FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
  Saint Seiya
Wersja do druku
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 27-06-2009, 14:08   Saint Seiya

Sądziłem, że jakiś temat poświęcony tej serii w tanuczych archiwach wykopię, a tu figa. Jako że właśnie zaczęła się nowa seria, to kilka słów jej poświęcę, a być może ktoś o starszych będzie chciał pogadać.

Wrażenia po pierwszym odcinku Saint Seiya: The Lost Canvas? Zmiany dużo zmian. Opening jakiś taki mdły i bez siły, w porównaniu z piosenkami ze starych rycerzy wypada bardzo blado. Na dodatek mignęła mi w nim kobieta w rycerskiej zbroi... bez maski! Bohater, który nie dość, że nazywa się "Alone", to jeszcze wygląda jak jeszcze bardziej zniewieściała forma głównego bohatera "Full Metal Alchemist" i zachowuje się w typie "Przepraszam za to, że żyję". Poziom absurdu zostaje zachowany, ot weźmy taką oto uroczą scenę: http://img200.imageshack.us/img200/5167/ss1kow.jpg Ze sztalugą wśród zwierząt? Na początku byłem gotów się założyć, że to będzie Andromeda.

Panie z pewnością ucieszy powrót Wagi, którego obserwujemy tu w czasach, kiedy był piękny i młody. Aby tradycji stało się zadość, mamy sierociniec, w którym dorasta nowe pokolenie rycerzy. Lokalny Pegaz (wszystko na to wskazuje) sprawia wrażenie równie ograniczonego mięśniaka co Seiya. Do tego nosi imię "Tenma", równie włoskie co "Alone". Ale charakter się zgadza - rzeka zagraża wiosce, co więc nasz heros mówi? "Zawrócę rzekę!". I nie, on nie żartuje...

Coś mi nie pasuje w kresce. Jest taka... współczesna. W "Hadesie" podrasowano ją dość mocno, ale jednak nie zmieniono aż tak bardzo jak tutaj. Mówiąc inaczej - nie pasuje mi do tego anime. Pandora wygląda nieprzyjemnie (w porządku, jest zua, ale w Hadesie miała swój urok, tutaj go nie stwierdzono), zaś Atena (na razie tylko w zapowiedzi) jest ciut moe. Co się z tego wykluje? Ano obaczym, ale oglądać warto, bo klimat wydaje się być ten sam.
Przejdź na dół
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 01-07-2009, 15:28   

Rzeczywiście, wszystko, jak w starych, dobrych (??) rycerzach, choć Tenma zaliczył trening znacznie szybciej niż Seiya, na dodatek bez takich nauczycieli, jak jego następca. Co więcej, Waga w młodej wersji był jednak sympatyczniejszy niż jako zzipowany piernik. Atena wzbogaciła się o metalowy gorset, a jej aktualne wcielenie (włoszka o słowiańskim imieniu Sasza) wydaje się posiadać nieco więcej charakteru niż Saori. Ale może to tylko pozór? Z ciekawostek - mignął tutaj Shion.

Już nie wiem, co mi nie pasuje. Design postaci zbyt kojarzy się z seriami typu "Naruto" czy "Shaman King". Trochę to groteskowe, bo w końcu gdyby nie było oryginalnego Saint Seiya pewnie nie byłoby i tamtych tytułów. Jakoś ta bliższa oldschoolowi, acz dopieszczona przecież kreska z "Hadesa" pasowała mi tu bardziej niż na wskroś nowoczesna z "Lost Canvas". Wiem, narzekam, ale cóż, takie produkcje ogląda się także ze względu na sentyment.

Mimo narzekań na projekty postaci, sama grafika i animacje są na przyzwoitym poziomie i w zasadzie trudno się do nich przyczepić. Mało na razie walk, więc trudno powiedzieć, czy będą tak widowiskowe, jak kiedyś. Tutaj pojawił się dr Octopus, któego zresztą Shion załatwił jednym ciosem. Złoty szpaner...
Powrót do góry
Saga Płeć:Kobieta
Półdiablę


Dołączyła: 01 Lut 2007
Skąd: Poznań, zasadniczo
Status: offline
PostWysłany: 09-07-2009, 13:22   

Nowa seria Saint Seiyi?! Na czym tym razem koncentruje się akcja (jakoś nie mogę się zmusić do użycia słowa "fabuła" w odniesieniu do tego anime)? Z tego, co piszesz wnioskuję, że to prequel, zgadza się? Ciekawa jestem, co z tego wyniknie...
I zaskoczyło mnie to:
Cytat:
Mało na razie walk

I to jest Saint Seiya?? ;)

_________________
Ci, którzy śnią za dnia widzą wiele rzeczy niedostępnych tym, co śnią nocą.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 09-07-2009, 14:24   

To jest prequel dla całej serii. Rozgrywa się w XVII wieku, we Włoszech, a pokazuje genezę konfliktu między Pegazem a Hadesem. Opisana jest tu ta wojna, o której mówił Roshi w Hadesie, a po której "spakował się" do swojej starczej postaci, w której występuje w klasycznej serii i w spin offach (np. Episode G), by "odpakować się" w Hadesie.

Walk mało, bo to dopiero wprowadzenie fabularne do całości wydarzeń.
Powrót do góry
Saga Płeć:Kobieta
Półdiablę


Dołączyła: 01 Lut 2007
Skąd: Poznań, zasadniczo
Status: offline
PostWysłany: 10-07-2009, 14:26   

Heh, może być ciekawe. Ile odcinków ma liczyć ten twór?
Tak naprawdę sama nie wiem, dlaczego lubię tę serię... Fabuły brak, bohaterowie, którzy nie nabierają głębi i nie dorastają przez wszystkie serie i ta schematyczność. Z drugiej strony, kreska ma coś w sobie, a przewidywalność akcji może być źródłem niezłej zabawy (np. o ten facet ma podobno najmocniejszą zbroję we wszechświecie - czyli przeciwnikiem będzie Shiryuu i na 99% będzie walczył bez zbroi). No i sentyment z czasów licealnych mi został. A z uczuciami logika nie wygra...

_________________
Ci, którzy śnią za dnia widzą wiele rzeczy niedostępnych tym, co śnią nocą.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 10-07-2009, 14:58   

Wiesz, ja w zasadzie też mam podobnie, po przy pełnej świadomości wszystkich, rozlicznych bądź co bądź wad Rycerzy... oglądam kolejne serie i nawet nieźle się bawię. Lost Canvas ma liczyć 13 odcinków, wydawanych jako OAV. W tej chwili wyszły dwa pierwsze. Manga jednak wciąż nie jest zakończona, więc nie zdziwi mnie, jeśli nakręcą kolejną serię (a przecież nie przeniesiono jeszcze na ekran "Episode G", gdzie głównymi bohaterami są złoci Rycerze).

Tu jest to tyle ciekawie, że mamy w zasadzie zupełnie nowe postaci (poza Wagą), chociaż wiadomo już, że nowy Pegaz - Tenma będzie identyczną postacią z Seiyą. Cóż, zobaczymy, jak to się rozwinie.
Powrót do góry
Saga Płeć:Kobieta
Półdiablę


Dołączyła: 01 Lut 2007
Skąd: Poznań, zasadniczo
Status: offline
PostWysłany: 10-07-2009, 15:13   

Cytat:
Tenma będzie identyczną postacią z Seiyą

Ble, akurat Seiya (ex equo z Saori) to najgorsza postać z całego cyklu. [Udusić!]

Ciekawa jestem, co z kobietami-rycerzami w tamtych czasach. Pisałeś, że mignęła tam jakaś bez maski. Czyżby później dopiero za czasów "naszych" rycerzy wprowadzono takie ograniczenia?

_________________
Ci, którzy śnią za dnia widzą wiele rzeczy niedostępnych tym, co śnią nocą.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 10-07-2009, 15:49   

Trudno powiedzieć. Na razie jedyną postacią kobiecą po stronie "dobra", która pojawiła się na planie, jest Atena (kurcze, jako dziecko potrafiła być nieźle sku%$^$ska, patrząc z kamienną twarzą, jak wróg niemal morduje jej przyjaciela z dzieciństwa). Oczywiście, Atena wygląda (fizycznie) identycznie jak Saori. Po stronie złych mamy zaś Pandorę, która w stosunku do wersji z "Sainy Seiya: Hades" nieco zbrzydła. Jest na pewno mroczniejsza, ale, w moim odczuciu, brzydsza.

W zasadzie trudno coś powiedzieć o reszcie postaci, bo w dwóch pierwszych odcinkach przedstawiono nowego Pegaza, jego kumpla - Alone (który okazuje się wcieleniem Hadesa), Wagę i Atenę. Niemniej, w openingu lata całe stado nowych rycerzy - http://www.youtube.com/watch?v=xFKE1k_dwOk&feature=PlayList&p=0489942748A126E1&playnext=1&playnext_from=PL&index=6 Diabli wiedzą, co się z tego wykluje.
Powrót do góry
Saga Płeć:Kobieta
Półdiablę


Dołączyła: 01 Lut 2007
Skąd: Poznań, zasadniczo
Status: offline
PostWysłany: 13-07-2009, 07:26   

Obejrzałam. Ciężko mi było przestawić się na ten sposób rysowania postaci, przez cały czas miałam wrażenie, że oglądam jakąś podróbę Saint Seiyi. Ale przyzwyczaiłam się w końcu i cieszę się, że twórcy postarali się, żeby Waga i Shion chociaż trochę przypominali samych siebie. Co do Pandory masz rację - brzydka się zrobiła i momentami wygląda zupełnie jak facet. Szkoda. Alone jako jeszcze łagodniejsza wersja Shuna, Tenma - klon Seiyi, brakuje tylko odpowiedników pozostałych Brązowych (chociaż chyba poprzednik Rycerza Jednorożca już się pojawił - czyżby jego konflikt z Pegazem był stałym elementem zabawy? Niezależnie kto nosi daną zbroję, antypatie ciągle są te same.)
Tak na marginesie, ciekawe czemu Hades na swoje wcielenia wybiera wrażliwych chłopaczków, a Atena bezwzględne baby?

_________________
Ci, którzy śnią za dnia widzą wiele rzeczy niedostępnych tym, co śnią nocą.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 13-07-2009, 12:20   

Nie od dziś wiadomo, że Atena to zimna, sadystyczna sucz, która wymyśliła sobie, że jej wojownicy muszą walczyć bez broni, co by mogła się napawać tym, jak to szorują twarzami po ziemi. Zaś Hades... bóg śmierci musi być emo.

Odnośnie bohaterek... To blond wygląda mi na kobietę, co więcej ma biust, lata z rycerzami i nie ma maski. A że zasada masek generalnie działa, to widać choćby z tego obrazka. Ki diabeł zatem?

Swoją drogą, czytam sobie właśnie "Episode G" i naprawdę szkoda, że to nie ta seria została zekranizowana. O wiele ciekawsza, bez brązowej hałastry pałętające się pod nogami. Młody Aioria i jego uczennica (kiedy ją brał w termin, był przekonany, że to chłopak) są bezbłędni.
Powrót do góry
Saga Płeć:Kobieta
Półdiablę


Dołączyła: 01 Lut 2007
Skąd: Poznań, zasadniczo
Status: offline
PostWysłany: 03-08-2009, 17:11   

Episode G?? To cześć głównej mangi czy jakaś osobna podseria? Brzmi ciekawie. Złoci Rycerze mają klasę, Brązowi nie umywają się do nich.
"To blond" pewnie nie jest jedną z Rycerzy, bo reguła wyjątków raczej nie przyjmowała (a szkoda, Shaina na przykład zdecydowanie lepiej prezentowała się bez maski). Jakaś partyzantka albo wolny strzelec?

_________________
Ci, którzy śnią za dnia widzą wiele rzeczy niedostępnych tym, co śnią nocą.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 24-08-2009, 13:31   

Epiosode G to osobna seria, rozgrywająca się względnie niedawno przed wydarzeniami z podstawowej serii, ze Złotymi (głównie Aiorią) w rolach głównych. Srebrni mają tam także swoje role, ale generalnie wszystko koncentruje się wokół złotych. Rysunek jest całkowicie nowoczesny, do bólu dopracowany, choć projekty postaci są... powiedzmy, że oryginalne.

Obejrzałem właśnie trzeci odcinek Lost Canvas. Nowy Hades wydaje się mocniejszy od poprzedniego, a Seiy... znaczy się Tenma właśnie poległ na polu chwały, choć obawiam się, że niestety nie na dobre. W ostatnich sekundach pojawiło się to blond coś, ale za wcześnie, żeby mówić jaka będzie tego rola. Mamy za to powrót trójki sędziów Hadesa, zaś młoda wersja Roshiego pokazuje, że była kiedyś znacznie bardziej narwana niż może się to wydawać.
Powrót do góry
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 26-08-2009, 09:16   

Odcinek 4
Wyjaśniła się tożsamość panienki w bandażach. Nieco pokrętne toto (jest rycerzem, ale nim nie jest zarazem), ale liczy się fanserwis. Wreszcie w głównej drużynie mamy kobietę, a to już jakaś nowość. Jednorożec wypada nieco sympatyczniej od Jabbiego z oryginalnej serii, zdaje się nawet wykazywać śladowe oznaki inteligencji, co w tej serii nie jest rzeczą powszechną. Kilka punktów zyskała za to Atena, która sprawia wrażenie odpowiedniej osoby na odpowiednim miejscu. Z zapowiedzi zaś wynika, że W kolejnym odcinku swoje pięć minut będzie miał Aphrodite.
Powrót do góry
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 09-11-2009, 16:24   

Lost Canvas, odcinki 5-6

Dobre. Pegaz i spółka poszli w odstawkę, a główne skrzypce zagrał mój odpowiednik w Zodiaku, czyli Ryby. Co prawda Albafica od samego początku kojarzył mi się z Taksido, ale pojedynek z Minosem miał iście epicki, Shion, który załapał się na finał, robił bardziej za statystę. Mówiąc krótko - tak dalej, a ta seria ma spore szanse na wysokie noty.
Powrót do góry
Mayissa Płeć:Kobieta
zła wieszczka


Dołączyła: 12 Lis 2009
Skąd: z morza i marzeń
Status: offline
PostWysłany: 13-11-2009, 17:57   

Kurczaki olek, nie wiem o czym mowa, a kiedyś szalałam za ty anime jak leciał na TVN7 we francuskiej wersji, tragicznie pocięty bez rzadnej normalej czołówki. Ale nagromadzenie tylu bishonenów na m2 robi swoje.. chyba odświeżę pamięć i znajdę to online ( ile to miało odcinków? chyba przeszło 200?)

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 3 Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group