FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 32, 33, 34  Następny
  Kuźnia Amartha
Wersja do druku
GoNik Płeć:Kobieta
歌姫 of the universe


Dołączyła: 04 Sie 2005
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 12-03-2010, 01:06   

Kapucha ver. fafnaście

Ale Parówa TEŻ pokoloruję. Ama, twoje szkice wymiatają w roli kolorowanek :D

_________________
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Amarth Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 12-03-2010, 18:16   

Łiiii! Kolejna śliczna kolorowanka :D Jedna się sparklała druga ma gwiazdy, loffciam was!


Cieszę się inspirując do kolorowania XD
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Amarth Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 13-03-2010, 21:33   

Czego potrzeba, żeby stworzyć nowe jenoty? Kanapki, fazy, kartki i ołówka.


Trzy nowości: Kabanos, Poziomka i Kawior
Kabanos... - wyszeptał Kawior namiętnie, a Amarth zeszła na zakwik.
Gdy dzieci nie ma, dorośli harcują - anty-yaoiści won, chyba że szukacie niezobowiązującego sposobu na wypalenie oczu.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 13-03-2010, 21:45   

Amarth napisał/a:
Trzy nowości: Kabanos, Poziomka i Kawior
Opowiastka z serii "Jak powstał Kabanos" (dzisiaj, około godziny 12 w południe, na Gtalku):
Amarth: KABANOS!
taaaa
Easnadh: wymyśliłaś nowego?
kolegę Parówki?
boże...
Amarth: nie, jem właśnie XD
Easnadh: aha. smacznego :D


Amarth napisał/a:
Kabanos... - wyszeptał Kawior namiętnie, a Amarth zeszła na zakwik.
/me died
Kabanossssss.........

Ama, uwielbiam cię! <huuug>

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Mai_chan Płeć:Kobieta
Spirit of joy


Dołączyła: 18 Maj 2004
Skąd: Bóg jeden raczy wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 13-03-2010, 21:50   

Cholerni geje, wszędzie się wcisną, a gdzie cycki?
Domagam się lesbijek!

A serio - zeszłam i umarłam, gdy uchem mojej wyobraźni usłyszałam ten namiętny szept Kawiora. Kabanos jest cudowny, Poziomka urocza, a Kawior... Amarthowy :D

Me approves

_________________
Na Wielką Encyklopedię Larousse’a w dwudziestu trzech tomach!!!
Jestem Zramolałą Biurokratką i dobrze mi z tym!

O męcę twórczej:
[23] <Mai_chan> Siedzenie poki co skończyło się na tym, że trzy razy napisałam "W ciemności" i skreśliłam i narysowałam kuleczkę XD

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Amarth Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 13-03-2010, 22:00   

Maieczko, moja droga! Jestem yaoistką o wysokim stopniu odchylenia - to musiało się stać XD

Ale nie martw się, jako obiecałam, tak też uczyniłam - dwie yuri panienki prawie istnieją. Pokażę obie, ale yuri z nimi nie narysuję, bo nie lubię. Za to wy, drogie yuri-jenoty, możecie yurzyć te dwie, ile chcecie :D
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 13-03-2010, 22:51   

KHY. Ama. Zgadnij, co skończyłem (na szczęście - inaczej miałabyś zadławionego trupka na sumieniu!) jeść na chwilę przed zajrzeniem do tego tematu?

Kabanos, och, Kabanosss... Nie, nie potrafię sobie wyobrazić, jak można to zmysłowo i namiętnie powiedzieć :D

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 13-03-2010, 23:02   

JJ napisał/a:
Kabanos, och, Kabanosss... Nie, nie potrafię sobie wyobrazić, jak można to zmysłowo i namiętnie powiedzieć :D
MOŻNA. Najwidoczniej trzeba cię podszkolić w yaoizmie. <zuowieszczy chichot>

Od dzisiaj 13.03 jest Dniem Kabanosa? :D

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 14-03-2010, 12:39   

ojesu.... xD Kabanos, wymruczane do ucha uwodzicielskim, głębokim głosem... Nie.... xDDDD

I biedna Poziomka... Uroczo się fochnęła :D

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Amarth Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 14-03-2010, 21:30   

Za słabi jesteście na Rozkosze Kabanosa!

Spróbujcie z Kaszanką.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Amarth Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 15-03-2010, 22:16   

Post pod postem, ale co mi tam. Komentarz też niezbyt rozbudowany, ale mam Kiepski Dzień.

Obiecana wczoraj Bagietka.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Momoko Płeć:Kobieta
wiosna jest miau


Dołączyła: 04 Sty 2007
Skąd: z Cudzysłowa
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
WIP
PostWysłany: 15-03-2010, 22:24   

*___*
Jenot, który mi się jak dotąd najbardziej graficznie podoba, cudna jest! I charakter też uroczy:3

_________________
Pray tomorrow takes me higher higher high
Pressure on people
People on streets

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Amarth Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 16-03-2010, 12:53   

Cieszę się, że się spodobała :D


A dziś:
NIE WIEM
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 16-03-2010, 12:57   

Biedny Bisz. Ciekawa jestem, kto go w to wcisnął i z czyjej inicjatywy. Co do inicjatywy podejrzewam Granat... xD

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Amarth Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 16-03-2010, 22:31   

Wiem, że to temat na grafiki, ale szkoda mi tworzyć nowy tylko po to, żeby do niego zrzucać tak króciutki tekst, toteż daję tutaj (zezwalam na zjechanie mnie za totalny brak umiejętności). Opowiedziane z perspektywy Karmelka.
A short Caramel/Candy Bar drabble with two companion pics:
Welcome Back 1
Welcome Back 2

-------------------

Mieszkanie samemu w wielkim domu ma swoje wady i zalety. Chwilowo wadą było to, że właśnie zadzwonił dzwonek do drzwi, a ja byłem na piętrze. Od południa czekałem na dostawę ważnej części potrzebnej do mojego nowego wynalazku. Wiedziałem, że powinienem był skorzystać z króliczych usług kurierskich, a nie z jakiejś nikomu nie znanej firmy dostawczej, ale chciałem zaoszczędzić. Głupio, przecież jestem bogaty. Z zawrotną prędkością wpadłem na schody – jeśli znudzony (i spóźniony prawie osiem godzin!) kurier sobie pójdzie, to moje następne dzieło sprawi, że ten frajer będzie sikał nosem!

Kiedy w końcu znalazłem się na parterze, potknąłem się (biegać sprintem w KLAPKACH! Co mi, do licha, dzisiaj strzeliło do głowy?) i wyrżnąłem w podłogę niemal łamiąc sobie nos. Podniosłem zdradzieckiego klapka, który zsunął mi się ze stopy powodując ten żałosny wypadek i poczłapałem do drzwi z zamiarem rzetelnego opieprzenia kuriera. Tylko że to nie był kurier. Za drzwiami stał Baton, owinięty pasiastym szalikiem i patrzący, jak zawsze, groźnie. W ręku trzymał papierową torbę.

–Wypieprzyć się o własne piekielne klapki? – zapytał z kpiną w głosie, szybko domyślając się, co się stało. – Tak, to brzmi jak ty.
–Nie na urlopie? – wypaliłem od razu. Nie miałem dziś ochoty na nasze standardowe słowne przepychanki. – Miałeś wrócić w przyszłym tygodniu. Co? Stęskniłeś się za mną? – dodałem. Może jednak mała sprzeczka poprawi mi popsuty przez kuriera nastrój.
–Chyba tak – mruknął Baton szukając czegoś w torbie.

I w tym oto momencie, panie i panowie, spłoniłem się jak panna przyłapana nago. Baton przyznający ot tak, że tęsknił? Baton, najwidoczniej nie zdając sobie z tego sprawy, mówiący coś, co zdradzałoby, że mnie lubi? Baton? Ten Baton?

Zanim zdołałem się opanować na tyle, żeby cokolwiek odpowiedzieć, Baton wyciągnął z torby butelkę, w której rozpoznałem najlepszą sake ze Wschodniej Kwarty.

–Wypijemy? – zaproponował.
–Jasne – odpowiedziałem, gdy po krótkiej chwili oszołomienia na usta wpełzł mi idiotyczny uśmiech. Odsunąłem się i wpuściłem Batona do środka.

Uśmiech nie zniknął nawet na chwilę przez cały wieczór. Ani wtedy, gdy Baton nalewał sake. Ani wtedy, gdy stojąc przed oknem popijaliśmy gawędząc o ostatnich dniach. A już z pewnością nie wtedy, gdy Baton prowadził mnie za rękę do sypialni.

I wcale mnie nie zdziwiło, kiedy następnego ranka obudziło mnie mydło boleśnie lądujące na mojej głowie, a zamiast słodkiego „Dzień dobry, kochanie” usłyszałem litanię narzekań wychodzącego z łazienki Batona, oznajmiającego, że boli go tyłek, a ja mogłem sobie, do diabła, dać trochę na wstrzymanie, a nie szaleć, jakbym dziesięć lat w celibacie spędził.

Taki właśnie jest Baton i nie chciałbym, żeby się kiedykolwiek zmienił.

Koło jedenastej w końcu zjawił się kurier, któremu, jak się okazało, nawalił GPS, a mapy najwidoczniej nikt go nie nauczył używać. Zapomniałem go opieprzyć, czy choćby zagrozić, że zadzwonię do jego szefa. Miałem lepsze rzeczy do roboty. Baton został na cały dzień.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 15 z 34 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 32, 33, 34  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group