FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
  Prawdziwość
Wersja do druku
chise Płeć:Kobieta
tyhmä tyttö


Dołączyła: 05 Gru 2005
Skąd: pimeästä
Status: offline
PostWysłany: 30-09-2006, 19:04   

Grisznak, ciekawa koncepcja;) Znacznie prościej niż "ja jestem prawdziwy" jest powiedzieć "ty jesteś pozerem", nie mówiąc już o tym, że jest to lepiej odbierane. Małe tylko uwagi:
Cytat:
b) nie kupuje muzyki tylko ją kradnie ściągając mp3

czyli idąc w drugą stronę, ten jest prawdziwy kto może zapłacić? trochę naciągane moim zdaniem. mam szczery zamiar kupić ulubione płyty- kiedy tylko będzie mnie na to stać. a z pewnością mało jest ludzi, którzy byliby sklonni poznawać nowe rzeczy kupując w ciemno:>
Cytat:
c) nie przyznaje się do tego czego słucha, jeśli uważa, że w towarzystwie byłoby to "nie cool"

a raczej, przestaje słuchać tego, czego słucha, jeśli w towarzystwie jest uważane, że to nie jest "cool" bądź "true" :>

Dodałabym jeszcze:
e)próbuje na siłę zamanifestować zainteresowanie tematem, nosi/używa tylko i wyłącznie rzeczy, które są zgodne z konwencją, stara się zachowywać "zgodnie z konwencją"- młodzi hm, fani często są wręcz ortodoksyjni w tej kwestii
f)prawdziwy (:P) pozer *często*, próbując zamaskować ten fakt, nazywa pozerami wszystkich wokół :D

_________________
can't believe how strange is to be anything - at all
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 25-11-2009, 14:15   

Najbardziej tru jednoosobowa horda na świecie - Buzium nagrywa nowy album. Cunt Chickernes napisał o tym artykuł nawet sympatyczny, gdyż udało mu się w kilku linijkach obrazić wszystkich metali, którzy zresztą i tak kupią jego krążek. Wiosna będzie grim and frostbitten, bez dwóch zdań.
Powrót do góry
Dred Płeć:Mężczyzna
Policenaut


Dołączył: 07 Lis 2008
Status: offline
PostWysłany: 25-11-2009, 18:35   

Mwahahaha, jestem bardziej prawdziwy, bo potrafię zabić człowieka z błahego powodu? xD Tak mógłbym podsumować pierwszy akapit. A w dniu premiery będą płonąć kościoły.

A co do tematu, to właściwie, nie widzę sensu oceniania, co jest prawdziwe a co nie bo to nie ma właściwie żadnego sensu. Guzik mnie obchodzi, że połowę składu rap metalowej legendy, Body Count, wyrżnięto w ramach walk gangów. Robią klawą muzykę i to się liczy.

_________________
Znajdźcie sobie świry uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: "Patrzcie jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kapplakk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 12 Gru 2009
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2010, 18:10   

Temat trochę stary, ale dorzucę trzy grosze. Mianowicie wg. mnie ludzie słowem "prawdziwe" chcą podkreślić wartość słuchanej muzyki. Przykładowo ktoś, kto słucha Jeff Millsa wkurza się, że słowo techno tak negatywnie się kojarzy wszystkim, ale "prawdziwego" techno wielu z tych, którzy krytykują nie słyszeli (nie wchodząc już w szczegóły, że to techno czy minimal itd.). Tak więc służący tu za przykład fani Jeffa Millsa (legenda techno i minimal) chcą odciąć się od fanów klimatów typu dyskoteki Protector czy tzw. manieczki.
Dred napisał/a:
Guzik mnie obchodzi, że połowę składu rap metalowej legendy, Body Count, wyrżnięto w ramach walk gangów

Podobna sprawa. Raperzy często podkreślają, że NA PRAWDĘ są "gangsta", bo denerwują ich kolesie nawijąjący o więzieniu, którzy go nie widzieli. Mnie to wisi. Ale dla nich to ważne. Z resztą jak sobie pomyślę to rzeczywiście śmieszni są tacy kolesie, którzy robią z siebie wielkich uliczników tylko po to żeby stać się popularnym a w rzeczywistości najbardziej ryzykowne rzeczy, które robią to spacer w kapciach po gazetę i palenie trawy.
Druga strona medalu: co z tego, że "prawdziwy gangsta" jest "prawdziwym" raperem, skoro pod względem muzycznym jego produkcje są słabe? A tak często bywa.
Jednym słowem "prawdziwy" podobnie jak "komercyjny" to dla mnie trochę ślepy zaułek i raczej stronię od tego typu słów, ale nie powiem, żebym widział w tej "prawdziwości" samo zło.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Crushmaker Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2010
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 10:03   

Wogóle co ma wspólnego słowo "prawdziwość" z muzyką ? Muzyka to jest zestawienie różnych dźwięków w pewną całość, nie ma muzyki prawdziwszej od innej nazwanej tym samym mianem. Nie widze problemu. To samo z komercją. Komercja obejmuje każdą muzykę za którą sie płaci czyli jest niezalezna od gatunku i liczby odbiorców. Komercja przeciez określa coś co zostało wytworzone w celu osiągnięcia zysku, czyli coś czego nie mozna pobrać bez zgody autora etc. legalnie za darmo. Niekomercyjna muzyka to jest chyba aktualnie tylko muzyka hobbystyczna.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tyczek Płeć:Mężczyzna
♩♪♫♬


Dołączył: 04 Gru 2006
Skąd: Słupca
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 11:37   

Ha! Bardzo dużo. No cóż jeśli dla Ciebie to tylko zestawienie kilku dźwięków to mi przykro. Ale dla mnie muzyka to najbardziej emocje, przyjemność, odczucia jakie daje podczas jej słuchania. Prawdziwość - tworzenie czegoś w zgodzie z własnym sumieniem i sercem. Tworzenie czegoś oryginalnego. Oczywiście, że tworzenie muzyki = zarabianie, ale często artyści mają muzykę gdzieś i praktycznie chodzi im tylko o pieniądze.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
8487137
Crushmaker Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2010
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 12:15   

Wydaje mi się, że nie ma takiego producenta któremu chodzi tylko o zyski, a te emocje, przyjemnośc i odczucia są tworzone przez właśnie odpowiednie zestawienie odpowiednich dźwięków, czyli muzzzykę. I prawdziwość nie ma tu nic do rzeczy... tu wchodzą w grę raczej gusta. Nie zaprzeczysz, że domyślna prawdziwośc danego kawałka jest dla kogo innego zupełnie inaczej odbierana niż dla twojej osoby oraz iż ktoś używałby tego stwierdzenia dla zupełnie innej kategorii muzycznej niż ty. Takiego okreslenia wogóle nie ma gdyż negowało by poszczególne gatunki muzyczne które danemu podmiotowi są nie na ręke... i przy takim okresleniu się rodzi nietolerancja do ludzi odmiennych gustów :]
Druga sprawa - jezeli istnieje prawdziwośc to co nazwiesz nieprawdziwością w muzyce?

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 18-04-2010, 13:27   

Sztuczność. Powiem tak - to słychać. Słychać, kiedy muzyka tworzona jest bez pasji, produkowana właściwie w celu trafienia w jak najszerszy target. Bez emocji, bez duszy, maszynowa, taśmowa robota. I wtedy jest to nieprawdziwe. Bo może i być to piękny kościół, ale Boga w nim nie ma.

Poza tym, pojęcie prawdziwości sprawdza się nieźle w obrębie pewnych gatunków, mających bardzo ortodoksyjnie zdefiniowane granice.
Powrót do góry
korsarz Płeć:Mężczyzna
a taki jeden...


Dołączył: 02 Wrz 2005
Skąd: Resko
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 13:49   

kapplakk napisał/a:
Przykładowo ktoś, kto słucha Jeff Millsa wkurza się, że słowo techno tak negatywnie się kojarzy wszystkim, ale "prawdziwego" techno wielu z tych, którzy krytykują nie słyszeli

Problem w tym, że to niekomercyjny gatunek, nie jest więc tak chętnie puszczany w radiu, co trance, czy house (choć i te gatunki muzyki elektronicznej słyszymy rzadziej, niż dance), więc siłą rzeczy, poza zainteresowanymi, niewiele osób miało okazję słyszeć techno.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Crushmaker Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2010
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 14:12   

Niewiele tez osób będzie miało okazje :] Nazwa się przyjeła jako określenie wszystkiego co zwiąne z muzyką elektroniczną (no almost) i tego stereotypu sie raczej nie zmieni.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kapplakk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 12 Gru 2009
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 14:16   

Crushmaker napisał/a:
Wydaje mi się, że nie ma takiego producenta któremu chodzi tylko o zyski,

Uwierz mi są...

Grisznak napisał/a:
Sztuczność. Powiem tak - to słychać. Słychać, kiedy muzyka tworzona jest bez pasji, produkowana właściwie w celu trafienia w jak najszerszy target. Bez emocji, bez duszy, maszynowa, taśmowa robota.

Zgadzam się w 100%. Denerwuje mnie tylko, że wielu ludzi nie zwraca na to uwagę i do tego chcą za taką muzykę płacić. Zresztą ich wybór, to społeczeństwo kształtuje ogólne gusta, więc:

korsarz napisał/a:
niekomercyjny gatunek, nie jest (..) tak chętnie puszczany w radiu, co trance, czy house

Należy jednak zaznaczyć, że gautnki takie jak deep czy tech house raczej też na antenie nie polecą... Mozna jednak w radiu usłuszeć np. puff już do reszty Boba Sinclara.

Ale proszę ostrożniej dobierać słownictwo.
moshi_moshi
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
kapplakk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 12 Gru 2009
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 14:17   

Crushmaker napisał/a:
Niewiele tez osób będzie miało okazje :] Nazwa się przyjeła jako określenie wszystkiego co zwiąne z muzyką elektroniczną (no almost) i tego stereotypu sie raczej nie zmieni.

Niestety muszę się zgodzić.

_________________
http://kapplakksounds.wordpress.com/
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Tyczek Płeć:Mężczyzna
♩♪♫♬


Dołączył: 04 Gru 2006
Skąd: Słupca
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 14:21   

Bardzo trudno nazwać drumm'n'bass, ambient, breakcore jako techno. Dlatego istnieje taki termin jak IDM (Intelligent Dance Music).

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
8487137
kapplakk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 12 Gru 2009
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 14:41   

Tutaj chodzi raczej o wrzucanie do jednego wora pod nazwą 'techno' wszystkich gatunków ze standardowym podziałem rytmicznym 4/4 takich jak house, techno itd. i kojarzenie tego z dyskotekami typu Protector czy wszelkiego rodzaju innym badziewiem.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 20:19   

Crushmaker napisał/a:
Niewiele tez osób będzie miało okazje :] Nazwa się przyjeła jako określenie wszystkiego co zwiąne z muzyką elektroniczną (no almost) i tego stereotypu sie raczej nie zmieni.
No nie, bez przesady. Nazwa na "wszystko związane z muzyką elektroniczną" to właśnie muzyka elektroniczna. Do tej kategorii zaliczają się np takie klasyki jak J M Jarre czy Tangerine Dream - które w żadnym wypadku nie podpadają pod etykietkę Techno.

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 4 z 6 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group