FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
  Bajki dla dzieci - a fe!

Oglądasz produkcje dla dzieci?
Tak! I jestem z tego dumny!
88%
 88%  [ 52 ]
Muszę, ze względu na rodzeństwo/ dzieci.
1%
 1%  [ 1 ]
Nie, to poniżej mojej godności!
10%
 10%  [ 6 ]
Głosowań: 59
Wszystkich Głosów: 59

Wersja do druku
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 23-10-2010, 15:22   

Co do Smerfów to owszem Peyo był zdecydowanie rysownikiem europejskim, ale sama bajka była dziełem wytwórni Hanna Barbera :P Ze stopniowym zanikiem spektakularności, uwypukleniem dobra i zła i znacznym wzrostem dydaktyczności obecnych kreskówek muszę się zgodzić. I to ma się nawet smerfów. Stopniowe idiotyzowanie Gargusia jest tylko jednym z przykładów. Kolejny przykład to trzy sezony Tabalugi, pierwszy genialny a każdy kolejny coraz bardziej ludzko dydaktyczny. Z utopijnej dolinki zrobiła się wioska powodzianow proekologicznych. (Czy ten twój film nie był przypadkiem o białym lwie, który od małego miał grzywę :P? Swoistą kalką Króla Lwa?) Moim zdaniem tutaj działa pewien lobbing, który zmusza by bajki były coraz mniej interesujące. Bezstresowe wychowanie i takie sprawy. Ale rezultaty wyjdą dopiero za kilka lat i dopiero się specjaliści zdziwią, przecież bajeczki były dobre :P. Ale generalnie dobre bajki nadal w telewizji bywają, chociaż dla samego obejrzenie nie chce się wstawać w niedziele o 6:30 :P Toż to wcześniej niż do pracy w tygodniu. Nawet do szkoły zawse wstawałem po 7:00
O właśnie, ja nigdy nie rozumiałem zastępowania programów dla dzieci przez sport bez żadnej rekompensaty. Taki dzieciak, który już się przyzwyczai do dobrego serialu, może być szczerze oburzony widząc Kubice zamiast Gumisiów. To jest czyta dyskryminacja najwierniejszej widowni. Nadal jestem temu przeciwny :] Ale za tydzień mogę obejrzeć dwa filmy o Asterixie pod rząd :] Dobrze, że f1 jest tylko co pewien czas.

A tak do animek dla dzieci jestem bardzo zadowolony z Panyo Panyo Di Gi Charat i Di Gi Charat Nyo, Binchou-tan, czy Hoshi no Kirby, Czerwony Kaptórek "Cha Cha" trż był ciekawy. Nie wspominając o Ekranizacji bestselera Tove Jansson i pewnych owadach.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 23-10-2010, 16:17   

O, Tabaluga to było coś. Wprawdzie odcinki były schematyczne, ale sama historia zapierała dech w piersiach u dzieciaków.

A ja się osobiście dziwię, że nikt w ramach produkcji japońskich nie wspomniał o Anpanmanie. Przecież to popularnością przebija nawet Totoro.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 23-10-2010, 17:25   

kokodin napisał/a:

O właśnie, ja nigdy nie rozumiałem zastępowania programów dla dzieci przez sport bez żadnej rekompensaty.


Po pojawieniu się kanałów tematycznych wiele bajek i programów poszło się paść. Pamiętam mój ból po stracie "Ciuchci" i "Pana Tik-Taka".

Całe zaś "ułagodzanie" bajek źle mi się widzi- przecież dziecko potrzebuje emocji. Z pierwszego seansu kinowego trzeba było mnie wynieść, bo przestraszyłam się tygrysa, przy śmierci Mufasy wyłam wraz z całym przedszkolem, w domu właziłam pod fotel kiedy na ekranie pojawiła się Buka i jakoś nie wyrosłam na psychopatkę. Te słodkie bajeczki są nudne dla samych dzieci, bo one głupie nie są i też nie lubią jak ktoś robi z nich idiotów.

Jedyna bajka "dydaktyczna" i "bez przemocy" którą mogę polecić to Franklin, ale tutaj bohater nie ma lekko- a to nieumyślnie zniszczy książkę z biblioteki, a to siostra ma się urodzić, gubi się w lesie, idzie do szpitala, a jego jeden z przyjaciół (Ślimak) wymaga często pomocy. Sytuacje jakie mogą się zdarzyć i fajnie pokazane jak je przezwyciężyć.

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
616 Płeć:Mężczyzna
From GARhalla


Dołączył: 21 Kwi 2007
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 23-10-2010, 17:37   

Urawa napisał/a:
Do czego dążę - wychowałem się na dziecinnych przecież historyjkach typu "Smerfy", ale już "Ulisses" albo "Shagma" były o ton poważniejsze, o książkach typu "Księga Dżungli", "Bracia Lwie Serce", "Cudowna Podróż" albo cykl Szklarskiego o przygodach Tomka Wilmowskiego nie wspominając. Mam wrażenie (mogę się mylić, zaznaczam), że dzisiaj żaden z tych tytułów nie został by uznany za stosowny dla młodszego widza, tudzież czytelnika.


Zależy przez kogo, ale zapewne wielu Obrońców Moralności by miało z nimi problem.

Cytat:
Pamiętam, jakim zaskoczeniem był dla mnie kontakt z "Kapitanem Planetą". To było tak głupie, nawet dla młodego wówczas chłopaka, jakim byłem, tak dydaktyczne, że od razu wywoływało emocje odwrotne do zamierzonych. Tak samo, gdy do bardzo lubianego przeze mnie wówczas G.J. Joe (Baronowa FTW!) wprowadzono subserię ekologiczną, gdzie Cobra niszczyła środowisko a Joe go bronili. Wcześniej w produkcjach dziecięco - młodzieżowych wątki dydaktyczne także były, bohaterowie musieli stanowić pozytywne wzorce (do dziś nie pamiętam, czemu wśród bohaterów Bionic Six, którzy byli rodziną, znajdował się murzyn), ale stopień nachalność tego był jednak wyraźnie stonowany.


Wkurzające moralizowanie pod koniec odcinka było standardem każdego serialu animowanego przez jakiś czas w latach 80-tych - nawet do Sailor Moon dorabiali moralitety umieszczane po odcinku. Nawet jak sam odcinek miał morał.

Cytat:
Co więcej, o ile wcześniej zdarzały się animacje, gdzie zło wcale nie było brzydkie i odrażające (vide wspominane G.J. Joe), tak później, w latach 90 nie trafiłem już na coś podobnego.


A Batman: TAS?

Cytat:
"Lochy i Smoki" miały rycerza, którego jedyną bronią była... tarcza - broń Boże miecz, żeby jeszcze komuś krzywdy nie zrobił, bo to mało edukacyjne.


To wierzchołek góry lodowej przy tym, że jacyś idioci wymysili na twórcach by każdy odcinek miał morał "grupa ma zawszę rację" i dlatego rycerz, podobnie jak Wheeler z Captain Planet, zawsze musiał nie mieć racji.

No i Japonia... Tutaj bardzo trudno mi się wypowiadać, bo produkcji dla najmłodszych widziałem niewiele. Zresztą, mam pewien kłopot z jasnym określeniem ram gatunkowych. Dla dzieci jest np. "Mój sąsiad Totoro", tak? Moim zdaniem, jak najbardziej, ale o zakład idę, że zaraz pojawią się głosy oburzonych, którzy dadzą tejże dewaluacji "Totora" słuszny odpór. Na moje oko produkcjami dla dzieci są "Pretty Cure" czy "Animal Detectives". W zasadzie tak... ale wywodzą się one z "Sailor Moon". A miałbym duże wątpliwości przed klasyfikowaniem "Czarodziejki..." jako produkcji dla dzieci (choć gdyby spojrzeć na zdjęcia z Sailor Moon Day, sporo tam było 8-12 latek i latków).
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 23-10-2010, 17:45   

Eire, akurat nie pisałem o tym czasowym przejściu z telewizji dla wszystkich do telewizji nowoczesnej "ala zachód". Chodziło mi o takie przyziemne tu i teraz , bo np dziś i jutro przez jeden głupi wyścig, w i tak nie ludzkich godzinach pokazywany, dzieciaki tracą chyba z 8 odcinków programów rozrywkowych łącznie. To jest cała zawartość dziecięcego bloczku łikendowego na polsacie. Nie będzie Kaczek, Gumisiów, Scooby Doo. A wyścig i tak w większości będzie długi i nudny, ciekawe są fragmenty. I jak tu się nie wściec jak się wstanie w niedziele specjalnie na bajkę a tu bzumy w kółko jeżdżą.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
moshi_moshi Płeć:Kobieta
Szara Emonencja


Dołączyła: 19 Lis 2006
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 23-10-2010, 20:41   

Wiecie co, przesadzacie jak cholera z tą Czarodziejką... Oglądałam ją będąc we wczesnej podstawówce i jakoś żyję, jestem normalna, a yaoistką zostałam duuuużo później. W sensie - być może nie byłam szczególnie dociekliwym dzieckiem, a przynajmniej w kwestii bajek i dlatego zmiany płci u bohaterów czy nietypowe przywiązanie jednego generała do drugiego, zupełnie mnie nie ruszało. Zwyczajnie jako dziecko nie zastanawiałam się czy to politycznie poprawne i w ogóle wtf? To była dla mnie bajka (wtedy jeszcze nie miałam pojęcia o istnieniu anime), a to oznaczało, że tam takie rzeczy mogą się zdarzać i nie ma sensu robić zamieszania, bo niby dlaczego miałby być dziwniejsze od gadających kotów, panienek wykrzykujących "mydło-powidło" itp. Przenoszenie zachowań i wydarzeń z narysowanego serialu (poza zabawą na podwórku) do realności w życiu mi nie przeszło przez głowę wtedy... Owszem, teraz bym się dwa razy zastanowiła czy to faktycznie coś dla dzieci, ale kiedy byłam mała, uważałam że bajka jest rewelacyjna. Bo tak zupełnie serio, kogo obchodzi z kim kto się obściskuje dopóki oni się biją, sparklają, a w ogóle jakie one mają ładne kiecki i Mamoruuuu! *_________*

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 23-10-2010, 21:43   

I tu dochodzimy do tego, że zbytnia wiedza przeszkadza nam w życiu a przynajmniej zbytnia wiedza u ludzi regulujących co oglądamy. Gdy byliśmy mali to w znakomitej większości oglądaliśmy takie rzeczy, o jakich się naszym rodzicom i dziadkom nie śmiało przyśnić. Jako dzieciom nie przeszkadzało nam praktycznie nic, a tylko zawistni dorośli wmawiali nam, że wchłaniamy złe wzorce. Teraz gdy jesteśmy duzi, te same rzeczy zaczynają nam przeszkadzać. Niby dlaczego? Owszem sprawa gustu osobistego wchodzi w to również, ale w znakomitej większości to nasza zbyt obszerna wiedza nam przeszkadza.(lub uprzedzenia) Co do dydabajków, rzeczywiście zamiast uczyć, robią z widzów idiotów. Ale cała nieskrępowana twórczość poprzedniego wieku, zawiera tyle różnych i niekoniecznie politycznie poprawnych rzeczy, że trudno by je policzyć. I komu to przeszkadzało? Myślę, że dzisiejsze kreskówki prędzej wychowają ultra prawicowego rasistę, niż te stare "brutalne kreskówki" i "kreskówki z nieetycznymi podtekstami". (Gówniarze, którzy nie oglądali tak drastycznych bajek, teraz znęcają się nad nauczycielami w szkołach a filmiki wstawiają na jołtuba.)

Jestem ciekawy dlaczego telewizje wciąż pokazują kreskówki z lat 60-tych (Flintstonowie, Kocia ferajna, Jetsonowie, Scooby Doo, gdzie jesteś? - i to tylko Hanna Barbera) Albo dlaczego Tom i Jerry dostali 8 oskarów w pierwszych 12 latach produkcji. Dużo trudniej jest znaleźć współczesne bajki, które były by tak ciekawe.

Moshi , ja ma takie pytanko. O jakich bajkach jest właściwie ten temat? Bo już się pogubiłem w radosnej twórczości. Filmy dla dzieci, kreskówki, chwilami anime. Czy mamy tu na myśli konkretna epokę? Bajki współczesne niewątpliwie różnią się od tych z lat naszego dzieciństwa a tamte zazwyczaj z sentymentem oglądamy po latach. Ja i moja Mama, bajkami nazywamy wszystko w telewizji, co nam się podoba, włącznie z serialami jak DR. House, Batlestar Galactica czy Gwiezdne Wojny (te z miśkami szczególnie).Wydaje mi się, że oddalam się od ankiety wielkimi krokami:P

I teraz zdanie podsumowanie.
Co ja właściwie piszę i poco, niech mnie ktoś przytuli.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 23-10-2010, 21:52   

Pfff... Czarodziejki... ja w wieku lat ośmiu widziałem Wrath of Ninja, też żyję i jestem w miarę normalny (Nie staram się obcinać maczetą głów kolegom. Z drugiej strony został mi sentyment do takich produkcji.).
Ale jak już mówicie o takich podziałach na anime dla dzieci i nie dla dzieci to można śmiało przyjąć, że podziały te są podobne do tych komiksowych. Shouneny według wikipedii mają target 10 lat wzwyż (bardzo wzwyż biorąc pod uwagę fakt, że Shigurui czy Air Gear to shouneny). Poniżej będą produkcje z serii kodomo: Doraemon, Hamtaro, Ojamajo Doremi, Kuro-chan, Magical Tarurūto-kun.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Infero93 Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 27 Wrz 2010
Status: offline
PostWysłany: 24-10-2010, 14:56   

Może, nie oglądam ich nałogowo, ale raczej preferuje kreskówki bardziej niż filmy. Może inaczej, raczej nie siedzę przed telewizorem i nie szukam sobie jakieś bajki, ale jednak jak się jakaś znajdzie przez przypadek to oglądam. :)

Kreskówki są fajne, bo pokazują kreatywne i zwariowane myślenie ich twórców. Mają zdrową dawkę humoru, można się parę razy nieźle uśmiać. Raczej nie wychowywałem się na typowych, polskich klasykach t.j "Pszczółka Maja" czy "Smerfy", ale znam te bajki bo oglądałem je dużo później i miło je wspominam. Gdyby ktoś mi zaproponował seans z nimi, poszedł bym obejrzeć.

Choć na prawdę, to bliższe mojemu sercu są nowsze produkcje z takich kanałów jak "Jetix" a.k.a "Fox Kids", "Cartoon Network". Bardzo dobrze wspominam "Odlotowe agentki", czy "Chojrak, tchórzliwy pies".

Ale jeśli chodzi o takie bajki (a raczej adaptacje filmowe), wyświetlane na ekranach kin to też lubie sobie pójść i obejrzeć. Chociaż, ostatniego Shrek'a nie wiedziałem i raczej to się nie zmieni, póki nie pojawi się na N-Box'ie do wypożyczenia :).

Bajki nie są fe, nie uważam, że jeżeli ktoś ogląda je to od razu jest "nie dojrzały", albo coś.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora
moshi_moshi Płeć:Kobieta
Szara Emonencja


Dołączyła: 19 Lis 2006
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 24-10-2010, 21:31   

kokodin napisał/a:
Moshi , ja ma takie pytanko. O jakich bajkach jest właściwie ten temat? Bo już się pogubiłem w radosnej twórczości. Filmy dla dzieci, kreskówki, chwilami anime. Czy mamy tu na myśli konkretna epokę?

Cóż, terminu bajka użyłam tu jako pewnego skrótu myślowego. Ogólnie chodzi mi o produkcje dla dzieci, niekoniecznie tych najmłodszych (dajmy na to podstawówka). Rodzaj? I tutaj pojawia się problem, którego sama w pierwszym poście nie ruszyłam, być może niesłusznie - dla mnie nie ma znaczenia w jakim kraju produkcja powstała, dlatego postawiłam na grupę docelową, a nie nazwę. Oczywiście na pewno znajdzie się grupa osób, która będzie odsądzać mnie od czci i wiary za nazywanie anime bajkami, ale ja naprawdę nie rozumiem co jest złego w określaniu tym mianem seriali i filmów przeznaczonych dla młodszych widzów (nie chodzi mi o to, że anime jako całość to bajki, lecz tylko ta jego wybrana część). Zresztą podobnie jest z kreskówkami, bo przecież istnieją też takie dla dorosłych i ich fan zapewne nie byłby szczęśliwy gdybym użyła w stosunku do nich powyższego określenia. Dlatego:
bajki = produkcje z różnych stron świata dla dzieci.
Nie wskazuję też konkretnej epoki, bo jednak forum jest wiekowo mocno zróżnicowane i rzeczy, które ja poznałam jako bajki dla innej osoby mogą być już "anime", "kreskówką" albo nie zna ich wcale (wiele animacji czechosłowackich np.).

Przy okazji przypominam, że przecież Dragon Ball, Slayers, Pojedynek Aniołów, Czarodziejka, Daimos, Gigi były u nas puszczane właśnie z myślą o dzieciakach, a nie nastoletnich fanach japońskiej animacji. Traktowane były one na równi z produkcjami faktycznie przeznaczonymi dla młodszych, jak Mała Księżniczka. Jasne, teraz ich tak nie postrzegamy, ale kiedy byliśmy dziećmi były one dla nas bajkami (pomijam osoby, które miały wtedy świadomość istnienia anime i jego odmian).

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 24-10-2010, 22:51   

Oj tak kiedyś puszczali różne ciekawe rzeczy w bloczku 7:00 od poniedziałku do piątku z powtórkami o 15:00 na dwójce. Wtedy to się oglądało Starcom na spółę z Ulisesem , Mała Księżniczką, Żółwiami Ninja i kreskówkową wersją Nieustraszonego Pole Position. Już nie pamiętam co więcej. Na jedynce w tych czasach można było zobaczyć "Na bogów Eterni mocy przybywaj!!!" czyli Hi-mana ze sławnym Szkieletorem (Do dzisiaj pamiętam jak mu wciągnęło łeb w jakieś tryby i zerwało skore z głowy w skutek czego odmłodniał.) Oraz Francuzkie Diplodo, które uwielbiał mój młodszy brat. I w ogóle tych bajek nie koniecznie dla dzieci było okropnie dużo gdy byłem o 20 lat młodszy :P Przeplatali to z krótkometrażówkami typu Reksio, Bolki Lolki, Ćwirek (fuj) i wieloma innymi.
Żółwiki i Ullysesa powtórzyłem niedawno, z Himanem i Starcomem miał bym już pewne problemy.Himana z powodów budowy fabuły, Starcoma chyba głownie z powodów dostępnosciowych. Choć kosmiczne siły stanów zjednoczonych i ich piękne dwusegmentowe statki kosmiczne, w których paliwo łazika nie pasowało do samolotu, bardzo lubiłem. Zwłaszcza moment odłączenia małego statku od tego większego. :] I jeszcze ten kot. Teraz niestety te wszystkie bajki wydają mi się zbyt amerykańsko patriotyczne.
Z bajek czechosłowackich należy wspomnieć przede wszystkim o Kreciku, Sztafliku i Szpagetce, Rumcajsie, oraz o Żwirku i Muchomorku, których nawet Lord Farkuad znał (w miejsce Muffinmana) Niestety z telewizji polskiej znikło, a w kanałach tematycznych nie przeszło komercji. Szczerze mówiąc oglądając te ostatnie, niema się czego wstydzić. Nawet można urządzić towarzyską imprezę w oldskolowym stylu. Tylko nie wiem czy "fanowi anime" to przez gardło przejdzie :]
Z seriali o których warto jeszcze wspomnieć wymienię Denver- statni inozaur, Troskliwe Misie i jeden z moich ulubionych seriali Alfred Jonatan Kwak.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Chudi X Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 21 Maj 2007
Skąd: Kraków
Status: offline
PostWysłany: 24-10-2010, 23:54   

kokodin napisał/a:
"Na bogów Eterni mocy przybywaj!!!" czyli Hi-mana ze sławnym Szkieletorem (Do dzisiaj pamiętam jak mu wciągnęło łeb w jakieś tryby i zerwało skore z głowy w skutek czego odmłodniał.)


"Na potęgę Posępnego Czerepu" jeśli już, kultowe hasło transformacji ever. Chociaż, She-re była dla mnie lepsza. Ten jej koń co się zmieniał w jednorożca z tęczowymi skrzydłami jakoś bardziej do mnie przemawiał. Pod innymi względami oczywiście lepszy był He-Man ale to już temat na inną dyskusję.

kokodin napisał/a:

Denver- statni inozaur, Troskliwe Misie i jeden z moich ulubionych seriali Alfred Jonatan Kwak.


Denver to klasyka, gdzieś jeszcze na strychu się pałęta jego maskotka dość sporawych rozmiarów. Tylko wersja z dubbingiem była o niebo lepsza, bo to, co kilka lat temu zafundowało Tele5 wywołało u mnie nerwicę. Cały dzień czekałem na jedną ze swoich ulubionych polskich piosenek z kreskówek, a tu oryginalna i jeszcze lektor.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
 
Numer Gadu-Gadu
5883209
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 25-10-2010, 07:54   

Różnica zdecydowanie była.
pl
eng
Swoją drogą angielski dubbing zrobiło studio znane z Voltrona.
Mnie zastanawia tylko dlaczego u nas dubbingowali wersję francuzką a nie angielską.
Przy okazji wpadłem na dobranockę Buli, której naklejki z jakiegoś kakaa wisiały u mnie na piekarniku :]
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
616 Płeć:Mężczyzna
From GARhalla


Dołączył: 21 Kwi 2007
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 25-10-2010, 09:08   

Chudi X napisał/a:
kokodin napisał/a:
"Na bogów Eterni mocy przybywaj!!!" czyli Hi-mana ze sławnym Szkieletorem (Do dzisiaj pamiętam jak mu wciągnęło łeb w jakieś tryby i zerwało skore z głowy w skutek czego odmłodniał.)


"Na potęgę Posępnego Czerepu" jeśli już, kultowe hasło transformacji ever.


Miałem zdziwko jak się dowiedziałem, ze krzycząc to He-Man nie miał na myśli zamku którego bronił a faceta który go zbudował, a który się nazywał tak samo.
Ale bardziej podobał mi się remake z 2003, miał zwyczajnie lepszy poziom.


Cytat:
Denver to klasyka, gdzieś jeszcze na strychu się pałęta jego maskotka dość sporawych rozmiarów.


Też taką miałem jak byłem mały. Ah, wspomnienia.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 25-10-2010, 09:27   

616 napisał/a:
Ale bardziej podobał mi się remake z 2003, miał zwyczajnie lepszy poziom.

Sądząc z openingu ma też trochę więcej sensu. Tutaj trochę się zmienia, a w oryginale jedyna "transformacja" to opalenizna i odwaga noszenia męskiego stanika.

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 3 z 4 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group