FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
  Prawdziwość
Wersja do druku
Zegis Black Priest Płeć:Mężczyzna
Szary Wędrowiec


Dołączył: 04 Lut 2003
Skąd: z swoich opowiadań...
Status: offline
PostWysłany: 23-08-2006, 16:49   

Mmm... najpierw może zacznijmy od tego co to w ogóle jest to "true", bo wyrażenie jest conajmniej idiotyczne, i może jestem za mały i za głupi, ale dla mnie taki przymiotnik jest bez-sen-su. Bo co? "Ja jestem prawdziwy fan, on jest zmyślony, o a tego to w ogóle nie ma?"... teges, większość z tego co słyszymy/widzimy, a już wszystko co robimy jest prawdziwe.

W ogóle jak dla mnie podejście w stylu "ja jestem true, on juz nie" to tylko bardziej wycudaczona wersja "ja mam racje, on nie". Wycudaczona, bo to drugie zrozumie każdy i drugiego nie użyjesz przy porównywaniu dwóch "pseudofanów", bo niby jak?
On ma racje, że jest fanem większym, bo ma brudniejsze glany?
Łatwiej powiedzieć "on jest tru bardziej"... cokolwiek to znaczy.
To mi trochę 1337 przypomina, "nikt nie rozumie o co mi kaman jestem tru i trendi" (czy jak to się pisze xD), z tą różnicą, że z tego co widzę, przeplata się jeszcze w pewnym sensie z nietolerancją i wszechogarniającą głupotą i zidioceniem społeczeństwa.
W ogóle problem wziął się chyba stąd, że "true fan" chcą się określać Ci co juz w tym siedzą
dłużej w odróżnieniu od tych, co lubią coś, ale im rybka ile razy lider zespołu rozwiódł się, czy ile innych filmów/anime/Najwyższy wie czego "popełnił" jakiś reżyser/rysownik/wstaw co chcesz. Brak po prostu rozgraniczenia na fan i miłośnik, tak jak ostatnio widuje się chodźby w tym co ludzie wipisują po blogach/journalach w da, brak rozgraniczenia kolega/przyjaciel. Wszystko to fan tak jak wszystko to przyjaciel i już... głupota i żenada...

@Udai tak mi się przypomniało, to, że coś w tym wypadku HH wywodzi się od czegoś, nie znaczy, że kiedyś,kiedyś nie zanikną pewne cechy wspólne, więc określenie HH wywodzi się z jazzu, bluesa, nie bardzo przekonuje, przynajmniej mnie...
Pisarze SF też przewidzieli niektóre wynalazki, jednak czasem "pierwowzór" różni się od tego co istnieje...

A w ogóle to pozwolę sobie też zauważyć, że bardzo dużo rzeczy, nawet tych robionych "z sercem" tworzonych jest "pod publikę" z tego prostego względu, iż bez pewnych populistycznych cech nie wypłynie...

Swoją drogą, bazgrząc po marginesach oświeciło mnie, iżli jestem true "kuzyn coś":
~) golę się nie częściej niż raz na pół roku
~) fryzjera nie widuje częściej niż raz na rok
~) lubie mieć coś na głowie
~) też żadko mi twarz widać ostatnio...

_________________
Wróciłem, nie cieszycie się? :]

"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..."
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3314312
kropla Płeć:Mężczyzna
Mykoidalny tentakl


Dołączył: 25 Cze 2006
Skąd: Suchedniów city
Status: offline
PostWysłany: 23-08-2006, 16:56   

Tak poza tym to średnia wieku "true fanów" oscyluje zwykle wokół wieku gimnazjalnego;)
Starsi ludzie jakby mniej przejmują się takimi głupotami:)
O wlasnie, Zegis, bylbym zapomnial, true pagan grim necro metal nie goli sie i nosi dlugie wlosy oczywiscie rowniez nie myte ;)

Disclaimer: oczywiscie tego co napisalem na temat prawdziwych metali nie nalezy traktowac powaznie (licze na inteligencje czytajacych) ;)

_________________
Jak po nocnym niebie sunące białe obłoki nad lasem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
1148869
Casper Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 20 Sie 2006
Status: offline
PostWysłany: 23-08-2006, 18:31   

Zegis Black Priest napisał/a:
W ogóle problem wziął się chyba stąd, że "true fan" chcą się określać Ci co juz w tym siedzą
dłużej w odróżnieniu od tych, co lubią coś,


a ci co juz sie nasiedzieli musza czasami wstac, a potem znowu usiasc


kropla napisał/a:
Starsi ludzie jakby mniej przejmują się takimi głupotami:)


smutne niekiedy bywa, czasami crash juz nie wystarcza i trzeba siegnac po C&C
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Udai Płeć:Mężczyzna
[N]atural [B]orn [E]goist


Dołączył: 26 Mar 2006
Skąd: Częstochowa
Status: offline
PostWysłany: 27-08-2006, 23:17   

Bianca napisał/a:
przeczytaj "adnotacje" do tematu - z niej to wynika wyraznie:

Cytat:
yeah, we are true. our black is more black than your black. our black is the blackest


Tak się składa że potrafię czytać ;) i co więcej ten fragmenicik którym nas uraczył Nezumi to humorystyczne sparodiowane przechwalanie się raperów - oczywiście wycięte z jakiegokolwiek kontekstu - jestem ciekawy skąd to wział. A wracając do jego pytania z pierwszego jego postu w tym temacie to jeszcze raz odpowiadam że nie tylko najbardziej radykalne nurty w danych gatunkach są "prawdziwe" - inną sprawą jest już to że słuchacze tych najbardziej radykalnych "odłamów"(a tych jest z reguły najwięcej) atakują te mniej agresywne przejawy twórczości w danym gatunku muzycznym dlatego fani mocnego Heavy Matalu atakują ten chrześcijański / fanii Hardcorowego HH nie pochlebnie wypowiadają się o bardziej lirycznych twórcach - ale wogóle wg. mnie nie trzeba się takimi sprawami przjmować najważniejsze to słuchać swoje i nie przejmować się takimi głupotami bo traci się tylko przyjemność

Zegis Black Priest napisał/a:
@Udai tak mi się przypomniało, to, że coś w tym wypadku HH wywodzi się od czegoś, nie znaczy, że kiedyś,kiedyś nie zanikną pewne cechy wspólne, więc określenie HH wywodzi się z jazzu, bluesa, nie bardzo przekonuje, przynajmniej mnie...


Po pierwsze to wpełni "historycznie" potwierdzony fakt

Po drugie to czy prawda cię satysfakcjonuje czy też nie to już nie moja sprawa

Po trzecie taka już moja natura że poprostu lubię wiedzieć - np. lubię wiedzieć takie "głupoty" jak historia muzyki której słucham, życiorysy wykonawców, autorów i reżyserów fimów które oglądam by lepiej zrozumieć tworzone przez nich rzeczy (nawet historię firmy która zrobiła moje buty) - to tak apropo naszej wymiany twojego postu w temacie o roku 1984 gdzie zakwestionowałeś potrzebe przerabiania tego typu książek z powodu braku wiedzy historycznej która u ciebie występuje - chciałem Ci powiedzieć że na to jest tylko jedno lekarstwo usiąść, poszukać przeczytać - i lepiej dzięki temu rozmumiec to co się wokół ciebie dzieje albo olać to i przez całe życie mocno się dziwić - wybór należy tylko do ciebie.

Co do kwetii zanikania tych cech wywodzących się z bluesa,jazzu czy funki w HH to trzeba go słuchać żeby to wiedzieć - po drugie to tylko bezproduktywne gdybanie że kiedyś może się tak stać - a gdyby nawet te cechy zaniknęły czy wpłynęło by to na odbiór tej muzyki HH która powstałaby do czasu w którym to się stało ?? jak się tak myśli w ten sposób można zakwestionowac potrzebe uczenia/zapoznawania się z czymkolwiek

_________________
"It is a good viewpoint to see the world as a dream. When you have something like a nightmare, you will wake up and tell yourself that it was only a dream. It is said that the world we live in is not a bit different from this."
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
6346233
Nezumi Płeć:Mężczyzna
Wieczny i Nieskończony


Dołączył: 11 Lut 2006
Status: offline
PostWysłany: 15-09-2006, 18:44   

Udai - a heavy metal nie jest mocny i jego fani nie atakują fanó łagodniejszej muzyki. heavy to coś jak iron maiden, przez "prawdziwych" uważane za przejaw kindermetalizmu (czytałem trochę takich wypowiedzi). "prawdziwy" metal to black/death czyli coś, czego najczęściej (niezawsze) nie da się słuchać i koniecznie jest radykalne (najlepiej satanistyczne i neonazistowskie w jednym)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 15-09-2006, 19:06   

Oj ptaszki...
Dobra, jedziem z tym koksem. A więc, określenie "true metal" oznacza klasyczny heavy metal spod znaku choćby Manowar czy Thor, ewentualnie jego lżejsze odmiany jak Żelazny Majdanek i im podobne.
Zaś co do prawdziwych metali...słowo to tak wyświechtane i tyle razy wycierano już nim podłogę, że nie ma dziś praktycznie żadnego znaczenia, tudzież sensu. Szczytem zaś pozerstwa jest mówienie o sobie per "true" - to tak ahtyści mówiący o sobie per "artyści", gówno zawsze będzie gównem, nazwet gdyby się nazywało papu.
Od siebie tylko, metalowca od niemal 15 lat (symptomatyczne dla "true" jest to, że w danym klimacie siedzą najczęściej od niedawna i próbują się wybić na siłę, czesto używając uogólnień) dodam, że gdy widzę dzieci w bluzeczka Decapitated, Bodoma czy innego śmiecia, to co najwyżej uśmiecham się pobłażliwie.
Powrót do góry
chise Płeć:Kobieta
tyhmä tyttö


Dołączyła: 05 Gru 2005
Skąd: pimeästä
Status: offline
PostWysłany: 17-09-2006, 20:51   

Na sam widok tego tematu uśmiechnęły mi się oczka i na usta wpełzł lekko ironiczny uśmieszek- jako że tematy tego typu zawsze prowadzą i zawsze prowadzić będą do ożywionej dyskusji, w której ciężko dojść do konstruktywnych wniosków, jako, że sam temat jest w najlepszym razie mętny.
Obiło mi się gdzieś kiedyś (zapewne w literaturze)o uszy stwierdzenie, że "nie ma czegoś takiego jak *prawdziwy przyjaciel*". Bo to masło maślane. Albo się jest, albo się nei jest przyjacielem, bezsensem jest dodatkowe wartościowanie takiego określenia. Ludzie mający "przyjaciół", "prawdziwych przyjaciół" i może na dokładkę ejszcze "najprawdziwszego przyjaciela"... Nie sądzicie, że to trochę śmieszne? Że to złe dobranie skali?
Podobnie, rozróżnienia w przypadku fanów danej dziedziny uważam za nieporozumienie. Przede wszystkim- komu to oceniać? Z tego, co mi wiadomo, większość dziedzin zainteresowań to nie sekty, w których istnieje guru wszechwiedzący, który określa kto jest bardziej a kto mniej wyznawcą. Ludzie pretendujący do roli takich guru zwyczajnie ośmieszają się moim zdaniem. Każdy wielki znawca i żarliwy fan może na swojej drodze trafić na jeszcze większego znawce i takiego fana, który był fanem już w momencie, gdy członkowie wyznawanego przez niego ultratrumrocznego zespołu (bądź kilku) udzielali się artystycznie co najwyżej na akademiach szkolnych :>
Swoją drogą, ciekawą rzeczą jest, że odniesienia "tru", prawdziwy-nieprawdziwy, pozerstwo i wszelkie pochodne kojarzą się przeważnie z muzyką metalową. Z określeniami typu (celowa skrajność) najprawdziwszy fan techno czy disco nie spotkałam się... albo są mniej wyraziści, albo słuchających tej muzyki zwyczajnie nie obchodzi, kto robi to poza nimi i czy jego zainteresowania dotyczą światowych sław czy raczej undergroundowych twórców. Wśród fanów metalu wytworzył się ciekawy stereotyp, wedle którego wartość kapeli jest tym wyższa, im mniejsza ilość osób z szeroko pojętego środowiska ma o niej pojęcie. Wszystko, co nie daj Boże staje się znane przez masy- czyli de facto dzieciaki, które szukają dalszych ścieżek rozwoju po wygasającej fascynacji mhhrrrokami w stylu Tokio Hotel:>- to już komercha, masówka i w żadnym wypadku coś, co można określić pożądanym przez wszystkich mianem TRUE.
Słowo true, a w zasadzie tru ma w sobie spory ironiczny potencjał, swoją drogą :)
Nie mam zielonego pojęcia, jak w przypadku metalu można mówić o pojęciu "prawdziwy" (już abstrahując od tego, o czym pisałam wcześniej, że jest to pojęcie w zasadzie pozbawione znaczenia), skoro w obręb takiego gatunku wchodzą naprawdę różne, miejscami skrajnie się różniące rzeczy. Powiedziłabym, że podobnie jak w przypadku anime czy każdej szerzej pojmowanej dziedziny. Można wymyślić "warunki" na określanie się mianem fana np Evangeliona- ale anime w ogóle? Czy przykładowo wrodzona awersja do LoveHiny dyskwalifikuje czy raczej jest warunkiem niezbędnym, pokazującym, że dany osobnik potrafi myśleć i wybierać? Nie ma jednoznaczniej odpowiedzi, zakładając nawet, że znaleźliby się ludzie skłonni roztrząsać podobne kwestie.

Grisznak napisał/a:
Szczytem zaś pozerstwa jest mówienie o sobie per "true" - to tak ahtyści mówiący o sobie per "artyści"

Ja powiedziałabym, że w dzisiejszych czasach jest to albo objaw *totalnej* ignorancji, albo przeciwnie, lekceważącego stosunku do przedmiotu i pewnej autoironii. Ogólnie, każde określanie siebie superlatywą (świetny, wybitny, prawdziwy) podchodzi moim zdaniem pod jedną z tych dwóch kategorii.
Swoją drogą, jeśli definicja *prawdziwości*, to co określimy jako definicję *pozerstwa*?

Zegis napisał/a:
W ogóle problem wziął się chyba stąd, że "true fan" chcą się określać Ci co juz w tym siedzą dłużej

I kto wie, czy to nie jest cała kwintesencja problemu... że niektórym wydaje się, że jeśli dłużej, to lepiej. Bardziej. Prawdziwiej.
Mam wrażenie, że starzy wyjadacze momentami zazdroszczą dzieciakom entuzjazmu, nie mówiąc już o tym, że zwykle nie pamiętają o własnych początkach;)

_________________
can't believe how strange is to be anything - at all
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Nezumi Płeć:Mężczyzna
Wieczny i Nieskończony


Dołączył: 11 Lut 2006
Status: offline
PostWysłany: 21-09-2006, 14:34   

Grisznak napisał/a:
Oj ptaszki...
Dobra, jedziem z tym koksem. A więc, określenie "true metal" oznacza klasyczny heavy metal spod znaku choćby Manowar czy Thor, ewentualnie jego lżejsze odmiany jak Żelazny Majdanek i im podobne.

no, tak, ale heavy nie jest uważane za prawdziwe, bo ci wszyscy true mówią tak na swoje blackdeathy i w tym tkwi problem. bo według mnie to od takich ludzi biorą się negatywne stereotypy o subkulturze
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lila Płeć:Kobieta
BAKA Ranger


Dołączyła: 19 Wrz 2006
Skąd: [CENSORED]
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Lisia Federacja
Omertà
PostWysłany: 21-09-2006, 15:58   

co nazywacie prawda ?? +.+

to co wiecie ?? potraficie okreslic ?? - moim zdaniem prawda zalezna jest od postawy osoby ktora ja glosi... Prawdziwym Metalem mozna byc w sercu nie ukazujac tego po sobie ( nie ubierac sie jak osoba po chemioterapii... ), a mozna tez ubiewrac sie jak z matrixa ( oooo... paczta jaki METAL!!! ) a sluchac muzyki instrumentalnej ( dla nie wiedzacych np: Mocart, Bach, Szopen - czy jak im tam bylo :) )

Podala bym swietny przyklad... ale jeszcze ta osoba to zobaczy i mnie zabije :)
czasem warto pomyslec zanim sie uwierzy - Wiara czyni cuda

kurde... na co to zeszlo... troszke wyoffowalam temat...

co do prawdy: Jedni wierza ze Bill z Tokio Hotel to chlopak... ja za to ze to dziewczyna a przynajmiej Pedal... ( czyja jest prawda ?? ) moja ta druga... a powiedz to dziewczynie ktora jest tak zakochana w nim ze na widok jego plakatu piszczy az braknie jej tlenu i padana ziemie... i co ona widzi w pedalach ??

_________________
" Twas brillig, and the slithy toves, did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves, and the mome raths outgrabe.~ "

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Casper Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 20 Sie 2006
Status: offline
PostWysłany: 21-09-2006, 16:19   

Pod namiotami na poligonie dwóch panów grało sobie w szachy, nie pamiętam o której godzinie, w każdym razie zciemniało się tak że ledwo co było widać, pomyślałem sobie wtedy, to są dopiero muszą być prawdziwi szachiści.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lila Płeć:Kobieta
BAKA Ranger


Dołączyła: 19 Wrz 2006
Skąd: [CENSORED]
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Lisia Federacja
Omertà
PostWysłany: 21-09-2006, 16:23   

niezli byli :) - ale wiesz ... slepi tez moga potrafiec grac w szachy...

_________________
" Twas brillig, and the slithy toves, did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves, and the mome raths outgrabe.~ "

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 21-09-2006, 17:06   

Cytat:
no, tak, ale heavy nie jest uważane za prawdziwe, bo ci wszyscy true mówią tak na swoje blackdeathy i w tym tkwi problem. bo według mnie to od takich ludzi biorą się negatywne stereotypy o subkulturze

Stary, przecież ty masz, o ile dobrze pamiętam, jakieś 16 lat, więc sorry, ale skąd ty możesz wiedzieć co mówią o czym ludzie, którzy na tej muzyce zęby zjedli? To co powtarzasz to właśnie pierd***nie bandy szczeniackich pozerów, któzy usiłują zgrywać twardzieli.
Wypowiedzi dzieci, które słuchają czegoś od 2-3 lat i próbują zgrywać besserwisserów można jedynie traktować z pobłażliwością.
PS. nie ma bardziej prawidzwego zespołu metalowego niż Manowar. I basta.
Powrót do góry
IKa Płeć:Kobieta

Dołączyła: 02 Sty 2004
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 21-09-2006, 17:32   

Topic pod obserwacją.
Proszę postarać się uzasadniać swoje tezy.

Miłego dnia
IKa
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nezumi Płeć:Mężczyzna
Wieczny i Nieskończony


Dołączył: 11 Lut 2006
Status: offline
PostWysłany: 23-09-2006, 13:18   

Grisznak napisał/a:
PS. nie ma bardziej prawidzwego zespołu metalowego niż Manowar. I basta.

no widzisz, ty tak uważasz. ja też uważam że prawdziwy metal to właśnie Manowarowe klimaty. ale w internecie znajdziesz wypowiedzi wielu ludzi w różnym wieku dla których prawdziwy metal to burzum, Behemoth, Nokturnal Mortum i tym podobne
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 23-09-2006, 16:04   

W internecie znajdziesz masę kretynizmów, a fakt, że każdy może tam pisać to co mu ślina na język przyniesie tylko ten stan pogarsza. To, że ktoś wyraża swoją opinię nie znaczy,ze ma racje. Często zaś pokazuje po prostu, że ten ktoś się nie zna i nie warto się liczyć z jego opinią. Ktoś, kto uważa, że "true metal" to np. Behemoth najwyraźniej nie zna ani Behemotha ani nie ma pojęcia co to jest "true metal" (a przynajmniej co jest uważane za "true" przez ludzi którzy mają o tym jakie takie pojęcie)

//a i owszem, Manowar jest true :D często nawet na pytanie "co to jest prawdziwy metal" pada odpowiedź "a słyszałeś kiedyś Manowar?" :P

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 6 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group