FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
  Sukkuby Bambosha-premiera! (Quest)
Wersja do druku
Alira14 Płeć:Kobieta
Wielkie Prych


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Draminion gdzie normalnym wstęp wzbroniony!;)
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 14-03-2004, 22:19   Sukkuby Bambosha-premiera! (Quest)

Ponieważ wielu się niecierpliwi, kiedy zacznie się film, już teraz pokażemy widzom prolog do niego^^.
*wyłącza się światło*
*reklamy od sponsorówXD*
*i...prolog!*

_________________
"Lepszy jest brak weny niż bycie Chuckiem Austenem"


Daria - Czy kiedykolwiek nasz wygląd nie wpływa na to jak nas oceniają?
Jane - Kiedy oddajesz organy do przeszczepu, no chyba, że to oczy

Daria, 2x06 -"Monster"


Ostatnio zmieniony przez Alira14 dnia 20-03-2004, 20:56, w całości zmieniany 4 razy
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3270122
Serika Płeć:Kobieta


Dołączyła: 22 Sie 2002
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 14-03-2004, 22:24   

*GULP* Ja się tylko starałam... Ha! Zwalę na opieszałość pani reżyser :D

A teraz start :)

Podczas gdy przyszłe Sukkuby Bambosha i Aniołki Distanta przygotowywały się do niezwykle ważnej misji, po zamczysku Mr. Evila krzątała się drobna postać. Najwyraźniej nie przeszkadzał jej wiatr zawodzący za oknem (no dobra... Za jak za, jeśli między okiennicami są TAKIE szpary, to całkiem spory procent tego zawodzenia dostaje się do wewnątrz. Najwyraźniej biedak po prostu załamuje się stanem stolarki okiennej). Nie zrażał jej obsypujący się tynk, odsłaniający ciemne, zimne, kamienne ściany, nie robił na niej wrażenia piorun raz na jakiś czas przeszywający niebo za oknem, nie zwracała uwagi nawet na kręcące się pod sufitem komnaty ogromne nietoperze... Miała za to całkiem spore pokłady entuzjazmu.
- BUAHAHAHAHAHAHAHAHAAAAA!!! - roześmiała się obłąkańczo, na chwilę przestając się pochylać się nad wielką, zakurzoną ksiegą. - Nie, zaraz, to chyba miało być inaczej... MUAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!... Albo nie... Może z rozpędu? Hehehehehe... Hahahahaha... BUAHAHAHAHAHAHA!!! Klejnot, teraz dobrze?
- A była jakaś różnica? - ziewnął purpurowy smoczek wylegujący się na skraju wielkiego stołu z wyrytym na blacie pentagramem.
- No wiesz co? - prychnęła oburzona, zatrzaskując ksiegę. "101 porad dla początkujących czarnych charakterów" - głosił tytuł. - Weź, zapal na chwilkę światło!
- A kto jeszcze pół godziny temu mówił, że w mrocznych, tajemniczych zamczyskach wolno korzystać wyłacznie ze świec wytopionych podczas pełni ksieżyca?
- Ćśśśś... Nikt przecież nie widzi! - znalazła na scianie przełącznik i pod sufitem zaświeciła zakurzona żarówka smętnie zwisająca z kilku drutów. - A ja muszę pomalować paznokcie!
W słabym świetle żarówki-czterdziestki (to film niskobudżetowy, czego chcecie?) potencjalny widz mógł wreszcie przyjrzeć się wcieleniu zła. Była, jak przystało na porządną Władczynię Ciemności przyobleczona w tonę koronek, buty na wysokich obcasach głośno stukały o kamienną posadzkę, a twarz zdobił typowy gotycki makijaż - biała twarz, oczy podkreślone na czarno, bordowo-czerwona szminka... Nie ma co, ciekawie się to wszystko komponowało ze smarkatą blondyneczką męczącą się z lakierem, który za żadne skarby nie chciał się odręcić.
- Kleeeeejnooot... Powinniśmy kupić nowy, ten jest przeterminowany o jakieś pół wieku! A ja MUSZĘ przecież mieć czarne paznokcie!
- Ty lepiej popraw makijaż, bo się rozmazałaś.
- GDZIE?! - dziewczyna z paniką w oczach rzuciła się do lustra. - Jesteś wstrętny, oszukujesz! T_T
- Ucz się od mistrza - smoczek wypiął jej rozdwojony języczek. - I zmień pseudonim, ten mnie dobija...
- Nie marudź, Lady Dark brzmi bardzo stylowo! - zaproestowała i wyłożyła się jak długa w zbyt wysokich obcasach. - Przynajmniej nikt nie będzie miał wątpliwości, jaka jestem mroczna! - dodała, podnosząc się i masując stłuczony tyłek.
- Oryginalne...
- Nie musi być oryginalne, ma budzić paniczny strach w oczach moich wrogów! Sam dźwięk mojego imienia niech odbiera im oddech...
- Ze śmiechu?
- Uważaj... - -" Jeszcze chwila, a dołączysz do NICH! A dzisiaj mamy mutagenezę nieukierunkowaną!
- Że co?... ^^"
- Nooo... Traktujesz obiekt jakimś świństwem i czekasz, aż coś mu zmutuje. Cokolwiek - metoda zapewniająca niespodzianki! ^.^
- A tego przypadkiem nie widać dopiero w następnuym pokoleniu?
- Czepiasz się szczególów, to nie jest produkcja naukowa! >_< Zreszta co za różnica, najwyżej je rozmnożymy... Właściwie jakiej płci są bamboshki?
- Zajrzyj im pod podeszwy - -" Czym je zmutujesz?
- Eeeee... Lampy UV nie mamy... Bromku etydyny nie mamy... Nic nie mamy - -" Znowu dostaną resztki z kolacji!
- Powinno podziałać znakomicie... - westchnął Klejnot, poważnie sie zastanawiając, co on tu właściwie robi. - A tak właściwie, co robi ten twój braciszek?
- Najwyraźniej postanowił zostać sprzątaczką... Po licha mu miotła?

Po co Mr. Evilowi Moderatorska Miotła?
Czy Lady Dark uda się pomalować paznokcie na czarno?
Co zaplanuje dla naszych dzielnych bohaterów?
I co najważniejsze - CO NA KOLACJĘ?
DOWIECIE SIĘ W NASTĘPNYM UJĘCIU! ^____^
(na serial nie pozwolono, ale Lady Dark nie poddaje się tak łatwo!)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
1051667
Alira14 Płeć:Kobieta
Wielkie Prych


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Draminion gdzie normalnym wstęp wzbroniony!;)
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 14-03-2004, 22:28   

(i teraz powinna być scena jak Mr. Evil porywa miotłę, moderatorki to odkyrwają i wzywają Disa i Bambiego na pomoc a ci kontaktują się ze swoimi drużynami (Bambi z sukkubami przez pejcze-komunikatory a Dis...przez aureolki^^v. - to w nawiasikach to tylko sugestia reżyserkiXD)

_________________
"Lepszy jest brak weny niż bycie Chuckiem Austenem"


Daria - Czy kiedykolwiek nasz wygląd nie wpływa na to jak nas oceniają?
Jane - Kiedy oddajesz organy do przeszczepu, no chyba, że to oczy

Daria, 2x06 -"Monster"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3270122
Alira14 Płeć:Kobieta
Wielkie Prych


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Draminion gdzie normalnym wstęp wzbroniony!;)
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 22-03-2004, 18:02   

Wiecie, mam genialny pomysłXD
Niech ktoś zacznie to pisać i nieważne kto!!!!!!!!
Prawda, że genialny?XD

_________________
"Lepszy jest brak weny niż bycie Chuckiem Austenem"


Daria - Czy kiedykolwiek nasz wygląd nie wpływa na to jak nas oceniają?
Jane - Kiedy oddajesz organy do przeszczepu, no chyba, że to oczy

Daria, 2x06 -"Monster"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3270122
raflik Płeć:Mężczyzna
Fenomen na jedną noc


Dołączył: 14 Lip 2002
Skąd: Z nicości swego akademickiego pokoju
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 22-03-2004, 19:52   

THADAM
<Sala wypelniona po brzgi.. kazdy ma juz kupe popcornu i innego swinsta ktoremu zamierza posiwecic swoja uwage. Bo Popcorn idealnei smakuje gdy sie je go podczas jakiegos seansu. w przeciwnym razie traci juz smak. Wresczie wszyscy usiadli... nie chcieli ryzykowac wstania kiedy jacys Fanatycy wniesli na sale kilka CKM-ow i oglosili ze beda strzelali do tego kto im ekran zasloni... Nage swiatla zgasly... ale podnosly sie glosy oburzonych kobiet :P No coz.. Maniery slabna.. Ekran stal sie czarny.. a nastepnie pokazal sie obraz piekny i sielankowy...
N: Dawno temu... nim bylo Ponure zamczysko, i psychopatyczny mr_Evil Wszystko bylo inaczej...
<w tle grupka dzieci w wieku przedszkolnym... wyraznie wyrozniajaca sie nieco starsza dziewczynka ubrana podobnie do Lady Darc XD>
L: Sluchajcie sczeniaki! Kazano mi sie wami opiekowac...
Dzieci: Eeee
L: CISZA!!!! Macie sie bawic w te bzdurne zabawy i gry, a ja tym czasem ide poprawic makijaz(XD)
Mr: Alez siostrzyczko...
<Z tlumu wyszedl maly sliczny chlopczyk>
L: ZAMKNIJ SIE!!! I NIE MOW MI SIOSTRZYCZKO!!! DLA CIEBIE JESTEM LADY DARC KHEHEHEHEHEH... nie to nie tak... <wyciagla z kads karte> Khe hem BUHAHAHAHAH...
<opusczamy teraz grupke bawiacych sie dzieci i udajemy sie w dalekie miejsce, do przekletej wiezy, w ktorej mieszkal bardzo stary i nikczemny Mag>
Mag: Moje zycie powoli gasnie... ale niemozliwe jest zeby ksiaze zla i terroru odszedl.. musze znalezc nastepce, ktoremu przekaze swoja moc czynienia zla... <podszedl do Lustra i spojrzal w nie.. ujrzal grupke dzieci wsrod nich przyszlego Mr_evila...>
M: Tak... to ten... on bedzie moim nastepca MUWUHAHAHAHAH.. trzeba sie pozbyc jego dobrych uczuc i spotegowan w nim zlosc i gniew... wtedy moja dusza wejdzie w jego cialo a wtedy on przejmie cala moja moc!!! Tylko do tego bedziue mi potrzeba ofiara...
<Spojrzal jescze raz w lustro i zobaczyl dziewczynke w wieku dzieci chodzaca gdzies po parku...>
Mag: To jest to. MUWUHAHAHAHAHAH
<Uzyl swojej zlej mocy.. i straszny Wicher porwal dziewczynke... uniosl ja w miejsce grupki>
MM: AAAA......<lup>
Mr: Och.. Kim jestes i co tu robi.... <Kiedy Mr_evil. Jr(XD) zobaczyl dziewczynke, kolana sie pod nim ugiely, serce zadygotalo mocniej, on sam zaczal sie pocic... (Nie nie zachorowal na Grype XD)
MM: Co.. gdzie ja jestem??? Kim wy jestecie...
Mr: Ach.. Moja ksiezniczko... oto ja twoj unizony sluga....
<Dziewczynka zaczerwnienila sie>
MM: Och ty moj rycerzu...
<juz mieli rzucis sie w objecia kiedy nagle niebo poczerwnienialo.. Mloda LADY DARC byla zbyt daleko, i zbyt zajeta poprawianiem makijazu ze nic nie zauwazyla. Nagle z nieba strzelil piorun... zapalil sie i z ognia pojawil sie Stary Mag.
Mag: BUHEHEHEHEH MAM CIE MLODOCIANY ROMEO... BEDZIESZ W PRZYSZLOSCI DOSKONALYM KSIECIEM ZLA!!!
<wystawil rece, a z nich wyyskoczyly Blyskawice i oplotly dziewczyne...>
Mr: Co ty z nia robisz.. ZOSTAW JA!!! BO POSKARZE SIE SIOSTRZE!!!!
Mag: Buhahahaha... co mi twoja siostra zrobi... Patrz na cierpienia twojej dziewczyny...
<Mala dziewczynka dygotala z bolu...>
MR: Ach NiE!!!!!! <Maly chlopak rzucil sie na Zlego Maga, ktory czekal na ten moment...
MAg: MAM CIE!!! MOTULUS!!!
<Blyskaice przybraly szkarlatny odcien... i zmienily dziewczyne w Miotle, z jedynym swoim rodzaju raczka, ktora miala wyryte serce, a nastepnie wystrzelil ja w gore... Mlody MR. zobaczyl te miotle zanim odleciala... byla to ostatnia recz jaka zobaczyl bedac dobrym dzieckiem... Mag wystrzelil promienie w jego strone... On sam zaczal wypusczac z siebie czerwony dym, ktory uformowal sie na ksztalt Monstra i wniknal on w chlopca... Natychmiast wyrosly mu szpony z rak, twarz sie zdeformowala... wygladal strasznie... a Po magu zostaly tylko jego stare szaty... Mr_Evil odwrocil sie wstrone przestraszonej grupy dzieciakow.. i blyskawicznie wpadl miedzy nich.. rozpoczela sie rzez... po chwili sam Mr_evil stal... chrapiac straszliwie... Po chwili poszedl on w strone swego domu... wokol bylo pelno krwi...

_________________
Hollogram Summer - The Night of Wallachia

Fenomen na jedną noc
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 22-03-2004, 20:59   

Tym czasem....
Evil Kochał Modelatorską Miotłe. Kochał ją najbardziej na świecie. A był typem człowieka który jak kochał to musiał to mieć. Sam.. zajęty lub zbyt niezgraby by uprowadzić miotłę, posłał najemnika....



To co robiły Aniołki można nazwać krótko: bezwstydne obijanie się. Daerian odbijał paletka małą piłeczkę, Vanny czyściła skrzydła i plastikową pozłacaną tanią farbą aureolkę (budżet troszkę niski ^^') Aria natomiast leżała rozwalona na trzech fotelach i drapiąc sie skrzydłem po brzuchu chrapała.
- ARIA!- sykła Vanny- opanuj sie z tymi odgłosami!
Aria podniosła sie lekko,, rozłożyła skrzydła mlaskając przy tym głośno wzieła do rąk pilot i ciągłym klikaniem przełańczala z kanału na kanał w czarno-białym telewizotku. Daerian westchnął zrezygnowany gdy poraz kolejny zbuntowana piłeczka nie trafiła na paletkę. Vanny ze znudzenia wyrywała sobie pióra, Aria sie zapowietrzyła i wypluła herbatę.
- brudzisz podłoge...- zwróciła jej uwagę Vanny.
- NO ŻESZ!- poraz kolejny Daerian nie odbił piłki.
- choćcie tu!- zatrzepotała ze znerwowania skrzydłami młoda demonica.
- co?... O ŻESZ! MIOTŁA! MIOTŁA!- w ekranie był pokazany mały ciemny pokój i jakiś człowiek w kominiarce, który właśnie znikał z pola widzenia razem z modelatorską miotłą.
- gdzie ta piłka....?
- eh... nudny ten kanał - Aria ze znudzeniem spojrzała na guziki pilota szukająć TVN, gdy nagle zdzieliła ją aureolą Vanny.
- głupia! ukradli miotłę!
- nie było tam fabuły...
- Musimy powiedzieć to modelatorką!
- Gdzie moja piłka...? T_T
- i mało sławnych aktorów...
- TRZEBA POINFORMOWAC DISA!
- do tego nie oglądałam od początku...
- moja piłka T_T.. dziewczyny pomóżcie mi...

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 22-03-2004, 21:25   

Na nocnym niebie co chwila było widać jakiś cień lecący w nieokreślonym kierunku. Cień trzymał coś w rękach.
-po cholerę mu ta miotła??? sprzątać mu się zachciało???? no to akurat w tym zamczysku by się przydało. Ale dlaczego właściwie to ja musze kraść, ja jestem od ochrony, a nie kradzieży. Nie mógł Noire posłać, a tak jest u psychiatry znowu ma depresję. Ach ciężkie jest życie mordercy coraz ctrudniej o prace, płace są niskie, a i urlop cięzko dostać...
Tak rozmyślając cień wracał do zamku. Starając się omijać samoloty.

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 23-03-2004, 11:59   

Cień wracał do Zamku, starając się omijać samoloty, nie wzioł pod uwagę tylko jednego...

Chen, za kulisami Zeg pracował nad efektami specjalnymi.
- Piorunus! Piorunus! Piorunus! - wykrzykiwał dziarsko wymachując różdżką, którą odebrał jakiemuś czarnowłosemu bachorowi w okólarach i z blizną na czole - Piorunus!

Jedna z błyskawic trafiła przemykający Cień, który znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie.

- Aaaaa - zawył i uderzył o ziemie...

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 23-03-2004, 12:28   

Tajemnicza, odziana na czarno postać skrada się korytarzem. Jej cień pada na Miotłę Moderatorską. Ekran robi się czarny, słychać alarm i przerażone krzyki.
Moderatorzy patrzą w miejsce, gdzie jeszcze przed chwilą stała miotła...
Na biurku z dębowego drewna dzwoni telefon. Podnosi go odziana w biąłą pancerną i lekko przykurzoną rękawicę dłoń.
-Halo, tu Agencja Sukkubów Bambosha. Przyjmujemy wszelkie zlecenia o pozytywnym charakterze. Nasze honorarium to... CO!!!!???? MIOTŁĘ MODERATORSKĄ!!!!! Oczywiście, że przyjmujemy zlecenie. Zaraz wyślę grupę operacyjną na miejsce. <Bamb podniosi Pejcz-komunikator i wystukuje numery Agentek Do Wyjątkowo Specjalnych Zadań Specjalnych>
W innym miejscu...
Na błekitnym, nanitowym biureczku uaktywnia się ekran laptopa.
Distant <naciska klawisz i włacza ekran rozmowy>: Tu Agenda... To jest Agencja Aniołków Distanta. Przyjmujemy wszelkie wyjątkowe i dobrze płatne zlecenia, zwłaszcza o nienegatywnym charakterze. Nasze honorarium plus stała opłata... Co? Miotłę Moderatorską? Ależ oczywiście, uczynimy wszystko co możliwe, aby ją odzyskać. Wynajęliście już Sukkuby? Nie ma problemu, moi agenci nie wejdą z nimi w konflikt. Zostawią ich daleko z tyłu, jak zwykle...
<Dis podnosi szczerozlotą aureolę i wystukuje kod alarmowy> Agenci, mam dla was zadanie.

Zupełnie gdzie indziej:
Moja ukochana, nareszcie jesteśmy razem! Przemów do mnie! O miłości moja! - miotła nie odpowiada.
Niedaleko:
Ten głupiec w końcu zdobył miotłę... Teraz mogę zrealizować mój plan...
A jeszcze kawałek dalej:
Ała... Ostatni raz podejmuje się pracy wykraczającej poza obowiązki... Przez tydzień nie będę mogła usiąść...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 23-03-2004, 21:43   

Xellas trzymając kompresy z lodem na swoim siedzeniu przygląda się przez chwile Mr.Evilowi:
<cicho do siebie>jednak nie zamierza sprzątać <głośno do szefa>Mistrzu co zamierzasz zrobić na pewno już odkryto, zniknięcie tej Miot..tfu Twego Skarbu??

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 24-03-2004, 09:39   

Zawsze "świetnie" poinformowany Bambosh łapie za pejcza i wysyła sygnał z ukrytą wiadomością do swoich sukkubów.

Xeniph: Słyszałyście coś? -zwraca się do Inai i Chimieri, które przed lustrem poprawiały >czyt.pacynkowały< swój wygląd.
Inai: Jakieś brzęczenie... a co?
X: Może nowe zadanie?
I: Znowuuu....?
Ch: Ileż razy można?
Xeniph wyciąga pejcza spod wielu..eee... oryginalnych damskich ciuszków.
X: Nowe...
Ch. i I.: Nigdy nie mamy wolnego czasu!!!
X: Ostatnie zadanie było ...naprawdę dawno...
Ch: Dbasz o szczegóły!^^
I: To co tym razem?
X:Miotła Moderatorska!!!!!
Ch i I: 0_0 Co z nią?
X: Została porwana, ale...
I: Pachnie forsą!!! *_*
Chimieria z uśmiechem pokiwała głową.
I: Skąd ten skubaniec... to znaczy nasz szef^^ bierze informacje
Ch: Ma podsłuch... u nas też...^^
X:... ale nie tylko my będziemy nad tym pracować.
-Kto jeszcze?
X: Aniołki ...
I: Znowu będą się plątać!!!!
X:Nic nowego.
I: Wyjątkowo pesymistycznie dziś myślisz.
X:....
Ch:: ^^" No to idziemy...
I: 5 sekund na przebranie się^^!!!!!
X: Znam te wasze 5 sekund...= =
Po 5 sekundach
Ch:Udało się!
I: Hy, hy... Sukkuby wkraczają do akcji!


tymczasem gdzieś tam...
Dis: Do cholery!!! Aria, Daerian, Vanny odbierzcie tę wiadomość!!!!!!!^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 24-03-2004, 10:00   

Daerian: Areolka znów brzęczy. <Chowa się w prywatny Podwymiar> Tu Daerian. Zgłaszam się na rozkaz. Proszę o padanie celu misji i koordynatów miejsca rozpoczęcia misji. Tak, tak... zabrać Vanny i Arię przez astral dla przyspieszenia podróży? Oczywiście. Już ruszam. Pustka, czeka nas robota.
P: W końcu... zaczynalo się robić nudno...
Daerian:<w przebiera się w strój służbowy><przechodzi przez astral i zabiera już gotowe Vanny i Arię na miejsce zbrodni>
A: Aniołki znów szybsze od Sukkubów!
Tymczasem jakieś 10 km od siedziby Moderatorów:
Inai: No nie, tan grat znowu nawalił! <kopie dziwny pojazd Xena>
Xen: Ostrożnie, to da radę szybko naprawić... w ciągu jakiś 3 godzin...
Ch: Chyba szybciej będzie na piechotę...

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Inai Nerse Płeć:Kobieta


Dołączyła: 22 Wrz 2003
Skąd: Cytadela
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 24-03-2004, 10:08   

Inai: Cholerne Aniołki! To na pewno oni! Na pewno zepsuli nam pojazd, żebyśmy nie mogli się dostać na miejsce!
(Trochę dalej Daer ogląda kawałek silnika, który przed chwilą wypadł mu spod peleryny – O, skąd to sie tu wzięło?)
Inai: Dobra... No to... teleport ^^
Xen: Mam tylko nadzieję, że to NIE JEST Dzika magia?!
Inai: Eeee... a jeśli? ^^”
Xen: To ja ide na piechotę!!!!!!
Chimi: No nie przesadzaj, co ona niby może takiego zrobić...
Inai: :> No właśnie, co się może takiego stać... :>
Xen: A co, jak sie zmienimy w krowy? ==
Inai: Wiesz... o takim efekcie nigdy nie słyszałam... nie, to niemożliwe.
Xen: Uffff...
Inai: Najwyżej w wiewiórki :>
Chimi: Tak, dobry kawał...
Inai: Kawał...? :>
Chimi: ... To nie był żart? ^^”
Inai: Nieeee... :> <zaczyna inkantację>

Tymaczasem Aniołki zaczynają już zbierać informacje... (PS. prosimy Ari o napisanie, JAKIE poszlaki mogą znaleźć :P)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 24-03-2004, 11:12   

Ch: Inai mam lepszy pomysł!!!!! Weźmiemy stopa.^^
I: Super!
Ch: Zaczynaj!^^
I: Czemu ja?
Ch: Bo... a tak sobie...
Inai wychodzi na pobocze, wystawia nogę i macha ręką. Zaraz zatrzymuje się czerwony ferrari.
I: Cześć misiu, podwieziesz nas? *robi słodkie oczka do kierowcy*
Facet: Spoko meleńkie.^^
Inai z Chimerią wskakują do przodu z zły Xen do tyłu.
Ruszają.
F: To co tu robicie ślicznotki?
I: Zabieramy twój wóz^^
F:Co?
Inai i Chimeria perfidnie wywalaja faceta z auta.
i: Nie będziemy stosować wyszukanych form pozbywania się facetów przed zadaniem.^_^
Chimeria siada za kierownicą.
I: Eee... masz prawko?
Ch: A po co mi?^^
Inai i Xen: Gulp!^^"""""""""""
Ch:Jedziemy!!!!
Chimi dodała gazu i z prędkością światła dotarli na miejsce.
Tam ujrzeli już Aniołki.
Aria: Patrzcie kto dołączył... -powiedziała cierpkim głosem.
Daer: Sukkuby co nie stać na pożądny transport. Brecht, brecht!!!
inai: Spadajcie...wrrr.... ciekawe kto popsuł naszego Xenomobila ^^?
Aria: Toż nie my no nie?
Ch: Jaaasne.... z tego co pamiętam mamy sobie nie wchodzić w drogę.
Aria: Więc spadajcie stąd.
I: Nie my...WY!!!!
WRAU!!!!!!!!
X:Nie obejdzie się bez użycia drastycznych środków...
Chimeria popatrzyła na niego z chytrym uśmiechem. Wyjęła swoją torbę i zaczęła w niej grzebać.
Ch: Aria.... wiesz co tu mamy demonku?
A: ????
Ch. i I.: CHOMIKI!!!!!!!!!!!!!!!!^___________________^
X: Odpowiednio uodpornione na ogień.^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Satsuki Płeć:Kobieta
Fioletowy Płomyczek


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Aaxen, zamek Elieth ves Aeriei nad Morzem Płaczu
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 24-03-2004, 12:19   

Facet, którego dopiero co wyrzucono z samochodu podniósł się z gorącej szosy. Otrzepał się a złote oczy błysnęły w słońcu.

- Mogły być trochę delikatniejsze - mruknął do siebie i zamienił się w kobietę.

Poszedł sprawdzić co tam u treserów chomików

- W tym filmie przydałoby się trochę akcji - mruknęła do siebie patrząc na klatkę z chomikami. Machnęła dłonią

Małe zwierzątka pokazały błyszczące, czerwone ślepia bez białek. Uśmiechnęły się złowieszczo pokazując ostre siekacze. Po chwili wyglądały już tak jak zawsze

- Heeeeej! Chomiki do ujęcia! - wrzasnął ktoś w oddali. Satsuki odsunęła się i zajęła czymś innym - jakby nigdy jej przy zwierzątkach nie było

- MWAAAAAAAHAHAHAHAHAAA!! - zaśmiałą się w myślach

_________________
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust twych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 4 Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group