FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3 ... 19, 20, 21  Następny
  Dubbing, lektor czy napisy?
Wersja do druku
rafal Płeć:Mężczyzna
Mroczny Kosynier


Dołączył: 02 Wrz 2005
Skąd: AnimeDream.boo.pl - Gdańsk
Status: offline
PostWysłany: 02-09-2005, 20:47   Dubbing, lektor czy napisy?

Według mnie dobre pytanie, gdyż bliżej się o to nie martwiłem. Teraz pare argumentów za no i przeciw:
- Dubling (podkładanie głosu do postaci przez aktorów dla filmów i bajek zagranicznych, w celu przetłumaczenia na język ojczysty widza); powiem krótko, jeżli będą dobrze dobrane głosy nie mam nic przeciwko
- Lektor (jedna osoba tłumacząca mowe wszystkich postaci na język ojczysty widza); jeżeli dubling jest do kitu to wole już lektora, który ma miły i przyjemny głos. Podczas mowy lektora słychać oryginalne głosy bohaterów.
- Napisy; Zdecydowanie ze wszystkich form tłumaczenia lubie napisy. Wszystkie dzwięki są oryginalne i nie ma szans, aby coś schrzaniono (źle dobrane głosy, nie miły dla słuchu lektor)
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

_________________
"Nie sprzeczaj się z idiotą, bo ściągnie Cię na swój poziom i pokona doświadczeniem"
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5699660
Avellana Płeć:Kobieta
Lady of Autumn


Dołączyła: 22 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 02-09-2005, 21:02   

Hm, w anime? Bo w angielskich filmach napisy są o tyle dobre, że mogę zamiast nich słuchać aktorów ;)

Napisy oczywiście są dobre, o ile ładne i czytelne, chociaż warto pamiętać, że mają swoje ograniczenia. Zwykle przeciwstawia się je jako "wierniejsze" dubbingowi. Oczywiście, nie muszą dostosowywać się do "kłapania" ust postaci. Ale przy szybkich i długich dialogach potrafią się stawać nieczytelne (vide Excel Saga albo Abenobashi Mahou Shotengai). Jeśli postaci terkoczą kwestie jak karabin maszynowy, to w dubbingu można spróbować też tak zrobić, a napisy trzeba ciąć, żeby w ogóle zdążono je przeczytać.

Lektor... Ja przywykłam, chociaż przyznam, że to jednak typowo polski wynalazek i mimo wszystko to chyba właśnie kwestia przyzwyczajenia. Bo jak inaczej wyjaśnić, że nie przeszkadza nam, że jeden facet "podaje" kwestie wszystkich bohaterów, niezależnie od płci i wieku?

Dubbingi... Polskie kinowe zaczynają być naprawdę dobre. Polskie telewizyjne są na poziomie poniżej żałosnego (mam tu na myśli samą grę pożal się boże aktorów, nie tłumaczenie). Angielskie... Zależy jakie i kiedy. Stwierdziłam, że niektóre anime wyglądają dobrze w dubbingach - zawsze przywołuję przykład Read or Die. Lepiej jednak brzmi, jak Brytyjczycy mówią piękną angielszczyzną, a nie japońskim z zabawnie zniekształconymi "angielskimi" wtrętami...

_________________
Hey, maybe I'll dye my hair, maybe I move somewhere...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 02-09-2005, 21:07   

Dubbing ma tę podstawową wadę, że jest drogi. A w związku z tym rzadko stać na porządnych aktorów co automatycznie zaniża poziom. Dobry dubbing może być genialny, jest jednak rzadkością. W związku z tym wolę lektora, choć ostatnio przekonuję się do napisów, gdyż lubię języki obce:P. Angielski rozumiem niewiele gorzej od polskiego, więc preferuję oryginał bez wtrętów.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 02-09-2005, 21:22   

Fakt... dobre pytanie.
Jeżeli o mnie chodzi, to z racji ambicji naumienia się japońskiego, zawsze najwyżej postawię oryginalną ścieżkę, co automatycznie wyklucza dubbing w przypadku KINA. Na DVD zazwyczaj nie ma problemu.

Co do języka innego niż japoński, jestem w tej komfortowej sytuacji że angielskiego używam na co dzień od jakichś... 15 lat, więc ze spokojem mogę stwierdzić że jest mi obojętne czy dubbing/napisy będą polskie czy angielskie. Ale DOBRE dubbingi, nawet angielskie, to rzadkość. Co nie znaczy, że nie istnieją - np. Mononoke Hime po angielsku jest LEPSZA niż oryginał. Generalnie jednak duby robią w USA matoły, biorące np. do roli Nagamine w "Hoshi no Koe" Lisę Ortiz, czyli... Linę Inverse!!!! Akurat jako Lina ona się sprawdziła (i tak, angielski dub do Slayersów jest absolutnie fantastyczny), ale trudno wyobrazić sobie kogoś gorszego do roli Nagamine...
W Polsce, poza Shrekiem, a ostatnio Madagaskarem, genialnych dubów nie ma... pardon, nie ma wogóle dubów anime...

Może się wam to wydać dziwne, ale gdy mam do wyboru napisy PL i ANG, zazwyczaj wybieram angielskie. Głównie dlatego, że angielski jest bardziej "zwięzły", a to daje większą szansę na napisy naprawdę bliskie do dialogów... Jak ktoś nie wie, o czym mówię, a zna angielski, powinien obejrzeć polskie wydanie Mononoke Hime (ścieżka angielska) z angielskimi napisami, i zobaczyć jak się rozjeżdża i ile w napisach brakuje... nasza potoczysta mowa ojczysta utrudnia zadanie.

Niestety, w Polsce anime wychodzi bez ścieżek/napisów angielskich, żeby uniknąć reeksportu do USA i UK, które są uważane za dojrzalsze i bardziej lukratywne rynki. Dojrzalsze i bardziej lukratywne niż Niemcy i Francja, pod które podpinają nas... jako "continental europe". Toteż pozostaje mieć nadzieję że Anime-Virtual itp. podciągną jakość swoich polskich napisów... bo na duby, poza wielkimi rzeczami, może jak Howl, to bym nie liczył...

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 02-09-2005, 21:53   

Cytat:
Akurat jako Lina ona się sprawdziła (i tak, angielski dub do Slayersów jest absolutnie fantastyczny),


Bluźnisz, bluźnisz, po trzykroć bluźnisz. Dubbing Slayersów jest tragiczny, przypomina Scooby Doo.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Taur Płeć:Kobieta
... To nie ta bajka...?


Dołączyła: 30 Cze 2005
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 02-09-2005, 22:47   Dubingowi mówimy NIE

Z zasady nie lubię dubingu, jezeli coś zostało stworzone w jednym języku to w takiej formie ma trafić do odbiorcy. Nie oznacza to jednak że całkowicie nie toleruję tego rodzaju tłumaczenia, jeżeli jest dobrze zrobiony, dubing może być wielkim atutem produkcji, ale tylko animowanych. W przypadku kina aktorskiego taka forma odpada.
Niestety dubing do anime w większości wypadków jest, delikatnie rzecz ujmując, nędzny. Dlatego wolę napisy, gdy są dostępne polskie - w dobrej jakości to je będę preferować, a z braku laku zaakceptuję i angielskie. Choć jak już wspomniano polskie napisy nie zawsze dają się dobrze dopasować w serii, a tym samym często drogą kompromisu tracą na wierności oginałowi.
Do lektora jestem przyzwyczajona i na ogół mi nie przeszkadza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
GoNik Płeć:Kobieta
歌姫 of the universe


Dołączyła: 04 Sie 2005
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 02-09-2005, 23:26   

Jestem za napisami, szczególnie, że przez pewien czas zsubowane anime były jedynym źródłem nauki angielskiego [jak się mieszka tam, gdzie prąd na kablach zawraca i przez całą podstawówkę i gimnazjum nie ma anglisty w okolicy...]. Ale napisy tylko angielskie. Do anime napisów po polsku nie ma co nawet szukać, straszne kwiatki sie zdarzają.

Dubbing rzadko bywa naprawdę dobry. Jak w dodatku przypomnę sobie cudowne niemieckie duby sailorek i innych anime skatowanych na RTLu to zwątpienie mnie ogarnia. Jakimś niewyjaśnionym zjawiskiem jest też to, że tylko DoReMi dało się oglądać bez znacznego skrzywienia na twarzy.

Lektor ujdzie, o ile nie będzie zbyt odtwórczo swego tekstu czytał. A czasem można na coś ciekawego trafić, jak na przykład ten z FYuugi na Hyperze, mozna było odnieść wrażenie, że strasznie mu wesoło było czytać te teksty w paru wyjątkowo interesujących odcinkach...

Filmy z kolei od pewnego czasu wolę oglądać słuchając aktorów, a nie lektora czy na napisy patrzeć.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Bianca
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 03-09-2005, 08:35   

napisy, please, napisy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - widzialam 1 serie z niezlym angielskim dubbingiem, byla nia ranma. Guess what? - teraz wszystko brzmi jak Ranma, bo amerykanie zwykle korzystaja z tych samych aktorow
Powrót do góry
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 03-09-2005, 09:11   

Ja widziałem jedną niezłą: Vampire Hunter D: Blodlust. Tyle, że to ponoć oryginalnie zostało wyprodukowane na rynek amerykański i japońce się postarały.

Generalnie to najchętniej widze napisy, zwłaszcza po angelsku. Polskie tłumaczenia to loteria (w angielskich przynjamniej nie widzę błędów), raz się trafia dobre, raz coś pisane składnią mistrza Yody. Ponadto mam uzasadnione obawy, że dużej mierze powstają one na podstawie obcych tłumaczeń (nimiecnkich, angielskich, francuskich) i dublują błędy.

Niestety napisy mają jedną wadę: trudno śledzić na raz tekst i akcje (Ale od czego opcja pałzy?)

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 03-09-2005, 11:02   

Cytat:
Jakimś niewyjaśnionym zjawiskiem jest też to, że tylko DoReMi dało się oglądać bez znacznego skrzywienia na twarzy.


Doremi jest serią dla dzieci, a do takich produkcji europejscy dubberzy są stworzeni:P. Natomiast jeśli film jest dla choć trochę starszej widowni, to już rzeczywistość skrzeczy, nawet w takim Gundam Wingu. Różnice w poziomie wyszkolenia zachodnich i japońskich dubberów są ogromne, gdyż na Zachodzie tworzy się głównie dla dzieci, więc dubber nie musi wykazać się zbytnim kunsztem, za to powinien zaakcentować swój charakter możliwie wyraźnie. W związku z tym nawet gdy postać jaką gra mówi powoli, za to dobitnie - on się drze, głosem w stylu Gargamela. A już odtwarzanie postaci spokojnej i opanowanej, jak choćby Zelgadis we wzmiankowanym dubbie Slayersów, to tragedia, grób, mogiła i upiory tańczące w świetle księżyca załamującego się w ponurym, jesiennym deszczu. Taką rolę na mur dostanie facet o głosie znudzonego sallary-mana i statecznego ojca rodzinie.

Inna rzecz oczywiście przy większych produkcjach, jak choćby właśnie VHD:B (nomen omen robiony od początku po angielsku) czy Mononoke Hime. Tam po prostu jest dość pieniędzy, by zatrudnić profesjonalnych aktorów, którzy z definicji prezentują wyższy poziom niż dubberzy. Z tym, że Japończycy są w stanie wyprodukować porónywalną jakość przy znacznie niższych kosztach, właśnie dzięki profesjonalizmowi seiyuu.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
IT. Płeć:Kobieta
Ukochana żona orka


Dołączyła: 15 Lip 2005
Skąd: Czeremcha
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 03-09-2005, 11:38   

Napisy, napisy, napisy. Jeśli mowa o anime to nic innego nie powinno wogule wchodzić pod uwagę. Japońcy są po prostu za dobrzy w podkładaniu głosów a jeśli nie możesz zrobić tego lepiej, nie rób wogule.
Dubbing... Nigdy! Ty Bianuś masz przynajmniej to szczęście że Ranma. Pierwszy angielski dubbing jaki słyszałam byłw hentajy i guess what? Teraz wszystkie dubbingi tym właśnie hentajem mi zalatują. To STRASZNIE obniża komfort oglądania serii -_-'

Za to lektor jest jak znalazł jeśli ma się coś w telewizji w nieznanym języku. Ja naprzykład nienawidzę niemieckiego i mam z tym problem. I nie cierpię francuskiego i hiszpańskiego i włoskiego... A kino europejskie zaczyna być modne. I wtedy przyjemny głos lektora niekiedy nawet zagłusza te nieszczęsne pochodne łaciny.

Po co szukać u niemców nieudolnego dubbingu? Mamy YuGi... i Taknomana [to była porażka stulecia -_-']

Ale za to mamy też Muminki i Pszczółkę Maję które potwierdzają Grimmowe teorie.

_________________
Nidere Ide Ime roechul
Et sore il Im sour
Kael Kaad Ardo Sono
Te Im ilne ke aono

Jestem Wodą, płynącą Wodą
Przynoszę Życie, służę Śmierci wiernie.

Odrobinę władcza. To bardzo dobre słowo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
9838391
korsarz Płeć:Mężczyzna
a taki jeden...


Dołączył: 02 Wrz 2005
Skąd: Resko
Status: offline
PostWysłany: 03-09-2005, 11:44   

Jak na mnie, to najlepszą formą tłumaczeń są napisy (można się przy nich nauczyć paru słówek w obcym języku). Dubbing może być dobry (np. "Shrek"), ale niestety, zdaża się rzadko. Natomiast najbardziej mnie wkurza, kiedy ktoś wpada na pomysł tłumaczenia lektorem tekstów piosenek, bo tego słuchać się nie da.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Black_Geisha Płeć:Kobieta
Black Yuki


Dołączyła: 03 Wrz 2005
Skąd: hm....jak by to nazwać....nicość?
Status: offline
PostWysłany: 03-09-2005, 21:52   

GoNik napisał/a:
Jestem za napisami, szczególnie, że przez pewien czas zsubowane anime były jedynym źródłem nauki angielskiego [jak się mieszka tam, gdzie prąd na kablach zawraca i przez całą podstawówkę i gimnazjum nie ma anglisty w okolicy...]. Ale napisy tylko angielskie.

Ja też przepadam za napisami.
Dubbing,niedość że drogi to prawie zawsze tragiczny.A i przy napisach można się trochę Japońskiego nauczyć (ja już to robię ponieważ ja się uczę przez słuch a nie wzrok ^^).Lektora nienawidzę bo wogóle uczucć nie wyraża,a powinien.Bo wtedy to tylko odklepuje co ma powiedzieć,tak bez emocji mimo iż to człowiek.

_________________
Moje bazgroły:
www.blackgeisha.deviantart.com

Liście lubią spadać,
Dlaczego?Może poprostu spadają,
Bo kochają ziemię....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
1236952
BOReK Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Lip 2005
Status: offline
PostWysłany: 09-09-2005, 15:01   

Taka jego rola. Jak czasem słyszę kilku lektorów, w dodatku każdy się strasznie emocjonuje, to aż mnie krew zalewa. Najlepiej jak jest jeden i bez uczuć. W końcu od tych są aktorzy, ne? :P.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ka_tka Płeć:Kobieta


Dołączyła: 12 Lip 2002
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 10-09-2005, 16:39   

Bianca napisał/a:
widzialam 1 serie z niezlym angielskim dubbingiem, byla nia ranma.


Mi za to w łapki wpadły dwa czy trzy odcinki w dubbingu. Niemal się popłakałam z rozpaczy ^^"""

Przynajmniej w porównaniu z oryginałem... Mówią, że to japończycy wrzeszczą. Sęk tkwi w tym, że może i wrzeszczą, ale nie zawsze. Akane zaś w dubbingu, ostrym, wściekłym głosem pocieszająca kogośtam, zdecydowanie nie jest czymś wartym wysłuchania ^^" Ranma za to mówi głosem ucznia pierwszej klasy gimnazjum... Z tego co pamiętam, jedynie Shampoo mi przypadła do gustu - zadbano o jej unikalny akcencik.

Możliwe jednak, że nie znając oryginału, wypowiadałabym się pochlebniej.


Ja ogólnie wolę napisy, wolę wersję oryginalną. Skoro tak ją stworzono, to taką ją obejrzę, a nie jakieś przeróbki przeróbek. Gdybym obejrzała wersję dubbingowaną, dłuuugi czas bym sobie to wyrzucała. Wiem, dziwne, ale nie umiem tego wyjaśnić ^^" Po prostu jeśli lubię film/serię, to chcę obejrzeć wszystko, co do niej zostało stworzone oryginalnie, czyli w tym wypadku usłyszeć prawdziwą ścieżkę.

Dubbing to dla mnie tak, jak nie obejrzeć OAVki od ulubionej serii TV XD

Napisy? Angielskie. Przyzwyczaiłam się ^^"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2203707
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 21 Idź do strony 1, 2, 3 ... 19, 20, 21  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group