FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
  Kemono no Souja Erin
Wersja do druku
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 27-12-2009, 10:40   

Góral napisał/a:
Enevi, czy jabłko we wschodniej kulturze ma podobne znacznie symboliczne jak u nas (zakazany owoc?). Widać było, że to co widzieliśmy z wierzchu nie oddawało całego obrazu KnSE, a drugiego dna tu nie brakło. Mushishi się chowa ;P.



Hm... Nie wiem. Podejrzewam, ze chodzilo tylko i wylacznie o fakt, iz ''erin'' znaczy dzikie jablko i takowe wykorzystano w serii jako element rozpoznawczy, pewien subtelny i latwo rozpoznawalny symbol (przy tym uniwersalny), ktory calkiem dobrze komponuje sie z caloscia (a! dopiero teraz sobie przypomnialam - toto jablko pokazywane na koncu to przeciez Shilon zasadzila xD). Nie szukalabym za gleboko i wydaje mi sie, ze (przynajmniej autorka) nie starala sie przekazywac czegokolwiek podprogowo.

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 27-12-2009, 12:37   

W książce skierowanej do starszego czytelnika autorka mogła sobie pozwolić niektóre rzeczy napisać wprost, w anime natomiast trzeba było przede wszystkim pod uwagę brać preferencje dzieci. Przyznam jednak, że trochę się zagalopowałem pisząc, że w KnSE mamy drugie dno, coś tam między wierszami było, ale nic jakoś szczególnie złożonego. Mi jednak bardzo pod tym względem przypomina filmy Ghibli. Jeśli chodzi o jabłko to jest ono symbolem wiedzy zakazanej, wiedzy której człowiek nie powinien był posiąść jeśli nie chciał komplikować swojej sytuacji. Kontrola ohju jest właśnie taką wiedzą, dostępną dla bogów jedynie. Ta jedna rzecz raczej była zamierzona bo jakoś nie wydaje mi się żeby nazwanie kogoś dzikim jabłkiem dla samego nazwania i swoistego loga serii nie miałoby większego sensu.
No i świetne spostrzeżenie, że ta jabłoń zasadziła Shilon, zapomniałem o tym kompletnie.

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 27-12-2009, 14:37   

Góral napisał/a:
A kto mówił o bezsensownej kontynuacji?

Ja. Erin zdobyła co prawda uznanie krytyków, ale bardzo wątpliwe, by zdobyła portfele masowego odbiorcy. Wystarczy spojrzeć na 12 Królestw. Temu anime też przydałaby się kontynuacja (szczególnie, ze w przeciwieństwie do KnSE, tu nie było typowego zakończenia). 12K było dużo popularniejsze niż KnSE i znajdowało dla siebie miejsce w zestawieniach ówczesnych top 10. A kino familijne zazwyczaj ogranicza się do filmów. Najzwyczajniej branża tak nie działa i tyle.

Góral napisał/a:
a zdrada na najwyższych szczeblach (Nugan i Daimiyah)

Raz jeszcze, Nugan raczej nie nikogo nie zdradził. Zwyczajnie został zmanipulowany. Mówisz tu o jego błędzie, gdy jego brat i ojciec za jego placami zorganizowali pucz wojskowy. Jego obowiązkiem było w takim wypadku bronić królowej, co też uczynił. O zdradzie Daimiyi zapewne nic nie wiedział (bo skąd?). A to, że człowiek daje sobie spokój z obroną granic, gdy ma się na karku wojnę domową akurat uważam za normalne.

Góral napisał/a:
dopiero wtedy gdy Daimiyah zrozumiałby swój błąd

Jaki błąd? On chciał przejąć władzę nad krajem. Nie cackał się przy tym szczególnie. I w sumie niewiele mu brakowało.

Góral napisał/a:
Dysponujesz jakimiś danymi statystycznymi nt. oglądalności KnSE i profilem demograficznym widzów?

Target potrafię określić po sposobie wykonania. A oglądalność można wymierzyć na podstawie zainteresowania torrentami (choć pewnie część ogląda na Crunchyroll). Kwestię zainteresowania tytułami ma przerobioną w praktyce (ale grupa statystyczna jest mała).

Góral napisał/a:
Jeśli chodzi o zakończenie nie powiedziałbym, że było przesłodzone.
Może przesadziłem.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 27-12-2009, 16:31   

Nie bardzo rozumiem cel przytoczenia 12 kingdoms jako przykład bardziej sensownej kontynuacji, której nie ma. To samo można powiedzieć o Berserku, adaptacja mangi byłaby murowanym hitem, ale jakoś po tylu latach ani widu ani słychu o możliwej kontynuacji bądź remake'u. Podobnie było np. z Falloutem (murowany hit, a na kontynuację, do tego kiepską trzeba było czekać ponad 10 lat). To, że po 6 czy 7 latach nie ma sequela 12 kingdoms nie oznacza, że go nie będzie, nie oznacza też, że tytuł kiepsko się sprzedawał. Mogły być kłopoty z licencją albo może z treścią samych powieści (a powiedzmy autor nie chciał się zgodzić na zmiany). Pojęcia nie mam, ale wysnuwanie wniosków, że kontynuacja Erin jest bezsensowna na tej podstawie to dopiero bezsens.
Nie rozumiem również jak można wymierzyć oglądalność na podstawie popularności torrentów. Dzieci (i ich rodziece) raczej nie zasysają na potęgę, wątpię również, by Japończycy w ogóle byli choć w niewielkim stopniu takimi piratami jak Polacy.Tak czy inaczej o tym czy tytuł zdobędzie kasę czy nie decyduje przede wszystkim oglądalność w TV. Jeśli anime jest popularne robi się DVD (choć teraz pewnie każde anime jest wydawane również w takiej formie), potem patrzy na popyt. To, że w ogóle crunchyroll zlicencjonowało ten tytuł świadczy raczej o popularności tego anime niż jego braku. Zobaczymy jak płytki zejdą jeszcze, ale podejrzewam, że sprzedaż nie będzie tragiczna, wręcz przeciwnie. Prawdę mówiąc dopiero teraz zacząłem zauważać, że na forach zrobiło się o tym tytule trochę głośniej. Sporo osób porzucało to anime po 1, 3 czy 6 odcinkach, ale gdy dowiedzieli się, że z czasem jest znacznie lepiej wrócili do tego tytułu. Poza tym marka Production I.G. robi swoje, niektórym tylko to wystarczy, by w ciemno kupić ich produkt.
No i na koniec, osobiście nie znam żadnego dziecka, które oglądałoby ten tytuł, na forach natomiast widzę pełno starych pryków (pewien 45-latek jest najaktywniejszym użytkownikiem na bardzo znanym forum), średnia wieku osób oglądających to anime nielegalnie będzie sięgać pewnie 20 lat co najmniej (widać to chociazby na tanuki). A przecież to nie do nich skierowany był tytuł. Nic więc dziwnego, że torrenty z KnSE nie są zbyt popularne, dojrzałych widzów, którzy oczekują w anime czegoś więcej niż fanserwisu nie ma znowuż tak wiele. Tu się o japońskie dzieci rozchodzi (6:25 to pora dla dzieci jest) oraz ich rodziców i całkiem możliwe, że w tej kategorii KnSE osiagnie finansowy sukces. Ilość ściągnieć można o kant tyłka rozbić w tym przypadku. Wybaczcie mi to porównanie, ale Pokemony też nie są jakoś szczególnie często zasysane, choć ich popularność jest super-hiper-mega (choć tutaj może właśnie dlatego, w końcu na co drugim kanale lecą).

Jeśli chodzi o Nugana, może i nie miał zamiaru zdradzać, ale zdradził. Nie tylko ojca i brata, ale również swój kraj (świadomie czy nie, nie ma znaczenia). Zastosował karygodny cios w plecy (a właściwie w bok) i wykorzystał zaufanie jakim go darzono. Do tego był za głupi żeby dostrzec bycie manipulowanym przez Daimiyę albo (co gorsza) był zaślepiony przez zazdrość. Widział w końcu, że Seimiyah kleiła się do Shunana (a pewnie i sam był nią zainteresowany) i najprawdopodobniej nie podobało mu się to, że jednak zdecydowała się za niego wyjść. Nie wierzę żeby nie zauważył wywieszonej niebieskiej flagi (w końcu atak zostął wstrzymany, nie trzeba było nawet widzieć flagi żeby wiedzieć co i jak). Co więcej nie pomyślał, że zdrajca nie dawałby pół roku czasu księżniczce, ale zaatakował zanim ta mogłaby się przygotować i wziął co swoje. Zastanawia mnie również kto szkolił toudy, które zaatakowały statek Harumiyi, ale w tym przypadku byłaby to wyłącznie moja spekulacja.
Tak czy inaczej przeprowadził zdradziecki atak, naraził swoje państwo na atak z zewnątrz (no bo przecież wycofał wojska broniące granic tylko po to żeby ukatrupić ojca, brata i setki innych żołnierzy) i nie dawał sobie przemówić do rozsądku. Wolał słuchać kanalii, która obiecywała mu prestiż i uznanie, a nie brata, który zamiast niego stałby na czele nie tylko Wajaku ale i całego królestwa.

Przez błąd natomiast miałem na myśli sytuację, w której Daimiyah nawróciłby się, zrozumiał swój grzech (jeśli słowo bład ci isę nie podoba), posypał głowę popiołem i usunła się w cień bądź poprosił o wybaczenie (które pewnie Seimiyah by mu udzieliła). Zamiast tego zdecydował się na desperacki atak.

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 27-12-2009, 20:41   

Góral napisał/a:
Sporo osób porzucało to anime po 1, 3 czy 6 odcinkach, ale gdy dowiedzieli się, że z czasem jest znacznie lepiej wrócili do tego tytułu. Poza tym marka Production I.G. robi swoje, niektórym tylko to wystarczy, by w ciemno kupić ich produkt.

Ja obejrzałem KnSE tylko dlatego, że wiedziałem, że autorką powieści jest Uehashi Naoko. Gdyby nie to, odpadłbym po pierwszym epizodzie.

Góral napisał/a:
Pokemony też nie są jakoś szczególnie często zasysane, choć ich popularność jest super-hiper-mega (choć tutaj może właśnie dlatego, w końcu na co drugim kanale lecą).

Pokemony to zupełnie inna historia. Anime zostało tak skonstruowany, by dało się sprzedać masę powiązanych z nim gadżetów. Erin nie ma takiego potencjału.

Góral napisał/a:
To, że po 6 czy 7 latach nie ma sequela 12 kingdoms nie oznacza, że go nie będzie, nie oznacza też, że tytuł kiepsko się sprzedawał. Mogły być kłopoty z licencją albo może z treścią samych powieści (a powiedzmy autor nie chciał się zgodzić na zmiany). Pojęcia nie mam, ale wysnuwanie wniosków, że kontynuacja Erin jest bezsensowna na tej podstawie to dopiero bezsens.

Akurat tu powód jest znany. Ktoś związany z produkcja kopnął w kalendarz i postanowiono, że kontynuacji nie będzie.

Góral napisał/a:
Nie rozumiem również jak można wymierzyć oglądalność na podstawie popularności torrentów.

W ten sam sposób w jaki robią to wszyscy inni. Nawet Gazeta.pl robi/robiła takie zestawienie dla filmów. Z tego, co wiem wydawcy również przyglądają się stronom z torrentami, by ocenić popularność.
Ale fakt, masz rację. Nie przełoży się to na oglądalność w wypadku dzieci. Za to u młodzieży już tak.

Góral napisał/a:
To, że w ogóle crunchyroll zlicencjonowało ten tytuł świadczy raczej o popularności tego anime niż jego braku.

Bantorrę też zlicencjonowało i jakoś nie szczególnie widzę, by była popularna. Raczej mam wrażenie, że tylko ja oglądam to anime. Zresztą z Erin z początku było podobnie.

Góral napisał/a:
No i na koniec, osobiście nie znam żadnego dziecka, które oglądałoby ten tytuł

Inaczej. Tu targetowanie polega tym, ze tworzy się tytuł, który jest dostosowany na potrzeby bloków dziecięcych stacji zachodnich.

Góral napisał/a:
i nie dawał sobie przemówić do rozsądku. Wolał słuchać kanalii, która obiecywała mu prestiż i uznanie, a nie brata, który zamiast niego stałby na czele nie tylko Wajaku ale i całego królestwa.

Niestety tu sytuacja nie jest dla mnie taka prosta jak piszesz. Przede wszystkim Diuk został oskarżony o zamordowanie starej królowej. Zapewne zaprzeczył tym plotkom. Później z Shounanem zorganizował przewrót proponując syna na męża przyszłej królowej. Hmm... podejrzane, nieprawdaż? Kto z punktu widzenia nieuświadomionego faktów obserwatora wychodzi na kanalię?
Po tym Nugan był wychowany w duchu absolutnego poświęcenia się dla królowej. Myślę, że fakt zdrady Diuka i braka był tu istotniejszym impulsem niż chęć uzyskania korzyści (aczkolwiek to spekulacje).

Góral napisał/a:
Nie wierzę żeby nie zauważył wywieszonej niebieskiej flagi (w końcu atak zostął wstrzymany, nie trzeba było nawet widzieć flagi żeby wiedzieć co i jak).

Każdy wywiesiłby flagę, gdyby w jego kierunku nadciągałaby armia wielkich jaszczurów. Sam fakt ataku Nugan uznał za zdradę.

Góral napisał/a:
Co więcej nie pomyślał, że zdrajca nie dawałby pół roku czasu księżniczce, ale zaatakował zanim ta mogłaby się przygotować i wziął co swoje.

Trudno powiedzieć na ile ta informacja była upubliczniona. Poza tym, to nie jest takie hop-siup napaść na kraj i podporządkować sobie mieszkańców. Myślę, że Shounan liczył na bezkrwawy obrót sprawy. Ale się przeliczył, bo musiał zaatakować, czym sprowokował brata.

Góral napisał/a:
i nie dawał sobie przemówić do rozsądku.

Cudownymi dialogami w stylu: "Te państwo jest zepsute i JA je naprawie (tylko zdobędę władzę)". Do tego dochodziła frustracja Nugana w związku z faktem, że całe życie musiał egzystować w cieniu brata. Wcale się mu nie dziwię, że nie bardzo się przejmował. Może gdyby bardziej zainteresowali się jego zdaniem, to dałoby lepsze rezultaty.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 28-12-2009, 10:59   

vries napisał/a:
Niestety tu sytuacja nie jest dla mnie taka prosta jak piszesz. Przede wszystkim Diuk został oskarżony o zamordowanie starej królowej. Zapewne zaprzeczył tym plotkom. Później z Shounanem zorganizował przewrót proponując syna na męża przyszłej królowej. Hmm... podejrzane, nieprawdaż? Kto z punktu widzenia nieuświadomionego faktów obserwatora wychodzi na kanalię?

Wiesz, już samo to, że nie chciał wierzyć ojcu ani bratu (tak więc nie był "nieświadomym obserwatorem") świadczy o jego zaślepieniu lub głupocie skoro nawet nie potrafiłby dowiedzieć się o takiej operacji, ani nie potrafiłby stwierdzić czy jego ojciec i brat kłamią mu w żywe oczy. Mi wygląda na to, że wierzył w co chciał wierzyć. Nie potrafił sobie zjednać łaski u ojca, ani tym bardziej u królowej (która w ogóle miała gdzieś Wajyaku), a Daimiyah to zauważył i wykorzystał. Mógł się jednak nie zgodzić zostać jego pomagierem, ale widział szansę awansu, szczególnie w momencie w którym dowiedział się o ich "zdradzie". Nie próbował nawet znaleźć dowodów ich winy (ja bym tak zrobił gdyby w grę wchodziła reputacja mojej rodziny, z tym, że raczej szukałbym dowodów ich niewinności - kolejny dowód na to, że odciął się od rodziny i obraził się na nich jak baba).

Cytat:
Każdy wywiesiłby flagę, gdyby w jego kierunku nadciągałaby armia wielkich jaszczurów. Sam fakt ataku Nugan uznał za zdradę.

Nie. Niby na czyje polecenie i dzięki czyim informacjom Nugan wiedział jak, gdzie i kiedy uderzyć? Niby mógł o tym wszystkim wiedzieć, ale uśmiech na twarzy Daimiyi sugerował co innego. Wystarczyło trochę ruszyć głową, po co bóg miałby oznajmiać, że się poddaje jeśli byłby w stanie i tak zmiażdżyć "zdrajców" czy to atakując od tyłu czy z boku (jakby się nie zatrzymali zostaliby dziabnięci od tylca co byłoby równie fatalne w skutkach). Fakt, że jednak flaga została wywieszona (co było wbrew planowi Daimiyi) świadczyło o tym, że bóg jednak postanowił przystać na ultimatum Shunana, tj. nie wolno atakować bo to wbrew woli boga.

Cytat:
Trudno powiedzieć na ile ta informacja była upubliczniona. Poza tym, to nie jest takie hop-siup napaść na kraj i podporządkować sobie mieszkańców. Myślę, że Shounan liczył na bezkrwawy obrót sprawy. Ale się przeliczył, bo musiał zaatakować, czym sprowokował brata.

Po raz kolejny traktujesz Nugana jak zwykłego Wajyaku. Było nie było Nugan to nie byle pionek i na pewno lepiej orientował się co i jak niż przeciętny mieszkaniec. Z tym hop-siup też się nie zgodzę, bo atak z zaskoczenia nawet ze słabszą armią byłby nawet bardziej skuteczny niż czekanie aż przeciwnik zdoła się na ten atak przygotować. Zgadzam się, że Shunan liczył na bezkrwawy obrót sprawy, ale to świadczyło tylko o jego wielkoduszności i szlachetności. Po co miałby zabijać własnych rodaków jeśli istniała szansa na pokojowe rozwiązanie konfliktu? Tylko, że tego Nugan nie dostrzegł. Podporządkowanie sobie mieszkańców zaś nie byłoby trudne, w końcu ktoś kto pokonał boga musiał być sam bogiem, czyż nie? Skoro ci mieszkańcy byli na tyle głupi, by oddawać Seimiyi boską cześć wątpię żeby nagle poszli po rozum do głowy.
Zapomniałeś też chyba o powodzie dla którego Duke zdecydował się na atak. Ich wieloletnia lojalność poszła w niepamięć i obrońców, którzy własna krwią płacili za ochronę państwa zhańbiono. Co jak co, ale pojęcie honoru powinno być Nuganowi znane i powinien rozumieć reakcję ojca. Powinien też był wiedzieć, że jako ludzie dumni nie kłamaliby, że to nie oni napadli na statek Harumiyi. Kolejny raz wyszło na wierzch jego zaślepienie.

Cytat:
Cudownymi dialogami w stylu: "Te państwo jest zepsute i JA je naprawie (tylko zdobędę władzę)". Do tego dochodziła frustracja Nugana w związku z faktem, że całe życie musiał egzystować w cieniu brata. Wcale się mu nie dziwię, że nie bardzo się przejmował. Może gdyby bardziej zainteresowali się jego zdaniem, to dałoby lepsze rezultaty.

Nugan zdawał sobie sprawę, że jego brat był doskonalszy od niego pod każdym względem i początkowo go adorował. Nie spodobało mu się, że Shunan postanowił ruszyć głową zamiast walić mieczem jak on to robił. Nugan nie widział innego sposobu na istnienie państwa jak robienie za mięśniaka i wymachiwanie mieczem, Shunan natomiast chciał zjednoczyć państwo żeniąc się z Seimiyą, którą zresztą kochał (i wiedział, że nie jest to niemożliwe, Seimiyah zdawała się odwzajemniać jego uczucie). Nie widzę jakim cudem jego frustracja mogłaby być okolicznością łagodzącą jego czyn. Nugan to był typowy zakompleksiony bachor, który nie chciał słuchać mądrych rad. Już wiele lat wcześniej Shunan ostrzegał brata, że Daimiyah, którego Nugan uwielbiał jest sympatyczny tylko z pozoru ("im jaśniej ktoś świeci, tym dłuższy rzuca cień"). Był chyba jedyną osobą w królestwie, która od razu go przejrzała, zresztą później skonfrontował Daimiyę i powiedział mu wprost, że wie, że coś knuje.
Tak więc Nugan był nie tylko zaślepiony przez swoją zazdrość oraz marzenia (chciał być taki jak Yaman Hasel, czyli pierwszy wielki książę, który uratował królestwo Ryozę), ale i za głupi żeby nawet przypomnieć sobie o Saigamulach, którzy już od jakiegoś czasu próbowali wrobić Duke'a w różne zbrodnie (kradli też jaja toud, co mogło mu dać do myślenia).

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Nanami Płeć:Kobieta
Hodor.


Dołączyła: 18 Mar 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
House of Joy
PostWysłany: 28-12-2009, 19:34   

I ja ze względu na pewne okoliczności zdecydowałam się na obejrzenie RAWa 50 odcinka. Nie żeby kwestie w nim były jakoś specjalnie ambitne i skomplikowane ;)

Przede wszystkim zakończenie mi się BARDZO podobało. Aż się mocno wzruszyłam z radości! Do tego anime pasowałoby mi zarówno złe (znaczy: Erin ginie) jak i dobre zakończenie, jesli tylko jeden warunek był uwzględniony: ma być to wyraźnie zaznaczone, a nie typowo japońskie "not-so happy ending". I takie też dostałam! Mru!

Niemniej tak ogólnie rzecz biorąc wystawiłabym ocenę 8/10. Ale za końcówkę daję 9/10.

Bardzo spodobał mi się sposób przedstawienia bestii w ostatnim odcinku. Zresztą jako zapalony poniekąd-biolog zwracałam sporą uwagę na antropomorfizację zwierząt jako takich. I musze napisac, że anime wypada bardzo dobrze również pod względem dbałości o szczegóły natury czysto przyrodniczej. Można wychowywać zwierzątko po dobroci, ale jak jest ono od Ciebie o wiele większe i kierują nim sile instynkty... to tylko równie silny kontrbodziec jest w stanie sprawić, że się będzie miało nad nim kontrolę. I to mi się bardzo podobało. Erin nie kierowała Lilan li i wyłącznie czystą siłą miłości i przyjaźni, tylko... strachem. W końcówce ani razu nie zwróciła się do niej z prośbą, tylko z rozkazami popartymi argumentem silnym (gwizdkiem). Bo cóż, w tym sporo prawdy jest, na prośbę zwierzątko posłucha... albo nie. Na rozkaz, którego się konsekwentnie wymaga, już tak bardzo wyboru nie ma. Oczywiście to nadal niebezpieczne, bo było ukazane, że tylko strach trzyma Lilan pod kontrolą - w pewnym momencie byłam niemal pewna, że zaatakuje ona Erin, gdyż zwierzęta mają tak, że jak kierują nimi silne emocje, to jeśli coś przeszkodzi im, to kierują swoją frustrację właśnie na to, co im przerwało. No ale cóż, metoda okazała się efektowna.

Scena jak Erin dostaje strzałę i prawie umiera... Dobra była! I to symboliczne zerwanie gwizdka z szyi! Czyli jak dla mnie takie symboliczne "jesteś teraz wolna, chcę żebyś żyła na wolności szczęśliwa, leć!". I poleciała. I wrrróciłaa do Erin, scena jak wzięła ją w zęby i uratowała była mrrru!

A na koniec jeszcze knuja nie dała za wygraną! I obserwując ruchy mieczem Iala byłam jednak przekonana, że zdzieli wujcia bardzo mocno z trzonka w brzuch. Jakże wielkie było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że jednak ostrzem ciął. No cóż, to o wiele bardziej wiarygodne (i otworzyło młodej Królowej oczy na pewno) niż jakby się nagle nawrócił na jasną stronę mocy i zaniechał swoich ambicji.

Sama końcówka... szczęśliwe małżeństwo. Kiriku jednak żyje! I... dzieciak z prawie-dorosłym Aru w Kazalm. Grający na TEJ harfie. Z TYM naszyjnikiem na szyi. Ale jak usłyszałam, że woła "okaa-san!" i leci w stronę Erin.... O__________O Zdębiałam. Nie myślałam, że zrobią AŻ taki przeskok czasowy. MRU! Jeden mały zgrzyt: nie pokazali tatusia! XD A ja chciałam zobaczyc cała rodzine w komplecie!

MRUUU. Aż szkoda, że koniec. Ale dobrrrre zakonczenie.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 29-12-2009, 00:18   

Góral napisał/a:
Nie widzę jakim cudem jego frustracja mogłaby być okolicznością łagodzącą jego czyn. Nugan to był typowy zakompleksiony bachor, który nie chciał słuchać mądrych rad.

Frustracja nie jest usprawiedliwieniem. Jest powodem tego, że Nugan odważył się na to, na co się odważył. Kompletnie ignorowanie jego potrzeb i ambicji doprowadziło do tego, że Duke i Shounan wyhodowali sobie ww własnym obozie wroga.
Przedstawiasz tutaj Nugana jako kogoś gorszego. Ja go tak nie widzę. Jest zwyczajnie oddany tradycji. Nie widzi potrzeby zmian. Ale nie jest gorszy intelektualnie od brata.

Góral napisał/a:
Co jak co, ale pojęcie honoru powinno być Nuganowi znane i powinien rozumieć reakcję ojca.
Otóż właśnie nie. Nugan wyznawał inną filozofię - całkowitego oddania sprawie. Był sługą swojej królowej niezależnie od traktowania.

Góral napisał/a:
Daimiyah to zauważył i wykorzystał. Mógł się jednak nie zgodzić zostać jego pomagierem, ale widział szansę awansu, szczególnie w momencie w którym dowiedział się o ich "zdradzie".
Owszem Nugan współpracował, ale moim zdaniem awans był tu kwestią drugorzędną. Zresztą Damiyah testował jego lojalność już za młodu. Przesłał mu przecież liścik. Nugan się wtedy wściekł. Jak widać jego lojalność nie pozostawiała wątpliwości i później tą lojalność wobec królowej pan knuj skrzętnie wykorzystał.

W zasadzie była to postać tragiczna. Przez to, że został zwiedzony zabił własnego ojca. Z tego co wygrzebałem w internecie później żałował swoich czynów i powiesił się w więzieniu (bardzo japońskie podejście - samobójstwo zmazuje hańbę).
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 02-01-2010, 15:58   

Na forum, na którym przesiaduje wspomniany przeze mnie 45-latek, jedna osoba zebrała do kupy mnóstwo fanartów (co nie było rzeczą łatwą, do teraz widziałem może ze 20 fanartów zaledwie) i co najlepsze zrobiła z nich zzipowany batch dzięki czemu można łatwo, szybko i przyjemnie zassać ponad 400 fanartów/tapet. Nie jestem pewien czy znajdą się osoby tym zainteresowane, ale na niektóre prace naprawdę warto zerknąć nawet jeśli ktoś uważa to za stratę czasu.
Link do folderu cleo1 na MediaFire

- fanarty z Erin bez udziału innych osób
- fanarty z Erin i innymi osobami (Ialem, Johnem, itp.), a także innych postaci

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 22-01-2010, 09:20   

Jeśli ktoś szuka anime podobnego do Kemono no Souja Erin zachęcam do zapoznania się z anime Romeo no Aoi Sora. Oba anime mają niezbyt wciągający początek, ale gdzieś po 6 epizodach się rozkręcają i przyciągają uwagę widza do samego końca. Oba anime są adaptacjami książek (Romeo no Aoi Sora jest na podstawie książki pod tytułem "Die schwarzen Brüder"), które niestety nie zostały przetłumaczone ani na język polski, ani na angielski (po angielsku można znaleźć co prawda obrazkową, okrojoną wersję powieści "Czarni Bracia", ale to nie to samo). Zarówno w Kemono no Souja Erin jak i w Romeo no Aoi Sora protagoniści są charyzmatyczni, inteligentni i stawiają czoła problemom odważnie i z uśmiechem . Po obejrzeniu któregokolwiek z tych tytułów otrzyma się sporą dawkę optymizmu i chęci do uczynienia lepszym życia własnego i innych. Żadne z tych anime natomiast nie jest stratą czasu i powiedziałbym, że obejrzenie czy to KnSE czy RnAS robi różnicę w życiu. Gdyby dzieci wychowywały się na takich "bajkach" jak te świat nie byłby gorszy niż jest, a prawdopodobnie stałby się lepszy.

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Dr.Kyuzo
Gość
PostWysłany: 23-08-2010, 21:13   

Czołem. Jestem tu tylko gościnnie, a historia opowiedziana w KnSE tak bardzo chwyciła mnie za serce, że robię research książek podobnych do nowel spod pióra Uehashi. Niestety, ani ksiązek Uehashi nie mogę znaleźć (poza Guardian of the Darkness na amazon), ani internet nie służy mi pomocą w szukaniu podobnych klimatów.
Dlatego zwracam się do was z prośbą.
Uwielbiałem Seirei no Moribito, zakochałem się w Kemono no Souja Erin, szukam dojrzałej, mądrej noweli która tchnie coś w moje serce, życiowe i ludzkie.
Aby jeszcze bardziej sprecyzować czego szukam, jestem młodzieńcem, mam 18 lat, a filmem który najbardziej cenię i który najbardziej wpłynął na moje życie jest Ame Agaru.
Proszę, proszę o pomoc.
Powrót do góry
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 09-01-2011, 03:16   

Nekromancja jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a i pochwalić się można znajomością języków, cierpliwościo-wytrwałością i w ogóle, a zwłaszcza w ogóle. Natchniona i niezmiernie oczarowana lekturą postanowiłam zacząć streszczenie dwóch ostatnich tomów, bo chyba znajdą się osoby ciekawe dalszych losów Erin. Powodzenia w przedzieraniu się przez mój angielski (postanowiłam być bardziej user friendly, bo NIE znalazłam dokładnych streszczeń - może jestem ślepa, tak czy siak, pierwsza część powstała...)

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 10-01-2011, 09:01   

Wielkie dzięki Enevi :). Póki co wstrzymam się z czytaniem streszczenia, mimo że ten największy spojler czytałem wcześniej, licząc na to, że kiedyś doczekam się angielskiego wydania książki, ale przyda się tego rodzaju "koło ratunkowe". Dzięki za ogrom pracy (i pieniędzy pewnie) włożony w przeczytanie książek i ich streszczenie.

Przy okazji, jakbyś mogła to zareklamuj swoje dzieło na MAL-u, w końcu wszystko jest po angielsku.

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Issina Płeć:Kobieta
Dante.. I'll miss you


Dołączyła: 29 Paź 2008
Skąd: Łódź
Status: offline
PostWysłany: 10-01-2011, 09:30   

Obejrzałam.
Dawno nie oglądałam tak uroczej i ciepłej serii.
I proszę, oto dowód na to, że można robić serię bez udziwnień w postaci ecchi, wielkich cycków, szkolnych dram itd. z konkretnymi postaciami i porządną fabułą.
Jak dla mnie jedyną wadą tej serii było to, że przez 50 epków fabuła się trochę wlekła oraz częste powtarzanie tych samych scen ze wspomnień.
No ale nie były to rzeczy uniemożliwiające oglądanie.
Po Erin chciałam obejrzeć polecane tutaj prze gorala Romeo no Aoi Sora, ale niestety jakość wydania nie rozpieszczała i skrzypiący dźwięk skutecznie zraziły mi do obejrzenie do końca serii. Trzeba, niestety, czekać na lepsze wydanie.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 10-01-2011, 09:52   

Cytat:
Przy okazji, jakbyś mogła to zareklamuj swoje dzieło na MAL-u, w końcu wszystko jest po angielsku.


Już to zrobiłam, ale w temacie o wrażeniach z lektury. Może niezbyt widoczny link, nie wiem, jak ktoś trafi, to przeczyta ;)

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 4 z 6 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group