FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 23, 24, 25 ... 54, 55, 56  Następny
  Refleksje po filmach
Wersja do druku
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 16-11-2009, 17:38   

Ostatnia Sekta - ło Boziu, jakie to głupie. Rasputin sprowadza wampiry do Królewca, który w 1915 należy do Rosji i nazywa się Kaliningrad... Rzecz momentami przypomina "Lesbian Vampire Killers", tyle że zrobione na serio. Tak, moi drodzy, to jest hovno (mówiąc z czeska). Nie dotykać.
Przejdź na dół
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 16-11-2009, 23:07   

2012

cytując meme 4chanowe:FUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU...


Ten film to jakaś pomyłka. Nie chodzi mi o efekty, chociaż pomijając wkurzoną naturę, nie były porażające. Nie chodzi mi aktorów, ci w produkcjach katastroficznych są tylko wymówką do pokazywania destrukcji
(aczkolwiek tragicznie nie było), nawet happy end był zjadliwy.
Film zabił brak realizmu. Nie chodzi mi o prawdopodobieństwo kataklizmu - zakłada się, idąc do kina, że jest to możliwe i pal licho logikę.
Ale fala tsunami na środku oceanu? No dobrze. Morza? O średniej głębokości ponad kilometra?
Że o cudownej fizyce lotu nie wspomnę..

Jednak, film podobał mi się. Za sceny, które prezentował. Wizualizacja zniszczenia dziła tak jakoś kojąco na duszę
Powrót do góry
Mai_chan Płeć:Kobieta
Spirit of joy


Dołączyła: 18 Maj 2004
Skąd: Bóg jeden raczy wiedzieć...
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 26-11-2009, 23:28   

Meep, meep Prawo zemsty.

Nie jestem zachwycona tłumaczeniem tytułu. Uciekła im przewrotność oryginału. "Praworządny obywatel" naprawdę brzmiałoby lepiej :333
Enyłej, mru, dawno nie widziałam dobrego thrillera w klasycznym, amerykańskim stylu. I dawno nie widziałam psychola, którego nie próbowano by w jakiś sposób wybielać... Dawno nie widziałam tyle okrucieństwa i zła w jednym człowieku. Z mojego punktu widzenia - nic go nie usprawiedliwia. Absolutnie nic.

Film poza tym dość przewidywalny, ale ma dużo fajnych emocji. W pewnych momentach naprawdę robiło mi się zimno.

_________________
Na Wielką Encyklopedię Larousse’a w dwudziestu trzech tomach!!!
Jestem Zramolałą Biurokratką i dobrze mi z tym!

O męcę twórczej:
[23] <Mai_chan> Siedzenie poki co skończyło się na tym, że trzy razy napisałam "W ciemności" i skreśliłam i narysowałam kuleczkę XD

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
zadumiona Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Lis 2009
Status: offline
PostWysłany: 28-11-2009, 10:24   

Sweet Rain (Suwîto rein: Shinigami no seido)

Film o Shinigami, którzy w ostatnich dniach człowieka decydują czy ów wypełnił swoje przeznaczenie czy też nie.
Powiem tak, spodziewałam się czegoś innego, momentami wiało nudą...Jednak moim zdaniem warto obejrzeć film, potrafi oderwać od rzeczywistości. W ciekawy sposób ukazany jest motyw śmierci oraz to jak poprzez własne czyny możemy wpłynąć na nasze życie.

P.S Polecam wytrwać do końca ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 28-01-2010, 20:13   

Malowany Welon

Zawsze zastanawiało mnie dlaczego im gorszy oryginał tym lepsza adaptacja.
Zmiany w scenariuszu- na pozór kosmetyczne bardzo ubarwiły mdle opowiedzianą historię.
Aktorzy tchnęli życie w papierkowe postacie. Zyskała zwłaszcza nadal nie lubiana przeze mnie Kitty

Spoiler: pokaż / ukryj
W książce zachowanie "bo tak mi autor kazał" aż biło po oczach- zero logiki, wysławianie się jak dziecko podczas szkolnej wizytacji. W filmie pozornie nie zmieniając jej zachowan zrobili z niej wiarygodną istotę.


Plusem jest też wyraźniejsze niż w książce zaakcentowanie Chin- akcja oryginału mogłaby się dziać równie dobrze na Syberii. Tutaj mamy piękne krajobrazy, ludzi o innej mentalności i całkiem obcy bohaterce świat.

Film polecam bardzo- książkę niekoniecznie

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 29-01-2010, 13:18   

Daybreakers. Film radośnie kontynuuje tradycję produkcji, które są tak złe że aż dobre. Niezamierzony humor pojawia się praktycznie non stop, zresztą można się tego było spodziewać po filmie reklamowanym jako nieślubne dziecko Zmierzchu i Matrixa. Otóż mamy świat, w którym znakomitą większość populacji stanowią wampiry - na ludzi się poluje, pakuje się ich do specjalnych chłodni, w których są hodowani na krew. Na tym jednym jedynym elemencie wszystkie podobieństwa do Matrixa się kończą. Jeżeli chodzi o podobieństwa do Zmierzchu to mamy chyba tylko tyle, że są wampiry, a główny bohater ma na imię Edward.

Jedna wielka fiesta odcinanych głów, wybuchających zwłok, płonących wampirów doprawiona tak na oko połową beczki angstu. Sceny walk są durne i maksymalnie nieefektowne, główny bohater to nudny mydłek, a świat jest absurdalny i głupi - jego jedyną zaletą jest chyba to, że nie próbują nam wciskać żadnej bezsensownej pseudonaukowej wersji wydarzeń - ot, dzieje się, nikt nie wie, dlaczego. Gdyby nie te wszystkie momenty, w których prześmiewczy komentarz po prostu sam się wypowiada, bez udziału świadomości, oraz te wszystkie momenty, w których jedyny komentarz jaki się nasuwa to "WTF?!" byłaby klapa. A tak jest totalna klapa, na którą jednak można z czystym sumieniem iść, byle ze znajomymi :D

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 31-01-2010, 13:27   

Teenage Mutant Ninja Turtles Forever - O. Em. Gie. Świetny film, mimo pozornie idiotycznego (żółwie ze starej serii animowanej spotykają żółwie z nowej) zawiązania fabuły. Świetnie pokazana interakcja starych i nowych żółwi, a fabuła może nie wybitna, ale bardzo zgrabnie splatająca całość w jeden obraz. Przy takich filmach po prostu widać, że tworzyli je fani, a nie wynajęci rzemieślnicy - i to w tym wypadku najwyraźniej fani od samego początku, od czarnobiałego komiksu, którym chyba nie do końca podobała się infantylna pierwsza kreskówka.

Grafika składa się z trzech zupełnie różnych i celowo kontrastujących ze sobą styli, co nieźle podkreśla różnice między poszczególnymi światami. Co prawda efekty komputerowe miejscami trochę rażą, ale w większości scen wyglądają całkiem znośnie.

No i najbardziej fazowe - konglomerat różnych światów i wymiarów nazwano MultiświatemXD.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 01-02-2010, 11:39   

Forrest Gump. Po przeżyciu poprzednich 16 lat w szafie nadrobiłem wreszcie zaległości jeżeli chodzi o ten film. I w sumie chyba wiele nowego nie da się o nim powiedzieć, więc ograniczę się do podsumowania - film oczywiście boski, momentami zabawny, momentami wzruszający, pewnie każdy go odebrał po swojemu. Mnie na pewno skłonił do refleksji, a że lubię myśleć łażąc to skończyło się na dwugodzinnym spacerze po wymarłym Edynburgu o 2 w nocy w niedzielę. Ogólnie mry :3

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
BOReK Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Lip 2005
Status: offline
PostWysłany: 01-02-2010, 14:06   

Dorothy Mills - pozycja w sam raz na seans wieczorny, chociaż później może się to człowiekowi bujać po strychu jako coś nieprzyjemnego. Może to przez atmosferę filmu, która w związku z ukazaną irlandzką pogodą oraz zamkniętą wioskową społecznością może poważnie przygnębić. Fabuła rozwija się w dobrym tempie i trzyma w delikatnym napięciu, aktorzy grają bardzo dobrze (zwłaszcza odtwórczyni Dorothy) - to kawałek bardzo dobrego kina. Polecam. :]

_________________
You ask me if I've known love and what it's like to sing songs in the rain
Well, I've seen love come and I've seen it shot down, I've seen it die in vain

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
de99ial Płeć:Mężczyzna
Big Bad Wolf


Dołączył: 01 Lip 2008
Skąd: Lublin
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 02-02-2010, 11:01   

Księga Ocalenia/The Book of Eli
IMHO najlepszy film jaki ostatnio oglądałem (a widziałęm praktycznie wszystko co zobaczyć trzeba). Słabo rozreklamowany, mało widowiskowy, ma swoje słąbe momenty ale... Film miażdży. Naprawdę polecam iść na to do kina bo warto.

I ta muzyka....

_________________
http://www.defectivebydesign.org/
Nienawidzę politycznej poprawności.
I feminizmu.
http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
http://de99ial.polter.pl/,blog.html?8301 - co myślę o DRMach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 03-02-2010, 17:36   

Yattaman Live - ten sam radosny kretynizm co w anime, doprawiony zaskakująco dobrymi efektami wizualnymi. Całość tonie w charakterystycznym absurdzie, mamy tu wszystkie charakterystyczne gagi z anime plus kilka nowych. Niemal dwie godzinki zleciały jak z bicza strzelił.
Powrót do góry
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 09-02-2010, 17:23   

Boski (Il Divo) - skorzystałem z tego, że na iplex.pl można sobie obejrzeć parę filmów za darmo. W tym dwa włoskie Gomorrę i Boskiego. Gomorrę zacząłem, ale jej nie skończyłem. Film jest długi i spodziewałem się po nim czegoś innego. Boski to inna sprawa. To film ocierający się o wydarzenia we Włoszech dramat polityczny. Opowiadający o wiecznym premierze, Giulio Andreotti i jego świcie. O jego powiązaniach z mafią i jego problemach zdrowotnych. Bardzo dobrze zrealizowany film, świetna gra aktorska, reżyseria, zdjęcia itd.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Koranona Płeć:Kobieta
Morning Glory


Dołączyła: 03 Sty 2010
Skąd: Z północy
Status: offline

Grupy:
Syndykat
WOM
PostWysłany: 09-02-2010, 21:50   

Pan od muzyki (po raz nasty) - po prostu dobry, francuski film. Muzyka powalająca. Najbardziej szokujące momenty pojawiają się przy pieśniach w wykonaniu chłopięcego chóru (nie wierzę, by jakikolwiek chłopiec miał taki głos xD). Film generalnie wzruszający i zmuszający do refleksji.

_________________
"I like my men like I like my tea - weak and green."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
408121
Mao Płeć:Kobieta
Your Kitty :*


Dołączyła: 22 Sty 2006
Skąd: Garwolin/Wrocław
Status: offline
PostWysłany: 20-02-2010, 11:12   

Życie małżeńskie/Married Life Mnie osobiście film znudził. Postacie były mało ciekawe. (Rachel McAdams była oczywiście jak zwykle cudowna :* xD ) Fabuła może i miała potencjał, ale to wszystko jak dla mnie działo się jak w zwolnionym tempie. I "James Bond" (Pierce Brosnan) jako narrator + postać wciśnięta na siłę, żeby ogarnąć sytuację. Była może jedna scena kiedy z zapartym tchem czekałam na to co ma się wydarzyć

Spoiler: pokaż / ukryj
moment kiedy zdradzający mąż dowiedział się od kochanki, że już nie mogą być razem w chwili kiedy on zostawił leki - truciznę swojej żonie, żeby się jej pozbyć i jego powrót do domu z myślami "żyje czy już może nie?!" itd

ale to już był praktycznie koniec filmu.

Brothers Świetny film! Od początku do końca miałam taki wyraz twarzy - O_O, :O. Gra aktorska, według mnie, na wysokim poziomie. Ukazana historia bardzo ciekawa i przejmująca. Ten film do tego stopnia wywarł na mnie wrażenie, że później miałam w nocy koszmary :p Ale ogólnie odbiór pozytywny także proszę się nie zrażać, bo to tylko moja chora wyobraźnia ;) Jeśli ktoś ma ochotę na dramat, to szczerze polecam ;)

_________________
Tomedonai negai kara hitotsu dake kanau no nara
Dare ni mo yuzuritaku wa nai yume wo tsukamitai to omou yo...

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
4462798
Mitsurugi Płeć:Mężczyzna
Wieczny Marzyciel


Dołączył: 22 Sty 2009
Skąd: Wrocław
Status: offline
PostWysłany: 04-03-2010, 13:49   

Nie pisuję tutaj, bo mi się nie chce, ale teraz muszę się podzielić "refleksjami" (lol!). Ninja Assassin- dawno już tak żałosnego filmu nie widziałem...ludzie, toż to gniot jak diabli. Gdyby nie to, że są dobre choreografie walk to w życiu nie dotrwałbym do końca. Główna postać to najgorszy aktor japoński jakiego widziałem. Tak bezpłciowy, bez wyrazu, że nie widziałem w ogóle sensu w zamyśle reżysera by przydzielać mu jakiekolwiek kwestie. To aktor był tak btw? Film nie trzyma się ani kupy, ani d**y. To film o niczym, z niczym, bez niczego. Krew co prawda sika, ludzie padają przecięci w pół itp. ale nawet jeśli sięgnąłem po ten film wiedząc, że jedyne co w nim jest "dobrego" to rzeź, to i tak się zawiodłem. Dobrze, że przynajmniej wersja blue ray... No i całe to pieprzenie ala ninja "duch jest jednym", "naucz się panować nad swoimi słabościami". Kurna, aż wzrok odwracałem...

W ogóle bawi mnie to ich machania mieczem, łańcuchami i "walka". Ech, człowiek zaczął Kendo trenować i teraz śmieje się z tych pseudo "japońskich" walk na miecze. Ech......dajcie dobry film o ninja.....chociaż jeden...pfff.

Naprawdę takie filmy mają wzięcie w Japonii?? ;0

_________________
温故知新 - To search for the old is to understand the new
勝ちは鞘の中にあり - Victory comes while the sword is still in the scabbard
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
927825
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 24 z 56 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 23, 24, 25 ... 54, 55, 56  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group