FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
  Clannad (Film i seria)
Wersja do druku
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 16-10-2007, 17:47   

Clannad 1 i 2
Po skończeniu serii Kanon pojawiła się zapowiedź. Jako że druga moja seria by Kyoto Animation była kolejną którą się jakiś czas zachwycała, i to chciałam obejrzeć. Bardzo.
Trochę się premiera opóźniła i mimo ze ani ocen(jak we wcześniejszych, w większej mierze już jakiś czas po premierze oglądanych serii) to chciałam to jak najszybciej obejrzeć. Wczoraj się udało(siostrze powinnam zrobić za to ołtarzyk ale taki gest jest raczej przejawem fanatyzmu niż wdzięczności...)
Kreska nieco inna niż w Air i Kanon, co widać w szczególności po męskich bohaterach. Od początku pojawiają się motywy które kojarzę już z poprzednimi seriami(zaczyna się od zwierzeń, przemyśleń głównego bohatera; wątek magiczny; zapowiedź oddzielnych wątków każdej poznanej w dwóch pierwszych odcinkach dziewczyny), gdybym miała podsumować muzykę, to ending jest świetny. Opening też naprawdę dobry, chociaż end po prostu mnie położył. Główny bohater ma naprawdę... fajny charakter. Trudno to inaczej ująć. Wszelkie gagi z nim, rozmowy jego krzyki kłótnie, reakcje, wszystko składa się na bardzo ciekawą osobowość. To jak na razie mój faworyt(Tomoya, z CCS mi się kojarzy nie wiedzieć czemu) chociaż pozostali bohaterowie mu nie ustępują w dużym stopniu. Po dwóch odcinkach trudno jest podsumować, ale i trudno tak naprawdę kogoś znielubić(oprócz ojca gł. bohatera ale to inna sprawa całkiem), może dlatego tak mi do gustu to przypadło.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
fm Płeć:Mężczyzna
Okularnik


Dołączył: 12 Mar 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 23-12-2007, 17:21   

Clannad 09 - zakończenie pierwszej historii. O ile poprzedni odcinek był dość wzruszający, to tutaj chusteczki okazały się niezbędne. Wygląda na to, że kolejne odcinki będą poświęcone uczennicy, przy której Rei Ayanami sprawia wrażenie pełnej temperamentu dziewczyny.

_________________
Kryska: Weaponized diplomacy was successful!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 28-12-2007, 17:00   

Clannad 1 Nareszcie !!! Uprzedzam lojalnie, że będzie długo, bardzo subiektywnie i głównie będę się rozwodzić nad podobieństwami do poprzednich serii oraz nad grafiką. O fabule siłą rzeczy wiem na razie mało. Acz nie dam rady powstrzymać sarkastycznej uwagi na temat relacji główny bohater-panie.

Nie chciałam zaczynać wcześniej bo po doświadczeniach z Kanonem skończyłoby się to bardzo boleśnie (Kanon oglądałam w porcjach po 5 odcinków naraz). Jak wyszło już tyle odcinków mogę sobie powoli zaczynać pierwsze. Biorąc pod uwagę, że zarówno Kanon jak i Air mam za sobą porównania są nieuniknione. Tomoya bardziej przypomina mi Yukito niż Yuuichi ale co ciekawe bardzo mi się podoba. Dziwi mnie trochę, że twórcy nie zrezygnowali z niekoniecznie naturalnych kolorów włosów, ale nie rzucają się w oczy. A właśnie oczy... Przyznam się szczerze, że drażniły mnie i nieco przerażały przed rozpoczęciem Kanona, ale potem się przyzwyczaiłam. Co prawda nadal mam dziwne odczucia jak patrzę na duże zbliżenia Mizuki ale nie jest to to samo co na początku. W Clannad wydawały mi się strasznie... płaskie. Ale po obejrzeniu pierwszego odcinka podobają mi się. O prześlicznej generalnie kresce (tęsknię za zimowymi mundurkami...) i kolorystyce nie mówię. Teraz twórcy mogą sobie poszaleć. Co prawda w zależności od pory roku jaka aktualnie panuje zmienia się mój pogląd co do tej ulubionej, ale nie mogłam się oprzeć tym kolorom. Swoją drogą to ciekawe. Kanona oglądałam w środku lipca i bez problemu mi przychodziło dostosowanie się do "klimatu", teraz oglądam Clannad w zimie i sytuacja ta sama. Ma to swój urok, takie kontrasty między tym co oglądam a tym co za oknem. Muszę tylko przyznać że Twórcy zrobili jedną potworną rzecz. Yuuichi na początku nie był fanserwiśny z wyglądu (pierwsze wrażenie nie było specjalnie pozytywne). Ot normalny chłopak (daj Boże takiego w naturze... ekhm). Natomiast jak go poznałam nieco lepiej... Yuuichi jest aktualnie od pół roku w czołówce moich ukochanych bohaterów zaraz po Tamakim. Yukito to było jedno wielkie emo i tutaj nie miało to większego znaczenia. Natomiast Tomoya to... to był cios. Nie żebym była specjalnie wrażliwa na panów w anime, ale on naprawdę przyciąga uwagę. Ma fantastycznie narysowane oczy, oprawę. Fryzura to dokładne skrzyżowanie tego co miał na głowie Yuuichi i Yukito (swoją drogą żałuję, że twórcy nie zostali przy tym nieco bardziej uproszczonym sposobie rysowania włosów, ale... nie przeszkadza tak bardzo, tylko ta antenka na głowie głównej bohaterki...). Nie mówię o rodzicach wyżej wymienionej. Ja po avatarku Keia spodziewałam się kogoś młodszego, a nie ojca. Aporpos... humor naprawdę trzyma poziom. Jest świetny, dla mnie to jeden z głównych czynników który decyduje o tym czy coś mi się podoba czy nie. Chociaż moim zdaniem Twórcy za bardzo poszli w stronę szkolnej komedii. W Kanonie też to było, ale mam wrażenie, że jednak nieco bardziej stonowane. Za to jedno co pozostało niezmienne to niesamowity klimat od samego początku. Coś w tym jest. Coś wisi w powietrzu i nie pozwala spokojnie patrzeć na te rozsłonecznione pejzaże (jak dorwę się do komputera brata to się będę godzinami wpatrywać we wszystkie szczegóły grafiki, już nie mogę się doczekać aż porobię screenshoty, szalony grafik się we mnie budzi). Kto by pomyślał swoją drogą że tyle napiszę po jednym odcinku ? Zbyt emocjonalny stosunek do Kanona, cholera. A Zeg kiedyś się obawiał, że nie jestem grupa docelowa tego typu anime...

A co do "fabuły". Reakcja Tomoyi na... cholera, co to było ? No to co skonsumował w sklepie... Zastanawiałam się i emocjonowałam (jak przy 7 odcinku Code Geass) powie czy nie. Powiedział... Ale od pierwszego momentu jak zobaczyłam jej mamę w fartuchu i to spojrzenie... Akiko-san !!! I już wiedziałam, że będzie "dżem" ^^ A co do sarkastycznej uwagi. W pewnym momencie bohaterka (nie pamiętam jej imienia) zapytała Tomoyę czemu jest dla niej miły. Od razu mi się wyrwało "to haremówka jest, jak może nie być miły dla płci żeńskiej?!". Tak, odbija mi się czkawką jedyna rzecz która mnie irytowała w Kanonie, zbytnia łatwość nawiązywania kontaktów z przedstawicielkami płci WYJĄTKOWO pięknej. Bo co tu dużo mówić, wszystkie panie mają co sobą zaprezentować. A właśnie, panie... Nie mogę uniknąc porównać Ayu, Nayuki, Makoto, Mai co jest nawet miłe i przyjemne. Ale pojawiły się dwie osoby, które mnie będą drażnić. Ba, już mnie drażnią. Ktoś kto wie dlaczego nie znoszę Love Hiny i Full Metal Panic powinien się domyślić które, nie będę spoilerować (chociaż co to za spoiler?). No i uwielbiam już tego blondyna. Kolejna cecha charakterystyczna, ja tego typu w każdym innym anime żywiołowo nie znoszę a tu od pierwszego momentu wzbudza we mnie podobne uczucia jak szatniarz Kaori... ^^

Ja naprawdę podziwiam i chylę czoło przed Autorami. To jak potrafią zrobić coś podobnego, a jednocześnie całkiem różnego od poprzednich produkcji jest niesamowite. I mam wrażenie, że z każdym odcinkiem moja sympatia do tego anime będzie rosła. Bez względu na to co zobaczę. Ja już jestem zakochana w tej serii (tego chyba nie da się ukryć...). Co prawda jest to miłość na kredyt, ale to będzie wielka sztuka, żeby to zepsuć. Podsumowując: po pierwszym odcinku jestem bezgranicznie zachwycona i oczarowana. I cieszę się, że czekałam tak długo z rozpoczęciem (co nie znaczy że uchroniłam się od posiadania np avatarów czy sigów czy tapetek i innych tego typu uroczych rzeczy), bo jestem pewna że trzeba mnie będzie siłą od tego odrywać. Czy muszę wspominać o cudownym openingu i endingu ? Co w tym jest, że każda muzyka czy piosenka z Kanon czy Clannad od razu mi się szaleńczo podoba ? I znowu miało być tylko kilka zdań obiektywnych i ogólnych... Echhh

Zostawić tutaj czy przenieść do tematu o Clannad...?

Totem z ciekawości, będziesz pisał recenzję ?

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 01-01-2008, 19:28   

Calnnad 2-4

Moja miłość na kredyt okazała się słuszna i całkowicie uzasadniona. Uwielbiam to anime ^^ Tomoya w kwestii kreatywności i ilości pomysłów przewyższa Yuuichi. No i nie spodziewałam się tego, ale klimat Clannad przypadł mi nieco bardziej do gustu. Ciągle nie mogę się napatrzeć na te pełne słońca ujęcia. W życiu nie przypuszczałam, że pojawi się coś co, w pewnych odczuciach, przebije Kanon. Clannadowi się udało... po 4 odcinkach...
No i ending... Zakochałam się w endingu już kiedyś jak przesłuchiwałam go przed rozpoczęciem serii. Piękny głos i takie dziwne mam wrażenie słuchając tej piosenki. Ale bardzo pozytywne.
No i jest substytutka Saizo ! ^^ Warchlaczka, czekałam z niecierpliwością co będzie tutaj kjutne. Jako że świnki darzę miłością szczerą i wierną nie mogli wybrać lepiej...
Tylko Tomoya mnie nieco martwi. Ma większy potencjał ale jest zimny... Strasznie zimny. Nie wiem co w tym jest, nie ma tu tego samego wrażenia co przy Yuuichim. Nie żeby to była wada, nie chciałabym drugiego Yuuichiego, ale znacznie dłużej zacznie mi polubienie tego bohatera. No i "szatniarz", Sunohara mnie dobija... Scena jak Tomoya mu dyktował co mówić i robić... Chociaż tam absolutnie wszystkie wstawki humorystyczne są cudowne. Swoją drogą, czy to tylko moje wrażenie czy ja naprawdę za bardzo się ekscytuję tą serią...? Sa... Aporpo ekscytowania się ! Tym razem panie polubiłam od pierwszego wejrzenia. No... prawie wszystkie, skrzyżowanie Kagami z Chidori jest jedyne, które mnie wkurza ale zobaczymy ^^ Tomoyo zatarła pierwsze złe wrażenie i jednak mi się podoba. Nagisa, cóż jest główną bohaterką. Zdeklarowaną - czyli sytuacja nowa, bo w Kanonie tak naprawdę nie było to widoczne. A Misuzu nie lubiłam. Swoją drogą mimo wszystko najbardziej tą Misuzu przypomina. Będę się musiała ustosunkować, na razie mi nie przeszkadza. Fuuko na razie mam wrażenie nieco przypomina Ayu, a nawet nie nieco, a bardzo. Prawie spadłam jak widziałam co oni wyprawiali z Tomoyą podczas pierwszego spotkania. Albo sposób w jaki poprosili "Tsukasę" (^^) o pomoc... Jej rumieniec, ta atmosfera... Ma chłopak pomysły, może jednak nie będzie tak trudno go polubić... Ale no właśnie jest jeszcze jedna rzecz, jedyna która mnie irytuje - ta łatwość nawiązywania kontaktów z przeróżnymi paniami... Szkoda, że nie ma kogoś podobnego do Nayuki... Chociaż jak zobaczyłam reakcję Fuuko na gwiazdkę to od razu miałam przed oczami koty ^^ Jestem beznadziejnie zakochana w tej serii. A jeszcze rodzice Nagisy, jej ojciec. Nie miałam nigdy specjalnie ulubionych par w anime, ale chyba zacznę. I oni będą na bezwzględnym prowadzeniu ^^ Cieszę się że jest nieco więcej męskich bohaterów. Panie bardzo lubię, ale np to co wyprawia Sunohara... Brakowało mi nieco elementów komediowych na takim poziomie i cofam to co mówiłam wcześniej o Saiunkoku, SM to dopiero trzecia seria która jest w stanie wydusić ze mnie śmiech na cały głos.

Cały czas nie mogę przestać nucić pod nosem "Dango, dango, dango..." ^^

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
akaryuu Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 21 Mar 2006
Status: offline
PostWysłany: 15-02-2008, 11:37   

Clannad - ta atmosfera którą tworzą panowie z Key studio zawsze trzyma mnie przy ich produkcjach od początku do samego końca jednym tchem.. (noo Haruhi nie wytrzymałem) Historie mimo, że zwierzchu są niesamowicie smutne po obejrzeniu serii stają się dobrym powodem do refleksji (Misuzu z Air'a, Makoto z Kanon'a a teraz Fuko z Clannada..).. Może to coś, to jest pochodzenie serii od nowelek, ale kto wie.. mi sie podoba :].. Ciekawe kiedy zaczną ekranizować "One"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Caladan Płeć:Mężczyzna
Chaos is Behind you


Dołączył: 04 Lut 2007
Skąd: Gdynia Smocza Góra
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Omertà
Syndykat
WOM
PostWysłany: 12-03-2008, 22:26   Clannad (Film i seria)

Clannad Movie -Mam mieszane uczucia. Ogólnie nie jest żle, ale spodziewałem sie czegoś lepszego. Jedynie co moge powiedzieć, że w serii bohaterowie byli bardziej byli naturalni. Nagisa bardzo na tym straciła. Jednak na ostateczny osąd wyrobie sobie po ostatnim odcinku serii. Radziłbym przeczekać aż do zakończenia całego cyklu. Bedzie łatwiej stwierdzić czy się film podoba. W moim przypadku bede musiał usiąść drugi raz.

Dla wiadomości jest to alternatywna historia.

_________________
It gets so lonely being evil

What I'd do to see a smile

Even for a little while

And no one loves you when you're evil

I'm lying through my teeth!

Your tears are all the company I need
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
4934952
Keii Płeć:Mężczyzna
Hasemo


Dołączył: 16 Kwi 2003
Skąd: Tokio
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 22-03-2008, 19:50   

Clannad 22
Koniec serii. Czy dobry? Szczerze powiem, trochę się zawiodłem. Reszta jest spoilerem.

Spoiler: pokaż / ukryj
Przez dobre 80% odcinka mamy anghst Nagisy. Ale taki potężny, aż ciężko mi było to oglądać. Wszystko oczywiście z powodu tego, że okazało się, iż przez nią rodzice musieli porzucić swoje marzenia (odcinek poprzedni). Autorzy kopią leżącą - ogląda wideo z Akio wygrywającym szkolną nagrodę dla najlepszego aktora teatralnego i krzyczącego, że poświęci sztukom całe życie. Dlatego też Nagisa, po wyjściu na scenę stoi jak wryta i płacze. Potem przedramatyczna scena, kiedy to Akio wpada, krzyczy, że ma się nie poddawać, wtóruje mu Sanae i potem Okazaki.
Poznajemy zakończenie historii z dziewczynką i śmieciową lalką. Które to zupełnie mnie nie przekonuje i szczerze mówiąc, zacząłem się poważnie zastanawiać, czemu autorzy cały czas raczyli nas tymi wstawkami, z których w zasadzie nic nie wynikało.
Sam koniec to oczywiście wyznanie Okazakiego. I znowu, wszystko jakieś takie... 'za bardzo'. Cały ten odcinek to dla mnie popadanie ze skrajności w skrajność. Wydaje mi się, że Kanon 2k6 lepiej grał na uczuciach widza. Jak dla mnie, tutaj było to wszystko trochę toporne (mówię o końcówce... I ewentualnie irytujących wstawkach z Fuuko). Cała seria zdecydowanie bardzo mi się podobało, ale zakończenie mogłoby być znacznie lepsze. Chodzi mi nawet nie tyle o wydarzenia, co sposób ich przedstawienia.

A teraz czekam na odcinek specjalny.

_________________
FFXIV: Vern Dae - Durandal
PSO2: ハセモ - Ship 01
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 24-03-2008, 15:14   

Keii, ja miałam podobne spostrzeżenia jeśli chodzi o 22 Clannad.

Od początku miałam wrażenie, że Kanon był znacznie lepiej wyważony. Przede wszystkim zgrzytał mi Tomoya - istny potwór - nijak się mający do moich wspomnień o Yuuichim. Tamten umiał być złośliwy, ale i ciepły jednocześnie. Chociaż jak teraz o tym myślę, to bardziej pasował mi pod tym względem Tomoya. Zawsze bardziej ceni się sympatię kogoś kto jest nietowarzyski, zawsze więcej będzie znaczyć czułość Tomoyi niż Yuuchiego. Nie chciałam widzieć kopii Yuuichiego, ale sama konwencja narzucała już pewien typ bohatera. Twórcy widocznie nie chcieli się powtarzać i wyszedł nam charakter na pewno ciekawy, ale wyjątkowo mało prawdopodobny. Zwłaszcza przy wątkach z Fuuko i Kotomi strasznie ciężko było mi zaakceptować jego zachowanie. Nie pasowało to do chłopaka, którego pokazano nam na początku. Ja rozumiem, że to była maska (jego ojciec itd.), chociaż czego jak czego charakteru Tomoyi nie brakowało (vide przepiękna scena jak Nagisa dostała piłką, czy pomoc Tomoyo). Ale ta nagła powaga... Nie mogłam uwierzyć, że to nadal TEN Tomoya. Naprawdę był skrajną formą Yuuichiego. Nie mogę przestać porównywać. Można odnieść wrażenie, że chciałam znowu Kanon... nie, nie chciałam kopii Kanon, po prostu Clannad miał nieco większy potencjał. Tu popadano w skrajności, albo szło to w stronę szalonej komedii (przy czym można się kłócić czy to wada, z jednej strony nie pozwalało to już na stworzenie magicznego klimatu jaki miał Kanon, z drugiej natomiast humor był naprawdę fantastyczny) albo groteski. Nie sposób było tworzyć przekonujących momentów z odpowiednią dawką emocji, przy takiej ilości komedii szkolnej. Ja przy większej części bardziej poważnych sytuacji zastanawiałam się co teraz Tomoya wymyśli i jaki numer wywinie. Przeszkadzał mi jego charakter w traktowaniu go poważnie. Tak naprawdę to ja go chyba nigdy nie polubiłam. Niedawno zresztą zdałam sobie sprawę z faktu, że... nie mam w ogóle żadnego stosunku do Tomoyi. Zawsze jeśli słyszę imię jakiegoś bohatera momentalnie odczuwam mnóstwo różnych rzeczy i po prostu wiem, tego lubię, a tego nie. Kiedy przychodziło do Tomoyi była tylko pustka. Nie był bohaterem złym, ale jego cynizm tworzył dystans, co razem ze zgrzytami, które się pojawiały po drodze sprawiało, że ciężko było go lubić. Końcówka nieco zmieniła moje do niego podejście, zyskał mój szacunek i sympatię zarazem ale sytuacja była dla mnie nowa. Zacząć mieć w ogóle jakiś stosunek to bohatera po całej serii to jest dziwna rzecz.


Zasadniczo też nie pasowało mi to spłycenie wszystkiego. W Kanonie tego nie było... Poza tym jeszcze rozumiem, że Tomoya się zmienił, to ładnie pokazano ale brak jakichkolwiek zmian w Nagisie mnie irytował. I ta idiotyczna historia, która faktycznie nie miała większego sensu. A przynajmniej nie na tyle, żeby co jakiś czas rzucać jej fragmentami.
Spoiler: pokaż / ukryj
Ilość dramatyzmu pod koniec również nieco mi przeszkadzała. To było... No dobrze jeszcze jak Nagisa stała płacząc to tworzyło jakieś napięcie, ale zasadniczo cała ta scena nie miała sensu. Oni mogli przecież wcześniej z nią porozmawiać, zaraz jak Akio odkrył, że ona wie... Co ja mówię !!! To całe ukrywanie było idiotyczne.
Co nie znaczy, że przez te drobne wady nie podobała mi się całość. W tym cały problem, że całość podobała mi się bardzo.
Spoiler: pokaż / ukryj
No nieco mało kreatywnie rozwiązali kwestię Tomoyi i Nagisy, miałam nadzieję na coś bardziej efektownego niż płacz w pustej sali i jego słowa (no cóż, jakby to ująć ? Zawsze miałam Tomoyę za człowieka czynu... Ogólnie brakowało mi nieco zwykłych gestów w stylu wspólnego patrzenia w niebo otulonych jednym kocem Yuuichi i Ayu, ale mogę zrozumieć, Tomoya jest nieco inny, jest mniej socjalnym typem).


Cały czas się zastanawiam czemu ja mimo wszystko tak bardzo tę serię polubiłam. Anime było naprawdę świetne na tle większości haremówek, ale nie zmienia to faktu, że po fantastycznym Kanonie można było się spodziewać czegoś lepszego. Zbyt duże wahania nastrojów przez co, kiedy usiłowano wcisnąć momenty wzruszające, wychodziło to strasznie niezręcznie. Ta powolna zmiana Tomoyi też była bardzo nierówna i dopiero pod koniec, od 17 odcinka w miarę płynnie to poszło. Fuuko była elementem szalenie irytującym,
Spoiler: pokaż / ukryj
zwłaszcza pod koniec
choć na początku jako element komediowy była świetna. Kotomi była autystyczna i niegodna Mai nawet pięt całować, nie mówiąc o profanacji skrzypiec... Bliźniaczki mnie wkurzały. Kagami i Tsukasa... Kyou jest typem, którego nie znoszę, o Ryou szkoda mówić... Tomoyo bardzo lubiłam na początku, aczkolwiek nieco mnie pod koniec zawiodła. No dobrze, klepanie po głowie i pocieszanie starszej o 2 lata senpai oraz wykłócanie się z Kyou było świetne... Apropo bohaterek, pominąwszy jak cudowną rzeczą były przepowiednie, Miyazawa Yukino w bibliotece wywołała we mnie nader ciekawe reakcje. Jeśli chodzi o Nagisę, to bardzo ciepłe uczucia we mnie wzbudziła acz brakowało mi w niej charakteru. Tomoya z kolei miał go aż za dużo, zdecydowanie za dużo. Sunohara... Czy tylko ja uważam, że tak jak Kaori i jej szatniarz tak Sunohara i Tomoyo to byłaby całkiem niezła para ? I tak na dobrą sprawę to tylko Sunoharę lubiłam wiernie od początku do końca. Szatniarz Kaori... Tomoya na początku wydawał mi się strasznie obcy i nieprzystępny. Swoją drogą dobrali się. Przejaskrawiona wersja Yuuichi wyprana z jego pozytywnych cech i Nagisa kompletnie wyprana z charakteru. Chociaż niby starała się w 19 odcinku, a potem nawet odważyła się na coś w rodzaju szczerej rozmowy.
Spoiler: pokaż / ukryj
Ale to morze mroku pod koniec ! Ja Akio i Sanae szaleńczo lubiłam ale sympatia mi pękła jak przekłuty balonik po 22 odcinku. Nie pasowali mi jako bohaterzy dramatu... Nagisa zresztą też.
No nie podobało mi się to. Wszystko było jak w sztampowej haremówce. Ale mimo to, jak myślę o Clannad to zalewa mnie fala ciepła. Jestem zakochana w tej serii, w Tomoyi, Nagisie (która przypominała mi w jakiś sposób ukochaną Nayuki), całej reszcie bohaterów i tym fantastycznym, słonecznym klimacie. I muzyka... Świetny ending, która zawsze wywoływał we mnie wiele pozytywnych uczuć, opening który również był zupełnie na poziomie. Fantastyczna kreska (chociaż do oczu nie mogłam się przyzwyczaić), przepiękne tła, gra światła, kolorystyka... Nieco mnie zawiodły odcinki środkowe, ale teraz mogę napisać, że Clannad wrócił na to miejsce, które zajmował po świetnych początkowych odcinkach obok Kanon. Zasługuje na to.

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Keii Płeć:Mężczyzna
Hasemo


Dołączył: 16 Kwi 2003
Skąd: Tokio
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 24-03-2008, 20:50   

W moim poprzednim poście zapomniałem o jeszcze jednym wydarzeniu z ostatniego odcinka.
Chodzi mi mianowicie o rozwiązanie sprawy między Okazakim i jego ojcem. Co to miało być? ja się pytam.
"Nie pij za dużo" z miną, jakby go coś bolało i odwróconą głową? To ma być rozwiązanie wątku? Poczułem się naprawdę zawiedziony.
Ogólnie jednak serię oceniłbym bardzo wysoko. Chociaż nie da się ukryć, że miała trochę irytujących momentów.

_________________
FFXIV: Vern Dae - Durandal
PSO2: ハセモ - Ship 01
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
fm Płeć:Mężczyzna
Okularnik


Dołączył: 12 Mar 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 26-03-2008, 13:39   

Skusiłem się w końcu na odcinki w wersji wąskoekranowej. Cóż, po raz kolejny dostaliśmy niedorobione zakończenie w stylu Fruits Basket, Ourana itp. O ile w anime pokazano część szkolną gry, to w grze historia Nagisy jest kontynuowana w After Story i tam opowieść o samotnej dziewczynce podobno nabiera większego znaczenia (jeszcze nie doszedłem do tego momentu, bo nie chciałem się zaspoilerować), jak i wątek ojca Tomoyi został lepiej rozwiązany.

http://www.minaidehazukashii.com/hinano/2007/04/15/renai-game-review-clannad/

Tutaj można zobaczyć ścianę tekstu dotyczącą wydarzeń rozgrywających na przestrzeni następnych lat. Starczyłoby tego pewnie na następnych 10 (lub więcej) odcinków.

A na recenzję sobie poczekacie, bo na ten weekend już dostarczyłem Avellanie mięsko na stół.

_________________
Kryska: Weaponized diplomacy was successful!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 26-03-2008, 17:42   

Przypominam raz jeszcze - wciąż przed nami dodatkowy odcinek. Za wcześnie jeszcze na podsumowania ;D

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 26-03-2008, 18:28   

Totem jeśli oni nie zrobią numeru w stylu School Days to nie wiem czy moje zdanie zmieni się aż tak bardzo... ^^

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
fm Płeć:Mężczyzna
Okularnik


Dołączył: 12 Mar 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 26-03-2008, 18:38   

Jeden odcinek na DVD to za mało żeby upchnąć resztę opowieści, więc będzie to raczej coś w rodzaju Air in Summer - więcej zabawy z lubianymi bohaterami.

_________________
Kryska: Weaponized diplomacy was successful!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 26-03-2008, 20:55   

fm napisał/a:
Jeden odcinek na DVD (...)
Nie na DVD - ten news nie wiedzieć czemu popularny na zachodzie to bzdura. Oficjalna strona nic na ten temat nie ma, to zwykły wymysł niedouczonych redaktorów serwisów zachodnich które plotki traktują jak newsy.

Ale w grze były "after story" a ostatni odcinek leci w telewizji za tydzień. Bo obecnie jedyne oficjalne źródło informacji to program TV, gdzie stoi jak wół:

TBS 2008-03-27(木) 25:55 30 番外編「夏休みの出来事」 終

Czyli pierwsza emisja (4:3) na antenie TBS, za pięć druga rano w piątek 28 marca, trwa 30 minut (z reklamami, czyli zwykłe 24), Bangaihen: Natsuyasumi no Dekigoto, (czyli Odcinek specjalny: Co się zdarzyło w letnie wakacje), OWARI (czyli KONIEC, w tym wypadku koniec emisji).

BTW biorąc pod uwagę bieżącą dystrybucję odcinków na płyty, i licząc ten właśnie odcinek, ostatni 8 dysk będzie miał tylko dwa odcinki, co jest w Japonii normą. Trudno więc powiedzieć, czy na tym dysku pojawi się coś jeszcze, jakiś 24-ty odcinek dvd-only, czy nie.

Salva napisał/a:
Totem jeśli oni nie zrobią numeru w stylu School Days to nie wiem czy moje zdanie zmieni się aż tak bardzo... ^^
Ależ ja z tym się zgadzam, tyle że mimo wszystko, proponuję poczekać dwa dni (do oficjalnego końca emisji w TV) zanim zaczniemy oceniać jako całość, nawet jeśli główny wątek w zasadzie zamknięto.

Btw... gdzieś kiedyś widziałem doujin chyba, w którym
Spoiler: pokaż / ukryj
Tomoya ma córkę z Nagisą która umiera w połogu, a po jakimś czasie spotyka Kyou, która jest opiekunką w przedszkolu gdzie Tomoya zapisuje małą. Jak łatwo się domyślić, ściągnięte z gry, tyle że to co było dalej było zupełnie niecenzuralne ;3

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Caladan Płeć:Mężczyzna
Chaos is Behind you


Dołączył: 04 Lut 2007
Skąd: Gdynia Smocza Góra
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Omertà
Syndykat
WOM
PostWysłany: 27-03-2008, 12:29   

W sieci odnalazłem plotkę dotyczącą nowego sezonu sezonu. Miało właśnie nazywać Clannad After Story. Mieć 13 odcinków i wyjść tego lata. Poki co nie znalazłem oficjalnego doniesienia.

Chetnie poczytałbym taki Doujin. Oczywiście w ramach lepszego zrozumienia tematu:).

_________________
It gets so lonely being evil

What I'd do to see a smile

Even for a little while

And no one loves you when you're evil

I'm lying through my teeth!

Your tears are all the company I need
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
4934952
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 7 Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group