell yourself that it was only a dream. It is said that the world we live in is not a bit different from this."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
6346233
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 26-04-2006, 15:20   

1) No cóż... Wiesz, problem polega na tym, ża ja lubie te lukrowane smoki, niziołki, krasnoludy i czarodziejów. Za to nieszczególnie lubie mutantów, promieniowanie i reszta tych ponuractw. Dla mnie to rzaden argument - to kwestia gustów. Jeden lubi lody na patyku, a drugi w gałkach.

Ponadto bajka pozostanie bajką - czy to opowiada o czarodziejach i elfach, czy też o mutantach i działach turboplazmowych...

Co do amerykańskiej popkultury lat 60 to ani jej za bardzo nie znam, ani mnie nie rajcuje, ani poznawać jej bardziej nie mam ochoty, bo wygląda na bardziej jeszcze kiczowatą niż współczesna.

2) Więc bohater się błąka i błąka i szuka questów... A na zegarku mija trzecia, czwarta, piąta godzina, a ja się nudzę.

3) Tak, typowa cecha RPG (nie mylić z cRPG). Duża ilość skilli i itemów (zwłaszcza skilli) prowadzi do tego, że gra niestety przestaje być grą, a zmienia się w arkusz kalkulacyjny (nawiasem mówiąc to wada wrodzona GURPSa). Niestety, jakbym chciał bawić się w liczenie, to wziąłbym sobie Ćwiczenia Matematyczne do klasy 1 licenu...

Wiem co to jest Power Armor. Można takie ukraść z bazy enclawy po 10 minutach gry.

Złodziej w DeDekach może nosić zbroję płytową.

4) Bluzgi, narkotyki, prostytucja = Seks & Przemoc. Wiadomo, nic tak nie podnosi sprzedarzy jak rzucanie bluzgami co kilka chwil.

5) Outro, wstawki literackie, czarny humor etc. to owszem, miłe, lecz nie kluczowe elementy gry.
Udai napisał/a:
Po tym fragmenicie gry zaczyna się już na dobre eksterminacja mutantów - dużo akcji, ale dość wymagającej - i dowiedziałbyś się o co chodzi w fabule.



Udai napisał/a:
Dłubanina = brak skuteczności


Dłubanina = liczenie punktów i statystyk, szukanie potworów, otwieranie i zamykanie wszystkich drzwi w mieście, rozmawianie ze wszystkimi postaciami w okolicy, liczenie i ciułanie, żeby znaleźć ten Troche Lepszy Pistolet Niż Wcześniejsze, okradanie każdej postaci w mieście i tak dalej i tak bez końca.

Udai napisał/a:
Po tym fragmenicie gry zaczyna się już na dobre eksterminacja mutantów - dużo akcji, ale dość wymagającej - i dowiedziałbyś się o co chodzi w fabule.


Wiem... Dlatego mi się nie chciało grać dalej. Stanie i strzelanie nie jest tym, co tygrysy lubią najbardziej. Zwłaszcza, że miałem już niesamowicie przepakowaną postać, taką, że nawet w Diablo jej nie da się takiej zrobić.

Rzeby było śmieszniej ja rozumiem, co w tej grze może jarać. To dobry Postapokaliptyk (jak ktoś lubi postapokaliptykę, ja nie lubię), z niesamowicie rozbudowanym światem, systemem questów, inwentarzem, dającą duże możliwości mechaniką etc. w którym, by coś osiągnąć trzeba dłubać (tzn. szukać questów, otwierać i zamykać wszystkie drzwi w mieście, po 1000 razy sprawdzać każdą opcję dialogową etc.) godzinami...

Jeśli ktoś to lubi, to będzie się przy tym bawił dobrze całymi dniami...

Niestety ja nie lubie, a wszystkie te cechy sprawiały, że od tej gry odpadłem. Z tych samych zresztą powodów nawet nie brałem się za Morrowind.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Smoczek Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 17 Kwi 2006
Status: offline
PostWysłany: 26-04-2006, 15:40   

Kielon - sam kiedyś próbowałem np. zaczekać na Enklawe (w Gecko po zabawie kompem xD), ale się nie doczekałem O_o.
A odnośnie zabijania ludzi w ten sposób:
a)ładunki wybuchowe
b)superstimpaki
Są pewnie inne sposoby, ale te dwa sprawdzone i dość proste ^^.

Udai napisał/a:
[...]prymitywne mięso armatnie jakim są mutanty w pierwszej części w drugiej organizują się i tworzą praworządną społeczność.


Tu bym się kłócił co do praworządności, nie mówiąc o tym, że mutanty w części pierwszej nie były w żadnym bądź razie mięsem armatnim, mistrz uważał ich za wyższe stadium rozwoju człowieka, kiedyś dyskutowałem na temat mistrza i jego pomysłu na świat (na innym forum) ^_-.

Udai napisał/a:
[...]jak się korzysta z gotowych schematów, to w mojej ocenie idzie się na łatwizne[...]


Tu również się nie do końca zgodzę. Zazwyczaj korzystanie z schematów rzeczywiście ukazuje niewielką oryginalnośc, ale jeżeli ktoś korzysta z sprawdzonych schematów dodając coś swojego to już zupełnie co innego (to odnośnie tych niziołków, etc. ^_-).
Krótko mówiąc nie zgadzam się z myślą jakoby krasnoludy, niziołki, etc. implikowały brak oryginalności, wystarczy spojrzeć na Arcanum (wiem, że nie dokońca o to ci chodziło, ale mimo wszystko chciałem ukazać sój punkt widzenia).

Udai napisał/a:
[...]nie ma głupoty w stylu że nie możesz być dobrym złodziejem nosząc Power Armor[...]


Owszem jest to głupotą, ale z drugiej strony taki złodziej w PA raczej miałby spore problemy z kradzieżą xP... brak realistyki mimo wszystko jest ^_-.

Odnośnie grafiki - nie zgadzam się. O ile przynaje racje co do wyższosci 2D nad 3D (w przypadku cRPGów), ew. 3D w stylu NWN, o tyle w żadnym bądź razie nie mogę się zgodzić co do ponadczasowości grafiki. Grafika może być wiele, wiele razy lepsza nadal w tym samym klimacie ^_-.

Udai napisał/a:
[...]upiornie trudne walki - oczywiście dla standardowego gracza i sam pan prezydent USA jako "bonus"


A po co walczyć xD?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3256390
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 26-04-2006, 15:42   

Kielon napisał/a:
A może znacie sposób, w jaki można kogoś w grze zabić całkowicie "legalnie" (pod okiem strażników)? Ja znam :)

Można kogoś napakować super-stimpackami, kipnie na serce. Można też podrzucić (w trybie kradzieży) tykający dynamit, to się rozpuknie.
Generalnie złodziejstwo jest bardzo pomocne - zwłaszcza na początku. Handlarzy niewolników można łatwo wyczyścić z broni, leków i amunicji - to w bitwie potem są banalnie łatwi do wybicia.

Co do ciekawych miejsc... Borek:
Warto eksplorować, zwłaszcza na początku, górne krawędzie mapy. Napotykane tam karawany to jedyne znane mi w F2 źródło 2 dobrych broni - UFO guna (tego z F1 xD) oraz XL70E3, wyśmienitej broni uniwersalnej o niezłej sile rażenia, a używającej powszechnie dostępnej amunicji 10mm.
Widziałeś podziemia sklepu w Reno? Tam jest np. pisanka (Easter Egg) xD i sporo wartościowych drobiazgów po kątach. Tak samo z schronem z którego na początku gry ratujesz trapera.
A w Broken Hills, w wejściu do kopalni można znaleźć mały ukryty pokój.
doreen: po poprawieniu jednej linii w pewnym pliku, i podłożeniu go w stosownym miejscu, zyskujesz większą (normalną) szansę na drugą część tego specjala. Stoją sobie i tłuką się z wielkim szczurem który ma tak z 10'000 HP. Jeśli im pomożesz, możesz sobie potem z nimi pogadać, i zabrać z trupa szczura granat, całkiem przydatny w walce z Horriganem na końcu. Jak nie pomożesz. to po szczurze wezmą się za ciebie... to samo, jeśli któregoś postrzelisz przypadkiem.

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu


Ostatnio zmieniony przez wa-totem dnia 26-04-2006, 16:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Smoczek Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 17 Kwi 2006
Status: offline
PostWysłany: 26-04-2006, 16:00   

Cytat:
Złodziej w DeDekach może nosić zbroję płytową.


Wydaje mi się, że jemu chodziło o BG ^_-.


Zegarmistrz napisał/a:
Duża ilość skilli i itemów [...] prowadzi do tego, że gra niestety przestaje być grą, a zmienia się w arkusz kalkulacyjny[...]


W RPG tak, ale nie w cRPGie. W przypadku cRPGie wszystko (prawie) liczy komputer.


Zegarmistrz napisał/a:
Wiadomo, nic tak nie podnosi sprzedarzy jak rzucanie bluzgami co kilka chwil.


A jak ty sobię wyobrażasz postapokaliptyczną rzeczywistość? Te elementy są jak na mój gust integralną częścią świata który przeszedł coś takiego jak w Fo xP. Oczyweiście że podnoszą, co nie zmienia faktu, że pasują do tego świata.

Zegarmistrz napisał/a:
Dłubanina = liczenie punktów i statystyk, szukanie potworów, otwieranie i zamykanie wszystkich drzwi w mieście, rozmawianie ze wszystkimi postaciami w okolicy, liczenie i ciułanie, żeby znaleźć ten Troche Lepszy Pistolet Niż Wcześniejsze, okradanie każdej postaci w mieście i tak dalej i tak bez końca.


Po prostu źle podchodzisz do tej gry xP. Ona ma służyć rozrywce, a nie wyliczaniu wszystkiego. Tak naprawdę nie trzeba robić tego wszystkiego o czym piszesz... jedyną naprawdę irytującą rzeczą jest to otwieranie drzwi, ale i to da się przeżyć, zwłaszcza biorąc pod uwagę że wszędzie musisz otwierać drzwi, a w Fo (w przeciwieństwie do BG), przy wchodzeniu do następnego pomieszczenia, nowa lokacja nie musi się wczytywać.
Aha i raz jeszcze powtarzam, żeby przejść grę nei trzeba "dłubać".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3256390
Kielon Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 24 Lis 2005
Skąd: Warszawa/Kielce
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 26-04-2006, 20:47   

Cytat:
Kielon - sam kiedyś próbowałem np. zaczekać na Enklawe (w Gecko po zabawie kompem xD), ale się nie doczekałem O_o.
A odnośnie zabijania ludzi w ten sposób:
a)ładunki wybuchowe
b)superstimpaki
Są pewnie inne sposoby, ale te dwa sprawdzone i dość proste ^^.

Cytat:
Można kogoś napakować super-stimpackami, kipnie na serce. Można też podrzucić (w trybie kradzieży) tykający dynamit, to się rozpuknie.

Widze, że wam też sie nudziło i próbowaliście suprestimpakami "leczyć" wrogów (w ten sposób nałatwiej zdobyć Bozzara w NCR, bo normalnie można go kupić w New Reno Arms dopiero po przystąpieniu do jakiejkolwiek rodziny mafijnej).

Smoczek napisał/a:
Udai napisał/a:
[...]upiornie trudne walki - oczywiście dla standardowego gracza i sam pan prezydent USA jako "bonus"

A po co walczyć xD?

Można wszystkich zagazować, tylko trzeba mieć nizłego skilla i przekonać technika:)

Wiele godzin spedziłem nad tą grą, raz zrobiłem taką wypasioną postać specjalnie do walki wręcz, tylko był jeden problem: miała 1 inteligencji. Opcje dialogowe wyglądały mniej więcej tak: Ugh Ugh (co znaczyło tak) i Ugrrh Ugrrh (co znaczyło nie). Typ umiał się wysłowić:)

_________________
To co kochamy mówi nam jakimi jestesmy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
7345867
Smoczek Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 17 Kwi 2006
Status: offline
PostWysłany: 26-04-2006, 21:24   

Kielon napisał/a:
w ten sposób nałatwiej zdobyć Bozzara w NCR, bo normalnie można go kupić w New Reno Arms dopiero po przystąpieniu do jakiejkolwiek rodziny mafijnej


Hmmm... można też ukraść (ja tak róbiłem) lub ew. wybić ich konwencjonalną metodą xD.
A co do kupna w New Reno... z tego co pamiętam trzeba było zrobić trochę więcej niż dołączyć do "jakiejś rodziny"... chyba trzeba było stać się członkiem rodziny Wrightów (ale mogę się mylić... grałem dosyć dawno).

A co dgry postacią o inteligencji równej 1... dialogi są wtedy przecudne, naprawdę można się pośmiać, ale na dłuższą metę jednak się to nie sprawdza ^_-.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3256390
Udai Płeć:Mężczyzna
[N]atural [B]orn [E]goist


Dołączył: 26 Mar 2006
Skąd: Częstochowa
Status: offline
PostWysłany: 27-04-2006, 09:22   

Zegarmistrz powiedział

Cytat:
No cóż... Wiesz, problem polega na tym, ża ja lubie te lukrowane smoki, niziołki, krasnoludy i czarodziejów. Za to nieszczególnie lubie mutantów, promieniowanie i reszta tych ponuractw. Dla mnie to rzaden argument - to kwestia gustów. Jeden lubi lody na patyku, a drugi w gałkach.


Oczywiście że to kwestia gustu, z tym się absolutnie zgadzam, ale nie wiem czy zauważyłeś że jeżeli wybieramt już jakąś istniejącą i gotową konwencję - to jesteśmy przez nią mocno ograniczeni. Wtedy scenariusz, dialogi i napotykane sytuację wpisują się już w pewnien gotowy i stosunkowo łatwy do przewidzenia schemat - było tak np. w Icewind Dale, BG, BG II, NWN - wiesz szaleni magowie, heroiczni bohaterowie, ponure krasnoludy - oczywiście skończyłem wszystkie powyższe gry i uważam je pod każdym względem za świetne (z wyłączeniem NWN które oderwało się o tych korzeni w kierunku radosnej rąbaniny w 3D z fabułą płaską jak dno talerza) ale podchodząc za każdym razem do tego typu gierczujemytak naprawdę że nic nas nie zaskoczy i nie uświadczymy niczego kontrowersyjnego i przesadnie nowego - zawsze będziemy tłuc jakieś orki, magów, smoki - zwiedzać lochy, wywijać mieczem, rzucać czary - oczywiście to nic złego, ale dlaczego jest tak w 80 % grach PC RPG. Fallout dzięki temu jest powiewem świeżości (fakt nie najnowszym), tu twórcy wrzucili na luz, dość często puszczają oko do gracza i tak naprawde z światem gry mogą robić co tylko zamarzą(stąd te nawiązania do popkultury), nie muszą się przy tym obawiać że naruszą jakąś nie pisaną zasadę i urażą fanów konwencji (miało by to napewno miejsce w realiach D&D) napewno byś nie chciał żeby w tym uniwersum pojawiły się drugi, sex, przekleństwa(wg. mnie byłby to ciekawy eksperyment ale pewnie by nie przeszedł ;) )

Cytat:
Ponadto bajka pozostanie bajką - czy to opowiada o czarodziejach i elfach, czy też o mutantach i działach turboplazmowych...


Z tą różnicą że F1 i 2 są ewidentnie zrobione pod dorosłego odbiorce,ja osobiście nie lubie kompromisów.

Cytat:
Więc bohater się błąka i błąka i szuka questów... A na zegarku mija trzecia, czwarta, piąta godzina, a ja się nudzę.


Z tego co pamiętam to w każdej grze PC RPG trzeba się trochę pobłąkać - Fallooty nie mają na to monopolu. Ale wiesz właściwie w każdym mieście można zacząć rozmowę z kim kolwiek, który powie ci co powinieneś zrobić albo gdzie poszukać roboty. Ja pierwszą część Fallouta potrafie przejść w 10 godzin bez pośpiechu nie ma tam przesadnej dłubaniny, szukania otwierania wszystkich drzwi i skrzynek - tak wogóle większość z nich jest poprostu pusta, dobra broń to żaden problem - nie demonizujmy aż tak poziomu trudności.

Cytat:
Bluzgi, narkotyki, prostytucja = Seks & Przemoc. Wiadomo, nic tak nie podnosi sprzedarzy jak rzucanie bluzgami co kilka chwil.


To integralna część Fallouta - i co najważniejsze świetnie buduje klimat. Przemoc to materia która występuje w popkulturze bardzo często ale nie wielu jest twórców którzy potrafią nią operować. Bo naprawdę niekiedy można poczuć się nią oczarowany tak np. jak w F i F2 lub w moim ulubionym filmie "Fight Club"(polecam), a czasami poprostu zniesmaczeni niesławny Manhunt. Wg. to kwestia dystansu do tematyki.


Cytat:
Wiem... Dlatego mi się nie chciało grać dalej. Stanie i strzelanie nie jest tym, co tygrysy lubią najbardziej. Zwłaszcza, że miałem już niesamowicie przepakowaną postać, taką, że nawet w Diablo jej nie da się takiej zrobić.


Cytat:
Dłubanina = liczenie punktów i statystyk, szukanie potworów, otwieranie i zamykanie wszystkich drzwi w mieście, rozmawianie ze wszystkimi postaciami w okolicy, liczenie i ciułanie, żeby znaleźć ten Troche Lepszy Pistolet Niż Wcześniejsze, okradanie każdej postaci w mieście i tak dalej i tak bez końca.


Cytat:
To dobry Postapokaliptyk (jak ktoś lubi postapokaliptykę, ja nie lubię), z niesamowicie rozbudowanym światem, systemem questów, inwentarzem, dającą duże możliwości mechaniką etc. w którym, by coś osiągnąć trzeba dłubać (tzn. szukać questów, otwierać i zamykać wszystkie drzwi w mieście, po 1000 razy sprawdzać każdą opcję dialogową etc.) godzinami...

Jeśli ktoś to lubi, to będzie się przy tym bawił dobrze całymi dniami...

Niestety ja nie lubie, a wszystkie te cechy sprawiały, że od tej gry odpadłem.


To teraz już nie wiem co w takim razie cenisz w grach RPG - z twoich wypowiedzi wynika że eksloatacja, walka, rozbudowany system i mechanika, dialogi nie są ważne, więc co w takim razie jest, albo w jakim stopniu powinny być zmiksowane te części składowe RPG - w jakich proporcjach. Zaczynam się gubić - jaka jest twoja ulubiona gra PC RPG ??

_________________
"It is a good viewpoint to see the world as a dream. When you have something like a nightmare, you will wake up and tell yourself that it was only a dream. It is said that the world we live in is not a bit different from this."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
6346233
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 4 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group