FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
  D&D pod lupą
Wersja do druku
Mai_chan Płeć:Kobieta
Spirit of joy


Dołączyła: 18 Maj 2004
Skąd: Bóg jeden raczy wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 17-09-2006, 19:22   

Z racji na znikomy związek dyskusji z tematem wyjściowym wydzieliłam to i owo. Bawcie się dobrze, offtopiciarze zatraceni.

_________________
Na Wielką Encyklopedię Larousse’a w dwudziestu trzech tomach!!!
Jestem Zramolałą Biurokratką i dobrze mi z tym!

O męcę twórczej:
[23] <Mai_chan> Siedzenie poki co skończyło się na tym, że trzy razy napisałam "W ciemności" i skreśliłam i narysowałam kuleczkę XD

Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 17-09-2006, 19:36   

Vodh napisał/a:
Nie ma takich cudów żeby księżniczka była wielkości żaby więc mamy też do czynienia z nadmiarem materii, który musi się gdzieś podziać.

Wystarczy że się rozproszy w przestrzeni pod postacią wolnych molekuł.
Vodh napisał/a:
Z ciekawości wziałem do łapek podręcznik gracza do 3 edycji D&D. Dowiedziałem się, że czarodziej musi po odpoczynku poświęcić czas by przygotować czary na dany dzień, a zaklinacz musi po prostu się skoncentrować.

To mi nadal nie wyjaśnia gdzie się przez ten czas podziewa energia jaką zużyto na te czary. I skąd się bierze ta energia...
Cytat:
Jak widać - da się. D&D doskonale sobie z tym radzi i wystarczy przeczytać uważnie to, co mówi o wybranej kwestii, żeby to zrozumieć i sobie wyobrazić.

O tak, wystarczy przeczytać aby się dowiedzieć że zwykły człowiek może z łatwością zniszczyć górę ciosem miecza... Cudownie. Też bym tak chciał. A jaka jest różnica między mną a tym herosem to tego już podręcznik nie wyjaśnia, zgadłem?

Vodh napisał/a:
A jeżeli nawet poradzimy sobie z księżniczką to mam kolejne zadanie - Jaką energią jest przekazanie komuś myśli?

Tu miałem problem. I dlatego manipulację myślami i emocjami wyłączyłem z możliwości magii. Tym się w moim świecie nie zajmują magowie tylko Shey i Tay, a potrafią to robić na zasadzie opanowania swoich naturalnych zdolności. Są swego rodzaju przeciwwagą dla magów.
Vodh napisał/a:
A jaką energią jest stworzenie innego wymiaru i przeniesienie tam obiektu?

Powiem jak to wygląda u mnie. Wszechświat jest nieskończony a wymiarów jest również nieskończona ilość. Ja sobie założyłem że zmiana atrybutu przestrzeni kosztuje określoną ilość energii zależną od objętości przestrzeni i tyczy się to również stwarzania przestrzeni z niczego. Co więcej tego typu zmiany nie mogą być trwałe, gdyż przestrzeń samorzutnie powraca do stanu początkowego. Potem wystarczy po prostu wyszukać stworzone "miejsce" i określić cos w rodzaju stałej definicji miejsca tej przestrzeni w nieskończoności wszechświata. Wtedy można po prostu teleportować tam przedmiot. Bieda polega na tym, że takie definicje mogą zostać zerwane przez rozproszenie Magii, wtedy właściwie mag traci wszystko co było w schowku, bo odnalezienie drugi raz tego samego miejsca w nieskończoności jest w zasadzie niewykonalne, nawet gdyby schowek nie uległ samozniszczeniu. Tak więc schowki magiczne są niebezpieczne.
Vodh napisał/a:
Widzę, że od niezadowolenia z magii w D&D przeszedłeś do ataku na sam system podważając możliwość jego istnienia ;)

Nie, po prostu w D&D nie podoba mi się wiele kwestii, w tym również i to że to jest tak naprawdę nie system tylko kontener w który wszystko można wrzucić. Wolę jednak bardziej konkretne informacje, których D&D z zalożenia podać nie może bo przestałby być systemem do wszystkiego.
Mai_chan napisał/a:
Z racji na znikomy związek dyskusji z tematem wyjściowym wydzieliłam to i owo. Bawcie się dobrze, offtopiciarze zatraceni.

bardzo dziękujemy, Mai! ^____^

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 17-09-2006, 20:44   

Cytat:
Z racji na znikomy związek dyskusji z tematem wyjściowym wydzieliłam to i owo. Bawcie się dobrze, offtopiciarze zatraceni.


Thx Mai-Chan ^^

LunarBird napisał/a:
To mi nadal nie wyjaśnia gdzie się przez ten czas podziewa energia jaką zużyto na te czary. I skąd się bierze ta energia...


A w którym settingu konkretnie?

LunarBird napisał/a:
O tak, wystarczy przeczytać aby się dowiedzieć że zwykły człowiek może z łatwością zniszczyć górę ciosem miecza... Cudownie. Też bym tak chciał. A jaka jest różnica między mną a tym herosem to tego już podręcznik nie wyjaśnia, zgadłem?


Może powiesz gdzie jest napisane, że zwykły człowiek może z łatwością zniszczyś górę ciosem miecza? Z tego co pamiętam to zwykły człowiek miałby problem z rozbiciem drewnianych drzwi ciosem miecza (mówię o tym co jest napisane w D&D)


LunarBird napisał/a:
Nie, po prostu w D&D nie podoba mi się wiele kwestii, w tym również i to że to jest tak naprawdę nie system tylko kontener w który wszystko można wrzucić. Wolę jednak bardziej konkretne informacje, których D&D z zalożenia podać nie może bo przestałby być systemem do wszystkiego.


OMG =.= do tego są settingi, czyli łopatologicznie mówiąc światy. Trudno grać bez świata, nieprawdaż? Oczywiście na podstawie głównych podręczników też można stworzyć świat i wtedy od MG zależą szczegóły, które w innym przypadku są opisane w settingach.

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 17-09-2006, 21:19   

Vodh napisał/a:
Z tego co pamiętam to zwykły człowiek miałby problem z rozbiciem drewnianych drzwi ciosem miecza

A heros to nie człowiek oczywiście... tylko człowiek. Tyle że nie taki człowiek jak każdy inny człowiek... :P Tak, te powtórzenia były specjalnie.
Vodh napisał/a:
A w którym settingu konkretnie?

a ten znowu swoje... Co to za system jak trzeba się pytać o wersję, podwersję, ćwierć wersję itd... ^^' mi chodzi o prosty fakt że w systemie D&D wielokrotnie jest tak że nieporównywalnie słabszy czar zajmuje tyle samo miejsca co silny (bo jest na tym samym poziomie). A do tego czary są przygotowywane do użycia bez najmniejszych informacji o tym, do czego będą potrzebne. To po prostu głupie, bo skoro w chwili rzucenia czaru mag nie ponosi żadnego kosztu z tego tytułu to niemożliwe jest rzucenie fireballa silniejszego niż zostal przygotowany, a to już naprawdę poważne ograniczenie. Po prostu nie czaję tego. Dla mnie wygląda to tak jakby ktoś sobie wypisał tabelkę na papierze i stwierdził "tak ma być". Nie rozumiem na jakiej zasadzie ktoś probuje liczyć czary na sztuki...
Cytat:
OMG =.= do tego są settingi, czyli łopatologicznie mówiąc światy.

System bez świata? Ciekawy wynalazek, ale postoję. Do mojego świata D&D żadnym sposobem nie da się dostosować, a to kładzie całą ideę D&D. To system powinien być pisany pod konkretny świat, nie odwrotnie.
Poza tym ponownie, o czym my dyskutujemy jeżeli jedynym wyjaśnieniem w D&D jest "niech inni wymyślają". Też mi system RPG... :P

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 17-09-2006, 22:16   

Cytat:
gupsiejsze od systemu opartego na manie
Zastąp manę energią psioniczną i w dedekach tyż to masz..

Wikipedia napisał/a:
Heros (bohater) to w mitologii greckiej postać zrodzona ze związku człowieka i boga. Herosi mieli nadzwyczajne zdolności, jak wielka siła, spryt lub inne przymioty. Byli dowodem przenikania się świata bogów i ludzi.

Zdecydowanie, taki zwyczajny przechodzień, doprawdy >]

Cytat:
Co to za system jak trzeba się pytać o wersję, podwersję, ćwierć wersję itd... ^^'
Mój ulubiony z nieautorskich, bardzo dziękuję.

Cytat:
mi chodzi o prosty fakt że w systemie D&D wielokrotnie jest tak że nieporównywalnie słabszy czar zajmuje tyle samo miejsca co silny

Czary to tylko narzędzia. Jak powiedział ELminster, najważniejsza dla maga jest nie moc, a kreatywne wykorzystanie tego, co ma. Idąc tą ścieżką myślową, nie ważne jest, jaki system określa działanie magii w danym świecie/systemie - istotne jest to, jak gracze i Mistrz ją wykorzystują.


Cytat:
A do tego czary są przygotowywane do użycia bez najmniejszych informacji o tym, do czego będą potrzebne
umiejętność obserwacji świata i ograniczonej prekognicji, zdrowym rozsądkiem zwanej?

Cytat:
o po prostu głupie, bo skoro w chwili rzucenia czaru mag nie ponosi żadnego kosztu z tego tytułu to niemożliwe jest rzucenie fireballa silniejszego niż zostal przygotowany, a to już naprawdę poważne ograniczenie. Po prostu nie czaję tego. Dla mnie wygląda to tak jakby ktoś sobie wypisał tabelkę na papierze i stwierdził "tak ma być". Nie rozumiem na jakiej zasadzie ktoś probuje liczyć czary na sztuki...

Nie ponosi? Traci czar ze slotu. Ma ich ograniczoną ilość na dzień <a jak jest zaklinaczem, ma określoną liczbę czarów na dzień z danego poziomu, co zwiększa mu elastyczność>. Nie traci? Traci bardzo wiele.
Kwestia rzucania silniejszego fajerbala - da się to w D20 zrobić. Ku temu służą atuty. Przy ich odpowiednim dobraniu, da się kulę ognistą miotnąć bez słów, gestów, at will...>] A atuty to rzecz bardzo w tym systemie cenna. Więc kwestia poświęcania czegoś za coś raczej nie stanowi problemu.

Tabelki? Odkop gdzieś podręcznik do "Śródziemia". Tam to tabelek było..
Cytat:

do mojego świata D&D żadnym sposobem nie da się dostosować, a to kładzie całą ideę D&D.
Zakład? >]

Cytat:
Poza tym ponownie, o czym my dyskutujemy jeżeli jedynym wyjaśnieniem w D&D jest "niech inni wymyślają". Też mi system RPG... :P


Nie oszukujmy się. D20 powstało by dać zysk. Twórcy rzucili na rynek mechanikę <która jest do pobrania, darmowo, z sieci..>, dwa światy, Ravenloft i ZApomniane KRainy na początek...i zajęli się tym, co umieją najlepiej - wydawaniem clanbooków..znaczy, podręczników klasowych i sprzedawaniu licencji wszystkim zainteresowanym. A skoro się sprzedaje i to dobrze sprzedaje...
Powrót do góry
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 18-09-2006, 01:39   

Sm00k napisał/a:
Jak powiedział ELminster, najważniejsza dla maga jest nie moc, a kreatywne wykorzystanie tego, co ma.

Nie żebym był za siłą rażenia ale ograniczenia D&D w tej kwestii są sztuczne.
Sm00k napisał/a:
Zdecydowanie, taki zwyczajny przechodzień, doprawdy >]

Wiesz może ty trawisz całe stado takich unikałów ale dla mnie to zwyczajna durnota. Wolę zachować przynajmniej pozory normalności. Zwalanie wszystkiego na bogów uważam za daleko idący prymitywizm. Tak najłatwiej przecież.
Cytat:
Nie ponosi? Traci czar ze slotu.

Czar se slotu..._^_ To ma być naturalne wyjasnienie? Co to jest, wyjmowanie monet z kieszeni czy jak? Nawet mi o tym nie wspominaj...
Sm00k napisał/a:
nie ważne jest, jaki system określa działanie magii w danym świecie

Owszem, dla mnie bardzo ważne. Z zasady nie gram w coś, czego nie rozumiem.
Sm00k napisał/a:
Kwestia rzucania silniejszego fajerbala - da się to w D20 zrobić.

Tylko skąd ta dodatkowa energia na wzmocnienie zaklęcia weź ty mi wytłumacz.
Sm00k napisał/a:
Przy ich odpowiednim dobraniu, da się kulę ognistą miotnąć bez słów, gestów, at will...

Rzucanie czarow bez słów i/lub gestów to akurat oczywiste. Gdyby tego nie było D&D nadawałby się tylko do kosza.
Sm00k napisał/a:
Zakład? >]

Temat o RW jest. Spróbuj mi to przetłumaczyć na D&D nie naruszając realiów świata. Gwarantuję że ci sie to nie uda. Zbyt wiele jest nietypowych powiązań.
Sm00k napisał/a:
Nie oszukujmy się. D20 powstało by dać zysk.

To jeszcze gorzej. Jesli coś zrobiono dla pieniędzy i to coś nie spełnia moich oczekiwań to dla mnie to jest dowód na brak profesjonalizmu autorów produktu.
Sm00k napisał/a:
A skoro się sprzedaje i to dobrze sprzedaje...

To znaczy że jest dobrze rozreklamowany.

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 18-09-2006, 09:27   

LunarBird napisał/a:
Sm00k napisał/a:
Zakład? >]

Temat o RW jest. Spróbuj mi to przetłumaczyć na D&D nie naruszając realiów świata. Gwarantuję że ci sie to nie uda. Zbyt wiele jest nietypowych powiązań.

Widziałem już przerobione na wersję d20 systemy/światy tak odbiegające od siebie jak Legenda 5 kręgów, Zew Cthulhu, Czarna Kompania, Koło Czasu, 7th Sea, Warcraft d20, Everquest. Do tego dochodzi jeszcze trochę systemów z którymi nie miałem okazji się zetknąć (jak np. Star Wars d20, Stormbringer d20, Gamma World, Star Trek d20). Jeśli te wszystkie światy dało się przerobić, to i twój się da.

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 18-09-2006, 09:54   

Bezimienny napisał/a:
Jeśli te wszystkie światy dało się przerobić, to i twój się da.

Uwierzę jak zobaczę, bo z tego co wiem o D&D wynika że to wręcz przeciwieństwo realiów ReWorld.

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
Teukros Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 09 Cze 2006
Status: offline
PostWysłany: 18-09-2006, 12:59   

Cytat:
Uwierzę jak zobaczę, bo z tego co wiem o D&D wynika że to wręcz przeciwieństwo realiów ReWorld.

Co ma piernik do wiatraka ? d20 to mechanika jak każda inna. Bez większych problemów (tzn. jak ktoś ma ochotę posiedzieć nad konwersją) da się na nią przerobić niemal wszystkie znane mi systemy (poza bardzo specyficznymi, jak np. Nobilis, albo takimi, w których mechanika połączona jest ze światem, jak Weapons of the Gods).

Przypominam także, że d20 i D&D to nie to samo; mamy całkiem sporo systemów opartych o d20, które z D&D nic nie mają wspólnego. Przychodzą na myśl np. Stargate albo Blue Rose.

Jeszcze odnośnie magii, bo widzę że ten temat wzbudza spore emocje u dyskutujących. Trzeba zauważyć, że tylko część systemów opartych o d20 używa magii z SRD. Całkiem sporo ma swoje własne zasady w tym zakresie, niekiedy zupełnie niepodobne do dedekowych, jak np. Czarna Kompania, Blue Rose albo Swashbuckling Adventures.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 18-09-2006, 14:28   

Chwileczkę, bo ja czegoś tu nie rozumiem. Najpierw wmawia się mi że D&D pasuje niemal do każdego świata, potem przeskakuje się na d20 a potem stwierdza że to nie D&D. Czyli jak by nie patrzeć to okazuje się że D&D jednak nie do wszystkiego pasuje. A o to mi właśnie chodziło.

Poza tym nie wiem jak wy ale ja wychodzę z założenia że jak się w systemie coś zmodyfikuje to przestaje to być oryginalny system. Innymi słowy przerobiony D&D to już nie D&D tylko coś innego. Mam rację?

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 18-09-2006, 15:59   

Trochę to pomieszane, przyznaję.
Dungeons and Dragons to nazwa na system D20 i settingi - światy. Przyjęło się mówiąc o dedekach, przynajmniej w Polska, zawężać krąg podejrzanych do Faerunu bądź, jak-mu-tam-było, Ravenloft. Nikt nie wmawia nikomu nic na temat DnD. Takie są fakty - ilość settingów do tego...systemu to złe okreslenie..mechaniki chyba już Gurpsa i Rifts przegoniła. W sumie, przeganiać nie musi, gdyż oba te systemy już dawno na d20 przerobiono..
Oczywiście, taka polityka ma szereg wad.


Cytat:

Poza tym nie wiem jak wy ale ja wychodzę z założenia że jak się w systemie coś zmodyfikuje to przestaje to być oryginalny system. Innymi słowy przerobiony D&D to już nie D&D tylko coś innego. Mam rację?

Nie. W tym tkwi właśnie piękno d20. Mając pewne ramy (mechanika opiera się w sumie o jedną kość k20. I nie, magia w niej nie zajmuje najwięcej miejsca.) można, za zgodą twórców, którzy oficjalnie na to pozwalają <wydawszy wspaniełe SRD, które na marginesie się na polski tłumaczyło. Przetłumaczyło się, wie ktoś?> przerabiać właściwie wszystko.
Chcesz przy tym powiedzieć, iż grając bądź mistrzując, nigdy nie tworzyłeś zasad opcjonalnych? Nowych? Wygodniejszych, szybszych? To przywilej kupujących podręczniki, by czeprać z nich przyjemność, nie niewolniczo trzymać się zasad.

O zakresie zmian w d20 niech świadczy fakt iż panuje nam teraz coś co można nazwać edycją 3.5 advance. Przez te kilka lat system (d20. Starsze edycje nie poddawane są dyskusji) zmienił się znacząco. To tak jak Magic: the gathering. Zasady karcianki są w zasadzie te same, choć ciągle zmienne.
Osobiście korzystam z zasad 3. edycji, wspartej materiałami oficjalnymi z sieci, forum dnd.pl i pomysłów własnych. Systemu magii (tej usystematyzowanej) do dziś nie trawię, lecz używam. Dlaczego? Po pozwala na w miarę zbalansowaną rozgrywkę.
I tu tkwi sedno "ograniczania" magów w dedekach. Czarodziej na dwudziestym poziomie, według zasad jeszcze "śmiertelnik"*, mógłby, idać Twoim, LunarBird, tokiem myslowym, zmieść parę miast z powierzchni ziemi i za bardzo się nie spocić. A w DnD <zakładając realia Faerunu> może mu skutecznie się przeciwstawić wojownik na podobnym poziomie. Uzbrojony w magiczne przedmioty, doświadczenie, "fizyczny" ma szansę na wygraną.
I tak jest ze wszystkimi klasami, zasadami w d20.

Cytat:
Rzucanie czarow bez słów i/lub gestów to akurat oczywiste. Gdyby tego nie było D&D nadawałby się tylko do kosza.
Mam niejasne wrażenie iż bardzo faworyzujesz magów w swoim świecie. Wrażenie zweryfikuję jak tylko znajdę chwilę na wczytanie się w Twoje fiki, a narazie:
W DnD jest to możliwe, lecz obwarowane szeregiem ograniczeń. Można tak opanowac pojedyńcze czary, osiągając w nich mistrzostwo - to fabularne wyjasnienie poziomów doświadczenia, Atutów, sposobu gry danej osoby...
Powrót do góry
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 18-09-2006, 16:49   

Sm00k napisał/a:
Systemu magii (tej usystematyzowanej) do dziś nie trawię, lecz używam. Dlaczego? Po pozwala na w miarę zbalansowaną rozgrywkę.

Dokładnie. Obydwa problemy, jakie, Lunar, poruszyłeś (czyli ograniczeń magii i podpakowania wojowników) wynikają z tego samego punktu: System DnD jest grą, a nie próbą odwzorowania świata rzeczywistego. Ponieważ grają w niego różne osoby, powinien on dawać w miarę porównywalne możliwości zabawy osobom preferującym grę wojownikami, złodziejami, magami, druidami czy innymi Mrocznymi Pomiotami Chaosu (TM).

W światach z silną magią (a główne światy DnD do takich się zaliczają) traktowanych bardziej realistycznie wysokopoziomowy mag powinien być w stanie poradzić sobie bez problemów z całą hordą równie wysokopoziomowych (= o podobnym wieku i doświadczeniu) wojowników. Pytanie: kto wtedy chciałby grać wojownikiem? Dlatego właśnie systemy RPG duży wysiłek wkładają, by równie grywalne były wszystkie występujące w nich rasy i klasy (szczególnym wyjątkiem są tu oczywiście systemy koncentrujące się na pojedyńczych klasach, jak np. Ars Magica czy Mage:the Ascension).

Oczywiste jest więc, że, w celu "wyrównania poziomów" należy podpakować wojowników, a magom wszelkiego autoramentu dodać ograniczeń (takich np jak ilość czarów na dzień, konieczność wcześniejszej memoryzacji u wizardów/ograniczona lista czarów u sorcererów).

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.


Ostatnio zmieniony przez Bezimienny dnia 18-09-2006, 16:55, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 18-09-2006, 16:54   

LunarBird napisał/a:
A heros to nie człowiek oczywiście... tylko człowiek. Tyle że nie taki człowiek jak każdy inny człowiek... :P Tak, te powtórzenia były specjalnie.


No cóż, pudzian też człowiek, a nie trzeba być pudzianem aby rozbić drewniane drzwi uderzeniem jakiejś broni (szczególnie magicznej). Przypominam że wciąż nie mam pojęcia jak wg. Ciebie zwyczajny człowiek zwany też potęznym bohaterem mógłby w D&D rozbić górę uderzeniem miecza (chyba że góra byłaby bardzo mała a miecz bardzo duży, tak gdzieś 0,5m górka i miecz jak z Berserka x 2)

LunarBird napisał/a:
Vodh napisał/a:
A w którym settingu konkretnie?

a ten znowu swoje... Co to za system jak trzeba się pytać o wersję, podwersję, ćwierć wersję itd... ^^'


Człowieku, zadajesz pytanie, ja pytam jaki świat masz na myśli. Czy to aż tak skomplikowane? Po prostu setting =.= nie jest to żadna ćwierćwersja ani półwersja. W każdym RPG masz świat. W D&D wybierasz sobie świat. No więc kurcze wybierz, jaki świat masz na myśli, a nie oczekuj odpowiedzi na pytanie z serii "ile pali Ford" nie precyzując o który model Ci chodzi.


LunarBird napisał/a:
System bez świata? Ciekawy wynalazek, ale postoję.


Przeciwnie. System z wieloma światami. Oficjalnie wydanych światów do D&D jest chyba więcej niż w jakimkolwiek innym RPG. (no może oprócz d20 jeżeli nazwiemy toto erpegiem, ale dedeki się w d20 zawierają)

LunarBird napisał/a:
Z zasady nie gram w coś, czego nie rozumiem.


Czy to dlatego nie grałeś jeszcze w RPG?

(dla wyjaśnienia: LB w wielkiej księdze pomysłów idiotycznych napisał, że nie uczestniczył jeszcze w sesji RPG, nie jest to flejm ani próba flejma)

LunarBird napisał/a:
To jeszcze gorzej. Jesli coś zrobiono dla pieniędzy i to coś nie spełnia moich oczekiwań to dla mnie to jest dowód na brak profesjonalizmu autorów produktu.


Jest to raczej dowód na wygurowane oczekiwania, inny gust, ewentualnie nieznajomośc produktu.


LunarBird napisał/a:
Chwileczkę, bo ja czegoś tu nie rozumiem. Najpierw wmawia się mi że D&D pasuje niemal do każdego świata, potem przeskakuje się na d20 a potem stwierdza że to nie D&D. Czyli jak by nie patrzeć to okazuje się że D&D jednak nie do wszystkiego pasuje. A o to mi właśnie chodziło.



Żeby Ci wyjaśnić, jak to działa:
d20 to mechanika
O tę mechanikę oparte jest wiele systemów, w tym również D&D.
Do D&D powstało wiele settingów, jest również prawdą, że praktycznie każdy świat fantasy da się przedstawić w mechanice D&D.

LunarBird napisał/a:
Uwierzę jak zobaczę, bo z tego co wiem o D&D wynika że to wręcz przeciwieństwo realiów ReWorld.


Wymień kilka. Magię RW da się bez problemu przedstawić na zasadach psioniki z D&D. Prosimy dalsze przeciwieństwo które uniemożliwia konwersję RW do mechaniki D&D (czyli de facto d20 bo mechaniką D&D jest właśnie d20)

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 18-09-2006, 19:50   

Oki, no to mam wesoło. Trzy posty za jednym zamachem. Oh well...
Sm00k napisał/a:
Chcesz przy tym powiedzieć, iż grając bądź mistrzując, nigdy nie tworzyłeś zasad opcjonalnych? Nowych? Wygodniejszych, szybszych?

Chcę powiedzieć że ilość szczegółów w jakie się bawię zabije zapewne każdy system poza moim autorskim. Bo nigdy nie umiałem pozostawić niczego niedokończonego, wszystko musi być logicznie powiązane. A Mistrzem Gry jeszcze nigdy nie byłem (nawet graczem nie byłem ><).
Sm00k napisał/a:
Mając pewne ramy (mechanika opiera się w sumie o jedną kość k20. I nie, magia w niej nie zajmuje najwięcej miejsca.) można, za zgodą twórców, którzy oficjalnie na to pozwalają <wydawszy wspaniełe SRD, które na marginesie się na polski tłumaczyło. Przetłumaczyło się, wie ktoś?> przerabiać właściwie wszystko.

To w końcu są jakieś ramy czy ich nie ma? Bo jak nie ma to nie ma żadnego D&D.
Sm00k napisał/a:
Czarodziej na dwudziestym poziomie, według zasad jeszcze "śmiertelnik"*, mógłby, idać Twoim, LunarBird, tokiem myslowym, zmieść parę miast z powierzchni ziemi i za bardzo się nie spocić. A w DnD <zakładając realia Faerunu> może mu skutecznie się przeciwstawić wojownik na podobnym poziomie.

Wiesz, sm00ku, ReWorld to taki świat, gdzie każda profesja ma jakieś luki w które wstrzela się ktoś inny. Nie ma tak naprawdę profesji szczególnie silnej i każdy z każdym ma szanse. Bo każdy ma w zanadrzu jakiś argument niedostępny dla innych i słabe strony ktore inni mogą zaatakować. A jeśli już się trafią jakieś potężniejsze rasy to mają odpowiednio niską popularność i odpowiednio częściej się do nich czepiają przeciwnicy (cos jak niska reputacja). A poza tym w ReWorld potężnych postaci jest tyle że rozwalenie miasta na nikim nie robi już wrażenia. No, chyba że na wiesniakach i poczatkujących.
Sm00k napisał/a:
Mam niejasne wrażenie iż bardzo faworyzujesz magów w swoim świecie.

To nie do końca tak. Magowie są mocni, ale też są inne potężne profesje (jak Shey, Tay, druidzi czy Wybrani -nawet nie pytajcie :P), przeciwko którym Magia jest akurat średnio uzytecznym argumentem. Właściwie rzucone zaklęcie potrafi z drugiej strony naświetlić parę ważnych kwestii. Wszystko zależy od tego kto kogo zmusi do walki na jego zasadach.
Bezimienny napisał/a:
Oczywiste jest więc, że, w celu "wyrównania poziomów" należy podpakować wojowników, a magom wszelkiego autoramentu dodać ograniczeń

Nie neguję, ale to z czym się do tej pory spotykałem jest po prostu sztuczne. Ja jeśli już opisuję potężną postać, rasę czy profesję to zawsze upewniam się, że wiadomo, dlaczego ta postać jest taka mocna i jakie są jej słabe strony. I staram się żeby to było jasne i logiczne wyjaśnienie.
Cytat:
W światach z silną magią (a główne światy DnD do takich się zaliczają) traktowanych bardziej realistycznie wysokopoziomowy mag powinien być w stanie poradzić sobie bez problemów z całą hordą równie wysokopoziomowych (= o podobnym wieku i doświadczeniu) wojowników.

Kto powiedział że wysokopoziomowy wojownik pozostaje w pełni człowiekiem? Bieda polega na tym że w żadnym świecie D&D z jakim sie spotkałem nie było to logicznie wyjasnione.
Vodh napisał/a:
Przypominam że wciąż nie mam pojęcia jak wg. Ciebie zwyczajny człowiek zwany też potęznym bohaterem mógłby w D&D rozbić górę uderzeniem miecza

To był tylko skrot myślowy, ale chodzenie po lawie na przykład już jest realne prawda? :P
Vodh napisał/a:
Czy to dlatego nie grałeś jeszcze w RPG?

Nie, z bardziej prozaicznego powodu. Po prostu nie miałem ani okazji ani kontaktu z nikim kto by mi wszystko w przystępny sposób wyjaśnił. A czytanie "na sucho" zarzuciłem po lekturze wytycznych czarów do D&D, bo stwierdziłem że mija sie to z celem. Stąd wiem tylko tyle ile mi się obiło o uszy.
Cytat:
Człowieku, zadajesz pytanie, ja pytam jaki świat masz na myśli. Czy to aż tak skomplikowane?

Ja po prostu cały czas jestem ciekaw ograniczeń D&D bo jakieś muszą istnieć.
Cytat:
Prosimy dalsze przeciwieństwo które uniemożliwia konwersję RW do mechaniki D&D

Ja wiem że moja wiedza na temat D&D i d20 jest niekompletna, nie dziwię się w cale że myliłem się w pewnych kwestiach. Ale z tego co zauważyłem to gry oparte na tej mechanice mają problemy z nieśmiertelnością a w ReWorld jest wiele istot nieśmiertelnych lub też niewrażliwych na pewne czynniki. I nie chodzi o to że te czynniki ich nie rażą, tylko o to że nie są w stanie ich zabić. Wymyśliłem coś, co nazwałem Teorią Bytów, która wyjaśnia dlaczego dzieje sie tak a nie inaczej. Ta teoria zakłada istnienie nie tylko ciała fizycznego ale też kilku innych powiązanych czynników jak ciało energetyczne, PSI, ciało astralne itp. Każde z tych ciał ma swoje funkcje, każde może atakować przeciwnika w określony sposób (jeśli dana istota jest w stanie sto zrobić), niektore ciała są też sprzężone i wspierają się nawzajem siłami w razie ataku. Rożnica pomiędzy grupami ras (nazywam to istotami o jednakowym statusie) opiera się na tychże relacjach. Zabicie różnych ras wymaga zniszczenia rożnych "ciał" i stąd nieraz pozorna nieśmiertelność, choć bywają też istoty rzeczywiście nieśmiertelne.
Vodh napisał/a:
Jest to raczej dowód na wygurowane oczekiwania, inny gust, ewentualnie nieznajomośc produktu.

Być może, ale gust mam taki jaki mam. I oczekiwania też. Jeśli ja mam się naginać do gry choć nie rozumiem dlaczego to marne to jest RPG IMO. Uważam że realia powinny być wyjasnione na tyle logicznie żebym nie widział w tym niczego co mi przypomni że to tylko gra.

Ja nie twierdzę że na pewno mam rację. Ja tylko wyrażam wątpliwości.

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 18-09-2006, 20:28   

Na początek :dungeons and dragons.
Dwa, zasady. Chyba wszystkie >] http://www.d20srd.org/
Cytat:
Kto powiedział że wysokopoziomowy wojownik pozostaje w pełni człowiekiem? Bieda polega na tym że w żadnym świecie D&D z jakim sie spotkałem nie było to logicznie wyjasnione.
Nikt. Jeden przykład przychodzi mi od razu: Artemis Entreri. Niby człowiek, ale nie dokońca >]
Cytat:

To w końcu są jakieś ramy czy ich nie ma? Bo jak nie ma to nie ma żadnego D&D.
Cytat:

System d20 jest. Ramy też są. Obrazu jako takiego jednak brak. Jest.. bardzo zaawansowany szkic.

Cytat:
Chcę powiedzieć że ilość szczegółów w jakie się bawię zabije zapewne każdy system poza moim autorskim. Bo nigdy nie umiałem pozostawić niczego niedokończonego, wszystko musi być logicznie powiązane. A Mistrzem Gry jeszcze nigdy nie byłem (nawet graczem nie byłem ><).
Życzę więc wszystkiego dobrego na ścieżce RPG, młody padawanie >P
A poważnie, ogromna ilość szczegółów w większości przypadków:
a) nie zostanie i tak wykorzystana
b) w kluczowym momencie zostaje zapomniana
c) nijak nie daje się zastosować w praktyce<to o mechanice>
To są moje własne odczucia, ale poparte doświadczeniem. Gdyż spędziwszy jakieś dwa lata rozpisując świat autorski i mechanikę <swoją drogę, kropka w kropkę d20, poza zastąpieniem dwudziestek dziesiątkami >P >, tylko po to, by większość materiałów odłożyć, gdy przyszło do właściwej gry. Ale to kwestia stylu i charakteru Misia i drużyny, więc w Twoim wypadku może być dokładnie odwrotnie.


Cytat:
Wiesz, sm00ku, ReWorld to taki świat, gdzie każda profesja ma jakieś luki w które wstrzela się ktoś inny. Nie ma tak naprawdę profesji szczególnie silnej i każdy z każdym ma szanse. Bo każdy ma w zanadrzu jakiś argument niedostępny dla innych i słabe strony ktore inni mogą zaatakować. A jeśli już się trafią jakieś potężniejsze rasy to mają odpowiednio niską popularność i odpowiednio częściej się do nich czepiają przeciwnicy (cos jak niska reputacja). A poza tym w ReWorld potężnych postaci jest tyle że rozwalenie miasta na nikim nie robi już wrażenia. No, chyba że na wiesniakach i poczatkujących.

D20 ma identyczny mechanizm. Na poziomie mechaniki i w rozwiązaniach fabularnych. Dla przykładu, elfy drowy. Mają szereg wrodzonych zdolności czaropodobnych, odporność na magię, wyglądają tak, iż pewną konserwę tu o ciężką alergię doprowadzają. Wady? Są piekielnie nielubiane, delikatnie mówiąc, przez wszystkich na Torrilu. Dalej, ta rasa po prostu wolniej zdobywa kolejne poziomy. D20 ma coś, co nazywa się ECL - effective character level. Działa to tak: "potężne" rasy startują tak jak normalne, na poziomie 1.
Różnica polega na tym, iż ilość doświadczenia, potrzebnego do osiągnięcia kolejnego poziomu jest dla nich taka, jak dla ludzkiego bohatera przeskoczenie na poziom trzeci, czwarty. Efekt? Takie postacie, z wrodzonymi talentami i nadnaturalnymi zdolnościami, po prostu wolniej się rozwijają, tym wolniej im są potężniejsze.
Cytat:

To nie do końca tak. Magowie są mocni, ale też są inne potężne profesje (jak Shey, Tay, druidzi czy Wybrani -nawet nie pytajcie :P), przeciwko którym Magia jest akurat średnio uzytecznym argumentem. Właściwie rzucone zaklęcie potrafi z drugiej strony naświetlić parę ważnych kwestii. Wszystko zależy od tego kto kogo zmusi do walki na jego zasadach.
Czym to się różni od nieszczęsnych slotów na czary w d20, które są mechanizmem utrzymania równowagi w grze?

Cytat:
Vodh napisał/a:
Przypominam że wciąż nie mam pojęcia jak wg. Ciebie zwyczajny człowiek zwany też potęznym bohaterem mógłby w D&D rozbić górę uderzeniem miecza

To był tylko skrot myślowy, ale chodzenie po lawie na przykład już jest realne prawda? :P


Osobiście wolę bieganie po szklanym suficie, co dziś też jest możliwe. Ale to chyba zły kierunek dyskusji.
Cytat:

Ale z tego co zauważyłem to gry oparte na tej mechanice mają problemy z nieśmiertelnością a w ReWorld jest wiele istot nieśmiertelnych lub też niewrażliwych na pewne czynniki.


Daje się w opisie "odporność na broń zwykłą, ogień, ...(co tam chcesz)" i proszę, nieśmiertelny w d20 gotowy. BWT, Highlander d20 tyż jest >]

Cytat:
a teoria zakłada istnienie nie tylko ciała fizycznego ale też kilku innych powiązanych czynników jak ciało energetyczne, PSI, ciało astralne itp.
Ktoś się poświęci i teorię planów wyłuszczy?


Cytat:
Być może, ale gust mam taki jaki mam. I oczekiwania też. Jeśli ja mam się naginać do gry choć nie rozumiem dlaczego to marne to jest RPG IMO. Uważam że realia powinny być wyjasnione na tyle logicznie żebym nie widział w tym niczego co mi przypomni że to tylko gra.
To należałoby wypalić w adamantium i powiesić nad każdym topikiem..
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 3 z 4 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group