FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2
  Co to jet heavy metal?
Wersja do druku
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 06-01-2009, 18:23   

Cytat:
O produkcji Purpury trzeba pamiętać, szkoda, że o nich nie wspomniałeś. Concerto for Group and Orchestra jest niemalże kamieniem milowym, bo był jedną z pierwszych produkcji, do której zaangażowano orkiestrę (jak nie pierwszą).

Stanowczo nie pierwszą. Moody Blues z "Days of Future Passed" było wcześniej, i jest nie dość że bardziej udane (to tam znalazło się Night in white satin Nie mówiąc już o Beatlesowskim "A day in the life" Dlatego też Purpli pominąłem, bo na tle ogółu ich "conerto..." wypada blado, co zresztą sami muzycy nieraz przyznawali. Druga, nagrana kilka lat temu wersja jest znacznie lepsza, bo Lord wywalił sporo starego materiału.
Cytat:
http://pl.youtube.com/watch?v=oHUHcuXQoxA

Kurde, nawet miło się słuchało do momentu, kiedy kolo nie zaczął śpiewać "Ładajsakłifaj". Inna bajka, że ten fragmencik z początku to motyw grany już przez wiele innych kapel, bodajże Blackmore's Night też go miało w swoim reperetuarze. No i te mordy na zdjęciu...
Cytat:
"Nowy album początkującej kapeli power metalowej, która wzięła do współpracy chór i muzyków orkiestrowych". Wtedy by nikt nie kupił.

W tamtych czasach? Ludzie kupowali przecież power metal w ciemno, przypomnę ci, że był to okres boomu na taką muzykę, wywołanego debiutem Hammerfall. W morzu klonów Hammerfallusa trzeba było wybić się etykietką, skoro nie można było muzyką ani wielkim smokiem na okładce. Powiem ci, że gdy słucham Rhapsody to nawet Hammerfall z ich pierwszego krążka brzmi całkiem sensownie.
Przejdź na dół
Dred Płeć:Mężczyzna
Policenaut


Dołączył: 07 Lis 2008
Status: offline
PostWysłany: 06-01-2009, 18:49   

Cytat:
Powiem ci, że gdy słucham Rhapsody to nawet Hammerfall z ich pierwszego krążka brzmi całkiem sensownie.

Kurczę, ta rozmowa nie ma sensu. Ja i tak będe pisał, że mi się podoba, a Ty swoimi wypowiedziami i tak mojego zdania na temat muzyki nie zmienisz. Mi się dziwnie zdaje, że wyrobiłeś sobie zdanie o Rhapsody na podstawie kilku utworów.
Cytat:
Stanowczo nie pierwszą. Moody Blues z "Days of Future Passed" było wcześniej, i jest nie dość że bardziej udane (to tam znalazło się Night in white satin Nie mówiąc już o Beatlesowskim "A day in the life"

Pierwsza, w której orkiestra działa na równych prawach, co zespół. Poza tym, mamy tu pełnowymiarową produkcję, w dodatku "na żywca".
Te dwa kawałki to raczej małe "epizody". A Day In The Life równie dobrze mogłoby funkcjonować bez orkiestry.
Cytat:
W morzu klonów Hammerfallusa trzeba było wybić się etykietką, skoro nie można było muzyką ani wielkim smokiem na okładce.

A mi się zawsze zdawało, że HammerFall to denny i nic nie wnoszący do power metalu klon Helloween (moi bogowie! "Chameleon" wymiata wszystkie potyczki o chwałę i poskromienie smoczydła), Grave Digger, czy Blind Guardian.

_________________
Znajdźcie sobie świry uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: "Patrzcie jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 06-01-2009, 18:53   

Cytat:
Mi się dziwnie zdaje, że wyrobiłeś sobie zdanie o Rhapsody na podstawie kilku utworów.

A czy ty słuchałeś całych płyt Milano albo Boys, aby wyrobić sobie zdanie na temat ich muzyki?
Cytat:
Te dwa kawałki to raczej małe "epizody"

Gadaj z fachowcem...."Days of Future Passed" to cała płyta, nagrana z orkiestrą symfoniczną, na równych prawach, pierwsza taka rzecz w dziejach rocka.
Powrót do góry
Dred Płeć:Mężczyzna
Policenaut


Dołączył: 07 Lis 2008
Status: offline
PostWysłany: 06-01-2009, 19:05   

Cytat:
A czy ty słuchałeś całych płyt Milano albo Boys, aby wyrobić sobie zdanie na temat ich muzyki?

A wiesz, że tak? Disco Polo to świetna muzyka na "potańcówy", a mój znajomy uwielbia ten nurt. Miałem tam sposobność usłyszeć parę ich płyt.
Pytanie w stylu odwracamy kota ogonem, prawda?
Cytat:
Gadaj z fachowcem...."Days of Future Passed" to cała płyta, nagrana z orkiestrą symfoniczną, na równych prawach, pierwsza taka rzecz w dziejach rocka.

Pardon, zapomniałem. Skleroza nie boli w wieku szesnastu lat.
Dobra, tu mnie masz. Młody jestem, muzykę rockową staram się poznawać całą, ale w życiu o tym nie słyszałem. Może dlatego, że Moody Blues nagrał według mnie tylko jedną dobrą płytę, a następna mnie zniechęciła do dalszego zgłębiania ich muzyki? Wybacz mi o wielki fachowcu!

_________________
Znajdźcie sobie świry uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: "Patrzcie jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Krwawisz Płeć:Mężczyzna
Blood & Belief...


Dołączył: 17 Sie 2008
Skąd: Beijing
Status: offline
PostWysłany: 06-01-2009, 21:15   

Widzę, że rozmowa rozwija się w zastraszającym tempie i pojawiło się tu parę ciekawych rzeczy :)

Cytat:
http://pl.youtube.com/watch?v=oHUHcuXQoxA


Haha, nie no, to już jest przesada. Wkleiłeś utwór, który dokładnie przeczy postawionej przez ciebie tezie o muzyce renesansowej. Idąc twoim tokiem myślenia elementy muzyki renesansowej można znaleźć praktycznie wszędzie...zastanawia mnie, o który fragment ci chodziło? O ten pierwszy, skoczny ? Jeśli tak, to muzyka renesansowa obecna jest w niemal każdym utworze każdej folk metalowej kapelki z zapyziałej fińskiej wioski. A może o pojawiająca się w tle orkiestracje? Wówczas także najnowsze (denne) dzieła Dimmu Borgir to czysty renesans. Nie sądzisz, że coś tu jest nie tak? Nie staraj się na siłę doszukiwać czegoś, czego tak naprawdę nie ma. (jeśli naprawdę chcesz posłuchać metalu z elementami klasyki, tudzież muzyki średniowiecznej, renesansowej itd. to włącz sobie Haggard albo Silent Stream of Godless Elegy -ot, takie dwa z brzegu jakie przyszły mi akurat do głowy)

Co do reszty nie będę się za dużo zagłębiał bo generalnie zgadzam się z Griszkankiem. Ale pozwolę sobie na trochę prywaty ;) :

Cytat:
Dobra, tu mnie masz. Młody jestem, muzykę rockową staram się poznawać całą, ale w życiu o tym nie słyszałem. Może dlatego, że Moody Blues nagrał według mnie tylko jedną dobrą płytę, a następna mnie zniechęciła do dalszego zgłębiania ich muzyki? Wybacz mi o wielki fachowcu!


No właśnie - tu cię ma. Jesteś jeszcze młody (to oczywiście nie żaden zarzut) i bardzo dobrze, że starasz się jak najwięcej poznać i jak najwięcej usłyszeć. Ale przydałoby się czasem trochę pokory i jeśli nie przyznania się do błędu, to chociaż odpuszczenia sobie tekstów w stylu " wielki fachowcu" . Grisznak ma potężną wiedzę, popartą własnymi, wykształconymi już poglądami a ty, sprawiasz czasem wrażenie jakbyś non stop cytował teksty przeczytane w Metal Hammerze, Mysticu czy innym "opiniotwórczym gównie" (choć wstyd przyznać, z Mysticiem miałem bliższy kontakt ;) ). Dlatego fajnie by było, żebyś zamiast brnąć w zaparte, zastanowił się nad tym co mówi i wyciągnął z tego jakieś wnioski.

Nie chce tu robić za jakiegoś adwokata Grisznaka, (bo niby dlaczego miałbym nim być?) ale po prostu powyższa kwestia wywołała u mnie mieszane uczucia, którym postanowiłem dać wyraz powyżej.
Dobra, koniec moralizatorstwa - nie jesteśmy w szkole :)

_________________
Our fortress is burning
Charred birds escape from the ruins and return as cascading blood
Dying bloodbirds pooling, feeding the flood
The god of man is a failure
And all of our shadows are ashes against the grain
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Dred Płeć:Mężczyzna
Policenaut


Dołączył: 07 Lis 2008
Status: offline
PostWysłany: 06-01-2009, 22:02   

Cytat:
Haha, nie no, to już jest przesada. Wkleiłeś utwór, który dokładnie przeczy postawionej przez ciebie tezie o muzyce renesansowej

Mój drogi, jak zauważył kolega Grisznak, motyw, na którym opiera się utwór pojawiał się także gdzie indziej (potwierdzam), na przykład w utworach Blackmore's Night, który prezentuje muzykę stricte czerpiącą z renesansowych melodii.
Poza tym, posłuchaj sobie tego:
Kod:
http://pl.youtube.com/watch?v=V_K5zRA2APo&feature=related

Moim zdaniem jest dużo w stylu Rhapsody z muzyki oświecenia. I o to dowód. Ja słyszę analogie pomiędzy "twórczością x i dokonaniami y". Nie słyszycie? To tylko smaczki. Więcej tam typowego power metalu.
Cytat:
a ty, sprawiasz czasem wrażenie jakbyś non stop cytował teksty przeczytane w Metal Hammerze, Mysticu czy innym "opiniotwórczym gównie" (choć wstyd przyznać, z Mysticiem miałem bliższy kontakt ;) ). Dlatego fajnie by było, żebyś zamiast brnąć w zaparte, zastanowił się nad tym co mówi i wyciągnął z tego jakieś wnioski.

W Metal Hammerze nie znalazłem ŻADNEJ informacji, której do tej pory nie znałem wcześniej. Ciekawy jest tam jedynie dział poświęcony raczkującym wykonawcom na czele z demo(n)em miesiąca. Za dużo tam jest napisane o tym, co bojowo starają się wypromować Roadrunner, Nuclear Blast, czy SPV. Z Mystikiem jest podobnie. Warty uwagi jest tam Słowotok pana Donarskiego.
Cytat:
odpuszczenia sobie tekstów w stylu " wielki fachowcu"

To miał być z mojej strony subtelny żarcik, a przy okazji podziw, jaką wiedzą dysponuje.
===
A co do Moody - wysłuchałem pierwszą płytę, była niezła. Sięgnąłem zatem po drugą - "słabizna", za dużo niedosytu czyłem po wysłuchaniu. Spodziewałem się czegoś więcej po "zespole - legendzie". Zniechęciła mnie tak bardzo, że nie zajrzałem do następnej. I to był mój jedyny błąd.

_________________
Znajdźcie sobie świry uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: "Patrzcie jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Fei Wang Reed Płeć:Mężczyzna
Łaydak


Dołączył: 23 Lis 2008
Skąd: Polska
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 07-01-2009, 16:28   

Krwawisz napisał/a:
Osobiście uważam ich muzykę (Arii) za genialny przykład NWOBHM. (choć to przecież nie "british" ;) )


Nie tylko, że nie "british", to jeszcze byłem święcie przekonany, że ten nurt jako taki już nie istnieje, jako że związany był, poza muzyką, także specyficznym okresem i sytuacją, jaka wtedy panowała na "rynku muzycznym". Cóż...

Krwawisz napisał/a:
Aria - Krew za Krew
Co tu dużo mówić. Uwielbiam ten rosyjski zespół. Że niby zżynają z Iron Maiden? I co z tego, skoro w kilku okresach swojej działalności wyraźnie przeskoczyli swoich "mistrzów" (chociażby porównując płytę "Chrzest Ognia" z majdenowym "Dance of Death",czy "No Prayer..." z "Krew za Krew").


Mnie się wydaje jednak, że Maidenów nigdy nie prześcigną. Nie będę tu mówił o czymś takim jak liczba fanów, czy kasy... ale... jeśli Aria zrobiłaby dla muzyki choćby jedną piątą z tego, co Maideni, to powiedziałbym, że są naprawdę wielcy.
Nie chcę się odnosić do samej muzyki, bo raz - kwestia gustu, a dwa - słuchałem tylko jednej płyty Arii (zresztą nie pamiętam już jakiej, dawno to było... hmm... wydaje mi się, że tam był jakiś cover, z motorami... Judas Priest? Manowar? - nie pamiętam).

_________________

Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
Imiona miłych ludowi lud pozapomina.
Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.

A. Mickiewicz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Krwawisz Płeć:Mężczyzna
Blood & Belief...


Dołączył: 17 Sie 2008
Skąd: Beijing
Status: offline
PostWysłany: 08-01-2009, 18:55   

Specyficzny okres i sytuacja na rynku muzycznym? Na pewno miało wpływ na powstanie fali NWOBHM ale nie jest przecież cechą tego (stricte muzycznego przecież) nurtu jako taką. NWOBHM to przede wszystkim charakterystyczna muzyka, powiew świeżości, kolejny etap ewolucji metalu. Oczywiście można też znaleźć inne wyróżniki w modzie, światopoglądzie itd. Ale generalnie muzyka stoi i zawsze stała na 1. miejscu. I dlatego NWOBHM nigdy nie umarł - ponieważ wciąż są zespoły grające dokładnie w takim stylu. I jednym z najwybitniejszych przedstawicieli gatunku jest właśnie Aria.

Co do drugiej uwagi. Oczywiście masz rację, że nie ma co porównywać obu zespołów jeśli chodzi o ich wpływ na światową muzykę metalową. Wiadomo też, że właśnie Iron Maiden (zespół który pierwszą płytę nagrał 5 lat wcześniej) wywarł ogromny wpływ na muzykę Arii. I nikt tego nie neguje. Zwróć jednak uwagę na jedno - Aria powstała i przez dłuższy czas grała, nagrywała, koncertowała za żelazną kurtyną, w głębokim ZSRR. Nie miała więc praktycznie żadnych możliwości przedostać się ze swoją muzyką do Europy. A właśnie w tych czasach nagrywali najlepsze płyty. IM takich problemów nie mieli więc zrobili co zrobili. A Aria naprawdę wielkim i powszechnie znanym zespołem pozostała tylko w Rosji, choć zarówno dorobkiem, ilością ludzi na koncertach, ich oprawą, tak bardzo IM nie ustępują. Poza tym jak pewnie zauważyłeś, porównując Arie z IM chodziło mi porównanie stricte muzyczne. Proponuję więc, żebyś najpierw przesłuchał parę płyt Rosjan a później jeszcze raz się do tego odniósł. Nie ma bowiem wątpliwości, że ich najlepsza płyta "Krew za Krew" miażdży wydaną mniej więcej w tym samym czasie, wtórną i bez polotu "No prayer..." Ironów, że "Geroj Afalta" przewyższa trącącą myszką "Somwhere in Time" itd. I nie można zwalać wszystkiego na gust - niektóre rzeczy po prostu słychać. I wiem, że w tym poglądzie nie jestem odosobniony.

ps. Polecam zobaczyć z jakim rozmachem pogrywa sobie dzisiaj Aria w Rosji (plus genialny utwór do posłuchania) :

http://pl.youtube.com/watch?v=GCW5mJmmeZA


Cytat:

Mój drogi, jak zauważył kolega Grisznak, motyw, na którym opiera się utwór pojawiał się także gdzie indziej (potwierdzam), na przykład w utworach Blackmore's Night, który prezentuje muzykę stricte czerpiącą z renesansowych melodii.


Ok, niech będzie. Ale czy kilkunastosekundowy fragmencik pozwala nam nazwać muzykę Rhapsody muzyką z elementami renesansowymi? Po części pewnie tak, ale czy to aby nie za duże słowa?

Cytat:

W Metal Hammerze nie znalazłem ŻADNEJ informacji, której do tej pory nie znałem wcześniej. Ciekawy jest tam jedynie dział poświęcony raczkującym wykonawcom na czele z demo(n)em miesiąca. Za dużo tam jest napisane o tym, co bojowo starają się wypromować Roadrunner, Nuclear Blast, czy SPV. Z Mystikiem jest podobnie. Warty uwagi jest tam Słowotok pana Donarskiego.


Spoko. Ale podając przykłady MH czy Mystica chciałem jedynie zwrócić uwagę na fakt, że w większości przypadków powtarzasz po prostu poglądy, które od dawna wyznawane są przez dużą grupę fanów/dziennikarzy itd, a które nie zawsze są zgodne z prawdą. Po prostu nakłaniam do podjęcia próby samodzielnego rozstrzygnięcia niektórych kwestii - już poza mainstramem poglądowym ;)

_________________
Our fortress is burning
Charred birds escape from the ruins and return as cascading blood
Dying bloodbirds pooling, feeding the flood
The god of man is a failure
And all of our shadows are ashes against the grain
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Dred Płeć:Mężczyzna
Policenaut


Dołączył: 07 Lis 2008
Status: offline
PostWysłany: 08-01-2009, 20:50   

Cytat:
Ok, niech będzie. Ale czy kilkunastosekundowy fragmencik pozwala nam nazwać muzykę Rhapsody muzyką z elementami renesansowymi? Po części pewnie tak, ale czy to aby nie za duże słowa?

Jedni powiedzą: "tak", drudzy "nie".
Ja osobiście uważam, że w wielu innych utworach słyszę "renesansowość".
Cytat:
Spoko. Ale podając przykłady MH czy Mystica chciałem jedynie zwrócić uwagę na fakt, że w większości przypadków powtarzasz po prostu poglądy, które od dawna wyznawane są przez dużą grupę fanów/dziennikarzy itd, a które nie zawsze są zgodne z prawdą. Po prostu nakłaniam do podjęcia próby samodzielnego rozstrzygnięcia niektórych kwestii - już poza mainstramem poglądowym ;)

Niestety, ale jest to wina przeczytanych tonami "Tylko Rockami". Jak widać, ich lektura ma zły wpływ na moją psychikę. Jak powiadają w pewnej radiostacji: Liberalne media zmieniają mentalność. :P
Nie uważasz, że mam prawo głosić takie poglądy?
Poza tym, zmiana poglądów wymaga wysiłku umysłowego. A ja jestem patentowanym leniem. :P

_________________
Znajdźcie sobie świry uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: "Patrzcie jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Fei Wang Reed Płeć:Mężczyzna
Łaydak


Dołączył: 23 Lis 2008
Skąd: Polska
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 08-07-2009, 21:44   

Grisznak napisał/a:

Z tym, że byłem w życiu na dziesiątkach koncertów wykonawców z różnych muzycznych bajek i mogę śmiało stwierdzić, że metale są jedną z najbardziej roztańczonych publik. Na koncertach popowych czy rockowych znacznie częściej publika siedzi na fotelach i słucha. Metale raz dwa idą pod scenę skakać i machać czochradłami ku chwale rogatego. Może to emanacja ukrytych, niespełnionych pragnień?


Tak, metal i punk to chyba faktycznie najbardziej "roztańczona" (jeśli już przyjąć to nazewnictwo) muzyka koncertowa. Jednak niezaliczenie do tego grona rocku? Ciekawy jestem tych "siedzących" koncertów rockowych, o których wspominałeś. W sali teatralnej byłem raptem na dwóch koncertach i działo się trochę (na TSA było bardzo tanecznie; na SBB /Silesian Blues Band/ zdecydowanie mniej, tj. wcale, ale o ich muzyce trudno powiedzieć, by była taneczna). Natomiast na każdym innym koncercie (czy to otwartym czy w klubie) ten szeroko "taniec" był nieodłącznym elementem (czy to T.Love, czy Turbo czy Iron Maiden). Jeszcze inna sprawa, że "taniec" na koncertach związany jest z dość ściśle określonym miejscem - na wprost sceny, od barierek wgłąb fanów (na kształt nieforemnego półokręgu); w zależności od "skali" koncertu od kilku do kilkudziesięciu metrów (rzadko więcej) i, co ważne, niezależnie od muzyki (blues, rock, punk, metal; choć pewne różnice są oczywiście widoczne).
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 2 Idź do strony Poprzedni  1, 2
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group