Ogłoszenie |
Forum archiwalne, nie można zakładać nowych kont.
|
FMA vs FMA Brotherhood |
Wersja do druku |
Mara
High
Dołączyła: 05 Maj 2007 Skąd: spod łóżka Status: offline
Grupy: House of Joy Lisia Federacja
|
Wysłany: 21-04-2010, 23:27
|
|
|
To znaczy, tak manga jak i Brotherhood z czasem nabierają powagi tyle, że panowie z Bones wyraźnie starają się aby nie był on zbyt przytłaczający. Dlaczego? Spytajcie fanów mangi - im angstowność pierwszej serii bardzo przeszkadzała. Czy to na forach angielskich czy polskich, wszędzie smarowali przesadną angstowność. O ile właśnie ona wywołała u mnie fangirlzm kiedy byłam młodsza a i leciało to na Hyperze toteż między jedną 21 a drugą było tylko nerwowe stukanie palcami o biurko (chyba nigdy mi się takie wciągniecie w serię nie powtórzyło... dobra, CG coś miało ale to już nie to), o tyle, im bardziej czytałam mangę, tym bardziej anime było alogiczne. I to trzeba przyznać - porównajmy sobie Alphonse z odcinka drugiego i trzydziestego szóstego. Albo nawet Edwarda. Jego nastroje stają się krzywą spadkową dążącą w końcu ku samozagładzie i nieuchronnemu stwierdzeniu, że jest źle i będzie jeszcze gorzej. Tyle, że seria autentycznie wciągała. Co do epickiego pomysłu:
- Spoiler: pokaż / ukryj
- Jednocześnie uważam, że Sloth, twierdząca, że tak kocha braci aby po prostu musieć ich zabić, stanowiła raczej głupi motyw. Nie mówiąc o reszcie homunculusów, które bardzo ładnie odmóżdżyli i chyba wyłącznie Lust zachowała klasę. No dobra, Pride, ale on jest, jest i znika... cóż.
|
_________________ "Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
|
|
|
|
|
szakal161
Dołączył: 08 Mar 2010 Status: offline
|
Wysłany: 23-04-2010, 00:34
|
|
|
FMA było dosyć ciekawe a FMA Brotherhood nie jest do końca tylko Remake. wiele wątków który nie zostały wyjaśnione w FMA mają swoją kontynuacje w Brotherhood.
Polecam skączyć najpierw pierwszego FMA a dopiero potem zająć się za Brotherhood.
no ale to taka moja osobista opinia .
no ale co ja tam wiem interesuję się anime już 20lat.
więc nie wiem nic;/
zrobisz co zechcesz ^^ |
|
|
|
|
|
kokodin
evilest fangirl inside
Dołączył: 25 Paź 2007 Skąd: Nałeczów Status: offline
Grupy: Samotnia złośliwych Trolli
|
Wysłany: 23-04-2010, 02:12
|
|
|
Interesować się anime mając lat 20 a interesować się anime od 20 lat to drobna różnica :P
Ja mam 24 lata a interesuje się anime od lat 5-ciu i widziałem dopiero 387 tytułów (+-4).
Wybór nie jest łatwy, ponieważ obydwa tytuły mają swoje blaski i cienie. Niewątpliwie jednak obydwa są z tych lepszych. Tutaj dyskutujemy już nie merytorycznie a o gustach. Mi podobał się pierwszy, ale tylko dlatego, ze jestem dubbing freakiem. Fanom mangi bardziej podejdzie brotherhood. Tutaj na prawdę trzeba się zastanowić jakimi kryteriami się kierujemy. Bo pomimo istnienia tylko dwóch odsłonę tej opowieści , liczba opcji jest tak wielka jak liczba widzów. Opinie innych w ogóle nie powinny nas obchodzić, jedynie suche fakty i nasze kryteria.
Z innej strony patrząc ten wątek zaczyna żyć własnym życiem niezależnie od woli autora.
Nie lepiej by mu było w temacie "kto mi powie"? |
_________________ kokodin pisze się zawsze z małej litery
Jeżeli mówił bym normalnie , nie było by sensu ze mną rozmawiać.
Miłośnik wszystkiego co czarne, zielone, żółte lub okrągłe.
Jeżeli to czytasz to się nudzisz.
|
|
|
|
|
Vodh
Mistrz Sztuk Tajemnych.
Dołączył: 27 Sie 2006 Skąd: Edinburgh. Status: offline
Grupy: Alijenoty Fanklub Lacus Clyne
|
Wysłany: 23-04-2010, 03:38
|
|
|
Brotherhood bez tego znanego ze starego FMA stężenia angstu wydał mi się wykastrowany. Widać to zwłaszcza na przykładzie wątku pewnego alchemika z rodzikną z początku serii - dlatego rzuciłem bro'hood po jakichś 5-7 odcinkach, dooglądam jak wyjdzie całość i będę się nudził, zdecydowanie nie wciągnęło mnie na tyle, żebym oglądał na bieżąco. Pierwowzór anime (choć raczej trudno to tak nazwać, nie wydaje mi się żeby autorzy Brotherhooda wzorowali się na poprzednim FMA w wersji kolorowej i hałaśliwej, w przeciwieństwie do cichej czarnobiałej.) uważam za całkiem fajną pozycję i polecam. Uważam, że ludzie się czepiają końca - według mnie miał satysfakcjonujące ilości sensu ;) |
_________________ ...
|
|
|
|
|
Chudi X
Dołączył: 21 Maj 2007 Skąd: Kraków Status: offline
|
Wysłany: 23-04-2010, 09:09
|
|
|
Całą przygodę z FMA zacząłem od "pierwszego" anime, później wziąłem się za mangę, a na końcu za Brotherhooda. Jak jeszcze nie znałem pierwowzoru, to wcześniejsza adaptacja komiksu była dla mnie tworem wspaniałym, w trakcie czytania opinia o niej trochę spadła, ale tylko troszkę. W momencie, gdy usłyszałem o Brotherhoodzie byłem wniebowzięty, ale szybko się przekonałem, że nie jest to produkt, którego oczekiwałem. Kreska całkowicie nie przypadła mi do gustu, podobnie jak muzyka. Zaczęło się już od pierwszego openingu/endingu. Nie chcę się tutaj rozwodzić nad tym jak niskie mniemanie mam o twórczości Yui i jak bardzo nie ciągnie mnie w stronę muzyki jaką zaprezentował SID ale powiem, że piosenki rozpoczynające i kończące anime mają dla mnie wysokie znaczenie. Brotherhood wyzbył się również tego mrocznego i niekiedy dramatycznego klimatu, który tak uwielbiałem podczas oglądania wcześniejszego anime no i leci na łeb, na szyję byleby tylko jak najszybciej ukazać kolejne wydarzenia. Tęskno mi nawet do tych fillerów ze starego FMA, choć nie wiem czy przygodę z "Czerwoną Wodą" można nazwać fillerem, w końcu powstała na bazie nowelek, do których Arakawa tworzyła ilustracje ale mniejsza o to. Oglądanie Brotherhooda skończyłem na 25tym odcinku i na chwilę obecną nie mam zamiaru go ruszać, przegrywa u mnie totalnie z wcześniejszą adaptacją mangi. |
_________________
|
|
|
|
|
Slova
Panzer Panzer~
Dołączył: 15 Gru 2007 Skąd: Hajnówka Status: offline
Grupy: Samotnia złośliwych Trolli
|
Wysłany: 23-04-2010, 12:54
|
|
|
kokodin napisał/a: | interesuje się anime od lat 5-ciu i widziałem dopiero 387 tytułów (+-4). |
Interesuje się anime od 8miu lat i widziałem mniej, niż 100 tytułów? Jak dla mnie, to jest żaden wykładnik. |
_________________ Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.
|
|
|
|
|
kokodin
evilest fangirl inside
Dołączył: 25 Paź 2007 Skąd: Nałeczów Status: offline
Grupy: Samotnia złośliwych Trolli
|
Wysłany: 23-04-2010, 19:20
|
|
|
Nie chodziło mi o wykładnik lecz o fakt . Świadomie "jest się fanem" dopiero po ukończeniu przynajmniej 8-10 lat. Przy wieku lat nawet 22 lub 24 fanem nie można być od lat 20. Ponieważ w wieku przedszkolnym i wcześno szkolnym, gust kształtowany jest raczej przez nasze otoczenie niż przez nas. Wcześniej jest to po prostu oglądanie bajek w telewizji. Można być wiernym widzem tytułu , ale nie wydaje mi się aby taki dzieciak był w stanie świadomie wybrać podobny tytuł lub dzieło tych samych twórców. Dlatego zapolemizowałem do stwierdzenia szakala161 po wcześniejszym sprawdzeniu daty urodzin wpisanej w profilu :P Ilość jest liczną pomocniczą. |
|
|
|
|
|
Slova
Panzer Panzer~
Dołączył: 15 Gru 2007 Skąd: Hajnówka Status: offline
Grupy: Samotnia złośliwych Trolli
|
Wysłany: 26-04-2010, 21:26
|
|
|
Cytat: | Oglądanie Brotherhooda skończyłem na 25tym odcinku i na chwilę obecną nie mam zamiaru go ruszać, przegrywa u mnie totalnie z wcześniejszą adaptacją mangi. |
Ja na 27, ale dalej nie idę, by nie spoilerować sobie mangi. |
_________________ Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.
|
|
|
|
|
Firax
Dołączył: 20 Kwi 2010 Status: offline
|
Wysłany: 01-05-2010, 13:35
|
|
|
Ale się temat rozwinął ;p, ja już podjąłem decyzje po pierwszych 3 odpowiedziach i teraz już właściwie jestem na bieżąco z brotherhood ;p i nie żałuję fabułą jest spójna i poza drobnym spowolnieniem w środku jest dość wartka. Nie mam zbytniego porównania do fma bo obejrzałem 10 odc, ale chyba takich cech nie ma, ale obejrzę sobie z czystej ciekawości co oni tam wykombinowali, a chyba dwie serie się nie gryzą bo w pewnym momencie fma odchodzi na zupełny inny tor z tego co wiem.
A co do manga vs Brotherhood czyli adaptacja to zupełnie inna bajka, ja nie czytam mangi poza Naruto i Bleach bo anime tak skopane w obu przypadkach (no Bleach do 50odc trzymał poziom), że nie mogłem wśród ogromu fillerów i zapychaczy doczekać się prawdziwej akcji (choć manga Bleach'a też dość jest przeciętna ostatnio, a Naruto to nie jest wysokolotna pozycja ale mam sentyment do nich) |
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików Możesz ściągać załączniki
|
Dodaj temat do Ulubionych
|
|
|
|