FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18  Następny
  Fate/Zero
Wersja do druku
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 09-06-2012, 21:08   

Tren napisał/a:
Wiesz, właśnie odkryła, że osoba którą uważała za wiernego towarzysza chce ją zamordować. Powiedziałabym, że dla normalnej niesocjopatycznej osoby to całkiem dobry powód do rozterki emocjonalnej.

Eee... czy ja wiem. Oni i tak muszą się zabijać w tej swojej rozgrywce, czy chcą tego czy nie. Poza tym nie ma to takiego znaczenia, gdy przeciwnik ma czarny pancerz ponabijany kolcami, zaostrzone zęby i próbuje zabić cię wielkim mieczem (a wcześniej karabinami).

Tren napisał/a:
Ale serio, wystarczyłoby dodatkowe pół minuty i trochę lepszy podkład muzyczny by ufotablowe Enuma Elish mnie zadowoliło. Bo sorry, jeśli animacja klucza o którego istnieniu pamiętają chyba tylko najzagorzalsi fani jest lepiej zrealizowana niż najbardziej overpowered atak w całej serii to znaczy, że coś zrobiono źle....

Moim zdaniem powód jest prosty: ta scena została opowiedziana bardziej z punktu widzenia Aleksandra. Enuma Elish miało przypieczętować jego przegraną. Jego sen się walił i zbyt epicka muzyka by tu nie pasowała (pojawiła się dopiero podczas szarży). Ale faktycznie animacja mogła być trochę fajniejsza.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 09-06-2012, 21:37   

vries napisał/a:
Tren napisał/a:
Wiesz, właśnie odkryła, że osoba którą uważała za wiernego towarzysza chce ją zamordować. Powiedziałabym, że dla normalnej niesocjopatycznej osoby to całkiem dobry powód do rozterki emocjonalnej.

Eee... czy ja wiem. Oni i tak muszą się zabijać w tej swojej rozgrywce, czy chcą tego czy nie. Poza tym nie ma to takiego znaczenia, gdy przeciwnik ma czarny pancerz ponabijany kolcami, zaostrzone zęby i próbuje zabić cię wielkim mieczem (a wcześniej karabinami).

Mam rozumieć, że gdyby nagle twój przyjaciel którego znasz i z którym przyjaźnisz się od 10 lat rzucił się na ciebie z zamiarem morderstwa to bez namysłu i skrupułów zabiłbyś go...

vries napisał/a:
Tren napisał/a:
Ale serio, wystarczyłoby dodatkowe pół minuty i trochę lepszy podkład muzyczny by ufotablowe Enuma Elish mnie zadowoliło. Bo sorry, jeśli animacja klucza o którego istnieniu pamiętają chyba tylko najzagorzalsi fani jest lepiej zrealizowana niż najbardziej overpowered atak w całej serii to znaczy, że coś zrobiono źle....

Moim zdaniem powód jest prosty: ta scena została opowiedziana bardziej z punktu widzenia Aleksandra. Enuma Elish miało przypieczętować jego przegraną. Jego sen się walił i zbyt epicka muzyka by tu nie pasowała (pojawiła się dopiero podczas szarży). Ale faktycznie animacja mogła być trochę fajniejsza.

Gen też opisywał tę scenę z punktu widzenia Ridera, a jako żywo nie przeszkodziło mu to w uczynieniu jej epicką... Choć to może też kwestia tego, że Gen miał wyraźną słabość do antagonistów.

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 10-06-2012, 09:51   

Tren napisał/a:
Mam rozumieć, że gdyby nagle twój przyjaciel którego znasz i z którym przyjaźnisz się od 10 lat rzucił się na ciebie z zamiarem morderstwa to bez namysłu i skrupułów zabiłbyś go...

Ale ich zależność wcale nie sprowadzała się tylko do przyjaźni. Ona była królem, on był sługą i zdradził ją już wcześniej. To rodzi dodatkowe pytanie. Czy załamała się z powodu tego, że walczy z przyjacielem, czy też dlatego, że wali się jej wizja królowania.

Spoiler: pokaż / ukryj
Pamiętajmy, że dla Saber „Król jest samotny”. Jakże to ładnie wraz z cytatem Alka ilustruje motywację Lancelota.

Wracając do kwestii etyki. To jest walka na śmierć i życie. To czy chcę kogoś zabić nie ma najmniejszego znaczenia. Prawdziwe pytanie brzmi: "Czy chcę przetrwać?".

Spoiler: pokaż / ukryj
Fakty są takie, że Saber by przegrała, gdyby Kariya wytrzymał walkę. Jej słabość doprowadziłaby niechybnie do jej śmierci. Miała zwyczajnie sporo szczęścia.

Moim zdaniem dopiero kolejne odcinki ładnie pokażą tragizm Saber (zobaczymy ile z narracji scenarzyści zostawią).
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 10-06-2012, 10:29   

vries napisał/a:
Tren napisał/a:
Mam rozumieć, że gdyby nagle twój przyjaciel którego znasz i z którym przyjaźnisz się od 10 lat rzucił się na ciebie z zamiarem morderstwa to bez namysłu i skrupułów zabiłbyś go...

Ale ich zależność wcale nie sprowadzała się tylko do przyjaźni. Ona była królem, on był sługą i zdradził ją już wcześniej. To rodzi dodatkowe pytanie. Czy załamała się z powodu tego, że walczy z przyjacielem, czy też dlatego, że wali się jej wizja królowania.

Spoiler: pokaż / ukryj
Pamiętajmy, że dla Saber „Król jest samotny”. Jakże to ładnie wraz z cytatem Alka ilustruje motywację Lancelota.

Oba, ale nie zmienia to wcale faktu, że Saber uważała go za przyjaciela i jak jest wprost powiedziane wybaczyła mu tę zdradę (co ironicznie nie poprawiło sytuacji).

vries napisał/a:
Wracając do kwestii etyki. To jest walka na śmierć i życie. To czy chcę kogoś zabić nie ma najmniejszego znaczenia. Prawdziwe pytanie brzmi: "Czy chcę przetrwać?".

Tak i dlatego ta walka jest taka tragiczna dla Saber. Poza tym skoro wiesz co wydarzy się w przyszłym odcinku to nie za bardzo rozumiem po co dyskutujemy. Hasło o cierpiącej Arturii rzuciłam w kontekście tego i kolejnego odcinka (nic nie poradzę, że finał jest podzielony).

I nie spodziewam się, by Berserker dostał dużo czasu ekranowego, biorąc pod uwagę ile rzeczy twórcy postanowili upchnąć w kolejnym odcinku (obstawiam, że dostaną trzy minuty maksymalnie na zakończenie tej walki). Ale chociaż ostatni odcinek powinien spokojnie rozwiązać wszystkie wątki.

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 10-06-2012, 13:12   

Tren napisał/a:
I nie spodziewam się, by Berserker dostał dużo czasu ekranowego, biorąc pod uwagę ile rzeczy twórcy postanowili upchnąć w kolejnym odcinku (obstawiam, że dostaną trzy minuty maksymalnie na zakończenie tej walki). Ale chociaż ostatni odcinek powinien spokojnie rozwiązać wszystkie wątki.

Ile tego w końcu ma być? Wszędzie gdzie patrzę, widzę 13 epizodów. To by dawało im dość czasu. Zresztą wszystko zależy od scenarzystów, jak to poukładają.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 10-06-2012, 13:56   

vries napisał/a:
Tren napisał/a:
I nie spodziewam się, by Berserker dostał dużo czasu ekranowego, biorąc pod uwagę ile rzeczy twórcy postanowili upchnąć w kolejnym odcinku (obstawiam, że dostaną trzy minuty maksymalnie na zakończenie tej walki). Ale chociaż ostatni odcinek powinien spokojnie rozwiązać wszystkie wątki.

Ile tego w końcu ma być? Wszędzie gdzie patrzę, widzę 13 epizodów. To by dawało im dość czasu. Zresztą wszystko zależy od scenarzystów, jak to poukładają.

Huh? Ale to nie ma sensu. W sensie, z zapowiedzi jasno wynika, że kolejny odcinek

Spoiler: pokaż / ukryj
zakończy wojnę. Wtedy zostałby jeden finałowy na epilogi.

Ni diabła nie widzę co na tym etapie mieliby zrobić z trzema odcinkami. Ja słyszałam o 12 i wygląda, że tyle będzie.

Chyba, że ten 26 odcinek byłby dodatkiem o wychowywaniu Rin po Zero. Wtedy mogą go robić. :D

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
NecroMac Płeć:Mężczyzna
Biri biri!


Dołączył: 16 Maj 2010
Status: offline
PostWysłany: 16-06-2012, 18:23   

fate/zero 24

EPIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!


i wygląda na to że jest jeszcze jeden odcinek!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 16-06-2012, 18:34   

Fate/Zero Sanity 24
Radosnego ucinania materiału ciąg dalszy. Walka Arturii i Berserkera została boleśnie skrócona, nie wspominając o tym, że przeszłość i motywy Lancelota w ogóle nie zostały wspomniane co boli jeszcze bardziej.

To i blokowanie strzału ręką przez Kotomine nie było tak epickie jak w nowelce. Ale i tak....
Kirei >>>>>>>>>>>>>>> Kiritsugu

Kiritsugu nieźle sobie poradził. Wytrzymał ponad 10 sekund! A z najbardziej przehaxowanym healing factorem tej wojny miał nawet 50% szansy na wygranie walki. To jest zanim wygrał ją tym, że jest skurwysynem zdolnym zamordować każdego.

Anyway ta scena duszenia bardziej mi się podobała. Więcej cierpienia i przeklinania. Plus wszystko jest lepsze ze śmiercią Ilyi.

A tak na serio zmarło: 2 (i Kiritsugu parę razy, ale hax Avalon niestety nie pozwolił temu stanu utrzymać się na długo)

Oh, i szczęśliwego Dnia Ojca w Japonii!

Next episode: Hero is born. But more importantly... Mrokness, Darkness, FANSERVICE!

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
SG Płeć:Kobieta


Dołączyła: 06 Kwi 2006
Status: offline
PostWysłany: 16-06-2012, 19:59   

Tren napisał/a:
Oh, i szczęśliwego Dnia Ojca w Japonii!

...honestly, już bardziej pod kalendarz chyba nie dało rady fabuły rozplanować.

Szczerze mówiąc, przez to bezlitosne skracanie i kompresję końcówki mam wrażenie, że autorom bardziej zależało na owych czasowych zbieżnościach niż na równomiernym rozłożeniu wątków. Meh, ewidentnie poskąpiono liczby odcinków, dodatkowy nikogo by nie zrujnował, a znacznie przyczyniłby się do zaspokojenia niedosytu, który właśnie sam mnie zjada.

Ale biorąc pod uwagę wybuch wściekłości Saber, to jeszcze trochę, a sama nadawałaby się na Berserkera...! I nie ma to jak lekcja savoir vivre'u w wykonaniu złotego chłopca - jak chcesz się oświadczyć kobiecie, to najpierw ją sponiewieraj! O!

Cóż, czekamy na wielki fin.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5670230
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 16-06-2012, 20:32   

SG napisał/a:
Tren napisał/a:
Oh, i szczęśliwego Dnia Ojca w Japonii!

...honestly, już bardziej pod kalendarz chyba nie dało rady fabuły rozplanować.

Chyba nie... choć zaraz, został im ostatni odcinek.

Co jest 24 czerwca... Midsummer i Jana Chrzciciela. Oh, geeeee.

wikipedia napisał/a:
The celebration of Midsummer's Eve (St. John's Eve among Christians) was from ancient times a festival of the summer solstice. Some people believed that golden-flowered mid-summer plants, especially Calendula, and St. John's Wort, had miraculous healing powers and they therefore picked them on this night. Bonfires were lit to protect against evil spirits which were believed to roam freely when the sun was turning southwards again.

Fire baptism here we come!

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"


Ostatnio zmieniony przez Tren dnia 16-06-2012, 20:40, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 16-06-2012, 20:37   

Tren napisał/a:

Radosnego ucinania materiału ciąg dalszy. Walka Arturii i Berserkera została boleśnie skrócona, nie wspominając o tym, że przeszłość i motywy Lancelota w ogóle nie zostały wspomniane co boli jeszcze bardziej.

Nigdy dość cierpienia dla Saber. Szkoda...

SG napisał/a:
I nie ma to jak lekcja savoir vivre'u w wykonaniu złotego chłopca - jak chcesz się oświadczyć kobiecie, to najpierw ją sponiewieraj! O!

Nigdy dość cierpienia dla Saber. Jupi!

Tren napisał/a:

Kiritsugu nieźle sobie poradził. Wytrzymał ponad 10 sekund! A z najbardziej przehaxowanym healing factorem tej wojny miał nawet 50% szansy na wygranie walki. To jest zanim wygrał ją tym, że jest skurwysynem zdolnym zamordować każdego.

W zasadzie tak było książce. Tu, gdy zauważył, że walczy na kodach wygrał dość gładko. Inna sprawa, że Kirei też jest przypakiem bez sumienia, więc tak łatwo znowu nie miał.
<Elmer C. Albatross mode on>
Kirei powinien dostać gralla, bo przynajmniej by się uśmiechnął. Kiritsugu to smutas.
<Elmer mode off>
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 16-06-2012, 23:16   

Dzisiaj nadganiałem serię od odcinka z Kerrym na bahamach, w sumie... bez rewelacji, momentami wręcz słabo (lol pościg motocyklowy - niezła komedia z niego wyszła). Takie Schadenfreude: The Animation się z tego zrobiło, gorsze niż pierwsza połowa, ale za to można mieć niezły ubaw z wszechobecnego cierpienia i angstu :D Szkoda że Kariya ostatecznie zaliczył mało klimatycznego zgona, ogólnie w jego wątku pojechali takim totalnym banałem, ze szkoda gadać - mordowanie jak-jej-tam-mattki-Rin i zwidy z zarobaczoną małolatą, oh please, to wszystko na co cię stać Gen? Spodziewałem się więcej.

A Kirei jako ksiądz supermen jest wręcz przeuroczo absurdalny.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 16-06-2012, 23:22   

JJ napisał/a:
Szkoda że Kariya ostatecznie zaliczył mało klimatycznego zgona

A kto powiedział, że on już umarł? >D Akurat w tamtej scenie tylko stracił przytomność z bólu, tym samym odcinając Berserkera od many.

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
NecroMac Płeć:Mężczyzna
Biri biri!


Dołączył: 16 Maj 2010
Status: offline
PostWysłany: 17-06-2012, 03:35   

Jestem osobą która zapoznała się z całym universem Fate, właśnie z powodu Fate/Zero i jeszcze nie zapoznany jestem z nowelką.
A mimo to nie czuję żadnych niedopowiedzeń, czy skrótów fabularnych.

OK, walka Saber/Berserk i Karia w ostatnim odcinku wyglądała BARDZO słabo, ale reszta, pierwsza klasa, szczególnie Kiritsugu wewnątrz Grala (to było mocne).
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 17-06-2012, 12:21   

Kiritsugu vs Kirei - 24 odcinki czekania co coś tak kiczowatego. Szlag mnie trafi.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 16 z 18 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group