FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
  Record of Lodoss War
Wersja do druku
Avellana Płeć:Kobieta
Lady of Autumn


Dołączyła: 22 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 24-05-2005, 16:44   

Lodoss - absolutnie nie warto. Wynudziłam się na tym setnie (na serii OAV, TV nie widziałam), a samo zakończenie doprowadziło mnie do ataku śmiechu. Obawiam się, że to się nadaje tylko dla bardzo zajadłych fanów RPG... Tak sztampowej (i nudnej) drużyny to w żadnym anime nie widziałam.

_________________
Hey, maybe I'll dye my hair, maybe I move somewhere...
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Ryuzoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Cze 2003
Status: offline
PostWysłany: 24-05-2005, 17:52   

seria oav nad TV wg mnie momentami jest lepsza, naprzykład tym że Tv widziałem od 9 odcinka, i gdybym nie wiedział że to 9 to mógłbym przysiac że to jest pierwszy!(zaczyna sie snem jakiegoś tam rycerza w treningu, który to znów nie zostaje powołany do służby a potem dostaje w końcu zadanie), serio, to jest dobijające, i bardziej niż w serii oav podobała mi sie tylko muzyka (opening nawet wart przesłuchania jak dla mnie) a seria oav momentami nie była taka zła jak sie średnio na rpg'ach orientuje (bo świat to nie świat fantasy a świat rpg) i chce sie być dobitym przez smoka wielkości połowy świata którego w stanie oczywiście jest zabić grupa dwóch osób, poza tym realizm mnie dobijał (jak różdzka której posiadacz może władać całą krainą, bo ją ma!) no i w serii oav też nie wiem po cholere istnieje pierwszy odcinek, bo nie opowiada o niczym konkretnym co jest w reszcie oavki (która zaczyna sie od drogiego odcinka), no poza tym to bohaterowie spotykaja tylko potwory typu gnole i czasem gobliny, żeby zaraz stoczyć walkę z wiedźmą która ma 500 lat i jest w stanie wszystko zniszczyć (to nie spam bo wiadomo o tym wtedy kiedy sie pojawia po chwili)...
seria była by w miare zdatna do obejrzenia w stanie skrajnych braków czegokolwiek do obejrzenia, jeżeli masz coś innego co ma sens na oku to lepiej odłuż lodoss'a...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 25-05-2005, 09:02   

Cytat:
jedyne co trawię (ba, kocham :)) z sci-fi to Star Wars.


Bo Star Wars ma fabułe typową dla fantasy właśnie, a roboty i statki kosmiczne to tylko dekoracje:P.

Lodoss... Jego zaletą jest to, że jest jedynym anime będącym 100% fantasy "zachodnim". Niestety, na tym się pomysły twórców kończą - fabuła w żadnym wypadku nie powala, powalają za to smoki wielkości wypasionej godzilli padające, jak im się uszkodzi nerw na szczycie czaszki. Główny bohater jest całkiem bezpłciowy, głupi i w ogóle beznadziejny. Wielką zaletą OAVki jest za to to, że praktycznie DO KOŃCA nie jest w stanie pokonać w pojedynku Ashrama, głównego negatywa serii(i jedyną sympatyczną postać:P).

Tyle o OAVce. Serię TV skończyłem na odcinku ósmym i wyglądała ona na skończoną, więc nie dziwi mnie, że dla Ryu przy 9 zaczynała się od nowa. Przedstawia historię alternatywną do OAV, ma deczko zmienioną kreskę(jedną bohaterkę odmłodzili, Ashrama postarzyli i zbrzydzili) głównie jednak uproszczoną i jest mniej statyczne, ale to minimalnie mniej (w OAV nadlatujący smok wyglądał jak kukła, bo nie ruszał się, a tylko zbliżał do kamery:>). Ogólnie było źle a jest gorzej. Za to openning urywa głowę, co normalne biorąc pod uwagę, że jest autorstwa Yoko Kanno:].

Z ciekawostek to Lodoss dla Japończyka wymawia się identycznie jak Rodos, więc podejrzewam, że to właśnie było inspiracją;].

Cytat:
ale NGE chcę obejrzeć - a w suime to oglądam, jestem na jakimś 14 odcinku ^^ - głównie dlatego, że słyszałem o nim naprawdę masę dobrych rzeczy... więc nawet jak mi nie pasują klimaty, to dla samej fabuły obejrzę (bo podobno jest świetna, choć jak narazie przez 14 odcinków prawie ciągle były tylko motywy a'la Power Rangers - w każdym odcinku jakiś anioł do rozwalenia i tyle :P).


Cóż, ja bym się napraaawdę długo zastanawiał, nim bym wybrał dla NGE szufladkę sci-fi. Cyberpunk tym bardziej. Owszem jest tam dużo techniki, ale o wiele ważniejsza jest mistyka i psychologia postaci. Co do fabuły, to niestety nie dam głowy, że po obejrzeniu serii TV i End of Evangelion się wszystko zrozumie:P. Faktem jednak jest, że jest bardzo złożona i świetnie poprowadzona.

Co do Power Rangers - zaletą tego serialu jest, że nieźle żongluje nastrojami. Zaczyna od dramatycznego początku, potem kilka odcinków rozluźnienia z walką i humorem po czym wracamy do dramatyzmu... i tak już do samego końca;P. Dzięki temu tak humor jak i dramatyzm uderzają do głowy z podwójną siłą:P.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 25-05-2005, 10:36   

Ysengrinn napisał/a:
Lodoss... Jego zaletą jest to, że jest jedynym anime będącym 100% fantasy "zachodnim".
Na szczęście nie jedynym - jest jeszcze Rune Knight Louie. Niemniej jednak jest chyba jedynym anime z typu "zachodniej" heroic fantasy (i przypomina trochę sztampowe przygody z oryginalnej, pierwszoedycyjnej DnD, co zdecydowanie komplementem nie jest)

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 25-05-2005, 11:09   

No właśnie nie. "Rune soldier..." po pierwsze jest komedią, po drugie ma zbyt wiele współczesnych i gro-podobnych wtrętów, żeby się kwalifikować na typowe zachodnie fantasy.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Ryuzoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Cze 2003
Status: offline
PostWysłany: 25-05-2005, 14:15   

Ysen-rune soldier by się uparcie mógł klasyfikować jako fantasy gdyby nie liczyć dwóch czy trzech odcinków, a poza tym głównego bohatera który w serii mimo że tworzy klimat to do fantasy typowego nie pasuje (jak naprzykład sposób na zniszczenie płynu dzieki któremu wielki smok miał odzyskać życie, CZY TO PASOWAŁO DO FANTASY?tam by zawsze znaleźli jakiś specjalny specyfik, albo eventualnie wysadzili, zamiast, no cóż, nie będe spoilerował:P)
ale fakt, jeżeli hccesz fantasy to proponuje bardziej rune soldier'a zamaist lodoss'a, jedyną wadą w rune'ie jest chyba to że pojedyńcze odcinki w 90% nie są ze sobą powiązane i wygląda to jak jedna wielka oavka...

EDIT=ryuzoku:no żeby nie było na to że to off-top to chwilowo się wziąłem za slayers try (w ramach akcji przypominamy sobie klasykę^^") i tak chwilowo siedze na 9 odcinku, skończe pewnie jutro/pojutrze jak mnie ostro najdzie, po drodze ściągając kolejny odcinek bleach'a^^"


[EDIT=Ysengrinn]Żeby nie było, że jestem upierdliwy, ale nie stosuj kolorka w editach, bo on jest niejako zarezerwowany dla modów:P
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group