FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
  Dwanaście Królestw
Wersja do druku
psychozapp Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Lis 2008
Status: offline
PostWysłany: 14-11-2008, 21:06   

Juuni Kokki to jedno z lepszych anime (i nie tylko) fantasy jakie oglądałam :) W przeciwieństwie do niektórych pozycji w tym świecie nie sposób się zagubić, wszystko jest powoli i dokładnie tłumaczone. Pasjonująca wręcz historia.

Jednak jeszcze wspanialszy jest OST! Polecam wszystkim fanom orientalnego brzmienia (szczególnie kompozycję pt.: "Fuushun")
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Altruista
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 15-11-2008, 10:16   

Anime ładne, w ciekawy sposób przedstawiona historia, jedynie o co bym się przyczepił to że mało pokazali innych kirinów wraz z ich władcami.
No i ten tego, raczej bym nie łączył tego anime ze slayersami
Powrót do góry
OverLord_Zenon Płeć:Mężczyzna
Lord Chaosu


Dołączył: 20 Gru 2008
Skąd: ? Z otchłani Kosmosu!!!
Status: offline
PostWysłany: 31-12-2008, 09:25   

Świetna seria fantasy. Realistyczna i logiczna, ze spójnym światem.
Zresztą nic dziwnego bowiem postała na podstawie cyklu powieści, a to co zazwyczaj przechodzi w anime na papierze by nie przeszło.
Fajny klimat średniowiecznych Chin. Ogólnie warte obejrzenia.
Oglądałem ostatnio ponownie z angielskim dubbingiem. Początkowo wydaje się sztywny ale nie jest taki zły. Można się przyzwyczaić a i głosy są nieźle dobrane.

_________________
Nadgorliwość gorsza od faszyzmu.
Nadgorliwy urzędas zasługuje tylko na jedno:
Totalną Anihilację.
http://myanimelist.net/signature/OverLordZenon.png
http://www.youtube.com/watch?v=KsTgWCZNk-0
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
144775
tupot
Gość
PostWysłany: 20-03-2010, 20:42   

Orientuje się ktoś, czy cykl, na podstawie którego powstało anime, jest ukończony i gdzie ewentualnie można książki zdobyć (wydaje mi się, że przez Empik da się sprowadzić, ale może są też inne opcje)?

Dziwi mnie, że tak mało wpisów w tym temacie, bo to nie tylko bardzo dobre anime, choć nie wolne od wad, ale i należące do gatunku, w którym za bardzo nie ma z czego wybierać, a szkoda.
Powrót do góry
Teukros Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 09 Cze 2006
Status: offline
PostWysłany: 20-03-2010, 20:58   

Cytat:
Dziwi mnie, że tak mało wpisów w tym temacie, bo to nie tylko bardzo dobre anime, choć nie wolne od wad, ale i należące do gatunku, w którym za bardzo nie ma z czego wybierać, a szkoda.

Mnie nie dziwi. Dwanaście Królestw to anime trudne, z rozbudowaną (wręcz rozbuchaną) fabułą, niezbyt sympatycznymi postaciami, mocno osadzone w kulturze Dalekiego Wschodu (nie tylko Japonii), i ma już swoje lata. Malo kto się za to weźmie, jeszcze mniej osób wytrwa do końca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Crack Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 20-03-2010, 21:09   

Po angielsku jak dotąd wydano cztery z siedmiu książek (źródło: wikipedia). O ile pamiętam są dostępne w Empiku, poza tym są księgarnie zajmujące się sprowadzaniem książek ze stanów po normalnych cenach (a przynajmniej tak było jak ostatnio sprawdzałem).

_________________
One to rule them all, One to find them,
One to bring them all and in peace bind them
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Melmothia Płeć:Kobieta
Sexy Chain Smoker


Dołączyła: 09 Lut 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 20-03-2010, 21:24   

Gość napisał/a:
Orientuje się ktoś, czy cykl, na podstawie którego powstało anime, jest ukończony i gdzie ewentualnie można książki zdobyć (wydaje mi się, że przez Empik da się sprowadzić, ale może są też inne opcje)?

Nie jest ukończony == Nawet historia Taikiego nie jest ukończona, owszem, jest następna część (oraz jeszcze jedna, niejako poza cyklem), ale kończy się równie wrednym ciffhangerem, co wątek w anime. Na razie po angielsku (TokyoPop, na ich stronie znajdziesz tomiki) wydane zostały cztery książki (Sea of Shadow, czyli przybycie Youko do świata Dwunastu Królestw; Sea Of Wind, czyli wątek z Taikim; The Vast Spread of the Seas, czyli jak Enki wybrał Shouryuu na króla En; Skies of Dawn, czyli Youko jako królowa Kei), ale dwie ostatnie w Empiku już nie są dostępne. Znaczy trzecia już nie jest, czwartej jeszcze nie widziałam. Poza tym jest parę innych powieści, np. o tym, jak Shushou została królową Kyou czy właśnie o poszukiwaniach Taikiego przez Youko oraz trochę opowiadań. Sama chciałabym wiedzieć, kiedy Fuyumi Ono wróci do pisania Dwunastu Królestw, znaczy poza opowiadaniami - bo od lat oprócz dwóch opowiadań nic nie było o tej serii słychać, nie mówiąc już o dalszej części najważniejszego wątku.

_________________
"Słowo ludzkie jest jak pęknięty kocioł, na którym
Wygrywamy melodie godne tańczącego niedźwiedzia,
Podczas gdy chcielibyśmy wzruszyć gwiazdy"
G.F.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
tupot
Gość
PostWysłany: 22-03-2010, 19:21   

Dziękuję za odpowiedzi.


Teukros napisał/a:
Dwanaście Królestw to anime trudne, z rozbudowaną (wręcz rozbuchaną) fabułą, niezbyt sympatycznymi postaciami(...)

Hmm, trudne? Mnie się takie nie wydaje. Co do postaci częściowo się zgadzam - sporo było irytujących, a ponadto mało przekonujących pod względem psychologicznym, ale jednocześnie było też dużo interesujących bohaterów.

Cytat:
(...)ma już swoje lata(...)

Wspominając o tym, miałeś na myśli, że się zestarzało czy że ludzie preferują współczesne serie?

Cytat:
Malo kto się za to weźmie, jeszcze mniej osób wytrwa do końca.

Zależy, czy przypadnie do gustu. Mnie obejrzenie "minęło" szybciej niż w przypadku niektórych serii o połowę krótszych.


Melmothia napisał/a:
Sama chciałabym wiedzieć, kiedy Fuyumi Ono wróci do pisania Dwunastu Królestw, znaczy poza opowiadaniami - bo od lat oprócz dwóch opowiadań nic nie było o tej serii słychać, nie mówiąc już o dalszej części najważniejszego wątku.

Chyba lepiej uznać, że nie będzie kontynuacji i przestać wyczekiwać. Nieskończone historie to zmora powieści fantasy.
Powrót do góry
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 22-03-2010, 19:32   

TK ma już swoje lata- a ludzie wolą młodsze. Stety, niestety wygrzebywanie pereł z lamusa to robota dla pasjonatów. Nawet w USA, gdzie zostało zdubbingowane ma toto status starocia do którego młodsze pokolenie dogrzebuje się po jakimś czasie droga polecanek- mało kto zaczyna swoją przygodę z anime od tego tytułu. A od tego ludzie odpadają-tak jak odpadają od Lady Oscar, Uteny, LOGH, Oniisama E, Mononoke i wielu innych nietypowych tytułów. Jeden zahaczy, drugi nie, nie ma reguły.

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
Teukros Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 09 Cze 2006
Status: offline
PostWysłany: 22-03-2010, 19:37   

Oj, ale mnie te postacie się jak najbardziej podobały! Były ciekawe i nieszablonowe, takich się nie spotyka w anime. Przez "niezbyt sympatyczne" miałem na myśli "nie polubiłbym kogoś takiego w rzeczywistości".

Przez "ma już swoje lata" rozumiem właśnie to, że ludzie preferują współczesne serie. Co prawda "Dwanaście Królestw" to produkcja z 2002 r. (czyli nie taka stara), ale teraz chyba mało kto ogląda anime starsze niż trzy lata (chyba, że to jaki tasiemiec). A zestarzeć, to się raczej nie zestarzało - adaptacje powieści mają to do siebie, że są bardziej odporne na działanie czasu od zwykłego anime, a grafikę ma "Dwanaście Królestw" na tyle stylową, że jeszcze za kilkanaście lat będzie można spokojnie obejrzeć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
tupot
Gość
PostWysłany: 27-03-2010, 16:56   

Dla mnie coś pochodzącego z co najmniej 2000 roku jest ciągle (w pewnym sensie) nowością – co jest, jak mniemam, naturalnym następstwem dwóch kontrastujących procesów: tego, jak czas szybko upływa oraz jak ja wolno przyswajam zmiany – stąd moje wcześniejsze zdziwienie owym sformułowaniem, że seria ma już swoje lata. To jedynie gwoli uzupełnienia, bo ogólnie z Waszymi uwagami się zgadzam.
Powrót do góry
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 28-03-2010, 18:11   

Pisanie tutaj chyba będzie lepszym pomysłem, nie lubię bawić się w spoiler tagi.

Odcinki 7-10 - dzieje się dużo, Youko ostatecznie wyzwala się spod wpływu pana małpki (faktycznie, scena była fajna), Sugimoto wariuje jak zwykle i sama nie wie czego chce, wreszcie bohaterowie trafiają do En.

Zaczynam rozumieć, co jest fajnego w Youko. Nie wiem, czy mogę już powiedzieć, że ją polubiłem, ale z pewnością dobrze wywiązuje się z roli głównej bohaterki. Ona naprawdę się rozwija! To jest bardzo ładnie pokazane, ruda w każdym odcinku uczy się czegoś nowego i coraz lepiej odnajduje się w świecie dwunastu królestw. Do dobrej królowej jeszcze jej trochę brakuje, ale ma czas, rozwinie się jeszcze. Fajne jest to, że wszystkie zachodzące w niej zmiany są logiczne, wypływają z doświadczeń, ale jakoś nie ma się wrażenia, że postawione na drodze Youko przeszkody i postaci, z którymi się styka, autorka wymyśliła na zasadzie: "a w tym rozdziale Youko nauczy się tego i tamtego". Choć jeśli się dobrze zastanowić, rola niektórych wydarzeń w historii właśnie do czegoś takiego się sprowadza...

Melmothia napisał/a:
Rakushun to jedna z najsensowniejszych postaci, jakie kiedykolwiek pojawiły się w seriach anime. Przynajmniej według mnie. Jego wiedza i zdrowy rozsądek są rzadko spotykane, do tego jest szalenie uroczy

Oj tak, Rakushun jest świetny. Naprawdę bałem się, że zniknie po tym, jak nie pojawiał się przez dwa odcinki z rzędu, ale na szczęście wrócił. I owszem, uroczy jest :D Jego zawstydzenie, kiedy Youko bez wahania proponuje wspólną kąpiel i jej, kiedy odkrywa ludzką formę Rakushuna - kfik. Pairing? Choć przyjacielska relacja pasuje im równie dobrze.

Melmothia napisał/a:
Enki jest genialny. Jego król zresztą też - taki rasowy bizoniasty bizon i władca pełną gębą XD W ogóle wszystkie kiriny są na swój sposób ciekawe.

Enki też jest świetny, ale król En - jeszcze lepszy :3 Bardzo podoba mi się to, że przedstawili go od bardziej ludzkiej strony - to połączenie odpowiedzialności i wewnętrznej siły, która powinna cechować władcę, z zachowaniem zwyczajnego (choć powyżej przeciętnej, jeśli o charyzmę i charakter chodzi) faceta wypada wyjątkowo sympatycznie. Niby ma za sobą wieloletnie rządy, ale widać po nim, że nie był wychowany pod kloszem, w pałacu, ani przyuczony do zachowania dworskich manier :D Spora zaleta samej koncepcji Kirinów i wybierania przez nich władców.

Za to Sugimoto niestety ostatecznie się skompromitowała. Nie dość, że wciąż żyje iluzją, w którą już dawno powinna przestać wierzyć, to jeszcze wykazuje brak elementarnej umiejętności kojarzenia faktów. To zrozumiałe, że pewnych rzeczy nie chce dostrzec, ale na litość - ile można?

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lena100 Płeć:Kobieta
Pani Cogito


Dołączyła: 15 Gru 2006
Skąd: Ze wsi, z dżungli, z lasu
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 29-03-2010, 18:25   

JJ napisał/a:
Zaczynam rozumieć, co jest fajnego w Youko.

Ano właśnie. Powiem szczerze, że nie bardzo rozumiałam na czym polega rozwój postaci w anime dopóki tego nie zobaczyłam. Youko w początkowej fazie to typ kompletnie nieprzetrawialny, zarówno na ekranie jak i w prawdziwym życiu. Natomiast Youko w fazie końcowej to postać absolutnie nietuzinkowa, nie siląca się na efektowność, a mimo to interesująca.
Cieszy mnie że ktoś jeszcze TK ogląda. I że się podoba, zarówno pod względem postaci (kooocham ich!) jak i barwnego świata przedstawionego. Ja, osobiście, jestem absolutnym fanem tej serii. Właśnie szykuję ząbki na 4 volume powieści, który zobaczył światło dzienne na początku marca w UK. Niecierpliwie czekam na przesyłkę... Swoją drogą, naprawdę polecam tą lekturę wszystkim anglojęzycznym stworzeniom. Śliczne wydanie TokyoPop, brak Sugimoto i widoki na volume 6, w którym sprawa Taikiego zostaje ostatecznie rozwiązana (chociaż na to przyjdzie nam poczekać jeszcze dwa lata, bo wychodzi jeden tom na rok).

_________________
ようやく君は気がついたのさ。。。
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Melmothia Płeć:Kobieta
Sexy Chain Smoker


Dołączyła: 09 Lut 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 29-03-2010, 19:15   

Lena100 napisał/a:
widoki na volume 6, w którym sprawa Taikiego zostaje ostatecznie rozwiązana

Erm. Nie zostaje ostatecznie rozwiązana. Kończy się równie wrednym cliffhangerem, co Kaze no Umi, Meikyū no Kishi. Ba, może nawet wredniejszym, bo w końcu coś ruszyło do przodu, nadzieja jest, a tu kuku. Większość powieści to retrospekcje opowiadające o tym, jak do tego (opuszczenie przez Taikiego świata Dwunastu Królestw) doszło oraz organizowanie poszukiwań przez Youko (ale spotykamy króla Han i Hanrin! boscy są!). Owszem
Spoiler: pokaż / ukryj
Taiki wraca do świata Dwunastu Królestw, ale jest w żałosnym stanie. Na tronie Tai siedzi uzurpator (ktoś gdzieś napisał, ze ma to samo nazwisko, co Gyousou, i sugerował, że to może być jego brat). A właśnie - Gyousou zaginął laaata temu i od tamtego czasu ani widu, ani słychu o nim. A to nie jest typ osoby, która siedziałaby na tyłku w ukryciu i nic nie robiła. zaś jeśli w grę wchodziłaby utrata pamięci, to w końcu ktoś na szwendającego się bez celu króla by się natknął. Ja doszłam do wniosku, ze ktoś go musiał gdzieś zamknąć i trzymać bez jedzenia i picia (ciekawe, ile praktycznie nieśmiertelna osoba jest w stanie przeżyć bez jednego i drugiego), mając nadzieję, że sam umrze. Ale wtedy nasuwałoby się pytanie, dlaczego po prostu go nie zabić? Ostatnim miejscem pobytu Gyousou była najprawdopodobniej kopalnia, ponieważ w ostatnim ładunku towarów z Tai do Han znaleziono rzecz należącą do Gyousou. Jeśli dobrze pamiętam - zakrwawioną. Powieść kończy się opuszczeniem Kei przez Taikiego, który odlatuje z Risai do Tai. Tyle. Koniec. Wrrrr.


Co do tłumaczenia TokyoPop. Jakoś średnio mi się podoba, wydaje mi się, że mają zbyt ubogie słownictwo. Ale tez kupuję, tylko nie ma już trzeciej powieści ;_; Kiedyś była, więc zamówiłam, ale nie mogli zrealizować zamówienia, a teraz już nie ma ;_;

JJ napisał/a:
Fajne jest to, że wszystkie zachodzące w niej zmiany są logiczne, wypływają z doświadczeń, ale jakoś nie ma się wrażenia, że postawione na drodze Youko przeszkody i postaci, z którymi się styka, autorka wymyśliła na zasadzie: "a w tym rozdziale Youko nauczy się tego i tamtego".

Tak zdecydowanie. I nie są to zmiany, które jakoś wyraźnie wpłyną na jej charakter od razu na miejscu. Znaczy nie wiem, jak to lepiej wyjaśnić, ale chodzi mi o to, że nawet nauczywszy się tej asertywności (nienawidzę tego słowa, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy w danej chwili) wracają te chwile niepewności i wrażenie, że się wcale nie zmieniło, tym bardziej popychające do działania. Uczy się nowych rzeczy, ale to nie znaczy, że od razu opanuje je do perfekcji, o.

Ciekawa jestem, co powiesz o postaciach z następnych części. Szczególnie o Gyousou, Taikim i Shoukei ^^

_________________
"Słowo ludzkie jest jak pęknięty kocioł, na którym
Wygrywamy melodie godne tańczącego niedźwiedzia,
Podczas gdy chcielibyśmy wzruszyć gwiazdy"
G.F.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Paralinka Płeć:Kobieta
Królowa En


Dołączyła: 01 Cze 2010
Skąd: Biłgoraj
Status: offline
PostWysłany: 01-06-2010, 13:09   

Zaczęłam to oglądać wczoraj i musze przyznać, że jestem pod wrażeniem, co do postaci, bardzo spodobała mi sie osoba Króla En ;P No i oczywiście Keiki ;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
2827345
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 3 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group