FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
  Non Omnis Moriar
Wersja do druku
Avellana Płeć:Kobieta
Lady of Autumn


Dołączyła: 22 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 27-10-2003, 19:27   

Niech mi Bambosh wybaczy, ale postanowiłam trochę rozbawić szanowne towarzystwo... I nie będę nowego tematu zakładać... Jak się Bamboshowi bardzo nie spodoba, to skasuję posta. Ja wierszy pisać nie umiem, ale znalazłam (a raczej przypomniałam sobie) coś, czego raczej nie znacie. Napisał to niejaki Paczkowski, a jest to wiersz wraz z komentarzem dla młodzieży szkolnej. A zatem proszę o uwagę! Notujemy!

Poranek

Zaledwie wzejdzie szary dzionek,
który rozwiesza mgieł welony,
siadam do pracy jak szalony
i nucę, nucę by skowronek:
Hej, ty codzienna nasza praco,
którą wykuwam dłonią hardą,
czym ludzie za to mi zapłacą?
Ha ha zawiścią i pogardą!


komentarz:

W myśli przewodniej utworu
poeta nader się żali,
że zapłacili mu wzgardą,
a honorarium nie dali.

Niech uczeń zwróci uwagę
przy artystycznym rozbiorze
na poetyckie przenośnie,
rozsiane po tym utworze.

Te "mgieł welony" na przykład:
czy są użyte tak sobie?
I co ma znaczyć skowronek,
użyty w trzeciej osobie?

Z tą mgłą to właśnie przenośnia,
że taka brudna jak welon,
zaś jak skowronek się ludzie
przy zbożnej pracy weselą.

Że praca lekką nie była
widzimy chociażby z tego,
że ją poeta od rana
musiał "wykuwać"! Dlaczego?

"Szalony" - tej metafory
użył poeta nasz po to,
aby mieć rym do "welony",
bynajmniej nie był idiotą!

Wiersz ten, pisany pod wpływem
Kończyca albo Byrona,
jakie porusza problemy
i o czym chce nas przekonać?

Że, gdy szlachetna pobudka
raz w naszym sercu zagości
winno się dążyć i z pracy
czerpać nadzieję przyszłości.

_________________
Hey, maybe I'll dye my hair, maybe I move somewhere...
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Avellana Płeć:Kobieta
Lady of Autumn


Dołączyła: 22 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 07-11-2003, 11:29   

Dobra... chyba szczególnie nikogo to nie obeszło (nie zostało zauważone?), ale ja dla symetrii wrzucam drugi wiersz Paczkowskiego. Ucz się, dziatwo szkolna!

Smęt nad otchłanią
(dla dojrzalszej młodzieży klas wyższych)

O, gdzież się zapodziały mej młodości skrzydła,
Za pośrednictwem których wzlatywałem w wyże?
Dziś, sterany siwizną, zali się poniżę
Do poziomu twych chuci, hałastro obrzydła?
Cyt, serce. A ty, duszo, zniż lot, szkoda zdrowia.
Kwiat twych natchnień uszczknięty u rajskich rubieży
Znów-li ma stać się karmą ludzkiego pogłowia?
Przebóg! Raczej się stoczyć w odmęty lubieży!


komentarz:

W wierszu tym mówi poeta,
że z jego zdrowiem jest gorzej.
Chciałby jak dawniej ulecieć,
lecz w żaden sposób nie może.

Gdzie moje skrzydła, zapyta,
ja chcę napisać poema!
Męczy się, szuka; tymczasem
skrzydeł jak nie ma, tak nie ma.

Widząc, że z nim tak nietęgo,
a czytelnika chcąc wzruszyć
zwraca się najpierw do serca,
po pewnej chwili do duszy.

Łagodnie, ale stanowczo
poeta duszę swą prosi.
Zniż lot, powiada, nie warto!
A ją furt w niebo ponosi.

Zirytowany poeta,
chcąc duszy zapał uśmierzyć
zaczyna grozić, że przez nią
stoczy się w "otchłań lubieży".

Duszy w to graj, oczywiście
i śmiech ogarnia ją pusty.
"Lubież", jak uczniom wiadomo,
to gorszy rodzaj rozpusty.

Dlaczego autor się skalał
Tym słowem nieestetycznym?
Bo chciał mieć w swojej puencie
tak zwany zwrot erotyczny.

Bo żeby serio tak myślał,
krytycy dotąd nie wierzą.
Skąd taki zdolny poeta
z taką ohydną lubieżą?

A teraz, kiedy uczniowie
wszystkie poznali sekrety
niech w domu wykres sporządzą:
"Walka wewnętrzna poety".

Z przytoczonego utworu
poprzez gry słów, porównania,
przenośnie, rymy i rytmy
jakiż się morał wyłania?

Poskramiać niskie popędy,
a kiedy zajdzie potrzeba
w godzinach wolnych od lekcji
piąć się ku wyżom do nieba.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Irian Płeć:Kobieta


Dołączyła: 30 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 07-11-2003, 12:00   

Uch... mnie to nie bawi, mam dokładnie tak na francuskim - rozbieranie tekstów na pojedyncze słówka. Potworność.

_________________
Every little girl flies.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ryuu_Davis Płeć:Kobieta


Dołączyła: 12 Kwi 2003
Skąd: A bo ja tam wiem O.o?
Status: offline
PostWysłany: 13-11-2003, 22:02   

To cos jest wstepem do dlugieeeeeeeego utworu, ktory musze przepisac na kompa bo mam na jakich swistkcha papieru ==" pisalam to dwa lata temu

PRZEDPIEŚŃ

Polsko, ojczyzno moja
Tyś jest jak zgaga
Co w momentach stratetgiji rennie się domaga
Ile cię trzeba zapluć, ten tylko się dowie
Kto tu mieszka
Ustrój, spluń tu, polityczny nie jawiony w prasach
Dziś dzień gorzko opisuję, jutroć siedzę w klasach:
LICEUM PUBLICZNEGO NUMER 1 IMIENIA FLORIANA CEYNOWY W SWIECIE CITY

O sroga Kaguyo, co ciemnego chronisz irca
I w mxanime świecisz bramie! Ty, co gród zamkowy
Inferno rozgramiasz! O, na twe czyny szczędzić mowy
Ja cię przeklinam, bocie, zła Kaguyo!
Tako kończę boć myśli me wkół wiersza wędrują.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
4607619
Ryuu_Davis Płeć:Kobieta


Dołączyła: 12 Kwi 2003
Skąd: A bo ja tam wiem O.o?
Status: offline
PostWysłany: 06-12-2003, 15:44   

Więc... Ryuu się nudziło i wczoraj w nocy przeglądała zeszyty z gimanzjum... I stwierfdziła ża na tylnych okładkach ma pełno zapisów śmiesznych szkolnych rozmow ^^ Spisała je wszystki do pardon kupy na wordzie ^^ i zostawia je tutaj dla potomnych ;)))


pierwsza

Biologia. A. je drożdżówkę.
Biolog - Smacznego, panno A.!
A. - Dziękuję! (je dalej)

druga.
Biologia.
Psor - Czym różni się miednica męska od żeńskiej?
Gary - Jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać.

trzecia.
Biolog - Gdybyś ty miał kał przez cewkę moczową wydalać to byś się nastękał.

czwarta.
Matematyczka - Mylicie się, to nie będzie trójkąt egipski.
Tomcio - To pewnie jakiś rumuński będzie.

piąta
Biolog - Do czego służy człowiekowi szkielet?
P. - Podtrzymuje ciało żebyśmy się nie tarzali!

szósta
Język polski.
Psorka - Jakich znacie królów w literaturze?
B. - Króla lwa.

siódma
Polski.
Psorka - Zobaczycie co będzie jak będziemy przerabiać erotyki!
P. - A nie oglądać?

ósma
Chemia
Psorka - jaka polska chemiczka została dwukrotnie nagrodzona nagrodą Nobla?
A. - Maria Konopnicka!

dziewiąta.
Kumpela - Źle ściągnęłam od ciebie...
Ja - Widzisz, ty to nawet ściągać dobrze nie potrafisz.

dziesiąta
Ja - Wiesz co to jest mieszanina pieprzu z dżemem?
Kumpela - ?
Ja - Lekcja matematyki. Jeden pieprzy reszta drzemie.

jedenasta.
Historia.
Psorka - Jak to nie wiesz kto był pierwszym królem polski?! A czyj plakat mam na ścianie, na koszulce, w szafie i jeszcze w lodówce?!

dwunasta.
Chemiczka (zrezygnowana) - Wam to się Ksenon tylko z kretyńskim amerykańskim serialem może skojarzyć.

trzynasta
Matematyczka - Tomek, nie bujaj się na krześle.
K. - Bujaj się mała! Bujaj się!

czternasta
Wychowawczyni - Wszystkiego najlepszego z okazji dnia dziecka.
Klasa - Nawzajem!

piętnasta
N. - Dlaczego nie pojedzie pani z nami na biwak?
Psorka - Mam małe dziecko.
M. - A ile ma lat?
Psorka - Cztery.
Klasa - To może córkę pani z nami zabierze?
Psorka - Tak, żeby mi w ciąży wróciła!

szesnasta
Geografia.
Psorka. - P, pokaż na mapie Polskę.
P. - Ale którą Polskę?

siedemnasta
Sztuka.
Psor - V., powiedz czy to jest romantyczne kiedy stoisz pod balkonem dziewczyny, śpiewasz serenadę a przez ulicę przejeżdża samochód z głośnym tuw tuw tuw tuw tuw tuw?!
V. - No, nie...
Miś - Ale później będzie romantycznie.

osiemnasta
Polski. Psorka pisze na tablicy temat
M. - To jest temat?
Psorka - (ironicznie) Nie, najpierw u góry wpisz "Lekcja"
P. - To może lepiej "W klasie"?

dziewiętnasta
Psorka - Tomciu, ale dlaczego ty mi to robisz? No przecież noszę torebkę pasującą do butów!

dwudziesta
WF.
Psor - Kasiu, źle trzymasz ten oszczep.
Ktoś - To normalne że w tym wieku jeszcze nie umie dobrze trzymać.

dwudziesta pierwsza
B. - Idę się wysikać
Ja - Baw się dobrze

dwudziesta druga
Informatyka
S. - Proszę pana, a ja jakiś przycisk nacisnęłam i tutaj coś znikło!
Psor - A łyżka na to niemożliwe!

dwudziesta trzecia
Technika.
Psor - Z tymi bandażami na głowie wyglądacie jak taliby!

dwudziesta piąta
Wychowawczyni - Słuchajcie, mam wam coś ważnego do powiedzenia...
Klasa - Jest pani w ciąży!
Wychowawczyni - Niee...
Klasa - Pani mąż jest w ciąży!

dwudziesta szósta
Psor (do artystycznie potarganej kumpeli) A ty co, na chipsach byłaś?

dwudziesta siódma
Psorka - M., nie śpij na lekcji!
M. - Przecież ja cały czas słucham!
Psorka - Nie ściemniaj, widzę że nie słuchasz!
P. - Ale ona słucha walkmana...

dwudziesta ósma
Katechetka - K, nie odrabiaj zadania pod ławką!
K. - Przecież nawet nie zacząłem!

dwudziesta dziewiąta
Tomcio - Nie ma sensu kupować kredensu!

trzydziesta
Andy (o jabłku Adama) - To był agrest!

trzydziesta pierwsza
Psorka - Jakie jeszcze macie propozycje?
K. - Zwiększyć nagrobki... to znaczy, zarobki dla nauczycieli!

trzydziesta druga
Matematyka
Psorka - Ale K., ta prosta jest krzywa!
K. - Krzywa też prosta!

trzydziesta trzecia
Wychowawczyni - M., dlaczego nie było cię wczoraj w szkole?
Tomcio - Miał kolędę!

trzydziesta czwarta
Napisane na ławce - "I am beautiful!"
Dopisane - "Nie wmawiaj se"

trzydziesta piąta
Biolog - ...I w związku z...
Andy - ...wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej...

trzydziesta szósta
WF. Mecz siatkówki.
P. - Sorze, jaki jest stosunek?

trzydziesta siódma
Historyczka - I tak oto K. dostaje piękną, strzelistą, gotycką...

trzydziesta ósma
Kumpela (przy rozwiązywaniu zawiłego zadania matematycznego) - O Boże, daj, żeby to był minus...

trzydziesta dziewiąta
Anglistka - Tomek, jak odmienisz czasownik nieregularny 'skoczyć'?
Tomcio - Nie mam pojęcia.
Anglistka - No, pomyśl...
Tomcio - Jump, jamp, jimp?

czterdziesta
Psorka - ...Narzędnik - z kim, z czym idę; miejscownik - o kim, o czym myślę, wołacz - o!. Jak brzmi podpowiedź do wołacza?
Tomcio - Ej, ty!

czterdziesta druga
Ja - Dostałam piatkę z polskiego!
Brat - Za napisanie w dobrej linijce?

czterdziesta trzecia
B. - 'Myślę, więc jestem, nie myślę więc mnie nie ma. Mogę wiać z fizyki'

czterdziesta czwarta
B. - Kto ma coś do jedzenia czego ja nie mam, a za chwilę będę miała?

czterdziesta piąta
Angielski. Omawiamy swoje wakacje.
K. - Ja na początku lipca złamałem obojczyk.
Anglistka - A jak będzie po angielsku "złamać obojczyk"?
K. - No, 'ała'!

czterdziesta szósta
Ja (rozwiązuję krzyżówkę): Ty, kto śpiewał 'pod papugami'? Zaczyna się na 'ko'.
Kumpela: Korn?

czterdziesta siódma
Xiądz: Jaki olej stosuje się do bierzmowania?
Ja: Napędowy?

czterdziesta ósma
Wuefista: Ustawić się na środku boiska!
Ja: Wie pan, środek boiska to jest pojęcie względne...

czterdziesta dziewiąta
Fizyk rysuje na tablicy doświadczenie z pałką PCV.
Ja: Ta pałka przypomina ufo!
Fizyk: Jakie ufo?! Nie widzisz, że to jajko sadzone?

pięćdziesiąta
Matematyczka czyta zadanie.
Psorka: "Wojtek kupił dwie bułki i herbatę, a Ania kupiła bułkę i dwie herbaty..."
S. cicho powtarza zadanie.
S: "Wojtek kupił dwie fajki i piwo..."

pięćdziesiąta pierwsza
Brat: Dziwne. Zawsze myślałem że to leci "Bóg się rodzi, monstrum chleje..."

pięćdziesiąta druga
S.: W szkielecie wyróżniamy kość polityczną.

pięćdziesiąta trzecia
Biolog: Samiec grzebiuszki nawołuje partnerkę, która oczywiście już do niego pędzi...
K.: A po drodze rozjeżdża ją samochód.

pięćdziesiąta czwarta
Brat: Dostałem drugi znak z nieba!
Mama: Co się stało?
Brat: Wypisał mi się długopis.

pięćdziesiąta piąta
Chemiczka: Bień Patryk?
P (nie dosłyszał): Bień! Nie pień! Bień! Bieeeeeeeń! Bień!

pięćdziesiąta siódma
Matematyka. P. odwraca się do mnie.
P.: Masz pożyczyć śrubokręt?

pięćdziesiąta ósma
Witam się z moją małą kuzynką.
Ja: No powiedz 'ciocia'!
Ola: Jajo!

pięćdziesiąta dziewiąta
Biolog: Czy wiecie, jakiego związku macie teraz najmniej w organizmie?
Andy: Piwa!
Ja: Radzieckiego!

sześćdziesiąta
Biolog: Wiadomo, że jestem zwierzęciem wielokomórkowym, lądowym, kręgowcem.
Andy: Yeti?

sześćdziesiąta pierwsza
Ta sama lekcja
Biolog: Niestety nie mam też płetw ani pancerzyka chitynowego.
Andy: Zdarza się.

sześćdziesiąta druga
V.: Więc... to jest rozmieszczenie zbiorowe.
Biolog: Zbiorowy może być seks.

Sześćdziesiąta szósta
Ja: Kamil, masz pożyczyć polerkę do paznokci?
K.: Och nie, wiesz, pożyczyłem Martynie.

Sześćdziesiąta siódma
Historyczka: chłopi, kiedy szli do boju, brali taką broń, jaką mieli pod ręką...
Ktoś: Żonę?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
4607619
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 3 z 3 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group