FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 101, 102, 103 ... 157, 158, 159  Następny
  Code Geass [SPOILERY!]
Wersja do druku
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 09-09-2008, 17:01   

Virgil napisał/a:
Easnadh napisał/a:
a na pocałunek Kallen reaguje jak zatwardziały gej


A co miał zrobić? Skoczyć na szybki numer w przebieralni, zanim poszedł na spotkanie? Czy może polecieć z tekstem jak z taniego romansidła w stylu "też cie kocham ale nie możemy być razem"? Albo jeszcze lepiej "tak, twoje poświęcenie/miłość/oddanie otworzyło mi w końcu oczy, robię źle, teraz muszę poświęcić życie na obronę Love and Peace!!!"?
Nie popadaj, proszę cię, w skrajności, bo zupełnie nie ma takiej potrzeby. Bo z tego, co napisałeś, wychodzi na to, że mówimy o zupełnie różnych anime. Po pierwsze, Kallen nie mówiła nic o tym, że Lulu robi źle i żeby otworzył oczy. Po drugie, CG nie jest jakimś shoujo i pomimo wszystko pairing Lulu/Kallen opierał się na domysłach, fantazjach i nadziejach fanów, więc o miłosnych okrzykach nie może być mowy. Zmniejsz trochę natężenie ironii, bo przesadzasz, i nie rób nadinterpretacji.
Napisałam to, co napisałam, nie dlatego, że oczekiwałam dzikiego seksu na schodach wyściełanych czerwonym dywanem. Chodziło mi o oczy Lulusza. Były nieruchome. Martwe, wyprane z uczuć. Wyjąwszy ten ułamek sekundy na samym początku, kiedy wyrażały zdziwienie. Wydało mi się to strasznie nienaturalne. No po prostu nie mieści mi się w głowie, że normalny człowiek mógł okazać tak zupełny brak reakcji i obojętność w tej konkretnej sytuacji. Mógł chcieć chronić Kallen na swój sposób, ale przesadził (czy też przesadzili twórcy, chcący zrobić z Lulusza faceta twardego i nie do wzruszenia jak skała). Ogólnie scena z Kallen mi się podobała, rozwiązanie ładne, ale żeby uczynić ją trochę bardziej realną, ożywiłabym oczy Lulu, chociaż troszeczkę.

A odnośnie Rivalza - okej, może i się wydzierał, co było dość kompromitujące, ale nie usprawiedliwia to tego, że gdy Rivalz miał zostać uderzony przez ochronę, uratowała go Nina. A Lulusz nawet się nie odwrócił, żeby powstrzymać ich chociażby słowem. Och, potem wysłał po nich jakąś grupę z Lloydem na czele, tak? Ciekawa jestem tylko, jak daleko oboje by zajechali i w jakim stanie byłby Rivalz, gdyby nie Nina. Ciekawy przykład ochrony przyjaciół, naprawdę. Zresztą, odniosłam wrażenie, że Luluszowi chodziło tak naprawdę tylko o Ninę, bo w końcu to ona zbudowała broń która "zabiła" Nunnally, no i Okrutny I Mściwy Imperator Nr 99 coś już dla niej szykuje. Rivalz był tylko na doczepkę, zresztą później Lulu powiedział, żeby go wypuścić (bo w sumie po co mu on?). Shizuku dobrze napisała: to, że Lulu robi z siebie kompletnego drania, nie znaczy, że przez to osoby, na których mu zależy, nie są ranione.

Dorsai napisał/a:
Bylo pokazane w anime gdzies cialo Nunnaly? WIdzielismy na kadrach anime jak uchodzi z niej zycie?
Nie. Widzieliśmy różową poświatę ogarniającą Nunnally i jej opiekunkę, a potem wielgaśną dziurę w ziemi. Więc chyba nie jest dziwne, że część osób wierzyła w jej śmierć (w tym ja, bo to było dobre posunięcie, chociaż nie zdziwiłam się, gdy powróciła).

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 09-09-2008, 17:49   

Cytat:
resztą, odniosłam wrażenie, że Luluszowi chodziło tak naprawdę tylko o Ninę, bo w końcu to ona zbudowała broń która "zabiła" Nunnally, no i Okrutny I Mściwy Imperator Nr 99 coś już dla niej szykuje.


Nazgul: Zabezpieczyliśmy największego VIPa
Lelouch: Dobrze, traktuje ją z szacunkiem.


Jak dla mnie, cała ta maskarada „głosujcie na mnie!” w Ashford od początku była po to by zdobyć Ninę i wykorzystać jej geniusz do Zero Requiem (anty-FLEJA?).

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Shizuku Płeć:Kobieta
Trochę poza sobą


Dołączyła: 15 Lis 2006
Skąd: Z pogranicza światów
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 09-09-2008, 18:00   

Dorosai, spodziewałam się, że będe ostatnią osobą, która będzie bronić Leloucha. Naprawdę ja wprost ubóstwiam tą postać i tak jak matka dla swoich dzieci, chce by był szczęśliwy. Jednak nie mogę zamknąć oczu na to, że ewiedetnie nie podoba mi się to, co teraz robi. Jasne nigdy nie był święty, o tym wiem i kilkoma decyzjami mi podpadł. I nie boję się mu tego wytknąć. Jednak nadal chcę dla niego jak najlepiej. A najlepiej dla niego byłoby mu gdyby zrezygnował z tronu, bo prowadzi to do jego autodestrukcji. Całą serię, do tego zmierza w sumie, bo coraz to więcej krwi na jego rękach. Może też dzięki temu tak bardzo mu kibicuję, bo współczuję mu niewymownie i chcę, by po tylu angstach i dramatach w końcu znalazł chłopak spokój i szczęście. A nie uda mu się to jeśli będzie postępował tak jak w odcinku 22. Niby robi to co zwykle, ale zawsze to robił przeciwko Brytanii, ojcu w imię Nunnaly. Teraz występuje przeciwko całemu światu nie wiadomo po co? No bo czemu on to właściwie wszystko robi? Nigdy nie lubił świata polityki, obrzydło mu to w dzieciństwie, a Nunnaly wtedy uważana była za martwą. Na ojcu się zemścił. No tak w sumie radzili się z Suzakiem przez miesiąc, a to nic dobrego nie wróży. A nie chyba Lelouch chce oczyścić imię Euphie tak? Ale jak on zamirza to zrobić? Ma swój wielki plan i w sumie jeszcze nam tego nie oceniać. Nie mniej to jak wymusił swoje członkostwo w Uni, a tym samym do rządzenia światem ZDECYDOWANIE mi się nie podoba. Co on planuje? Hmmm, może jeszcze nie oceniajmy go za wcześnie. Ale jakoś trudno mi uwierzyć, że wszystko co robi ma służyć jakiemuś wyższemu ideałowi, który ma na celu dobro świata. Lulu jednak nie jest typem wybawcy czy bohatera. Może wpływ Suzaka? Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
636349
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 09-09-2008, 19:16   

W preview nowego odcinka widać Sayako (hurra! ninja maid is alive!) jak i Suzaku ubranego w jakiś chory kostium. Najciekawsza jest jednak Nunally trzymająca jakieś wielkie, migające ustrojstwo - czyżby to cyngiel uruchamiający miecz Demoklesa?
Powrót do góry
Sola Płeć:Kobieta
ryba

Dołączyła: 28 Lis 2007
Skąd: Gdańsk
Status: offline
PostWysłany: 09-09-2008, 19:49   

Jeśli o mnie chodzi to na razie powstrzymam się od jednoznacznego oceniania Lulka. Chodzi mi o to, że mam deja vu. W pierwszym sezonie Lulu stopniowo stracił moją sympatię. Punktem kulminacyjnym, kiedy w sumie się pogubiłam bo zauważyłam, że mimo iż jest on postacią tytułową to wcale tak za nim nie przepadam, przynajmniej nie tak jak na początku serii, była cała afera z Eufi. Wtedy pomyślałam sobie: to koniec! Życzę ci powolnej śmierci bydlaku. Jednak w następnym odcinku, był taki moment kiedy wstrząśnięty Lulu schował się w swojej garderobie z CC. Ogólnie rzecz biorąc był załamany. Nawet CC go przytuliła na pocieszenie, bo wyglądał tak żałośnie. Bał się spojrzeć na kogokolwiek nawet na CC bo nie chciał go przez przypadek zgeasować. I wtedy jakoś cała ta złość na niego mi odeszła. Widać było, że żałuje. Wtedy już dopingowałam mu do końca serii. Co więcej, pojawiła się nowa seria, a ja urządziłam mu radosne "witaj z powrotem" i szukałam tapet na pulpit z Luluszem.
Teraz jest podobnie. Od śmierci Shirley jego złość była coraz silniejsza i genialnie pokazał nam co angst robi z człowieka. Pokazywał swoje dobre i złe strony. Część przestała go lubić inni zastopowali z tą miłością do niego. I ja też nie ubóstwiam go tak jak to było na początku ale podchodzę do tego spokojnie. Liczę na to, że liczne zwroty akcji i momenty pokazujące jego prawdziwe uczucia i emocje zrehabilitują Lulka.

Swoja drogą miło by było gdyby tym godzinnym epizodem był film Dietharta o Zero. Wywiadu do niego mogła by udzielić CC XD. Byłby to taki prawdziwy obraz Leloucha, studenta, który przynajmniej przez chwilę był Imperatorem. Film pokazujący jego dobre i złe strony.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
2804327
cesarz vedry Płeć:Mężczyzna
Geeasowany


Dołączył: 27 Gru 2005
Skąd: na pewno nie z tego świata
Status: offline
PostWysłany: 09-09-2008, 19:55   

Ogółem powiem wam, że lulusz traci sympatie fanów, bo nie jest już populistą ;p Teraz będą go lubili tylko ci, co zorientowali się w chorych umysłach autorów. Pierwszym i poważnym idiotyzmem którzy zrobili autorzy, było zabicie euphie. Nosz... mnie to tak zirytowało, zamiast jakoś sprobowac jej wole odwrocic, to on poszedł na łatwizne. Od tego momentu, te wszystkie absurdalne rzeczy mnie nie dziwią, bo czerwoną linie, przekroczyli już w pierwszej serii.

A co do jego intencji, to myśle, że są oczywiste. Oczywiście sądze, że w ost epizodzie wszystko to co lulusz robił dla nich wyjedzie na jaw i wszyscy znowu zaczną darzyć go sympatią, niestety takie rzeczy zawsze się dzieją po śmierci głównego bohatera. I w tym momencie sie zabije bo jeśli skonczy się to śmiercią lulusza, to będzie to złe zakończenie.

ALL HAIL dobre zakończenia !

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Shizuku Płeć:Kobieta
Trochę poza sobą


Dołączyła: 15 Lis 2006
Skąd: Z pogranicza światów
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 09-09-2008, 20:04   

Według mnie akcja z Euphie było jednym z lepszych chwytów twórców anime EVER. Takiego obrotu wypadków nikt się nie spodziewał i uważam, że zrobili to genialnie. Owszem było smutno i w ogóle, ale no trzeba przyznać, że odcinek 22 pierwszej serii przejdzie do kanonu. Tak mi się zdaje.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
636349
CainSerafin
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 09-09-2008, 20:34   

Czyżby w fanklubie CG została tylko jedna osoba? Tak, ja się już wypisałem.

Odcinek 21.
Ogromny potencjał, zniszczony poprzez wstawki komediowe (Marianne gapiąca się na Jowisza z miną z jakiegoś hentaja) i trochę rozczarowujące wyjaśnienia wątków, ciągnących się od pierwszego odcinka. W sumie nie było to takie złe, jednak zniszczono największy plus CG: tajemnice. Od pierwszej serii Lelouch starał się wyjaśnić śmierć matki, a tu nagle wszystko zostało wyjaśnione, ot tak. Poza tym, dotąd jedną wyjaśnioną tajemnicę zastępowały dwie kolejne, a tu zero. No i ta paskudna grafika (dotąd seria zasługiwała na 10/10) i finałowy spinzaku.

Odcinek 22.
Eee. Ile tu było zwrotów akcji? Bunt Rycerzy, deklaracja o przystąpieniu Brytanii do sojuszu, szach-mat Leloucha i pojawienie się Demoklesa połączone z wskrzeszeniem Nunnally i rozpierniczniem Pandragona. Duzo tego!

Nie podobała mi się bitwa RycerzevsSuzaku. Bum - Suzaku rozwalił cala armie! Bum - Knight of 4, najlepszy pilot spośród kobiet-rycerzy ginie tak szybko ze zdążyła tylko coś krzyknąć! Bum - ginie Monica. Bum - po bardzo krótkiej walce ginie Bismark!
Podsumowanie. Wyglądało to tak, jakby Suzaku wygrał tylko dlatego, że miał super wypasionego mecha, pilotując którego byle głupek może rozwalać elitarne jednostki. Poza tym, skoro Albion jest mechem dziewiątej generacji, to gdzie ósma. Myślałem, że w użyciu są tylko Knightmare siódmej generacji.

Resztę odcinka oceniam dobrze. Humor (księżniczki myjące podłogę pałacu mopami to było COŚ) tym razem dobrze się wpasował w całość. Lelouch jak zawsze gra największego drania, by w kolejnym odcinku prawdopodobnie pokazać bardziej ludzkie uczucia (vide Tian Zi). Niech mi tylko ktoś wyjaśni czym się rożni przymusowe uszczęśliwianie ludzi przez "zniszczenie kłamstw świata", od przymusowego uszczęśliwiania ludzi przez zjednoczenie wszystkich państw.

A końcówka była najlepsza z możliwych (proszę nie pytać czy to ironia, bo sam nie jestem pewien). Teraz tylko czekać na (kolejny) powrót Marianne/geass Shneizela albo coś w tym stylu.
Powrót do góry
616 Płeć:Mężczyzna
From GARhalla


Dołączył: 21 Kwi 2007
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 09-09-2008, 20:53   

Shizuku napisał/a:
No bo czemu on to właściwie wszystko robi? Nigdy nie lubił świata polityki, obrzydło mu to w dzieciństwie, a Nunnaly wtedy uważana była za martwą. Na ojcu się zemścił. No tak w sumie radzili się z Suzakiem przez miesiąc, a to nic dobrego nie wróży. A nie chyba Lelouch chce oczyścić imię Euphie tak? Ale jak on zamirza to zrobić? Ma swój wielki plan i w sumie jeszcze nam tego nie oceniać. Nie mniej to jak wymusił swoje członkostwo w Uni, a tym samym do rządzenia światem ZDECYDOWANIE mi się nie podoba. Co on planuje? Hmmm, może jeszcze nie oceniajmy go za wcześnie. Ale jakoś trudno mi uwierzyć, że wszystko co robi ma służyć jakiemuś wyższemu ideałowi, który ma na celu dobro świata. Lulu jednak nie jest typem wybawcy czy bohatera. Może wpływ Suzaka? Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.


Lulu robi to wszystko, bo ukuł jakiś tajny plan, dzięki któremu Sznycel figę dostanie, a nie świat, jak to przewidywał Charlie. I nie tyle chce oczyścić imię Euphie, co sprawić, że ludzie zapomną o Księżniczce Masakry - po prostu to on zapisze swoje imię w historii jako największego zbrodniarza tamtych czasów. Udało się to Napoleonowi, to czemu ma się nie udać jemu ? Napoleon jak wiadomo, dokonał wielu czynów wielkich i krwawych, a wszyscy pamiętają jego imię. A czy ktoś potrafi wymienić choć jednego z przywódców Wielkiego Terroru bez sięgania do książek, zakładając, że nie jest historykiem, studentem historii lub maniakiem historii Francji ? To zasada, z której często nie zdajemy sobie sprawy - większy zbrodniarz przyćmiewa mniejszych, z tych mu współczesnych. Wszystkie zbrodnie wojenne trafiają na konta przywódców - dlatego wielu sadystów i maniaków, którzy urządzali sobie rzezie niewiniątek w czasach drugiej wojny światowej jest bezimiennych - wszystko zapisało się na konto Hitlera i Stalina, a oni przyćmili większość zwyrodnialców, których chowali pod swoimi skrzydłami (dobra, są wyjątki, np. Joseph Mengele). Lulu planuje to samo. Jeżeli jego plan pójdzie dobrze, za sto-dwieście lat w podręcznikach do historii ludzie wyczytają, że największym zbrodniarzem tamtych czasów był Imperator Lelouch vi Britannia, drugi był Schneizel, a trzeci Suzaku (o ile nie zapiszą odpalenia FLEI na konto Sznycla), albo Zero, jeżeli nie zostanie ujawnione, że on i Lulu to ta sama osoba. Na Euphie nie starczy miejsca. Zamiast uczyć się o masakrze jaką szalona Euphemia wywołała wśród tysięcy niczego się nie spodziewających Japończyków, młodzi znajdą co najwyżej wzmiankę o tym w ciekawostkach na marginesie.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
cesarz vedry Płeć:Mężczyzna
Geeasowany


Dołączył: 27 Gru 2005
Skąd: na pewno nie z tego świata
Status: offline
PostWysłany: 09-09-2008, 21:34   

Aczkolwiek ja i tak zostaje z luluszem do końca, nie ważne jaki będzie ennding, i jakie czyny jeszcze zrobi. To tak, że od pierwszego odcinka ta postać mi się spodobała, i chyba nigdy nie przestane jej lubić. Ba można powiedzieć, że w penym sensie to mój idol.

Tak więc ALL HAIL Lelouch Lamperouge

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dorsai Płeć:Mężczyzna
wieczny student


Dołączył: 24 Cze 2008
Skąd: Sosnowiec
Status: offline
PostWysłany: 09-09-2008, 21:53   

Robespierre, Danton.... Wystarczy? Studiuje ekonomie, jestem scislowcem i nie jestem maniakiem historii Francji, chociaz lubie historie, ale liceum skonczylem 4 lata temu i duzo rzeczy juz zapomnialem :P Bylo kilka wielkich postaci w rewolucji francuskiej poza Napoleonem, ktore kazdy powinien znac... Ale fakt- Napoleon byl i zawsze bedzie wielki, a Lulu nie chce oczyszczac imienia Euphie, bo wie, ze to juz niemozliwe, ale tylko sprawic, ze ludzie zapomna... Chociaz nazywanie Napoleona zbrodniarzem to duza przesada... Nie wszystkie jego czyny mozna uznac za moralnie poprawne, ale wojna rzadzi sie swoimi prawami, a zeby zmieniac swiat trzeba poswiecic swoja osobe oraz wlasna wrazliwosc...
Podobnie jest wlasnie z Lulu...

W pewnym momencie odnalazl nadzieje na to, ze jednak moze wszystko skonczy sie dobrze (odcinek, w ktorym puszczali stuczne ognie na dachu szkoly), ale w ktoryms momencie drugiej serii powiedzial chyba do Milly, ze chyba jednak do tego nie dojdzie...

Jedyna sciezka, ktora moze kroczyc, aby pokonac Shneizela i uratowac swiat przed nim jest wlasnie ta, ktora kroczy... CC juz na samym poczatku mu powiedziala, ze kroczac ta sciezka straci wszystko co kocha... I nie chodzi tu oczywiscie o smierc bliskich mu osob, bo nawet jesli przezyja to on wybierajac sciezke krola skazal sie na samotnosc, bo tylko w ten sposob moze wygrac... Tak jak np ludzie wyberajacy niesmiertelnosc tez wybieraja samotnosc i nie ma przed tym ucieczki...

Dlatego Lulu musial uwiezic swoje wlasne twory, czyli Zakon i Uni oraz zmusic je do przyjecia Brytanii, a tym samym przejac nad nimi wladze... Shneizel ciagle dzialal, wiec Lulu nie mial duzo czasu i musial przede wszystkim zlikwidowac zagrozenie walki na dwa fronty (ze Shneizelem i Unia/Zakonem), a w sposob pokojowy ciagneloby sie to za dlugo (juz Zakon stawial warunek, ze Brytania zostanie przyjeta tylko jesli nie bedzie miec wiekszosci glosow)...
Dlatego nie mogl na oczach wszystkich obywateli podbiec do swoich przyjaciol i wyjasniac im dlaczego jest imperatorem itd itp...

Shizuku a czy Lulu w ktoryms momencie powiedzial, ze chce zostac Imperatorem dla samej przyjemnosci rzadzenia? Czy mozna w tym momencie z cala pewnoscia stwierdzic, ze gdy pokona Shneizela nie zrezygnuje z jakikolwiek sposob z tronu (tez doprowadzajac do sytuacji, ze ludzie sami go zdetronizuja)?

Przestancie dzielic swiat na dobro-zlo, czarne-biale, bo tak on naprawde nigdy nie wygladal i nigdy nie bedzie... Postacie jednoznacznie zle lub dobre to bardzo nieliczne wyjatki, a wsrod tych zlych i tak wiekszosc to po prostu swiry... W tym anime poza Nunnaly czy Euphie nie ma prawie wogole zadnych postaci jednoznacznie zlych czy dobrych...

Wszystko co sie teraz dzieje w tym anime jest konsekwencja tego co bylo na poczatku CG... Lulu jest dalej ta sama postacia, a jego czyny sa konsekwencja wyboru, ktorego dokonal na samym poczatku swojej drogi... Za to miedzy innymi go lubie i zdania na jego temat raczej nigdy nie zmienie :)

Cytat:
Odcinek 21.
Ogromny potencjał, zniszczony poprzez wstawki komediowe (Marianne gapiąca się na Jowisza z miną z jakiegoś hentaja) i trochę rozczarowujące wyjaśnienia wątków, ciągnących się od pierwszego odcinka. W sumie nie było to takie złe, jednak zniszczono największy plus CG: tajemnice. Od pierwszej serii Lelouch starał się wyjaśnić śmierć matki, a tu nagle wszystko zostało wyjaśnione, ot tak. Poza tym, dotąd jedną wyjaśnioną tajemnicę zastępowały dwie kolejne, a tu zero.


CainSerafin z reguly tak bywa, ze pod koniec danego anime wyjasniane sa kluczowe tajemnice... Moze nie zauwazyles, ale zostalo tlyko kilka odcinkow do konca... Jak mozna miec o to pretensje?
Z kontekstu tego co napisales wydaje mi sie raczej, ze masz zal o to, ze to anime sie konczy.... Ale do tego pewnie sie nie przyznasz :P Ja sie np do tego przyznaje :)

_________________
Przedziwna pogoda ogarnęła mą duszę, podobna tym słodkim rankom wiosennym, których używam całym sercem. (...) Ach, to tak uciska serce! A jednak być niezrozumianym to los takich jak my!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
1379302
VonHusarz Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 26 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 09-09-2008, 22:23   

Napoleon to akurat jeden z najwspanialszych przywódców dziejów, potrafił sam ruszyć do szarży na czele swoich oddziałów pod nawałą ognia prowadząc ich do zwycięstwa. Lulusz to bardziej taki Hitler, człowiek inteligenty i mający pewien cel który jednak z czasem rozmywa się w morzu okrucieństw. Ohh jakie wspaniałe anime możnaby nakręcić o wojnach Napoleońskich, 2 braci jeden legionista drugi powiedzmy w armii carskiej, wielkie bitwy, śmierć no i Napoleon :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Okis Płeć:Mężczyzna
AAA yo self


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Tychy
Status: offline
PostWysłany: 09-09-2008, 22:32   kic

Skoro fabuła się plącze a najlepsze wątki są systematycznie niszczone przestawiam swoja wesołą twórczość. Lol ja ma taki pomysł na następne odcinki mianowicie Nunnaly jest tu główną mścicielkom :P Wykorzystała brata by zemścić się za swoje kalectwo to ona jest naprawdę tą niegodziwą osobą.
W końcu krew rodziców zobowiązuje . Uknuła cały misterny plan razem z blodaskiem ,ale on też zostanie wykorzystany i zabity . Na końcu kiedy Lulek zrozumie ,że siostra go zdradziła/wykorzystała i zniszczy świat :P
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dorsai Płeć:Mężczyzna
wieczny student


Dołączył: 24 Cze 2008
Skąd: Sosnowiec
Status: offline
PostWysłany: 10-09-2008, 01:26   

VonHusarz gorszego porownania nie mogles wymyslic?? :) Poczytaj troche ksiazek historycznych, bo naprawde ciezko czasami czytac twoje posty...

Hitler byl od poczatku porabanym swirem... Zreszta ciezko komus kto od malego dziecka jest bity i maltretowany przez ojca, a samemu bije swoja siostre wyrosnac na porzadnego czlowieka :)

Zauwaz, ze Lulu od poczatku twierdzil, ze to nie ludzie (Brytyjczycy) sa winni obecnej sytuacji, a Imperium Brytyjskie i walczyl z panstwem, a nie z ludzmi... Oczywiscie Hitler postepowal podobnie, tak?

_________________
Przedziwna pogoda ogarnęła mą duszę, podobna tym słodkim rankom wiosennym, których używam całym sercem. (...) Ach, to tak uciska serce! A jednak być niezrozumianym to los takich jak my!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
1379302
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 10-09-2008, 10:02   

Zostawcie historię w spokoju, co ona wam zawiniła?

Z ciekawostek:
http://www.freeimagehosting.net/image.php?7c27c43d4a.jpg - Jego wysokość w KFC.
http://www.animate-shop.jp/ws/commodity_param/ctc/cg/shc/0/cmc/4093781 - jeszcze więcej lelouchowatego Curry, tym razem o smaku Rollo.
http://annellivanov.deviantart.com/art/Ore-wa-ZERO-97384174 - lelouchowa cola.
http://yuki-maru.deviantart.com/art/Zero-96789557 - lelouchowe batoniki
http://kyumori82.deviantart.com/art/Coke-Geass-96749668 - cole o smaku Leloucha, C.C., Jeremiaha i Dietharda.
http://coco-zutarafan.deviantart.com/art/cg-craziness-for-laughs-96756546 - to mnie powaliło na łopatki.

I wreszcie:
http://willowguy.deviantart.com/art/Code-Geass-Plot-Twists-97220049 - oto jak powstają kolejne odcinki CG.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 102 z 159 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 101, 102, 103 ... 157, 158, 159  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group