FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2
  Tim Burton's Alice in wonderland
Wersja do druku
0rdi Płeć:Mężczyzna
Last man on the moon.


Dołączył: 18 Paź 2009
Status: offline
PostWysłany: 10-03-2010, 20:23   

Byłem dziś na seansie 3d z dubbingiem. Czas spędzony w kinie był czasem nie zmarnowanym. Nudzić się nie nudziłem i to jest najważniejsze. Z arcydziełem nie mamy do czynienia.
Depp- jak dla mnie idealnie nadawał się do tej roli. Zawsze miałem go za ekscentryka i rola kapelusznika też taka była : )

Powie mi ktoś czy ending to piosenka Avril o nazwie Alice(Underground)?

_________________
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Koranona Płeć:Kobieta
Morning Glory


Dołączyła: 03 Sty 2010
Skąd: Z północy
Status: offline

Grupy:
Syndykat
WOM
PostWysłany: 20-03-2010, 13:42   

No to tak... (uwaga! Możliwe, że to jeden wielki spoiler!)

Trzeba na wstęp powiedzieć, że to broń Borze nie jest film dla dzieci. Zresztą jak ktoś ze zrozumieniem czytał Alicje w Krainie Czarów, ten dziecka nie pośle do kina.
Na pierwszy ogień pójdą aktorzy, postacie. Primo: John Deep a Kapelusznik. Deep to Deep, jaki jest, każdy widzi. W tym filmie wyjątkowo nie podobało mi się... no właśnie, ale co? Bo nie wiem, czy to Kapelusznik został źle przedstawiony, czy to niezbyt dynamiczna gra Deepa mnie zniechęciła. Bo już bardziej przekonujący był we wcześniej oglądanym "Jeźdźcu bez głowy". Tutaj był mało dynamiczny, jakby się wypalał. Nie wiem, trudno mi osądzać, bo się nie znam, ale takie mam odczucie... Secundo: Czerwona Królowa. Fantastyczna, fantastyczna i jeszcze raz fantastyczna. Niesamowita postać, niesamowita gra! Moja faworytka. Pięknie wywiązała się ze swojej roli.
Ale skoro Czerwona Królowa, to i Biała. A ta mi się właśnie niepodobania. Jakaś taka nijaka była, a w pewnym momencie nawet mnie denerwowała. I znowuż nie mogę poprzeć opinii argumentami, mam po prostu takie odczucia.
Walet mi się za to podobał, był całkiem przekonujący. Postacie komputerowe, takie jak Kot czy Królik Marcowy były wplecione fantastycznie (o Kocie nie wspominam, to mój nr 1). Generalnie postacie komputerowe wyszły bardzo,a le to bardzo zgrabnie.
A, no tak, zapomniałam o Alicji! Ale przyznać muszę, że nie wzbudziła jakiś szczególnych uczuć u mnie, ani nie parzyła, ani nie ziębiła. Z roli fantastycznie się wywiązała, lecz zachwytu u mnie nie wywołała. No cóż, było dobrze.

Fabułą dryfowała, bo o ile na samym początku wkręciła, tak regularnie co jakiś czas potrafiła znudzić. Znaczy się, dryfowała. Pierwszy moment, który tak naprawdę natychmiastowo wzbudził skojarzenia z książką, to moment, w którym Czerwona Królowa grała flamingiem w golfa.Nie powiedziałabym, że historia jest kontynuacją, czy odświeżeniem. Powiedziałabym raczej, że jest to proces... zamerykańszczenia? A, i koniecznie z napisami, gdy usłyszałam dubbing to aż posiwiałam.

Grafika bardzo ładna, nawet nie tak nachalna jak w Avatarzze. Były momenty w których grafika komputerowa raziła (np.: kiedy pierwszy raz pokazano konia Waleta), ale dało się jakoś przełknąć. Trochę niesmak pozostał, ale popiło się herbatą.
Muzyka jako zwykłe tło była całkiem nietypowa. Szczególnie kawałek na samym początku podbił moje serce (i nie, nie jest to muzyka przy reklamówce sieci kina Helios). Ładna, muszę zdobyć ścieżkę dźwiękową i się na porządnie wsłuchać.

Odczucia ogólne mam takie, że nie zachwyciło mnie to jakoś bardzo (pomijając Kota), ale to nie był czas stracony. Powiem nawet, że było warto, ale raz mi chyba wystarczy...

_________________
"I like my men like I like my tea - weak and green."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
408121
Alex Ashtray. Płeć:Mężczyzna
*Androgyne Emo*


Dołączył: 15 Mar 2010
Status: offline
PostWysłany: 20-03-2010, 15:26   

Ja uważam dokładnie odwrotnie: to jest film totalnie dla dzieci, może niekoniecznie młodszych, ale jednak.
Fabula jest plaska i przewidywalna.
Niektóre momenty wręcz powalają infantylizmem (jak końcowe frygipodrygi Kapelusznika, czy jak to tam sie nazywało).
Szczególnie mnie razi typowe uproszczenie : biała królowa jest dobra, słodka i PIĘKNA, podczas gdy Czerwona nie dość, ze zUa, podła i okrutna (ma same negatywne cechy), to jeszcze jest brzydka.
Brawo, niech dzieci się uczą, ze dobre=piękne, a złe jest zawsze brzydkie.
Prawdziwe życie nie jest czarno-białe.
Albo obie królowe powinny być brzydkie bądź piękne, albo czerwona powinna być śliczna,a biała brzydka.
Bo przecież zło w życiu często jest bardziej kuszące, stylowe, łatwiejsze niż dobro i fajnie, gdyby ten film to pokazał - tak mamy niepedagogiczny banał .
Swoja droga, biała królowa i mnie drażniła- czułam od niej jakiś fałsz, ale to pewnie nadinterpretacja.
Jakos nie czułam , żeby ten film oddal szczególnie dobrze schizofrenie oryginału (jest to zresztą dość trudne zadanie).
Nie oceniam tego filmu jako klapy, ale raczej tradycyjna i plaska bajkę dla dzieci.

_________________

Androgenizm ftw <3
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pannacotta Płeć:Kobieta
holy cow bow wow wow~!


Dołączyła: 21 Mar 2010
Skąd: neverland~
Status: offline
PostWysłany: 21-03-2010, 20:00   

Zgadzam się z poprzednim postem (biedny tańczący Kapelusznik...żeby mógł chociaż podrygiwać do innej muzyki...O.o), jednak uważam, że trzeba oddać panu Burtonowi sprawiedliwość - postacie są świetnie wykreowane, no i mamy parę dziwacznych i sympatycznych akcentów, charakterystycznych dla tego reżysera. ;3
Z pewnością mogło być lepiej, ale i tak mi się podobało - ciekawa muzyka, oryginalne stroje Alicji, fantastyczny Kot...szkoda, że fabuła okazała się tak banalna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Alex Ashtray. Płeć:Mężczyzna
*Androgyne Emo*


Dołączył: 15 Mar 2010
Status: offline
PostWysłany: 22-03-2010, 12:00   

Jakoś też mnie nie przekonuje przesłanie "możesz marzyć będąc biznesmanem".
Wiem, że to nie o to chodziło, ale ciężko mi uwierzyć, że Alicji nie stępiłaby się wyobraźnia jednak XD
Powalił mnie moment, w którym mówi Kapelusznikowi, że "jak mogłaby o nim zapomnieć?"
No hm.
Żal mi faceta, wyraźnie mu się podobała... mogła pozałatwiać sprawy w prawdziwym świecie i wrócić do Krainy Czarów~~

_________________

Androgenizm ftw <3
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Talvee Płeć:Kobieta


Dołączyła: 18 Lis 2010
Status: offline
PostWysłany: 18-11-2010, 12:32   

A mi się ten film, poza kilkoma momentami, nie podobał.. Ciasny, nudnawy... Przereklamowany :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Yuffy Płeć:Kobieta


Dołączyła: 09 Paź 2010
Skąd: Zachodniopomorskie
Status: offline
PostWysłany: 12-01-2011, 20:24   

Ostatnio miałam okazję obejrzeć ten film na kanale HBO, ponieważ niestety wcześniej nie udało mi się iść do kina. Ogólnie spodziewałam się czegoś innego niż to, co zaserwował nam Tim Burton. Odnośnie fabuły liczyłam na to, że oderwie się w jakiś (znaczący) sposób od tej tradycyjnej Alicji zmieniając jej historię na zawsze, ale tutaj niestety wszystko łatwo można było przewidzieć. Nie mogę porównać filmu do książki, ponieważ tej już nie pamiętam. Jednak brakowało mi jakiegoś smaczku. Efekty animacji wyglądały nawet w porządku jak na wersje 2D i z chęcią zobaczyłabym ten świat przez okulary 3D, jednak chyba do tego nie dojdzie. Gra aktorów jest plusem. Oczywiście najciekawszą postacią okazał się Szalony Kapelusznik (Johny Depp), ale mnie osobiście spodobały się role Białej oraz Czerwonej Królowej (Anne Hathaway i Helena Carter). Fajne zestawienie obu tych postaci, a także ich specyficzne zachowania były tym, co zachęcało mnie, bym nie przerwała tego filmu w połowie.
Podsumowując, jeśli ktoś ma masę wolnego czasu oraz chce oderwać się na krótką chwilę od rzeczywistości może swobodnie zabrać się za Alice in Wonderland. Mogą go również obejrzeć ci, którzy są fanami filmów Tima Burtona, aktorstwa Johnego Deppa. Natomiast odradzam to tym, którzy wieczorami chcą obejrzeć coś z naprawdę ciekawą fabułą i zostać mile zaskoczeni. W tym przypadku tego się nie znajdzie. Gdybym miała wystawić ocenę to byłaby 4,5/10 - niby coś jest, ale jednak czegoś brakuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 2 Idź do strony Poprzedni  1, 2
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group