FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 12, 13, 14  Następny
  Zjawisko brutalności gier w mediach
Wersja do druku
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 14-03-2009, 19:58   

Nie odniosę się do wszystkiego, bo jednak nie mi dyskutować o woli przetrwania, walce o byt i ich związku z grami komputerowymi.

Shlizer napisał/a:
Ale gdzie ja temu przeczę?! Napisałem, że gry MOGĄ być także winą owych drastycznych scen. Tak samo jak mogą nimi być filmy, nieodpowiednie towarzystwo czy złe wychowanie. Nie uważam, że gry są jedynym (jak to się pisze w prasie) powodem mordów, ale nie wydaje mi się, żeby nie miały żadnego związku z tym (co jak rozumiem Ty sugerujesz)..


Tak, imo nie mają żadnego związku, bo jeśli już, to są raczej efektem, niż przyczyną takich, a nie innych zachowań.

Shlizer napisał/a:
Czy to, że spotykam na osiedlu kilkulatka na rowerku (z bocznymi kółkami), który po uderzeniu w krawężnik wrzeszczy siarczyście słowo na k jest normalne? Czy to, że na mojej ulicy (która jest na uboczu i ciężko tu coś dostrzec stąd dobra przesiadówa do picia napojów procentowych) stoją i żłopią alkohol coraz młodsi jest normalne? Czy to, że kobieta żałuje dziecku batonika, bo twierdzi, że nie ma pieniędzy, a zaraz potem kupuje dla siebie fajki jest w porządku?


Nie, to nie jest normalne i sam mam czasem ochotę zakrzyknąć O tempora! O mores!, ale nie o tym rozmawiamy. Albo inaczej - przyczynami są właśnie rzeczy wymienione przez Ciebie w powyższym cytacie, a nie gry. Oprócz tego protestowałem przeciwko pokazywaniu tego jako standardu - pijaństwo wśród dzieciaków to margines społeczny, a nie reguła.

Shlizer napisał/a:
Sporo. Nawet nie wiesz jak często rodzice wychodzą (lub organizują w domu) imprezy, podczas których bardzo łatwo stracić dziecko z oczy.


Nie wiem. Przypuszczam, że to margines, ale jeśli ktoś mnie uświadomi, że jest inaczej, to oczywiście nie będę się upierał.

Shlizer napisał/a:
Chodzi mi o to, że jak rodzic zostawi pistolet na stole to niech się nie dziwi, że dzieciak się nim bawi.


Niet. Nie, żeby powinien zostawiać broń na stole, ale przede wszystkim dzieciak powinien wiedzieć, że NIE WOLNO mu tego ruszać, bo JEST to niebezpieczne i że jak ruszy, to zostanie surowo ukarany. Ale oczywiście teraz panuje moda na "bezstresowe wychowanie"...

Shlizer napisał/a:
Z kolei owa przeze mnie przytoczona sytuacja się zdarza (pamiętam 3 osoby, które grając - przypominam CSS - miały obok siebie kilkuletnie dzieci.. był nawet ojciec, który musiał się załatwić i dał pograć swojemu, o ile pamiętam 6 letniemu synkowi, pograć)..


Co nie jest winą gier, a ojca. I to ojca trzeba uświadamiać, a nie nękać producentów gier. Uważam jednak, że taki ojciec prawdopodobnie miał większe problemy niż ta gra i z pewnością bardziej się one odcisnęły na dziecku.

Shlizer napisał/a:
No to się zdecyduj - to wina rodziców (bo są nieodpowiedzialni i dali dzieciakowi kasę na grę), czy sprzedawczyni (bo sprzedała)? Sam sobie przeczysz.. Owszem to jest li tylko informacja.. niestety..
czemu wg. Ciebie zakazy są złe? Czy uważasz, że 11 letnie dziecko powinno pić i palić? W sumie to też zakaz, a jakoś młodzi bez problemu i takie produkty pozyskują (i czyja to wina? Rodziców, że dali pieniądze, czy sprzedawczyni?)..


Gdzie napisałem, że sprzedawczyni? Sprzedawczyni wykonuje swoją pracę i nie można jej obwiniać. Oczywiście, że odpowiedzialność ponoszą rodzice. A czemu zakazy są złe? Już tłumaczę, tylko zaznaczę od razu, że picie i palenie to nieco inna kwestia - ich wpływ na zdrowie jest udokumentowany, a dzieciak nie musi sobie z tego zdawać sprawy.

Otóż zakazy są złe z dwóch powodów. Pierwszy jest taki, że zakazywać czegoś to mogą rodzice malym dzieciom. Państwo nie powinno ani traktować obywateli jako małych dzieci, ani wyręczać rodziców w zakazywaniu czegoś ich dzieciom. To oczywiście tylko główne założenie, bo należy pamiętać, że - mówiąc obrazowo - wolność mojej pięści kończy się na wolności Twojego nosa, a i od tego mogą być pewne uzasadnione wyjątki (jak chociażby papierosy i alkohol - z powodów wspomnianych wyżej).
Drugi, ważniejszy powód, jest taki, że uruchamiają swojego rodzaju lawinę, która po pewnym czasie prowadzi do absurdów i w pewnym czasie należy się wycofać, bo alternatywą byłby krok dalej, zapewne coś w stylu "Zakażmy samochodów, bo ludzie mogą sobie zrobić nimi krzywdę". Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba umieć z tego korzystać. Jeśli ktoś nie umie - może mieć pretensje tylko do siebie.

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 14-03-2009, 20:58   

Dlaczego odnoszę wrażenie, że to o czym mówicie ma naprawdę mało wspólnego z ową strzelaniną? :P

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Shlizer Płeć:Mężczyzna
prawie jak admin =p


Dołączył: 09 Mar 2009
Skąd: wziąć na piwo? =p
Status: offline
PostWysłany: 14-03-2009, 21:12   

Morg napisał/a:
Tak, imo nie mają żadnego związku, bo jeśli już, to są raczej efektem, niż przyczyną takich, a nie innych zachowań.

Przeczytałem to zdanie kilka razy i chyba jestem za głupi, żeby zrozumieć.. twierdzisz, że mordy dokonywane przez nastolatków są powodem brutalności gier? No, no, no.. takiej teorii jeszcze nie słyszałem.. =D

Morg napisał/a:
Oprócz tego protestowałem przeciwko pokazywaniu tego jako standardu - pijaństwo wśród dzieciaków to margines społeczny, a nie reguła.

Nie wiem, czy żyjemy w tym samym kraju. Ja mieszkam w Polsce, całkiem sporym mieście i u mnie jest normalne, że ludzie tolerują to, że młody osobnik (czasem grupa) wsiada na tył autobusu i chleje piwo.. sam abstynentów mi znajomych mogę policzyć na palcach jednej dłoni i to nie dlatego, że obracam się w gronie pijaczyn, ale dlatego, że taka jest kultura (albo jej brak) naszego kraju..
zresztą inną sprawą jest samo picie, a inną właśnie jego kultura (czyli nie spijanie się).. możesz to łatwo zaobserwować podczas większych świąt (sylwester, wigilia itd.) głównie po zmroku lub na co dzień w klubach i pubach..

Morg napisał/a:
Niet. Nie, żeby powinien zostawiać broń na stole, ale przede wszystkim dzieciak powinien wiedzieć, że NIE WOLNO mu tego ruszać (...) Co nie jest winą gier, a ojca. I to ojca trzeba uświadamiać, a nie nękać producentów gier.

Zgadzam się. Zamiast biadolić jakie te gry złe owi obrońcy moralności powinni zorganizować kampanię społeczną skierowaną do rodziców i wytłumaczyć im dlaczego są ważne i co znaczą wszystkie znaczki na grach, filmach itd..

Morg napisał/a:
A czemu zakazy są złe? Już tłumaczę, tylko zaznaczę od razu, że picie i palenie to nieco inna kwestia - ich wpływ na zdrowie jest udokumentowany, a dzieciak nie musi sobie z tego zdawać sprawy.

Tak w 5 minut: http://www.spbudziwoj.itl.pl/glowna_pliki/lewa_pliki/publikacje_pliki/publikacja_2.htm
to, że gry (w szczególności brutalne) są złe - tak samo jak filmy - jest udokumentowane naukowo.. dziecko dopiero w wieku ok. 7 lat zaczyna myśleć abstrakcyjnie.. wszystko co jest mu przekazywane wcześniej traktuje jako aksjomat - tak jest i już.. potem mamy bachora, który skacze z dachu, bo myślał, że jeszcze zostanie mu 10 HP po tym skoku..

Morg napisał/a:
(...) coś w stylu "Zakażmy samochodów, bo ludzie mogą sobie zrobić nimi krzywdę".

Wiadomość z ostatniej chwili! Takie coś obowiązuje.. =p
14 letnie dziecko ma państwowy zakaz jazdy samochodem.. tak samo 24 i 50 latek, którzy nie mają odpowiedniego przeszkolenia..

EDIT:
Costly - być może dlatego, że schodzimy bardziej na temat ogólny, a nie szczególny.. zresztą temat topicu wcale nie wyklucza takich rozmów.. =p
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
 
Numer Gadu-Gadu
nie+mam+i+mieć+nie+będę
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 14-03-2009, 21:23   

Costly napisał/a:
Dlaczego odnoszę wrażenie, że to o czym mówicie ma naprawdę mało wspólnego z ową strzelaniną? :P


Może dlatego, że czytasz temat o zjawisku brutalności gier w mediach, a nie o owej strzelanienie? :P

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 14-03-2009, 21:57   

Kyo napisał/a:
Strzelanina w szkole w Kauhajoki w Finlandii w ubiegłym roku. A jeszcze wcześniej w Tuusula, też Finlandia, bodajże w listopadzie 2007.

W finlandii skończylo się to chyba mniej tragicznie.

wracając do gier. Według mnie problemem nie jest sama brutalność, a tematyka. Coraz częściej wcielamy się w dwuznaczne morlanie postaci. I czym bliższa rzeczywistości jest tego typu gra, tym gorzej.

Shlizer napisał/a:
to, że gry (w szczególności brutalne) są złe - tak samo jak filmy - jest udokumentowane naukowo.. dziecko dopiero w wieku ok. 7 lat zaczyna myśleć abstrakcyjnie.. wszystko co jest mu przekazywane wcześniej traktuje jako aksjomat - tak jest i już.. potem mamy bachora, który skacze z dachu, bo myślał, że jeszcze zostanie mu 10 HP po tym skoku..

Ale o tego nie trzeba szczególnej brutalności gier, czy programów tv.

Między innymi moje pokolenie wychowało się na bardzo brutalnych kreskówkach, a patrząc po tym co wyprawiają późniejsze roczniki jest coraz gorzej.
Moim zdaniem coraz trudniej znaleźć produkcje przeznaczone dla grupy wiekowej 12-16 lat. Robi się mnóstwo gier/programów dla dorosłych i dla dzieci. I z tego też powodu osoby z górnego przedziału wiekowego nie mają najmniejszych oporów, by sięgać po produkcje dla nich nieprzeznaczone.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
RepliForce Płeć:Mężczyzna
Vongola Boss


Dołączył: 30 Sty 2009
Skąd: Z Pustyni
Status: offline

Grupy:
Omertà
PostWysłany: 14-03-2009, 22:09   

Cytat:
Moim zdaniem coraz trudniej znaleźć produkcje przeznaczone dla grupy wiekowej 12-16 lat

No w Polsce nie ma, w Japonii robią anime.
Przykład: R.exe- 8-10 lat , Naruto-10-12/13, ZnT : 13-15 itp
a u nas niestety, Albo puszą leniouchowo dla dzieci od 4 - 6 lat, a potem Bajki dla dzieci od 12 - 14 lat niestety. Więc takie maluchy 7-11 nie mają co oglądać to oglądają takie naruto i później biją są brutalni. Ja osobiście oglądałem Megamana jak miałem 8 czy tam 9 lat, i muszę powiedzieć że to jest dla dzieci w tym przedziale 8 - 11 tylko że nasza kochana telewizja Jetix ma to gdzieś jakie jest społeczeństwo,a oni nie chcą dołożyć kilku tysiączków żeby puścić następną serie, bo to za drogie, a rząd tak gada a nic w tym kierunku nie robi

_________________
"Bo to właśnie niebo pozwala fruwać chmurom po swoim bezkresie"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
4841576
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 15-03-2009, 00:05   

vries napisał/a:
Między innymi moje pokolenie wychowało się na bardzo brutalnych kreskówkach, a patrząc po tym co wyprawiają późniejsze roczniki jest coraz gorzej.

vries, zaintrygowałeś mnie. Rozwiń myśl. Twoim zdaniem to, że młodsze roczniki są nieco mniej rozsądne od starszych uważasz za wpływ brutalnych kreskówek? Bo tak to trochę zabrzmiało, a taki pomysł jest jednak znacznym uproszczeniem, lub, mówiąc bez ogródek, wydaje mi się po prostu idiotyczny.

I na miłość boską - czy forumowicze wypowiadający się w tym temacie są naprawdę aż tak starzy!? To może z lekka podpadać pod ad personam, ale jednak nie potrafię się powstrzymać, by to powiedzieć: albo ktoś tu udaje, że nie pamięta, albo miał dziwne dzieciństwo. Ja miałem w miarę normalne i doskonale jestem sobie w stanie przypomnieć, jak to było: tak, w wieku trzynastu albo i mniej lat np. oglądałem rzeczy, które teoretycznie powinny być dla mnie niedozwolone i sprawiało mi to niesamowitą frajdę, którą fakt, że to rzecz zakazana tylko zwiększał. Nie sądzę, żebym z tego powodu jakoś specjalnie lubował się w wykorzystywaniu przemocy w realnym świecie, ale oczywiście, jeżeli choć połowa z tego co piszecie jest prawdą, to jestem już praktycznie skazany - chcę czy nie chcę, zostanę psychopatą. Smutne. Tylko coś mi jednak mówi, że niektórzy tutaj odrobinkę przesadzają. To jest na swój sposób niesamowite - wypowiadacie się jak jeden mąż o złych, zdeprawowanych i wrednych dzieciakach, a sprawiacie wrażenie, jakbyście sami zapomnieli, że kiedyś nimi byliście. Ja nie widzę niczego dziwnego w tym, że młodsi uznają to, czego im się zakazuje, za atrakcyjne - czy to alkohol, czy gry, czy przekleństwa. A to, że młodsze pokolenia zachowują się pod tym względem gorzej od poprzednich... Cóż, tutaj wracamy do głównego tematu - po prostu łatwiej zrzucić wszystko na brutalność w mediach, niż zastanowić się nad rzeczywistymi przyczynami zjawiska - zapewne dużo bardziej złożonymi. I stąd moim zdaniem te medialne nagonki - nie tylko na gry, medialne nagonki ogólnie - się biorą.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 15-03-2009, 01:12   

JJ napisał/a:
Ja miałem w miarę normalne i doskonale jestem sobie w stanie przypomnieć, jak to było: tak, w wieku trzynastu albo i mniej lat np. oglądałem rzeczy, które teoretycznie powinny być dla mnie niedozwolone i sprawiało mi to niesamowitą frajdę, którą fakt, że to rzecz zakazana tylko zwiększał.


Ja takie rzeczy, głównie krwiste filmy akcji z lat 80., oglądałem odkąd pamiętam, a na pewno we wczesnej podstawówce.

No właśnie - z lat 80. Wtedy była prawdziwa moda na idiotyczne produkcje o komandosach ze stali i tytanu, którzy ratowali świat wycinając całe państewka komuchów. Dzisiaj takich ilości tego typu filmów się raczej nie robi, (robi się nawet gorsze horrory, ale to osobna kategoria), więc powiedziałbym, że poziom brutalności raczej spadł, niż się podniósł. Oczywiście nie dotyczy to gier - w latach 90., nie wspominając o 80., nie dało się tego przedstawić równie "naturalistycznie" jak dziś, ale też nie popadajmy w paranoję.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Kyo Płeć:Mężczyzna
Like wrestling a gorilla.


Dołączył: 10 Lut 2009
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 15-03-2009, 02:16   

W latach osiemdziesiątych pojawiły się trzy filmy, które nadały nowy wymiar pojęciu "rzeźnia". Były to, chronologicznie: "Cannibal Holocaust", "Commando" oraz "Bloodsport". Wszystkie trzy pozycje oglądało się z wypiekami na zjechanych taśmach VHS będących dwunastymi kopiami kaset wypożyczonych gdzieś w mlekiem i miodem płynącej RFN i przemyconych przez granicę w trakcie powrotu z nielegalnego gastarbeitu. I to oglądało się wielokrotnie, w przypadku "Cannibal Holocaust" porzygując sobie nawet od czasu do czasu. Dzięki tym filmom odkrywało się elementarne prawdy, że prawdziwy heros nigdy nie umiera przed 85 minutą filmu, a w sztukach walki ważna jest nie tyle technika, co umiejętność strzelania min i robienia "uuuAAAAaaauuuUUUUaaaa", co dodatkowo potwierdziły produkcje z Bruce'em Lee (z którym miałem zresztą wygraną na strzelnicy koszulkę). Albowiem, jak to słusznie Ysengrinn zauważył, lata '80 były latami, w których kino odkryło, że seks i przemoc sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Dlatego w każdym z ówczesnych licznych filmów akcji były flaki, wiadra keczupu i w charakterze wisienki na torcie biusty, niekiedy nawet z dalszymi przyległościami. O dziwo jakoś nikt z moich znajomych - z którymi pozycje owe oglądaliśmy przecież zbiorowo - nie zszedł na złą drogę, nie wkroczył do Urzędu Skarbowego z pyskiem pomalowanym w czarne pasy i dymiącym kałachem w garści ani nie zrobił "uuuAAAAaauuuUUUaaaa" jakiejś upierdliwej babci w autobusie tuż przed przygrzmoceniem jej pustakiem w głowę. Co więcej, większość z nich ma już własne rodziny. Ale to może była również kwestia tego, że rodzice pracowali po 40 godzin tygodniowo, popołudniami odbierali nas ze szkolnych świetlic, w których panie opiekunki uczyły nas wierszyków o Marszałku Roko, co jedną brew miał za wysoko, a do domu z dworu wracać trzeba było najpóźniej o godzinie 21.

Swoją drogą, ostatnio trafiłem przypadkiem na "Bloodsport" jakąś późną nocą na którymś zapyziałym kanale. Aż mi się łezka zakręciła i obejrzałem całość. I, o dziwo, rano nie zerwałem się i nie wyszedłem obić komuś ryja.

_________________
Call me Bubbles, darling! Everybody does!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
RepliForce Płeć:Mężczyzna
Vongola Boss


Dołączył: 30 Sty 2009
Skąd: Z Pustyni
Status: offline

Grupy:
Omertà
PostWysłany: 15-03-2009, 09:49   

Wiecie wasze pokolenie wychowało się na takich produkcjach, ale wtedy ludzi byli inni, trochę bardziej ludzcy. A teraz to jest norma w filmie że główny bohater ma scenę intymną z główna bohaterką, bo dany film jest spalony na panewce.

_________________
"Bo to właśnie niebo pozwala fruwać chmurom po swoim bezkresie"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
4841576
CainSerafin
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 15-03-2009, 10:09   

[Delete]

... bo głupoty się kasuje.


Ostatnio zmieniony przez RepliForce dnia 18-03-2009, 17:53, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 15-03-2009, 11:13   

Tak sobie myślę, że w zasadzie filmy i gry zapewne mają jakiś zły wpływ, ale nie bezpośredni. Nie sprawią, że ktoś wybiegnie na ulicę zabijać, bo wtedy tych przypadków byłyby tysiące w samych Stanach. Jednak o ile wcześniej ktoś popadłszy w depresję sam sobie walił w łeb, łykał tabletki czy odkręcał gaz, względnie wstępował do komuszej bojówki by odzyskać sens życia, tak teraz niektórzy postanawiają odejść z hukiem. Po prostu - gry i filmy oddziałują na wyobraźnię, niestety również wyobraźnię wykolejeńców.

Co Wy na to?

Cytat:
A teraz to jest norma w filmie że główny bohater ma scenę intymną z główna bohaterką, bo dany film jest spalony na panewce.


Zakładając, że głównej bohaterki nie gra Angelina Jolie to tak czy siak skończy się całowaniu i myzianiu w ubraniu albo pod kołderką. Seks w filmach też jest mocno przereklamowany.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
RepliForce Płeć:Mężczyzna
Vongola Boss


Dołączył: 30 Sty 2009
Skąd: Z Pustyni
Status: offline

Grupy:
Omertà
PostWysłany: 15-03-2009, 11:32   

Ysengrinn napisał/a:
tak teraz niektórzy postanawiają odejść z hukiem.

Podpisuje się pod tym obiema rękoma. Ludzie biorą pomysły z tego co widzą.

_________________
"Bo to właśnie niebo pozwala fruwać chmurom po swoim bezkresie"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
4841576
Kyo Płeć:Mężczyzna
Like wrestling a gorilla.


Dołączył: 10 Lut 2009
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 15-03-2009, 11:33   

Ysengrinn napisał/a:
Co Wy na to?

Ja na to, że wykolejeńcy zdarzali się zawsze i wszędzie, w każdej epoce, poczynając od Kaliguli, przez Gilesa de Rais i Jacka the Rippera, kończąc na Fredzie Shipmanie, który - jak mniemam - jakimś gorącym fanem gier komputerowych nie był. Socjopatie i psychozy są takim samym zjawiskiem jak zatwardzenia, problem polega na tym, że w tych przypadkach to otoczenie musi zdać sobie sprawę, że z takim zawodnikiem jest coś nie tak i poddać go leczeniu - z jego zgodą lub bez. A jeśli otoczenie sobie sprawy nie zdaje, bo nie chce sobie zdawać albo nie ma czasu sobie zdawać, względnie chory cierpi również na schizofrenię i przy ludziach zachowuje się normalnie, to jest tylko i wyłącznie wina otoczenia. Gry i filmy mogą zainspirować do takiej czy innej formy wystąpienia przeciwko społeczeństwu, ale równie dobrze mogą to zrobić występujące obficie w porach największej oglądalności raporty o zamachach terrorystycznych czy działaniach wojennych, bądź bzdurne pseudo-kryminalne seriale. Mogą zainspirować, ale od inspiracji do czynu jest jeszcze wysoki stopień, na który władni wspiąć się tylko ci, którzy już naprawdę mają nierówno pod pokrywką.

_________________
Call me Bubbles, darling! Everybody does!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 15-03-2009, 11:36   

MegamanNoTsukaima napisał/a:
A teraz to jest norma w filmie że główny bohater ma scenę intymną z główna bohaterką, bo dany film jest spalony na panewce.

To akurat w filmach akcji było już od jakiegoś czasu i żeby było zabawniej - kilkanaście lat temu było pokazywane bardziej odważnie niż obecnie. Teraz faktycznie kończy się na myzianiu pod kołdrą.

Ysengrinn napisał/a:
Tak sobie myślę, że w zasadzie filmy i gry zapewne mają jakiś zły wpływ, ale nie bezpośredni.

No tak, z pewnością mają. Choć akurat to o czym mówisz jest też moim zdaniem związane z nagłaśnianiem tego typu spraw w mediach:

MegamanNoTsukaima napisał/a:
Ludzie biorą pomysły z tego co widzą.

Nie trzeba być psychologiem społecznym ani prowadzić globalnych statystyk, żeby zauważyć, jak to działa - nie tak znowu dawno mieliśmy w Polsce modę (tak, to dobre słowo) na samobójstwa gimnazjalistów, bo jedna Ania (dobrze pamiętam imię?) popełniła samobójstwo i było o tym głośno. Kiedyś młodzi sfrustrowani czytali Wertera, dziś pykają w Countera... ale też oglądają wiadomości i widzą tam coś, na co sami z siebie by nie wpadli. I powtarzają schemat - łapią karabin, wbiegają do szkoły i pokazują światu swój smutek. A potem to ich pokazują w wiadomościach i tak dalej... To przynajmniej jedno z możliwych wyjaśnień.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 3 z 14 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 12, 13, 14  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group