| Wyrazy dźwiękonaśladowcze w mandze!! |
| Wersja do druku |
Azag 
Shade Reaver

Dołączył: 06 Lis 2005 Skąd: Chruszczobród Status: offline
|
Wysłany: 30-12-2005, 22:19 Wyrazy dźwiękonaśladowcze w mandze!!
|
|
|
Może już gdzieś był taki temat, ale nie chce mi sie szukać dogłębnie. Słuchajcie! Wszyscy co czyatli, czytają Mange zaewne spotkali się w niej z masą wyrazów dźwiękonaśladowczych. Sęk w tym, że czasami przy takim czymś jest niezła polewka bo wogóle nei wiadomo co to za dźwiękiem chcieli nas uraczyć autorzy. Ludzie piszcie i dzielcie się wrażeniami. Ja daje przykłąd: na początek biorę sobie do ręki choćby 3 tom Inuyashy i otwieram na strone powiedzmy ... 103:
WOBB - co co niby ma być za dźwięk albo:
BIBBER - ja pitole, powiedzcie o co tu chodzi???? - buahahahah
Wszelkich zainteresowanych zachęcam do podzielenia się swoimi wrażeniami. |
|
|
|
|
 |
slocik 

Dołączył: 08 Lis 2005 Skąd: stad Status: offline
|
Wysłany: 30-12-2005, 22:51
|
|
|
| gejowskie te dzwieki, nigdy nei wiem o co z nimi chodzi ... |
|
|
|
|
 |
BOReK 
Kierownik

Dołączył: 15 Lip 2005 Skąd: z ulicy Status: offline
|
Wysłany: 31-12-2005, 14:04
|
|
|
W kazdym języku takie wyrazy wyglądaja inaczej - fajnie to widać w Usagi Yojimbo, są różnice w wydaniu Egmontu i Mandragory. W pierwszym są wyrazy polskie, a w drugim oryginalne angielskie :P. Oba zestawy są dobre wg mnie.
Poza tym o co chodzi z takim wyrazem to zależy od sytuacji. To samo BUM może być dźwiękiem działa podczas bitwy albo dźwiękiem np. głazu uderzającego w coś (w kogoś?) albo zamykających się ciężkich wrót ;). |
_________________
 |
|
|
|
 |
korsarz 
new in herd

Dołączył: 02 Wrz 2005 Skąd: Resko Status: offline
|
Wysłany: 31-12-2005, 14:17
|
|
|
Albo efektem pracy nieudolnego chemika ;)
Usagi Yojimbo rox :] |
_________________ I believe whatever doesn't kill you, simply makes you... brony |
|
|
|
 |
Dida 
Ostoja zdrowego rozsądku

Dołączyła: 03 Cze 2005 Skąd: Granvania Status: offline
Grupy: House of Joy
|
Wysłany: 01-01-2006, 21:30
|
|
|
Dziwacznie brzmiące onomatopoje to jedno. Rraczej nie zwracam na to uwagi. Mnie najbardziej irytuje, gdy są one w ogóle nie przetłumaczone, tylko pozostawione w oryginale.
Przy okazji. W 'Kenshinie z Egmontu' w niektórych dymkach znaleźć można: 'nnnn.' Patrz np. tom 6 str 158 u dołu albo 62. Co to niby ma być? Oznaka dużego wysiłku? |
_________________
 |
|
|
|
 |
BOReK 
Kierownik

Dołączył: 15 Lip 2005 Skąd: z ulicy Status: offline
|
Wysłany: 01-01-2006, 22:01
|
|
|
| No wcale bym się nie zdziwił :P. I nie wiem czemu, ale jakoś nie mam problemu z tym wszystkim.. Najbardziej mnie zdziwił dźwięk karabinu w Appleseed - "buddabuddabudda..." XD. Zrozumienie za pierwszym razem zajęło mi chwilkę. |
_________________
 |
|
|
|
 |
korsarz 
new in herd

Dołączył: 02 Wrz 2005 Skąd: Resko Status: offline
|
Wysłany: 02-01-2006, 10:29
|
|
|
| Cytat: | | dźwięk karabinu w Appleseed - "buddabuddabudda..." |
wściekły Budda? XDDD |
_________________ I believe whatever doesn't kill you, simply makes you... brony |
|
|
|
 |
wa-totem 
┐( ̄ー ̄)┌

Dołączył: 03 Mar 2005 Status: offline
Grupy: Fanklub Lacus Clyne WIP
|
Wysłany: 02-01-2006, 13:08
|
|
|
| Cytat: | WOBB - co co niby ma być za dźwięk albo:
BIBBER - ja pitole, powiedzcie o co tu chodzi???? - buahahahah |
To efekt pozostawienia pomysłów tłumaczy z japońskiego na angielski, bo w japońskim to takich nie uświadczysz... |
_________________ 笑い男: 歌、酒、女の子 DRM: terror talibów kapitalizmu

Ostatnio zmieniony przez wa-totem dnia 02-01-2006, 15:23, w całości zmieniany 2 razy |
|
|
|
 |
Avellana 
Lady of Autumn

Dołączyła: 22 Kwi 2003 Status: offline
|
Wysłany: 02-01-2006, 14:06
|
|
|
| To nam powiedz, Zdolny Lingwisto, CO w zasadzie oznaczać mają te oryginalne krzaczki w tłach? |
_________________ Hey, maybe I'll dye my hair, maybe I move somewhere... |
|
|
|
 |
wa-totem 
┐( ̄ー ̄)┌

Dołączył: 03 Mar 2005 Status: offline
Grupy: Fanklub Lacus Clyne WIP
|
Wysłany: 02-01-2006, 15:10
|
|
|
To zależy od krzaczków. Prawda?
Trochę tak dziwnie objaśniać bez konkretów, wypowiedzieć się mogę jak dostanę odnośny panel z oryginalnej mangi.
Może jakieś przykłady znajdę w polskiej edycji Love Hina, bo wydaje mi się że to jedyne co akurat mam a w czym są nienaruszone japońskie onomatopeje... |
_________________ 笑い男: 歌、酒、女の子 DRM: terror talibów kapitalizmu
 |
|
|
|
 |
Yumegari 
Feministka szowiniska

Dołączyła: 05 Kwi 2003 Status: offline
|
Wysłany: 02-01-2006, 23:32
|
|
|
Waneko w wogóle miało okres, w którym nie tłumaczyło onomatopei (oprócz tych najbardziej istotnych dla fabuły). Wyjście trochę szatańskie, bo w sumie mnie roboty z retuszem i brak skarg o tłumaczenia... Mi to tak średnio odpowiadało, ale ponieważ głównie czytam mangi tego własnie wydawnictwa, musiałam się przyzwyczaić. No i w sumie mnóstwa rzeczy można się domyślać z kontekstu...
Egmont zostawia amerykańskie tłumaczenia (przynajmniej w tych komiksach, co widziałam). Ja mówię temu stanowcze NIE i żądam albo tłumaczenia na polski (co z angielskiego nie byłoby już takie trudne, bez przesady), a jak nie, to powrotu do japońskości. Jestem świadoma, że Egmont wydaje raczej z edycji zachodnich, więc pozostaje jak dla mnie opcja pierwsza. Amerykańskie Kaboomy i inne takie okropnie mnie irytują - chociaż nie jestem w stanie określić, dlaczego konkretnie. |
_________________ Behind every great woman is a man checking out her ass
 |
|
|
|
 |
BOReK 
Kierownik

Dołączył: 15 Lip 2005 Skąd: z ulicy Status: offline
|
Wysłany: 03-01-2006, 08:32
|
|
|
Może po prostu zwykłe przewrazliwienie :P. Najważniejsze, żeby w miarę dobrze oddawało konkretny dźwięk.
Chociaż z drugiej strony nie bardzo lubię niektóre polskie pomysły. Rzecz gustu, ot co ^^. |
_________________
 |
|
|
|
 |
wa-totem 
┐( ̄ー ̄)┌

Dołączył: 03 Mar 2005 Status: offline
Grupy: Fanklub Lacus Clyne WIP
|
Wysłany: 03-01-2006, 20:58
|
|
|
no tak, ale sam przyznaj jak się ma:
ドドオオオオオオンツ
do
DODOOOOOON!
do
KABOOOM!
do
ŁUBUDU! |
_________________ 笑い男: 歌、酒、女の子 DRM: terror talibów kapitalizmu
 |
|
|
|
 |
BOReK 
Kierownik

Dołączył: 15 Lip 2005 Skąd: z ulicy Status: offline
|
Wysłany: 03-01-2006, 22:05
|
|
|
| Dobra, sprawę alfabetów japońskich odstawmy na bok :P. Bo jak się tak zabawimy, to w końcu niezbyt wiele osób się chyba tu wypowie, a na pewno nie ja ^^'. Kiedyś się będę musiał jednak nauczyć. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Azag 
Shade Reaver

Dołączył: 06 Lis 2005 Skąd: Chruszczobród Status: offline
|
Wysłany: 06-01-2006, 16:08 A
|
|
|
| Ja bardzo chciałbym sie nauczyć japońskiego - to byłby chyba jedyny język któego uczył bym sie z zamiłowania. Jednym z powodów jest rozumienie anime - oczywiście - hehe, ale ślaczkó uczyć bym sie nie chciał - chyba szkoda czasu i głowy na to. Mi nie przeszkadzają onomatopeje po japońsku w mandze - nawet fajniej to wygląda jak jest taki ślacze zamiast na przykłąd WOOOB albo HUUUU. |
|
|
|
|
 |
|
|