FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 77, 78, 79 ... 525, 526, 527  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 09-05-2009, 17:56   

Morg napisał/a:
Wiesz, ja mam z tym jeden problem - nic o tym świecie nie wiem oprócz tego, że (...)
No to się chyba rozczarujesz, bo za wiele się nie dowiesz, nawet biorąc pod uwagę wszystkie odcinki. Tym niemniej mnie w WR bardzo odpowiadały te niedopowiedzenia. Masz szkic świata, ale szkic wykonany mocną ręką, solidną krechą. Masz dobre podstawy, a resztę możesz sobie dorysować i dopowiedzieć sam. A nie wszystko kawa na ławę, hej ho.

Morg napisał/a:
Bohaterami są wilki, więc rzecz jasna, że poświęca się im więcej uwagi, niemniej... widzę na razie też ludzi, ale nie widzę relacji pomiędzy ludźmi, a wilkami, tzn. nie mam pojęcia jaki jest stosunek jednych do drugich, bo psychola z psem i strzelbą traktuję jak patologię, a Tsume jest zbyt ekscentryczny, żeby brać go jako przykład.
Stosunku między wilkami a ludźmi (traktowanymi jako ogół) nie ma i nie będzie, bo ludzie w wilki zwyczajnie nie wierzą. Z pewnymi wyjątkami. A relacje pomiędzy wilkami i tymi wyjątkami będą przedstawione, jak najbardziej, chociaż ograniczać się one zazwyczaj będą do słów: "nieufność" i "tolerowanie".

Morg napisał/a:
niemniej nie widzę tu tego poszukiwania raju o którym czytałem w recenzji. (...) Nikt natomiast nie szuka go na poważnie. Albo inaczej - widać, że na poważnie szuka go Kiba, jednak nie raczył na razie powiedzieć nic więcej (czemu ucieka, czemu go szuka, do czego tak naprawdę dąży i czym jest dla niego honor).
Poczekaj jeszcze trochę, potem możliwe będzie, że od ciągłego maniakalnego wspominania Raju bądź Chezy rozboli cię głowa. I sam sobie jesteś winny, ale ci machnę lekkiego spoilera -
Spoiler: pokaż / ukryj
Kiba jest Wybrańcem (w jednym z końcowych odcinków w pewnym wzruszającym momencie wspomina o tym Hige) i szuka Chezy i Raju bo idzie za głosem swojego instynktu, chociaż go nie rozumie, ale to przecież w końcu zwierzę, więc inaczej nie może. Pozostałe wilki mają swoje priorytety i idą za Kibą z tego czy innego powodu, ale z czasem zaczynają trochę wierzyć, chociaż, jak wspominałam, pewnie instynktownie wyczuwają, że tak naprawdę z Rajem związany jest i będzie tylko Kiba. Nie mogę pisać jaśniej, bo będzie większy spoiler.

A poza tym, co byś chciał, żeby wszystko było wyjaśnione od razu w pierwszym odcinku, tak hop siup? Na tym to ma właśnie polegać, że dowiadujemy się pewnych szczegółów powoli, a innych w ogóle się nie dowiadujemy.

Zdaję sobie sprawę, że na przykład Nanami wyjaśniłaby to wszystko lepiej, ale "Wolf's Rain" mam przemaglowane dość szczegółowo, z różnych stron i na różne strony (za sprawą Nanami właśnie), więc... ^^'

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 09-05-2009, 18:23   

Eh... po kolei. Widać odnosząc się w poprzednim poście tylko do tego co napisał Ysen i do niczego więcej wprowadziłem kilka nieporozumień. :)

Cytat:
No to się chyba rozczarujesz, bo za wiele się nie dowiesz, nawet biorąc pod uwagę wszystkie odcinki. Tym niemniej mnie w WR bardzo odpowiadały te niedopowiedzenia. Masz szkic świata, ale szkic wykonany mocną ręką, solidną krechą. Masz dobre podstawy, a resztę możesz sobie dorysować i dopowiedzieć sam. A nie wszystko kawa na ławę, hej ho.


A nie rozczaruję się, bo i nie tego oczekuję. Ten cały długaśny akapit był tylko odpowiedzią co do stwierdzenia Ysena o "PRLu bez opieki socjalnej", czego ja po prostu, przynajmniej na razie, nie widzę. I tak, wiem że porównanie rządzi się swoimi prawami i domyślam się o co chodziło, niemniej - nie widzę tego.

Easnadh napisał/a:
Stosunku między wilkami a ludźmi (traktowanymi jako ogół) nie ma i nie będzie, bo ludzie w wilki zwyczajnie nie wierzą. Z pewnymi wyjątkami. A relacje pomiędzy wilkami i tymi wyjątkami będą przedstawione, jak najbardziej, chociaż ograniczać się one zazwyczaj będą do słów: "nieufność" i "tolerowanie".


Hmm... ujmę to tak, to co widzę ze strony ludzi na temat wilków podoba mi się w tym sensie, że jest to całkiem sensowne. Miałem na myśli właśnie kontakty bezpośrednie, a moje odniesienie się do owej Dziewczynki, Której Imienia Dalej Nie Pamiętam wyrażało mój własny, prywatny zawód (a nawet nie zawód - zwykła ciekawość jakby to wyglądało), natomiast nie było zarzutem co do serii - scenarzyści poprowadzili to całkiem logicznie, a że w sposób nieco inny, niż to co bym chciał (odnoszę się w tym momencie do tego jednego, króciutkiego tak naprawdę, wątku, bo na moją ocenę całości serii takie rzeczy nie wpływają), to cóż - tak czasami bywa i w sumie tak jest chyba lepiej. Co nie zmienia faktu, że co sobie ponarzekam (niezbyt dużo zresztą) na mały fragment (bo, broń Jeżu, nie na całość), to moje.

Easnadh napisał/a:
Poczekaj jeszcze trochę, potem możliwe będzie, że od ciągłego maniakalnego wspominania Raju bądź Chezy rozboli cię głowa. I sam sobie jesteś winny, ale ci machnę lekkiego spoilera -


Spoilera ominę - mam jednak co do serii spore nadzieje i zaspoilerowywać się, nawet lekko, nie będę. :) A jeśli rozboli mnie głowa, to będę na to narzekał - na razie jestem ciekawy, co jest raczej symptomem pozytywnym.

Easnadh napisał/a:
A poza tym, co byś chciał, żeby wszystko było wyjaśnione od razu w pierwszym odcinku, tak hop siup? Na tym to ma właśnie polegać, że dowiadujemy się pewnych szczegółów powoli, a innych w ogóle się nie dowiadujemy.

Ależ oczywiście - chodziło mi tylko o motywacje. Nie wiem jak inni, ale jeśli miałbym za kimś uciec w niepewną przyszłość, to chciałbym przynajmniej znać jego motywacje, tymczasem ci dwaj (Toboe i Hige), nie zadają na razie żadnych pytań, a nie wygląda na to, żeby sami coś wiedzieli. Bo to, że poszli rozumiem - Toboe jest trochę naiwny, a Hige się ogólnie mało czym przejmuje, ale żeby sami ciekawi nie byli.... I bynajmniej nie czynię z tego zarzutu, bo cztery pierwsze odcinki ledwie tylko wprowadzają w historię i bardzo możliwe, że na przykład w piątym odcinku takie pytania zaczną mimochodem w stronę Kiby padać.

Co do tego, że nie dowiadujemy się wszystkiego - owszem, ja to rozumiem i akceptuję z całą konwencją oraz nic przeciwko temu nie mam. Niemniej wydaje mi się, że tajemnicą jest (albo powinien być) sam Raj, a nie motywacje Kiby... a jeśli te ostatnie też są tajemnicą, to pozostali powinni się zaciekawić. I znowu - to są moje spekulacje, nie zarzuty. Odpowiedzi na nie nie oczekuję, bo wolę sam się dowiedzieć jak się wszystko dalej potoczy, niż zaspoilerowywać. :)

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 09-05-2009, 18:46   

Cytat:
Nie wiem jak inni, ale jeśli miałbym za kimś uciec w niepewną przyszłość, to chciałbym przynajmniej znać jego motywacje


Jesteś wilkiem;p? Eaś słusznie wzróciła uwagę na kwestię instynktu - akurat w tej serii nieracjonalne postępowanie jest logiczne. Mój pies raczej też nie wie czemu szczeka na nową lodówkę albo foliową torebkę.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 09-05-2009, 18:53   

... ... ... fakt, słuszna uwaga. Pardon, zapomniałem o tym, prawdopodobnie dlatego, że chodzą przez większość czasu jako ludzie. Tak, jeśli to wziąć pod uwagę, to to ma ręce i nogi.

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 09-05-2009, 21:31   

Ysen, on doskonale wie czemu, bo to jest nowe/nieznane/trzeba o tym poinformować stado i poczekać na reakcję :D

A z aktualnie oglądanych rzeczy... Rany dawno nie zdarzyło mi się tu pisać, swoją drogą w ogóle dawno nie zdarzyło mi się pisać czegoś dłuższego więc sobie popozwalam.

K-ON, odcinek 6
Radosnej głupawki ciąg dalszy. Patrząc na Yui i Ri...Ri...tsu? tą od perkusji... nie mogę się powstrzymać od skojarzeń z Tomoyą i Sunoharą. Dokładne klony, aczkolwiek trudno powiedzieć, która jest która, bo łączą cechy obu panów, z brakami w inteligencji... Ale co ciekawe wcale mi to nie przeszkadza. Moja odporność na kawaii panienki jest wyjątkowo wysoka. Nauczycielka nadal mi się podoba, a główne bohaterki... Przyznam się, że czasami mnie nieco drażnią. Aczkolwiek występ miały całkiem ładny, poza tym chórkiem zachrypniętej Yui, tragedia. Zarżnęli całkiem sympatyczną piosenkę Mio. Stroje pominę wymownym milczeniem, natomiast scena finałowa koncertu mnie troszkę zabiła... Pantsu... i ten jeden błysk... Aż mi się jej żal zrobiło. Ogółem całkiem sympatyczne anime i podoba mi się. Ale ja lubię takie specyficzne wesołe panienki, bawią mnie.

Valkyria! Ha! 5 odcinek! Nie mogę, ja nie mogę już tego spokojnie oglądać, muszę przelać gdzieś moje uczucia. Ta seria jest boska, jest tak absurdalnie radośnie głupia, że opadają mi łapki. Naprawdę jestem w szoku, ale seria podoba mi się przez beznadziejną głupotę. Nie umiem tego określić inaczej, to jest tak beztrosko, radośnie głupie... Ale tak cholernie mi się podoba... Najpierw świnię wywęszyli i od razu "Szpieg!". Potem się okazało że świnia ma skrzydełka (jak Ghost Hunt kocham użycie określenia "a świnie latają" na np idiotyzm przy tym anime byłoby poważnym nieporozumieniem...) i przez tą świnię odkryli sposób na zajęcie tego czegoś co tam mieli zająć. Nie wiem czego, nie zwróciłam uwagi, bo kwiczałam radośnie do, przeuroczej skądinąd, świnki. Albo idą na miejsce walki i Faldio czy jak mu tam sobie wesoło podrywa Alicję. Zresztą, jak rany, to co oni tam wyprawiają to jest jedna wielka komedia. To nawet dla mnie, osoby która byłaby w stanie przyjąć za prawdziwe nieprawdopodobne bzdury było idiotyczne... Aczkolwiek sama osobiście kibicuję temu pairingowi, bo oboje bohaterów jest tak głupich i sztampowych, że z uśmiechem im życzę radosnego użerania się ze sobą. Fizykę pomijam, bo po pierwsze średnio się znam, a po drugie może faktycznie część zjawisk nie działa tak jak ja sobie wyobrażam. Podsumowując, ta seria mi się naprawdę niesamowicie wręcz podoba i bawi mnie jak mało która komedia. Absurd, idiotyzm, sztampa i to wszystko teoretycznie śmiertelnie poważne, ale w zasadzie to widać to puszczanie oka twórców. Tak pewnie częśc osób podchodzi do Gundama. Cieszę się, że mogę też sama doświadczyć tych uczuć, bo przy Daburuo mi średnio wychodziło. Ale tutaj se ne da. Genialne pomysły na te "plany" Welkina to już jest osobna historia, jego reakcje zresztą też. Aczkolwiek ja go częściowo rozumiem, zboczony biolog. I pomyśleć, że na początku byłam bardzo sceptyczna, bo jak zobaczyłam tą durną tsundere i bohatera fajtłapę wszechświatowego to mi się źle zrobiło. Ale Alicja jest taka urocza, ma śliczne SDeczki, i jak na tsundere dobra jest, 5 odcinek a razem ze swoim pairingiem "już widzieli swoje nagie ciała i bieliznę..." Jeden z bardziej rozbrajających tekstów w całym anime dotąd. Urocze. Puhi!

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 10-05-2009, 16:15   

Eden of the East 5 - fajny odcinek, fajny, w dalszym ciągu najlepsza seria sezonu. Dostajemy nową postać, prawdziwą femme fatale, psychopatkę z klasą - milutko, słodka jest. Ale pojawia się też pierwszy zgrzyt. Muzyka - nie mogę powiedzieć, że jest zła (bo nie jest) ale... Kenji Kawai, niestety. Po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu, że jest raczej sprawnym rzemieślnikiem niż artystą - brakuje temu soundtrackowi polotu, jest taki bezpłciowy, nijaki. A szkoda, bo niektóre sceny aż proszą się o lepsze podkreślenie - ta w końcówce odcinka, z pocałunkiem, mogłaby być naprawdę piękna... A tak muzyka jest o poziom niżej od całej reszty. Szkoda.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 10-05-2009, 16:17   

Cytat:
Kenji Kawai, niestety. Po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu, że jest raczej sprawnym rzemieślnikiem niż artystą - brakuje temu soundtrackowi polotu, jest taki bezpłciowy, nijaki.

Vampire Princess Miyu z muzyką tego człowieka widziałeś?
Powrót do góry
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 10-05-2009, 16:39   

Wczoraj z ciekawości zerknąłem na Eden of the East. Przez cały czas, nie wiedzieć czemu (oczywiście PRZED obejrzeniem) byłem przekonany, że to szojec...

Obejrzałem, opadła mi szczęka, dociągnąłem do 5 i obejrzałem dzisiaj resztę. Świetna seria, przychylam się do opinii, że to najlepsza seria sezonu. I muzyka *__* Kenji Kawai *__* nigdy nie uważałem pana za rzemieślnika i tą serią tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że jest naprawdę świetny. I właśnie ostatnia scena tego odcinka (no, prawie ostatnia) niesamowicie mi się podobała, właśnie ze względu na muzykę. A opening (tak, wiem, że to nie Kawai) też jest boski, zarówno graficzne jak i muzycznie. W endingu muzyka trochę mniej mi się podoba, za to graficznie cudo! Zdecydowanie doskonała seria do wyczekiwania z niecierpliwością na kolejny odcinek.

_________________
...


Ostatnio zmieniony przez Vodh dnia 10-05-2009, 16:42, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Paweł Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 25 Gru 2008
Status: offline
PostWysłany: 10-05-2009, 16:40   

Eden of the East 5 - do soundtracku nie mam żadnych zastrzeżeń, nawet uważam, że pasuje wręcz idealnie do tych mumunkowych postaci. Sam odcinek interesujący, nowa postać intrygująca, a pozostali bohaterzy jak zawsze tajemniczy i niezwykle sympatyczni. Zastanawiam się, czy skupiać się na fabule czy na związku dwojga naszych bohaterów. Uwielbiam to anime, nie wiem dlaczego, ale naprawdę ję lubię.

K-ON 5 i 6 - trochę zaczyna mnie to już męczyć. Nawet nie powiem, że to przez nadmiar moe, a raczej nadmiar infantylności i głupoty. Dziewczęta nie tylko wyglądają młodo ale i tak też się zachowują, czy to aby na pewno jest liceum? Z całego odcinka 6 podobał mi się tylko występ i bynajmniej nie chodzi tu o warstwę muzyczną. Sensei faktycznie trochę tę serię rozruszała, ale na bliższą metę, to kobieta zdaje się mieć z lekka zachwianą psychikę. Postaci są jakie są, niestety fatum Fuuko coraz bardziej daje się we znaki. Najbardzielj lubię Mugi, w zasadzie nie jestem w stanie stwierdzić dlaczego. Oglądać będę oglądał, ale trochę mnie to anime zawiodło.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 10-05-2009, 17:01   

Grisznak napisał/a:

Vampire Princess Miyu z muzyką tego człowieka widziałeś?

Niet, a powinienem? Może sprawdzę, z ciekawości, ale jeśli jest równie przereklamowane pod tym względem co Fate/Stay night, to będę zirytowany. Pan Kenji potrafi od czasu do czasu wyprodukować prosty, chwytliwy temacik i "muzykę tła" (z naciskiem na "tła"), ale na tym koniec - nie wyobrażam sobie, powiedzmy, orkiestrowej kompozycji jego autorstwa na poziomie tego, co komponuje np. Hisashi. Do tego muzyka w Edenie wywołuje to nieprzyjemne wrażenie, że "gdzieś to już słyszałem...". Ale to chyba nie jest temat na takie dyskusje...

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 10-05-2009, 20:51   

Śmiem twierdzić, że VPM to jego największe osiągnięcie. Owszem, Yoko Kanno czy Yuki Kajiura, opcjonalnie Nobuo Uematsu biją go na łeb, na szyję, ale tam się akurat wykazał.
Powrót do góry
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 10-05-2009, 20:54   

Eden of the East, serialu odcinek 2

Akira... Mało jest naprawdę charyzmatycznych i pełnych uroku osobistego bohaterów. Mało jest kup kresek, które potrafią mi wywołać na twarzy taki ciepły, rozczulony uśmiech. Mało jest głosów, które mówiąc "co?" potrafią rozpuścić wszystko w środku. Mało jest osobników, którzy nawet obierając ziemniaki będą wyglądać niesamowicie czarująco... I ten cholernik, główny bohater się tym wszystkim może poszczycić. Rasowy ekshibicjonista z poczuciem humoru i czymś jeszcze, co sprawia, że nie dziwię się głównej bohaterce, że ją do niego ciągnie, sama bym robiła to co ona... Naprawdę bohater, jakiego nie spotyka się codziennie i w którym z miejsca, za jedno spojrzenie, za jeden gest można się zakochać na zabój. Poza tym seiyuu też ma tu wiele do powiedzenia (dosłownie i nieco mniej dosłownie) i nie należy zwalać wszystko na wygląd. Zresztą nawet nie o wygląd tu chodzi (tu mam jedno ciekawe spostrzeżenie, ale o nim za chwilę), ale o zachowanie. Jakkolwiek głupio to zabrzmi, z mniej więcej tego samego powodu podoba mi się Akira i Nayuki z Kanona. Mniej więcej na tej samej zasadzie działa moja sympatia do obydwu postaci. Aczkolwiek Nayuki jednak z Akirą trudno porównywać, bo jednak inaczej się traktuje osobników płci męskiej i żeńskiej (to jest niesprawiedliwe, ja też bym chciała się czasem zachowywać jak on!). A tak apropo chara designu, niesamowicie mi się to anime skojarzyło z Honey & Clover. Akira to cały Morita dla mnie, pomijając już nawet to, że zachowują się czasem podobnie i być może stąd też moja ogromna sympatia do Akiry (zgrzyta mi to imię potwornie...). Zresztą jak zobaczyłam ending to też momentalnie skojarzenie miałam z H&C. Ciekawa jestem czy jestem odosobniona w swoich odczuciach i skojarzeniach? Na temat fabuły i tego co się dzieje dosyć trudno mi się wypowiadać, mogę wspomnieć jedynie, że oczywiście jak widać podoba mi się szaleńczo.

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 11-05-2009, 21:08   

Salva napisał/a:
Ciekawa jestem czy jestem odosobniona w swoich odczuciach

Zależy których :) Mnie na przykład wprawdzie, jak łatwo się domyślić, nie rozpuszcza w środku na jego widok, ale faktem jest, że to świetna postać. Niby nic nadzwyczajnego w jego zachowaniu nie ma, po prostu podchodzi do tego wszystkiego co się dzieje na luzie i ze zdrowym dystansem, a jednak... Coś sprawia, że faktycznie tego pana nie sposób nie polubić.

W temacie:
Tears to Tiara 5. Boszsze, głupawki ciąg dalszy. Tajemniczy i zasłonięty przepaską na oczko zwiadowca z lasu to genialny pomysł, a jeszcze fajniejsze jest to, jak z tego lasu wyskakuje. A pan Arawn do niego z łuku - jak do kaczki, padłem. Zwiadowca oczywiście jest bardzo sprytny i zamiast dać się złapać wykonuje taktyczny odwrót w dół. Z urwiska. Rozumiem, że to jest anime, że jeszcze chwilę temu ten człowieczek wyskakiwał kilka metrów w górę, ale błagam, powinny być jakieś granice. I radosne skakanie z urwisk powinno być za tymi granicami.

Basquash, czy ktoś oprócz mnie to ogląda? W teorii nie wygląda najlepiej - sportowa shounenówka, target to młodzieńcy poniżej piętnastego roku życia, składa się z mechów, product placementu i Cycków (z wielkiej, bo nie o konkretną parę albo o kilka par tu chodzi, ale o ideę)... Ale jest całkiem przyjemne. Widać budżet - tła są przewspaniałe, a animacja robotów ładna. Postaci niczego sobie - przede wszystkim warto zaznaczyć, że nawet przy sporej ilości podskakującego w stanikach pań fanserwisu, nie ma tu żadnych niedorozwiniętych/nieporadnych/biedniutkich moe i nawet siostrzyczka głównego bohatera jeżdżąca na wózku (i przy okazji będąca jego Traumą Z Przeszłości) ma charakterek, bywa naprawdę fajnie wredna (ech, gdyby Nunnaly w CG tak zrobili - marzenie...). W roli głównej kolejny wrzaskliwy kurdupelek, przekonany o tym, że jest panem świata. Do tego cycata pani mechanik, srebrnowłosy bizon - antropomorficzna personifikacja pojęcia "lans" (imię też mu nieźle dobrali - Iceman Hotty), wojownicza blondyneczka - amazonka szukająca sobie ogiera do rozpłodu (dosłownie! na szczęście, główny bohater odpadł w przedbiegach) i równie nieletnia, co kjutna księżniczka. Choć i tak najlepsze pojawiło się w ostatnim odcinku - tajemniczy bisz z klasą w białym garniturze, spokojnie pykający... nie, nie fajeczkę,
Spoiler: pokaż / ukryj
bańki mydlane XD
Fabularnie bez jakichkolwiek ambicji, ale jak na tego typu produkcję jest świetnie zrobione.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 12-05-2009, 11:38   

Hanasakeru Seishonen 5 - Li Ren przekwalifikował się na pastora albo na coś w tym stylu. Biała sukienka... Aż przypomina mi się pewna sukienka, w której mag z WoWa narzeka, że ludzie tacy jak on są zmuszeniu do noszenia kiecek. A ten tu z własnej woli pomyka w białej kreacji. No cóż, za to Kajika ma względnie dobry gust do strojów, co muszę po tych kilku odcinkach przyznać. Względem jednak jej zachowania, wszystkie starsze bizony pasują do niej jak pięść do nosa, jedynie lokalny Suzaku zdaje się stanowić odpowiedni wybór.

Co poza tym? Księciunio Iwan rodem z solarium, z wielgachnym kolczykiem w uchu (na drugi go stać?) i jego cut służący. Trzymanie sokoła (czy innego orła) w sypialni jest nader ciekawym pomysłem. Na sam koniec zaś Miłośnik Białych Kiecek wyszedł na niezłego drania.
Powrót do góry
demiCanadian Płeć:Mężczyzna
Analogia stosowana.


Dołączył: 22 Sty 2009
Status: offline
PostWysłany: 12-05-2009, 21:43   

Higurashi no naku koro ni Rei ep 1

Moje bogi! Takiego nagromadzenia absurdów nie było we wszystkich poprzednich odcinkach razem wziętych włączając w to live action movie!

_________________
Kolorowe groszki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
7040209
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 78 z 527 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 77, 78, 79 ... 525, 526, 527  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group