FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 17, 18, 19 ... 21, 22, 23  Następny
  Gundam AGE
Wersja do druku
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 17-04-2012, 15:34   

Gamer2002 napisał/a:
Ale ten szef Vagan to jakiś Xanatos.
Spoiler: pokaż / ukryj
Nie tylko przewidział i wykorzystał możliwość strącenia tego ich statku, ale i jeszcze przygotowana było droga ucieczki z reaktora, gdyby trzeba było go wysadzić ręcznie ;p

To nie Xanathos, tylko dość nędzna podróbka... desant iluśtam (nawet paruset) agentów na Ziemię mogli zrobić znacznie mniejszym kosztem niż potężna kosmiczna forteca, całość elitarnej jednostki i tony straconych maszyn bojowych.
Jako minimalizacja strat to przejdzie, ale jeśli okaże się, że taki był plan od początku, to nie jest on Xanathosem, tylko idiotą bez jakiegokolwiek wyczucia na czym polega zarządzanie zasobami dowolnego typu. Ergo nie nadaje się nawet nie na dowódcę, co na księgowego, kierownika średniego szczebla czy urzędnika państwowego. Poza tym taki plan miał w sobie tyle zmiennych, że cud Boski że się udał - nie można tego było przewidzieć za nic. Innymi słowy, nie Xanathos Gambit, tylko skrajny przykład Gambit Roulette.


Gamer2002 napisał/a:

Spoiler: pokaż / ukryj

Zamiast Obrighta zginęła Remi i dobrze, że z ich dwoje to na nią padło, inaczej byłoby to bardziej typowe. Scena jej martwego ciała była całkiem brutalna, takie rzeczy z taką słodką dziewczyną w mojej serii dziecięcej? :O

Jak dla mnie było to pokazanie palca oglądającym w ostatniej minucie. Lubicie ich? Tu jest deathflag. O patrzcie, uniknął deatflaga... więc zabijemy ją, kiedy już myśleliście, że im się uda!

_________________
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2012, 16:45   

Cytat:
Poza tym taki plan miał w sobie tyle zmiennych, że cud Boski że się udał - nie można tego było przewidzieć za nic.

Przynajmniej jego obliczenia nie sięgają setki lat naprzód ;p

Cytat:
Jak dla mnie było to pokazanie palca oglądającym w ostatniej minucie. Lubicie ich? Tu jest deathflag. O patrzcie, uniknął deatflaga... więc zabijemy ją, kiedy już myśleliście, że im się uda!

Witamy w Gundamie, przyzwyczajaj się.

Deathflagi wzięły się z tego, że Tomino tak robił w Gundamach (i nie tylko) - dawał postaciom sympatyczne cechy i je zabijał. Raz nawet jedną wskrzesił i zaraz po tym zabił ponownie. Wtedy to było coś, ale później stało się to standardem i robiło się przewidywalne. Tym bardziej jak niektórzy się rozleniwiali i robili to w tym samym odcinku w którym zabijali postać.

Ktoś z tej generacji zginąć musiał, w poprzedniej była to Yurin, która szczerze mówiąc "trup" miała na czole od pierwszego odcinka w którym się pojawiła.
Przynajmniej dostała heroiczną śmierć naprawiając działko i zasłaniając mostek.

I jeżeli mam dać swoją opinię - twórca przy zabijaniu postaci musi uwzględnić wiele czynników. Ich sympatyczność/popularność znajduje się na ostatnim miejscu.

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 17-04-2012, 17:55   

Gamer2002 napisał/a:

Przynajmniej jego obliczenia nie sięgają setki lat naprzód ;p

00 to parodia, a nie poważna seria. Gundam Lenin był tak przerysowany, że bawił. Tymczasem ten pan jak na razie parodią być chyba nie ma...


Gamer2002 napisał/a:

Witamy w Gundamie, przyzwyczajaj się.

Ja wiem co się potrafi dziać w Gundamie i nie umywa się to jednak do wielu innych dzieł. Co nie zmienia faktu, że to było zagranie wyraźnie obliczone na strollowanie widza.


Gamer2002 napisał/a:

I jeżeli mam dać swoją opinię - twórca przy zabijaniu postaci musi uwzględnić wiele czynników. Ich sympatyczność/popularność znajduje się na ostatnim miejscu.

Nikt nie mówi, że nie. Trollowanie widzów/czytelnikówjest wśród nich jednym z powodów... ;-)

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2012, 18:53   

Cytat:
00 to parodia

Zdecydowanie bardziej AGE jest serią dziecięcą niż 00 jest parodią, który (przynajmniej w s1) był Wingiem z większym sensem, choć wciąż z pewnymi bolączkami pierwotnego założenia.

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 17-04-2012, 19:03   

Wiem, że uważasz 00 za poważną serię i mam nadzieję, że kiedyś zobaczysz światło :P


Gamer2002 napisał/a:

Zdecydowanie bardziej AGE jest serią dziecięcą

AGE jest serią dziecięcą. Bez przesady, nie zachowuj się jak autorzy bajek wysyłający wilka do ZOO na koniec Czerwonego Kapturka.. Wymysły cenzurujące "co nadaje się dla dzieci" do poziomu absurdu to zachód, Japończycy mają tu (w pewnych aspektach) sensowniejsze podejście.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2012, 19:07   

Źle się wyraziłem, miałem na myśli że w przypadku AGE na takie rzeczy bardziej można machnąć ręką "bo to seria dziecięca" niż w przypadku 00 "bo to parodia".

A "seria niepoważna" nie zawsze oznacza "parodia (zamierzana)".

EDIT: I żeby było jasne, 00 zawiera zamierzane komediowe elementy, np słynne I AM GUNDAM. Ale Lenin nigdy nie był traktowany jako żart, a powodem dla którego dla mnie on działa jest ten, że w finale s1 jego plan wziął w łeb.
I tak, wciąż odwlekam oglądanie s2.

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 17-04-2012, 19:51   

Gamer2002 napisał/a:

EDIT: I żeby było jasne, 00 zawiera zamierzane komediowe elementy, np słynne I AM GUNDAM. Ale Lenin nigdy nie był traktowany jako żart, a powodem dla którego dla mnie on działa jest ten, że w finale s1 jego plan wziął w łeb.
I tak, wciąż odwlekam oglądanie s2.

Nie doceniasz Lenina. All according to keikaku.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 18-04-2012, 11:38   

Daerian napisał/a:
ale jeśli okaże się, że taki był plan od początku, to nie jest on Xanathosem, tylko idiotą bez jakiegokolwiek wyczucia na czym polega zarządzanie zasobami dowolnego typu. Ergo nie nadaje się nawet nie na dowódcę, co na księgowego, kierownika średniego szczebla czy urzędnika państwowego.

Daerian, ale ty chyba zapomniałeś, co czytałeś w "Księciu" Machiavellego.

Ja w tej chwili uważam, że to była operacja polityczna.

Czasem przywódca prący do wojny musi przełamać opór społeczeństwa. I wtedy mamy gambit Roosevelta - czyli świadome dopuszczenie do zignorowania przez niekompetentnego dowódcę istotnych informacji wywiadowczych, i w efekcie spektakularnej porażki. Amerykanie doskonale wiedzieli że będzie Pearl Harbour, i są na to archiwalne dowody - mogli urządzić japończykom jatkę. Decyzja by pozwolić na rzeź była świadomym zaniechaniem na najwyższym szczeblu, gdzie pozwolono by niekompetentne osoby pełniły pewne ważne funkcje, po to by ich niekompetencja doprowadziła do zdarzenia które diametralnie zmieni nastawienie amerykańskiej opinii publicznej do wojny.

To co widzieliśmy nosi wszelkie znamiona podobnej sytuacji - może na Marsie potrzeba było bitwy i spektakularnej porażki po to, by podtrzymać zaciekłość i zapał wojenny? Sądząc po potencjale militarno-technologicznym, Vaganom jakoś tak najgorzej się chyba nie powodzi...

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 18-04-2012, 20:41   

wa-totem napisał/a:

To co widzieliśmy nosi wszelkie znamiona podobnej sytuacji - może na Marsie potrzeba było bitwy i spektakularnej porażki po to, by podtrzymać zaciekłość i zapał wojenny? Sądząc po potencjale militarno-technologicznym, Vaganom jakoś tak najgorzej się chyba nie powodzi...

Jak dla mnie w tej chwili akurat mówisz o czymś, co ma dość mało sensu dla mnie i uważam to za dziurę w scenariuszu ;-)
Biorąc pod uwagę jak bardzo właśnie narzekają na wszystko co złe u nich, to nie powinni mieć takiego potencjału militarnego, a przynajmniej nie traktować go tak bardzo rozrzutnie...

wa-totem napisał/a:

Czasem przywódca prący do wojny musi przełamać opór społeczeństwa.

Tylko że wszyscy pokazani do tej pory Veganie zachowują się jak fanatycy i praktycznie większość z nich pragnie albo oddać swoje życie za sprawę, albo zabijać Ziemian za bycie Ziemianami. Gdyby było coś innego sugerowane, to owszem, mógłbym się zgodzić, ale w tej chwili nie za bardzo się na to zanosi.

Jeśli będzie inaczej (i nie będzie to last minute development), obiecuję odszczekać ;-)

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 22-04-2012, 23:50   

Cytat:
Nie doceniasz Lenina. All according to keikaku.

I właśnie dlatego nie śpieszy mi się z s2. Obejrzałem pierwszy odcinek gdzie już „Ribbons może dalej knuć, ale świat stał się sensowniejszy” przeistoczyli w „Ribbons knuje a świat bezsensownie wprowadził Titans”.

Odcinek 28 – finał drugiej generacji

Oh AGE, you are so creazy.
Mieliśmy roczny timeskip i parę rzeczy zostało załatwione. Trochę szybko, ale mi się podobało.

Ślub i szczęśliwe małżeństwo
A jednak Romary. Arisa byłaby lepszą decyzją, nie tylko że fajniejsza, ale i bo „jej matka ma brązowe włosy, matka Flita też, Kio odziedziczył recesywne geny” byłoby mistrzowskim trollem.
Nieco odratowało to rozmowa na lotnisku, w której Romary przyznała, że cały czas zachowywała się jak dziecko idealizując Asema i Zehearta. Gdyby się nad tym zastanowić, od dołączenia się do Divy do ostatniego odcinka pewnie w serii minęło z około miesiąca-półtorej, okres ciszy trwał może nawet mniej niż tydzień, wiec... Eh, problemem drugiej generacji było to, że miała dużo postaci i tylko 13 odcinków, a to się odbiło na Romary.
Podobał mi się powrót szkolnych kumpli na ślub. Nie było tylko Obrighta i Flita. No cóż, ten pierwszy chyba nie lubi już ślubów, a ten drugi...

HAIL FLITLER, NIECH ŻYJE OJCIEC I SYN
Flit zdołał w ciągu roku zdobyć informacje, które chciał mu przekazać Grodek i dokonał czystki w Federacji razem z swym synem. Podobała mi się rozmowa na początku odcinka, „historia nas osądzi” zabrzmiało epicko.
Najlepsze jednak było to, że premier nie kierował się chęcią zdrady, tylko chciał negocjować i zakończyć konflikt pokojowo. I wypomniał Flitowi, że kontynuując wojnę zakończy się ona tylko destrukcją jedną z stron... Niestety to jest to coś czego właśnie Flit chce. „Musisz walczyć jeżeli chcesz czegoś bronić”, oh Flit, to nie skończy się dobrze. Ale teraz jesteś glorious.
Bardzo mi się podoba jaki Flit był w drugiej generacji, że dopiero w tym odcinku zrobił polityczne czystki a poza tym nie zrobił niczego złego. Patrick Zala, Bask, Gihren, żaden z nich nie był taki ludzki. Bez względu na to jaki będzie w trzeciej generacji i jak skończy, nie zmieni tego że był przez dwie generacje bohaterem. Jako dziecko miał rację wspierając Grodeka, jako dorosły miał rację broniąc Ziemi, zawsze miał racje wiedząc, że trzeba walczyć. Ale trzeba wiedzieć, kiedy walczyć nie trzeba, a to wiedział Asem gdy razem z Zeheartem ratował Ziemie.

Choć Asem pewnie nie będzie świadomy intencji premiera. W tym odcinku zobaczyliśmy jaki mniej więcej będzie w następnej generacji, zdecydowany żołnierz walczący dla ludzi których broni. Podoba mi się to ustawienie na trzecią generację: Asem i Flitler kontra Zeheart i Kosmiczny Bin Laden, jest to znacznie bardziej obiecujące niż starszy Flit vs starszy Desil. Bardzo podoba mi się to, czego w tej generacji nie zrobiono: Zeheart nie przeszedł na stronę Asema, a Asem nie zbuntował się ojcu. Jeżeli już Asem sprzeciwi się Flitowi, nie będzie młokosem, który zna tylko ideały, ale już równym mu dorosłym doświadczonym bohaterem, który przed 25 laty uratował Ziemie.

Vagani - nie potwory ale antagoniści z starej szkoły Tomino
Zeon to byli kosmiczni faszyści, gazowali neutralne kolonie. Byli w błędzie, trzeba było ich pokonać a Kosmicznego Hitlera zabić.
Vaganie w pierwszej generacji byli potworami z dwoma superprzestępcami w dowództwie, standard przed Gundamowy. W tej generacji są wciąż złoczyńcami, ale posiadający też sympatyczne jednostki jak Zeheart czy szef Magicznej 8-ki, tak jak w MSG. Są w błędzie, trzeba ich pokonać a Kosmicznego Bin Ladena zabić.
Proste i wciąż ma 22 odcinki by się dalej skomplikować.

***

Problemem drugiej generacji jest to, że jest krótka a postaci wiele. Postacie poboczne mają mało czasu dla siebie, taki Max początkowo zaprezentował kompleksy względem Asema a później pojawiał się tylko sobie na polu bitwy jakoś sobie radząc. Ucierpiał też wątek romantyczny i to nie tak zamierzenie jak w pierwszej generacji. Dobrze w sumie, że cała dostępna obsada z pierwszej części nie wróciła, byłoby jeszcze gorzej. Ci zaś co wrócili, to lekko zaprezentowali się jacy są po latach, ale poza Flitem i 2-3 wyjątkami ostatecznie nie byli za istotni. Mam nadzieję, że trzecia najdłuższa część zrobią to lepiej.
Walki zaś... Lepiej animowane, bardziej efektywne, chociaż to już nie ciężki bój jak w pierwszej generacji, jest to bardziej zbliżone do Gundamowych standardów. Wciąż jednak było tu parę niezłych momentów, lepszych od tych w pierwszej generacji.
Druga generacja zrobiła to co po niej oczekiwałem, jest to wciąż seria dziecięca ale stała się doroślejsza. Flit wciąż jest istotną postacią, tak jak Grodek był w pierwszej generacji. I tak jak Grodek, jest najlepszą postacią w generacji, zdecydowanym dorosłym dowódcą, który pomimo cienia z zakończenia pierwszej generacji wciąż jest ludzki. Asem był zaś ciekawszym bohaterem niż młody Flit. Podoba mi się wprowadzenie Zehearta i jak potraktowano Desila, dzięki temu konflikt w trzeciej generacji zapowiada się jeszcze bardziej interesująco. Poza tym, po MSG-owym odczuci pierwszej generacji, twórcy nie poszli za ciosem i nie włożyli tu niczego z Zety. Poza wzrostem zgonów na koniec.
To czego nie zrobiono, to brak powrotu do miejsc znanych w pierwszej generacji. Szkoda, chętnie bym się dowiedział jak zmieniłyby się, a zamiast tego druga generacja zakończyła się w miejscu, gdzie nigdy wcześniej nie byliśmy.
Wciąż są pewne wady, pewne porządne elementy osłabły, ale wiele stało się mocniejszych i podoba mi się kierunek rozwoju serii, która sama też mi się podoba. 8/10 optymistycznie.


PS: Kio jest słodki, prawie jak Loran, mam nadzieję że założy kieckę ;D A jego przeciwnikiem jest Tekkaman Evil :O

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 23-04-2012, 02:41   

Gamer2002 napisał/a:

A jednak Romary. Arisa byłaby lepszą decyzją, nie tylko że fajniejsza

Przede wszystkim dlatego, że między nimi było cokolwiek, podczas gdy Romary jako para wydaje się... wyciągnięta z kapelusza. A główny bohater na nagrodę pocieszenia z braku ukochanego Vegana.

Gamer2002 napisał/a:

Bardzo mi się podoba jaki Flit był w drugiej generacji, że dopiero w tym odcinku zrobił polityczne czystki a poza tym nie zrobił niczego złego.

Zrobienie czystek wśród zdrajców też nie można nazwać czymś "złym". Wręcz odwrotnie, postawienie się stojącym wysoko zdrajcom może być bohaterskie. W końcu przewrót wcale nie musiał się udać...

Gamer2002 napisał/a:
Najlepsze jednak było to, że premier nie kierował się chęcią zdrady, tylko chciał negocjować i zakończyć konflikt pokojowo. I wypomniał Flitowi, że kontynuując wojnę zakończy się ona tylko destrukcją jedną z stron... Niestety to jest to coś czego właśnie Flit chce. „Musisz walczyć jeżeli chcesz czegoś bronić”, oh Flit, to nie skończy się dobrze. Ale teraz jesteś glorious.

Ponieważ człowiek który sprzedał niewinnych kolonistów w imię swojej politycznej kariery jest niezwykłym wyznacznikiem wartości moralnych i jego opinii stanowczo należy słuchać. Stanowczo należy mu też wierzyć, kiedy desperacko próbuje ratować swoją skórę.

Gamer2002 napisał/a:
Jako dziecko miał rację wspierając Grodeka, jako dorosły miał rację broniąc Ziemi, zawsze miał racje wiedząc, że trzeba walczyć. Ale trzeba wiedzieć, kiedy walczyć nie trzeba

Taaaak, ponieważ działania Vagan wyraźnie pokazują jak bardzo pokojowymi i miłymi oraz niezrozumianymi osobnikami oni są. Gamer, to że Ty znasz tropy Gundamów i wiesz, że okażą się biednymi manipulowanymi przez swojego szefa idiotami nie oznacza, że postacie w uniwersum postępują źle traktując ich tak, jak się zachowują - jak terrorystów i fanatyków, dla których główną metodą działania jak na razie było mordowanie niewinnych mieszkańców kolonii oraz atakowanie Ziemi. W tej chwili nie ma żadnego uzasadnienia in universum, aby traktować ich inaczej.
Ba, zawarcie z nimi pokoju wydaje się wyjątkowo złym pomysłem, bo oznacza rozluźnienie i zaniechanie obrony, wpuszczenie ich do Federacji, a kto wie, co te potwory potem zrobią mając dostęp do pełnej infrastruktury? Swój "marsz ku nowej Ziemi Obiecanej" zaczęli od wysadzania kolonistów, którzy nie mieli najmniejszego pojęcia o ich istnieniu. Ba, gorzej - robili to wszystko w wielkiej tajemnicy, więc o ich sprawie nikt nadal nie wiedział... w zasadzie jedynym uzasadnieniem wydaje się chęć bezmyślnego odwetu i trenowanie się do dalszych masowych mordów.
Finałowe słowa zresztą to ładnie potwierdzają - "by mere Earther"... nie będę nawet komentował.


Wszystko wskazuje też na to, że owszem, lądowanie na Ziemi było celem ataku na kolonię. Szef Vagan traci wszelkie pozory bycia czymś więcej niż tylko genialnym inaczej evil overlordem z wielkim buhahahaha...

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 23-04-2012, 09:38   

Cytat:
Stanowczo należy mu też wierzyć, kiedy desperacko próbuje ratować swoją skórę.

Krótko: kiedy powiedział że Flit jest maniakiem kierującym się pragnieniem zemsty stwierdził fakt. Owszem, to czym stał się Flit jest w 100% zrozumiałe, ale to nie zmienia tego czym jest.

Cytat:
Taaaak, ponieważ działania Vagan wyraźnie pokazują jak bardzo pokojowymi i miłymi oraz niezrozumianymi osobnikami oni są.

Nie wciskaj w me usta słów których nie napisałem. Rozumiem, późna pora, czytać z zrozumieniem trudno:
Cytat:
W tej generacji są wciąż złoczyńcami, ale posiadający też sympatyczne jednostki jak Zeheart czy szef Magicznej 8-ki, tak jak w MSG. Są w błędzie, trzeba ich pokonać a Kosmicznego Bin Ladena zabić.

Ale trzeba też wiedzieć co robić po tym. A prowadzenie wojny do totalnej eksterminacji to ekonomicznie i militarnie czysty idiotyzm. Zwłaszcza w kosmosie.

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 23-04-2012, 16:37   

Gamer2002 napisał/a:

Krótko: kiedy powiedział że Flit jest maniakiem kierującym się pragnieniem zemsty stwierdził fakt. Owszem, to czym stał się Flit jest w 100% zrozumiałe, ale to nie zmienia tego czym jest.

Owszem. Tylko w tej chwili wszystko wskazuje, że ma przeciwko sobie gorszych maniaków zemsty z dodatkiem kultu nadczłowieka, z jedynym jedynym wyjątkiem Zeharta... co w zasadzie oznacza, że postępuje słusznie.

Gamer2002 napisał/a:

Ale trzeba też wiedzieć co robić po tym. A prowadzenie wojny do totalnej eksterminacji to ekonomicznie i militarnie czysty idiotyzm. Zwłaszcza w kosmosie.

Całkowicie się zgadzam. Tylko jak pisałem wyżej - w tej chwili nie ma żadnej innej opcji, więc Flit nie może być oceniany jako chory maniak zemsty - póki nie pojawi się jakiekolwiek przesłanie sugerujące możliwość pokoju (i nie, słowa polityka który sprzedał życie niewinnych mieszkańców kolonii i możliwość wczesnego zakończenia wojny w imię swojej kariery nie jest taką możliwością).

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 23-04-2012, 20:08   

Gamer2002 napisał/a:
Zeon to byli kosmiczni faszyści, gazowali neutralne kolonie. Byli w błędzie, trzeba było ich pokonać a Kosmicznego Hitlera zabić.

A tam, a tam...

Flit=Bask. Okularki mówią wszystko. Tak to się kończy jak się wpuszcza do mechów gimnazjalistów.

Poza tym Asem dostał nowego Gundama w kolorach Wolfa. I pewni będzie się go trzymał w kolejnej generacji.
Ciekaw jestem roli Zeinhearta w nowym pokoleniu. Dostanie duże przeciwsłoneczne okularki?

Ogólnie ta generacja podobała mi się bardziej niż pierwsza. Przede wszystkim dlatego, ze Gundam nie był tak infantylny i Asumu był bardziej dorosły niż Flit.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Broken Fang Płeć:Mężczyzna
Zeon Axis


Dołączył: 19 Lis 2009
Status: offline
PostWysłany: 24-04-2012, 07:34   

Cytat:
Zeon to byli kosmiczni faszyści, gazowali neutralne kolonie. Byli w błędzie, trzeba było ich pokonać a Kosmicznego Hitlera zabić.

Pff... Za to Federacja kolonistów głaskała po główkach i dawała im po lizaku... Sęk w tym, że najgorsze w tym wszystkim było to, że Zeon w zasadzie zawsze miał racje, a główni bohaterowie walczyli nie dla tych których trzeba :P.

Cytat:
Flit=Bask

Za bardzo to oczywiste jest, może się zdziwimy i trzecia generacja będzie wariacją fabuły Turn - A... ^^.

Cytat:
Poza tym Asem dostał nowego Gundama w kolorach Wolfa.


Żaden nowy Gundam, to Age - 2 przemalowany na biało.

Cytat:
Ciekaw jestem roli Zeinhearta w nowym pokoleniu. Dostanie duże przeciwsłoneczne okula

Nie, dostanie czerwone okularki :P. Generalnie Zehearta uważam za postać strasznie niewyraźną i pozbawioną charakteru.

Generalnie Veganie bardziej mi się kojarzą z Jupiter Empire niż z Zeonem, podobne motywy działania, jedyna różnica to to, że Veganie nie chcą spopielić 80% planety :P.

Druga generacja podobała mi się średnio, może dlatego, że pierwsza mnie tak pozytywnie zaskoczyła i oczekiwałem tego samego po drugiej? A tu jedynie utrzymanie poziomu i całkowity brak rozwoju postaci drugoplanowych, Ageowe generacje powinny być znacznie dłuższe,, przynajmniej te 25 - 26 odcinków. Bo tak każda z nich dzieli smętny los F91.

_________________
Sieg ZEON!! For the glory of Haman Karn!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 18 z 23 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 17, 18, 19 ... 21, 22, 23  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group