FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3 ... 15, 16, 17  Następny
  Elfen Lied - anime
Wersja do druku
IKa Płeć:Kobieta

Dołączyła: 02 Sty 2004
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 01-01-2006, 23:08   Elfen Lied - anime

Przeniesione z komentarzy na Anime Tanuki dla większej czytelności:

Od tego sie zaczęło...

>
Cytat:
Miras : 28.11.2005 13:10:30
Pomyłka!!!!!!!!!!!

Ja bardziej musze zgodzić się z opinią jaką Wa-totem zawarł w swojej recenzji Elfen Lied. Seria trzyma w napięciu, świetna, rozkręcająca się z każdym odcinkiem fabuła i ładna grafika a o muzyce to nie wspomnę. Dla mnie jedno z najlepszych anime pod słońcem.
Drugą recenzję,czyli pana Mecenasa do kosza!!!!

>>
Cytat:
Avellana : 28.11.2005 13:44:27
Re: Pomyłka!!!!!!!!!!!

Recenzje alternatywna istnieją właśnie po to, by umożliwić zamieszczenie opinii różnych, a w tym przypadku - skrajnie różnych. Nie zamierzamy ich dobierać wedle żadnego klucza "poprawności politycznej" czy też "poprawności redakcyjnej". Z opinii czytelników wynika, że zdania o tym anime są podzielone, więc dobrze, jeśli potencjalni widzowie zapoznają się z obiema recenzjami, a potem sami zdecydują, czy oglądają i z kim się zgadzają. Niezależnie od obecnej sytuacji politycznej w kraju, tutaj na razie mogą wypowiadać się osoby o każdych poglądach (byle na temat i kulturalnie). Prosiłabym o szanowanie cudzych opinii, a przede wszystkim cudzej pracy :)

>>
Cytat:
Ysengrinn : 28.11.2005 14:16:50
Czyżby?

Cytat:
Dla mnie jedno z najlepszych anime pod słońcem.

Kolega żyje chyba pod innym słońcem niż na przykład ja, bo pod moim stworzono mnóstwo serii lepszych od EL. Taki Dragon Ball na przykład, albo Digimon, były o niebo bardziej dramatyczne, prawdopodobne psychologicznie i wzruszające. Nie wspomnę nawet o tym, że bohaterowie byli sympatyczniejsi.

EL porównywany jest niejednokrotnie z Evangelionem. W rzeczywistości jest on o wiele, wiele gorszy od kabalistyczno-wielkorobotowo-pseudonaukowej otoczki NGE. O drugim dnie Evangeliona, czyli pokazaniu psychiki postaci i relacji między nimi, z litości nie wspomnę, bo w EL po prostu NIE MA żadnej postaci. W pełni zgadzam się z Mecenasem, że są to roboty, ja bym jednak powiedział, że nie z funkcją "I love you", a z jakąć bliżej nieokreśloną wadą oprogramowania.

>>>
Cytat:
Re: Czyżby? : Krzysiek : 28.11.2005 15:11:24
Cytat:
Kolega żyje chyba pod innym słońcem niż na przykład ja, bo pod moim stworzono mnóstwo serii lepszych od EL. Taki Dragon Ball na przykład, albo Digimon, były o niebo bardziej dramatyczne, prawdopodobne psychologicznie i wzruszające. Nie wspomnę nawet o tym, że bohaterowie byli sympatyczniejsi.

Wez mnie kolego nie oslabiaj, bo widze ze srednio zrozumiales to anime. Moze dlatego Elfen Lied jest przeznaczone dla widzow doroslych, przymysl to.
Pozdrawiam

>>>>
Cytat:
Re: Czyżby? : SireVan : 28.11.2005 15:29:26
Krzysiek napisał(a):
Cytat:
Wez mnie kolego nie oslabiaj, bo widze ze srednio zrozumiales to anime. Moze dlatego Elfen Lied jest przeznaczone dla widzow doroslych, przymysl to.

Oczywiście - jest przeznaczony dla dorosłych ze względu na motywy erotyczne i brutalność. Fabuła jednak jest dosyć płytka i można było poza romansem zrobić z tego anime o bardziej politycznym znaczeniu. Wtedy na pewno ta seria zyskała by jakąś wartość. Romansów powstaje mnóstwo - a o nieszczęśliwej jeszcze więcej. Jara cię Elfen Lied? Obejrzyj Air the Movie. Tam masz przynajmiej to wszystko w odpowiedniej konwencji :P

>>>>
Cytat:
Re: Czyżby? : Mai_chan : 28.11.2005 17:43:00
Pozwolę sobie zauważyć, że Ysengrinn jest dorosły...

Prawie w całości zgadzam się z Mecenasem. Jedna Nana w całej serii zasługuje na miano postaci, fabuła jest tak potwornie naciągana, że aż strach, hak na niewiarę nie tylko trzeszczy, ale już dawno pękł. Rozumiem klimatyczny, krwawy dramat o niekochanych dzieciach. Ale do diabła, nie rozumiem haremówki wymieszanej z masarnią! W całym anime roi się od błędów merytorycznych, animacyjnych czy po prostu zdrowo-rozsądkowych. Uroczym widokiem była dziura w plecach żołnierza (przerwany rdzeń kręgowy, wyrwane pół kręgosłupa i spora część płuc, a może i o serce zawadziło), który się ODWRACA i krzyczy coś do szefa... Ja przypuszczam, że to z założenia miało być poruszające. Nie było. Było za to przekomiczne. Poza tym zastanawia mnie, czy twórcy aby nie mają takiej samej wady wzroku jak ja (dość zakręconej). Mianowicie nie odróżniają odległości... To są naprawdę BARDZO długie dwa metry.

Nie była to jedyna komiczna wpadka twórców. Ale za długo by wymieniać wszystkie.

Dalej... Interesuje mnie, po jakiego grzyba w serii na siłę wprowadzano dzikie ilości golizny i krwi. Znaczy, krew potrafię nawet zrozumieć (choć w wielu miejscach naprawdę przedobrzono), ale golizny już ni w ząb. Mogę to uznać jedynie za bardzo kiepski fanserwis, który ni w ząb do mrocznej serii nie pasuje.

Jedyne z czym się nie do końca zgodzę to kwestia muzyki. Jasne, ścieżka dźwiękowa brana w całości to kilka kiepskich utworów i wariacje na temat Lilium. Ale mi się opening tak podoba, że nie mogę przyznać, że nie zasługuje na pochwałę ;)

A co do porównań z Evangelionem... Jak można tak krzywdzić Evangeliona!! Tam głównym atutem serii był realizm postaci, fakt, że byli "ludzcy", że naprawdę ŻYLI. Robociki z Elfen Lieda co najwyżej egzystują w sprzeczności z jakimikolwiek prawami logiki, psychologii czy zdrowego rozsądku.

Ogólnie - marnotrawstwo sezonu. Sam pomysł z dicloniusami był niegłupi - ale cała reszta sprawiła, że nie był on w stanie się obronić.

>>>
Cytat:
Re: Czyżby? : Miras : 28.11.2005 19:43:49
Ysengrinn napisał(a):
Cytat:
Kolega żyje chyba pod innym słońcem niż na przykład ja, bo pod moim stworzono mnóstwo serii lepszych od EL. Taki Dragon Ball na przykład, albo Digimon, były o niebo bardziej dramatyczne, prawdopodobne psychologicznie i wzruszające. Nie wspomnę nawet o tym, że bohaterowie byli sympatyczniejsi.

Kolego ty mnie normalnie rozwaliłeś tym tekstem. Gdzie w Digimonie dramatyzm, psychologizm??Wzmianka o wzruszeniu jest do wykasowania.Jak dla mnie EL pod względem wzruszalności powinienbyć królem i wzorem dla tego twojego Digimona!!!!A EL nie ma co porównywać z Evangelionem...litości kliknij: ukryte (dlaczego chcesz EL porównać z Evangelionem??)!!! Ty chyba na serio nie zrozumiałeś tego anime, a tym bardziej serii Neon Genesis Evangelion, BO TO DLA DOROSŁYCH zapewne jest.

>>>>
Cytat:
O Sancta Simplicitas... : Ysengrinn : 28.11.2005 20:05:46
Miras napisał(a):
Cytat:
Kolego ty mnie normalnie rozwaliłeś tym tekstem. Gdzie w Digimonie dramatyzm, psychologizm??Wzmianka o wzruszeniu jest do wykasowania.
Takie coś, co się ironia nazywa. Choć dalej twierdzę, że pod oboma względami EL nie dorasta Digimonowi do pięt. O lepszych seriach nawet nie wspomnę.
Cytat:
Jak dla mnie EL pod względem wzruszalności powinienbyć królem i wzorem dla tego twojego Digimona!!!
To fajnie, szkoda tylko, że nie jest. I gratuluję umiejętności dostrzegania aluzji - skoro nie dostrzegłeś mojej ironii, to niby skąd przypuszczenie, iż dostrzegłeś w EL coś co mi umknęło?
Cytat:
dlaczego chcesz EL porównać z Evangelionem??)

I to JEST dobre pytanie. Czemu do cholery ludzi porównuje obie serie? Czyżby zasugerował ich hełm Lucy z początku serialu?
Cytat:
Ty chyba na serio nie zrozumiałeś tego anime, a tym bardziej serii Neon Genesis Evangelion, BO TO DLA DOROSŁYCH zapewne jest.

Jako człowiek dorosły, z dwudziestoma latami na karku, stwierdzam, że EL zdecydowanie nie jest dla mnie. Widać dla bardziej dorosłych dorosłych.

>>>
Cytat:
Opinia : Lotus : 27.12.2005 19:01:22
Zacznę od tego że Elfen Lied było jednym z najlepszych anime jakie mogłem zobaczyć.Evangelion nie widziałem więc się nie wypowiem, lecz porównanie tego filmu do Air the Movie jest śmieszne. Oba te dzieła były bardzo dobre, ale jakby to ująć... inne.
Co do EL, odnoszę wrażenie że większość krytyki pochodzi od płci żeńskiej. No w sumie też bym nie był zachwycony gdyby Nyu była facetem, a ja miałbym ją przez znaczny kawałek serii oglądać nago ;)
Tak występuje tu brutalność, ale czy te wszystkie krwawe sceny nie są uzasadnione typem: "horror"? A czego się spodziewaliście? Cenzury? Kupcie sobie rosyjską gazetę.
Ach no i na końcu postacie, nie ma postaci tak? A te godziny przeznaczone na poznanie przeszłości bohaterów? Poszły na marne? Postacie są, i to niezwykle rozbudowane. Mój stosunek do owych postaci zmieniał się z godziny na godzinę, gdy to poznawałem wątki z nimi związane. Gdy zaś patrzę się na to z perspektywy czasu i widzę przemiany jakie w nich następują bez wachania mogę stwierdzić że jest to mocna strona tej serii.
Pozdrawiam Lotus

>>>>
Cytat:
Re: Opinia : Mecenas : 27.12.2005 19:18:53
Lotus napisał(a):
Cytat:
Co do EL, odnoszę wrażenie że większość krytyki pochodzi od płci żeńskiej.
Ja jestem facetem, Ysengrinn to facet też :P Obaj niestety zmieszaliśmy tę serię z błotem :)
Cytat:
Tak występuje tu brutalność, ale czy te wszystkie krwawe sceny nie są uzasadnione typem: "horror"? A czego się spodziewaliście? Cenzury?
No brutalność była, ok, nie czepiam się, ładnie przestawiona, rozcięte ciała w wewnątrz wyglądają jak salceson, jeszcze ujdzie, mi akurat rzeźnia zwisała w tej serii bo była dobrym aspektem komediowym :)
Cytat:
Ach no i na końcu postacie, nie ma postaci tak? A te godziny przeznaczone na poznanie przeszłości bohaterów? Poszły na marne? Postacie są, i to niezwykle rozbudowane.

Przepraszam, nie uwzględniłem tego w mojej kontr-recnezji, ale dopiero to zauważyłem. Te postaci są naprawdę dobrze rozwiniete, a dokładniej niedorozwinięte umysłowo. Jednak spójrz na to ze swojej stroony coo byś zrobił jjakby:
a) zobaczył nagą, nieznaną ci kobietę na plaży z rogami na głowie
b) zobaczył mężczyzny bez nogi, ręki, z wydłubanymi oczami i jedną ręką wygiętą po niemożliwym kątem
Sądzę, że w tych dwóch przypadkach nie zachował byś się na pewno jak bohaterowie Elfen Lied
Prośba do ludzi na przyszłość - nie piszcze EL bo to nazwa serii hentai, która już ma swoje lata i po prostu fani tego gatunku mogą pomylić te serie XD

>>>>>
Cytat:
Re: Opinia : Lotus : 28.12.2005 12:00:51
Kilka wpadek nie przesądza sprawy. Fakt scena gdzie dziewczynka pyta się gościa czy nic mu nie jest jest conajmniej nie na miejscu. Ale na tą drugą, przez ciebie wymienioną spójrz inaczej - Stoi przed tobą naga panna, w dodatku piękna i ani myśli się zawstydzić. A ty co? Ach na pewno oglądasz jej głowę :). Ok, zobaczyłeś w końcu te rogi, nie przypominają one w żaden sposób tych od szatana, no co możesz pomyśleć? Pewnie jakaś wada genetyczna, ale co z tego? Przecież jej tu nie zostawię, zamarzła by!
Przynajmniej ja tak to widzę.

>>>>>>
Cytat:
Re: Opinia : Ashmir : 30.12.2005 04:07:39
Buahahaha... Widac, ze Mai_chan nie ogladala wielu anime, skoro tak bardzo dziwi ja dziesieciometrowy dwumetrowy zasieg wektorow Lucy i to, ze Sato sie odwraca, majac gigantyczna dziure w brzuchu :D kobieto, nie takie rzeczy sie w anime widywalo i nie uwaza sie tego za czynnik degradujacy anime. Golizna? Golizna w tym anime jest calkowicie aseksualna. Daj sobie troche na wstrzymanie, swiat nie sklada sie z samych zboczencow...' Brutalnosc... Fakt, mocno przesadzona i to w wielu miejscach... Ale przeciez duzo bardziej od formy liczy sie tresc. Ja jestem uczulony na krew, wrecz mdleje na jej widok, nie mowiac o takich potwornosciach jakie dane mi bylo zobaczyc w tym anime, a mimo to przypadlo mi ono do gustu niezmiernie. Mecenas bodajze skarzyl sie, ze po odcieciu bohaterom konczyn/glowy, to co im zostalo wyglada jak salceson. A czego sie spodziewales? Ze beda wypchani wata? Utnij sobie reke to zauwazysz podobienstwo =.=' Twoja gorliwosc w czepianiu sie niemajacych wiekszego znaczenia szczegolow jest zadziwiajaca. Ponadto fakt, ze bawi cie widok urywania konczyn innym, nawet na filmie prowadzi do jednej z trzech konkluzji:

1. Jestes niezrownowazony psychicznie.
2. Bronisz sie przed przezywaniem leku lub obrzydzenia na widok drastycznych scen, bagatelizujac je i to akurat nie jest nic zlego. Naturalny mechanizm zaprzeczania.
3. Jestes kolejnym czlowiekiem, duszacym w sobie mnostwo bezpodstawnej agresji, ktorego bawi rzeznia.

Poza tym Twoj komentarz do reakcji Mayu:

"Dziewczynka widzi na plaży gościa z wydłubanymi oczami, odciętą ręką i nogą oraz drugą wygiętą w dziwny sposób i tylko się pyta “Co się panu stało?”"

Po pierwsze: Ona nie siebie zapytala, tylko tamtego goscia.
Po drugie: Jeden glupi blad autora sprawia, ze szufladkujesz wszystkie postaci EL jako roboty. Warto przeczytc mange. Tam cechy postaci sa jeszcze bardziej uwidocznione. W kazdym razie w obliczu takiej drobiazgowosci dziwi mnie, ze nikt jeszcze nie zauwazyl tego, ze jakas kobieta odebrala Mayu jej pieska, a potem o dziwo, w nastepnym odcinku, niespodziewanie pies znow pojawil sie przed domem bohaterow...

Co do soundtracku, to nie zabieraj sie w przyszlosci za ocenianie muzyki, bo najwyrazniej Twoj sluch nie wyksztalcil sie na tyle dobrze, by zauwazyc, ze OST EL ma az 15 piosenek, z czego zaledwie jedna jest inna interpretacja openingu. Do tego dochodzi jeszcze wersja Lilium na pozytywce. Ah, no i Be Your Girl.

W sumie EL nie jest jakies super glebokie, ale dla mnie jest piekne. Trafia do mnie przeslanie i jestem bardzo zadowolony, ze mialem okazje obejrzec to anime. Musze przyznac, ze wzruszylem sie nieraz.

Podsumowujac: Mecenas ssie ;] I wcale nie dlatego, ze nie podobalo mu sie Elfen Lied, tylko dlatego, ze nie potrafi dobrac wlasciwych i przekonujacych argumentow na poparcie swojej dezaprobaty. Przykro mi kochany, ale jak sie juz cos miesza z blotem, to sie to robi porzadnie, a nie na odwal sie!

>>>>>>>
Cytat:
Re: Opinia : Mecenas : 30.12.2005 15:58:36
Ashmir napisał(a):
Cytat:
Mecenas bodajze skarzyl sie, ze po odcieciu bohaterom konczyn/glowy, to co im zostalo wyglada jak salceson. A czego sie spodziewales? Ze beda wypchani wata? Utnij sobie reke to zauwazysz podobienstwo =.=' Twoja gorliwosc w czepianiu sie niemajacych wiekszego znaczenia szczegolow jest zadziwiajaca.

Czepiam się szczegułów bo autorzy pokazali mi w jedynm z odcinków, że potrafią zrobić coś świetnego (zobacz sobie 9 odcinek [chyba :P], gdzie jest pokazany pokój Lucy i te dłonie na ścianach] i po prostu resztę spaprali.
Cytat:
Ponadto fakt, ze bawi cie widok urywania konczyn innym, nawet na filmie prowadzi do jednej z trzech konkluzji:

1. Jestes niezrownowazony psychicznie.
2. Bronisz sie przed przezywaniem leku lub obrzydzenia na widok drastycznych scen, bagatelizujac je i to akurat nie jest nic zlego. Naturalny mechanizm zaprzeczania.
3. Jestes kolejnym czlowiekiem, duszacym w sobie mnostwo bezpodstawnej agresji, ktorego bawi rzeznia.
Nie wziąłeś pod uwagę 4 opcji, że po prostu niektórych nie biorą takie rzeczy i uważają to za całkowitą fikcję jak w moim wypadku i w wypadku wielu innych. To jest horror. Horror=fikcja.
Cytat:
Poza tym Twoj komentarz do reakcji Mayu:

"Dziewczynka widzi na plaży gościa z wydłubanymi oczami, odciętą ręką i nogą oraz drugą wygiętą w dziwny sposób i tylko się pyta “Co się panu stało?”"

Po pierwsze: Ona nie siebie zapytala, tylko tamtego goscia.
Jest to poprawna forma gramatyczna i "pyta się" nie oznacza, że pyta się DOKŁADNIE SIEBIE...
Cytat:
Po drugie: Jeden glupi blad autora sprawia, ze szufladkujesz wszystkie postaci EL jako roboty. Warto przeczytc mange. Tam cechy postaci sa jeszcze bardziej uwidocznione. W kazdym razie w obliczu takiej drobiazgowosci dziwi mnie, ze nikt jeszcze nie zauwazyl tego, ze jakas kobieta odebrala Mayu jej pieska, a potem o dziwo, w nastepnym odcinku, niespodziewanie pies znow pojawil sie przed domem bohaterow...
O tym akurat zapomniałem, ale postaci nadal są skretyniałe. Np. na postaci głownego bohatera i jego koleżanki z dzieciństwa - łatwowierni idioci.
Cytat:
Co do soundtracku, to nie zabieraj sie w przyszlosci za ocenianie muzyki, bo najwyrazniej Twoj sluch nie wyksztalcil sie na tyle dobrze, by zauwazyc, ze OST EL ma az 15 piosenek, z czego zaledwie jedna jest inna interpretacja openingu. Do tego dochodzi jeszcze wersja Lilium na pozytywce. Ah, no i Be Your Girl.
Wiesz co to jest hiperbolizacja? Widzę, że nie. Co drugi motym muzyczny w tej serii to tak naprawdę był ten opening. Mógł być nawet w tej samej formie, ale tak naprawdę cały czas nas katowano tylko jednym utworem. Nie dzięki, pozostaje przy tym, że jednak ten OST nadal był dość kiepski.
Cytat:
Podsumowujac: Mecenas ssie ;] I wcale nie dlatego, ze nie podobalo mu sie Elfen Lied, tylko dlatego, ze nie potrafi dobrac wlasciwych i przekonujacych argumentow na poparcie swojej dezaprobaty. Przykro mi kochany, ale jak sie juz cos miesza z blotem, to sie to robi porzadnie, a nie na odwal sie!

Wiesz, zacznij może od odrobiny kultury, a nie od obrażania innych bo to jest obraza. Moim zdaniem akurat ty się bardziej czepiasz szczegułów niż ja :] Może dlatego, że po prostu dla Ciebie Elfen Lied był dobrym anime, a dla mnie jednak bardzo kiepskim jednym z wielu. Jako fan romansideł muszę jednak przyznać, że seria została bardzo kiepsko zrobiona.

>>>>>>>>
Cytat:
Re: Opinia : Ashmir : 31.12.2005 00:35:17
Posadzic mnie o czepianie sie szczegolow w moim poprzednim komentarzu mozna by przyjmujac zalozenie, ze rzeczy, ktorym poswiecasz polowe swojej recenzji, jak nie wiecej, sa szczegolami. Ja tylko skomentowalem poszczegolne jej czesci i nie uwazam je za szczegoly. A co do OSTa nadal bede obstawial przy swoim, poniewaz w czesci Twojej recenzji dotyczacej OSTa subiektywizm nieznosnie wykracza poza granice dobrej recenzji. Wlacz sobie EL i zobaczysz, ze Lilium wcale nie wystepuje tak czesto jak Ci sie wydaje, a ponadto wiele przyjemnych utworow wypelnia cala serie. Po prostu skupiles sie na Lilium, bo wystepowalo czesciej niz inne, ale BEZ PRZESADY. Ten utwor jest utworem przewodnim serii i nie ma nic w tym zlego, ze od czasu do czasu sie pojawi. Naprawde nie ma to zadnego negatywnego wplywu na anime, czy tez na OSTa. Ja sluchajac utworow z niego bez problemu potrafie skojarzyc wiekszosc z nich z jakas (lub nawet z kilkoma) scena z EL. np. Uso Sora grane podczas spotkania Mariko z jej "matka" w 11 epie czy Shinkai przy scenie, w ktorej Nyuu prosi Koute o przytulenie w 6 lub tez Hakuri puszczane czesto, gdy Lucy byla wnerwiona. O! I moje ukochane Neji przy retrospekcji w 8 epie jak Lucy sobie przypominala szkole i pieska :( Mozna by jeszcze wiecej wymienic, ale podejrzewam, ze niewielu ludziom bedzie sie chcialo to czytac. Dziwne, ze tych piosenek bylo tak sporo w EL a Ty nie kojarzysz zadnej poza Lilium! Postaci jakies super inteligentne nie sa, ale nazwanie ich skretynialymi to lekka przesada... Kouta faktycznie czasem troche kretynsko sie zachowywal, ale komu to tak naprawde przeszkadza? A co do pytac sie... Kolejne naduzycie sie, nikomu niepotrzebne >.>"

..............
Cytat:
Ashmir : 31.12.2005 00:39:00 (195.225.248.7)
Re: Nyuu

Dokladnie, odnosze takie samo wrazenie, ze wiekszosc argumentow przemawiajacych na niekorzysc EL wymienionych na tej stronie jest podanych ot tak, bo sie komus nie spodobalo, a nie chcialo mu sie wymyslac sensownych argumentow, to podal na odwal sie >.>'


>
Cytat:
Ysengrinn : 1.01.2006 21:49:11 (83.18.170.26)
Re: Nyee
Cytat:
czy macie jakies inne argumenty prócz tych podanych? bo moim zdaniem sa podane ot tak zeby se nie zgodzic...

pozdrawiam
Podaliśmy miliard kontrargumentów, Ty widzisz tylko "krew i fanserwis" i tylko na nie odpowiadasz. Widać więc, że nawet nie czytałaś co pisaliśmy. Powiedz więc po cholerę mamy pisać więcej?


Ostatnio zmieniony przez IKa dnia 02-06-2008, 21:16, w całości zmieniany 1 raz
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 02-01-2006, 13:44   

Ufufufufufu...
Gdybym wiedział że moja DRUGA (pierwsza była o Gunparade Orchestra) recka trzeciego oglądanego - po baaardzo długiej przerwie - anime, aż tak namiesza... <wzdryga się>
W święta próbowałem obejrzeć EL jeszcze raz. Mimo szczerych chęci nie zdołałem dotrwać do końca 4-tego odcinka... ==" śmiałem się bez przerwy xD

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Bianca
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 02-01-2006, 13:48   

coz........... to tyle na temat jedynej slusznej recki :D
Powrót do góry
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 02-01-2006, 16:22   

Mam pytanie - o co chodzi w tym temacie?

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Bianca
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 02-01-2006, 16:25   

to sa komentarze z elfen lied wyniesione, co prawda nie wiem czemu tu a nie do manga i anime ;))
Powrót do góry
Taur Płeć:Kobieta
... To nie ta bajka...?


Dołączyła: 30 Cze 2005
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 02-01-2006, 22:40   

Komentarze to niezła rzecz czasami trafią się pożyteczne informacje tylko że większość to sterta nawozu ups. przepraszam nadwyraz treściwych komentarzy na temat recenzenta, tudzież jego inteligencji , dojrzałości, wiedzy, o domowych zwierzątkach nie wspominając.
Powyżej wymienione zatrzymują się na krawędzi dobrego tonu. To czasami zabawne obserwować słowną bijatykę kilku osób jednak w tym brak treści!?

A co do umiejscowienia tematu jest jak najbardziej adekwatne treścią do zawartości tej części forum.

Zastanawia mnie jedynie jak można przytępić krasomówcze zapędy części komentujących, lub raczej nakierować je na treść anime nie na osobę recenzenta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kejmur Płeć:Mężczyzna
Ktoś


Dołączył: 01 Sty 2006
Skąd: Koszalin
Status: offline
PostWysłany: 30-03-2006, 23:37   

Słuchajcie, może to zabrzmi dziwnie, ale może podchodzicie do tego anime zbyt... dosłownie. Ja tu widzę wiele przesłań i metafor, których naprawdę nie powinno się ignorować.

1. Fakt, krwi było o wiele za dużo i tu się zgadzam. Ale otoczka, że to horror sporo tu tłumaczy. Po prostu produkcja nie jest dla ludzi o słabych nerwach.
2. Fanserwis tutaj według mnie był aseksualny, jak ktoś wcześniej zauważył. (Nyuuu była na poziomie intelektualnym gdzieś tak małego dziecka, którego interesuje świat. Napewno ktoś taki patrzył z zaciekawieniem na swoje ciało, którego wcześniej nie znało. Przynajmniej ta strona jaźni co tylko mogła mówić "Nyuu".)
3. Nie jestem znawcą muzyki, ale OST pasował do tej serii. Melancholijny, nastrojowy. Jak dla mnie dobry.

Cytat:
Prawie w całości zgadzam się z Mecenasem. Jedna Nana w całej serii zasługuje na miano postaci, fabuła jest tak potwornie naciągana, że aż strach, hak na niewiarę nie tylko trzeszczy, ale już dawno pękł. Rozumiem klimatyczny, krwawy dramat o niekochanych dzieciach. Ale do diabła, nie rozumiem haremówki wymieszanej z masarnią!


Może fabuła miała wiele niedociągnięć, ale nie była aż tak płytka. Były ukazane fragmenty ich przeżyć z dzieciństwa. Poza tym dzieci są o wiele wrażliwsze na drastyczne sceny. Ciężko, by skatowanie pieska przez rówieśników Lucy (którego naprawdę zaakceptowała, wręcz pokochała) lub masakra ojca i siostry Kouty, nie mogły wpłynąć na ich zachowanie. Jedno dała się ponieść swojej mrocznej naturze, drugie dostało amnezji. To się zdarza (iluż to morderców i pokrzywdzonych przez los ludzi chodzi po świecie).

Z tą haremówką to jednak przesada i to gruba. Czy one wszystkie do niego lgnęły lub po kryjomu podkochiwały ? Yuka znała go już wcześniej i się w nim podkochiwała, Nyuu (Lucy) też go pokochała, ale w przypadku Nyuu było to głęboko skryte (ujawniła się, gdy znów stała się Lucy), a Nana i Mayu były dla niego raczej czymś na wzór sióstr/ córek. No, ale może się mylę.

Cytat:
a) zobaczył nagą, nieznaną ci kobietę na plaży z rogami na głowie
b) zobaczył mężczyzny bez nogi, ręki, z wydłubanymi oczami i jedną ręką wygiętą po niemożliwym kątem


Fakt, błędy są to mocne i zupełnie ich zignorować nie można. Ale też potępić anime z tego powodu nie można. Reakcja to raczej ucieczka lub szok, ale zaciekawienie (do pierwszej) lub trzeźwa reakcja i pomoc (do drugiej) też się mogą zdarzyć. Tylko to nieszczęsne "Nic panu nie jest"...

Cytat:
W kazdym razie w obliczu takiej drobiazgowosci dziwi mnie, ze nikt jeszcze nie zauwazyl tego, ze jakas kobieta odebrala Mayu jej pieska, a potem o dziwo, w nastepnym odcinku, niespodziewanie pies znow pojawil sie przed domem bohaterow...


A ja w tym dostrzegłem przenośnię. Pamiętacie tą scenę, gdy Mayu odebrano pieska, który już do kogoś należał ? Ona się spytała, czy może go od czasu do czasu odwiedzać. Ona oczywiście dostała odpowiedź negatywną, bo była brudna i wyglądała na żebraczkę (no była nią). Idealnie pokazano, jak ludzie potrafią być nieczuli na uczucia innych. I ważniejsza rzecz to ta, że los jednak nie był taki okrutny, bo wrócił (pies) do osoby, która się nim naprawdę opiekowała. Chociaż wyjaśnienie, chociaż krótkie, powinno być jak to zrobił.

Cytat:
Np. na postaci głownego bohatera i jego koleżanki z dzieciństwa - łatwowierni idioci.


Przepraszam, ale się nie zgodzę. Ile oni mogli mieć lat ? Sądze, że nie więcej niż 10. Dziecko jest naprawdę łatwowierne i ktoś, kto jest dla nich miły, często zyskuje ich zaufanie. Skąd Lucy mogła wiedzieć, że ona jednak powie im gdzie jest jej piesek, chociaż zaklinała się, że nikomu nie powie ? I ten jej złowieszczy uśmieszek, jej "koleżanki". A że on jej zaufał ? No był dzieckiem i naprawdę mogły zrobić na nim wrażenie jej rogi. Czy nigdy nikt nie odczuł tej radości, podniecenia, gdy dostał jakąś ulubioną zabawkę lub ujrzał coś niezwykłego ? No cóż, mogę się mylić.

Ogółem nie jest to anime wybitne (pod względem fabuły przede wszystkim), ale ma naprawdę kilka ciekawych momentów i przesłań. Dostrzegłem tu problem rasizmu (motyw z pieskiem, by tylko jej dokuczyć jej za rogi), przebaczenia bliźniemu za winy (Papież potrafił przebaczyć Ali Akcy. Ja osobiście nie potrafiłbym przebaczyć. Czy jednak nie można ukochanej osobie ? Komuś kto chciał się zrehabilotować ? Problem kłopotliwy moralnie), możliwość odkupienia i dostrzeżenia dobra (chociaż minimalnego) win za swoje występki w nawet "największym złu" jak wielu uważało, humanitaryzm (czy można w imię nauki [testy na Lucy za pomocą kul] czy jakiejś idei słusznej (nawet w czymś wyłącznie mniemaniu) kogoś tak traktować, chociaż jest tak niebezpieczny lub tyle złego zrobił). Tutaj aż się nasuwa motyw kary śmierci czy jest słuszna czy nie. Czy ktoś zna/pamięta sprawę, w której Arnold Schwarzenegger (gubernator Kalifornii) nie cofnął kary śmierci dla pewnego mordercy-murzyna (przepraszam za to określenie, ale zapomniałem imienia i nazwiska), który po dostaniu się do więzienia zaczął pisać książki za pomocą dziennikarzy o złej funkcji zabijania czy narkotykach, a wielu ekspertów uważało go za praktycznie zresocjalizowanego. Tylko nie przeprosił za ofiary. Może miał swój powód ? Wielu obrońców praw człowieka to oburzyło. Mógłbym znaleźć jeszcze parę analogii i metafor, ale nie chciałbym już przedłużać i tak długiego postu.

Ogólnie powtórzę to co mówiłem - w mojej opinii podchodzenie do tego anime zbyt dosłownie zniża jego ocenę, czasem całkiem sporo. Mi osobiście się podobało i nie zmienię zdania. Ostatnia scena była dobrym podsumowaniem. I czy w tym była kupa śmiechu ? Ta ilość krwi mnie też dobijała, ale nie rozśmieszała. Idealna groteska w mojej opinii.

P.S. Na przyszłość, nie obrażajcie się nawzajem. To naprawdę do niczego nie prowadzi, a tylko sprawia złość i przykrość. No i recenzja zawsze będzie subiektywna. Mądra rada - o gustach się nie dyskutuje. Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
2274857
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 31-03-2006, 00:23   

Nie dyskutuję o gustach. Stwierdzam tylko po raz nie wiem który, że ta seria nie ma nawet jednego motywu oryginalnego. Twórcy wwalili bez zastanowienia mnóstwo tanich, ogranych motywów mających wywołać wzruszenie widza.

Okrucieństwo ludzi? Problem rasizmu? Humanitaryzm? Po pierwsze nic mi nie wiadomo o sztucznych formach życia przypominających ludzi. Po drugie tym bardziej nic mi nie wiadomo, by były one nieludzko traktowane w trakcie badań, a o tym właśnie jest to anime. Czyli skłania do zadumy nad całkowicie fikcyjnym problemem. Po trzecie wreszcie - nietolerancja względem sztucznych form życia to motyw baaardzo oklepany. Nie wspomnę o kiczowatym pytaniu "czy oni są ludźmi takimi jak my?". Takie dylematy były strawne w Chobits, gdzie przynajmniej Chi wyglądała i odzywała się ładnie. Nyuu jest jej upośledzoną podróbą.

Co do haremówki to ona właśnie na tym polega - otaczamy głównego bohatera-wyblakłą łajzę zgrają dziewczyn, z których część jest zakochana, część ma "syndrom małej siostrzyczki" i jest kawaii. Że uczucie Lucy było skryte? Tym bardziej, klasyczne do bólu "kocham cię, ale wiem, że ty kochasz ją, więc skryję się w cieniu i pozwolę wam być szczęśliwymi".

Cytat:
2. Fanserwis tutaj według mnie był aseksualny, jak ktoś wcześniej zauważył. (Nyuuu była na poziomie intelektualnym gdzieś tak małego dziecka, którego interesuje świat. Napewno ktoś taki patrzył z zaciekawieniem na swoje ciało, którego wcześniej nie znało. Przynajmniej ta strona jaźni co tylko mogła mówić "Nyuu".)


Wierz mi, w Japonii dojrzała fizycznie dziewczyna o umysłowości małego dziecka nie jest aseksualna. Wręcz przeciwnie. Weźmy taką Chi, stworzenie w zasadzie identyczne, choć nie urywające ludziom niczego. Cytując Avellanę była ona seksowna jak różowa poduszka, dla Europejczyka. Dla Hidekiego jednak (czyli Japończyka) była jak najbardziej podniecająca. A fakt, że nic nie wiedziała o życiu, nie umiała mówić i była od niego całkowicie uzależniona jeszcze to wzmagał (swoją drogą, to jeśli ktoś faktycznie wymyśli persocony, to oni wymrą w ciągu jednego pokolenia, ale to już offtop).

Wybacz, jeśli Cię uraziłem, ale nie lubię w kółko powtarzać tego samego.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
..:::GHOST:::.. Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 09 Kwi 2006
Skąd: Ciemna strona pomidora :P
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 02-05-2006, 00:36   

Nie mam wrażliwości do tego typu bajeczek...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
6241815
tomekomxx
Gość
PostWysłany: 02-06-2006, 20:35   

Poprzednio przez przypadek mi się napisało - proszę o skasowanie.

A co do Elfen Lied to niedawno obejrzałem to anime i stwierdzam ,że jest prawie doskonałe.
Teraz mi smutno ,że Dicloniusy naprawdę nie istnieją :)

To anime na Tanuki jest oceniane bardzo wysoko i słusznie.
Chociaż ogólna ocena redakcji nie jest zbyt wysoka.
Ale każdy ma prawo do swojego zdania.
A oceny w skali 10-2 tylko potwierdzają kontrowersyjność tego anime.
Ale najważniejsza jest oczywiście opinia widzów ,a nie redakcji ,a ona była bardzo wysoka.

A co do samego anime.
Jest to anime dosyć mocno wzruszające i ciężko je oglądać obojętnie.
Brutalność w anime jest naprawdę mocno exponowana.
Kreska jest bardzo dokładna ,szczegółowa i oczywiście śliczna.
Muzyka to wprost arcydzieło a fabuła jest naprawdę ciekawa i wciągająca.
Może jakieś tam małe wady się znajdą ale ogólnie anime jest super.
Powrót do góry
Avellana Płeć:Kobieta
Lady of Autumn


Dołączyła: 22 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 02-06-2006, 20:42   

Użytkownik Tomekomxx alias Anfan alias Tomi otrzymuje bana na IP. Zdaje się dość jasno zostało określone, że na TO forum ma nie wracać.

_________________
Hey, maybe I'll dye my hair, maybe I move somewhere...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
tomekomxx
Gość
PostWysłany: 02-06-2006, 21:02   

No ,ale od czasu do czasu również chciałbym się wypowiedzieć w interesującym mnie temacie.
A takie super anime jak Elfen Lied to wymaga komentarza z mojej strony.
Może ktoś mi odbanuje konto ?
Powrót do góry
Avellana Płeć:Kobieta
Lady of Autumn


Dołączyła: 22 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 02-06-2006, 21:06   

Prośba do moderacji: posty są charakterystyczne, proszę je kasować do skutku.

_________________
Hey, maybe I'll dye my hair, maybe I move somewhere...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 03-06-2006, 09:08   

Cytat:
No ,ale od czasu do czasu również chciałbym się wypowiedzieć w interesującym mnie temacie.


Ale my nie chcemy, żebyś się u nas wypowiadał.

Rozkaz możesz uważać za wykonany Szefowo!

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Ashmir Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 20 Sie 2006
Status: offline
PostWysłany: 20-08-2006, 05:45   

Ysengrinn napisał/a:
Nie dyskutuję o gustach. Stwierdzam tylko po raz nie wiem który, że ta seria nie ma nawet jednego motywu oryginalnego. Twórcy wwalili bez zastanowienia mnóstwo tanich, ogranych motywów mających wywołać wzruszenie widza.

Sposrod kilku tysiecy anime trudno w jakimkolwiek natrafic na motyw, ktory pierwszy raz w historii jest wykorzystywany

Ysengrinn napisał/a:
Okrucieństwo ludzi? Problem rasizmu? Humanitaryzm? Po pierwsze nic mi nie wiadomo o sztucznych formach życia przypominających ludzi. Po drugie tym bardziej nic mi nie wiadomo, by były one nieludzko traktowane w trakcie badań, a o tym właśnie jest to anime. Czyli skłania do zadumy nad całkowicie fikcyjnym problemem.

Albo ten argument byl pisany na "odwal sie", albo nie wiesz co to jest przenosnia. Ludzie mieli symbolizowac... ludzi... a dicloniusy - dyskryminowanych... Fikcyjne sa postacie i wydarzenia, ale problem jest jak najbardziej realny. Nie patrz na to kim jest ofiara tylko spojrz na sam problem. Niewazne czy ktos sie zneca nad murzynami, Zydami, czy dicloniusami. Wazny jest sam fakt znecania sie i dyskryminacji tylko z powodu odmiennosci.

Ysengrinn napisał/a:
Takie dylematy były strawne w Chobits, gdzie przynajmniej Chi wyglądała i odzywała się ładnie. Nyuu jest jej upośledzoną podróbą.

omg. Czy kazdy problem trzeba przedstawiac w postaci grzecznej, milutkiej bajeczki dla malych dzieci...?

Ysengrinn napisał/a:
Co do haremówki to ona właśnie na tym polega - otaczamy głównego bohatera-wyblakłą łajzę zgrają dziewczyn, z których część jest zakochana, część ma "syndrom małej siostrzyczki" i jest kawaii. Że uczucie Lucy było skryte? Tym bardziej, klasyczne do bólu "kocham cię, ale wiem, że ty kochasz ją, więc skryję się w cieniu i pozwolę wam być szczęśliwymi".

No ok... Brak oryginalnosci rozumiem, ale to mnie powalilo __-__ Haremowka z dwoma zakochanymi dziewczynami?! KGNE to tez byla haremowka...?

Ysengrinn napisał/a:
Wierz mi, w Japonii dojrzała fizycznie dziewczyna o umysłowości małego dziecka nie jest aseksualna. Wręcz przeciwnie. Weźmy taką Chi, stworzenie w zasadzie identyczne, choć nie urywające ludziom niczego. Cytując Avellanę była ona seksowna jak różowa poduszka, dla Europejczyka. Dla Hidekiego jednak (czyli Japończyka) była jak najbardziej podniecająca. A fakt, że nic nie wiedziała o życiu, nie umiała mówić i była od niego całkowicie uzależniona jeszcze to wzmagał (swoją drogą, to jeśli ktoś faktycznie wymyśli persocony, to oni wymrą w ciągu jednego pokolenia, ale to już offtop).

Mam takie dziwne wrazenie, ze wiekszosc odwiedzajacych tanuki to Polacy i odwaze sie nawet stwierdzic, ze znaczna ich czesc nigdy nie byla w Japonii i posiada mentalnosc w 100% polska. Po co wiec patrzec na to z punktu widzenia Japonczyka skoro nikt z Polski tak tego nie odbierze? Zasmiecanie recenzji. Zreszta sposob przedstawiania nagosci w EL JEST aseksualny. Ty odnosisz sie do preferencji seksualnych, a nie do tego JAK golizna jest przedstawiana. Seksualna nagosc ma to do siebie, ze znajduje sie w centrum uwagi, zarowno pod wzgledem wizualnym (odpowiednie zblizenia kamery), jak i kontekstowym (inne emocje wywoluje nagosc podczas striptizu, gdzie stanowi ona glowny i wlasciwie jedyny element tej akcji, a inne wywoluje naga, zakrwawiona kobieta przykuta do sciany, gdzie widz odczuwa raczej wspolczucie niz podniecenie).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 17 Idź do strony 1, 2, 3 ... 15, 16, 17  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group