FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
  Kemono no Souja Erin
Wersja do druku
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 09-02-2009, 18:20   

Kemono no Souja Erin 1-3 - szykuje się podobno dobre fantasy, więc przecierpię jak na razie odcinki o leczeniu gadów. Grafika jest dość ładna, muzyka przyjemna dla ucha. Postacie dają się lubić, tylko... no właśnie, tematy 'weterynaryjne' to zdecydowanie nie moja działka. No ale liczę na to, że może komuś w pewnym momencie angst strzeli i wszystko się jakoś poukłada.

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 26-02-2009, 15:10   

Kemono no Souja Erin 7 - jak przewidywałem - angst. Punkt zwrotny serii. Niby został użyty dość oklepany motyw, ale twórcy umieli zbudować napięcie i pewną więź z bohaterkami, więc wyszło to świetnie, a przede wszystkim dramatycznie (a nie dhamatycznie). Czekam na kolejne odcinki.

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 26-02-2009, 23:36   

Cytat:
Kemono no Souja Erin 7 - jak przewidywałem - angst. Punkt zwrotny serii. Niby został użyty dość oklepany motyw, ale twórcy umieli zbudować napięcie i pewną więź z bohaterkami, więc wyszło to świetnie, a przede wszystkim dramatycznie (a nie dhamatycznie). Czekam na kolejne odcinki.

Dodam jeszcze, że dodano tą odrobinę tajemniczości. Że wszystko, o czym wiedzieliśmy dotychczas to Kouga, to nie jest cała wiedza.

Oglądam jeszcze Inuyashę. Szczerze spodziewałem się nie wiadomo czego, a dostałem przeciętny shounen. Jestem zawiedziony.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Agon Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 08-03-2009, 00:10   

Kemono no Souja Erin 8

Odcinek był taki... taki... pełen pozytywnej energii? Może angst Erin będzie jeszcze wracał (w sumie nic dziwnego), ale zakończenie epka ma optymistyczny wydźwięk. To chyba głównie zasługa Johna – taki swojski, sympatyczny i życiowy z niego chłop ;) On już pomoże Erin ponownie stanąć na nogi. Zresztą Erin jest silna i zaradna, i na pewno odnajdzie swój nowy przepis na szczęśliwe życie. Ciekawe, jak potoczą się relacje tej dwójki.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 05-07-2009, 15:19   

Kemono no Souja Erin do 19.
AWWW.
Ta seria toczy się dość powoli, jest w niej sporo powtórzeń i streszczeń, ale i tak ogląda się dobrze... jest taka bezpretensjonalnie ciepła. Mimo całej traumy, fatalizmu i potencjalnie poprawnego ekopolitycznie przesłania.

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 05-10-2009, 21:14   

Kemono no Souja Erin do 38 odcinka.

Jak to dobrze, że Japończycy wciąż potrafią produkować anime, w których brak fanserwisu czy innych dziwactw dla śliniących się nastolatków. Anime, które jest całkowicie niewinne, bez żadnych podtekstów politycznych, erotycznych czy innych nieprzyzwoitych elementów. Anime, które spokojnie można by puścić dzieciom i mieć pewność, że nie wpłynie ono źle na ich psychikę. Przede wszystkim jednak Kemono no Souja Erin to anime idealne dla osób dorosłych, którzy chcieliby poprawić sobie nastrój, dostać zastrzyk optymizmu i zagłębić się na chwilę w wyimaginowany świat stworzony przez genialną Uehashi Nahoko.

Seria z początku jest dość nudnawa, powolne tempo akcji może niektórych odrzucić, ale szybko zaczyna robić się ciekawiej. Ja wczułem się w klimat błyskawicznie i bardzo polubiłem postacie. Gdzieś tak od 7-go odcinka stałem się fanem tej serii. Przemyślany i szczegółowy świat (takiego bogactwa fauny i flory nie ma nawet w Berserku), pełnokrwiste postacie, starannie prowadzona fabuła to jedne z licznych zalet tej serii. Tak jak w innej adaptacji książki Uehashi Nahoko Seirei no Moribito początek był świetny, a potem poziom spadał (końcówka to w ogóle była z nosa wzięta) tak w Kemono no Souja Erin każdy odcinek bardziej przykuwał mnie do monitora i po 34 odcinkach wciąż mi mało. 50 odcinków obejmuje 2 pierwsze tomy powieści pani Uehashi, a z tego co mi wiadomo powstają (powstały?) dwa kolejne i z niecierpliwością czekam na przeniesienie na ekran dalszych wydarzeń . Na wydanie owej powieści w Polsce raczej nie ma co liczyć niestety (ba, nawet nie wiem czy po angielsku w najbliższym czasie pojawi się wydanie). Tak czy inaczej zachęcam do obejrzenia pierwszych siedmiu odcinków (wcześniej nie radzę przerywać seansu, bo tak naprawdę nie będzie się wiedziało nic nt. KnSE).

Na pewno nie każdemu spodoba się ta seria, nie ma tu fajerwerków, okazjonalne walki, które się pojawiają nie obfitują w wodotryski, jest tu wpleciona odrobina moralizatorstwa (ale nienachalnie), pojawia się sporo przyrodniczych terminów... Ja to kupiłem. Właściwie to anime można by zakwalifikować do gatunku proza życia. Przede wszystkim, jak zaznaczyła wcześniej Nanami reakcje bohaterów są naprawdę realistyczne, a historia jest dość prosta przez co anime paradoksalnie jest niebanalne. Dzisiaj twórcy często próbują każde wydarzenie opisać na okrętkę, zagmatwać jak się da, nadmiernie przedramatyzować. W KnSE tego nie ma i to mnie m.in. urzekło. Nie chcę też zdradzać wszystkich smaczków jakie oferuje seria (musiałbym lekko zaspojlerować), jak zdecydujecie się na oglądanie to radzę unikać wszelkich opisów by przypadkiem nie zepsuć sobie niespodzianki. W każdym razie seria powinna nie raz zaskoczyć. Właściwie poważne wady ma dwie: beznadziejne postacie Nukku i Mokku (wprowadzone zapewne dla młodszych widzów, służą jedynie jako klauny) i stosunkowo częste recapy. Jakbym miał obiektywnie oceniać serię dostałaby na razie ode mnie 8, ale tak zżyłem się z główną bohaterką, a i samo anime mnie tak wciągnęło, że namieszało w moim rankingu ulubionych serii.

Odc. 38

Spoiler: pokaż / ukryj
Królowa jest kapryśna i głupia, ale zgadza to się z tym co już wcześniej widzieliśmy. Kapryśna, bo koniecznie chciała czegoś, co wprawiłoby w kłopot wiele osób. Wyraźna niechęć Esal do spełnienia jej żądania została przez nią zignorowana (albo była taka głupia, że tego nie wyłapała). Głupia, bo bez cienia strachu weszła do legowiska bestii myśląc, że jako królowej nic nie może jej grozić, lol. A najlepszy był księciunio, zachęcał jeszcze bardziej królową żeby została pożarta :D. Szczerze wątpię, by królowa znała prawdziwą historię powstania jej kraju, choć z drugiej strony jako sędziwa kobieta i osoba o najwyższym statusie społecznym coś o uszy powinno jej się obić. Tylko że w takim razie musiałaby mieć charakter Daihmiyi, bo wiadomo czym skończyłaby się hodowla ohju (chyba, że znów odpowiedzialny za to jest mały móżdżek złotookiej staruszki). Wkurzyła mnie szczególnie po tym gdy na szantaż i groźby bratanka/siostrzeńca (właśnie, kim jest dla królowej Daimiya?) zareagowała mówiąc: "wybacz mu, traci nad sobą panowanie gdy zobaczy piękną dziewczynę". Bardzo możliwe, że groźby akurat nie dosłyszała (chyba, że rzeczywiście jest tak głupia na jaką nie wygląda), ale na molestowanie i złapanie ręki Erin wbrew jej woli tak pobłażliwe pouczenie jest skandaliczne !!! Żądam satysfakcji ;). Tak bardziej serio, rozumiem, że nie chciała zawstydzać czy poniżać, bądź co bądź niemal boskiej osobistości więc wybrnęła z sytuacji łagodząc ją i banalizując (och, on już taki jest, wybacz).
Nie zmienia to faktu, że królowa nie potrafi dostrzec prostego schematu - gdy pojawia się niebezpieczeństwo jest ono przeważnie na imprezce/wyprawie organizowanej przez jej bratanka/siostrzeńca i jakimś cudem jemu nigdy nic się nie dzieje i nigdy nie jest celem, a przecież skoro wina często zwalana jest na zwolenników "Duke'a" to z jakiej racji miałby on przeżyć? Należałoby wybić całą rodzinę, by nikt oprócz Duke'a nie ubiegał się o władzę. Wygląda mi na to,że jednak jest zbyt głupia (naiwna?) i nie nadaje się do rządzenia. Kierując się zasadą silniejszego, księciunio powinien zasiąść na tronie.
Idąc dalej, myślę, że nie tylko dla mnie to, że przy rzece księciunio będzie planował kolejny atak było w miarę oczywiste skoro zajmował się organizacją podróży. Nie podejrzewałem jednak, że wykorzysta do tego toudy zamiast łuczników, którzy mieliby łatwe do trafienia cele (chyba, że ukryliby królową za parawanami i skorzystali z kilkunastu łódek tego rodzaju dzięki czemu na trafienie jej byłyby mniejsze szanse). Jest to świetny sposób na poprowadzenie fabuły do przodu, bo teraz Erin będzie mogła pokazać na co stać ją i Lilana. Sprawy znów się ostro zagmatwają :]. Mam tylko nadzieję, że Erin za nic nie zgodzi się na propozycję królowej by przenieść siebie i rodzinę ohju (beast-lordów czy jak ich tam zwać) do Lazalm.
W tym odcinku najbardziej zaimponował mi jednak Kirik(u), nie puścił pary z ust i nie powiedział o Erin księciuniowi. Nie skłamał Esal mówiąc, że nie wspomni słowem o poskramiaczce bestii. Jest to tym bardziej godne pochwały ponieważ było wielce prawdopodobne, że prędzej czy później Daimiya dowiedziałby się o Erin i mógłby mieć pretensje do swojego podwładnego, że nie poinformował go o istnieniu tak niezwykłej osoby. Oczywiście jest możliwe, że nie odzywał się, bo bał się, że zostanie wyśmiany albo powiedział, a księciunio nie uwierzył, ale wątpię w to. Inaczej jestem niemal pewien, że Daimiya pierwsze co by zrobił po przybyciu do Kazalm to odnalezienie Erin i sprawdzenie pogłosek.
A! Jeszcze jedno. Bardzo spodobała mi się scena, w której Ial wymawia imię Erin i vice-versa. Z reguły nie cierpię romantycznych wstawek. Rumieńce, wzdychanie, ochy i achy podczas wpatrywania się w ukochaną osobę drażnią mnie. Tutaj jednak zainteresowanie drugą osobą jest pokazane w subtelny sposób, "zwykłe" zerknięcie i wypowiedzenie imienia bez szczególnej intonacji, po prostu mistrzostwo.

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 05-10-2009, 22:10   

W sumie... chciałam napisać elaborat, ale chyba niekoniecznie muszę, gdyż powyższy post w przynajmniej 90% oddaje moje odczucia względem Erin. Rozpływam się po każdym odcinku bardziej i mam nadzieję, że kiedyś zobaczymy dwa kolejne tomy w wersji animowanej (i tak, oba zostały już wydane, w sierpniu). A 38 odcinek był przecudny. Królowa... no cóż. Da(i)miya świetnie radzi sobie jako szara eminencja.

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 05-10-2009, 22:53   

Napisz, napisz. Z chęcią poczytam. Trzeba zareklamować tę serię, bo z tego co widzę to poza mną, wa-totemem, Nanami i Tobą nikt tego nie ogląda, a jest to moim skromnym zdaniem najlepsza seria 2009 roku (zresztą nie tylko tego). Tym bardziej, że Ty znasz japoński, a ja jadę na fatalnym tłumaczeniu Horrible-subs (nie wytrzymałem i nie czekam już na lepsze jakościowo fansuby od Static-Subs, choć zapewne gdy wyjdzie całość zrobię sobie 20-odcinkowy maratonik i ponownie obejrzę drugą połowę serii).
A propos znajomości japońskiego, zazdroszczę Ci :]. Gdybym umiał czytać "krzaczki" albo gdybym znał niemiecki chociaż w stopniu wystarczającym do zrozumienia większości treści (niedługo powieść ma wyjść w tym języku) z chęcią sprawiłbym sobie powieść pani Uehashi. W ogóle Niemcy mają od groma osób świetnie znających japoński, ale odbiegam od tematu. Dla zainteresowanych, macie tutaj pokazane jak wyglądają okładki, a tutaj co jest w środku. Podobno w czwartym tomie - *uwaga*, będzie spojler, który choć nie jest ciężkiego kalibru może co niektórym popsuć niespodziankę -
Spoiler: pokaż / ukryj
Erin już założyła rodzinę, stąd mój wywód nt. Erin i Iala. Nie wiem czy to Ial zostanie jej mężem, ale wydaje się to najbardziej prawdopodobne

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 11-10-2009, 10:49   

Zastanowiła mnie diametralna różnica w tłumaczeniu dwóch grup:
Screen z fansubów grupy SS | Screen z fansubów grupy KnS
Domyślam się, że prawidłowa jest wersja Static-Subs, ale ciekaw jestem czy można było to przetłumaczyć również tak jak zrobiła to grupa KyouNoSubs (gdyby nie patrzeć na kontekst wypowiedzi, było widać, że o żadne ubijanie kóz tam nie chodziło). :D

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 11-10-2009, 15:58   

Kemono no Souja Erin 39

Odcinek miażdży. Prawdę mówiąc to dobrze się stało, że Erin
Spoiler: pokaż / ukryj
z pierwszej ręki dowiedziała się co to znaczy wkurzony ohjuu. Przynajmniej wie teraz, że Nason nie wyolbrzymiał i nie straszył jej bez powodu, a zasady, choć surowe mają logiczne podstawy. Problem jednak w tym, że mleko już się rozlało i trochę późno na naprawę szkód. Księciunio (Damiya) tak się podniecił, że na pewno nie pozwoli jej po prostu odejść i zacznie robić się nieciekawie. Jeśli w najbliższym czasie jego knowania nie zostaną wykryte Erin będzie miała większe zmartwienia niż depresja i troska o Lilana. Zastanawia mnie tylko co powoduje szał u beast-lordów, czy dzieje się to tylko wtedy gdy człowiek siedzi na ich grzbiecie, a w pobliżu znajduje się ofiara? Czy też może musi być chmara ofiar, albo spory hałas, miotanie się... Jakoś gdy John spadł ze skały (13 odc.) i obserwować mogliśmy ohjuu po raz pierwszy, matka zabiła toudy bez nadmiaru agresji równie sprawnie i równie brutalnie. Jej oczy były całkowicie normalne, czy dzieje się to tylko w przypadku bronienia potomstwa? Bardzo jestem ciekaw jak to wytłumaczą (o ile wytłumaczą).
Z takich mniej znaczących rzeczy, okazało się, że królowa przynajmniej nie była aż tak głupia żeby i księżniczkę posłać do Kazalm, coby zupełnie już ułatwić eksterminację całej dynastii. Chyba, że księciunio ma jakieś kazirodcze plany co do Seimiyi i to on przyczynił się do tego. Jak na wujka to trochę za bardzo podkreśla jej urodę... (choć podejrzewam, że za dużo sobie dośpiewuję, w końcu to anime również dla dzieci). Ciekaw też jestem jak poważne okażą się obrażenia jakich doznała królowa, jej śmierć jeszcze bardziej skomplikowałaby i tak już zagmatwaną sytuację. Kiriku natomiast znów dostaje ode mnie plusa za troskę o Erin i choć tym razem chodziło mu również o to, by nie zepsuła planu księciunia, to i tak jestem pewien, że szczerze się o nią martwił. Zdziwiło mnie jednak jego z lekka nieracjonalne zachowanie, no bo niby co chciał osiągnąć galopując w stronę Lilana?

@Enevi
Również jestem bardzo ciekaw jak na całe to wydarzenie zareagują wszyscy.
Spoiler: pokaż / ukryj
Zdążyli odetchnąć po dość kłopotliwych wydarzeniach, orszak pojechał już sobie w siną dal i spokojne dni miały wrócić do Kazalm, a tu guzik! Wszystko szlag trafił, stało się to czego najbardziej obawiała się Esal. Jeśli chodzi o Erin, też jest mi jej żal, ale jak to mówią: "jak się nie wywrócisz to się nie nauczysz", myślę że Erin wyciągnie wnioski z tej niedoszłej tragedii (chyba cudem tylko Lilan nie zabił żadnego człowieka). A propos zapowiedzi zaś, cóż, to było do przewidzenia. Podejrzewam, że w kolejnym odcinku, to że Erin i Ial mają się ku sobie będzie już całkiem widoczne.

Fabuła rzeczywiście nabrała tempa. Z początku wydawało się, że stoi w bezruchu i nie wiedzieć kiedy doszliśmy do trzęsienia ziemi. Pewnie wiele osób się ze mną nie zgodzi (w tym wa-totem jak mniemam), ale stopniowanie napięcia w KnSE to mistrzostwo. Szkoła Hitchcocka jest przereklamowana, owszem, można zacząć od trzęsienia ziemi i skończyć na jeszcze bardziej wstrząsającym finale, ale odbędzie się to kosztem realizmu (oczywiście mam tu na myśli realizm w ramach wyimaginowanego świata danej produkcji). Miało to miejsce np. w Code Geassie (które tak na marginesie uważam za średnio udane anime), ja wolę jednak gdy nie robią ze mnie idioty i nie każą zapomnieć co było wcześniej, by móc przełknąć te czy inne naciągnięcia lub nadmierne sprzyjanie losu fabule. Nie sztuką jest wrzucić masę "plot-twistów" i próbować w ten sposób zwiększyć poziom dramatyzmu, czy stworzyć sielankę, a potem gwałtownie ją skończyć, sztuką natomiast jest zrobić to tak, by wydało się to naturalne. Absolutnie zgadzam się tutaj z Enevi, scenariusz w KnSE musiał być starannie zaplanowany (nic dziwnego, w końcu to adaptacja powieści), dzięki temu zmiana nastroju jest płynna i otoczka wokół serii - choć inna niż na początku - nie wydaje się obca.

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 17-10-2009, 19:00   

Odcinek 40

To się nam Erin wkopała...

Spoiler: pokaż / ukryj
Swoją drogą ciekawe, czy ktoś jej uwierzy, ale zauważyła, że Toudy, które zaatakowały Królową nie należały do Diuka. Powiedziała o tym Ialowi (btw. ładna była ta scena, kolorowe listki sobie latały... romantycznie było...), ale wszystko słyszał Kiriku i mogą być problemy. Odcinek należał do tych względnie spokojnych, ale wyczuwam w powietrzu widmo poważnych kłopotów. Podejrzewam, że burza zacznie się wraz z powrotem do stolicy i z próbą oskarżenia Diuka o spisek... Erin zamierza wszystko powiedzieć Jej Wysokości... No... Będzie zabawnie.

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 18-10-2009, 19:12   

O kurczaki... Znaczy ohjuu. Rzadko mi się to zdarza żeby anime w którym jest zero akcji zdołało przykuć mnie do monitora od początku do samego końca, a Kemono no Souja Erin się to udało w tym odcinku. To anime czyni cuda i za każdym razem mnie zadziwia. Nawet jakby nagle kolejne 10 epizodów całkowicie zeszmacili, przez dłuuugi czas będzie miało ono swoje miejsce wśród moich ulubionych pozycji. Na MAL-u mam je w ulubionych gdzieś od 2 miechów i widzę, że była to właściwa decyzja, bo od bardzo dawna nie pamiętam tak znakomitego animca.

Odc. 40

Spoiler: pokaż / ukryj
Erin zniosła to co się stało lepiej niż sądziłem i widać, że wnioski wyciągnęła. Spodobało mi się jej zawahanie gdy dowiedziała się, że królowa potrzebuje pomocy. Niczym rasowy lekarz nie chciała opuszczać pacjenta (dziecka) w potrzebie tylko dlatego, bo jakaś szycha (do tego stara) potrzebowała jej również. Dopiero po zapewnieniu, że rannym dzieckiem zajmie się ktoś inny pobiegła na pomoc głowie państwa. To samo tyczy się opatrzenia ran księciunia, nie zważała na to, że chwilę wcześniej ją molestował (swoją drogą ciekaw jestem jak zareagowałby na tamtą sytuację Ial), ale twardo wykonywała swój obowiązek, mając głęboko gdzieś osobiste urazy (nawet gdyby urażona nie była, świadczyłoby to tym bardziej o jej wielkości). Rozbawiła mnie natomiast służąca królowej, mówiąc, że Daihmiya próbował ratować jej wysokość :D. Wszystko co zrobił to wykonanie gestu dezaprobaty wobec takiego przebiegu sytuacji i przeklnięcie Duke'a.
Po raz kolejny zadziwił mnie Kirik. Kolesia lubię coraz bardziej, z początku wydawał się być ostatnią mendą z tragiczną przeszłością (czyt. sztampowym szwarccharakterem), ale okazało się że wcale taki jednowymiarowy nie jest. No właśnie, kolejna rzecz jaka podoba mi się w KnSE to to, że nie ma tu wyraźnego podziału na czarne i białe (jak to w większości serii bywa, czarny charakter jest po prostu zły, a dobry jest dobry). Tutaj bohaterowie robią złe rzeczy z dobrych pobudek (trochę to co zrobiła Erin by pod to podpadało, a jeszcze bardziej to co zrobiła jej matka, skazując swoje dziecko na bycie sierotą byle nie dopuścić do rozmnożenia Toud w niewoli) i dobre rzeczy ze złych (przede wszystkim mam na myśli Daihmiyę, prawie każdy jego "hojny" gest by pod to podpadał). Wracając jednak do Kirika, dzięki jego interwencji Erin uniknęła niewygodnych pytań ze strony księciunia, posłużył również Erin jako głos rozsądku i przypomniał o kłopotliwym ładunku (a jak to z Erin bywa, gdy jest skoncentrowana na jednej ważnej rzeczy zapomina o Bożym świecie, stąd informacja co zrobiła dotarła do niej dopiero po powrocie do Kazalm). Poza tym, albo mi się wydaje albo Erin zaczyna dla niego być kimś więcej niż koleżanką z pracy (nie w sensie ukochanej, ale raczej kogoś przypominającego mu siostrę). Nie bardzo jednak zrozumiałem co powiedział na końcu, wg tłumaczenia jakie czytałem było to "It's not fit for her to see me" czyli "nie wypada/przystoi jej widzieć mnie", ale jestem prawie pewien, że nie to miał na myśli Kirik (już prędzej uwierzyłbym, że powiedział: "nie jestem godzien by się z nią widzieć" albo "nie jestem w stanie spojrzeć jej w oczy").
Gwoździem programu jednak było rozwinięcie relacji Erin i Iala. Już teraz to trzeba by być ślepym albo dzieckiem chyba, żeby nie widzieć co się święci. Podobało mi się też to, że Ial trzyma Erin krótko ;P. "Zajmij się kobieto innymi najpierw. Tak jest!" /me czeka aż Enevi nazwie mnie szowinistą. Cóż, zgodnie z przewidywaniami w odcinku roiło się od miłosnych aluzji, ale ponieważ były one subtelne w ogóle mi to nie przeszkadzało (zgadza się to z tym co pisałem wcześniej o 38 odc.). Nie ma już chyba wątpliwości, że dzielny wojownik jest głównym kandydatem na męża Erin (i vice versa, jeśli ktoś miałby stopić lodowate serce Iala byłaby to Erin, vide pierwszy uśmiech Iala w całej serii AFAIR). Sam gest położenia ręki na ramieniu Erin wiele mówił (widać było tutaj doskonale obustronną troskę, Erin chciała jak najszybciej opatrzyć rany Iala, Ial nie chciał narażać Erin na niebezpieczeństwo ze strony ohjuu, chyba, że ktoś ma inną interpretację tego gestu). To samo tyczy się prioretyzowania zdrowia Iala ponad zdrowie innych (pierwsze co zrobiła Erin po przybyciu do rezydencji Lorda Kazalm było spytanie się o lokację w której przebywał Ial) i nazwanie go z przyrostkiem -sama (nigdy wcześniej na to uwagi nie zwracałem, ale normalnie zwracała się do niego per -san). Najbardziej wymowna była jednak rozmowa podczas opatrywania ran Ialowi:
Czekałam cały ten czas. Czemu nie przyszedłeś do mnie wcześniej? No i nazwanie ręki Iala "ważną". Może tutaj doszukuję się romantycznych aluzji niczym baba, ale raczej oczywiste jest, że ręka jest cenna dla każdego, więc po co Erin miałaby tak mówić?
Podziękowanie Iala i oznajmienie przez niego, że ufa Erin niezależnie od tego co ludzie o niej mówią, jak również reakcja Erin na te słowa nie pozostawiają wątpliwości - rodzi się tutaj miłość. Świadczy o tym również wzajemne otwarcie serc przed sobą. Zarówno Erin jak i Ial zdradzili sobie głęboko skrywane przed innymi sekrety (o przeszłości Erin wiedzieli tyle jedynie John i klauny, nie pamiętam czy Esal też). To, że Ial myślał o Erin też raczej błahostką nie jest.
Brawa należą się Erin za zauważenie braku oznakowania u Toud, szczególnie biorąc pod uwagę okoliczności w jakich to nastąpiło (nie wspominając o tym, że pamiętała informację sprzed ponad 8 lat, gdy była dzieckiem) oraz za próbę ukojenia ran poszkodowanych muzyką. Za to nagana należy się bezużytecznej księżniczce, która podobnie jak królowa nie ma pojęcia o świecie i przed obliczem problemu walnęła kimę.
Zastanowiła mnie też postawa Iala wobec rady (która swoją drogą zwaliła winę na pionków, jak miało to miejsce z Soyon, jest to zresztą na rękę księciuniowi, który pozbywając się Iala nie będzie miał problemów z załatwieniem królowej). W końcu zaczął myśleć samemu miast kierować się wpojonym kodeksem i poznał prawdziwe znaczenie słów mistrza. Zmiany w państwie są zdecydowanie potrzebne i widzę, że Erin odegra tu znaczącą rolę.

Mam pytanie jeśli można, co powiedziała Erin po tym gdy Ial oznajmił, że nie zdradzi nic nt. matki Erin, bo tłumaczenie które czytałem jest dla mnie niejasne (21 min. 30 s około). Czy Erin powiedziała, że jak spyta się o jej pozwolenie to będzie mógł rozpowiadać o tym?

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 18-10-2009, 21:20   

Odpowiedź na pytanie:

Spoiler: pokaż / ukryj
Erin powiedziała, że jeżeli będzie trzeba, to Ial może powiedzieć o jej matce :) Czyli tak jakby jeśli tak wygląda tłumaczenie, to się ciut to rozmija z oryginałem.

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 18-10-2009, 21:31   

Enevi napisał/a:
Odpowiedź na pytanie:

Spoiler: pokaż / ukryj
Erin powiedziała, że jeżeli będzie trzeba, to Ial może powiedzieć o jej matce :) Czyli tak jakby jeśli tak wygląda tłumaczenie, to się ciut to rozmija z oryginałem.

Ang. tłumaczenie brzmi (00:21:29): If it's necessary, though, please tell me, and I won't mind.". Dzięki wielkie za rozwianie wątpliwości.

No i jeszcze jakbyś mogła zerknąć na 00:21:42: "It's not fit for her to see me" to byłbym wniebowzięty :]. Bo nie wydaje mi się żeby było to właściwe tłumaczenie.

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 18-10-2009, 21:45   

Osobiście zastanawia mnie Daihmiya i jego motywy. Czy śmierć królowej by wystarczyła, by zrealizować jego plany? Ba, ogólnie mało wiemy o jego zamiarach. Kirik jako "black knight" czy też Erinowy Darth Vader daje więcej do myślenia. On ma dobry motyw, by stać po stronie, po której stoi. W jego zamiary są jasne - Rewolucja! Pytanie brzmi jaką rewolucję obiecał mu Daihmiya? Ciekawi mnie też postawa synów Duke'a wobec obecnych faktów. Daihmiyi raczej nie udało się zwerbować Nugana. Może miał nadzieję wykorzystać Shunana i jego zapędy do reformowania kraju dla swoich celów? Pewnie się dowiemy prędzej, czy później.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 6 Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group