FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
  Kwestia urody i makijażu
Wersja do druku
Nanami Płeć:Kobieta
Hodor.


Dołączyła: 18 Mar 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
House of Joy
PostWysłany: 13-12-2011, 22:12   

Crofesima napisał/a:
Dobry przykład "naturalnego piękna" - kobieta ewidentnie ma soczewki i najprawdopodobniej perukę ;d nie, nie o to mi chodziło, zresztą tłumaczyłam w poprzednim poście.
Nanami napisał/a:
Ostatnio moja mama na spotkanie rodziców (jest nauczycielka) sobie palcem ciapnęła turkusowy cień do powiek. TAK, PALCEM.

Generalnie jasne i rozświetlające cienie (albo te, które stanowią bazę dla reszty kolorów) jak najbardziej można nakładac palcem. Niestety ciemniejsze czy też bardziej wyraziste barwy się do tego już nie nadają...

No właśnie sęk w tym że ten turkus był ciemny, a moja mamuśka zdolnościami manualnymi dopasowuje się do poziomu swoich wychowanków (przedszkolaków). Co jest na swój sposób urocze, ale tu dało odwrotny efekt.

_________________
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
anulka406 Płeć:Kobieta
Unfabulos :)


Dołączyła: 13 Cze 2010
Skąd: Szczecin
Status: offline
PostWysłany: 13-12-2011, 23:37   

Temat rzeka, faktycznie... Ale wypowiem się, żeby odpocząć od geografii.

Otóż ja uważam, że makijaż powinno się stosować w miarę potrzeby, ale zawsze ostrożnie. Wiadomo, że jeżeli ktoś ma duże kłopoty ze skórą chce je zakryć podkładem, ale jeśli chodzi o dziewczyny, które ich nie mają - nie powinny używać tego cudeńka, bo więcej sobie krzywdy wyrządzą, niż cokolwiek poprawią. Ja sama stosuję podkład tylko na wielkie wyjścia, a na co dzień wystarczy mi puder. Jednak zanim zaczęłam umiejętnie stosować podkład, miałam liczne wpadki - za ciemny kolor, brak rozmycia... Teraz mam dobrze dobrany podkład i razem z moim pudrem prezentuje piękny efekt, ale wciąż widać, że jest "sztuczny" - wszelakie bardziej naturalne podkłady są nie na moją kieszeń, niestety.

Myślę, że tak naprawdę każda przeciętnej urody kobieta powinna pomagać sobie trochę delikatnym makijażem, żeby było piękniej :) Po co nie wykorzystać szansy, skoro można wyglądać lepiej? Ja generalnie jestem zwolenniczką "no make-up make-up", czyli takiego niewidocznego makijażu, który ma na celu co-nieco poprawić, a nie widać, że jest - po prostu wydajemy się piękni :)

Myślę też, że makijaż powinien być stosowany od pewnego wieku. Źle to naprawdę wygląda, kiedy 10-latki czy 12-latki robią sobie tapety. To nawet niezdrowe. Zwłaszcza, że większość nieumiejętnie dobiera kosmetyki i mogą sobie krzywdę zrobić, pozapychać się i tyle. Ja sama zaczęłam się malować kiedy poszłam do liceum, lat - 16. Wcześniej coś tam próbowałam (z podkładem, o zgrozo), ale szybko zorientowałam się, że mi to nie wychodzi i przestałam się tak pokazywać. Choć jak zaczęłam nie ominęłam tego błędu, jakim jest używanie podkładu bez potrzeby. Teraz jednak więcej trochę wiem na ten temat i widzę, że nie potrzebuję kompletnie. Puder starcza. Natomiast nie żałuję sobie makijażu oczu. Skromnie - kreska u góry, lekkie rozświetlenie i rzęsy - ale widocznie.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
10892933
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 14-12-2011, 00:08   

Ja tam szczerze mówiąc nie mam nic do makijażu - przeciwnie, moim zdaniem nawet najpiękniejsza kobieta może dzięki niemu wyglądać jeszcze piękniej - na pewno nie jest tak że jak kobieta jest "wystarczająco piękna" (czego by to nie miało oznaczać) to najlepiej będzie wyglądać jeżeli rano wsadzi głowę do wiadra wody i wysuszy. Z makijażem jak ze wszystkim, trzeba na pewno uważać i mieć pewien umiar, ale korzystać warto i szczerze mówiąc czasami jestem zszokowany widząc efekty pracy kogoś, kto jest w tym naprawdę dobry.

To powiedziawszy, nie zazdroszczę paniom wydatków i konieczności poświęcania czasu. Dobrze jest móc być w pełni gotowym do wyjścia po umyciu się i 2-3 minutach zabawy golarką. Balls, you're the best, thanks!

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 14-12-2011, 02:30   

Moja dewiza życiowa (dzięki której jestem frajerem, ale ciii) brzmi: nic na siłę. Tyczy się to także makijażu. Sama zaczęłam malować się baaardzo niedawno, w liceum starczył mi tani puder, mascara i wio. Wówczas byłam też typową chłopczycą, w całym tym "nakładaniu tapety" nie widziałam sensu i nie chciało mi się tracić na taką zabawę czasu oraz pieniędzy. Ba, wówczas obcinałam paznokcie jak najkrócej, JAK MOGŁAM. Ale jak wiadomo charakter człowieka się zmienia, ponoć co 7 lat nawet, i kiedy byłam na... bodajże drugim roku studiów zaczęłam się bardziej tym tematem interesować i eksperymentować, co zawdzięczam głównie siostrze i Wizażowi.

Po tym cool story czas na konkrety - jeżeli ktoś czuje, że to nie jego bajka, to nie ma co na siłę próbować. Chociaż wykręcanie się tylko i wyłącznie znikomymi zdolnościami manualnymi to bzdura, może nie wszystkiego, ale autentycznie wielu rzeczy (jak np. malowania paznokci) można się nauczyć. Praktyka czyni mistrza! A to ile kto nakłada tapetki na twarz to już kwestia indywidualna, co kto lubi. Owszem, elementy makijażu czasami komentuję, ale całościowo stylu danej osoby staram się nie krytykować, skoro w tym sie ona odnajduje i czuje dobrze. Co mi do tego, kim ja jestem, żeby się czepiać? Poza tym osobiście uwielbiam podziwiać perfekcyjnie wykonane oczy, o mrrru. Zazdroszczę niesamowicie. Ja już raczej zupełnie z tego zrezygnowałam, albowiem! mam opadające powieki. Istnieją rozwiązania dla takich oczu jak moje, ale dodatkowym bonusem zafundowanym mi przez matkę naturę jest tłusta skóra, przez co makijaż mi się rozmywa i odbija ;d peszek.

A, i stanowczo zgadzam się, że makijażem małe dzieci sobie główek nie powinny zawracać.

Vodh napisał/a:
To powiedziawszy, nie zazdroszczę paniom wydatków i konieczności poświęcania czasu.

Bardzo istotne jest, żeby było to przede wszystkim przyjemnością, czy nawet hobby (!), a nie torturą. Chociaż fakt faktem człowiek potrafi się uzależnić.

ENYŁEJ! Ponieważ nieco się zakręciłam wokół tych tematów, to jestem chyba w stanie troszku doradzić w razie czego. Nie chcę robić z siebie koksa eksperta, o nie, bo do tego mi stanowczo daleko... wiem po prostu, jak przerażający może okazać się natłok informacji w sieci. Sama nie miałam okazji przetestować większości zachwalanych metod pielęgnacji, bo jestem ubogą studentką, ale w teorii orientuję się raczej nieźle.
Ogólna zasada brzmi: drogie =/= dobre. Ba, często najlepsze rozwiązania to te najtańsze, patrz: lakiery do paznokci. Druga zasada: im mniej chemii, tym lepiej. Głównie tyczy się to szamponów, ja już zrezygnowałam ze znanych marek ;x

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 14-12-2011, 10:40   

Crofesima może dałabyś radę mi doradzić? W kwestii szamponów nabyłam własne opinie, ale w kwestiach makijażu nadal jestem zielona jak trawka na wiosnę. Nie mam bladego pojęcia co na mnie może wyglądać dobrze. W jakiś sposób podkreślić fajne elementy. Matka natura oszczędziła mi przyjemności takich jak trądzik. Filmik który wstawiłaś jest dość mocny, a dziewczyna odważna. Dla mnie to jednak nadal totalna abstrakcja, bo mój największy skórny problem to czarne kropeczki na nosie i błyszczący się po 2 godzinach od upudrowania (i nie ma znaczenia czym) nos. Ale fajnie by było sobie czasem coś nałożyć, byle wiedzieć co, jak i gdzie... Z kosmetyków normalnych używam wesołych zestawów "zrób to sam" z biochemii urody, ciężko powiedzieć czy mają olśniewające efekty, raczej nie. Ale mam poczucie, że są lepsze od tego co można kupić normalnie w drogeriach. Sigh, czasami wolałabym chyba korzystać z metod babć niż stać z wielkim znakiem zapytania w oczach przed półkami w Rossmanie, nie mając pojęcia co jest dobre. Drażni mnie bo jako biolog powinnam, a nie wiem. Zwłaszcza, że chemia zawsze była moja słabą stroną i ucieszyłabym się jakby mnie na tych studiach uczyli naprawdę użytecznych rzeczy. Ale z drugiej strony studia to uczenie się samemu, więc oprócz wiedzy na temat kompletnie abstrakcyjnych PCRów może się sama dokształcę w kwestii chemii.

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 14-12-2011, 11:00   

Ja bym jednak uważała z tanimi kosmetykami. Kupiłam kiedyś tanią kredkę do oczu i prędzej bym sobie oko nią wydłubała, niż jakkolwiek umalowała swoje oko. Podobnie z tanimi cieniami do oczu, one nikną mi właściwie od razu po wyjściu z domu.

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 14-12-2011, 12:41   

Salva napisał/a:
Dla mnie to jednak nadal totalna abstrakcja, bo mój największy skórny problem to czarne kropeczki na nosie i błyszczący się po 2 godzinach od upudrowania (i nie ma znaczenia czym) nos.

Niestety walka z widocznymi porami to syzyfowa praca. Teoretycznie pomóc może zmiana diety (duuuużo warzyw i owoców), ewentualnie jakieś specjalne mycie buzi. Od wczoraj stosuję metodę OCM (użyłam tej samej mieszanki co w artykule) i zobaczymy, może pod tym względem ona właśnie pomoże. Niestety olej rycynowy tak śmierdzi, że wytrzymac nie można ;x + w moim domu nie ma czegoś takiego jak gorąca woda, jest co najwyżej letnia, a więc zabawy z ręczniczkiem sensu nie mają.
Opcją jest też regularna wizyta u kosmetyczki, ale z tego co zdążyłam się zorientowac, to... nie warto.

Bardzo dobrze, że stosujesz naturalne kosmetyki z biochemii! Są dużo lepsze, niż ta cała chemia, którą można znaleźc w drogeriach. Może nie przynoszą rezultatów natychmiast, ale na dłuższą metę Twoja skóra powinna byc bardziej "zadowolna" i mniej ściągnięta. I pewnie się tak szybko nie zestarzeje.

Co do makijażu... jak mówię, na tym nie znam się specjalnie dobrze, ale akurat może będę w stanie Ci pomóc. Otóż urodą przypominasz mi trochę Brunetkę. Według mnie to jedna z najbardziej utalentowanych dziewczyn w Polsce, jej cienie tak cudnie się blendują i zlewają *_* w lewym sidebarze, pod ramkami masz spis wykonanych przez nią makijaży (są nawet inspirowane postaciami z gier komputerowych, np. Bayonettą), często dodatkowo zamieszcza filmik na YT. Polecam jej kanał. wszystko ładnie, prosto tłumaczy i zamieszcza tam więcej makeupów, chociaż ja dłuuugo nie mogłam przyzwyczaic się do jej głosu xd możesz więc zobaczyc, co Twoim zdaniem prezentuje się najlepiej przy tego typu urodzie.


krew_na_scianie napisał/a:
Kupiłam kiedyś tanią kredkę do oczu i prędzej bym sobie oko nią wydłubała, niż jakkolwiek umalowała swoje oko.

Według wizażowego działu Kosmetyki Wszech Czasów, któremu zdążyłam już zaufac i polecam się z nim zapoznac, największym hitem wśród kredek są te z essence za 7zł. Cena odgrywa swoją rolę, racja, ale już od jakiegoś czasu kosmetyki essence robią furorę wśród blogerek. Chocby lakiery z tej firmy są absolutnie niesamowite! Wszystkie ingloty mogą się przy nich schowac.

Z cieniami do powiek przyznaję, jest już trudniej. Tutaj akurat na inglota nie narzekam. Z tych tanich chwalony jest sypki cień z mysecret (5zł...), ja mam beżową-złotą czwóreczkę i spisuje się b. dobrze. Dużo zależy ponoc właśnie od koloru, z tego co mówiła moja sis czwórka jest właśnie najlepsza.

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
anulka406 Płeć:Kobieta
Unfabulos :)


Dołączyła: 13 Cze 2010
Skąd: Szczecin
Status: offline
PostWysłany: 14-12-2011, 16:09   

Vodh napisał/a:
To powiedziawszy, nie zazdroszczę paniom wydatków i konieczności poświęcania czasu. Dobrze jest móc być w pełni gotowym do wyjścia po umyciu się i 2-3 minutach zabawy golarką. Balls, you're the best, thanks!


Tak, zapewne byłoby dobrze... Ale z drugiej strony mnie się zawsze wydaje, że kobiety i tak przeważnie wstają wcześniej. Nawet, jeśli nie będą się długo malować, muszą się ubrać, uczesać... I tak dalej :)

Crofesima napisał/a:
Ogólna zasada brzmi: drogie =/= dobre. Ba, często najlepsze rozwiązania to te najtańsze, patrz: lakiery do paznokci. Druga zasada: im mniej chemii, tym lepiej. Głównie tyczy się to szamponów, ja już zrezygnowałam ze znanych marek ;x


Niekoniecznie. To prawda, że wśród tanich kosmetyków można znaleźć prawdziwe perełki, które jednak skutecznie ukrywają się w morzu beznadziejnych produktów. Generalnie zasada jest taka, żeby sobie poszukać, co tanie byłoby dobre - przeglądając opinie i tak dalej. Tak samo nie jesteś pewny, czy to, co kupisz po horrendalnej cenie będzie cud-produktem. W każdym wypadku najlepiej dokładnie sprawdzić opinie. Nigdy bowiem nie wiesz, jak działa kosmetyk, który kupujesz. Ale prawda jest taka, że szukając wśród drogich łatwiej znaleźć świetny produkt. Przykładem są na przykład kosmetyki mineralne, które cieszą się ogromnym uznaniem, a nie należą do najtańszych.

krew_na_scianie napisał/a:
Podobnie z tanimi cieniami do oczu, one nikną mi właściwie od razu po wyjściu z domu.


Ja też tak miałam, dlatego kiedyś w ogóle nie używałam cieni - było to bez sensu. Jednak kupiłam sobie bazę pod cienie i dzięki niej nawet te najtańsze (i na dodatek te z Avonu!) ładnie trzymają się kilka godzin, po czym zaczynają się fałdować w załamaniach. Droższe cienie się nie fałdują i wytrzymują dłużej. Ponadto niektóre bazy mogą również czynić cienie wodoodpornymi. Obecnie używam bazy z Artdeco, jestem z niej zadowolona, ale kiedy się skończy poszukam tańszej.

Crofesima napisał/a:
Według wizażowego działu Kosmetyki Wszech Czasów, któremu zdążyłam już zaufac i polecam się z nim zapoznac, największym hitem wśród kredek są te z essence za 7zł. Cena odgrywa swoją rolę, racja, ale już od jakiegoś czasu kosmetyki essence robią furorę wśród blogerek.


Ja również uwielbiam kosmetyki z Essence : ) A co do KWC, ja również z tego korzystam, szkoda tylko, że w przypadku nowszych kosmetyków przeważnie jest mało opinii ;/
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
10892933
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 14-12-2011, 18:11   

Jak dla mnie kwestia pomalowania to prywatna sprawa, jak ktoś potrafi, lubi, potrzebuje itd. to mi to nie przeszkadza. Ja osobiście mam ogromne problemy z cerą i w sumie długo nic z tym nie robiłam bo i po co heh...ostatnio wyposażyłam się w trochę kosmetyków oczyszczających i dostosowanych do mojej cery które mimo iż mnie trochę kosztowały to widzę efekty i na co dzień więcej niż specjalnego korektora nie używam przed wyjściem, bo nie mam czasu, chęci i potrzeby na coś więcej. Jakiś żel i puder mam na okazyjne wyjście ale mało kiedy z tego korzystam, bo nie czuję takiej potrzeby. Co do kredek, tuszy, cieni....może kiedyś mnie ktoś nauczy jak z tego tak skorzystać abym nie wyglądała 20 lat starzej.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
pestis Płeć:Kobieta
żuk w mrowisku


Dołączyła: 26 Kwi 2007
Status: offline
PostWysłany: 14-12-2011, 18:40   

Ja nigdy do właściwie nie weszłam w świat mejk-apu, bo przeszkadza mi w tym moja boska fizjonomia. Oczu nie maluję, bo od mamy w genach dostałam opadające powieki i naprawdę ciężko z tym coś sensownego zrobić, a raczej trzeba mieć już w tym kierunku jako takie zdolności (ja nie mam). Do tego moja cera to bardzo wrażliwy suchar. Tak więc większość środków wkładam w to, by utrzymać ją jako tako nawilżoną (ostatnio ratuje mnie Bioderma). Co do podkładów od jakiegoś czasu używam mineralnych z EDM i złe nie są. Poza tym wybór jasnych odcieni jest naprawdę duży, a dla mnie wyszukanie odpowiednio jasnego koloru zawsze stanowiło problem.

A skoro w temacie było już kilka nawiązań do Azjatek - czy któraś z was używała może kremów BB ;]?

_________________
SteamwillriseEsteemwillrise.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
L00ke
Gość
PostWysłany: 14-12-2011, 20:24   

Z porami mogą wygrać tylko nieliczni z delikatną urodą.
Powrót do góry
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 14-12-2011, 21:18   

anulka406 napisał/a:
Niekoniecznie.

Ano racja, źle to ujęłam, przyznaję się do błędu. Miałam na myśli DROGIE niekoniecznie oznacza DOBRE, o. Osobiście jakbym miała skusic się na drogie kosmetyki, to prędzej odkładałabym na Lancome/MAC, a nie eksperymentowała z Rimmelami czy Astorami.


anulka406 napisał/a:
Przykładem są na przykład kosmetyki mineralne, które cieszą się ogromnym uznaniem, a nie należą do najtańszych.

Ale też nie są jakoś specjalnie drogie, chociaż to oczywiście zależy od firmy (przeklęty MAC, który jest zarówno dobry, jak i drogi). Ja mam podkład z Everyday Minerals, zapłaciłam za niego chyba 50zł, po bodajże 5 miesiącach regularnego stosowania nadal się nie skończył. Nie kładę go co prawda dużo, bo raz, że nie lubię, a dwa, że wygląda wtedy nieładnie, ale i tak uważam, że jest niezwykle wydajny. Swoją drogą mam wrażenie, że kolor nie jest idealny i chyba następnym razem zakupię Lily Lolo.


anulka406 napisał/a:
Obecnie używam bazy z Artdeco, jestem z niej zadowolona, ale kiedy się skończy poszukam tańszej.

Ja mam z Inglota, jest całkiem fajna i rzeczywiście działa. To też niezwykle wydajny produkt, chyba prędzej straci ważnośc niż go w całości wykorzystam :x


pestis napisał/a:
Oczu nie maluję, bo od mamy w genach dostałam opadające powieki i naprawdę ciężko z tym coś sensownego zrobić, a raczej trzeba mieć już w tym kierunku jako takie zdolności (ja nie mam).

Znam ten ból.
Natomiast co do kremów na suchą skórę - Bioderma jest bardzo dobra, chociaż ja sama korzystałam dotychczas tylko z serii sebium ze względu na problemy z cerą (duh...). A testowałaś może Cetaphil? Jest całkiem znośny, chyba wręcz najlepszy z kosmetyków nawilżających, jakie dotąd testowałam, ale wcale aż tak wielkich cudów nie czyni. Może spróbujesz wspomnianą przeze mnie metodę OCM?


Cytat:
A skoro w temacie było już kilka nawiązań do Azjatek - czy któraś z was używała może kremów BB ;]?

Niestety jeszcze nie, ale moja siostra z jakąś wizażanką dokonała wymiany limitka z essence na krem BB, więc po powrocie do domu da mi przetestowac :> ciekawa jestem tego hitu. Nienawidzę kłaśc fluidów na twarz i chyba nigdy nie zdecyduję się na podkłady w płynie, ale ten jest ponoc bardzo lekki, więc może nie będzie źle. Zresztą to lepsze (niż podkłady mineralne) rozwiązanie na zimę, kiedy twarz jest właśnie bardzo sucha.

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
anulka406 Płeć:Kobieta
Unfabulos :)


Dołączyła: 13 Cze 2010
Skąd: Szczecin
Status: offline
PostWysłany: 14-12-2011, 21:50   

Crofesima napisał/a:

anulka406 napisał/a:
Obecnie używam bazy z Artdeco, jestem z niej zadowolona, ale kiedy się skończy poszukam tańszej.

Ja mam z Inglota, jest całkiem fajna i rzeczywiście działa. To też niezwykle wydajny produkt, chyba prędzej straci ważnośc niż go w całości wykorzystam :x


Baza z Artdeco również jest wydajna, ale kosztowała jakieś 40-50zł za 5ml. To dość drogo moim zdaniem. Mniej wyniósł mnie 30-mililitrowy podkład z Revlona. Wydaje mi się, że bazy pod cienie i tak przeważnie będą wydajne, bo nabiera się ich niewielką ilość. Dlatego pomęczę się i może znajdę dobrą, a tanią :)

Wspomniałaś też jeszcze o metodzie OCM. Również o niej słyszałam i zastanawiam się nad nią, ale nie chce mi się bawić - kupować oleje, odmierzać, ręczniki, ciepła i zimna woda... Jak jakiś rytuał normalnie. Wiem, że używasz zaledwie od wczoraj, ale zauważyłaś już może jakiś efekt? To znaczy po pierwszym użyciu... Jak wygląda skóra? Słyszałam, że niektórym osobom wysypują się na początku nieprzyjaciele. Jak ma się Twoja cera?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
10892933
pestis Płeć:Kobieta
żuk w mrowisku


Dołączyła: 26 Kwi 2007
Status: offline
PostWysłany: 14-12-2011, 22:06   

Crofesima napisał/a:
A testowałaś może Cetaphil? Jest całkiem znośny, chyba wręcz najlepszy z kosmetyków nawilżających, jakie dotąd testowałam


Na pewno coś już o nim czytałam, tylko nie pamiętam czemu nie zdecydowałam się na zakup;]. Ale zapamiętam go sobie, bo prędzej czy później kosmetyki, których aktualnie używam i tak przestaną działać.

Crofesima napisał/a:
. Może spróbujesz wspomnianą przeze mnie metodę OCM?


Przyznam, że o metodzie wcześniej nie słyszałam, ale zdaje się być interesująca. Mam gdzieś nawet olej rycynowy, bo używałam go jako odżywki do rzęs ;]. Musiałabym się zastanowić nad mieszanką. Poza tym pewnym problemem może być dla mnie ten "gorący ręcznik", bo mam słabe naczynka.

Crofesima napisał/a:
Niestety jeszcze nie, ale moja siostra z jakąś wizażanką dokonała wymiany limitka z essence na krem BB, więc po powrocie do domu da mi przetestowac :> ciekawa jestem tego hitu.


No to mam nadzieję, ze podzielisz się wrażeniami. Ja się zbieram do zamówienia próbek, ale ciągle nie mogę się zdecydować na nic konkretnego.

_________________
SteamwillriseEsteemwillrise.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 14-12-2011, 22:53   

anulka406 napisał/a:
Wiem, że używasz zaledwie od wczoraj, ale zauważyłaś już może jakiś efekt? To znaczy po pierwszym użyciu... Jak wygląda skóra? Słyszałam, że niektórym osobom wysypują się na początku nieprzyjaciele. Jak ma się Twoja cera?

Ano jest jeszcze trochę za wcześnie, ale jedno jest pewne - po całym "rytuale" (to fakt...) skóra jest przyjemnie mięciutka i czuc wyraźnie, że jest oczyszczona. Całe życie myłam twarz żelami antybakteryjnymi, tonikami, płynami micelarnymi, żelami dla dzieci, ostatnio nawet szmatką muślinową (stanowczo nie dla mojego typu skóry, zawiodłam się)... ale za każdym razem moja twarz była mniej lub bardziej ściągnięta. Przy metodzie OCM tak nie jest!
Z porami póki co lepiej nie jest, ale dopiero zaczęłam, więc nie ma się co dziwic. Co do wysypu... niestety ja niedoskonałości mam zawsze (taka moja "uroda" chlip), więc trudno powiedziec, ale podejrzewam, że i na to jeszcze za szybko.

OCM stosuję tylko wieczorem, bo:
a) rano i tak stanowczo za wiele czasu spędzam w łazience
b) jestem LENIWA
c) po zastosowaniu kremu nawilżającego moja twarz by się świeciła niczym latarnia przez cały dzień.
Wieczorem starczy, i tak podziwiam samą siebie, że mi się chce.

Tym razem zagrzałam wodę w czajniku, głównie po to, żeby potem dokładnie wyprac ręczniczek i zabic przynajmniej częsc bakterii. Na szczęście naczynka mi nie popękały (full serwis, mam cerę naczynkową, trądzikową i jeszcze skrajnie mieszaną tj. latem cała się świeci, a zimą jest sucha jak papier. Ale przynajmniej jestem zdrowa i mam wszystkie rączki i nóżki, więc matka natura nie lubi mnie tylko trochę). Oczy zmywam osobno - olejkiem herbacianym z biochemii urody, który wydaje mi się trochę gorszy od pomarańczowego.

Dzisiaj rano wykorzystałam fakt zakupu oleju rycynowego i przetestowałam go na włosach. JAK TO DRAŃSTWO SIĘ POTWORNIE KLEI. A wcześniej go nawet podgrzałam! Trudno powiedziec, czy i jak zadziałał, bo dobrze mi się nie rozprowadził na włosach (a i tak musiałam 3 razy szamponem go zmywac), a więc następnym razem zrobię chyba miksturę szamana tj. zmieszam go z żółtkiem, naftą i ewentualnie sokiem z cytryny.


Cytat:
No to mam nadzieję, ze podzielisz się wrażeniami. Ja się zbieram do zamówienia próbek, ale ciągle nie mogę się zdecydować na nic konkretnego.

Jakbyś dorwała próbki, to też koniecznie coś o nich napisz :>

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 3 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group