FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3 ... 68, 69, 70  Następny
  Friguoris Cordis
Wersja do druku
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 17-11-2008, 21:53   Friguoris Cordis

- Witajcie wszyscy w twierdzy i królestwie należącym do potężnej organizacji MAC! – zabrzmiał potężny głos obijający się o grube ściany kościoła. – Jam jest prawowity władca tej krainy. „Z grobu powstają tylko wybrani”, tak do was mawiałem i raz jeszcze powtarzam. Faktem jest, że nasza jedna z licznych kaplic upadła, a My byliśmy w niej. Jednak przetrwaliśmy morderczy promień i wróciliśmy do naszego domu. Wita hej was I Patriarcha Melior Absque Chrisma – Lord bractwa: kic! – Dumnym krokiem Patriarcha zszedł poziom niżej I rzekł. – Nasze królestwo nigdy się nie skończy, póki wśród nas są tak wspaniali ludzie, jak Wy. Osoby godne wyróżnienia to:
- Jeździec Apokalipsy: Altruista, który dzielnie walczył o nasze dobre imię!
- Mroczna Kapłanka: Avalia, jedna z najwybitniejszych czarodzieji naszego zakonu i najlepsza czarodziejka białej magii!
- Jeźdźcy Apokalipsy: Norrc, ten który w szale bronić będzie naszej siedziby przed wrogiem!
- Akolita: Mozarus, nasz charyzmatyczny dyplomata, ciągle niedostrzegalny dla wroga!
To nie jest koniec, oj nie. Nie damy się zaskoczyć kolejnymi atakami ze strony wroga. Nie zostawimy luki prawnej, nie pozwolimy się oszukać, zwabić w pułapkę, czy ponieść emocją. Od dziś MAC jest jeszcze lepszy, mimo iż ideału nie da się ulepszyć, to jednak udało nam się. Raz jeszcze witam w stolicy MAC. Rozgośćcie się jak w domu. – Mówiąc to kic schował odwrócił się od ludzi i wszedł powrotem na wyższy poziom, skręcił w lewo i znikł za drzwiami. Boczna komnata była wyposażone we wszelkie gadżety potrzebne do odprawiania modłów. Za drzwiami znajdywał się regał, w którym umiejscowione były różne eliksiry pozwalające kapłanom wejść na wyższy stopień wtajemniczenia. Niestety nie wszyscy klerycy byli w stanie dokonać odpowiedniego rytuału, dlatego flakoniki nie raz trzeba było wymieniać. Na ścianie wzdłuż regału znajdowały się pięć malowideł przedstawiających pięć głównych przysiąg, jakie składali nowo przybyli Akolici. I tak zaczynając od lewej:
Pierwszym z nich był zatytułowany „Terroryści”, na którym przedstawiony był morderczy rycerz z insygniami królewskimi, który zamachiwał się by wbić miecz pochylonemu wieśniakowi. W tle widać tłum ludzi, a wśród nich w czerwonym todze z założonym kapturem namawia ludzi do walki o swoje prawo.
Drugi obraz nazwano „Ideologią głupców”. W tym obrazie, na pierwszym planie przedstawiono dwie postacie. Po lewej alchemik, wraz ze swoimi flakonikami, a po prawej astrolog, wraz z kompasem i sekstansem. Obie przedstawione w dynamiczny sposób dyskutują nad prawami rządzącymi tym światem. Jednak ani alchemik, ani astrolog, nie dostrzegają wspomnianego we wcześniejszym obrazie czerwonej postaci, która w tle przemawia do ludzi znudzonym już wysłuchiwaniem ciągłej kłótni dwóch „oświeconych” egoistów.
Kolejny obraz zatytułowano „Dobra dłoń”. To dzieło przedstawiało walkę pomiędzy chłopami, a zbójami. Jednak to wśród chłopów znajdowało się kilka wyznawców bractwa w czerwonych strojach, którzy za pomocą magii i miecza skutecznie wspierali swoich przyjaciół. W tle dostrzec można jak herszt bandy zostaje dźgnięty przez jednego z ludzi wsi, chroniony przez magię ognia jednego z czerwonych czarodziei.
Czwarty z kolei obraz był inny od reszty i inaczej się nazywał. „Spokój w potrzebie”, bo tak nazywało się dzieło sztuki, przedstawiało malutką dziewczynkę płaczącą pod drzewem, na którym znajdował się jej ukochany kot. Na szczęście, jeden z życzliwych osób ubranych w czerwone szaty klęcząc na gałęzi wyciąga dłoń, która niemalże chwyta wystraszonego zwierzaka.
Piąte dzieło sztuki nosiło nazwę „Omylność”. W nim przedstawiono po lewej stronie człowieka, który kradnie, wyciągając przedmiot z kieszeni bogatej osoby, a po drugiej przedstawiono osobę zwróconej ku czerwonemu kapłanowi obdarowując go sakiewką pełną złota. Kapłan jednak porzucając dobro materialne, wygląda za siebie i jakby w biegu stara się powstrzymać bliźniego przed błędem, ignorując tym samym pokusę zysku i kierując się własnym sumieniem.
- Sztuka nie jedno ma imię. – Pomyślał sobie kic spoglądając na ścianę znajdującą się naprzeciw drzwi frontowych. Na niej znajdowała się umieszczona na wysokości dwóch metrów mała okiennica, która skromnie pozwalała wlatywać promieniom słonecznym przez otwór, rzucając światło na przeciwległą ścianą i znajdującym się przy niej biurku, sąsiadujące z drzwiami, przez które wszedł kic. Na biurku znajdywały się podstawowe rekwizyty kościelne, takie jak złote misy, czy puchary bogato wysadzone kamieniami szlachetnymi. Przy czwartej ścianie znajdowała się malutka biblioteka, na której dostrzec można było rożne pisma święte. Na prawo od regału znajdowały się kolejne drzwi prowadzące do świetlicy. Powoli przekraczając kolejny próg drzwi, kic od nowa poznawał swój stary dom. Była to duża sala, mierząca co najmniej 7m wysokości, 10m szerokości i ok. 50m długości. Na ścianach widniały różne malowidła i rekwizyty różnego uzbrojenia, od małego puklerza poczynając, a na potężnym pawęzu zakrywające dwa przecinające się nagie claymore’ny. Na stoiskach wzdłuż ścian można było dostrzec stojaki z najróżniejszym uzbrojeniem. Na jednym widniały gladiusy, a na innych claymore’ny lub nawet katany. Wśród bogatego uzbrojenia dostrzec można było również wiele regałów z różnymi księgami o tematyce skupiającej się na czaroznastwie. Idąc na prawo wzdłuż ściany, kic dotarł do centralnej części pomieszczenia w której znajdowało się kilka stół oraz kilkanaście wygodnych foteli, umieszczone naprzeciw masywnego kominka, do którego doszedł już kic. Przez chwile chciał przysiąść przy nim, jednak po krótkim namyśle postanowił ruszyć dalej. Poszedł wzdłuż komnaty, minął tylną bramę i zaczął wchodzić po jednym z pary potężnych, marmurowych schodów zataczające półkola z jednej i drugiej strony pomieszczenia, łączone nad komnatą tworząc długą lożę, prowadzący na piętro kościoła.
Na piętrze znajduję się długi korytarz oświetlony kilkoma świecznikami. Po obu stronach korytarzu dostrzec można wiele par drzwi umiejscowionych naprzeciw siebie, w których znajdują się pomieszczenia najważniejszych osobistości bractwa. Na ogół wnętrza tych lokali udekorowane są w podobny sposób. Różnią się wyłącznie wyposażeniem - w zależności od funkcji osoby jej zamieszkującej. I tak komnaty przeznaczone dla Mrocznych Kapłanów, znajdowały się po lewej stronie od loży, a w nich przeważnie umieszczone były: łóżko, biurko, parę obrazów, kilka regałów z książkami, szafa oraz stół i parę krzeseł, a przez szybę okien łukowych, do pomieszczeń wdzierały się promienie słoneczne. Po drugiej stronie korytarza znajdują się umeblowanie pokoje Jeźdźców Apokalipsy. Różni się nieco asortymentem. Tutaj zamiast regałów pełnych ksiąg można znaleźć stojaki z bronią, herby, rekwizyty na ścianach, a i nieraz zbroje. Na końcu długiego korytarzu znajduję się poczekalnia, w której są wszystkie podstawowe udogodnienia takie jak bogato udekorowane stoły wraz z wysokiej klasy krzesłami, kilka foteli, świeczniki, regały z naczyniami i mały kominek przy którym można się ogrzać, choć sama poczekalnia doskonale jest oświetlona z obu stron. Natomiast na końcu komnaty, w centralnym położeniu, znajdują się srebrnego koloru drzwi z dziwnie pozawijaną klamką.
Za tymi drzwiami znajduję się centrum całego kościoła. To tutaj bowiem znajduję się pokój Patriarchy. – Ah… jak miło być znowu w domu. – Pomyślał kic rozsiadając się w swoim ciemnoniebieskim fotelu. Biurko było nietypowego kształtu, coś na wzór półpierścienia. Na samym meblu znajdowało się kilka nietypowych przedmiotów, takich jak złoty żyroskop umiejscowiony na prawym brzegu biurka, a w jego centrum spoczywała magiczna energia w każdej chwili gotowa do użycia. Na dziwnym biurku znaleźć również można było kilka ksiąg z głównych dziedzin magicznych, parę zwojów i pergaminów. Pod samym biurkiem o średnicy koła równym dwa metry, znajdowało się lustro weneckie pozwalające kontrolować sytuację w głównym holu bractwa. Pokój Patriarchy był ponury i ciemny, bez żadnych okien. Na suficie dostrzec można było hipnotyzujący, magiczny zegar, puszczający słabe światło na całą komnatę. Na ścianach dostrzec można było migoczące obrazy, zmieniające się w zależności od punktu patrzenia, różne rekwizyty mieczy, tarczy, a nawet i gablotkę z różnymi magicznymi kosturami. Po za magiczną bronią w pokoju dostrzec można było regały z różnymi księgami. W pokoju znajdował się również stół gościnny wraz z wygodnymi, czerwonymi fotelami. Kic dostrzegł zbierający się tłum i postanowił wrócić na tron. Tym razem poszedł do przeciwnej izby niż tej w której znajdowało się pięć obrazów. Ta była inna. Znajdowało się w niej wiele ławek, kilka krzeseł i szaf. To tutaj przychodzili akolici wspomagający kapłanów podczas modłów. Kiedy przechodził tamtędy kic, również znajdowało się kilkanaście akolitów, a wśród nich Mozarus. Akolici, z Mozarusem na czele stanęli na baczność i pozdrowili swojego przełożonego, na co kic zareagował jedynie chłodnym gestem ręki. Wstąpił tym razem do sali modłów od prawej strony. Było to dość nietypowe, ale nie niecodzienne. Ruszył ku swojemu tronowi znajdującemu się na wyższym poziomie i zasiadł na nim. Stamtąd spoglądał na sale zamyślonymi oczami. Sala była ogromna, a potężne 4 pary filarów majestatycznie wspierały sklepienie. Na wyższym poziomie, przy jednej i drugiej ścianie znajdowały się jeszcze dwa trony, po za tym, na którym siedział kic. Na niższym poziomie, znajdował się ołtarz, oraz kilka ławek przy ścianach. Dalej, kilka schodków niżej schodzono na poziom całej sali. Pomiędzy licznymi ławkami dostrzec można było również kilka konfesjonałów. Główna sala oświetlona była wysokimi, ale i wąskimi witrażami, a atmosfera była łagodna i kojąca. Brama do kościoła była co najmniej na pięć metry wysokości i trzy długości. Widać było, że wrota wykonane były ze specjalnie trwałych materiałów, tak aby oprzeć się mogły silnemu naporowi wroga. Spoglądając tak przez parę minut kic oczekiwał na rozwój wydarzeń.

CDN

Tablica ogłoszeń:
1. Sens tematu:

Spoiler: pokaż / ukryj
Z powodu interwencji siły wyższe, Obsydianowa Kaplica została odcięta od świata, a okrywający ją słup światła przepuszcza wyłącznie osoby należące do bractwa. Dlatego też kic i jego najbliżsi współpracownicy przenieśli się do głównej siedziby bractwa, a w Obsydianowej Kaplicy Światła będą poruszane wyłącznie sprawy dotyczące klanu.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu


Ostatnio zmieniony przez kic dnia 17-11-2008, 23:40, w całości zmieniany 1 raz
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Altruista
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 17-11-2008, 21:57   

Będzie poprawka tekstu


Ostatnio zmieniony przez kic dnia 21-11-2008, 15:14, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Kitkara666 Płeć:Kobieta
Ave Demonius!


Dołączyła: 17 Lis 2008
Skąd: From Hell
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Syndykat
PostWysłany: 17-11-2008, 22:02   

Patrzy na niego spode łba i syczy gniewnie:
- Chcę się do Ciebie, Panie, przyłączyć.
Oblizuję suche wargi i opuszcza pokornie wzrok.
Podchodzi do Niego niczym kocica machając biodrami...
Zbliża wargi do jego szyi... Sunie ustami po niej poczym gryzie w płatek ucha. Czuje na ustach Jego krew...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
28180514+-+jak+coś+dać+znać+jeśli+ktoś+chce+pisać+zemną+na+gg+najpierw+mailem+albo+na+pw
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 17-11-2008, 22:14   

- Dziecię, nie przyłączasz się do mnie ale do bractwa. Jeżeli sam Altruista Cię tu przyciągną, to na pewno będzie to dobra decyzja. Witam wśród Nas. Skoro Altruista jest taki bezpośredni, to niech on odpowiada za Ciebie. No a teraz odsuń się młoda, bo jeszcze zatrujesz się moją krwią, a tego przecież nie chcemy. – Beznamiętnie odpycha narwane dziewczę w ręce Altruisty.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Altruista
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 17-11-2008, 22:22   

Obejmuje delikatnie dziewczynę.
- Twoje życzenie, jest jak zawsze dla mnie rozkazem.
Uśmiecha się podejrzanie, i odprowadza nowo pozyskaną siostrę, do komnat kapłanek
Powrót do góry
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 17-11-2008, 22:32   

- Jak widzicie nasza siła rośnie z dnia na dzień. Każda przybyła tu dusza pomoże nam pokonać przyszłe przeszkody. Od teraz nie musimy obawiać się ani narwanych AntyWiP-ów, ani małej Lisiej Federacji. Czas pokoju jest za nami, a przed nami nasz cel. Wzywam wszystkich ku przestrodze. Nasze bractwo jest o wiele silniejsze, niż jedna z naszych licznych kaplic. Od teraz wróg staje na przeciw prawdziwej potędze naszego zakonu. Wstawajcie do walki dumni rycerze zakonu, mądrzy kapłani bractwa i pełni wiary akolici klanu. Nic już nas nie powstrzyma przed osiągnięciem naszego celu!

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 18-11-2008, 19:51   

Avalia pojawiła się za kic'em ni stąd ni zowąd i uleczyła niewielką ranę na jego uchu - ona się może zatruć? A skąd wiesz, ze ona nie ma trucizny o wielce wielmożny szefie - powiedział trochę znudzonym głosem siadając na ziemi tak aby oprzeć się o tron - się rozpisałeś, ale w sumie ciekawie to wygląda ehhh...- tu dziewczyna postanowiła się rozciągnąć, a następnie poprzez pstryknięcie palcami wyczarowała sobie kubek gorącej herbaty - też chcesz? - zapytała kic'a odwracając się lekko do niego i pokazując swój przemroczny czarny kubek z różowy motylkiem.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 18-11-2008, 21:19   

- Wiedziałem, że zadbasz o mnie bez potrzeby wołania o pomoc. - Uśmiechnął się kic. - W każdym bądź razie, ona zna Altruistę, więc dziwię się, że skończyło się to wyłącznie na tak małym okaleczeniu. - Niezauważalnie odwrócił się ku Avalii.
- Od tej przemowy dopadło mnie pragnienie. Z wielką chęcią czegoś się napije. - Przyjmując wyczarowaną filiżankę dodał. - A i witaj w prawdziwym domu bractwa. Na górze czeka już na Ciebie Twoje lokum.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 19-11-2008, 16:09   

- Ty sobie nie schlebiaj aż tak o wielki, nudziło mi się dlatego cię uleczyłam. Swoją drogą bez urazy dla nowej ale ja będę mieć osobne lokum? jakoś bym się bała być razem z nią, chociaż pewno, znając tendencja multiświat to nawet wszelkie bariery nie do zniszczenia i kartka z zakazem wstępu nie pomogą - mruknęła Avalia miedzy jednym a drugim łykiem bursztynowej cieczy, a zaraz potem nad jej głową ukazał się mały czarny portal przez który wypadł niby pluszowy biały kotek w czerwone pręgi, znany w miarę trochę starszej ekipie, nazywał się Die.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Altruista
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 19-11-2008, 16:24   

- Siostro Avalio, jesteś najwyższą kapłanką naszego bractwa. Siostra Kitkara będzie bezpośrednio pod tobą i będzie wykonywała wszystkie twoje zalecenia.
- Co do wyboru lokum, to nie musisz nas pytać o zdanie. Sama decydujesz gdzie chcesz mieszkać, bo kto się przeciwstawi jednej z najwyższej w hierarchii kapłanek MAC.
Pochyla się z zamiarem pogłaskania kotka.
Powrót do góry
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 19-11-2008, 16:50   

- Może najpierw dałbyś mi coś do zjedzenia a potem głaskał - usłyszał Altruista w swojej głowie męski głos. Na nie szczęście Die'a Avalia też to słyszała *bo jako właścicielka zwierzaka słyszy jego telepatyczne rozmowy z innymi*, przez co biedny zwierzak oberwał po głowie.
- Może chociaż raz nie myśleć o jedzeniu! - warknęła dziewczyna.
- Miau! - wydobył z siebie kot zeskakując z głowy dziewczyny. Ta tylko wydała z siebie malownicze "eh" i wyciągnęła z pod płaszcza miseczkę z jedzeniem, po czym zwróciła się do przybyłego brata.
- Powiedzmy, że nie zdawała sobie sprawy ze swojej posady, znaczy się, że tak bardzo liczy się moje zdanie.


Ostatnio zmieniony przez Avalia dnia 19-11-2008, 16:58, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 19-11-2008, 16:51   

- Co nie zmienia faktu, iż to zrobiłaś Avalio. Jak już Altruista "o giętkim uchu" powiedział. Przygotowaliśmy już dla Ciebie pokój na piętrze, ale jeśli nie chcesz, to nie musisz mieszkać w kościele. Decyzja należy do Ciebie. - Nagle spojrzał przenikliwie na Altruistę i powiedział. - Altrusito, czy czasami nie kazałem Ci opiekować się przyprowadzą przez Ciebie, nową siostrą?

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Altruista
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 19-11-2008, 17:01   

- Ależ opiekuję się naszą nową siostrom patriarcho kic. Ostatnio jak do niej zaglądałem, spała sobie spokojnie i niech tak pozostanie na razie.
- No ale jeśli sobie życzysz bym do niej teraz zajrzał, to zaraz to uczynię.
Kłania się nisko Avalli i kicowi, kątem oka zerka jeszcze na kota, po czym wychodzi opuszczając sale tronową.
Powrót do góry
Kitkara666 Płeć:Kobieta
Ave Demonius!


Dołączyła: 17 Lis 2008
Skąd: From Hell
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Syndykat
PostWysłany: 19-11-2008, 22:10   

Przechadza się po pokoju nie mogąc znaleźć sobie miejsca. Wyczarowuje przed sobą czarną iskierkę lśniącą żywą czerwienią. Nagle czuje w komnacie czyjąś obecność. Patrzy na fotel z wysokim oparciem na którym niczego sobie siedzi Altruista.
- Może byś pukał, panie?
Podchodzi do niego i bezczelnie siada na jego kolanach.

_________________
Don't let them ever tell you that you're too small
'Cause your fate comes from within
You are strong forever, you heard the call
In the night the crimson light is bleeding
A new life shall start with a freedom heart
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
28180514+-+jak+coś+dać+znać+jeśli+ktoś+chce+pisać+zemną+na+gg+najpierw+mailem+albo+na+pw
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 20-11-2008, 00:06   

Nagle słychać trzask drzwi. Zabawiająca się dama i jej ofiara spoglądają w stronę odgłosu aż tu nagle wybucha mniejsza poświata, a przed nimi pojawia się kic. Okazało się, że dźwięk trzasku drzwi, jak i oślepiające ich światło są kolejnymi iluzjami Patriarchy. Nagle przemówił głuchym dźwiękiem telepatii.
- Altruisto, skoro jesteś wyposażony w tak bogate zasoby czasu, to może zechcesz inwigilować naszych wrogów. Mówię zechcesz, ale chyba nie każesz mi się powtarzać. Za to dla Ciebie, młoda niewiasto mam inne plany. Poczekaj jeszcze trochę, na swoje pięć minut. - Kończąc swoją kwestię, spojrzał na nich przenikliwie i obracając się, zaczął znikać na ich oczach, a przed całkowitym wyparowaniem spojrzał wymownie na Altruistę oczekując szybkiej reakcji.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 70 Idź do strony 1, 2, 3 ... 68, 69, 70  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group