FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 40, 41, 42  Następny
  Krwawa Jatka
Wersja do druku
Caladan Płeć:Mężczyzna
Chaos is Behind you


Dołączył: 04 Lut 2007
Skąd: Gdynia Smocza Góra
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Omertà
Syndykat
WOM
PostWysłany: 09-08-2007, 14:09   

Lekkie zadraśniecie na plecach przypomniało mi że jestem na arenie, a nie na przechadzce z dziewczyną podczas pełni księżyca. Moja krew zaczeła buzować od ładunku elektrycznego. Dobrze że jestem smokiem, bo inaczej słąbo byłoby ze mną. Zamieniłęm się powłokę powietrzną, pojawiając się tuż za nią . poniekąd Ujarzmiony łądunek jej ataku. Posłałem wraz ciosem, łącząc ze swoim ki( nie przesadzając ze siłą) z dłoni tuż za jej szyją. Zaczeła spadać na ziemie. Za nią leciał podmuch mrożnego wiatru z moich ust. Po tej czynności zaczełęm skupiać sie, aby zregenerować ranę. Mogłęm jednak poczekać do walk, żeby odpocząć i wymyć sie po długiej podróży.

_________________
It gets so lonely being evil

What I'd do to see a smile

Even for a little while

And no one loves you when you're evil

I'm lying through my teeth!

Your tears are all the company I need
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
4934952
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 09-08-2007, 14:46   

Marie vs Pan Nikt
Przed uderzeniem zdążyła lekko się uchylić. Nie straciła przytomności, kończyny sprawne. Spadając westchnęła z ulgą. Poczuła chłód z tyłu i westchnięcie przeszło w cicho wymruczane przekleństwo. Nadal pozostając bezwładną stworzyła sobie poduszkę powietrzną nad ziemią, po czym obróciła się i przecięła lodowy podmuch silną ognistą kulą. Zdążyła się na tyle szybko obrócić aby spowolniona przez wiatr wylądowała zgrabnie na czterech łapach. Szybko jednak wstała, przyjmując postawę bardziej ludzką. Teraz rozchyliła ręce. Kula podzieliła się, otaczając jej przeciwnika i robiąc całkiem ładny pokaz. Aby wzmocnić efekt, kule zamiast usiłować walnąć w niego jak to na porządne kule przystało, po prostu naraz wybuchły. Niebo wypełniło się pożogą. Marie spokojnie przypatrywała się temu wrastając znów w ziemię. Na ziemii pozostawiła mężczyźnie jeszcze wietrzną pułapkę- kiedy dotknie stopami podłoża, wiatr go podkosi i wtedy będzie mogła się wyłonić. Lekko przekrzywiła szyję. Mógł nie trafić, jednak plecy bolały ją niemiłosiernie. Trudno, nie może na to zwracać uwagi. Jest zajęta...

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Caladan Płeć:Mężczyzna
Chaos is Behind you


Dołączył: 04 Lut 2007
Skąd: Gdynia Smocza Góra
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Omertà
Syndykat
WOM
PostWysłany: 09-08-2007, 21:02   

Ogniste kule wybuchły naraz. Jedyną w miarę rozsądnym rozwiązaniem dla mnie w takiej sytuacji było szybkie przeteleportownie sie na drugi kraniec areny. Mój płaszcz podrózny troszeczke tlił się. Wyrzuciłem go na ziemię. Zreszta podziurawiła ona go. Mówi sie trudno. Teraz mój ruch, wzniosłem palec ku pożodze, tworząc ogromny piekielny wir, który zaczął pluć ognistymi pociskami i zblizał sie ku Marie zawrotnym tempem.
-Dobra dosyć zabawy.Weżmiemy za ciebie na poważnie- odezwałem sie do niej.

_________________
It gets so lonely being evil

What I'd do to see a smile

Even for a little while

And no one loves you when you're evil

I'm lying through my teeth!

Your tears are all the company I need
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
4934952
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 09-08-2007, 21:35   

Marie vs Pan Nikt(teraz już bez płaszcza)
Pod ziemią zrobiło się gorąco, ale dziewczyna mogła tam siedzieć do woli. Weszła jeszcze głębiej. Było chłodniej jednak duszniej, musiała więc zachować kompromis. Dopiero po chwili, kiedy poczuła że aż tak gorąco już nie jest, zaczęła czaić się na przeciwnika.
Pan Nikt poczuł nagle, że coś łapie go za nogę. Marie błyskawicznie złapała go i podcięła nagrzanym przez ogień ścięgna, po czym znów zagłębiła się w ziemi, aby szybko znaleźć się na drugim końcu areny i tam wrócić do normalnej postaci. Jakby z ignorancją zaczęła otrzepywać z uszu i ogona piasek. Szczególnie w uszach uczucie było nieprzyjemne. Oba khutary nadal były nagrzane, a Marie stała w na tyle sprzyjającej pozycji, że zaklęcie będzie leciało dość długo, no i była tuż przy ścianie- nie mógł zajść jej od tyłu, a delikatny świst jaki się roznosi kiedy Pan Nikt używa teleportacji od boku daje jej mnóstwo czasu na reakcję. Zadowolona ze świetnej pozycji, jaką obrała powiedziała wyzywająco:
-Twój ruch, Panie Nikt.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Caladan Płeć:Mężczyzna
Chaos is Behind you


Dołączył: 04 Lut 2007
Skąd: Gdynia Smocza Góra
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Omertà
Syndykat
WOM
PostWysłany: 09-08-2007, 22:16   

-No no najwyrażniej nie doceniałem cie.
Spojrzałem na nogę, padając. Trochę potrwa za nim sie zregeneruje. Pewnie myśli, że wygrała i chce z ranną ofiarą pobawić. Najwyrązniej mnie nie zna. Dobra, jeżeli ja nie moge do niej dotrzeć. to ona przyjdzie do mnie. Wyciągnełem ku niej dłoń i zacisnełem w pięść, powodując silny wybuch ściany w taki sposób, aby fala wyrzuciłą Marie obok mnie .Z pasa wyjełęm swoje nowo zdobytą parę Kodachi. Skupiłem sie nad umysłęm mojej przeciwniczki, żeby sparaliżować ruchy. Gdy leciała nad mną szybkimi lekkimi cieciami poraniłęm jej ciało. Padła kilka metrów ode mnie, koziołkując.

_________________
It gets so lonely being evil

What I'd do to see a smile

Even for a little while

And no one loves you when you're evil

I'm lying through my teeth!

Your tears are all the company I need
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
4934952
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 09-08-2007, 22:27   

Marie Pocięta vs Pan Nikt O Bolącej Nodze
-Oj, chyba mnie nie doceniasz...- mruknęła koziołkując i wyciągnęła niewielką buteleczkę, której zawartość rozlała na rany. Błyskawicznie się zagoiły. Paraliż minął mniej więcej kiedy musiał skupić się na cięciu jej, Marie zaś w ramach odwetu rzuciła w niego pustą buteleczką, która rozbiła się na jego głowie. Płynu nie było, rana się nie zagoiła, teraz Marie wzięła khutar i rzuciła nim w drugą nogę przeciwnika. Ostrze wbijając się eksplodowało, rozrywając kończynę i dodatkowo raniąc przeciwnika w inne części ciała. Wilczyca zadowolona stanęła, pomimo że nadal czuła ślady po zagojonych już ranach czuła się całkiem dobrze.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Caladan Płeć:Mężczyzna
Chaos is Behind you


Dołączył: 04 Lut 2007
Skąd: Gdynia Smocza Góra
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Omertà
Syndykat
WOM
PostWysłany: 10-08-2007, 10:29   

-Aaaaaa jak boli. Dobra zaczyna mnie śmieszyć ta walka w takim razie czas kończyć zabawę. Wyjełem zwój z kieszeni i wymówiłęm magiczne słowa. Wokół Marie nastąpiłą cisza. Spod ziemi wyleciał czarny pył. Wlepiał sie jej ciało, aż ją spenetrafikował. Zwój po przeczytaniu spalił sie bezpowrotnie. Następnie na kończynach przeciwniczki ruchami palców zapisałem runy, które wybuchły.
Hmmm prawdopodobnie wygrałęm z nią w jej umyśle. Czas wrócić do szarej rzeczywistości. Już wiem czego sie spodziewać jak rozpoczniemy pojedynek.Teraz najważniejsze, żeby nie było żadnych usterek psychicznych u niej.
W ten sposób trafiliśmy do punktu wyjścia.
Popatrzałem na arenę, aby zobaczyć miny moich przyszłych przeciwników i uśmiechnełęm do niej.
-Walczymy? Rozczłonkując się na 24 magicznych Sobowtórów, która otoczyła ją od każdej strony.

_________________
It gets so lonely being evil

What I'd do to see a smile

Even for a little while

And no one loves you when you're evil

I'm lying through my teeth!

Your tears are all the company I need
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
4934952
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 10-08-2007, 11:11   

Marie vs Pan Nikt
-Spoko, walczmy- rozległ się głos za prawdziwym przeciwnikiem dziewczyny.
-Myślisz, że aż tak bym ryzykowała?
Klasnęła w ręce i uderzyła z całej siły jego pleców, które zaczęły płonąć. To samo stało się z klonami. Marie odsunęła się i ponownie klasnęła. Wtedy miejsca, które najżywiej płonęły na ciałach przeciwników, eksplodowały. Ją samą lekko odrzuciło, jednak szybko wstała i otarła uszy, które zaraz się nastroszyły, wysłuchując i czekając na następny ruch przeciwnika.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Caladan Płeć:Mężczyzna
Chaos is Behind you


Dołączył: 04 Lut 2007
Skąd: Gdynia Smocza Góra
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Omertà
Syndykat
WOM
PostWysłany: 10-08-2007, 19:11   

Mój zamiar całkowcie sie dopełnił. Przekazałem całą moc ataku Marie do Sobowtórów zmieniając ich strukturę energetyczną piasek, który pod wpłwyem wybuchu szybko rozłali sie po całej arenie. Teraz czas na końcowy atak. W mgnieniu oka pojawiłem przed nią. Nie mogła uciec. Wyczuwałęm jej bicie serca i cięzki od powietrza oddech. Walnełęm mocno dłonmi w jej klatkę piersiową, odrzucając ją wprost w ścianę. Gdy leciała pół przytomna wypuściłęm z rękawów igły, które trafiały najważniejsze punkty na ciele. Miały one za zadanie zmniejszyć jej ruchliwość(akupunktura) podczas rzucania czarów. Wyrzuciłem błskawicznie następujące 10 efektów magicznych i nie magicznych.
1)symbol ciszy
2)Pech(klątwa)
3) Ogłupienie
4) spowolnienie
5)unieruchomienie
6) smoczy strach
7) uśpienie
8)polimorfia w królika. Lubie te zwierzęta:)
9)Zapieczętowana kula Sazyego- Osoba w powłoce w żaden sposób nie może teoretycznie wyjść od środka. Do tej pory jest znany tylko jedna metoda które skutki dla więznia mogą większości przypadków oznaczać śmierć.( teleportacja, wrota międzywymiarowe odpadają). Zależy od szczęścia. Każdy atak magiczny i fizyczny wzmacniają jej Konsystencje. W niektórych wypadkach może poczęstować kwasem. Kula jest w gdzieś pozaświatem. Jej czas może być określony warunkiem, czyli w tym przypadku poddanie się. Rzec biorąc Kula trwa aż wyczerpie sie jej energia( setki tysięcy lat), lub osoba umrze w niej. Więżnia można przywołać za pomocą czaru Uwolnienie, który musi być wywołany tuż obok znikniecia.
10) ostatnia wyciągnąłęm z pasa przyrząd magiczny. Dotknełęm go małą odrobinką energii wyzwalając mechanizm.
-Czas trwania, aż do poddania sie przeciwniczki.
-Obszar dezaktywacji mocy. promień 5 metrów, gdzie środkiem jest rzucony wcześniejszy czar(9).
-Czas od rozpoczęcie 5 sekund.
-Zadanie specjalnie. Magiczne oczyszczenie po zjawieniu sie przybyszki( czar, który rozprasza wiekszość zwykłych efektów magicznych 1-8, bez 2 i 6)
Przeteleportowałem sie na drugi koniec areny. Napisałęm na piasku Nazywam sie Aran
Dobrze z tobą sie walczyło.Ćwicz dalej:). Wyszłem do tunelu., gdzie podązyłem po schodach swojego pokoju. Nareszczcie sie wymyje.

Objaśnienie- Ten przyrząd jest mniejszą wersją mojej specjalnej zdolność tzw. Obszarową Dezaktywacją Mocy. Może spowolnić reakcję rozpoczącie i uwarunkować na coś.
Minusy- osoba za obszaru może zniszczyć go za pomocą ataku fizycznego. Dezaktywacja wywołana przeze mnie nie można rozproszyć. Czas trwania zależny od woli i mocy maga.

_________________
It gets so lonely being evil

What I'd do to see a smile

Even for a little while

And no one loves you when you're evil

I'm lying through my teeth!

Your tears are all the company I need
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
4934952
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 10-08-2007, 20:15   

-Kurde...-dziewczyna po pewnym czasie wyszła otumaniona. Że też dała się tak łatwo pokonać... usiadła, a zasadniczo wywróciła się na ziemię. Taki natłok zaklęć mimo wszystko ją osłabił. Kilkukrotnie uderzyła pięścią w ziemię, zdenerwowana. Coś jeszcze na nią działało, ale nie miała pojęcia co i zasadniczo wiedzieć nie chciała.
Wstała powoli, kląc pod nosem. Dopiero adnotacja od przeciwnika nieco ją rozweseliła, przynajmniej podał w końcu imię. Kiedy stąd wyjdzie, musi wziąć się za trening. I to ostry.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 13-08-2007, 10:56   

Nagle przed Marie i Panem Nikt pojawiła się Avalia, która ustaliła z kolegą, że nastepnym razem dokończą walke. Stukneła różdżką pięć razy o ziemie, a osoby będące przed nią wróciły do stanu w jakim pojawiły się na arenie.
- Serdecznie zapraszam do naszej herbaciarni Blue Haven gdzie nie tylko można się najeść ale dla zmęcoznych walką oferuje się łaźnię oraz nocleg na koszt firmy - powiedziała dość szybko Avi po chwili stukając różdżką w podłogę i zniknęła w jakimś portalu, na jej miejscu pojawiły się dwa bileciki z napisem "Jeżeli chcesz skorzystać z herbaciarni pstryknij w bilecik a zostaniesz tam przeniesiony"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 21-10-2007, 10:45   

Chodząc tak po opustoszałej od wieków arenie zaczęła się zastanawiać, czy spotka kiedyś ciekawszego przeciwnika od starego szczura lub przerośniętej stonogi. Pustka, cisza i nuda....-czy tu już wszyscy wymarli - mruknęła do siebie siadając mniej więcej na środku areny.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 21-10-2007, 17:00   

-Ja jestem!- wilczyca wyglądała dość marnie w porównaniu z potężną czarodziejką, w zasadzie bliżej było jej do szczura bądź stonogi niż Avalii. Mimo to Marie Wytrzepując się od zalegającego na niej kurzu i piachu(który spowodował iż szara się na szarożółtej arenie nie wyróżniała siedząc na ziemi) z pewną miną podeszła do Avalii.
-Nie martw się, to będzie dla ciebie prosta bardzo walka, trenowanie z silniejszymi jest wyzwaniem tylko dla mnie- dwa khutary błysnęły jej w rękach, kiedy mówiła- to jak, zgadzasz się?

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 21-10-2007, 19:55   

Avi powoli wstała i otrzepała się z niewielkiej ilości kurzu - fajnie wychodzi na to, że masz całe 90% szans na wygraną, ja niestety musze się zmieścić w jakiś 10%, czyli walka będzie fascynująco długa bądź też nuda - dziewczyna zaczęła mówić niczym do siebie, w między czasie wykonując gesty prawą dłonią, lewą zaś przywołała kule Er która zaminiał się w pręt z niewiadomej substancji - fajnie, ty sie potrafisz wstrzelić - powiedziała jakby do broni na co ona zaczęła połyskiwać na złoto - no to walczmy.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 21-10-2007, 20:39   

Avalia vs Mara(czyli walka jednoturowa)
-Ha!- tym razem pokazała całkowicie khutary, kiedy skoczyła na Avalię. Ta oczywiście nie bardzo zareagowała, dziewczyna zaś zniknęła tuż przed nią. Po chwili Avalia poczuła dym. Przed nią pojawiła się z powrotem Marie która uśmiechnęła się lekko. Dopiero po chwili Avalia zdała sobie sprawę, że jej włosy płoną.
-Teraz twoja kolej, oczywiście kiedy ugasisz pożar.
Potem coś wymruczała wyraźnie zadowolona z sukcesu jakim była jakakolwiek krzywda wyrządzona Avalii, chociaż przy okazji bała się skutków jej gniewu. Z drugiej strony, Avalia może się z Rissą bić, wtedy Marie wyskoczy, zabierze jej różdżkę... nie, to za proste. Obserwując dogaszanie włosów zastanawiała się co dalej, przy okazji lekko obracając khutary w rękach.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 4 z 42 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 40, 41, 42  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group