FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
  Shoujo Kakumei Utena
Wersja do druku
IKa Płeć:Kobieta

Dołączyła: 02 Sty 2004
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 28-03-2009, 21:54   

Przeniesione z wiadomości Morga napisał/a:
Do posta Ave dodam to, że z tej listy nie należy ruszać Uteny, chyba że szuka się anime, owszem - bardzo ciekawego, ale przepełnionego (sensowną) symboliką, posiadającego surealistyczną kreskę i nie mającego romansu sensu stricte... niby jest recenzja, ale wolę jednak na wszelki wypadek uprzedzić...
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 29-03-2009, 21:03   

Cytat:
nie kończące się budowle, jak u Chirico, pojawiają się niemalże na każdym kroku. A takiego wielkiego "pojedynkowego dysku", który sobie niemalże lewituje w powietrzu, a wokół widać ogromnmą, niekończącą się przestrzeń złożoną z chmurek i innych obłoczków, nie powstydziłby się maestro Dali, tudzież Magritte.

Akurat Othori w kinówce było, moim zdaniem, inspirowane twórczością Ernsta, ale to naturalnie gdybanie.
Manga, jeśli chodzi o styl, jest absolutnie kanoniczna dla gatunku shojo, także jeśli chodzi o kreskę. Szaleństw raczej próżno tam szukać.
Powrót do góry
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 29-03-2009, 21:16   

Dobrze, przyznaję, może nieprecyzyjnie się wyraziłem. Zaznaczę od razu, że mówię o anime - manga to zupełnie inna bajka, film kinowy z resztą też (tu to dopiero surrealizm mamy...) Chodziło mi o to, że to co przedstawia Utena jest surrealistyczne, sam zresztą, Dred, wymieniłeś owe elementy. Kreska jako taka rzeczywiście jest do pewnego stopnia shoujowata, ale też mocno wystylizowana, bo Utena to przecież dzieło na wskroś postmodernistyczne. Pojawia się tutaj problem właśnie z klasyfikacją Uteny, bo ta się wszelkim takim próbom wymyka. Niemniej jednak otwarcie przyznaję, że sformułowanie było dość nieszczęśliwe. Zamienienie 'kreski' na 'grafikę' chyba powinno jednak wyjaśnić sprawę. :)

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 10-04-2009, 18:03   

Revolutionary Girl Utena odcinek 7 i przyznam, że seria mi się podoba. Właściwie już po pierwszym odcinku poczułam, że nie jest to jakiś banalny tytuł i ma w sobie potencjał, żeby wciągnąć mnie na długie godziny. Nadal za specjalnie nie rozumiem do końca fabuły, a co za tym idzie, do czego to wszystkiego zmierza - no ale jest to zdecydowanie plusem. Wiele rzeczy bez problemu można odgadnąć jak się zakończą, a tutaj nie mam zielonego pojęcia. Najbardziej jestem ciekawa czy faktycznie Utenie uda się spotkać tego jej nieznajomego księcia. Strasznie denerwują mnie Juri i Nanami, od razu znalazły się na mojej liście czarnych charakterów.

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 10-04-2009, 19:02   

Cytat:
Strasznie denerwują mnie Juri i Nanami

Że Nanami, to rozumiem doskonale, ale Juri... no nic, poczekaj do odcinków z Shiori i z Ruką. Dopiero one tworzą właściwy obraz Juri.
Powrót do góry
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 13-04-2009, 00:13   

Jestem właśnie świeżo bo obejrzeniu serii TV Utena i jestem w stanie skrajnego osłupienia. Dlaczego tak to się zakończyło?! Utena tak nagle zniknęła?! I jeszcze lubię to moje cudowne odkrycie na koniec, że chyba parę wątków kompletnie nie zrozumiałam. Oj tak, coraz częściej mi się to zdarza! Ale pomimo, że niektóre wątki źle zrozumiałam, to jednak bardzo wciągnęły mnie, nazwijmy to, „przygody” Uteny”.

Dawno nie widziałam tak sympatycznej i dobrej postaci jak Utena. Ta dziewczyna to naprawdę skarb! Fakt, że troszkę namieszał jej w głowie Akio, ale zawsze wiedziała, ze chce być dobrą przyjaćiółką i pomagała do upadłego. Nawet jeśli ta osoba wbiła jej miecz w plecy. Tym bardziej szkoda, że skończyło się jak się skończyło. Do końca byłam święcie przekonana, że w tej zamkniętej wielkiej kuli będzie książe Uteny – Dior. A tu masz babo placek, to było dawne „ja” Końca Świata. To nie tak miało wyglądąć..Bo wychodzi na to, że tak naprawdę, nie licząc Uteny, nie było już więcej żadnej dobrej postaci? Wszyscy mieli właściwie jakieś elementy zła. Nanami była tak denerwującą postacią, że chyba nie muszę nazbyt głęboko na jej temat wypowiadać; Przewodniczący był totalnym maniakiem kobiet z nutami wielkiego okrucieństwa, Wiceprzewodniczący przez bicie kobiet kompletnie był w moich oczach stracony (choć chyba faktycznie kochał Anthy, ale uczuć ten pan to raczej nie potrafił okazać). Pozostałe osoby z samorządu też oceniłam jako dziwne. W sumie może nie powinnam ich tak mocno niekorzystnie oceniać, bo każdy człowiek ma wady i zalety, i zdarza się że błądzi. Dlatego może tak bardzo korzystnie na tym tle wypada szlachetna Utena? Największe odczucie obrzydzenia wywoływał we mnie Akiho. Spał z siostrą, bawił się Uteną, sypiał z matką własnej narzeczonej – rany, co za człowiek.

Co nie zmienia faktu, że największy mam problem z logicznym poukładaniem sobie elementów fabuły. Oglądałam serie uważnie, a mam takie problemy..Więc moje pytanie podstawowe: kto wymyślił taką gierkę i zabawę z wygrywaniem Różanej Oblubienicy z tymi całymi pojedynkami? To wszystko zaczęło się przez tego przejaskrawionego blondyna, który podpalił tych 100 chłopaków by dla brata powiedzmy „ukochanej” zdobyć lek na wieczność? Jak więc w tą historię wpłątał się Akiho? Był przecież księciem wiedźmy, więc jak się znalazł w tej całej historii z wiecznością? Nie potrafię też niestety zrozumieć, dlaczego Akiho stał się na końcu właściwie złym księciem – dlatego, że Anthy ratując go odsunęła go od możliwości obrony innych kobiet? Rany, będę musiała spokojnie jeszcze raz przetrawić te wszystkie fakty, które podało mi to anime :/

Ah dobrze, że przynajmniej ze sprawami uczuciowymi bohaterów nie miałam aż nad to wielkich problemów. W sumie ciekawe to były historie. Okropnie żał mi było Wakabe, naprawdę dużo kosztowała ją ta miłość do tego okropnego wiceprzewodniczącego. Wyjątkowo piękny wydawał mi się moment, kiedy podarował jej przypinkę do włosów. Tym bardziej to było bolesne, kiedy zdecydował się ją ostatecznie dać Różanej Oblubienicy.. Historia Jury w sumie też była smutna i urzekająca na swój sposób. Kochała taką okropną dziewuchę, która parszywie się tym bawiła. Dzieje Mickiego za to specjalnie mnie nie kręciły. Dobry był z niego chłopak, ale to szukanie odpowiedniego dźwięku do muzyki, te „kłopoty” z siostrą – nie, to za specjalnie mi się nie podobało. Podsumowując: żadnej z tych opowiastek miłosnych nie można było do końca przewidzieć. Były dzięki temu niesamowicie oryginalne i bardzo subtelne. W końcu ktoś się porządnie zatroszczył o publikę, o ludzi, którzy w swoim życiu przeżyli nie tylko same happy endy..

Nie zrozumiałam też do końca tych teatrzyków, które były w każdym odcinku. Do któregoś odcinka jeszcze miałam cierpliwośc to oglądać, no ale..Może stąd nie posklejałam w całości fabuły? Też tak średnio spodobały mi się odcinki komediowe. Trochę nie były w moim guście, tym bardziej, że w każdym główną bohaterką była Nanami. A mnie sam głos tego rozpieściucha niezmiernie denerwował.

Jeszcze na minus zaliczyłam tą dziwną tendencję: za długo czasami nie było danych postaci na ekranie. Touga w pewnym momencie załamał się na dość długo i nagle po paru odcinkach wraca jakby niby nic. Nanami też zanikła jakoś 30 odcinku, by znowu pojawić się w ostatnim. Może czepiam się szczegółów?

A grafika jak dla mnie tworzyła łączącą się całość. Pasowała mi do całości, właściwie nawet zrobiła klimat. Była taka, a nie inna – i co tu wiele gadać? Bardziej mnie martwi, ile ja tej symboliki po drodze nie zrozumiałam oglądając :/

Jakby nie było, Utena podobała mi się wyśmienicie. I będę bardzo wdzięczna jak ktoś mi troszkę pomoże bardziej to wszystko poukładać.

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 13-04-2009, 12:25   

Cytat:
to wymyślił taką gierkę i zabawę z wygrywaniem Różanej Oblubienicy z tymi całymi pojedynkami? To wszystko zaczęło się przez tego przejaskrawionego blondyna, który podpalił tych 100 chłopaków by dla brata powiedzmy „ukochanej” zdobyć lek na wieczność? Jak więc w tą historię wpłątał się Akiho? Był przecież księciem wiedźmy, więc jak się znalazł w tej całej historii z wiecznością? Nie potrafię też niestety zrozumieć, dlaczego Akiho stał się na końcu właściwie złym księciem – dlatego, że Anthy ratując go odsunęła go od możliwości obrony innych kobiet? Rany, będę musiała spokojnie jeszcze raz przetrawić te wszystkie fakty, które podało mi to anime :/

Tak tylko podpowiem - Momiya ci kogoś nie przypominał? A czy było powiedziane, kto był jego ojcem? Owszem, to moje domysły, bo nie jest tu wszystko jasno powiedziane, ale...

Dam ci radę - obejrzyj teraz film kinowy. Zrobi ci sieczkę z mózgu do końca.
Powrót do góry
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 13-04-2009, 20:06   

Ja bym propownowała post Krwi przenieść do tematu o interpretacjach- tam znajdzie też nasze wyjaśnienia różanej gry.

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 13-04-2009, 21:48   

Grisznak napisał/a:

Tak tylko podpowiem - Momiya ci kogoś nie przypominał? A czy było powiedziane, kto był jego ojcem? Owszem, to moje domysły, bo nie jest tu wszystko jasno powiedziane, ale...

Dam ci radę - obejrzyj teraz film kinowy. Zrobi ci sieczkę z mózgu do końca.

Właśnie planuje obejrzeć część filmową, ale skoro ma mi się wszystko jeszcze bardziej pomieszać, to może lepiej sobie podarować?!

Wspominasz o Mamiya tak? No właśnie, to też strasznie dziwna postać..Uzyskał nieśmiertelność dzięki śmierci tych chłopaków, ale co się z nim stało, kiedy zmarł ten cały szef Bractwa Czarnej Róży? I przypomina mi Akiho - sugerujesz Grisznak, że to może być jego syn?

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 14-04-2009, 09:27   

Cytat:
Właśnie planuje obejrzeć część filmową, ale skoro ma mi się wszystko jeszcze bardziej pomieszać, to może lepiej sobie podarować?!

Zdecydowanie obejrzyj, bo jest to jeden z najlepszych filmów w dziejach anime jako takiego. Grzechem byłoby sobie odpuścić.
Cytat:
Wspominasz o Mamiya tak? No właśnie, to też strasznie dziwna postać..Uzyskał nieśmiertelność dzięki śmierci tych chłopaków, ale co się z nim stało, kiedy zmarł ten cały szef Bractwa Czarnej Róży? I przypomina mi Akiho - sugerujesz Grisznak, że to może być jego syn?

Owszem. Choć to nie jest powiedziane wprost (a co w Utenie jest powiedziane wprost?), wydaje mi się to dość logiczne. Mamiya jest istotą w pełni materialną - to duch, złudzenie wytworzone przez Mikage. On zginął dawno temu, a teraz egzystuje dzięki wierze Mikage, któremu pomoc obiecał Akio. Cały ten rozdział to po prostu kolejny poziom gry, którą rozgrywa Akio. Z góry jednak zaznaczam, że to moja interpretacja.
Powrót do góry
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 14-04-2009, 12:22   

Grisznak napisał/a:

Zdecydowanie obejrzyj, bo jest to jeden z najlepszych filmów w dziejach anime jako takiego. Grzechem byłoby sobie odpuścić.

To się mną Grisznak rozczarujesz. Obejrzałam wersję kinową i wybitnie mi się nie spodobała. Tam normalnie dzwiność goniła dziwność. Wszystkie postacie nagle miały troszkę inny wygląd, a i jeszcze jakby charakter! Jeśli seria tv była historią powiedzmy szkolną z elementami symboliczno - psychologicznymi i symboliką, tak film to symbolika na symbolice. A ja na prawdę ciężko łącze takie rzeczy. Za wiele się nie dowiedziałam, oprócz tego, że przez połowę serii z wielkim obrzydzeniem patrzyłam na Anthy. Dlaczego ten film tak pozmieniał pewne fakty np. że Utena była kiedyś z Tougą? Przynajmniej jedno wiem: zdecydowanie nie nadaje się do takich "ciężkich" produkcji.

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 14-04-2009, 13:12   

Różne światy, cuda, dziwy
Kto jest z baśni kto prawdziwy?


Dlatego by widzowi jeszcze bardziej namieszać albo naprowadzić na interpretację. :)
Mangę, serię i łączy zarys akcji i imiona bohaterów i jest to celowy zabieg- zamiast jednej mamy trzy uzupełniające się historie. Obejrzenie wszystkich powinno pomóc uporządkować pewne rzeczy.
Ja po obejrzeniu filmu stwierdziłam, że końcówka serii TV była w sumie szczęśliwa i wypracowałam to co z mozołem wklepałam w odpowiednim temacie. Samemu trzeba zdecydować za bohaterów co było historią a co złudzeniem.

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 14-04-2009, 14:28   

krew_na_scianie napisał/a:
Grisznak napisał/a:

Zdecydowanie obejrzyj, bo jest to jeden z najlepszych filmów w dziejach anime jako takiego. Grzechem byłoby sobie odpuścić.

To się mną Grisznak rozczarujesz. Obejrzałam wersję kinową i wybitnie mi się nie spodobała. Tam normalnie dzwiność goniła dziwność. Wszystkie postacie nagle miały troszkę inny wygląd, a i jeszcze jakby charakter! Jeśli seria tv była historią powiedzmy szkolną z elementami symboliczno - psychologicznymi i symboliką, tak film to symbolika na symbolice. A ja na prawdę ciężko łącze takie rzeczy. Za wiele się nie dowiedziałam, oprócz tego, że przez połowę serii z wielkim obrzydzeniem patrzyłam na Anthy. Dlaczego ten film tak pozmieniał pewne fakty np. że Utena była kiedyś z Tougą? Przynajmniej jedno wiem: zdecydowanie nie nadaje się do takich "ciężkich" produkcji.

A może spróbuj raz jeszcze? Sam musiałem obejrzeć ten film ze dwa razy, aby sobie poukładać podstawowe elementy, a później jeszcze kilka razy, za każdym razem odkrywając coś nowego. "Adolescence..." nie jest produkcją na jeden raz, zdecydowanie.

Nie twierdzę, że nie masz racji co do symboliki - owszem. Ten temat był już nawet tematem kpin autorów fików (na przykład kilka ostatnich odcinków Mamoru must Die to m.in. bohaterowie Uteny usiłujący zrozumieć o co właściwie chodziło w filmie w którym wystąpili). Poszukaj w sieci stron, na których znajdziesz wyjaśnienie i interpretację pewnych motywów (choć osobiście uważam, że lepiej rozgryzać je samemu).

Jeśli chcesz, mogę na zlot przywieźć mangę - jest prosta, przystępna i zrozumiała, moim zdaniem aż nadto i zbliża się do tradycyjnego shoujo.
Powrót do góry
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 16-04-2009, 22:34   

Grisznak napisał/a:

A może spróbuj raz jeszcze? Sam musiałem obejrzeć ten film ze dwa razy, aby sobie poukładać podstawowe elementy, a później jeszcze kilka razy, za każdym razem odkrywając coś nowego. "Adolescence..." nie jest produkcją na jeden raz, zdecydowanie.

Jeśli chcesz, mogę na zlot przywieźć mangę - jest prosta, przystępna i zrozumiała, moim zdaniem aż nadto i zbliża się do tradycyjnego shoujo.

Jest tylko jeden problem z tą wersją filmową - skoro już raz widziałam, jak bardzo ten film jest skomplikowany i nafaszerowany wręcz czymś czego kompletnie nie rozumiem, to aż boje się to włączyć ponownie..Z odrazą na prawdę patrzę jak bardzo wszystkie postacie są tutaj inne, zwłaszcza Anthy. Nie dorosłam do takich filmów, nie wiem nawet czy kiedykolwiek dorosnę..Nie mówie, że nigdy tego nie zrobię - ale aktualnie się na to nie odważę. To zdecydowanie pozycja dla koneserów. I jestem pod wrażeniem jak wielu fanów ma ta część..

A o mandze jak coś to jeszcze porozmawiamy - ale ślicznie dziękuje za propozycję :)

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 03-07-2009, 18:15   

Utena do 15 odcinka. Jakoś mi się ciężko ogląda, mimo kilkukrotnych prób nie udało mi się jeszcze zmaratonować kilku odcinków pod rząd - po dwóch albo trzech włączenie kolejnego przestaje być jakoś kuszące. Poza tym mamy wyjątkowo irytującą maskotkę, która nijak nie pasuje do reszty i całe stadko antypatycznych bohaterów. Mickey, jego siostra, Anthy z braciszkiem, Nanami, ruda szermierka z rady uczniowskiej... W zasadzie lubię tylko Utenę i Tougę, reszta albo mnie odrzuca, albo w najlepszym wypadku pozostawia neutralnym.

Może to częściowo wina tego, że mam tuż za sobą obejrzane w około dwa tygodnie pięć sezonów House'a, który podobał mi się od samego początku do końca, sam nie wiem.

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 6 z 7 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group